Napisy do filmów znikną z Sieci?

PC World 13 grudnia 2005 14:00 Daniel Cieślak
Być może już wkrótce z Internetu znikną największe polskie serwisy udostępniające napisy do filmów - www.napisy.info i www.napisy.org. Przyczyną jest łamanie przez nie praw autorskich wydawców filmów. Sprawa miała swój początek w piątek, kiedy to z serwisami skontaktował się dyrektor artystyczny firmy Gutek Film - Jakub Duszyński. Zażądał on usunięcia napisów do wydawanych przez GF filmów (w przeciwnym razie zagroził podjęciem odpowiednich kroków prawnych). W obliczu tych żądań serwis Napisy.info złożył broń - strona co prawda działa, ale nie można z niej pobrać żadnych napisów. Administratorzy Napisy.org na razie wstrzymali się z decyzją o zamknięciu. "Nie zaczęliśmy "świętej wojny" z internetowym piractwem. Jeśli ktoś zerwie Ci zegarek z ręki mówiąc, że robi to dlatego, gdyż zegarki są za drogie i nie stać go na własny, to na pewno będziesz starał się go powstrzymać i nikt nie nazwie tego "świętą wojną ze światową przestępczością". Po prostu walczymy o swoje prawa" - mówi Duszyński.
"To nie jest tak, że oto firma Gutek Film rozpoczęła wielką krucjatę przeciwko internetowemu piractwu - denerwuje mnie, że większość mediów tak przedstawia tę sprawę" - powiedział nam Jakub Duszyński. "Swój początek miała ona kilka dni temu, gdy kilku osobom przedstawiłem nasze plany wydawnicze na najbliższe miesiące - zostałem wyśmiany, bo okazało się, że wszystkie te filmy można już od kilku tygodni ściągnąć z Sieci, z napisy.info i napisy.org wziąć polskie napisy i obejrzeć. Dlatego też w piątek zadzwoniłem do administratorów obu serwisów i zażądałem zaprzestania naruszania naszych praw wynikających z zakupionych przez nas licencji i umieszczania w serwisach napisów do naszych filmów. Mam do tego pełne prawo - jako polski wydawca posiadamy wyłączne prawo udzielone przez producenta filmu do eksploatacji w okresie licencji filmu na terytorium Polski utworu w polskiej wersji językowej. Zaznaczam - domagałem się przede wszystkim usunięcia napisów do naszych filmów, a nie zamknięcia serwisów. Poinformowałem także, że jeśli warunki te nie zostaną spełnione, podejmiemy odpowiednie kroki prawne" - relacjonuje przedstawiciel Gutek Film.

W czasie rozmowy Jakub Duszyński kilkakrotnie podkreślił, że jego działania nie są elementem żadnej skoordynowanej akcji wymierzonej w serwisy z napisami - jego celem było jedynie powstrzymanie nieautoryzowanej dystrybucji materiałów do których prawa ma Gutek Film. "Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że to nie jest tak, że zaczęliśmy "świętą wojnę" z internetowym piractwem. Jeśli ktoś zerwie Ci zegarek z ręki mówiąc, że robi to dlatego, gdyż zegarki są za drogie i nie stać go na własny, to na pewno będziesz starał się go powstrzymać i nikt nie nazwie tych działań "świętą wojną ze światową przestępczością". My jesteśmy w dokładnie takiej samej sytuacji - po prostu walczymy o swoje prawa" - tłumaczy Duszyński. Dyrektor artystyczny firmy napisał również list otwarty w tej sprawie, w którym dokładnie wyjaśnia powody swoich działań - jego pełną treść przedstawiamy na końcu tekstu.

Komentuje Małgorzata Borychowska z firmy Best Film.
Popieramy działania firmy Gutek Film zmierzające do zamknięcia stron internetowych zawierających napisy do filmów w formacie DivX. To chyba oczywiste - jak dystrybutor filmowy nie popieramy jakichkolwiek działań nie zgodnych z prawem, a prawa do dystrybuowania polskich wersji językowych filmów posiadają ich dystrybutorzy.

Zjawisko piractwa filmowego oraz muzycznego to trochę walka z wiatrakami. Zagraża naszym interesom. Zamknięcie jednego czy dwóch serwisów oferujących polskie napisy do filmów nie rozwiąże problemu. Natychmiast pojawią się kolejne, które będą oferowały tę samą zawartość. Nie można zmienić mentalności ludzi, którzy właśnie w ten sposób chcą oglądać filmy. Znacznie większy problem to sieci umożliwiające wymianę nielegalnych plików, sieci peer-to-peer. Bardzo trudno jest im przeciwdziałać. Nie jesteśmy do końca upoważnieni do ścigania piractwa, od tego są inne instytucje zajmujące się ochroną praw autorskich autorów i wykonawców, jest policja, która konfiskuje nielegalne płyty na bazarach etc.


Nielegalne napisy

Serwis Napisy.info - już bez napisów...Kliknij, aby powiększyćSerwis Napisy.info - już bez napisów...Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z prawnikiem specjalizującym się m.in. w prawie autorskim - Aleksandrem Stuglikiem z Kancelarii Prawnej B. Żuradzka. Jego zdaniem, prawo jest po stronie Gutek Film - "Zgodnie z art. 2 ustawy z 1994 o prawie autorskim, opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego. Tłumaczenie cudzego utworu, np. tłumaczenie dialogów filmowych może stanowić niezależny od utworu pierwotnego - czyli filmu - przedmiot prawa autorskiego" - tłumaczy A. Stuglik.

"Te prawa na rzecz tłumacza powstają niezależnie od woli twórcy utworu pierwotnego, czyli filmu. Podmiot praw autorskich do utworu pierwotnego nie może ingerować w samo powstanie danego opracowania, czyli że innymi słowy twórca utworu zależnego nie musi przed podjęciem decyzji o jego wykreowaniu zwracać się o zgodę do autora opracowywanego dzieła. Jednakże rozporządzanie i korzystanie z tłumaczenia zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. Zatem, aby twórca tłumaczenia dialogów z języka np. angielskiego na polski mógł z nich korzystać, lub je rozpowszechniać, co do zasady wymagana jest zgoda twórców filmu. Zatem: przetłumaczenie dialogów na język polski nie jest karalne, jednak rozpowszechnianie tego tłumaczenia może być traktowane jako naruszenie praw twórców filmu i ewentualnie dystrybutora. Twórcy w przypadku takiego naruszenia mogą się domagać ochrony swoich praw majątkowych (art 79 prawa autorskiego) oraz ewentualnie złożyć wniosek o ściganie z art. 115 ust. 2 prawa autorskiego (podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie)" - dodaje Aleksander Stuglik.

"Istnieje jednak następująca możliwość. Na podstawie art. 23 ustawy o prawie autorskim (dozwolony użytek osobisty) można pokusić się o hipotezę, iż gdyby ktoś nabył sobie angielską wersję filmu (bez polskich napisów), to mógłby dla własnego użytku osobistego przetłumaczyć dialogi i je wykorzystywać. Jednak taki pogląd może być traktowany jako próba falandyzacji prawa" - tłumaczy prawnik.


Aktualizacja 14 grudnia 2005 10:10

Tekst został uzupełniony o ramkę z wypowiedzią Małgorzaty Borychowskiej z firmy Best Film.


Aktualizacja 24 marca 2006 14:45

Napisy.info wznawiają działalność!

Serwis internetowy napisy.info, który w wyniku żądań dyrektora artystycznego Gutek Film, Jakuba Duszyńskiego zawiesił działalność, pod kierownictwem nowego właściciela przechodzi do kontrataku. Oto obszerne fragmenty listu otwartego, wystosowanego przez serwis napisy.info do prezesa Gutek Film:

"Szanowny Panie Prezesie. Swym działaniem rozpętał Pan w Polsce ożywione dyskusje związane między innymi z funkcjonowaniem i poszanowania prawa autorskiego, jak i z działalnością dwóch serwisów internetowych, tj. napisy.org oraz napisy.info.

Swym działaniem spowodował Pan, iż dawny właściciel serwisu napisy.info, tj. Pan Krzysztof Daniel zawiesił swoją działalność, szanując znacznie bardziej prawo i Pańskie żądania aniżeli Pan to uczynił i czyni to nadal.

Pan Krzysztof zawiesił działalność serwisu, gdyż był przekonany, że w sposób wyczerpujący wskaże Mu Pan, w którym to miejscu i jakim działaniem naruszył On istniejący w RP porządek prawny (...) Pomimo upływu czasu nic Pan w tym kierunku nie uczynił i pomimo szumnych Pańskich zapowiedzi, pozwolił Pan na działanie konkurencyjnego serwisu, tj. napisy.org.

Stawiam więc Panu publicznie pytanie: "Co Pana łączy z napisy.org, że pozwala Pan "mu" na niezakłóconą działalność i łamanie prawa?" Czyżby "oni" byli cacy, a Pan Krzysztof Daniel be? A może w tym wszystkim chodziło o to by pozbyć się konkurencji? Serwis napisy.org nie zawiesił swej działalności i do tej pory nikomu z jego twórców i właścicieli włos z głowy nie spadł. Dziwne? Ano tak, ale jedynie troszkę, bo dziwić się należy czemuś innemu i to jeszcze bardziej, ale o tym już wkrótce napiszę...

Panie Prezesie, Panie Romanie Gutek. Jeszcze w tym tygodniu niezbicie i to publicznie udowodnię Panu, iż to Pan właśnie naruszył obowiązujące w Rzeczypospolitej Polskiej prawo, a nie twórcy i właściciele serwisów: napisy.org i napisy.info. Chciał Pan publicznej dyskusji o poszanowaniu prawa? To będzie Pan taką dyskusję z pewnością miał, a ja ze swej strony liczył będę, iż nie schowa Pan - niczym struś - głowy w piasek, ale z otwartą przyłbicą, jako i ja to czynię, stanie na "placu boju"!

Podpisano: Krzysztof J. Szklarski."





Komentarze (217)

  • MArcin
  • 2005-12-13 14:53:00

No a gdyby tak przeniesc cale serwisy na zagraniczny serwer, gdzie nie ma takiego prawa? pozatym czy to nei zalosne, ze taki Warnes bros i inne gigantyczne wytwornie nei czepiaja sie tylko, siakis polski 'gutek film'.. :\ zenada!! Co ten gutek film ma do zagranicznych filmow, przeciez do polskich filmow napisow nie trzeba :\ jak to mawiaja "Polska to bardzo dziwny kraj" to czesto na stronach oficjalnych filmow publikuja cale scenariusze filmu, a w polsce nawet glupich napisow do filmu nie mozna miec, juz widze jak ich dzieci czy tam prawnuki ogladaja orginalne filmy z polskimi napisami!! kazdy u nich w rodzinie pewnie ma dyski pozapychane piratami z rzekomo 'nielegalnymi' napisami. Jak nie potrafia zadbac o interesy firmy to sie czepiaja innych...Kanalie!!

  • Slash
  • 2005-12-13 14:53:33

Co sie to na tym świeci dzieje - znikają napisy do filmów, już miałem napisać tutaj "a co z tekstami piosenek"...chciałem jednak doczytać dzisiejsze wiadomości do końca i jaki oto artykuł znalazłem pare tematów wstecz - faktycznie - chcą zakazać publikowania tekstów piosenek. Przecież to jest chore !!!

  • szczery
  • 2005-12-13 14:55:48

ceny nie beda nizsze tylko dystrybutorzy beda wiecej zarabiac... kogo wy chcecie oszukac czy muzyka jest tansza jak sie dobrze sprzedaje? NIE najpierw obnizcie ceny jak zrobili to dustrybutorzy gier ktorych sprzedaz dzieki temu wzrosla a napisy nie znikną nie martwcie sie moze pod presja padna napisy.info i napisy.org ale bedzie na ich miejsce duzo innych a cala sprawa zaszkodzi tylko gutkowi

  • th3-ee
  • 2005-12-13 15:26:29

By wszystko było zgodne z prawem należy zmodyikowac tytuły filmow w serwisach z napisami (np. "zielona mila" na "zielona twa mila" ;p ). wtedy tytuł filmu nie bedzie zgody z licencjonowaną nazwa, wiec nie bedzie podlegał ochronie prawnej. Pozatym tłumaczenie z napisow jezyka obcego na polski nie jest dosłowne, lecz zależy od interpretacji osoby ktora to czyni, to też nie mając właściwego tytułu i dosłownego zapisu słow ze ścieżki dźwiękowej nie można sie powolywac na prawa o ochronie własności. Do tego dochodzi jeszcze to, ze autorzy nie czerpia z tego korzyści majątkowych, a podmiot pozywający również nie ponosi strat, ponieważ napisy same same z siebie są dość bezużyteczne.

  • daro
  • 2005-12-13 15:26:58

Najwieksza bzdura jaka czytam. To znaczy sie, ze co nie wolno obywatelowi przetluymaczyc "po swojemu" filmu ktory oglada w innej wersji jezykowej a pozniej podac "kolegom" w dowolny sposob swojej interpretacji slow wypowiadanych w innym jezyku. KOmpletna pomylka i a panowie ktorzy czepili sie tych servisow chyba powinni popukac sie w swoje niejmadrzejsze glowki, zamiast kompromitowac sie wytaczaniem takich argumentow.

  • Free
  • 2005-12-13 15:27:01

To może wreszcie nastšpi koniec żałosnego Divx, tak jak to się wreszcie stanie z tandetnym VHS i kasetami!

  • bo
  • 2005-12-13 15:29:07

Pan Gutek próbuje tutaj bajki dzieciom opowiadać, że im wyższa sprzedaż to niższa cena. Przecież to może każdy sprawdzić w sklepie, że tak nie jest. Im większy "HIT" i sprzedaż to wyższa cena. Można też porównać ceny utworów na kasetach i CD, czy filmów VHS i DVD, aby udowodnić że cena nie zależy od utworu tylko cel jest jeden ... wyrwać więcej kasy

  • Przemek
  • 2005-12-13 15:31:36

Te brednie wypisywane w tym artykule,aż kolą w oczy: -Jakub Duszyński robi z siebie"krzyżowca" idącego na"świętą wojnę" z "piratami" -prawnik naciaga przepisy prawa autorskiego do granic możliwości(idąc jego tokiem myślenia wkrótce nie będzie można"pierdnąć" w kiblu bo będzie to fragment utworu jakiegoś"znanego"artysty-czyli nieautoryzowane jego odtworzenie) ...itd A prawda jest taka: -większość produkcji filmowej to gnioty(kto dziś pamieta"super produkcje"sprzed 5 lat?),za którą mało kto chce płacić(a już nie 50-100zł za DVD,albo 20zł za bilet kinowy) -muzyka to również twór marketingu(ktoś promuje utwór, kupuje się płyte a na niej poza "przebojem" nie ma nic ciekawego-czy dziś ktos pamieta jaki był przebój lata 2003?-chyba nikt). Panowie-zacznijcie produkować i wydawać coś co ludziom będzie się podobało przez 5-10 lat a od razu wasze zyski wzrosną !!!

  • ~gość
  • 2005-12-13 15:44:02

Najbardziej raduja mnie ci co sadem strasza. Tak jakby dzieci sedziow i prokuratorow nie mialy pirackich filmow , muzyki i progsow :D Jak wam sie wydaje. Dlaczego 95% spraw o piractwo jest umarzane. Ojciec mojego kumpla jest komendantem posterunku policji. Myslicie ze jest swiety ??? :D

  • splinter
  • 2005-12-13 15:45:54

ale brednie! już widzę, jak dystrybutorzy widząc tłum przed drzwiami sklepu obniżają cenę! To właśnie oni tworzą u nas "trzeci świat" kultury - odcinając dostęp do niej zaporowymi cenami. A gdy popyt jest duży, nawet prez mysl im nie przejdzie obniżyć ceny... Liczą tylko na coraz więcej zer na kontach.

  • laden
  • 2005-12-13 15:56:39

ten kto tak postanowił ze znikna napisy do filmów najwidoczniej na cos cierpi czas aby wybrał sie do doktora bo łepetyna jego chora

  • NeoRex
  • 2005-12-13 16:02:51

Ładnie Ładnie ciekawe co jeszcze z netu zniknie??

  • a
  • 2005-12-13 16:06:18

dobre

  • Lukass
  • 2005-12-13 16:06:54

Wszystko pięknie napisane ale ja zadam jedno konkretne pytanie na które wiem ze i tak pan Duszyński mi nie odpowie... ale no cóż może zdarzy się cud ... Dlaczego na całym świecie istnieją takie serwisy jak napisy.org i napisy.inf nikt ich nie zamyka można powiedzieć ze nie zwraca na nie uwagi. A i trzeba podkreślić iz w tych krajach filmy dvd śa o 50 % tańsze niz w Polsce. Myśląc dalej pana tokiem myślenia wszyto jest oka zamkniemy serwisy z napisami i będzie spokój. W moim mniemaniu nie można sie bardziej mylić. Jak wiemy naród polski staje sie narodem coraz bardziej wykształconym oraz coraz większa ilośc osób zna języki a dokładnie język angielski i powiem szczerze ze za kilka lat nie będzie to nikomu robiło różnicy czy kupi film z Polskim lektorem czy z lektorem Anglojęzycznym, a jeśli druga opcja będzie o 50 % tańsza to zapewniam pana ze wybiorę właśnie ją . Zagłębiając się dalej wydaje mi się ze zaczyna pan od złej strony bo napisy stają się bez użyteczne jeżeli nie masz do nich filmu, może trzeba się nad tym zastanowić. Poydrawiam

  • Fingon
  • 2005-12-13 16:34:05

Ehh... zamiast czepiać sie serwisów takich jak napisy.org lub napisy.info lepiej obniżcie ceny odrazu, a nie mówiecie, że ceny spadną jak sprzedarz wzrośnie... lol... Co za różnica czy sprzedadzą 100 sztuk po 6 zł czy 6 sztuk po 100zł. Zysk ten sam, a wracając do serwisów to zapewniam was, że nawet jeśli napisy.org lub napisy.info padną na ich miejscu powstaną kolejne serwisy

  • markos
  • 2005-12-13 16:43:51

Niech jeszcze usuną napisy z płyt DVD.

  • Ferry
  • 2005-12-13 17:05:29

mam pytanie czy jesli wykonam sobie kopie jakiegos utworu. np. ksiazki moge ja udostepnic na www? np. student idzie i kopiuje (xero) ksiazke, np. 2-3 strony. nie mowie o calym utworze.

  • ~~|-|/\C|<~~
  • 2005-12-13 17:13:24

pamietajcie ze underground zawsze bedzie istnial ;)

  • Szakal
  • 2005-12-13 17:29:04

Panie Jakubie Duszyński, stuknął się pan kiedyś w głowę? ;)

  • Głusi
  • 2005-12-13 17:56:41

Co!!! Jak mozna żeby usunąc napisy z płyt DVD czy inne nosniki z napisem a co dopiero zniknięcie napisów na stronie. My głusi nie wyobrażamy sobie bez napisów i nie wiedzie jak to jest byc głuchoniemym który nie słyszy żadnego dzwieku im ratunkiem jest język migowy oraz tekst na ekranie.Napisy jest zbawieniem.

  • Zeekz
  • 2005-12-13 18:10:16

Chyba się nawrócę :). Człowiek rozsądnie mówi i niestety ma rację, tylko po co usuwać napisy.org, to nic nie da :D.

  • immanuel
  • 2005-12-13 18:29:31

niech uważa na siebie. najlepiej niech załatwi sobie ochroniarzy. bo z tych serwisów korzysta około miliona głuchoniemych, a niektórzy się bardzo zdenerwowali tym faktem i mogą chcieć go zniszczyć :D ja nie mam takiego zamiaru, zresztą nie jestem głuchoniemy, piszę tylko to co myślę :P

  • sir12
  • 2005-12-13 18:33:48

"gdy kilku osobom przedstawiłem nasze plany wydawnicze na najbliższe miesiące" Hehe jeszcze nie maja tych filmów w ofercie a juz bija piane. Napisy i tak nie zgina tylko przeniosa sie na inny serwer (zagraniczny) a to co zprowadza do polski GUTEK to dajcie spokój. Te filmu może ogląda 5 tyś osób. Spojrzałem na kilka tytułów i tylko kilka było w kinie w moim mieście więc nie miałbym ich nawet jak obejrzeć. Wogóle ja nie rozumiem sprowadzają film naprzykład "Pusty Dom" gdzie gadaja mało albo i wogóle i sie o napisy czepiają. Sami sprowadza film gdzie lektor sie nie napracuje i mało mu zapłacą. Pozatym jakośc tłumaczenia przez profesjonalnych lektorów to śmiech na sali. Cos jak w skeczu Maćka Stuhr "Ja cie też tere fere".

  • RaM
  • 2005-12-13 18:58:08

do Szakal: Oj, chyba właśnie stuknął. W dzieciństwie i zdecydowanie ZA MOCNO...

  • Jeremiah
  • 2005-12-13 19:13:55

Witam! Chciałbym się wypowiedzieć w tej sprawie. Cała akcja firmy GUTEK Film jest dla mnie śmieszna. Można by ją prównać np. do sprzedaży części samochodowych, tak zwane zamienniki oryginałów. To jakby próbować zakazać sprzedaży tychże części przez różne firmy, tylko dlatego że oryginalne części sprzedawane przez firmy Reanult, Opel, Toyota, itp. są sprzedawane w znacznie mniejszych ilościach niż powyższe zamienniki, ze względu na swoją cenę. Czy tu również następuje łamanie praw autorskich, tworząc kopie oryginalnych części bazując np. na innym materiale. Przecież to jest prywatna sprawa użytkownika, że decyduje się na te czy inne części, ceniąc bardziej markę czy też mając na względzie koszt tychże części. Kolejna sprawa to różnorodne serwisy udostęniające oryginalne teksty i tłumaczenia np. anglojęzycznych utworów muzycznych. Czy tego też powinno się zabronić? Czy wszystkie firmy fonograficzne, czy też promujące danych artystów powinny wytoczyć procesy tym serwisom, że względu na małą sprzedaż nagrań audio. Czy to też nazwiemy walką z piractwem muzycznym i popularyzacją formaru mp3. Moim zdaniem to bzdura.

