Google: damy ci edytor tekstu
11 marca 2006 00:31 Jarosław Ochab
Na razie Microsoft raczej nie musi obawiać się dramatycznego spadku sprzedaży pakietu Office. W przypadku webowego edytora tekstu - tak jak i innych usług świadczonych w modelu ASP - bardzo istotna jest kwestia bezpieczeństwa dokumentów. Nie chodzi tutaj oczywiście o problem ich archiwizacji. Backup w Writely dokonywany jest automatycznie co 10 sekund. Największą barierą jest kwestia poufności informacji. Takiemu gigantowi jak Google łatwiej będzie przekonać klientów o bezpieczeństwie ich dokumentów (zwłaszcza tych przechowywanych na odległych serwerach), niż małej i mało znanej spółce Upstartle. Google nie pomogą w tym jednak doniesienia o "szpiegowskich zapędach" firmy - m.in. o opisywanej niedawno "kontrowersyjnej" funkcji zaimplementowanej w aplikacji Google Desktop.
Komentarze (5)
- Enn
- 2006-03-11 13:39:41
Używam writely.com już oddawna. Naprawdę świetne narzędzie.
- mario
- 2006-03-11 16:21:28
Genialna sprawa dla kogos kto pisze magisterke..etc, pozar powodz, a praca jak byla tak jest:)
- nobody
- 2006-03-11 21:24:41
mario: piszesz sobie magisterke a Google ja wszystkim udostępni - nie pomoze ani powodz ani pozar :P
- jarek
- 2006-03-13 07:23:34
mozna przeciez napisac w normalnym edytorze i zorbic kobpie na plytce ftp czy serwerze pocztowym, to tez chroni od powodzi i pozaru
- nick...
- 2012-03-17 05:45:42
Nice review Andy. I took a look at this eaelirr today and I'm well impressed. I hadn't realised you could publish straight to you blog neat.I think I'm going to start using this as it means I can modify and work on documents from anywhere without worrying if it's on my laptop, desktop, work, etc, very useful. It will seem strange backing up documents TO my local PC!
4M Zrób to sam Sprytny robot
Hipnoza zrzuć kilogramy bez diety
Pobierz bezpłatnego e-booka 


