Pierwsza polska strona WWW powstała w Instytucie Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego w 1993 r.
Paweł Wimmer Moje internetowe początki wiążą się z osobą niedoszłego prezydenta RP, czyli Stanisława Tymińskiego - dzięki temu wspominam go ciepło jako jednego z prekursorów Internetu w Polsce, a nie jako ekscentrycznego kandydata do roli zbawcy narodu. Gdzieś pod koniec 1994 czy na początku 1995 r. kupiłem sobie modem o oszałamiającej prędkości 2400 bps (dzisiaj moja 2-megabitowa Neostrada jest 800 razy szybsza), by móc łączyć się z BBS-ami, przede wszystkim z Maloką założoną właśnie przez Tymińskiego. W którymś momencie Maloka wprowadziła ciekawą usługę, właściwie swoisty bonus - raz na jakiś czas goście Maloki mogli się łączyć za jej pośrednictwem z Internetem - był to, o ile mnie skleroza wieku średniego nie myli, jakiś amerykański chat.
Dopiero w kwietniu 1996 r. pojawił się publiczny dostęp do Internetu poprzez numer TPSA, ale dodzwonienie się na sławny numer 0-202122 było prawdziwą sztuką - czasem trwało to i pół godziny, bo numer był notorycznie zajęty, ale ekstaza po usłyszeniu pi, pi, pi, piiiiiiiiii była niemal erotycznej natury - a koszt był wprost rujnujący, póki nie dorobiłem się stałego łącza w ramach SDI.
Co zabawne, jeszcze w pierwszej połowie lat 90. moja ówczesna redakcja, czyli PCkurier, korzystała intensywnie z płatnego serwisu CompuServe, skąd raz na jakiś czas nieznanymi mi drogami przychodziły elektroniczne paczki z newsami, które wykorzystywaliśmy intensywnie w serwisie informacyjnym pisma.
Gdy na horyzoncie pojawił się Internet i zaczęto o nim coraz głośniej mówić, głowiłem się stale, na jakiego diabła nam jakiś Internet, skoro CompuServe tak dobrze działa. No ale szybko zostałem wyprowadzony z błędu...
|
reklama
|
KOMENTARZERedakcja IDG.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
W sumie tak krótki czas a taka zmiana jakościowa. Zobaczicie jak wiele sie zmieniło od tego czasu. Świat jest zupełnie inny. Jakie obłożenie mają szkoły informatyczne, zupełnie inaczej niż wcześniej
równocześnie 15 rocznica wysłania pierwszego spamu :D
Podobno Rafał niezłe laski mu wysłał.
To przed nami juz tylko moze byc lepiej ... roboty holografy istny matrix :)
15 lat... jak to szybko mineło. Pamiętam swój pierwszy kontakt z netem. Poszedłem do Miejskiego Domu Kultury, gdzie był zorganizowany pokaz. Trzy kompy podpięte modemami 9600 do linii 0202122 ;) ppp/ppp i przeglądanie stron zapisanych w notatniku :) Pierwsza strona którą otworzyłem była to www.playboy.com. Wypieki na twarzy i niesamowita radość z potęgi sieci.
Spóźniłem się tylko 3 lata. W 1994 rozgryzałem budowę TCP/IP odpalając pierwszy router KA9Q na pc386. W trakcie pierwszej sesji telnet, gdzie zgłosił się serwer w Sydney i mogłem pracować na kompie w Australii, czułem się podobnie jak 10 lat wcześniej,gdy dostałem paszport i wizę do RFN. Ping do tego kompa w Sydney wynosił ponad 2500 ms. Ach stare czasy...
Jak widać, informatycy mają dość wąskie horyzonty i umiejętności myślenia :-) Nikt by się nie spodziewał, że pierwszy serwer powstanie w Instytucie Fizyki.
"Podłączenie Polski do Sieci możliwe było dzięki dotacji w wysokości 1 mln starych zł."
Absolutnie nie zgadzam się ze zdaniem, że "najstarszym zachowanym polskim śladem w Internecie jest e-mail z Hamburga, będący odpowiedzią na list elektroniczny wysłany wcześniej z Polski (jest on datowany na 23 sierpnia 1991 r.)". W tym czasie część pracowników Instytutu Cybernetyki Technicznej Politechniki Wrocławskiej, a w szczególności Zakład Podstaw Cybernetyki i Robotyki, już dawno korzystał z poczty elektronicznej. W czerwcu roku 1990 dr Witold Paluszyński nawiązał kontakt z duńska grupa użytkowników Unixa, która pozwoliła nam łączyć się przez telefon ze swoimi serwerami protokołem UUCP i wymieniać pocztę z Internetem. W lipcu to uruchomiliśmy, kupując w tym celu modem 2400 baud, i na początku sierpnia poczta ruszyła (mamy np. zachowany e-mail z 8 sierpnia). W Internecie pocztę do nas adresowało się w stylu: witold%amargosa@dkuug.dk
Hello, nice site! |