  • koala
  • 2005-12-13 19:16:03

Trudno się nie zgodzić, że publikowanie napisów do filmu bez zgody jest naruszeniem prawa. Ale naruszeniem prawa autorów, producentów oryginału, dokładniej: tych, którzy mają prawa majątkowe do filmu. Nie jestem przekonany, czy umowa na wyłaczną dystrybucję na terenie Polski upoważnia firmę Gutek Film do występowania w imieniu tychże producentów. A w Polsce, o ile wiem, sprawy o naruszenie praw autorskich mogą być wnoszone wyłącznie przez podmiot, któremu przysługuja te prawa. Nawet jeśli takie naruszenie może powodować szkodę innej, zainteresowanej strony. Szkoda taka zapewne wystąpiła*by* - bo, jak rozumiem, sprawa dotyczy głównie filmów, które dopiero mają zostać wydane w Polsce - stąd racja, jeśli nie prawna, to moralna, wydaje się leżeć po stronie p.Duszyńskiego. Ale... istnieje wiele filmów, które nie były całymi latami rozpowszechniane w Polsce. Szczególnie dotyczy to kina ambitnego, w którego dytrybucji specjalizuje się Gutek Film. Sporo osób postawionych wobec dylematu: kupić wersję oryginalną, bez napisów, lub z angielskimi napisami (np. kino japońskie) czy nie kupić wcale, wybrało kupno bez napisów. Na przykład przez Amazon czy za pośrednictwem znajomych, w innych krajach, nawiasem mówiąc, na ogół znacznie taniej. Zapłaciło już raz wydawcy, producentowi za film. Jeśli ktoś zrobił dla siebie i znajomych napisy do takiej wersji, to: a) było to legalne, b) nie naruszało interesów producenta (bo przecież dostał zapłatę za egzemplarze DVD kupione przez tych ludzi). Taki człowiek sam dla siebie, prywatnie wyręczył polskiego dystrybutora, który nie zależało na wydaniu danego tytułu. Jeśli film całymi latami nie trafia do sprzedaży w Polsce i nic nie wskazuje na to, żeby w przewidywalnej przyszłości miał trafić, nic dziwnego, że ludzie będą dążyć do pozyskania polskich napisów w możliwie prosty sposób. Na przykład poszukując ich w publicznym, łatwo dostępnym miejscu, jakim jest Internet. Ci, którzy takie napisy zrobili na własne potrzeby dozwolony użytek), wiedząc o tym, chętnie je tam umieszczą, choćby po to, żeby z ich wysiłku mogli skorzystać także inni. Z jednej strony, publicznie dostępne napisy plus możliwość ściągania z serwerów na całym świecie nielegalnych kopii wersji oryginalnych, dają w efekcie możliwość nielegalnego uzyskania filmu w polskiej wersji. Bez płacenia choćby grosza wydawcy oryginału. Producent polskiej wersji też nic wówczas nie dostanie (o tyle słusznie, że ściągający korzysta przecież z innego, amatorskiego tłumaczenia, w które producent polskich napisów nic nie zainwestował). Niedobrze. Ale z drugiej strony: co zrobić, kiedy ktoś, kto chciałby *kupić* i obejrzeć niemiecki film XYZ, a nie zna niemieckiego, nie może kupić wersji z napisami, lektorem czy dubbigiem, bo jej po prostu nie ma. I nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie. Zapłacić komuś, żeby specjalnie dla niego, na jego prywatny użytek przetłumaczył zrobił napisy? Nie kupować filmu w ogóle? Nawet kiedy *wie*, że są takie osoby, które zrobiły dla siebie tłumaczenia tego filmu?

  • Marucin
  • 2005-12-13 19:18:29

Ehh no i do czego to doszlo paranoja, toz te napisy sa tworzone przez ludzi i na zasadzie opensubtitle :P udostepnione w sieci, fakt zdazaja sie zaciagniete z plyt... ale czy o tym akutar mowi nasze polskie prawo ? "kopie na wlasny uzytek" kazdy o tym slyszal i wie na czym polega wiec okreslmy to jako nimniejszy backup [quote]"...Nie dzieje się tak dlatego, gdyż jesteśmy krajem ludzi o wąskim kręgu zainteresowań, których nic nie interesuje. Świadczą o tym właśnie Wasze protesty i te kubły pomyj, które w swoich mailach wylewacie na mnie za atak na napisy w sieci..."[/quote] chyba moje maile dotarly w samo sedno, ale odrazu pomysje "skad ty mieszkasz" zastanawiales sie jak twoja dzialalnosc tzn REKLAME mozna nazwac ? [quote]"...W Polsce sprzedaje się po kilkaset sztuk filmu niszowego - np. jakiejś koreańskiej produkcji, która nie była nigdy szeroko promowana. Czy dlatego, że nikogo kino koreańskie nie interesuje? Otóż nie. Dzieje się tak dlatego, gdyż każdy film można ściągnąć z sieci - jeszcze przed kinową premierą - z polskimi napisami. Dlatego do kinowych premier najczęsciej nie dochodzi, bo po co? I dla kogo?..."[/quote] tutaj p*** jak malo ktory. czlowiek chcacy nabyc nimniejszy film nabedzie (nie koneiczne z jego sklepiku). Czy to kupi przez internet, w sklepie czy na aukcji, a i tak wiekszosc ludzi nabywa filmy dolaczone do gazet (taniej i mozna trafic maprawde na ciekawa pozycje) [quote]"...filmów Godarda, Rohmera, manga, kino azjatyckie, kino afrykańskie..." "...DVD kolekcję japońskiej mangi za chwilę firma ..."[/quote] zastanawiam sie czemu tan typek pie*dzieli czaly czas i przetacza przyklady anime (deb*lisko uzywa slowa manga - ot i wielki znawca). dzieki ale na obrazki (komiks) to ja do kina nie pojde [quote]"...Gdyby dystrybutor wiedział, że sprzeda nie kilkaset a kilka tysięcy sztuk DVD z japońską animacją, obniżyłby ceny z kilkudziesięciu do kilkunastu złotych. Wtedy sprzedałby jeszcze więcej egzemplarzy i mógłby wydać kolejne - coraz bardziej śmiałe, wyrafinowane, ambitne propozycje..."[/quote] tak tak znam to... M$ koncowka wiadomosci dolaczona do lisyu jaki przeslal stonam musiala zdenerwowac tego typka. z mial checia otrzymam jego podziekowania, a nawet podziekuje za podziekowania [quote]"Żal d*** ściska na Wasze działanie. Ja z napisami sobie poradzę tak czy inaczej, dowcip polega na tym, że filmy, ze stajni "GutekFilm" będę sciągał z netu - emula, torrenta, directconnecta (też zamkniecie???? he he), bo nie jesteście lepsi od wielkich molochów..." [/quote] To i tak nei zmniejszy sposobow nabywania filmow, bo raczej tutaj o filmy glownie powinno chodzic, napisy dalej beda powstawac i pojawiac sie na innych stronach WIEC TRZEBA ZAKONCZYC SPOR UMIESZCZAJAC NAPISY NA ZAGRANICZNYCH SERWISACH gdzie "GLUTEK" nie bedzie mial dostepu PRZEZ CO NASZA POLSKA MERYTORYCZNOSC jak typek to zgrabnie ujal NIE UCIERPI *** Gutek nie mysli o polakach, tylko o własnej kieszemi *** <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>

  • zorro
  • 2005-12-13 20:28:25

nie wątpię, iż szanowny pan dyrektor czyta komentarze pod swoją wypowiedzią, tak więc kilka słów ode mnie: ma Pan rację według mnie, ale nie merytoryczną :))) Ma Pan rację, ponieważ próbuje Pan coś zdziałać, zrobić coś co pozwoli na, według Pana, zmniejszenie piractwa w Polsce. To jest dobre. Jest tylko jedno ale. Zapomina Pan, że jesteśmy młodymi gniewnymi... my nie uważamy tego za piractwo. Uważamy, że ceny płyt sa za wysokie. ZAWSZE ROZSMIESZAŁY MNIE ARTYKUŁY W GAZETACH TYPU SUPER EXPRESS O TYM CO TAK NAPRAWDĘ SKŁADA SIĘ NA PŁYTĘ CD... A TO PODATEK NA TO, A TO NA TAMTO, A TO MARŻA, A TO KASA DLA ARTYSTY. NO I WYCHODZIŁA Z TEGO KWOTA NP 50PLN. TYLKO DO JASNEJ CHOLERY TE SAME RZECZY TYCZĄ SIĘ KASET!!!!!!!!!!!! A WYPRODUKOWANIE PŁYTY CD JEST TAŃSZE OD KASETY WIĘC CO U DIABŁA JEST GRANE???? Dlaczego płyty nie są tańsze niż kasety??????????? Pisze Pan, że jeśli dystrubutor wiedziałby o tym, że sprzeda ileś tysięcy sztuk zamiast kilkuset to zmniejszyłby cenę... G*** PRAWDA!!!! My gracze wiemy, że jest dokładnie na odwrót. Jeśli dystrybutor obnizy cenę wtedy dopiero sprzeda więcej... MY ŚCIĄGAMY PIRATY BO NIE STAĆ NAS NA ORYGINAŁY I JESLI ZAMKNIECIE SERWIS Z PIRATAMI JA I TAK NIE KUPIĘ GRY!!!! Czy to takie trudne do zrozumienia??????? Dajcie mi nowiutki film na DVD za 15 albo 20pln to go kupię. BO TO POLSKA I NA TYLE MNIE STAĆ. I KUPI GO TEŻ MÓJ KOLEGA. Zwiększcie cenę o 20pln i nie kupi go nikt z mojego podwórka!!!! SZANOWNY DYREKTORZE PAMIĘTAJ: jesteś bossem jakiejś tam firmy i chcesz zamknąć nasze ukochane serwisy??? Ni da rady.... Ciebie stać na proces a nas, społeczność internetową stać na co innego... jeśli napisy.info i org znikną z sieci GWARANTUJĘ CI, że powstaną na ich miejsce nowe a ja osobiście otworzę jeden z nich. Ciebie stać na proces a mnie na bawienie się z Wami w kotka i myszkę. Możesz grozić sądem, ale to jest POLSKA. Tutaj sądy mają problem ze skazaniem kogoś za zabójstwo i gwałt, a jeśli serwer będzie na przysłowiowych kajmanach to będą mogły NAM wysoko skoczyć! TY ZAMYKASZ NASZE SERWISY MY W ODWECIE TWORZYMY NOWE. TO KÓŁKO NIGDY SIĘ NIE ZAMKNIE. Jedymym wyjściem jest logiczne myślenie czyli wydajemy tani film i sprzedajemy go więcej a nie sprzedalibyśmy go więcej gdybyśmy wiedzieli, że kupi go więcej ludzi jeśli cena będzie niższa.... czy naprawdę dorośli z wiekiem głupieją?????? Tylko w anglii za uncję trawy płaci się więcej niż za 10x1/10 uncji ... co kraj to obyczaj :D <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>

  • AdiQ
  • 2005-12-13 20:29:14

jezeli pamiec mnie nie myli to w Polskim prawie obywatele Rzeczpospolitej Polskiej maja zapewniony dostep do dobr kulturalnych, edukacji i kilku innych dziedzin. Idac tym tropem tak jak w przypadku dostepu do ksiazek (biblioteki publiczne) powinnismy miec dostep do darmowych filmow i darmowej muzyki. Jednakze w polsce uparcie twierdzi sie ze ani film ani muzyka nie sa dobrami kultury (choc moge sie mylic). A teraz najlepsze jezeli to nie sa dobra kulturalne - czyli nie podlegaja prawu autorskiemu? Czy moze sie myle? Czekam na konstruktywne komentarze. I pamietajcie "Human knowdlege belongs to the people"(mam nadzieje ze dobrze to napisalem)Pozdrowki

  • AdiQ
  • 2005-12-13 20:30:42

Do autorow: Panowie obiecaliscie poruszyc temat jak wyglada "prawo autorskie" w polsce. Co nam wolno a co nie!!!

  • kangus
  • 2005-12-13 20:37:24

jest i dobra strona tego zamieszania, będziemy sie pilniej uczyć języków obcych ;)

  • lesser
  • 2005-12-13 20:43:51

No tak ludzie coś w sieci zrobią a Gutek Film to rozpieprza. Pan Jakub Duszyński dostanie premie i kupi sobie nowy samochód. Panowie będą sie poklepywać po plecach, beda sie do siebie uśmiechać i będą mieć czyste sumienia. "Bo kasa to jest to co nas podnieca..." ale więcej nie napiszę bo mnie oskarżą o łamanie praw autorskich. Panowie wam się wszystkim przestawia. To my mamy chcieć kupować a nie Wy nas zmusicie. Tłucze się wam jak głupim że kupić DVD 100 zł to dla większości polaków luksus a nie normalny zakup. A wy dalej się nie możecie połapać bo wiecie tylko że mają być: zwrot kosztów, zyski, marża, tylko że nie macie innych sposobów na osiągnięcie swoich celów. Nie macie pojęcia o żadnym świecie oprócz waszego. A skąd licealista albo student ma wziąć 100 zł na DVD z ambitnym filmem jak chce ich oglądnąć 10 w roku???!!!! Ja bym proponował przyglądanie się teraz w sklepie czy przypadkiem nie kupuje się czegoś od Gutek Film bo jeszcze Was o coś oskarżą.

  • ENK
  • 2005-12-13 20:51:28

Panie szanowny dyrektorze czegoś tam artystycznego, po pierwsze widać Pana poziom skoro Pan nawet nie wie co to manga a co anime, i Pan chce to dystrybuować? Może jeszcze tłumaczyć. Lepiej niech zajmą się tym osoby które mają o tym pojęcie. Po drugie, skoro tak wam ciężko i źle to może zajmijcie się czymś innym, np dystrybucją śrubek z dalekiego wschodu, mi akurat jest obojetne czy taka firma jak Wasza istnieje na rynku czy nie, skoro nie potraficie zaproponować produktu-usługi w cenie akceptowalnej dla polskiego klienta, a zastraszanie i wymuszanie i tak Wam nic nie pomoże. Pan nawet nie zdaje sobie sprawy ile osób może zaznajomić z dobrym kinem na światowym poziomie dzięki takim portalom, polscy dystrybutorzy filmów to głównie "sieczka kinowa -tandetne kino najniższych lotów" i naprawde rzadko coś dobrego trafia do Polski, a jak już to po 2 czy 3 latach od premiary, czy my zawsze musimy być z tyłu?? Przy okazji dodam -reklame zrobiliście sobie świetną w ostatnich dniach... prosze już zacząć podliczać straty (i nie będzie jak spłacić nowego Merca, czy domku pod Konstancinem... czas zwijać manatki)

  • m
  • 2005-12-13 20:58:53

Może niech webadmin napisy.info umieści przed wejściem baner z napisem, że osoby związane z Gutek Film, reprezentujące w jakikolwiek sposób prawa tej firmy itd. mają zakaz wstępu i wchodząc na tę stronę łamią prawo :) I niech się pan dyrektór kólóralny z Gutek Film teraz z czyms do sądu wybierze ;)

  • kangus
  • 2005-12-13 21:06:32

fakt, taki gościu swoimi działaniami tylko sie przyczyni do jeszcze większej stagnacji na tym rynku. Pobudza negatywne emocje tak skrajną chciwościa, rodzi się przekora, która nie przyniesie wzrostu sprzedaży. Bo jak teraz kupić płytke z myśla że takiemu facetowi ładuje sie jeszcze kase do kieszeni. Trzeba unikać g(l)utek film, ;)

  • El Torrito
  • 2005-12-13 21:32:29

Nic się nie zmieni :) Cały problem polega na tym, że najwięksi z branży nie są w stanie na świecie z tym zrobić porządku i takiemu Glutek Film pozostaje jedynie robienie małych złośliwości luserom - zamknięcie sajta z napisami. Od takich głupich akcji złotówki na koncie Gutek Film nie przybędzie. Zresztą nie o to chodzi. Jakby im ta sytuacja przeszkadzała finansowo, to by już dawno zmienili model biznesowy :) Ale im jest teraz dobrze! Typowy syndrom najbogatszego Żyda w mieście, który licząc utarg wrzeszczy jak to go ciągle okradają i jaki on jest biedny. Szalom bracia filmowcy! :))

  • B
  • 2005-12-13 21:43:32

To tylko chwilowe - tak samo sie rzucal Tomasz Lis do osloskopu ze publikuja jego ksiazke i poprostu usuneli ja z bazy a reszta zostala jak byla na poczatku, teraz zawsze i na wieki wiekow...

  • Pix
  • 2005-12-13 21:48:26

@anonim poniżej: Problem w tym że wydają taki chłam na DVD że szkoda gadać. Ogólne mogę powiedzieć tak: wypożyczalnia już na mnie zarobiła nieżle bo są takie filmy że chcę oglądać je w dobrej jakości i wypożyczam je nawet parę razy/rok (i to już przez parę lat tak robię). Niestety często zachwalane tytuły to tandeta, zdarza się że nie obeję filmu do końca bo jest nudny!!!! I to mimo świetnej recenzji w pisemkach, które pasują do moich gustów. Chciałem jeszcze zauważyć że komuna dawno się skończyła i nie oglądamy już filmów "jak leci" byle z zachodu.

  • Blabla
  • 2005-12-13 22:20:44

Art. 191 [Zmuszenie] § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

  • zwolennik legalizacj
  • 2005-12-13 22:37:31

Czy ktos mi moze podac link do oficjalnego serwisu oferujacego platne w pelni legalne tlumaczenia dialogow do filmow? Poniewaz nie slysze za dobrze, napisy to dla mnie jedyna szansa zeby zrozumiec o co chodzi w filmie...

  • defaux
  • 2005-12-13 22:56:31

a umnie wypozyczalnia jedzie na (filmach bez licecji) policja ich nie ruch bo ma rodzine albo daje w lape. piratow umnie nie tykaja i hakerow poniewaz to jedna klika (wlamania do pc policji itp wiec sie boja :-) no to poruszmy temat ogolnie nie powiem lubie orginalne filmy, gry, muze (jesli mam kase to kupuje) przykladkow jak najbardziej mam kilka orginalow (ale takze piraty na HDD ale najczesciej obejze i wypad) - przykładkowo gry posiadam tylko org. (najdrosza 120zł) Guild Wars :-) (wszystkie online) - co do filmow posiadam kilka ok.20 (wszystkie kosztowaly do 20) poniewaz do filmu bardzo zadko wracam - naj mniej mam org. muzy (poniewaz zeby kupic orginal musi mi sie podobac 80% cd) - a co mnie wnerwia jak pluja sie o piraty (ze licza tak jak za org.) ta jasne nie mam dostepu do pirata to odrazu polece kupic org. (a zwlaszcza ze to co ja sciagam jest nie dotepne w polsce :-) - a gdyby sie w przyszlosci naprawde wzieli by sie za piractwo (brak filmow w net) to przeskoczyl bym na neta za 39.99 w zyciu nie kupil bym dvd powyzej 5.zł a teraz juz nigdy nie kupie filmo powiazanego z gutek film nawet za 1zł

  • jack78
  • 2005-12-14 00:00:48

Popieram przedmówcę. Gry kupuję rzadko, a jeszcze rzadziej w nie gram, większość kupiłem i nie zagrałem więcej niż 2 razy (poza Full Spectrum Warrior). Filmy kupuje tylko w cenie do 20zł. Jest to i tak więcej niż cena biletu, a drugi raz raczej na niego patrzył nie będę. Od zeszłego tygodnia mam nowe postanowienie: Jeśli w jakimś Media Markt lub innym sklepie będzie film w cenie promocyjnej za 1zł wydany przez GutekFilm, to na pewno go nigdy nie kupię. Ta firma jest u mnie juz na przegranej pozycji. A co do włamania do serwera Gutka, to powiem tylko tyle, szkoda że tylko przez 3 dni ich strona była niedostępna.

  • Lucyfer
  • 2005-12-14 00:58:57

Jak bede zarabiac co miesiac 5000zl to bede chodzic do kina, kupowac oryginalne filmy na DVD muzyke itd. Zaden problem. A tak po za konkursem to za chwile dojdzie do tego, ze idac ulica i podspiewujac sobie uslyszana przed chwila piosenke w radiu dostane kare smierci za lamanie praw autorskich.

  • LordFalcon
  • 2005-12-14 01:21:28

Cytujšc: ... można już od kilku tygodni ?cišgnšć z Sieci, z napisy.info i napisy.org wzišć polskie napisy i obejrzeć ... Znaczy się bez owych napisów nie można ? Film się nie uruchomi ? Buhaha, ?mieszy mnie to wszystko.

  • Przemek
  • 2005-12-14 01:47:30

Witam,ja się skusiłem i kupiłe DVD do komputera,ale na szczęście nie kupiłem stacjonarnego DVD do TV.Mam ponad 20 filmów na DVD z różnych gazet,pare oryginałów po 20 zł i ani jednego pirata...i nie dlatego,że jestem maniakiem oryginałów,ale dlatego że z tych dwudziestukilku filmów obejżałem od poczatku do końca 3,przeleciałem pobieżnie 5,a inne nawet się nie zakręciły w DVD.Po prostu panowie DNO KRĘCICIE I WYDAJECIE-nie mam ochoty po 2-3-4 razy ogladać waszych"wypocin".A pirat za 10-15zł też mnie nie interesuje(film jest tak samo kiepski jak ten oryginał za 50-100zł).Panowie-POPRACUJCIE NAD JAKOŚCIĄ to może coś z tego będzie...w przyszłości..........

  • SL
  • 2005-12-14 02:56:15

"Pan" z Gutek sobie chyba w kulki leci... Nie ma sie czego czepiac? Ze azjatyckich filmow nie ma u nas? I ze niby to wszystko przez napisy? Jaaasne... @LordFalcon: chyba faktycznie bez napisow NIE DA SIE filmu odpalic ;) BUAHAHAHA Nie maja sie czego czepiac, nie wiedza czemu MALO KASIORKI trzepia na filmach?? To sie uczepili Bogu ducha winnych portali z tekstami... PARANOJA! Robie se paszport i wyp... wyjezdzam stad, bo w Polsce na pewno nie bedzie Leppiej... :(

  • mcey
  • 2005-12-14 03:29:59

Trochę rozbójnicko wygląda postawa Gutek Film ;-) Odnośnie tematu, to jest jedna ważna sprawa: jest naprawdę duża część użytkowników pirackich treści, którzy nie mają pojęcia co to piractwo. Może zabrzmi to śmiesznie, bo każdy z czytających ten artykuł wie o co chodzi, to jednak sam znam znaczną ilość osób, którzy nie mają świadomości, że ściągając film czy grając w gry ze stadionu X-lecia popełniają przestępstwo. Ludzi trzeba uświadomić. Argumentacja typu: "jeśli czegośtam bym nie mógł ściągnąć z internetu, to i tak bym nie kupił" do mnie wogóle nie przemawia. Nie stać cię, to nie korzystaj. Mnie nie stać na samochód, więc jeżdżę autobusem. Trudno znaleźć analogiczny dla piractwa przykład z życia wzięty. Jeśli mnie nie stać na samochód i takowy ukradnę, to pozbawię go kogoś innego, kto go kupił za ciężko wypracowane pieniądze - faktycznie na tym stracił. Kopiowanie filmów nie powoduje straty, a "jedynie" brak zysków. Zgodzę się z większością, jeśli chodzi o ceny. Jeśli ceny pójda w dół, to konsumenci to zauważą i rynek zareaguje wzrostem popytu.

  • dj_yano
  • 2005-12-14 06:27:18

@lucyfer widzisz ja zarabiam duzo a i tak nie kupie oryginalow i nie bede kupowal bo dlaczego jak 99 % ceny to wkladanie urzedasom kasiory do kieszeni ile ten biedny pomyslodawca ma z takiej 1 sprzedanej sztuki ??? jak prawie cala kwota to podatki sratki akcyzy i sr...nie po scianie i to co juz ktos powiedzial za shit nie oplaca sie wydac 100 gdzie czasmi ludziska zarabiaja po 800 na miesiac ehhhhhhh..... reasumujac szukaja Leppiace sie lapska gdzie tu jeszcze nakarmic Kaczuszke

  • Sir Mavins
  • 2005-12-14 06:48:28

Ile kosztuje plyta dvd? No markowa nawet 5 pln, nie? A czy to prawda, że nadal wydaje się dwuwarstwowe płyty, będšce w rzeczywisto?ci sklejonymi dwoma jednowarstwowoymi? Przecież kilka lat temu nie można było nagrywać na DL!!! A czy ludzie o tym wiedzš, ze skoro 2x1 nie równa się 1x2??? Jasne, producenci ?wiadomie podnie?li sobie koszty i majš mniejszy zysk. Pewnie, tak dalej a daleko zajdziemy. Dla wielu z nas ceny sš wysokie, bo zarobki sš niskie. Co z tego, że ktos zarabia 5000pln, skoro opłaty to 4500! I za reszte ma wyżyć i się utrzymać? A taka gra lub film to 100. Je?li producenci nie zrozumiejš, że trzeba wyj?c do klienta, to padnš. Choć jako? dziwnie nie padajš. PIRACTWO to rzecz dobra, ale go nie popieram. A dobra dlatego, że u?wiadamia pewien istotny problem w naszym kraju. Dla mnie firmy stosujšce chwyty marketingowe nie istniejš. I na pewno od nich nie kupie. Bo co to za promocja, jesli w zapisie PRE dostaje produkt kilka % tańszy? A kilkana?cie nie można? A za kontynuację jaka? nagroda? To powinno byc powiedziane na samym poczštku: kupisz czę?ć 1, a następne 20 i więcej % ze zniżkš. Ale co zrobic je?li mamy klienta, który kupuje od której z kolei czę?ci? Ano, dac mu o wiele taniej poprzednie. Skoro leżš na półkach, to równie dobrze mogę byc sprzedane, ale cena PANOWIE, cena. Z tymi klasykami, to też przesada. Kurosawa za 600. Mam gdzie? że to arcydzieła, i tak nie kupię. Tak samo jest innymi i wszyscy się dziwiš. O jej!!! jak mało płyt się na tym rynku sprzedało, a my?leli?my że będzie więcej. To nie my?cie, tylko POMYSLCIE. I sprzedawajcie po kilka tysięcy dvd, cd, itp. Ale za rozsšdnš cenę. Klient Was doceni i powie: " tak ja chcę mieć oryginał". I kupi. A zresztš, wiele osób chce sam film - CZYSTY FILM. Po co mu jakie? zwiastuny i trele morele. Co do napisów, to mam gdzie? że kto? sie obruszy bo ja mu zmieniłem napisy na wg mnie lepsze. A bo tak, mam lepsze napisy robione przez fanów w tym siebie i nic nikomu do tego. Moje pienišdze, mój film, moja kopia, moje napisy. I sš w mojej szafce, na półce, itd. Nie zarabiam na tym, to WON!!!

  • Witcher
  • 2005-12-14 08:46:46

ehhh ile to juz mozna pisac... napisy.info daly d*** (poddajac sie ***) za to DUZE BRAWA dla napisy.org TAK TRZYMAC niech sobie reklame i swoje kino lansuje w okolicznej wiosce ! <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>

  • Witcher
  • 2005-12-14 08:52:56

Borsuki nie wiedza ze jest cos takiego jak kopia na wlasny uzytek... napisy.org a wczesniej napisy.info takie kopie uds (jesli miales ow film w orginale i mogles sobie zrobic taka kopie napisow jak i filmu) a ze duzo osob nie wie co i jak to zrobic wiec napisy uds juz gotowe kopie napisow. bylem i jestem swiadom ze sciagam kopie dla wlasnego uzytku bo ow orginal posiadam !!!

  • Autor
  • 2005-12-14 08:56:10

Od kiedy to pan Duszyński i spółka jest autorem wszystkich napisów /tłumaczeń/ do filmów. Napisy są własnością intelektualną osób, które poświęciły czas i umiejętności językowe dla przetłumaczenia filmów. Ten fakt powinien być chroniony od takich cwaniaków, którzy chcą osobą niedosłyszącym odebrać ostatnią możliwość dostępu do kultury filmowej. Myślę, że należałoby stworzyć protest internetowy przeciwko przesadzie w interpretacji prawa autorskiego. Lepiej niech ci panowie zrobią bardziej "kasowe filmy" i tam szukają pieniędzy. Dla czego brak dziennikarzom odwagi by takie sprawy oprotestować???

  • Manic
  • 2005-12-14 09:00:39

a ja chyba wiem, czemu panowie od napisy.info się tak panicznie zachowali. Zaczac trzeba od tego, że niezależnie od tego, jak oceniamy działanie tych serwisów, to jednak naruszają one ustawę o prawie autorskim - czyli ich administratorzy popełniają przestępstwo (dure lex, sed lex). Gdyby tylko udostępniali platformę wymiany napisów - to kij z tym, pewnie jakoś by się rozeszło po kościach wszystko. Problem w tym, że oni sprzedawali reklamy w serwisie - w myśl prawa stanowi to czerpanie korzyści majątkowej z przestępczego procederu. A na to jest już inny, dużo groźniejszy paragraf. Myślę, że napisy.org w obecnej postaci tez szybko znikną. Inna sprawa, że pewnie sie zaraz gdzies w domenie .ru odrodzą oba serwisy. Ja rozumiem pana Duszyńskiego - i niezmiernie mnie śmieszą próby udowodnienia, że nie ma On racji. Też nie jestem święty, zdarza mi sie obejrzeć divixa - ale nie próbuję tworzyć bzdurnych teorii (jak większość komentujących), że oto jestem do tego zmuszony, że to wina koncernów, pierdu pierdu. Postępuję nieuczciwie i mam tego świadomość - ale nie zwalam winy na innych. Gutek to jeden z najbardziej zasłużonych polskich dystrybutorów - wydają świetne filmy i byłoby fatalnie, gdyby mieli zniknąć z rynku. Zrozumcie - oni nie walczą o kolejny prywatny odrzutowiec dla prezesa zarządu, tylko o możliwość wydania kolejnego filmu. Dlatego ich rozumiem i popieram.

  • Manic
  • 2005-12-14 09:05:44

@ Autor - z Twojego postu wynika, że jeśli przetłumaczę kolejnego harrego pottera, to automatycznie nabędę prawo do tej książki? Obawiam się, że nie masz racji. Oczywiście możesz sobie dla siebie takie tłumaczenie zrobić i korzystać do woli - ale nie masz prawa go dystrybuować. To może robić jedynie autor/wydawca. Przynajmniej w myśl aktualnej ustawy o PA (z 1994 r). Ja wiem, ze tłumaczenie wymaga talentu i ogromu pracy - ale nie przesadzajmy, to jednak jest działalność odtwórcza. Bliżej jej do przepisania czegoś niż do stworzenia nowej jakości. Nieprawdaż?

  • Witcher
  • 2005-12-14 09:15:08

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna (fragment: pytanie i teza orzeczenia) z dnia 23 stycznia 2003 r. II CKN 1399/2000 OSP 2004/3 poz. 36 Biuletyn Sądu Najwyższego 2003/7 str. 11 OSNC 2004/4 poz. 62 "Czy rozpowszechnianie samej listy dialogowej jest również przestępstwem? Kaczmarek i Urbański uważają, że stanowisko w tej sprawie powinien zająć sąd." Ktos powinien panom z Gutek Film powiedziec, ze sąd juz w tej sprawie stanowisko zajął. I to nie byle jaki, bo Najwyzszy: Wątpliwości co do tego, czy dokonanie tłumaczenia warstwy słownej utworu audiowizualnego jest jego opracowaniem i czy wobec tego wymagana jest zgoda twórcy scenariusza na wykonywanie autorskich praw zależnych do takiego utworu, pojawiały się na gruncie nie obowiązującej już ustawy z 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim (Dz. U. 1952 r. Nr 34 poz. 234 ze zm.), która kwestii tej nie regulowała wyraźnie, a w szczególności nie zawierała odpowiednika art. 71 ustawy obowiązującej obecnie. Jednak i wówczas już przyjmowano, że łączne zezwolenie producenta i twórców filmu na opracowanie utworu potrzebne było tylko wtedy, gdy chodziło o przekształcenie filmu prowadzące do powstania nowego dzieła. Producent zachowywał natomiast wyłączne prawo udzielania zezwoleń na dokonywanie w filmie takich zmian, które są konieczne do normalnej eksploatacji filmu, a które nie zmieniają w sposób zasadniczy jego istoty. Wskazywano, że producent mógł np. zezwolić na dubbing, na pewną przeróbkę filmu dla celów telewizji, na nieistotne zmiany (np. pewne skróty) podyktowane gustami publiczności itp. Takie uprawnienia producenta wynikały bowiem z przysługującego mu prawa autorskiego do zwykłej eksploatacji filmu (por. uzasadnienie uchwały siedmiu sędziów SN z 19 lutego 1968 r. o mocy zasady prawnej, III CZP 40/67 OSNCP 1969/4 poz. 59). Dubbing ma na celu umożliwienie przyswojenia utworu publiczności nie znającej języka oryginału, a więc zakłada przetłumaczenie wersji słownej. Obecnie obowiązująca ustawa w art. 71 nie pozostawia już wątpliwości odnośnie do tego, że dokonanie tłumaczenia warstwy słownej utworu audiowizualnego nie stanowi jego opracowania jako całości. Taki pogląd przyjmowany też jest powszechnie w doktrynie. _______________________________________________________________________________ REASUMUJĄC: PAN GUTEK W OCZYWISTY SPOSÓB SIĘ MYLI. Gdyby przeczytał, jak wyłożył sprawę Sąd Najwyższy, to zaoszczędziłby sobie trudu. Z drugiej strony: czy ktoś usłyszałby o tym panu, gdyby swego sprzecznego z prawem żądania nie zaczął rozpowszechniać?? Ot: czysta reklama...a jeśli Gutek sądzi, że ma rację: droga do sądu wolna - każdy przecież może utopić z własnej woli swe pieniądze w błocie ;)

  • Manic
  • 2005-12-14 09:22:52

@ Witcher - wydaje się, że mylisz pojęcia. Nikt - ani człowiek z Gutek, ani prawnik - nie mowi, ze nie mozna dokonywać tłumaczenia na własną rękę. To jest dozwolone. Zakazane jest za to NIEAUTORYZOWANE DYSTRYBUOWANIE tłumaczeń. Dlatego też ewentualne konsekwencje prawne grożą nie autorom tłumaczeń, tylko serwisom je dystrybuującym. W przytoczonym przez Ciebie uzasadnieniu nie ma słowa o dystrybucji - tylko o tworzeniu.

  • niewazne
  • 2005-12-14 09:25:36

i niby brak napisow = brak divx ?? buehehe to w ogole smiech na sali... od dupy strony sie zabrali i na dobre im to nie wyjdzie...

  • niewazne
  • 2005-12-14 09:29:08

tylko ustawa mowi, o nielegalnym dystrybowaniu materialu i jego CZESCI... czyli powie mi ktos, czy wlasne tlumaczenie jest czescia oryginalnego materialu filmowego? hmmm jakbysmy mieli isc w kierunku myslenia panow z gutekfilm, to recenzje sa zabronione (chyba ze dystrybutor wam pozwoli) i byscie ogolnie nie mogli powiedziec nic o filmie (bo to tez nielegalne) to tylko ogranicza nasze wolnosci... mi osobiscie zabrania wlasnego hobby/pasji (a nadmieniam iz kupuje oryginalne filmy - oczywiscie nie gutekfilm, bo ich kino mnie nie interesowalo... porownanie jakosci do ceny u nich wypada kiepsko.. wolalbym te filmy zamowic zagranica i doorzucic napisy (czego nie moga mi zabronic))

  • Jacek
  • 2005-12-14 09:42:39

@ Manic jeżeli masz racje, to wystarczylo by aby autorzy tlumaczen zrzekli sie praw autorskich, bac udzielili zgody na ich udostepnienie, a wowczas dzialalnosc serwisu znow byla by cacy... przynajmniej tak mi sie wydaje

  • hojlo1
  • 2005-12-14 09:49:33

@Manic - prawie mam 99% zgodno?ci (moze nawet pełne 100 - tylko szkoda czasu na kolejne dyskusje ;) ). Wiadomo, ze napisy i tak będš w sieci (sam jestem za tym , bo zdaża mi się "podstawić .txt" dolegalnego DVD - napisy zrobione (przykładowo) "ze słuchu" (brak ograniczeń formatu DVD i merytorycznie - rewelacyjne) i trochę będę zawiedziony, jak mi to zniknie. Ciekawy jestem finału (życzę wszystkim jak najlepiej). Jednak prawnie co? mi do końca nie gra, gdyż administrator napisy.info podaje (jaka? oficjalna stronka),ze wielokrotnie ZAIKS interweniowal ale w konkretnych przypadkach (była pełna współpraca). No cóż - mam nadzieję, ze będzie jakie? "polubowne" rozwišzanie (zgodnie z literš prawa), gdyż sporo rzeczy jest darmowych (dystrybutor nie ma żadnych praw)a np media strumieniowe (legalne nadal), czy TVSAT itp. czasami zmuszajš mnie do szukania jaki? napisów (które potem sam uzupełniam i przyznam ...raczej nie udostępniam dalej - choć w prawie jest o "tym kręgu znajomych" itp. - to mozna by podciagnać ,że jestesmy maniakami/grupš znajomych np.: "obscenicznych filmów dokumentalnych o mrówkach z np. z Zanzibaru" i wtedy własne napisy mogę przekazać im...) (to oczywi?cie o tym ,ze nie mozna wszystkiego wrzucać "do jednego worka").Pozdrawiam - i tak za dużo napisałem ;)

  • hojlo1
  • 2005-12-14 09:52:52

PRZEPRASZAM ZA "zdaża" - nic mnie nie usprawidliwia ( no moze brak edycji...i czas reakcji) JEST MI WSTYD ;(((((

  • Gutek buster
  • 2005-12-14 09:52:55

Gutek Film to prawdopodobnie najgorszy dystrybutor filmów w Polsce. Przede wszystkim dlatego, że filmy wydawane przez tę filmę są pozbawione oryginalnych (w praktyce - angielskich) napisów dialogowych, a zazwyczaj również większości innych dodatków, dostępnych w oryginalnych wydaniach DVD. Panie Duszyński, próbujesz Pan sprzedawać filmy dla koneserów a wciskasz je ludziom tak, jak ziemniaki, prostacko, prymitywnie, i dziwisz się Pan, że się nie sprzedają?? To ja Pana uświadomię, że wielu potencjalnych klientów Guteka (w tym ja) woli kupić dany film porządnie wydany za granicą, a nie zgutekowaną podróbkę, która nadaje się najwyżej na VHS. Tekst oryginału jest integralną częścią filmu, jego kastrowanie z polskich edycji to według mnie skandal. Co dalej, Guteku, zaoszczędzisz na napisach i dasz tylko lektora? Mam nadzieję, że ta niechlubna firma prędko "padnie" i zwolni miejsce dla jakiegoś nowego dystrybutora ambitnego kina, który ceni sobie filmy, a nie tylko pieniądze.

  • szlovak
  • 2005-12-14 10:00:25

Obniżyliby ceny na płyty z filmami . Ceny w kinach są w miare i od czasu do czasu chodze (chociaż te dziady walą tyle popierdolonych reklam 10minut że te bilety powinny być tańsze). W sumie jest mi prawie obojetne czy zamkną serwis. Powstanie nowy gdzie indziej, a dokładniej za granicą. Co najśmieszniejsze jet to że napisy zawsze się znajdą gdzieś. No fakt, te serwisy było dobre ale i tak największych nowości nigdzie nie ma szybko jak i mało popularnych filmów. A nawet jak nie będzie napisów to dam radę z angielskimi i niemieckimi, byle wyraźnie mówili hehe

  • Manix
  • 2005-12-14 10:01:47

@Gutek buster - w znacznej częsci sie zgadzam. Niezaleznie do sympatii do GF, mam do nich sporo podobnych zastrzeżeń (choć akurat brak angielskich napisów mi nie przeszkadza). "Wartość merytoryczna" ich filmów jest wysoka, ale nad wydaniami mogliby popracowac... Co jednak nie zmienia faktu, że w tej konkretnej sytuacji moim zdaniem mają rację. Zupełnie jednak nie rozumiem, czemu zyczysz im upadku? Jeśli nie chcesz kupić ich produktów, to po prostu nie kupuj. Ja raz kupiłem hyundaia, wiecej nie kupię - ale to nie znaczy, że chce żeby koreańce zbankrutowali. Przeginasz, iMHO... @Jacek - obawiam sie, ze proponowane przez Ciebie rozwiązanie nic nie da - żeby zadziałało, majątkowych praw autorskich musiałby się zrzec dystrybutor filmu, a nie autor napisów (bo on ich nie ma). A tego raczej trudno sie spodziewać - przeciez te firmy nie działają charytatywnie.

  • Gutek buster
  • 2005-12-14 10:35:21

Do Manixa - niestety, dystrybutor filmów DVD to nie dystrybutor samochodów, w danym kraju nie ma praktycznie konkurencji. Tak więc jeśli Gutek wydaje dziadosko film, to nie mogę liczyć na to, że dostanę w Polsce inne wydanie tego samego filmu, ale porządnie opracowane...

  • Manix
  • 2005-12-14 10:43:54

@ Gutek buster - w sumie racja. Obawiam się tylko, że jesli GF zniknie, to nikomu nie bedzie chciało sie wydawać niszowego kina - bo to kto jeszcze sie tym zajmuje? Tantra moze... Poza tym pamietaj, ze Gutek to nie tylko DVD - ja akurat ich płyt to za duzo nie kupuje, ale do kina chodze czesto. A na tym polu trudno im chyba cos zarzucic.

  • Gutek buster
  • 2005-12-14 11:01:30

No cóż, mam nadzieję, że czyta to pan Duszyński i że go trochę zawstydziliśmy. Może zamiast ciskać gromy na lewo i prawo przyjrzy się jakości swych produktów? A jeśli nie i zejdzie ze sceny, to jestem pewny, że znajdą się inni. Nasz rynek robi się coraz dojrzalszy i zamożniejszy, tak więc segment pt. "ambitne kino" też będzie wzrastał :-)

  • Saiko
  • 2005-12-14 11:03:20

Witam. To jak walka z wiatrakami. Polskie napisy nie znikna z sieci, jedynie na jakis czas przejda do "podziemia". Skoro tlumaczenie sobie filmu dla wlasnej potrzeby nie jest nielegalne, a jedynie rozpowszechnianie tlumaczenia to znajdzie sie sposob na "legalne" zdobycie polskich napisow. Nie ten serwis to inny, nie przez http to przez eD2K. Rozwiazaniem czy tez ominieciem problemu udostepniania napisow moze byc podawanie jedynie sum kontrolnych do danego tlumaczenia, a nie udostepnianie samego pliku. Obawiam sie, ze "piraci" sa bardziej pomyslowi w swych dzialaniach niz dystrybutorzy - gdyby zamienic ich miejscami to mozliwe, ze w sieci nie byloby zadnej nielegalnej kopii danego produktu :) Pozdrawiam.

  • cezaryece
  • 2005-12-14 11:21:17

W całej tej nie-"świętej wojnie z piractwem" jakoś nikt się nie zastanawia, a przynajmniej nie mówi głośno, że tak naprawdę te tracone wskutek internetowego piractwa pieniądze są bardzo wirtualne. Nie można przecież liczyć, że wiekszość ludzi, którzy obejrzeli DivXa kupiłoby film w sklepie czy nawet poszli do kina. Ja do kina nie chodzę, bo dla dwóch osób to wydatek ponad 30 zł, a kino jest w moim mieście podłe, nic nie słychac, słabo widać... DVD nie kupuję, bo film wystarczy obejrzeć raz i wolę poczekać - za 2-3 lata będzie w jakiejś gazecie albo w TV. I wolę nie oglądać filmów wcale, niż zapłacić kilkadziesiąt złotych i się przekonać, że to chała, słaby film albo może i dobry, ale mi się nie podoba. Divx zawsze mogę wyłączyć i bez żalu skasować. Więc proszę mi nie mówić, że dzięki ograniczeniu dostępności DivXów dystybutorzy zarobią więcej. Najwyżej wypożyczalnie płyt DVD. Ale też nie tak wiele... ja wypozyczam tylko dlatego, że wypożyczalnię ma mój kumpel i daje mi filmy za darmo. Inaczej nie wiem czy bym się skusił na wydatek 7 zł.

  • Youki
  • 2005-12-14 11:28:11

A co powiecie na sytuacje gdy napisy dotycza filmu, który jeszcze nie wszedl ani do kin ani do dystrybucji? Wtedy nie chronia go jeszcze prawa dystrybucyjne szczegolnie licencyjne w Polsce bo jeszcze ich nawet nie ma. Czy w takim wypadku Gutek kupujac licencje na dystrybucje w Polsce filmu moze zadac usuniecia napisow, które powstaly jeszcze zanim prawo licencyjne zaczelo dzialac? A wlasnie taka sytuacja wystepuje najczesciej i sa to najbardziej popularne napisy.

  • cezaryece
  • 2005-12-14 11:33:52

do niewazne cytat "czy wlasne tlumaczenie jest czescia oryginalnego materialu filmowego? hmmm jakbysmy mieli isc w kierunku myslenia panow z gutekfilm, to recenzje sa zabronione (chyba ze dystrybutor wam pozwoli) Idąc z kolei w kierunku Twojego myślenia mógłbyś wziąć sobie najnowszego Harrego Pottera w oryginale, przetłumaczyć i wydać sobie... Nie czujesz tego? W jaki sposób autorzy filmu mogą sobie zapewnić, że wersja językowa napisów oddaje w ogóle treść filmu? (a widziałem takie kwiatki w napisach, że wprowadzają w błąd przez dosłowność tłumaczenia). Niestety, pod względem prawnym Gutek Film ma rację i wygra. Tyle, że jak pisałem we wcześniejszym komentarzu to walka z wiatrakami.. o pietruszkę moim zdaniem.

  • Manix
  • 2005-12-14 11:39:13

@Youki - niestety nie masz racji. Jeśli nikomu nie udzielono licencji na dystrybuowanie w kraju danego dzieła lub jego elementów to po prostu nikt nie ma prawda tego robić. Gdyby było tak, jak sugerujesz, to mogłbym sobie zciagnac z Sieci dowolny niedystrybuowany jeszcze w Polsce film (bo czemu ograniczac sie do napisów?) i na własną ręke wprowadzić go do kin lub wypożyczalni. Dlaczego nie? Przeciez nikt nie ma na niego licencji, wiec nikt mnie nie bedzie scigal... widzisz juz, czemu Twoje założenie jest błędne? @cezaryece - ale akurat w tym tekście nikt nie mówi o jakichkolwiek kosztach, wiec nie rozumiem nawiązania. Straszne zamieszanie sie zrobiło, z GF nagle uczyniono antypirackich opętańców. Przeczytajcie artykuł - oni nawet nie chcieli zamknienia stron z napisami, po prostu domagali sie z nich usunięcia napisów do ich filmów...

  • ThanatoS
  • 2005-12-14 12:00:25

Hmm, faktycznie chodzi tylko o wykasowanie ich napisow (GF) tylko niech podadza ktore sa ich napisy. Inna mozliwoscia faktycznie jest przeniesienie serwisow do Rosji, tam zadne prawo nie obowiazuje, zalatwic postoj serwera to male piwo. Jak wiecie prawo do dystrybucji wykupuje sie na terenie danego kraju, ale gdy robi sie to w innym panstwie to zadna organizacja nie ma do tego praw. Osobiscie wole isc do kina tylko ze w kinie same kicze puszczaja dla malolatow.

  • Alien Warrior
  • 2005-12-14 12:04:37

Pewnie nie wniosę nic nowego, ale... Jako? "koniunktura sprzyja" takiemu żałosnemu "akcentowaniu problemów". Rozumiem, że p. Duszyńki może czuć się ?le skoro został wy?miany. Może to powód żeby zastanowić się nad nowš pracš? Tym bardziej kiedy "zabiera się do pracy" od "drugiej strony". Może by tak warto wręcz nawišzać współpracę z autorami którzy tworzš bardzo dobre, a nawet rewelacyjne tłumaczenia? I niejako "wchłonšć" serwis z całym dobrodziejstwem? Skoro mówi Pan o mentalno?ci to warto zaczynać od siebie! Nie jestem "kolejnym palantem" który popiera piractwo p. Duszyńki!

  • Marooned
  • 2005-12-14 12:27:09

uuu, ale IDG zaspało - ten tekst powinien być tu 4 dni temu... Ktoś dobrze zauważył, że te napisy nie łamią praw autorskich gdyż zawierają własne tłumaczenia - a każdy może sobie coś przetłumaczyć i udostępnić - w tym momencie to jest jego praca i nie narusza praw autorskich. Więc nie wiem o co cała ta afera :|

  • bajor_a13
  • 2005-12-14 12:38:02

a mnie się wydaje że p. Duszyński z firmy Gutek film po prostu postanowił za małe pieniądze, a właściwie żadne ( nie licząc impulsów telefonicznych i papieru), zrobić swojej firmie super kampanię reklamową, przyznam się szczerze że o firmie Gutekfilm usłayszałem po raz pierwszy właśnie w związku ze sprawą owych napisów, mam też wątpliwości, jeśli ktoś na własną rękę własnymi siłami przetłumaczy tekst np z angielskiego na polski to jest łamanie praw autorskich b. w to wątpię. Od dziś zacznę się zastanawiać czy trzymając w rękach papier toaletowy we wiadomum miejscu nie łamię czyichś praw autorskich może papieru toal. właśnie

  • Baldi
  • 2005-12-14 12:38:19

Generalnie zgodzę się z przesłaniem które niesie wypowiedz Pana Duszyńskiego... Też jestem za normalizacją wielu aspektów życia w naszej biednej skorumpowanej i chorej Polsce - w tym likwidację piractwa (w każdym jego aspekcie)... ale obawiam się, że część tego przesłania (list na końcu artykułu) to zwyczajna demagogia. Jakoś nie mam podstaw wierzyć, że firmy dystrybucyjne w momencie gdy rynek w taki czy inny sposób się unormalizuje zrobią cokolwiek na korzyść konsumentów. Nawet jeśli Pan Duszyński wierzy święcie w te misję którą zaczął - to w pewnym momencie pewnie inni członkowie zarządu, prezesi, udziałowcy czy inwestorzy (w GF i innych tego typu firmach) zupełnie nie będą zainteresowani daniem czegoś od siebie w imię wzniosłych idei. Chociaż ... może kto wie - z drugiej strony istnieje teoretyczna możliwość, że rozwój rynku filmowego w Polsce spowoduje większą konkurencję i producenci oraz dystrybutorzy będą musieli zadbać o odbiorcę końcowego (w tym i o jego kieszeń). Chciałbym w to wierzyć. A jeśli chodzi o sposób załatwienia sprawy z "napisami" to uważam to za duży błąd ... NIe tędy droga ...

  • Tadełusz
  • 2005-12-14 12:47:26

Co za bzdury! Nie można "sobie czegoś przetłumaczyć i udostępnić" bez zgody (i najczęściej odpalenia doli) autora oryginalnego dzieła (właściciela praw do niego). Prawnie GUTEK ma rację. Natomiast jest do tyłu w wymiarze praktycznym: napisy i tak nie znikną, a GUTEK obrzydzi wielu ludzi do swojej marki. Będzie uchodził za tego pazernego, który zamiast minimalizować piractwo przez urealnianie cen (jak to zrobiło wielu wydawców gier komputerowych) straszy prokuratorem. Ja tam już niczego od GUTKA nie kupię!

  • Lud
  • 2005-12-14 12:48:43

Luuuuuuuudzie to jest jakas paranoja! Napisy.info trzesa sie ze strachu przez jakis telefon i list. Przeciez Gutek wyraznie napisal, ze - "Zaznaczam - domagałem się przede wszystkim usunięcia napisów do naszych filmów, a nie zamknięcia serwisów." Wiec po cholere Napisy zapowiadaja zamkniecie serwisu?! Małgorzata Borychowska tez chyba jakby nie w temacie mowiac, ze popiera dzialania Gutek FIlm zmierzajace do zamkniecia stron internetowych zawierających napisy do filmów w formacie DivX. Przeciez im chodzi tylko o napisy do ktorych maja prawa. A niech sobie je zabieraja!

  • Marooned
  • 2005-12-14 13:00:27

Tadeusz - bzdura? hmm... USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. (Dz. U. z dnia 23 lutego 1994 r. Nr 24, poz. 83) "Art. 2. 1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego."

  • Neo
  • 2005-12-14 13:04:30

Duszyński nie wie chyba co mówi - albo jest naiwny i wierzy we wszystko, co powie szef albo głubi lub jedno i drugie naraz (opowiada bajki, że obniżą ceny jak wzrośnie sprzedaż - może dzieci w piaskownicy w to uwierzą; cena będzie taka sama, niezależnie czy sprzedadzą 10000 czy 10000000 sztuk, a Duszyński zamiast 2 mercedesów i domu o powierzchni kilkuset m2, będzie miał 2 bentleye i kupi sobie jeszcze ze 3 domy. Kolejna bajka to opowiadanie, że płacąc za filmy w dużym stopniu wpływa się na przemysł filmowy, a konkretnie na to jakie filmy powstają - to prawda tylko w bardzo niewielkim stopniu, a przy cenie 100 pln za film, twórca filmu dostaje góra jakieś 50 gr, kilka złotych koszt produkcji, a reszta to podatek i zysk dla takich chciwych darmozjadów jak Duszyński i jego szef). Gutek robi do tego słabe wydania filmów DVD, jakby nie było. Poza tym może wreszcie ktoś rozbije oligopol wydawców fonograficznych i audiowizualnych - niech zwycięży wolny rynek!

  • RRaziel
  • 2005-12-14 13:07:30

A ja właśnie zaczynam stukać maila do "G(Ł)u(t/p)ek Film", co o nich sądzę. Jeśli ktoś sobie przetłumaczy napisy, to siedzi nad tym SAM i SAM męczy - to jest JEGO robota i JEGO własność. Jak napiszę własną przeglądarkę, to microsoft ma mnie zamknąć, bo jest podobna do IE? Albo jak przetłumaczę film nagrany po angielsku z satelity i podzielę się tym ze znajomymi, to mają mnie za to ścigać?! Przecież to już podchodzi pod paranoję - trzeba kretynów ubić w zalążku, bo to już zaczyna przypominać sekty jakieś, gdzie ktoś mi ma mówić co mi wolno, a czego nie w moim domu. Polecam wszystkim przesłanie własnego zdania na: gutekfilm@gutekfilm.com.pl

  • Tadełusz
  • 2005-12-14 13:11:44

No właśnie Marooned" "bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego". To znaczy, że najpierw właściciel praw do utworu pierwotnego musi się zgodzić (bo jego prawa nie mogą doznać "uszczerbku"), a jak to zostanie załatwione, to tłumacz ma odtąd swoje odrębne prawa do tłumaczenia i nikt nie może z jego roboty korzystać bez jego zgody (zgody właściciela tych praw). Jasne? Nie możesz sobie przetłumaczyć i ROZPOWSZECHNIAĆ np. któregoś tomu Harrego Pottera bez zgody pani Rowling (czy jej wydawców). Dokładnie to samo jest ze ścieżką dialogową do filmu.

  • Radek
  • 2005-12-14 13:17:29

do RRaziela: głupoty piszesz. Tłumaczenie to robota ściśle odtwórcza, a nie kreacja w pełnym tego słowa znaczeniu. Do napisania listy dialogowej trzeba czasu i talentu (oczywiscie, mowimy o dobrych filmach) - do jej przetłumaczenia wystarczy znać jezyk. Oczywiście, każdy moze dla siebie to zrobić, ale bez zezwolenia wlaciciela prawa do tłumaczonego dziela nie mozna go rozpowszechniac. Porównanie z przeglądarką jest zupełnie chybione. Widać z twojego postu ze nie kumasz o co chodzi w całym konflikcie - ja bym na twoim miejscu wstrzymał sie od nazywania ludzi kretynami. I nie pisz do nikogo - ośmieszysz sie tylko ignorancją, po co zbędny ruch w sieci generować.

  • RaFi
  • 2005-12-14 13:33:22

Powiem tak, firma Gutek film poprostu nakreciła 2 filmy z Sunrise With Ekwador i mysla ze są teraz wielcy i moga walczyć z kazdym i ze wszystkim. A jak dyskoteki zrezygnują z nagrywania filmów z imprez przez Gutek film to poprostu firma zbankrutuje moje zdanie. Albo poprostu chca sie zabezpieczyć gdyby tak sie stało i beda chcieli sprzedawac mange itp ale to w polsce nie przejdzie pozdro rob tak dalej a napewno nigdzie nie nagrasz nic

  • Marooned
  • 2005-12-14 13:36:36

Tadełusz - wyrwałeś fragment z kontekstu. Przypatrz się jeszcze raz całości: "Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego." Czyli tłumaczysz czyjś utwór [film] nie jest to uszczerbek dla utworu pierwotnego. Nie jest tu napisane, że usisz mieć zezwolenie - jest tylko, że tłumaczenie jest osobną pracą bez uszczerbku dla oryginału.

  • RRaziel
  • 2005-12-14 13:39:49

Do Radka: Dobra, źle sforumułowałem problem. Weźmy inny przykład - jest jakiś program w sieci, który mi się podoba - nie jest zbyt skomplikowany, ale bardzo przydatny i.. kosztuje 20$. Jestem programistą, widzę że stać mnie na coś takiego - zaczynam pisać własną alternatywę i wrzucam ją na własną stronę jako FREEWARE. Czy wg Ciebie - w tym momencie autor tamtego drogiego cacka powinnien mnie ścigać prawnie, bo on 'przestaje zarabiać'?? Za to że JA SAM coś zrobiłem i chcę się tym podzielić?? Kwestia napisów - znajomi przywożą LEGALNY film z Anglii lub Niemiec - film jest mój, mam na niego paragon - w Polsce jeszcze go nie widać - znam język, wiec na prośbę znajomych zaczynam tłumaczyć i.. dzielę się tym. Przychodzi do mnie teraz GutekFilm i stwierdza, że mnie zamknie bo on nie widzi sensu dystrybucji filmu, jak ktoś to już widział?? (w tym miejscu polecam przeczytanie listu umieszczonego na napisy.info). To samo dotyczy filmow nagranych np. z satelity - nie ma filmu w wypożyczalni, więc nagrywam z kabla - to mi WOLNO.. i tłumaczę. Nigdzie nie jest napisane, że to OFICJALNE TŁUMACZNIE DO FILMU XYZ - jest napisane przeważnie "ze słuchu". Jeśli ktoś chce posiadać - jak to ująłeś - porządna ścieżkę dialogową, to zakupi sobie oryginał, albo wersje z lektorem. Na lektora przeważnie W WIĘKSZOŚCI piraci nie tracą czasu, więc jeżeli dystrybutor zadba o klienta, to i tak na nim zarobi. Ingerencja w prywatną pracę, na której nikt nie zarabia zaczyna mi przypominać jeszcze bardziej idiotyczne pomysły RIAA. Wg Twojego toku myślenia powinny zostać zamknięte wszystkie strony z tłumaczeniami filmw, piosenek, czy chociażby recenzjami (napiszę, że film mi się nie podobał w komentarzu, wielu przez to nie pójdzie do kina i Gutek Film się obrazi??). Zastanów się nad tym, czy nie zaczynamy pozwalać za bardzo ingerować w nasze prywatne sfery, na których NIE ZARABIAMY, i NIE KRADNIEMY. Dystrybucja napisów i tłumaczeń, to nie sprzedaż nielegalnych filmów, czy MP3. Wiele osób posiada WŁASNE LEGALNE płyty, ale nie rozumie o czym jest piosenka - wtedy szuka czy ktoś nie zrobił już TŁUMACZENIA. Może teraz do Ciebie dotrze o co tak naprawdę tu chodzi.

  • takaszi
  • 2005-12-14 13:49:09

Co za pierdoły opowiada ten Pan z Gutek Film. Niech jeszcze stwierdzi, że obniżka akcyzy na paliwo spowodowała spadek jej cen. Niestety faktem jest, że to głównie rafinerie i sprzedawcy nabili sobie kabzę kosztem kierowców. Tu też tak będzie, Nowy merol dla pana panie kolego ???? czy co innego ???? O co chodzi? Przecież to tak nie działa wolny rynek działa tak: 1. Mam dobry tani towar, to go sprzedaję dużo. 2. Mam drogo to sprzedaję mało. A snucie przypuszczeń, ze jak będę mógł sprzedawać więcej i więcej to obniżę ceny, jest liczeniem na naiwność klienta. Co to jakiś abonament cenowy czy co?

  • RRaziel
  • 2005-12-14 13:51:50

Do Radka 2: Aha, i jeszcze jedno- przeczytaj list pana Duszyńskiego. Wyraźnie - w moim odczuciu - podkreśla on tzw. 'polską mentalność' - że lepiej ściągnać jak kupić. Nie uważam się za pirata, przez stworzenie lub ściągniecie tłumaczenia - jestem świadom niedoskonałości takiej roboty. Nie ściągam i nie udostępniam lewych filmów. Jeśli Tobie to odpowiada, to proszę bardzo - świadczy o Tobie - ale JA sobie nie pozwolę, żeby ktoś nazywał mnie ZŁODZIEJEM za pobranie (czy udostępnienie) pliku tekstowego, którego i tak nie jestem w stanie nigdzie kupić (nawet jakbym chciał - tu głównie uwaga to tłumaczeń piosenek).

  • Radek
  • 2005-12-14 13:52:49

do RRaziela - no wiesz, w sumie to nie moj problem, ze wyrażasz sie nieprecyzyjnie. Ale ok, ja tez byłem zbyt ostry. Wkurza mnie po prostu ta dyskusja - bo mi sie jednak wydaje, że sprawa jest dość prosta. Gutek ma prawo domagac sie wstrzymania dystrybucji tych napisów. I KONIEC, tak stanowi prawo. Porównanie z programem nie jest trafione - dwa programy o takiej samej funkcjonalności nie są dokładnym odpowiednikiem przetłumaczenia listy dialogowej. Tłumaczenie to po prostu przerobienie czyjejś wlasnosci intelektualnej - robisz to na podstawie oryginalnej listy dialogowej, tłumaczac ją po prostu słowo w słowo. I wciaz wydaje mi sie, ze nie rozumiesz istoty problemu - firma Gutek Film zapłaciła komuś kasę (wykupując licencje) na dystrybuowanie filmu i wszystkich jego elementów w Polsce. Dlaczego dziwi Cię, że protestują jeśli ktoś bezprawnie robi to samo za co oni zapłacili i jeszcze zarabia na tym kasę (pamietaj - ludzie od napisów sami przyznali, że sprzedawali reklamy w serwisie - a to znaczy, ze czerpali zyski z dzialanosci polegajacej na lamaniu prawa). NIKT NIE ŚCIGA AUTORÓW NAPISÓW - CHCESZ, TO MOŻESZ JE SOBIE TŁUMACZYĆ DOWOLI. ZASTRZEZENIA SĄ JEDYNIE DO SERWISÓW JE DYSTRYBUUJĄCYCH BEZ ZEZWOLENIA - BO TEGO ZABRANIA PRAWO. Sorki za wielkie litery - ale to co napisałem padło w tej dyskusji ze 20 razy - tylko jakoś niektórzy nie widzą oczywistych faktów...

  • vb
  • 2005-12-14 14:03:26

wszyscy mają troche racji

  • Alien83
  • 2005-12-14 14:13:37

Szanowny Panie Jakubie Duszyński - nie mieszkamy na terytorium Polski, tylko RP, to pierwsza sprawa, a druga, to moze w ogole zniszczmy wszystkie komputery, bo niedlugo nawet na wlasnym blog'u nie bedzie mozna nic pisac, bo znajdzie sie ktos, kto uzna pewna czesc tekstu za jego wlasnosc. A co z tekstami piosenek, ktore niejednokrotnie uzywa sie na blog'ach? Trzeba miec pozwolenie, by je tam wkleic? Paranoja, no ale tak tylko moze byc u nas w kraju. Skoncze studia i wynosze sie stad, bo z dnia na dzien jest co raz gorzej - pozdrawiam!

  • a
  • 2005-12-14 14:24:21

podchody

  • Tadełusz
  • 2005-12-14 14:34:50

Marooned. Tłumaczyć sobie w domu możesz co zechcesz, ale na rozpowszechnianie tego musisz mieć zgodę właściciela praw autorskich oryginału. Zgoda na to, czy może uważasz, że wydawnictwa tylko z "dobrej woli" płacą tantiemy za prawo do tłumaczenia zagranicznym autorom i wydawcom? W tym, co cytujesz, nie jest powiedziane, że tłumaczenie nie jest uszczerbkiem, ale że może stać się ono stać przedmiotem praw autorskich wyłącznie bez uszczerbku dla prawa do oryginału. To zasadnicza różnica. To samo do RRaziela. Tłumaczyć sobie możesz, co chcesz. Ale nie wolno ci tego rozpowszechniać bez zgody autora oryginału!!!. Twoje przyjkłady są rąbnięte. Tłumaczenie to nie jest napisanie innego programu o podobnych funkcjach. Gdyby trzymać się Twojego przykładu z programem, to GUTEK mógłby Ci logicznie odpowiedzieć: sprowadzane przez nas filmy są dla Ciebie za drogie, to nakręć sobie sam tańzzy film z własnymi dialogami itp...

  • Tadełusz
  • 2005-12-14 14:40:39

Alien83. Ale musisz się wynieść do jakiegoś dzikiego kraju, bo właśnie w Stanach firmy fonograficzne biorą się akurat za serwisy z tekstami piosenek. Tak, w myśl amerykańskiego prawa rozpowszechnianie tekstów, do których prawa autorskie nie wygasły, jest przestępstwem...

  • Tomir Wojna
  • 2005-12-14 15:29:57

Jeżeli ktoś skonstruuje maszynę tkacką zdolną tkać lepiej, szybciej i taniej niż tkacze, to oczywistym jest, iż tkacze będą dążyli do jego zamknięcia i zniszczenia machin naruszających ich interesy. Rzucali zatem w nie sabotami (takie drewniaki) i stąd mamy sabotaż. Może i o Rijizm i Gutkimz się kiedyś język wzbogaci? ;)

  • Anakin Vader
  • 2005-12-14 15:41:54

Kolejne naruszenie, co? w nicku ;o) Staram sie zrozumiec Pana Duszyńskiego, ale wiem co on mi odpowie. Mam Gwiezdne Wojny (nie przez neigo wydane, fakt! ale problem jest ogólny!) i w oryginalne, i na DVD (wydane tylko z napisami!) i na DivXie. Jak mysliscie, które najchetniej oglądam? O zgrozo! TE NA DivXie!!!!!! DLACZEGO? Porównajcie jakosc tłumaczeń. Totalne dno, uproszczenia na wersjach oryginalnych, zero humoru, jak z automatu microsoftu! Podkreslam - mam także wydania oryginalne. I z kiepskosci tłumaczeń Pan Duszyński pewnie tez się wytłumaczy istnieniem napisów w sieci. Nie można uzasadniac kradziezy Maybacha jego ceną. Ale nie mozna tez wpierać ludziom byle czego za kokosy. Pamietacie aferę z płyta bodajze RMF'u z dobrymi kawałkami za kilkanaście złotych? Dlatego rozsądek ponad wszystko!!!

  • mari111
  • 2005-12-14 16:19:46

Czesc. Jak widac rozgorzala WIELKA AKCJA REKLAMOWA firmy Gutek.No powiedzcie szczerze kto slyszal o tej firmie kilka dni temu? A co do praw autorskich to jest tak jak z "kosmetykami alternatywnymi" robie napisy do fimu "SAV2" no i co z tego ze one tez pasuja do filmu "SAW2",jesli sobie to ktos dopasowal to jego szczescie. Oficjalnie na rynku sprzedawane sa kosmetyki pod nazwa booys,a niektorzy biora to za boos,no ale co nato moze producen on nie narusza praw autorskich czy licencyjnych. pozdrawiam wszystkich internatow

  • Agniecha
  • 2005-12-14 16:32:17

nie rozumiem o co to wszystko? czy naprawde polscy dystrybutorzy są tacy głupi i myślą, że zamknięcie stron z napisami coś im da? jeżeli tak to grubo się mylą. Ludzie nie zaczną chodzić częściej do kina, ludzie nie zaczną kupować filmów na dvd! powodem są astronomiczne ceny, bo szkoda,żeby ktoś poszedł do kina na jakiś film i zapłacił za to prawie 20 zł, no szanujmy się. Teraz w Polsce to przeważają centra filmowe jak Helios gdzie za obejrzenie filmu własnie tyle musimy zapłacić w weekendl. TO jest jakaś kpina! Ludzie i tak będą ściagac filmy z internetu i tak znajdą napisy do tych filmów. a z tego co wiem to każdy Polak posiadający komputer i internet ściaga sobie filmy, więc co zamkniecie wszystkich? a może jakies ogromne obciązenia finansowe nałożycie na nich, żeby w końcu polscy dystrybutorzy mogli się wzbogacić no i państwo oczywiście. to jest naprawde żałosne moim zdaniem! tak jakby i bez tego nie było źle w tym debilnym kraju! najlepiej doprowadzić ludzi do bankructwa i pozbawić ludzi przyjemności oglądania filmu, który chcą obejrzeć. I wogóle dziś zauważyłyśmy z koleżankami. Jest wiele filmów, które są beznadziejne i po prostu nadają się do obejrzenia RAZ! to po cholere mamy kupować film na DVD??? żeby potem leżał w kącie?? bardzo inteligentne... bardzo....

  • des
  • 2005-12-14 16:41:49

wow. Moze ktos zapyta pana Duszynskiego, w ktorym to kraju nie mozna dostac napisow do filmow z netu? wszelkie napisy do anime najpierw sa dostepne po angielsku. Poza tym, mozna wydac tanio dobre anime - jezeli Ghost in the Shell jest juz dodawane do gazet to o czyms to swiadczy - najlepiej swiadczy fakt, ze nie zdazylem tej gazety kupic, chociaz oblecialem ze 30 kioskow. Ale to nie kosztowalo 50pln, tylko ponizej 20. Jezeli inne filmy beda tyle kosztowac, bardzo chetnie zczne kupowac dvd. Druga sprawa - tlumaczenie. Do cholery, ilez mozna sie meczyc z tymi tekstami? wezmy taka 'Epidemie'. Bohater wkurzony wrzeszczy do jakiegos tam generala : Fuck yourself! i genialne tlumaczenie: 'Kij ci w oko!'. akurat niedawno mialem watpliwa przyjemnosc obejrzec fragment tego filmu i zrezygnowalem. Wole sciagnac juz to z sieci, sciagnac napisy, i nie katowac sie dwoma sciezkami dialogowymi. Poprawcie tlumaczenia, obnizcie ceny, i udostepnijcie swoje produkty rowniez w mniejszych miastach. to przepis na sukces. Jezeli ktos mysi ze takie dzialania w jakikolwiek sposob cos zmienia, poza stresem wlasciciela portalu z napisami, to ktos tutaj ma wate zamiast mozgu.

  • Tadełusz
  • 2005-12-14 16:53:59

Do mari111. Twój pomysł na ominięcie prawa byłby dobry, gdyby serwisy napisowe właśnie tak "zmyłkowo" te napisy nazywały. Na przykład napisy do filmu "Cobra" nazwały "wolną impresją nibydialogową pana X na temat filmu Coobra". Jednak niestety wtedy taki serwis traci sens i dlatego wszędzie tam jest podane, do jakiego konkretnie filmu są to napisy, jego numer z bazy IMDB itp. Lepszym sposobem jest podawanie sum kontrolnych bez odnośników do fizycznie gdzieś składowanych plików. I zachęcanie oczywiście nie do ściągania napisów, ale do "porównywania sum kontrolnych plików w celach eduklacyjnych". Tego na razie nie ma się u nas jak prawnie czepnąć.

  • Artur
  • 2005-12-14 17:30:30

Jakub Duszyński w rozmowie powiedział: "Jeśli ktoś zerwie Ci zegarek z ręki mówiąc, że robi to dlatego, gdyż zegarki są za drogie i nie stać go na własny, to ..." znaczy że jest złodziejem, bo ma alternatywę kupić nowy zegarek za 10-15 zł. Nie chcę powiedzieć przez to że ludzie kopiujący nielegalnie film nie czynią takiego samego zła jak ów kradnący zegarek. Tylko, że my alternatywy kupienia tańszego filmu ( w tekturowej okładce za 10-15 zł nie mamy. Chcąc kupić film na DVD, kreskówkę dla dziecka trzeba sięgnąć do kieszeni po 39,99zł jeżeli jest to nowość to trzeba jeszcze więcej uzbierać około 60 zł. I nie mówimy tu o niskonakładowych filmach, które ogląda promil naszego społeczeństwa tylko o kinowych hitach.! Najtańsze filmy DVD wygrzebane w koszu, w hipermarkecie są po 19zł i jeżeli nie jest to tandeta a dobry aczkolwiek podstarzały tytuł to chętnie sięgam po taką okazję. Niestety jest to ciągle okazja. A nie standardowa sytuacja. Więc może dobrze stało się, że Jakub Duszyński poruszył temat piractwa i temat ten wywołał takie poruszenie wśród społeczności. Społeczności, która dodam często nie ma pieniędzy, czy wręcz dostępu do kina, jakie prezentuje Gutek Film. Dobrze by stało się by zamiast grożenia palcem Pan Jakub Duszyński zaproponował rozsądne rozwiązanie tego problemu lub, chociaż podjął próbę wyjściu na przeciw ludziom głodnym ciekawego kina. I tu się pewnie zacznie sprawa komplikować i robić pod górkę. Pozdrawiam serdecznie. Artur

  • Jan Maria Rokita
  • 2005-12-14 17:39:12

Ale piszecie glupoty. Jezeli ktos przetlumaczy sobie film i zrobi napisy, to jest jego utwor autorski na podstawie tych przepisow o ktorych piszecie. Moze z tym wtedy robic co chce - rowniez publikowac w sieci legalnie. Spzredawac lub oddawavc za darmo kazdemu !!!!

  • Marooned
  • 2005-12-14 17:40:56

Tadełusz - ok - zapewne masz rację - nie upierałem się [bo nie jestem prawnikiem czy znawcą] ale chciałem rozwikłać tę kwestię. mari111 - nieco się ośmieszyłeś tekstem: "Jak widac rozgorzala WIELKA AKCJA REKLAMOWA firmy Gutek.No powiedzcie szczerze kto slyszal o tej firmie kilka dni temu?" Nawet mało wytrawni znawcy kina znają tę firmę. Jeśli ktoś ściąga tygodniowo 5 filmów i od razu nagrywa na CD "bo może" to pewnie nie zna Gutek Film - ale jeśli choć raz na kwartał przejdzie się do kina na dobrą produkcję, to musi być wyjątkowy aby nie słyszeć o tej firmie wcześniej. Jasne, że jest to jakieś poszerzenie grona ludzi znających tę firmę - ale pisząc, że przedtem była nieznana to blamaż...

  • richard
  • 2005-12-14 19:00:27

Pierdzieli ten Jakub GUTEK jak niezdrowy. Ze niby "musi" windowac ceny! Tez mi. Niech wystawi ceny na DVD takie za jakie ostatnio GiTS byl sprzedawany. Ale sie musial dlugo i pokretnie tlumaczyc, ze jaki to on biedny nie jest. A filmy Miyazakiego mam na DVD, ale wiecej juz nie kupie bo fatalnej jakosci obraz. Kiepskie tlumaczenie. Jak sie polscy wydawcy nie staraja to winduja ceny. Brawo za betonowy tok rozumowania. rich

  • xsellos
  • 2005-12-14 19:22:26

nie powiem sciagam filmy,seriale (2 GB) dzienie ale takze kupuje orginalne filmy (jesli jest okazja) - i nic nie posiadam na cd (tylko HDD) Ghost in the shell - juz samego rana bylem pod kioskiem za gazetka (19,99.zł) za tyle to jak najbardziej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Okręt podwodny 707 - takze kupilem ale na aukcji 30.zł (z wys.)(mieszkam na ........) - szykuje sie do zakupu APPLESEED - (az 2 dvd po co komu dodatki) CASSHERN - tylko czekam na okazje ostatni byal ale kasy nie mialem (28.zł) DOM LATAJĽCYCH SZTYLETÓW -(az 2 dvd po co komu dodatki) na pierszy ognien ARJUNA - 25.zł za 2 dvd jak najbardziej BATTLE ROYALE - 15.zł od ziomka - co jakis czas kupuje gazety z dvd (do 25.zł) - powina byc wiecej wydan (dvd + okladka + pudelko) nic wiecej poco pudelko tekturowe + ksiazeczka itp. - chcialem kupic dragon ball tylko co ztego (dub) jest traszny, koszmarny!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - kupil bym jakies trylogie ale nie za 150 &lt; ..... zł (czasem bez polskiego tlumaczenia) KTORKO MOWIAC JAK DVD TANIE I CIEKAWE ZAWSZE KUPIE + lektor i jest super :-) ale nie powiem co mnie wnerwia to np osoby ktore nie kupia gazet z filmem za 7-9.zł (bo wola nagrac sobie pirata z net) ps.jestem ciekawy czy jakies anime jeszcze procz GITS pojawi sie w gazecie :-) albo jakis chinski, japonski, koreanski film :-)

  • klik0
  • 2005-12-14 22:39:57

Doszedłem dzisiaj do takiego wniosku: Polacy twierdzą, że ich nie stać na zakup filmów przez tylko i wyłącznie ich mentalność. Zapomina się u nas, że jednak 80% (!!!) polskeigo społeczeństwa w wieku produkcyjnym MA PRACĘ a średnie zarobki w polsce wynoszą około 2400zł, Co daje 3000-5000zł ŚREDNIO na małżeństwo. Nie przytaczajcie przykładów ludzi skrajnie biednych, czyli np rolników z południowego wschodu który głosował na kaczyńskiego... oni i tak prawdopodobnie nie mają odtwarzacza DVD Zdecydowana większość polskiego społeczeństwa przeżyje zakup filmu za 100-120zł Jeżeli macie jakieś pytania, albo odpowiedzi to poproszę na email. Pozdrawiam.

  • markozlo
  • 2005-12-14 22:47:46

jak zamkną napisy.org to administrator otworzy go na serwerze na Malcie albo w innym kraju egzotycznym. Nic ludzie nie poradza na to ze ogladają nielegalne filmy, skoro na zycie mają tylko 673 pln na zycie na miesiac :-(((

  • kolo
  • 2005-12-14 23:01:21

klik0@vp.p-la średnie zarobki w polsce wynoszą około 2400zł powied zmi kto tyle zarabia -Zapomina się u nas, że jednak 80% i haha tu teraz pokazales powied zmi wedlug jakiej to jest statystyki polowa z tych 80 pracuje na pol etetu i bog ie gdzi ejeszcze mam w rodzinie kogos kto robil dane w urzedzie pracy z naszego woj , i wierz mi gdyby przepisy byly scislejsze nie dalo by sie ich obejsc to z 80 byc mial 55:)

  • _Hideki_
  • 2005-12-15 00:28:04

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna (fragment: pytanie i teza orzeczenia) z dnia 23 stycznia 2003 r. II CKN 1399/2000 OSP 2004/3 poz. 36 Biuletyn Sądu Najwyższego 2003/7 str. 11 OSNC 2004/4 poz. 62 "Czy rozpowszechnianie samej listy dialogowej jest również przestępstwem? Kaczmarek i Urbański uważają, że stanowisko w tej sprawie powinien zająć sąd." Wątpliwości co do tego, czy dokonanie tłumaczenia warstwy słownej utworu audiowizualnego jest jego opracowaniem i czy wobec tego wymagana jest zgoda twórcy scenariusza na wykonywanie autorskich praw zależnych do takiego utworu, pojawiały się na gruncie nie obowiązującej już ustawy z 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim (Dz. U. 1952 r. Nr 34 poz. 234 ze zm.), która kwestii tej nie regulowała wyraźnie, a w szczególności nie zawierała odpowiednika art. 71 ustawy obowiązującej obecnie. Jednak i wówczas już przyjmowano, że łączne zezwolenie producenta i twórców filmu na opracowanie utworu potrzebne było tylko wtedy, gdy chodziło o przekształcenie filmu prowadzące do powstania nowego dzieła. Producent zachowywał natomiast wyłączne prawo udzielania zezwoleń na dokonywanie w filmie takich zmian, które są konieczne do normalnej eksploatacji filmu, a które nie zmieniają w sposób zasadniczy jego istoty. Wskazywano, że producent mógł np. zezwolić na dubbing, na pewną przeróbkę filmu dla celów telewizji, na nieistotne zmiany (np. pewne skróty) podyktowane gustami publiczności itp. Takie uprawnienia producenta wynikały bowiem z przysługującego mu prawa autorskiego do zwykłej eksploatacji filmu (por. uzasadnienie uchwały siedmiu sędziów SN z 19 lutego 1968 r. o mocy zasady prawnej, III CZP 40/67 OSNCP 1969/4 poz. 59). Dubbing ma na celu umożliwienie przyswojenia utworu publiczności nie znającej języka oryginału, a więc zakłada przetłumaczenie wersji słownej. Obecnie obowiązująca ustawa w art. 71 nie pozostawia już wątpliwości odnośnie do tego, że dokonanie tłumaczenia warstwy słownej utworu audiowizualnego nie stanowi jego opracowania jako całości. Taki pogląd przyjmowany też jest powszechnie w doktrynie. Sąd Najwyższy wyjaśnia sprawę - wszelkie formy opracowań i/lub tłumaczeń nie wymagają wiedzy i zgody autora filmu, gdy dane opracowanie/tłumaczenie prowadzi do powstania nowego dzieła, jakim niewątpliwie są amatorskie napisy, które nie są ani przeróbką, ani edycją filmu objetego licencją/prawem autorskim. Poza tym - co z ludźmi niedosłyszącymi, którzy bez napisów się nie obejdą? konstytucja gwarantuje im możliwość dokonania wyboru napisów, z których chcieliby skorzystać. No i dochodzi kwestia filmów dvd bez ścieżki z polskimi napisami. Mój znajomy sprowadza samochody z Niemiec i za każdym razem zaopatruje się u naszych zachodnich sąsiadów w filmy dvd, które posiadają jedynie niemieckie napisy - polskich brak ze zrozumiałych przyczyn. Więc co - ma zlecić jakiejś firmie opracowanie napisów lub poczekać, aż za 10 lat jakiś dystrybutor wyda ten film, tylko z polskimi napisami? Zapis dialogowy filmu nie różni się moim zdaniem od zapisu np. tekstu piosenki i jego przetłumaczenia. Nie spotkałem się z sytuacją, żeby ktoś skarżył np. stronę o Linkin Parku za to, że udostępnia internautom przetłumaczone teksty piosenek tego zespołu. Do autorów artykułu - zanim coś napiszecie, zasięgnijcie opinii KILKU prawników i ekspertów w tej dziedzinie, której dotyczy artykuł. Wiadomo przecież, że co prawnik, to inna opinia prawna. A orzeczenia Sądu Najwyższego nie podważy żaden radca prawny... Wprowadzanie ludzi w błąd nienajlepiej świadczy o tym serwisie.

  • Kefir
  • 2005-12-15 00:38:12

Jestem ciekawy czy Pan Jakub Duszyński nie łamie rzadnych praw ? :&gt; Czemu sie czepia strony biedniejsze dla ktorej ceny orginalnych filmow jest bardzo duza. Zaczoł by od ... (nie chce mi sie rozpisywac zapewne kazdy wie o co chodzi :)). A jesli mowi ze nie walczy z piractwem to czemu sie przyczepił do "www.napisy.info i www.napisy.org" bo ja tego nie moge pojac to pewnie przypadek :D. Pewnie ktos temu panu nadepnoł na odcisk zeby wytaczał taka artylerie !!!

  • z.z.z
  • 2005-12-15 00:58:27

klik0@vp.pl kiedy ostatni raz miałe? wizyte u lekarza specialisty (zalecana) 2400zł 80% (!!!) to ja chyba mieszkam w kraju trzeciego ?wiata

  • Peres
  • 2005-12-15 03:03:17

Pan Duszyński chce zostać świętym, albo zarobić, myślę, że raczej i tylko to drugie. A tu ktoś mu psuje interes. Dlaczego walkę z piractwem chce zaczynać w ubogiej, jak nie biednej części Europy? Może swoją krucjatę zacznie w zachodniej jej części. Takie ruchy mają sens jeśli wykonywane są globalnie. To jakby pozamykać bandziorów w jednym mieście i stwierdzić, że zniknęła przestępczość w kraju. A wynika, że piractwo to tylko my i ruscy - jak zwykle:)). Cały świat od dawna kapitalistyczny jest uczciwy :))) Wystarczy w e-mulu wpisać tytuł, by wyświetliła się lista. A na liście wcale niełatwo znaleźć film w oryginalnej (najczęściej anglojęzycznej wersji - a to 80-90% filmów). Ale bywają. I to jest powód, że Amerykanie i Anglicy nie maja stron z napisami. Potrzebowali by ich tylko niesłyszący. Natomiast na tej emulowej liście wyświetla się masa (sic!) filmów we włoskiej, hiszpańskiej, fracuskiej ( a ostatnio coraz częściej rosyjskiej) wersji językowej. Z dubbingiem lub lektorem (dual audio). I to jest powód "uczciwości" zachodnioeuropejczyków jeśli chodzi o napisy!!! I jeszcze jedno. Aspekt kulturowy :) - Nas przez prawie pół wieku faszerowano rosyjskim. Angielski był źle widziany. A na zachód od Łaby tych ograniczeń nie było - i to jest klejny powód dlaczego TAM nie potrzebują napisów. A tak na marginesie, panie Duszyński, sam pan na to wpadł, czy pana doradcy podsunęli panu ten pomysł? Jakkolwiek by to było, to nie jest to pomysł geniusza finansowego, tylko małego ciułacza. Powinien pan wiedzieć, że uczyć trzeba się od lepszych od siebie! Niech pan popatrzy na Microsoft. Przez lata pozwalali kraść swoje oprogramowanie. Dzięki temu stało się standardem i ludzie chcąc nie chcąc zaczęli to kupować. I coraz więcej ludzi kupując nowy komputer -kupuje do niego przynajmniej legalnego Windowsa. Tak samo z filmami. pokąd ludzie są przyzwyczajeni je oglądać, (nawet jeśli to filmy z sieci), to jest szansa, że z upływem lat im ta "kinomania" nie przejdzie. I kiedy już bądą mogli kupić DVD za efekt np. godzinnej pracy - to je kupią, (bo teraz za dniówkę, to muszą dzieciom do gara coś włożyć). Poza tym znam sporo osób, którzy ciągną film z sieci, a potem, gdy juz wiedzą co to jest - kupują DVD, bo chcą to obejrzeć w lepszej jakości obrazu i dźwięku. A nie kupiliby "kota w worku". Idąc za ciosem powinien pan wytoczyć procesy gazetom z DVD i marketom sprzedającym całkiem dobre tytuły za kilka złotych. Jak sie ośmieszać, to całą gębą... Pozdrawiam i życzę sukcesów w prawdziwym marketingu...

  • Mefisto
  • 2005-12-15 03:32:42

Witam Zgadzam sie w pelni z Panem Duszyńskim, a komentarze znajdujące się ponad moim uwazam za objaw frustracji i braku zrozumienia. Oczywiste jest ze trzeba dzieciakom cos do gara wlozyc i ze ceny dvd sa za wysokie, jednak ciagnac filmy z sieci nie zmieni sie raczej tego stanu rzeczy. nie krytykuje samego sciagania, poniewaz sam sciagam, z powodow finansowych, nie stac mnie na oryginalna plyte. sprawa oczywista tez jest ze obieg jest obiegiem. powstanie filmu w polskich warunkach, liczac pelny metraz fabularny to nieco ponad 300 tys PLN w najgorszym, najubozszym wypadku (przyklad filmu "Zmruz Oczy"), filmy takie jak "Symetria" to ponad 2 mln PLN... jak na moj gust to ladny kawalek pieniadza, ktory my konsumujemy jak w wiekszosci papke. film jest inwestycja, ktora nie polega na tym ze jedni wykladaja na niego taka sume, a inni sciagaja to za darmo i o zgrozo (bo z tym sie tez spotkalem) glosza "wolny i bezplatny dostep do dobr intelektualnych", litosci!! skad sie Ci ludzie biora. Nie jest mi dobrze z tym ze sciagam w divxie, nie wszystkie filmy sa w jakosci, w ktorej chcialbym zeby byly, nie wszystkie maja poprawna wersje jezykowa (wspomniany wyzej dubbing wloski, francuski etc)... ale jak jest film ktory bardzo lubie, wielbie i chce miec w kolekcji z oryginalna okladka na pulce, to cholera odloze grosze i go kupie. Peres pisal w pierwszej odpowiedzi o "globalnie wykonywanych ruchach"... zycze Peresowi nieco bardziej globalnego myslenia, nie ograniczonego do ekranu wlasnego monitora... powtarze raz jeszcze ze to co my mamy za darmo sciagniete z netu, nie za darmo powstalo i nie bez przyczyny za darmo oryginalne DVD nie sa rozdawane. Poza tym Jakub Duszynski nie rozpetuje wojny z piractwem. Bronienie swego jest racja, ale jest tez pretekstem dla cholera zastanowienia sie jak to dziala.

  • nashaden
  • 2005-12-15 08:52:41

Temat piractwa komputerowego jest "stary jak świat" (no może stary jak polska demokratyczna), co jednak dziwi mnie najbardziej to zatwardziałość i konserwatyzm internautów w podejściu do tego problemu. Czuję się zupełnie jakbym słuchał wystąpień czołowych postaci kaczystanu, którzy nie są w stanie dyskutować, a jedynie głoszą monologi. Pobranie nielegalnej dystrybucji filmu (albumu muzycznego, oprogramowania, itp) z internetu niczym nie różni się od pójścia na parking przy osiedlu, wybicia szyby w parkującym BMW i wyjęciu z niego np. drogiego radia - "bo takie radia są za drogie, nie stać mnie na nie.". Taki, mniej więcej przykład, podaję klientom, którzy pytają się mnie, czy "może Pan, wrzucić mi tu &gt;&gt;jakiegoś&lt;&lt; windowsa?" - otóż nie, nie mogę. Nie będę bawił się w złodzieja. Faktem jest, iż cenu filmów DVD, ceny płyt audio, czy wreszcie ceny oprogramowania i gier są wysokie. Jednak nie są to jedyne produkty, których cena przewyższa moje możliwości finansowe. Zresztą wydaje mi się, że najważniejszą rzeczą, która wpłyneła by na obniżenie tego rodzaju "przestępczości", nie jest wprowadzenie obniżki cen na te produkty, a zwiększenie świadomości użytkowników; wprowadzenie na rynek kaczystanu filmów VHS, muzyki na CD audio oraz oprogramowania, odbyło się, niestety, w sposób zupełnie niekontrolowany - każdy z nas pamięta tysiące tytułów filmów, albumów muzycznych i różnej maści oprogramowania dostępnych, bez żadnych licencji, na targowiskach i giełdach komputerowych. To właśnie tak fatalny start nauczył ludzi, iż zakup nieoryginalnej kopii nie jest wcale czymś złym. Póki nie zmienimy tego podejścia, nie będziemy w stanie wygrać z piractwem w kaczystanie - w końcu to właśnie popyt na tego rodzaju produkty utrzymuje ludzi zajmujących się handlem "piratami".

  • Pug
  • 2005-12-15 10:08:59

Co za bzdura porównywać kradzież aplikacji/filmów itp do kradzieży radia... przy kradzieży radia jedna osoba traci radio a druga / złodziej/ je zyskuje, natomiast przy filmach najpierw ma je tylko producent a później ZARÓWNO producent jak i piraci... czyli producent NADAL POSIADA TEN TOWAR !! nikt mu go nie zabrał! Ok. zgadzam się z tym, że potencjalnie producent na tym traci bo ludzie zamiast kupić u niego to zaciągną pirata. Ale realnie przecież większość ludzi, którzy ciągną piraty nigdy w życiu nie kupi tego produktu bo ich nie stać, lub az na tyle go nie potrzebują !! Mój powyższy wywód nie zmienia faktu, że uważam nielegalne ściąganie oprogramowania/filmów itp za kradzież ! /ale nie porównójmy jej do wybicia szyby i zabrania radia/ Pozdrawiam. R.

  • Manic
  • 2005-12-15 10:38:09

@ _Hideki_ - pierwsza cześć zacytowanego przez Ciebie orzeczenia dotyczy filmu reklamowego (to była głosna sprawa pare lat temu). Nie ma watpliwosci, ze tłumaczenie listy dialogowej reklamy to nie jest to samo, co pełny txt dialogów filmu fabularnego. Kazdy prawnik Ci powie, ze orzeczenie sadu byłoby na 100% inne w przypadku napisów do filmu. A druga czesc cytatu dotyczy wyroku z 1968 r. - błagam, ludzie, nie ośmieszajcie sie takimi kwiatkami. Wtedy były zupelnie inne realia i obowiazywała inna ustawa o prawie autorskim (z lat 50-tych). Tak dla przykładu - wiesz, w 1815 r. pewnie nie było paragrafu na kradzież samochodu...

  • Tomir Wojna
  • 2005-12-15 14:10:33

Owe osławione Drogie Licencje, które "szlechetnemu" Gutekowi uniemożliwiają wydawanie tytułów niszowych, bo i tak się nie zwróci, są jednym z najlepszych przykładów tego jak branża wydawnictw medialnych nie przystaje do współczesnej rzeczywistości. Licencja taka (zakłądająca konieczność sprzedania iluśtam dziesiątek tysięcy sztuk) mogła mieć sens w czasach gdy do wydania tytułu niezbędne było uruchomienie ogromnych machin produkcyjnych. Dziś mamy zaawansowaną elektronikę i internet. Ktoś kto chciałby sprzedać i zarobić mógłby sprzedać i zarobić nawet na jednej sztuce filmu. Że trzeba zrobić wtedy tłumaczenie i dla jednej osoby się nie opłaca? Chm... chyba gdzieś w necie widziałem serwisy, które robią takie tłumaczenia za darmo. Ale zdaje się ktoś je ostatnio usiłował bodaj zamknąć czy cuś. Ciekawe czemu? Może dlatego, że ośmieszały jego archaiczny model biznesowy?

  • Jotgie
  • 2005-12-15 17:41:40

Nie całkiem mogę się zgodzić z wypowiedzią Pana Duszyńskiego w części:...gdyby dystrubutor wiedział, że sprzeda kilkadziesiąt tysięcy (...) to obniżyłby cenę. Chćę w tym momencie zadać pytanie: a czy spróbował obniżyć tę cenę do kilkunastu złotych i sprzedać te kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy? Dla mnie akceptowalna cena filmu to 10÷15 złotych. Żądanie niejednokrotnie ponad 50 zł za płytkę DVD to gruba przesada. Jej wyprodukowanie no niech będzie z etui i kolorowym obrazkiem kosztuje w granicach 3-8 zł więc gdzie reszta? dodając 1÷3 dolce praw autorskich + koszty dystrybucji i podatki mamy max cenę w granicach 10÷20 złotych oczywiście przy sprzedanych kilkunastu tysiącach egzeplarzy. I za tyle można je kupować z gazetami, których jest właśnie te Kilkanaście i kilkadziesiąt tysięcy. PS. Tłumaczenie nic nie kosztuje bo można je ściągnąć ze stron będących tematem artykułu!

  • Jotgie
  • 2005-12-15 17:58:40

...jeszcze trochę... Jestem daleki od usprawiedliwiania ściągania filmów moją wypowiedzią. Chciałem tylko dać do zrozumienia, że problem piractwa byłby mniejszy, gdyby filmy były tańsze. Przywiozłem z Londynu kilka znanych tytułów na DVD, które kupiłem ok. 30% taniej niż w Polsce. Zgrałem je do avi i ściągnąłem napisy ze znanych tu stron. I taki jest między innymi sens ich istnienia. Poza tym ściągałem napisy, czytałem je a potem oceniałem, czy warto jest obejrzeć ten film. Czyli coś w rodzaju recenzji.

  • PO CO TA DYSKUSJA?
  • 2005-12-15 22:42:41

Wypowiedź autora _Hideki_ wyczerpuje ten temat. Podstawa prawna jest i to Sądu Najwyższego. Nie bardzo rozumiem po co jest ta dyskusja. Boleję nad tym, że cytowani przez IDG prawnicy nie znają orzeczeń Sądu Najwyższego. Według mnie zastraszeni autorzy serwisów powinni domagać się od firmy GF oficjalnych przeprosin a nawet odszkodowania. Wszystkich Państwa zapraszam do lektury (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 23 stycznia 2003 r. II CKN 1399/2000, OSP 2004/3 poz. 36, Biuletyn Sądu Najwyższego 2003/7 str. 11 OSNC 2004/4 poz. 62).

  • PO CO TA DYSKUSJA?
  • 2005-12-15 23:24:15

Do Manic: Niestety mylisz się, dokładnie zapoznaj się z tym orzeczeniem. Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości. Najlepiej wyjaśni to cytat wypowiedzi jednego z prawników, który przetłumaczył "na polski :)" orzeczenie Sądu Najwyższego: "Tłumaczenie ścieżki dźwiękowej nie jest tzw. "opracowaniem", więc nie jest wymagana zgoda ani na jego dokonanie, ani na jego rozpowszechnienie." To chyba powinno zakończyć temat definitywnie bo orzeczenie jest tutaj jednoznaczne i to dla każdego prawnika, nawet tego najgorszego :) Kiedy Pan Gutek miałby rację? Obawiam się, że w przypadku tak mocnej podstawy prawnej nigdy. To może zabrzmi kuriozalnie, ale z punktu widzenia prowadzonego przez niego biznesu to ma rację, z punktu widzenia jednak obowiązującego prawa to niestety nie ma. Wybrał dodatkowo bardzo zły punkt ataku, według mojego skromnego zdania znacznie większe szanse miałby ze swoim pozwem atakując dostarczycieli internetu. W tym momencie jest dość łatwo udowodnić, że operatorzy telekomunikacyjni czerpią z tego procederu ogromne zyski. No tak, tylko operatorzy mają dobrych prawników :) W przypadku autorskich tłumaczeń jest jednak pewna furtka dla Pana Gutka. Otóż autor danego filmu ma prawo domagać się usunięcia tłumaczenia, jeśli uzna, że tłumaczenie jest po prostu złe i powoduje obniżenie wartości oryginalnego dzieła. I tutaj jak najbardziej Pan Gutek może domagać się usunięcia danego tłumaczenia.

  • Jotgie
  • 2005-12-16 19:25:25

Manic, ale w 1968 roku tłumaczenia filmów na języj polski już funkcjonowały, tyle, że nie - oczywiście - w internecie.

  • CaTTiusha
  • 2005-12-19 01:21:13

Sprawa listu pana Duszyńskiego i zawieszenie działaności bardzo mnie i mojego mężczyznę, poruszyły i ukształtowały się w formie listu do tego pana, dostałam od niego także odpowiedź. Zainteresowanych zapraszam na http://warp10.frih.net/nasz_log/

  • Dark
  • 2005-12-20 10:35:50

do "Po co ta dyskusja" - obawiam sie, że Manic ma jednak racje. Cytowane przez wszystkich orzeczenie nie tu ma nic do rzeczy, bo nie dotyczy listy dialogowej filmu, tylko reklamy! Wszyscy chetnie je przytaczają, a nikt nie sprawdził co to za werdykt. Ten fragment jest wyrwany z kontekstu i tak naprawdę nic nie wnosi do sprawy. A cytowany przez ciebie prawnik musi być wybitnym fachowcem od prawa autorskiego, skoro uważa, że tłumaczenie listy dialogowej filmu to to samo co "tłumaczenie ścieżki dźwiękowej". Co to za gość i jak na to wpadł? Czyli, że jest to także tłumaczenie np. wystrzałów, muzyki i śpiewu ptaków zawartych na ścieżce dźwiękowej??? Zaraz pewnie nazwiesz to czepianiem sie - ale sory, gdyby ten człowiek znał sie na rzeczy, nie pisałby bzdur świadczących o totalnej nieznajomości zagadnień prawa autorskiego. jotgie - jasne, ze w 1968 r. było tłumaczenie filmów. Tylko, że w Polsce obowiązywała wtedy b. śmieszna, niezgodna z prawem międzynarodowym, ustawa o prawie autorskim (np. zagraniczne płyty można było wydawać bez pytania o zgodę ich autorów), wiec przytaczanie tamtych przepisów jest bez sensu.

  • nightwalker
  • 2005-12-20 14:52:08

Polish Smallville Board http://smallville-forum.be/ Spoilery, dyskusje na temat odcinków/postaci, dział download z odcinkami i wiele wiele więcej... szkoda by było gdyby zamkneli te serwisy, wielka strata by była :(

  • Darek
  • 2005-12-21 13:52:05

- Brzmienie art. 2 ustawy o prawie autorskim nie pozostawia wątpliwości, że rozpowszechnianie tłumaczenia wymaga zgody producenta bądź dystrybutora filmu - mówi Michał Błeszyński, radca prawny spoza branży. - Dlatego rozpowszechnianie ich za pośrednictwem stron internetowych stanowi naruszenie praw autorskich. http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051215/prawo/prawo_a_12.html mam nadzieje, ze to kończy głupia dyskuję - GUTEK FIlM MA RACJĘ.

  • tmouse
  • 2005-12-22 10:27:47

a ja teraz bede sprawdzal czy film na ktory chcialem isc do kina nie jest rozprowadzany przez Gutek Film i po prostu nie pojde wiadomo, niech sobie Gutek walczy o swoja kase, ale mojej z tego powodu moze nie dostac, prawda?

  • tonkai
  • 2005-12-22 12:52:31

1 - niech mi ktos wyjasni roznice przynajmniej z prawneg punktu widzenia, miedzy nagraniem na kasete wideo filmu i pozyczanie go znajomym, a sciagnieciem tego samego filmu z intenetu? 2 - juz widze jak gutek film wydaje wszystkie filmy jakie zostaly do tej pory nakrecone fakt sciagam masowo flmy z intenetu i ogladam, ale te filmy ktore mi sie podobaja predzej czy pozniej kupuje na dvd gdyby nie piractwo, czyli to co wszyscy nazywaja kradzieza to tych filmow bym nie kupil b nie kupuje kota w worku a ciezko jest wybierajac film zdac sie tylko i wylacznie na jego zwiastuny pozdrawiam

  • jazum
  • 2005-12-25 14:00:03

Jestem za, tylko się zastanawiam po co są produkowane nagrywarki DVD i milirdy płyt cd zaprzestać i p[o kłopocie

  • piotr
  • 2005-12-25 16:57:08

kiedyś wpadłem na pomysł aby zrobić w Bieszczadach na mojej posesji kino w plenerze i puszczać gościom w agroturystyce w ciepłe letnie wieczory raz w tygodniu, albo dwa razy film, na ekranie z prześceradła, takie połączenie przyrody ze sztuką, ale gutek film zażyczył sobie ok 500 zł za każdą dystrybucję filmu, czyli przy widowni 10 osób bilet musiałby kosztować 50 zł od osoby, gdybym przyniusł prąd w wiadrze i porzyczył prześcieradło od sąsiada nie wliczając projektora. Nie stać nikogo na tak wygurowane ceny. pomysł poszedł do smietnika a gutka filmy oglądam w multipleksach. małe się nie przebiło. na piractwo się nie zdecydowałem, i jestem smutny, może gutek by zaczął współpracować z mniejszymi ale mysłącymi.

  • dnc
  • 2005-12-25 21:52:25

Kiedy kupiłem sobie nagrywarkę DVD zaprenumerowałem magazyn "Kino Domowe". Magazyn ten co miesiąc wydaje mniej lub bardzie ciekawy film. Koszt takiej gazety jest mały w stosunku do ceny tej samej płyty w sklepie. Jest ona legalna, więc wspomagam kino zarówno to wielkie jak i to mniejsze. Prócz tego ściagam filmy z sieci. Najczęściej to na co szkoda mi kasy. Nie dam na bilet do kina 15 czy 20 zł, jesli film nie jest warty 5 zł. To jest kwestia szacunku dla własnej kieszeni. Wiem, że takie podejście nie jest dobrze widziane przez dystrubutrów filmów, ale... Jesli muszę czekać na premierę jakiegoś filmu nawet rok, a w sieci jest on w ciągu 1 tygodnia od premiery, to zawsze wybiorę ten drugi sposób oglądnięcia filmu. Internet jest już na tyle szybki, ze w zasadzie możnaby było udostępniać legalnie filmy w sieci. Kwestia zabezpieczeń, jest moim zdaniem kwestią drugorzędną, bo nie ma do dzisiaj zabezpieczenia ostatecznego. Dlatego ja widzę szansę na zdobycie pieniędzy za film poprzez dystrybucję w sieci za bardzo ciekawą. Większa część widzów, chce tylko zobaczyć film i koniec. Po co im jakieś dodatki, których i tak się nie ogląda. Bo albo są gorszej jakości, albo nie mają tłumaczeń na j. polski, albo nie wnoszą nic ciekawego do filmu. Dobro kultury jakim jest film, muzyka, czy programy komputerowe winno byc chcronione prawem autororskim, ale autorzy winni tez produkowac takie dzieła, by spełniały one oczekiwania i wymagania widzów. Nie może być tak, że za niska jakośc żąda się ogromnych sum. Multimedia to nie samochów czy zegarek, bo nie jest dobrem materialnym. Kultura jest tworem człowieka, i jako taka powinna byc chroniona, ale nie za wszelką cenę i bez względu na tro co autor udostepnia. rzeczy złe powinny być likwidowane. Wiem, że demokracja pozwala na tworzenie przez kazdego dóbr kultury, ale nie każdy ma szansę zarobienia na niej, jesli zaoferuje cenę nieadekwatną do jakości. Dlatego dystrybutorzy winni oferować dobra kultury za taką cenę za jaką klienci-widzowie-słuchacze-komputerowcy chcą ją kupić.

  • solar
  • 2005-12-26 05:26:04

1.do kina nie chodze (ubogie kino- obraz i audio) 2.premierowe filmy ?cišgam z neta lub tez nie dotepne unas (wschodnie) 3.kupuj org. ale do 30.zł MAX - jesli filmy jest dobry to jasne ze chcem miec orginal, teraz kupuje zestaw z filmami z Jet Lee za 190.zł (oczywiscce nie w polsce)(30.dvd) krotko mowišc chcem kupowac orginaly tylko co z tego jak w polsce ceny sa kosmiczne, albo nie sa dostepne, jeszcz sa wyd.kolekcjonerskie(oczywiscie cena wyzsza) - chociaz skusilem sie na Dom latajacych sztyletow - 35.zł Casshern - 35.zł Appleseed - 40.zł -ja tam wole proste wydania pudelk+okladka+dvd -posiadam 20.dvd z gazet,10.dvd z magazynow,4.dvd pełne -i ze 60GB na hdd (seriali, filmow ze wschodu) i kilka cd mnie wneria takie gadanie ze ludzie wola sciagnac film poniewaz to jest za darmo. tylko 1.jakosc jest gorsza 2.internet tez kosztuje (a jeszcze jak jest limit) 3.a prad to co do wytworni - obnizcie ceny filmow, wydawajcie jakies ciekawsz filmy. - i darujcie sobie filmy ktore pojawily sie w gazetach bo jak dla mnie wybor jest prosty dvd z gazeta od 7 do 10zl czy dvd pelne od 20 do .............

  • szczepek
  • 2005-12-26 15:46:55

""Gdyby dystrybutor wiedział, że sprzeda nie kilkaset a kilka tysięcy sztuk DVD z japońską animacją, obniżyłby ceny z kilkudziesięciu do kilkunastu złotych..."" tego się nie da czytać..., to tak jak z akcyzą na alkohol która spadła i sprzedaż wzrosła... wystarczy to zrobić a nie głupio(staram się bardzo delikatnie to powiedzieć) się tłumaczyć , jeżeli coś (płyta) będzie kosztować nieco więcej niż pirat, to prawie każdy kupi oryginał z książeczką (i tak na pewno będzie),- tak jak było z alkoholem, mam kupić podróbkę nie pewnej jakości a tu mam oryginał z gwarancją to wybór nasuwa się sam. TTyyllkkoo trzeba trzeźwo i mądrze pomyśleć a nie wykazywać się własną niekompetencją (i znowu staram się bardzo delikatnie to powiedzieć)i nie bać się podjąć męską decyzję.............. szczepek

  • Alf
  • 2005-12-28 01:48:50

To jest bardzo ciekawe, pytam się więc czy dany DYKTATOR tłumaczył ten film i udostępniał w sieci? Skoro on nie tłumaczył to czego się czepia. Ja jak mam film zachodni i sam go przetłumaczę to jest moja sprawa co ja z tym tłumaczeniem zrobię!!! Precz z dignitażami!!!!!!!!!!!

  • RoX
  • 2005-12-29 01:47:18

Heh mnie dziwi to mowi sie ze piractwo szkodzi bo przez to niezarabia producent itp.. Ale bylo by trzeba zadac pytanie dla czego on taki pazerny ? Jak chyba z 80% Filmow kinowych zwraca sie a jeszcze nawed duzo dodaje do kieszeni ile to filmow wyszlo za 20M a zarobilo na siebie po kilku tygodniach ponad 50M ? a teraz ktos jeszcze czepia sie do napisow :( z grami rowniez jest podobnie wiele gier zostalo sprzedanych w takich ilosciach ze pokrylo koszt pordukcji a nawed jeszcze moze pokryc kolejna produkcjie tak samo dotyczy sie to Filmow ale NIE! ja chce wiecej wiec Gutek mowi zamykam portale z napisami.. ja bym powiedzial udłąw sie tą kasą .. Byłem na zachodzie europy tam za 1h pracy moge wypozyczc od 5 do 10 filmow na 24h a w polsce ? srednio 1-2 filmy a niektozy i to nawed jednego nie moga.. co na zachodzie nawed najslabsze place umozliwiaja na 3-4 filmy. Morał z tego taki wpierw moze zmienmy cenny orginalow a potem zajmijmy sie piractwem ? gdy ceny spadna tez i piractwo zmaleje... co do zabespieczen anty pirackich to jest jedna tak powiem w miare silna ochrona przed szezeniem sie piractwa lub tak powiem kopi danego filmu czy tam gry, moze jest to tyko teoria czy tam chipoteza sam niewiem jak to nazwac ale koszt na jeden maly kraj przekroczyl by sporo.. tylko dla czego tego nie wprowadza ? przecie to na osi czasu uchronilo by ich od utraty zyskow.. jedna mysl sie nasowa koszty ktore by poniesli na wprwadzeniu owego systemu sa wieksze niz straty na piractwie wiec wcale go nie wprowadzaja a potem taki Gutek ma pretensje do innych :P hehe pozdrawiam ps: zabespieczenie owe polega na podobny do tych z FireWalli

  • Myślący
  • 2005-12-29 06:36:08

Myślę, że teksty o rzekomych stratach dystrybutorów, zwłaszcza te z podaniem kwoty tych rzekomych strat, to wielka bujda na resorach zainicjowana przez lobbystów. Niezależnie od aktualnych podstaw prawnych, które (nie oszukujmy się) są od 1989-go naginane na potrzeby rządzącego lub lobbujacego, trzeba zauważyć, że struktura społeczna (a co za tym idzie majątkowa) osób korzystających z napisów leżacych w sieci świadczy dobitnie o tym, że jeżeli ktoś nie będzie mógł ściągnąć tekstów z sieci, to i tak nie kupi produktów, na których obecnie rzekomo nie zarabiają dystrybutorzy. Bynajmniej nie przez złośliwość czy złą wolę, ale z prozaicznego braku gotówki. Co najwyżej będzie mieć z powodu biedy, badziej uszczelniony dostęp do dóbr kultury. Widocznie ustawodawcy o to chodzi, skoro dba wyłącznie o źle pojęty interes sprzedawcy. Skoro sprzedawca na dzień dobry ustawia ceny zaporowo, opierając sie na wziętych z kapelusza rozmiarach piractwa, to znaczy, że idzie na łatwiznę, bo nie ma rozpoznanego rynku i nie zna ilości potencjalnych nabywców. Zarabianie ilością a nie ceną jednostkową, rozwiązałoby problem, gdyby cena była tak ustawiona w stosunku do dochodów społeczeństwa (ale nie tej garstki zarabiających dużo i bardzo duzo), żeby nie opłacalo się kopiować.

  • Andy
  • 2005-12-29 20:36:07

...Jeśli ktoś zerwie Ci zegarek z ręki mówiąc, że robi to dlatego, gdyż zegarki są za drogie i nie stać go na własny, to na pewno będziesz starał się go powstrzymać i nikt nie nazwie tych działań "świętą wojną ze światową przestępczością"... A co ma piernik do wiatraka? Gdyby chcieć ten przykład przyłożyć do nielegalnego kopiowania filmów to musiało by wyglądać tak: Ktoś zeskanował (?) jakimś wynalazkiem mój zegarek, zrobił kopie i rozdaje je na ulicy biednym... I co? Ano nic - dopuki mam na ręce swój oryginał nic a nic mnie to nie obchodzi... A bogaty kupi sobie taki sam oryginał jeśli mu się podoba.

  • tjaman
  • 2006-01-03 13:51:57

Gdyby nie filmy z sieci, to polaków wiedza o kinamtografii ograniczyłaby się do "Samych Swoich", "Jak wywołałem 2. Wojnę Światową" i "Jamesa Bonda". A kogo stać na chodzenie do kina, ten chodzi, nawet jeśli ten film już widział na komputerze, bo przyjemność w dużego ekranu jest niepowtarzalna, tylko mało kogo na to stać! Zgodnie z tą folozofią zamknijmy punkty ksero!

  • No Name
  • 2006-01-08 03:24:04

Śmieszy mnie te głupie tłumaczenie dystrybutorów , że napisy są nielegalne ... hehehe ;D ... idioctwo normalne zabiera głos choć nie przemyśli swoich wrzasków na temat legalności ... mianowicie napisy są darmowe ... tworzone głównie przez samych użytkowników sieci w notatniku ... i co to nielegalne ma być ? , że ktoś przetłumaczy na polski z jakiegoś obcego języka ? Jedno tylko powiem dystrybutorzy typu "gutek film" nic innego nie chcieli jak tylko rozgłosu z powodu słabej sprzedaży swoich filmów ... nic pozatym .... i dziwię sie , że napisy.info przestraszyły się głupiego , bezpodstawnego straszenia sądem .... przez tych pajacy .....

  • lolek
  • 2006-01-09 19:04:21

nie widze problemu żeby zmienić hosta w innym kraju gdzie gutek film nie jest dystrybutorem, a nasz specyficzyny język nikomu nie przeszkadza, ponieważ pewnie mało kto go zna ;-)

  • grs
  • 2006-01-09 20:49:05

"GF" ma racje, ma też podstawy prawne (z tego co widać). Rozumiem czemu walczy o swoje prawa. Natomiast faktem jest, że napisy oferowane orginalnych na płytach DVD są do d***. Osobiscie powiem ze i tak nie kupie zadnej płyty DVD przeżyje bez tych napisów. Podszkole sie z angielskiego. Za kilka dnio powstanie nowy serwis z napisami, tym razem serwer bedzie w szwecji i tam GF nie zadzwoni. Pozdrawiam

  • gadgetshome.com
  • 2006-01-13 14:58:12

ale przecież serwer z napisami może stać w dowolnym miejscu na świecie... -- gadgetshome.com

  • wolf
  • 2006-01-14 11:18:59

Zgadzam się z opinią na temat tłumaczeń na DVD, są beznadziejne :P. Nawet jak kupię jakiś film na DVD to prawie na pewno będę zmuszony szukać DOBREGO TŁUMACZENIA w sieci, i dlatego takie serwisy jak napisy.org czy napisy.info muszą istnieć (i na pewno będą:P) PS.Np. Władca Pierścieni z polskim lektorem jest do d***, ciekawe co za głąb tłumaczył ten tekst... jak się nie zna na fachu to mógł przecież skorzystać z któregoś z wyżej wymienionych serwisów...

  • Miki55
  • 2006-01-17 08:15:42

Skandal!!! Dlaczego żadna firma nie wtrącała sie do napisów tylko Gutek??? Przyłączam się do zdania kolegi, że napisy czy lektor na orginałach dvd są "nieudane" i trzeba szukać jakiś lepszych w sieci!!! Filmy fakt są ściągane z sieci, ale to nimi powinni się zając, a nie napisami!!! Po prostu odczepcie się od napisów!!!!!!

  • Republikanin
  • 2006-01-23 22:36:38

Sz. P. Duszyński przekonuje nas (jakże łagodnie) w swoim liście, dlaczego zastrasza administratora serwisu napisy.info. Rzeczywiscie, nie ma innego wyboru, jak zastraszenie, bo widac wie, ze swoja pisanina nikogo nie przekona - bredzi coś o kinie niszowym itd. Oczywiście żadnych konkretów nt. cen DVD! Ludzi z napisy.info w każdym razie nie próbowal przekonać - powiedział (nic na piśmie - glupi nie jest!), ze ma na nich i ich rodziny cos takiego, ze ho-ho i jak nie podpisza stosownego cyrografu, to sie do końca życia nie wypłacą... To własnie nic innego jak zastraszanie. A fakty są takie, że biedni Polacy mają praktycznie zero wpływu na ceny filmów - te dyktuja bogaci Amerykanie - reszta to manipulacja! Co wiecej, amerykańscy wydawcy z pomoca wielkich pieniędzy i zwyrodniałego amerzkanskiego sądownictwa już dawno zepsuli prawo amerykańskie, a teraz eksportują je na cały świat z pomocą Gutek Film i im podobnych, żeby wszędzie prawo było takie, jakie im pasuje - nie spoczna, póki nie zagwaranuje się im wiecznych praw do czegokolwiek, co ma cokolwiek wspolnego z czymkolwiek, w co kiedykolwiek włożyli choćby dolara. My mamy póki co jeszcze wybor - co prawda jak w ruskiej stołówce: można jeść, albo nie jeść, ale niedlugo zaczniemy placic na nich podatki. Na polskich pozal-sie-boze tworcow - juz placimy!

  • Zico
  • 2006-02-02 18:51:09

To co robi Gutek to jest rozbój w biały dzień !!! Ludzie mają prawo ściągać filmy z internetu (w końcu za niego płacą i to słono ) nie mówiąc już o napisach które przecież są tylko pustymi napisami txt a nie gotowymi produktami rozpowszecnianymi przez powyższą firme.Strasznie procesami sądowymi polskie serwisy z napisami ma na celu zdenerwowanie NAS internautów.NA całym Świecie ludzie korzystają z podobnych serwisów i nikomu to nie przeszkadza! Nawet jak napisy znikną z internetu to szczerze wątpie czy wzrosną zyski Gutka, który narobi sobie wrogów wśród internautów.Miejmy jednak nadzieje, że wszystko wróci do normy i napisy.info wznowią działalnośc, czego wszystkim sympatykom dobrych filmów życzę.

  • duszynsky
  • 2006-02-02 22:28:18

gutek głupek hahahaha hihihi

  • Dzik
  • 2006-02-04 01:08:29

Wiesz co gutek żal ci d*** sciska bo napisy.info była bardziej odwiedzanae od twojej stronki, powiem tylko jedno frajerem sie urodziłaes i frajerem umżesz <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>

  • lolfuck
  • 2006-02-07 16:56:38

I po co te palanty się czepiają napisów ??? Może po prostu zazdroszczą że niejednokrotnie npisy umieszczane na stronach są dużo lebsze od tyc w oryginalnych.

  • sławek
  • 2006-02-08 20:08:03

...no cóż myslę, że taka krucjata FIRMIE gUTEK fILM NA PEWNO NIE POMOŻE, gdyż jest ona dystrybutorem filmów tak niszowych, że nie wiem czy sprzedają się one w ilości kilkudziesięciu egzemplarzy (no może dodane do gazet osiągają wyższy nakład, razem z wtórnym obiegiem ,,na stolikach" po 5 zł). Ja osobiście mam bardzo drogi sprzęt do odtwarzania filmów, kilkaset oryginalnych filmów na DVD i ani jednego Gutek Film. Ten nośnik jest przewidziany bardziej dla kina akcji, s-f, wojennego ale na pewno nie dla filmów ambitnych. Takie oglądam w telewizji... Tak że życzę P. Duszyńskiemu dużo powidzenia, ale jeśli jego firmie grozi upadłość, to an pewno ta walka z serwisami z napisami jej nie powstrzyma... Dotychczasowi użytkownicy na pewno jego filmów nie kupią...

  • andrzej
  • 2006-02-19 09:23:53

Popieram slawka co prawda u mnie slabo z orginalami ale chodze po necie czytam gazety tip i nigdy nie slyszalem o guitek czy jak mu tam przypuszczam ze daja jakies filmy z ostatniej polki tylko dyrektor chce w ten sposub rozreklamowac firme heh tylko pytanie co mu to da liczy na dotacje od panstwa czy sympatie zwolennikow orginalow? nie liczyl bym na zadne z tych

  • kinoman
  • 2006-02-23 23:54:17

walic Gutka napisy były są i będą precz z tym niedojdą GUTKIEM

  • Bagines
  • 2006-02-27 23:24:33

Gutek :) z kod Ty sie wzioles,oszalales !!! A jaki przyklad nam tu dajesz z Budzikiem :) To napewno nie pomoze w sprzedazy filmow orginalnych!!! Ale szkoda by bylo zeby te stronki pozamykali bo sa DOBRE!!! :)

  • poszukiwaczka
  • 2006-03-11 10:58:07

poszukuję polskie napisy do Oszukać Przeznaczenie 3. Jezeli by ktos mial to niech sie ze mna skontaktuje przez e-mail albo przez gg6638483. to pilna sprawa. jakby ktos mial to plis skontaktujcie sie!!

  • Gal
  • 2006-03-12 19:01:32

LUDZIE BZDURY DYSKRYMINACJA I WSYD!!! Mam ojca co niedosłyszy, film dla niego bez tekstu to jak dla słyszących mowa ryb. Ile filmów w telewizji jest z tekstem..? no ile? Wcale albo prawie wcale nie ma.....a ile osób ma wadę słuchu albo nie słyszy co znimi??? Wstyd taka dyskryminacja......ach szkoda pisać....... "Miej serce i patrz w serce"

  • /////
  • 2006-03-24 16:09:36

Uktualizacje tekstu podsumowac mozna jednym cytatem Podejdz no Gutek do plota jako ja podchodze :D

  • Twierdza
  • 2006-03-24 19:25:03

Ja niepozwalam www.napisy.org to mój ulubiony portal ... PS: a pozatym portal to ludzie ,a ludzie jak im sie przeszkodzi zawsze znajdą inny sposób PS: a na napisy.info niewchodze i tak (zreszta co tak sie oni przestraszyli ...hehe PS:niema sensu panowie przeszkadzać ja miliony sie cieszą

  • ktos
  • 2006-03-25 12:31:32

"Niech pierwszy rzuci kamieniem ten co jest bez winy".Czemu pan Duszynski wiedząc ,że znajomi pobierają filmy i napisy z internetu , a wg. niego to przestępstwo! nie zawiadomił organów ścigania i ich nie wskazał ? Współuczestniczy więc w przestepstwie!Art. 254. § 1. Kto, mając wiarygodną wiadomość o przestępstwie nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania o fakcie przestępstwa i okolicznościach jego popełnienia oraz o miejscu, w którym sprawca przestpstwa przebywał lub przebywa, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5!A ostoja uczciwości p. Gutek?czy to nie ten sam Gutek , który na studiach organizował pokazy filmów na video i brał za to kasę ?Pewnie juz wtedy placil prawa autorskie.....?więc panowie zacznijcie od siebie.

  • Ferry
  • 2006-03-26 19:09:50

Co ja widzę? Artykuł sprzed roku?!!!!! co to za odgrzewane kotlety?

  • Gosia
  • 2006-03-26 20:27:11

No dobrze, ale od kiedy wolne tlumaczenie jest karalne ? Przeciez ktos wlozyl w to swoja prace a nie ukradl. Jak DVD bedzie tansze, nikt nie bedzie szukal zagranicznych filmow i polskich tlumaczen. Moze tak mniejszy zarobek dla i tak bogatych firm, mniejszy VAT, a napisy straca wszelka moc ;)

  • Gosia
  • 2006-03-26 20:31:47

A co zrobia panowie, jak kazdy bedzie znal jakis jezyk na tyle, by nie kupowac DVD w Polsce ? Niemcy pokazuja srednio rok po kinowym obiegu najlepsze filmy, a ja znam niemiecki :)

  • jabol
  • 2006-03-28 23:48:35

Jedynym rozwiązaniem jest aby serwisy z napisami podpisały umowy z wydawcami filmów i za ich zgodą i w obrębie ich serwisu umieszczały napisy, w tedy i ludzie niesłyszący będą mogli pobrać napisy - legalnie - i cieszyć się z oglądanego filmu

  • ...
  • 2006-04-21 18:16:49

Tytuł artykułu powinien brzmieć "Napisy znikną z www", bo z sieci napewno nie !! Poprostu zejdą do podziemia, tak jak jest to obecnie z filmami. Tak więc zamknięcie stron niewiele da.. Swoją drogą - może niedługo za zacytowanie jakiegoś filmu lub nucenie piosenki będą zamykać za łamanie praw autorskich ?!

  • ArekkerA85
  • 2006-04-28 22:52:40

Ktos we wczesniejszych komentarzach smial sie ze za nucenie muzyki na ulicy w przyszlosci zaczna karac wiezieniem. No wiec nie zdziw sie jesli tak bedzie. W ksiarzce Lawrence Lessig-a "Wolna Kultura" przedstawiony byl przyklad jak to potraktowano w ameryce skautki spiewajace piosenki przy ogniskach czy cos w tym stylu(nie pamietam dokladnie jak to bylo bo tego typu opisanych sytuacji bylo sporo). Najlepiej sami przeczytajcie http://www.wolnakultura.org/ wersja w formacie pdf jest darmowa i legalna. Jesli ktos chce ksiarzke z papieru to wtedy moze zaplacic. I tak sie zalatwia interesy a nie grazac sadem :P Jest tam sporo o piractwie o jego dobrych i zlych skutkach(ilosc dobrych przewyzsza ilosc zlych :) Dowiecie sie tam rowiez o tym ze Disney jest piratem i oraz jak to skutecznie Molochy niszczyly geniusz ludzki. Szeczrze polecam. PS: sorki za bleldy :P PS 2: Gdyby nie forum na IDG to w zyciu bym sie nie dowiedzial o tej ksiarzce a to by byla wielka strata.

  • twistjj
  • 2006-05-21 16:26:39

Istnieje całe otoczenie prawne, które nakłada własne zasady na gwarancje zapewnione przez Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej, chociażby w art. 54 p.1 Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Własne tłumaczenia można rozpowszechniać - zawsze istnieje własna interpretacja tłumacza. P. Duszyński nie wykupił praw do tych tłumaczeń ze stron z napisami (czy od autorów tekstów). Wolno nam też nagrywać audycje radiowe i telewizyjne i umieszczać je np. na własnych WWW czy blogach.

  • WODECKI
  • 2006-05-25 23:30:51

Ten koles jest nienormalny on chce zabronic zamieszczania wlasnych tlumaczen, tlumaczen nad ktorymi mi pracujemy czyli sa to nasze tlumaczenia i on nie ma do nich zadnych praw a co za tym idze nie ma prawa zabroniac aby one pojawily sie w internecie jako jeden z autorow napisow do filmow nad ktorymi niejednokrotnie siedze po kilka godzin zgadzam sie na umieszczanie wlasnych napisow na stronach internetowych poprostu jestem autorem napisow i wyrazam zgode na ich rozpowszechnianie a tego mi tej imbecyl zabronic nie moze wiec jest po sprawie zawsze w polskim prawie znajdzie sie kruczek dzieki ktoremu wszystko zostaje po staremu a jesli nawet zamkna stronke napisy.org to zaloze wlasna prywatna na ktorej bede umieszczal swoje napisy i rowniez inni beda mogli tam zamiescic tlumaczenia swojego autorstwa i gosciu nic na to nie poradzi co za frajer porywa sie z motyka na slonce :)

  • Krzysztof
  • 2006-06-07 00:11:32

Sposób tłumacenia i jego jakość (tzn. odzwierciedlenie treści i klimatu filmu) są kwestą dyskusyjną...... Tłumaczenie tekstu, dialogów.... o co chodzi?! Jeśli ktoś wydaje film z napisami, a przypominam że dzieje się to w XXI w. to niech spada!!!! Napisy to jest relikt... teraz jest takie pojęcie jak dubbing... I nie czepiajcie się serwisów z napisami, bo dla ludzi którzy potrafią "składać literki w czasie rzeczywistym" są one błogosławieństwem. A wszystkim, którzy cośkolwiek wykupili od producentów współczuję.... Trzeba wydać wersję filmu gdzie głos podkadają profesjonaliści.... I nie narzekajcie na jakieś "schizofreniczne" piractwo.... Po prostu są ludzie, którym wyobraźnia zastępuje tembr głosu aktualnych, na topie, aktorów....

  • namor
  • 2006-06-07 20:16:20

Skoro filmy były w sieci (a napisy na serwerach) zanim została do nich wykupiona licencja , to gdzie jest problem? Gdyby ktoś pobierał film od p.Duszyńskiego , to jest problem. Myśle że to będzie wielkie nic. papa

  • LightOfWinter
  • 2006-06-27 23:26:16

Zastanwia mnie czemu żyjemy w kraju głupców .. ??? Przecież wolne tłumaczenie to utwór autorski, a próba zamykania serwisu z takimi tłumaczeniami to zwykła NIEUCZCIWA KONKURENCJA !!! A moze by tak wystąpić do rzecznika praw konsumenta ??? Przecież to zwykły monopol ze strony firm prodykujących filmy !!! Każdy ma prawo oglądac sobie film jak chce i z czym chce ....., a nie żadne bajki o piractwie !!!! Ciśnie mi się na usta kilka słów na temat Pana prezesa Gutek Film ale sie powstrzymam .... za to od dziś NIE BEDE OGLADAŁ ICH FILMOW i wszystkich namawiam do tego samego, jest to najlepsza broń przeciwko takiemu karygodnemu zachowaniu

  • haim
  • 2006-07-28 21:08:19

Słuchajcie tu juz może nie chodzić o wolne tłumaczenia [chociaż można ten problem rozważać na 1000 sposobów]. Niech firma "Gutek Film" wypowie się w jednej sprawie. A mianowicie co zrobią niesłyszący, których jedyną szansą jak dotąd są właśnie napisy z powyżej wymienionych stron. Nie można w ten sposób zabierać im szansy na oglądanie filmów. Oni też mają prawo do oglądania. A zauważmy, że nie na wszystkich płytach DVD są napisy do filmów.

  • jonny
  • 2006-08-09 15:32:12

beznadzieja. jak tak mozna??ja pochodze z biednej rodziny i czesto sciagam filmy a do nich napisy bo czasem mam taka mozliwosc, ale nie stac mnie zeby co tydzien czy nawet 2 razy w miesiacu chodzic do kina. ludzie nie wszyscy sa bogaci!!! czyżby biedniejsi nie mieli w polsce praw?? do korzystania z tanszych aczkolwiek w gorszej jakosci filmow??

  • MArcin
  • 2006-08-10 10:35:42

dla mnie takie drune przepisy opozniają rozwoj internetu w Polsce. Okej zabronia publikacji napisow.. heh kto na tym straci? nie my tylko firma hostingowa w polsce. a takie napisy przeniesie sie na zagraniczny server i obcy operator zarobi sobie.. żenada, kolejne wielkei serwisy przeniosa sie za granice. Nie dośc ze emigracji nie mogą zatrzymać to teraz coraz wiecej servisów sie przenosi na zagraniczne servery :\

  • mathias
  • 2006-08-20 16:07:25

jestem calkowicie przeciwny tej decyzji. jestem czlowiekiem nieslyszącym, nie wiem co to jest DZWIĘK, wiec napisy do filmów są dla mnie wielkim dobrodziejstwem. czemu mi go zabieracie??

  • spokojny
  • 2006-08-27 12:53:00

Dlaczego pracownicy Gutekfilm itp firm nie zajmą się jakością własnych produktów? Jakość nośników pozostawia ciągle wiele do życzenia. W filmach pojawiają się błędy w postaci pikselizacji, ścieżki dźwiękowe... o tym lepiej nie wspominać. Napisy tzn tłumaczenia są dużo gorszej jakości niż te, które można było znaleźć na stronach z napisami. Ponadto internauci starali się poprawiać istniejące pliki z napisami aby jak najlepiej oddawały treść dialogów. A tymczasem Firmy dystrybucyjne nie przejmują się w ogóle wypuszczanymi przez siebie tandetami. Z polityki prowadzonej przez firmy dystrybucyjne wynika, iż ich jedynym celem jest tylko i wyłącznie "robienie forsy" i to dużej forsy. A przepisy prawne to tylko zasłona dymna dla ich miskich pobudek. Używają wielkich argumentów, za którymi chowają swoją drapieżną zachłanność. Panowie! Do pracy nad własną pracą! A jeżeli chodzi o walkę z piractwem to najlepszą bronią zawsze była dobra jakość za niską cenę, a nie pała i kastet.

  • kry7chu
  • 2006-09-03 01:45:24

Ciekawe jak czyjeś tłumaczenie może być złamaniem prawa? Chyba o prawa autorskie powinien sie ubiegać autor tłumaczenia... Przecież oni nie mają do nich żadnych praw!!! Nie poddawajcie sie walczcie!!! A jeśli nawet, to serwer można wynająć wszendzie;)))

  • Grzyb
  • 2006-10-09 12:48:52

Prawda jest taka że to całe gutek film nie ma żadnych praw do tych napisów a jedyny powód dla którego te strony usuneły napisy to taki że nie pobierają żadnych pieniędzy za ściąganie napisów a prawnicy kosztują i poprostu gdyby doszło do procesu to musieli by wyłożyć kase z własnej kieszeni co im sie poprostu nie opłaca

  • Wojtas
  • 2006-10-14 20:22:56

Gutek złap sie lepiej tramwaja, giertycha lub kaczorów a nie ludzi,którzy coś tworzą i pomagaja

  • rOsA
  • 2006-11-03 20:25:50

hehe Gutek to dobre. A co oni wydają sam chłam, spójrzcie na ich ofertę. Nic ciekawego, poprostu chcą zwrócić na siebie uwagę hehe a wiecie co jest najfajniejsze, że tłumaczenia do filmów są potem używane przez dystrybutorów i czytane przez lektorów. Najlepszy przykład: obejrzyjcie sobie żółtodziobów wersja polska z lektorem, i porównajcie z napisami. Żywcem zerżnięte. Nawet lektor przeczytał tekst z błędem tak jest w napisach. Pozdro

  • waniaa
  • 2006-12-03 12:05:51

Jeżeli chodzi o próbę zablokowania udostępniania napisów do filmów DIVX to żeby to ominąć wystarczy usunąć wszelkie opisy (divix) z napisów i udosępniać napisy jako napisy do filmów bez kąkretnego rozszerzenia.Każdy kto je ściąga potrafi dopasować je w programie SubEdit-Player.Takżę zmieńcie strony z napisami jako strony dla filmów ogólnie dosepnych bez kąkretnego rozszerzenia. Awięć usuńcie wszelkie ślady informójące do jakich typów napisy są przystosowane i można znów działać i udostępniać napisy .

  • ArtYk
  • 2007-01-22 23:40:32

"Nic ciekawego, po prostu chcą zwrócić na siebie uwagę" zgadzam się z rOsA,ale wydali tek kilka ciekawych pozycji min "Królestwo"(gorąco polecam, jeżeli ktoś lubi horrory to warto!!) to jest jakiś żart?!żenada... ludzie i tak znajdą sposób żeby opublikować napisy...Czy się to gutkom podoba czy nie... a tak w ogóle to może by ktoś w tym kraju ruszył łbem co?! Jakbyście poszczali filmy z napisami to pół Polski bez problemu by się porozumiewało w języku angielskim, a tak to nawet się nie dogadasz gdzie jest dworzec PKP...

  • panio
  • 2007-02-16 19:35:20

dla niesłyszących napisy to podstawa by zrozumieć film, a tłumaczenia są jedyną własnością autorów- dochodzimy tu do małego absurdu.... tak jak to u nas bywa ;)

  • emigrant
  • 2007-04-05 00:59:21

a ja tam was dutki srutki i inni wankerzy serdecznie off.... wiekszosc filmow jest w znanym mi dobrze jezyku angielskim i klade na was lapczywych krezusow lache:) szkoda tylko ze nie obejrze sobie bunuela i innych mistrzow nieanglojezycznych... marni z was i slabi polaczkowie. OFF....me WANKERS''i

  • odmieniony na lepsze
  • 2007-04-17 02:31:00

Jestem ciekaw, kiedy karzą nam płacić za oddychanie powietrzem atmosferycznym i może jakiś podatek "trotuarowy" za używanie chodników. A tak zupełnie na marginesie chciałem się przyznać, że jestem przestępcą, bo ogladając filmy anglojęzyczne w locie robię tłumaczenie, żeby moja rodzinka wiedziała, o co w filmie chodzi. W końcu posyłali na nauki, to niech teraz coś z tego mają. Uff, teraz jest mi lżej, ale żeby całkowicie zrzucić z siebie hńbę kradzieży cudzej twórczości szybko pędzę na pobliski posterunek policji, żeby dać się dobrowolnie wypałować.

  • Wraith
  • 2007-05-17 13:37:48

Pan Duszyński, jakby trochę zainwestował, wydał film z porządnym tłumaczeniem,w porządnym stylu za 15 może 20 złotych, zdziwiłby się ile nastolatków kupiłoby jego wydanie. Od kiedy pamiętam ceny DVD były kosmiczne, tylko kilka razy udało mi się kupić dobry film za naprawdę niewielkie pieniądze. W tej chwili każdy tylko zwala winę na drugą stronę, ale może warto spróbować i opuścić ceny. Wielu internautów pomyśli sobie wtedy, że fajnie byłoby mieć oryginalny film, a skoro jest taki tani, to na co czekam - idę kupić. W tej chwili bardziej opłaca się pojechać do Niemiec, albo nawet do Czech i kupić filmy DVD hurtem wejść na stronę z napisami i ściągnąć tłumaczenie.

  • divx
  • 2007-05-17 13:42:14

heh.. nom i niedlugo pewnie znowu w sieci beda napisy.. ze z kieszeni im kasa ucieka to na to nic nie poradza... zobaczymy co na to firmy produkujace odtwarzacze dvd z divx:) tez im poleci po kieszeni:) wiec gutek flm dopiero wdepnąl w takie bagno ze sam nawet nie wie jakie.. a chopaki wstawiajacy napisy za darmo moga zarabiac sobie na reklamach zamieszconych na stronie.. juz widze parade mlodziezy przeciwko gutek:D zal mi tej firmy...

  • RaF
  • 2007-05-17 14:44:29

to jak moi koledzy robili spolszczenia dla malej liczby ludzi...i mimo telefonow i maili do ea games nie otrzymali pomocy czy pozwolenia to tez jest przestepstwo??jak mamy zniszczyc piractwo jak nowe filmy kosztuja od 70 do 100zloty a gry jeszcze wyzej??panowie maja super rozumowanie...

  • medar
  • 2007-05-17 14:47:16

Mam watpliwosci czy brak piractwa spowodwalby jakokolwiek obnizke cen DVD czy biletow do kina. Brak piractwa po 1 niewiele wplynalby na wzrost sprzedazy (filmy sciagaja glownie ludzie mlodzi ktorzy i tak nie maja pieniedzy) po 2 jesli ta sprzedaz by wzrosla to poporstu firmy mialby wieksze zyski ktore nabily by ich kieszenie i to tyle (ktos kiedys w tym kraju pomyslal o kliencie ??) Pan Duszynski zyje chyba w jakims nierealnym siwecie. To najpierw niech dystrybutorzy obniza ceny, poaza ile mozne kosztowac film, zacheca tym do kupowania (bo ja bym wolal miec ladny oryginal za male pieniadze niz pirata na divxie) wtedy sprzedaz wzrosnie i zaczna zarabiac. taka powinna byc kolejnosc dzialan. Zaraz uslysze ze ich na to nie stac. Zaraz zaraz w sowim artykule Pan Duszynski napisal ze to jest organizm polaczony (dystrybutorzy, producenci, aktorzy .... ) no to ja przepraszam .. przmysl filmy zarabia krocie (takich garzy nie ma nikt) to niech trosze zmnijesza swoje garze i przeznacza na tansze wydania swoich dziel. A zreszta jest taka zasada ze jak ktos chce wjesc na rynek (w tym wypadku leglany wydawca na rynek piracki) to musi zejsc z cena ponizej konkurencji ... trudno najpierw trzeba zainwestowac aby miec zysk ... wiec niech Pan Duszynski obnizy ceny a my zacznimy kupowac !!

  • nightmare
  • 2007-05-17 17:41:03

Niestety, ale piractwo to kradzież. Co z tego, że kogoś nie stać na film czy grę. Jak ktoś by wam ukradł telefon komórkowy "bo go nie stać" to co byście zrobili ? Poszli na policję. To samo robią dystrybutorzy filmów i gier. Nie są to przedmioty niezbędne do życia więc nikt nie ma prawa narzucać producentom ich ceny. Nie stać cię na film/grę ? Uzbieraj, zaoszczędź, zarób, ale nie kradnij.

  • ElderKing
  • 2007-05-17 18:31:55

IDG - najgorszy serwis w sieci pod katem redagowania artykulow, dawno zrezygnowalem z pisania polskich liter ze wzgledu na czas ale NIGDY nie zrezygnowalem z pisania zrozumiale i niepopelniania bledow w oficjalnych wypowiedziach a na IDG przy okazji czytania 1go z artykulow przeczytalem kilka innych i KAZDY ma kilka bledow prowadzacych do niezrozumienia - to tak jak wypowiedzi na gg pisane na szybkiego -

  • ElderKing
  • 2007-05-17 18:34:25

IDG - najgorszy serwis w sieci pod katem redagowania artykulow, dawno zrezygnowalem z pisania polskich liter ze wzgledu na czas ale NIGDY nie zrezygnowalem z pisania zrozumiale i niepopelniania bledow w oficjalnych wypowiedziach a na IDG przy okazji czytania 1go z artykulow przeczytalem kilka innych i KAZDY ma CO NAJMNIEJ kilka bledow sprawiajacych ze dana wypowiedz staje sie niezrozumiala - to jakby wypowiedzi na gg pisane na szybkiego - CZY TO JEST POWAZNY SERWIS I ARTYKULY NA POZIOMIE?? - NIE!!!

  • kilo
  • 2007-05-17 18:49:49

A co z filmami "puszczanymi" w telewizji takimi jak m. in. Lost czy Prison Break. Ja byłem właśnie zainteresowany ściąganiem tłumaczeń do tych filmów. Czy to też piractwo?

  • simson
  • 2007-05-17 22:14:25

Czy ten cały g***ny gutek już całkiem zidiociał? Czy ten kretyn duszyński chce doprowadzić do tego że resztka jako takiej młodzieży, która wolała poogladać fajny film (na co nie zawsze pozwalała im sytuacja finansowa) ma sie teraz zabrać za ćpanie, rozboje, bandyctwo. Od kilku lat już ściągam filmy dla wasnego użytku co pozwala mi wypełnić wolny czas i znam wiele osób które w taki sposób spedzają ten czas. A taka męda zaczyna mieszać. Bez poważania Simson <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>

  • spychool
  • 2007-05-18 08:31:25

spojrz na to z takiej strony: do najblizszego kina mam uwaga 80km: łódz kalisz czestochowa mneij wiecej ta sama odleglosc dwa kina w sieradzu zamkniete do tego drogi bilet gdybym mial obejzec film w kinie to to za jeden film moglbym kupic jedna komorke

  • luis185
  • 2007-05-18 19:09:43

A może prędzej pcworld zginie z netu ??

  • misiekxxxl
  • 2007-05-18 19:11:22

Mnie niestety przez długi czas nie było stac na kino. Gdy wkońcu poszedłem do kina to po pierwsze zapłaciłem az 18 zł za bilet. Po drugie jakieś 10-15 minut przed seansem zmuszony byłem obejrzeć poterzna dawke reklam których na codzień mam dosyc.A po trzecie w moim odczuciu głośnosc dzwieku nastawiona w kinie nie była na odpowiednim poziomie(morzna było z karabinu strzelac a i tak nikt by nie usłyszał) Od czasu tego nieprzyjemnego zdarzenia nie chodzę do kina bo szkoda mi na reklamy pieniędzy. Wole zapłacic 45zł miesięcznie za internet i zassac sobie kilka filmów na weekend. "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ" "NIELEGALNE NAPISY I FILMY GÓRĄ"

  • anonim
  • 2007-05-18 19:29:07

Jesli niepodoba wam sie to co się wyprawia z "napismi" wyrazcie to pisząc e-maila do firmy gutek film: gutekfilm@gutekfilm.pl

  • koniec
  • 2007-05-18 23:11:41

powaliło juz ludzi ?? co oni mysla ze co, ze ludzi powstrzymają z dzielenia sie danymi ?? jak ktos nie potrafi zabespieczyc tego zo sprzedaje to niech sie nie dziwi ze ludzi sie tym dzielą, a napisy nie są w niczym łamaniem praw autorskich, równie dobrze to moze byc ułatwienie dla niesłyszących!!!!!!!!!!!!!! po za tym, co jak ja sobie zrobie jakies napisy do jakiegos guwnianego filmu i pokaze swoją prace innym to mnie mają za to zamknac ?? parodia i smiech na sali !!!!!!!!! oby przestepcy dali im sie tak we znami zeby sie posrali, bo zamiast chamowac zło na ulicach to lenie biegaja i internet sprzątają, kpina !!!!

  • KTOS TAM
  • 2007-05-19 18:22:53

wynika z tego ze Gutek to terorysta. ;-)nie rozumiem tej przenosni, porownania sciagniecie filmu do "kradzierzy zegarka na ulicy".Ściagajac film "dajacy sciagac" niema zadnych pretensji ze ktos od niego sciaga. Ogolnie mowiac (porownujac),ktos DAJE (dobrowolnie) komus zegarek na ulicy a ktos trzeci przechodzien (GUTEK) twierdzi ze to nie legalne i sie czepia ze podatku od darowizny nie oplacilem.

  • wojtek
  • 2007-05-19 18:35:07

jest tez prawo zwyczajowe w ktorym mowa ze wiekszosc osob postepujacych w pewien sposob stanowi norme, a norma jest taka ze internet sluzy do sciagania. Jesli nie, to niech odrazu wsadza do wiezienia wszystkich ktorzy maja lacza powyzej 1Mb bo to odrazu wiadomo ze sluzy do zasysania ;-) niech Gutek zaznaczy swoje filmy i zabezpieczy przed kopiowaniem albo niech z szafy nie wyciaga-Juz minelo 48godzin od tego przykrego incydentu czy juz cos wiadomo czy wyszli nasi kochani tlumacze?? !!!! jaka byla podstawa prawna zatrzymania?

  • misiek
  • 2007-05-20 10:51:38

Firmy dystrybucyjne to dinozaury biznesu medialnego. Sprzedawanie muzyki i filmów w formie płyt cd lub dvd, albo posiedzeń w kinie to jak sprzedaż wiertarek z napędem ręcznym albo kiełbasy zawiniętej w gazetę. Nie ten sposób i towar na te czasy. Nie dziwi mnie ze bronią swojego przestarzałego systemy z tłoczniami, samochodami, sklepami, półkami, przedawcami. Bo mogą bardzo szybko stać się niepotrzebni. Zamiast walczyć powinni dostosować się do rynku i sprzedawać w nowoczesny sposób, po przystępnej cenie w dużych ilościach swój towar. Tak jak producenci niektórych filmów dopinają je do gazety, programy sprzedają w czasopismach komputerowych. Przecież jako właściciel praw do filmu zagranicznego mógł sprzedawać go w internecie za 5 - 10zł, płatne sms-em, uruchomić wydajne serwery, zlikwidować magazyny. A tak tkwią w tym łańcuchu , w którym są jeszcze wypożyczalnie. Przecież ludzie mają w domu kina domowe i chcą oglądać film w swoim ulubionym fotelu, bez wydawania dodatkowych pieniędzy na dojazd i parking, wąchania prażonej kukurydzy i głupich komentarzy. Ale nie będą utrzymywać przestarzałej i kosztownej metody dystrybucji.

  • WhoAmI
  • 2007-05-20 13:41:21

co się w tym kraju porobiło... o boże

  • BOB!!!!!!!!!
  • 2007-05-20 15:34:10

Popieram Pana Krzysztofa J. Szklarskiego - Niedajcie się

  • ja
  • 2007-05-20 22:42:47

jak ja sie ciesze ze w tym kraju nie mieszkam...

  • enzo
  • 2007-05-22 00:18:04

A ja s..m na Gutek Film, bo znam angielski. Ludzie uczcie się języka i wio za granicę (ostatni gasi światło)

  • Gustaw
  • 2007-05-27 23:25:16

Po pierwsze to ten artykul jest troche nieobiektywwny.. chociazby dlaczego 'Tekst został uzupełniony o ramkę z wypowiedzią Małgorzaty Borychowskiej' a nie zostal UZUPELNIONY o listy napisy.ogr i napisy.info? Ale nie o tym. Rzecz w tym ze zarowno Jakub Duszyński jak inni mu podobni, po prostu chyba nie zdaja sobie sprawy z tego KTO te napisy z sieci sciaga.. A sa to albo ludzie o ktorych wspomiano w 'liscie otwartym' jednak przede wszyskim ludzie mlodzi uczniowie szkol, studenci tacy ktorych po prostu nie stac na kupno DVD czy biletu do kina. Osobie ktora zarabia 4 tys. jest sobie moze trudno wyobrazic ze taki bilet kosztujacy 15zl to dla studenta naprawde duzo. Pewnie gdyby bilety w kinach byly badziej dostosowane do mozliwosci finansowych klientow ich sprzedaz by wzrosla a 'piratcwo' znacznie zmalalo. powiedzmy zniszka jak na bilety komunikacji miejskiej ulgowe 50% Pozatym sama cena biletu to koszt okolo 18-20 zl. Podobne ceny sa wlasne w niemczech czy francji, jednak tam srednie zarobki sa znacznie wyzsze. Oczywiste jest to ze jesli ktos moze sobie pozwolic, na obejzenie filmu na duzym ekranie, czy w lepszej jakosci kupi bilet,DVD. No chyba ze bedzie chcial sobie obejzec film z innym tlumaczeniem, ze tak powiem z wiekszym polotem.. nie wiem czy ktos ogladal X-Men2 ale jesli tak to powinien wiedziec o co chodzi. Tak wiec likwidacja napisow napewno nie wspomoze produkcji ambitnych filmow, do czego dazy prezes Gutek Film. Po protu nie trafi to do wlasciwej grupy spolecznej.

  • dydo
  • 2007-05-29 13:31:57

łamanie prawa w sprawach autorskich zaczyna się dopiero po wykupieniu przez kogoś licencji, a znaczna część filmów jak nie wszystkie zostały przetłumaczone nim jakiś tam gość sobie pomyślał o takim zakupie. Dostał darmową reklamę filmu zobaczył,że warto zainwestować i chce zbić majątek. Niech i tak będzie ale niech zapłaci z super reklamę która mu się trafiła.

  • MatiAu
  • 2007-06-05 11:24:43

Moim zdaniem firma Gutek Film ma problemy, bo pracują w niej idioci.Dobroduszny J. Duszyński został wyśmiany za jego plany wydawnicze i dowiedzial się że w niejakim "Internetcie"(czy jakoś tak) można "ściongnońć" wszystkie jego filmy no i tłumaczenia z dwóch pewnych stron. Wziął sie za sprawę, odkrył internet i teraz chce pognębić 2 właścicieli tych stronek w nadziei ostatecznego zwycięstwa nad piractwem! Ej wy tam obudźcie się! Napisy.org zarabiały na piractwie bo dawały reklamy! Jasne wsadźcie studentów-pasjonatów na 2 lata w czasie których wszystkie polskie stronki z torrentami będą udpostępniać WSZYSTKIE filmy GFilm choćby w jednym torrencie z napisami w 200 językach, wystarczy wysłać smsa za 10 złotych! Przecież to paranoja! Drugim powodem dla którego sprzedaż nie wzrośnie to właśnie struktura użytkowników stron z napisami, na co zwrócił uwagę Autor. Oni i tak nie mają kasy. Pan Duszyński żali się, że przez tych wrednych tłumaczy napisów nie można założyć firmy dystrybuującej Mangę poi zbankrutuje. To chyba nie zakłada się firmy, która zbankrutuje? A biznesplan, prognozy, badania rynku, podaż/popyt? Może się zacznę żalić że musiałem zamknąć świetnie zapowiadający się interes handlu zdechłymi jeżami, których nikt nie kupuje bo może sobie iść do lasu i zabić własnego jeża:/ Na koniec wyjaśnienie: wiem że piractwo JEST PRZESTĘPSTWEM ale pozbycie się grupki tłumaczy NIC nie da! W ogole to zaprowadzono równość piraci+tłumacze. Paranoja. Nawet idąc tym tokiem myślenia, niech ktoś wytłumaczy tym z GFilm i innych firm, że nawet jak zamkną wszystkie co do jednego strony z napisami, to pojawią się one na emule'u czy innym p2p albo np ludzie będą wklejać te napisy na forach, cokolwiek! Dla mnie kwintesencją piractwa jest p2m(peer2mail), praktycznie wyłącznie polska dziedzina, która pozwala ściągać całe gigabajty z maksymalną prędkością łącza. I te fora jak p2mforum.info mają reklamodawców i też zarabiają. po prostu zajmijcie się PRAWDZIWYM piractwem. To tak jakby w ramach walki z kradzieżami samochodów zamknąć stacje benzynowe, bo na nich ci złodzieje tankują skradzione wozy, prawda? Jeszcze raz powtarzam: walka z napisami to typowo polska paranoja, zajmijcie się torrentami i P2M!!

  • Ekspres
  • 2007-06-07 16:04:56

Jak dla mnie firma Gutek film i inne obudziły się z ręką w nocniku,mogli przecież parę lat temu obniżyć ceny biletów do kin i DVD,"a tak fajnie żarło a zdechło".Nabijali sobie kieszeń ale nie dostosowali się do zasad rynkowych,oni żyją jeszcze w świecie Komuny.

  • cuzamano
  • 2007-06-08 01:38:00

Lament pana D. jest śmieszny a argumenty przytoczone przez niego bzdurne. Zgodne z regułą, żę złej baletnicy to i rombek u spódnicy...A dowodem na to są ostatnie dane mówiące, że producenci z Hollywood przez ostatnie dwa lata osiagnęli znaczący wzrost dochodów netto. A przecież piraci nie próżnują i dostęp do nielegalnych kopii jest stale łatwiejszy. I jakoś to generalnie nie przeszkodziło "filmorobom" zarobic i to rzeczywiście na niezłym poziommie. Więc pan, panie D. i spółka może zamiast lamentować jak białoskarpetkowy biznesmen z prowincji co to jak w miesiąc nie zarobi na Merca to ból go gniecie straszny, lepiej by nauczył sie profesjonalnego podejscia do kienta, a może poszedł do jakiejs szkoły handlowej. Choć pewno to przysłowiowe wołanie na puszczy...Wiem jak w Polsce działają dystrybutorzy...aby jak najtańszym kosztem zrobić kasę i w nogi. Ale ludzie to widzą i reagują. Stąd wasze problemy a nie z kolesi co napisy sobie tłumaczyli. Ja sam mam ponad czterysta filmów. Legalnych. Ale w większości kupowanych za granicą. Między innym daltego, że tam dostaje za często za mniejsze pieniądze lepszy produkt i bez reklam na poczatku filmu. Resztę sam pan sobie panie D. dopowiedz dlaczego.

  • hst
  • 2007-06-16 23:32:18

zebym tego pajaca nie spotkal na ulicy

  • trol
  • 2007-07-10 14:51:42

polska i prawo w polsce jest poje.......

  • Rafalq
  • 2007-07-13 14:43:40

dobra oczy wiśćie ze walczycie o swoje prawa ale dlaczego zamykacie niewinnych ludzi przecież oni nic nie zrobili a ze pare napisów zrobili to okazuje sie wielkie hallo na cała Polske sa wieksze przekrety a wy sie ich nie czepiacie tylko błachostkami

  • luigi1256
  • 2007-09-14 22:25:15

Za politykę byscie sie wzieli bo **** tylko kradna ile wejdze i nic nie robia a nie czepiacie sie napisów. a jak malo wam kasy ( Gutek Film ) to niech wam prezydent da zamiast kupowac setki piór po 2000zł kazdy a czasami nawet siegaja 10 000zł/szt. i za czyje pieniadze? podatników. ( mam znajomego w firmie w której sa zamawiane te pióra prosto z kancelarii P. ) po zamknieciu takiej 1 strony powinno sie pojawic ich 100, a napisy zawsze sie znajda. dla chcacego nic trudnego

  • xisk
  • 2007-09-24 13:00:22

ja myślę ,że te napisy to nie jest łamanie prawa bo to nie jest kopiowanie oryginalnych tylko nawet ja sam mogłbym napisa takie napisy i co to było by tez łamanie prawa jak ja je napisałem i je bym wżucił do internetu to były by tylko moje prawa a skoro je udostępniam to moze mie je kaarzdy

  • Bart
  • 2007-10-21 19:31:40

MArcin. Nie do końca jest tak jak piszesz. Gutek Film jest polskim dystrybutorem filmów - nie tylko polskich, ale równiez zagranicznych. Tej firmie zależy więc na tym, żeby ludzie przychodzili do kin i płacili za bilety - bo jakaś (w sumie to pewnie spora) część z tej kasy zasila konto firmy i stanowi o jej zyskach. Czemu sie dziwicie, że dystrybutor, zarabiający na legalnych filmach kinowych i DVD, walczy z serwisami napisów DivX? Przecież chyba logiczne jest to, że każdy z nas wchodzi na takie serwisy po to, żeby zaopatrzyć sie w napisy do filmów, które zgrał z dysku kolegi lub zaciagnął z sieci torrentem. Nie oszukujmy sie i nie bądźmy hipokrytami - chodzi o pieniądze - nielegalnie jest taniej. Takie serwisy będa znikać. Ale (jak zawsze) pojawią się nowe możliwości :) To samonapędzająca sie machina. Niby serwisy z napisami nie zarabiają na udostepnianiu tych napisów... ale czy przypadkiem na stronach napisy.info i napisy.org nie było jakichś bannerów reklamowych (przepraszam, ale nie pamietam czy były - jeśli nie - to przepraszam za insynuacje)? Nie ma co sie przejmować koledzy. Tego można było sie spodziwać. Ale napewno niedługo zaczną powstawać podobne serwisy na zagranicznych serwerach.... albo na serwerach torrentowych... Piractwa nikt nie wyeliminuje. Być może Gutek by więcej zyskał obniżając ceny biletów i wydając tanie płyty DVD. Ale nie mogą tego zrobić... Bo muszą zarabiać - taka jest polityka firmy. Prosze państwa i nie ma co sie temu dziwić. I jeszcze jedno - proszę o szczerość. Rozumiem, że garstka tłumaczy zapaleńców tworzy napisy z miłości do kina i chce się swoją pracą podzielić z innymi. Cieszy mnie to - sam wiem ile to roboty zrobic "ze słuchu" porządne napisy do filmu. Ale udostepnianie jest nielegalne. Tak samo jak przechodzenie na czerwonym świetle.Mimo to - dopóki policjant cie nie złapie - to przechodzisz (o ile nic nie jedzie :) - i nikt tego nie postrzega jako przestępstwo. I tu własnie poajwił sie taki "policjant" - Gutek Film.

  • Ben
  • 2008-08-14 19:33:31

Napisy do filmów na pewno z sieci nie znikną pod presją jakiegoś tam "gutka" lub innnych dystrybutorów filmów, dla których najwazniejszą rzeczą jest wyciagnięcie jak największej kasy ze swojej działalności. Nie oszukujmy się bo przecież tak naprawdę o to im tylko chodzi. Ochrona praw itd. to tylko ładne gadanie. Oni są po prostu wściekli że piractwo trochę ogranicza ich i tak nie małe zyski. Ot i cała prawda o polskich właścicielach firm takich jak ta i wielu innych.

reklama

Popularne produkty

Nokaut

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

  Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

  Rekomendacje

reklama
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin - Polityka prywatności
Serwis zgodny z ASME - Serwisy IDG - Reklama -

Prenumerata: PC World, Computerworld, Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00   fax(+4822)321-78-88
Archiwum wiadomości: 2011 2010 2009 2008 2007 2006 2005 2004 2003 2002 2001