Teraz Linux!
5 kwietnia 2005 15:50 Łukasz Bigo
Linux jest wszędzie
Nie odchodźmy jednak za daleko od tematyki zastosowań domowych - weźmy wspomniane na początku tekstu Wine. Jego twórcy zapowiadają, że do końca roku osiągną niemal stuprocentową zgodność z systemami Microsoftu. Co to oznacza? To że już teraz, w tej konkretnej chwili, mamy możliwość uruchamiania w Linuksie Microsoft Office, Photoshopa, InDesigna i... napisanych dla Windows wirusów. Tak, tak! Zgodność jest tak duża, że nawet programy wykorzystujące ukryte sztuczki systemu zadziałają, będą próbować infekować dyski i rozprzestrzeniać się przez sieć!
Powiem szczerze: kiedy udało mi się uruchomić pod Wine klon MyDooma, jeszcze tej samej nocy zmniejszyłem partycję Windows tak, by zmieściła system operacyjny i Painkillera. Resztę oddałem we władanie Debianowi.
Niechciane dziecko? Ależ skąd!
Jedno jest pewne: Linux jest może chłopcem do bicia, ale nie jest sierotką. Zauważył go nawet wielki Microsoft i w kampanii reklamowej otwarcie porównywał go do swego sztandarowego produktu, systemu Windows 2003 Server. Zmiana jest olbrzymia, jeszcze dwa-trzy lata temu Windows zestawiano z Solarisem - teraz wszędzie króluje Linux.
Jeśli więc spotkacie kogoś, kto powie Wam, że Linux to tylko namiastka OS-a, pokażcie mu stronę http://www.microsoft.com albo kampanię "Get the facts". I już ten ktoś będzie wiedział, że cały przemysłowy świat traktuje Linuksa poważnie. Proste: Microsoft nie może się mylić wybierając przeciwników.
Superkomputery i dystrybucje
Komputer BlueGene (źrodło: Wikipedia)BlueGene osiągnął niewyobrażalną moc obliczeniową 135 teraflopów - coś takiego jeszcze długo poza możliwościami większości użytkowników. Ale namiastkę BlueGene możemy mieć w domu - superkomputer pracuje pod kontrolą Linuksa, na pewno przynajmniej w małym stopniu podobnego do tego w moim czy waszym komputerze. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że ta moc obliczeniowa nie zostanie wykorzystana do stworzenia kolejnej superbomby neutronowej...
A co w świecie dystrybucji? Zanim przejdziemy do konkretów, warto zwrócić uwagę na tło: mamy początek roku 2005, obecny na rynku Windows XP został odświeżony w Windows Media Center, 64-bitowym Windows XP Professional i... na tym się skończyło. Longhorna jak nie było, tak nie ma. Drugi flagowy system operacyjny Microsoftu, Windows 2003 Server, jest już prawie staruszkiem, służy bowiem już od dwóch lat i też nie wiadomo, kiedy odejdzie na emeryturę.
Debian
Najbardziej elektryzująca wieść ostatnich tygodni: deweloperzy Debiana zastanawiają się nad porzuceniem wsparcia dla niektórych platform. Torvalds już od dawna mówi, że tak naprawdę ważne są tylko procesory PowerPC i x86-64. Co dalej? Rezygnując z obsługi np. procesorów SPARC odcinamy możliwość rozwoju platformy z komputerami Sun. Co prawda ten ostatni gra na dwie strony, jednak ciąży raczej ku Linuksowi. Czy zatem Debian, ten GNU/Linux, jedyny "prawdziwy" Linux ulegnie reformie? Osobiście mam nadzieję, że tak - z pewnością wyjdzie mu to na dobre. Mniej gałęzi do rozwijania oznacza mniejsze rozproszenie i więcej jednostek czasu programisty w przeliczeniu na linijkę kodu.
Ubuntu Linux
Ekran logowania w Ubuntu (źródło: Ubuntu)Czy hitem roku 2005 będzie Ubuntu, nowa dystrybucja bazująca na Debianie? Już teraz wyprzedza ona pod względem popularności Mandrake'a. To pierwsza dystrybucja, której jednym z głównych założeń jest udostępniać nowe wersje regularnie, co 6 miesięcy.
Ubuntu łączy w sobie stabilność Debiana z łatwością obsługi innych dystrybucji. Wykorzystano w nim najnowsze jądro z linii 2.6, obsługuje procesory x86 (w tym odmiany 64-bitowe) oraz PowerPC (G4 i G5). Twórcy dystrybucji szczycą się ponadto tym, że po łatwiej instalacji system jest natychmiast gotowy do wykorzystania.
Mandrake przestanie istnieć?
Ostatnie plotki donoszą, że firma MandrakeSoft planuje zrezygnować całkowicie z nazwy "Mandrake", tymczasem Mandrakelinux to jedna z najpopularniejszych (jeśli nie najpopularniejsza) dystrybucja Linuksa na świecie. Czy zmiana nazwy nie doprowadzi do konfuzji użytkowników? Zwłaszcza, że w 2005 roku ma zostać udostępniona tylko jedna wersja Mandrake o nazwie "Limited Edition 2005".
Niezależnie od tego, czy dystrybucja będzie się nazywać Mandriva, czy inaczej, możemy próbować spekulować, że ludzie z MandrakeSoft przewidują stagnację na rynku Linuksa w 2005 roku (główny konkurent, Microsoft, robi niewiele) i w związku z tym jest czas na zmianę nazwy. To jednak tylko przypuszczenia.
Gentoo 2005.0
Fedora Core 3 i 4
Fedora Core wypączkowała z projektu Red Hat Linux. Jako dystrybucja stawiająca na nowoczesność w każdym możliwym zakresie, dostępna już od jakiegoś czasu wersja testowa Fedora Core 4 miała w standardowej dystrybucji GCC 4.0, Gnome 2.10 i KDE 3.4. To jedyna dystrybucja, która bez zająknięcia obsłużyła moją stareńką już kartę dźwiękową opartą na chipie Vortex 2.
Novell Linux Desktop
Okazuje się, że Novell nie śpi, starannie przygląda się wszystkim produktom Microsoftu i konsekwentnie wprowadza dostrzeżone u konkurencji zmiany: instalator już teraz jest równie wygodny, sam system operacyjny wygląda bardzo podobnie jak w Windows...
Jak gdyby tego było mało, Novell ma odpowiedź na WinFS i Google Toolbar: implementuje w Novell Linux Desktop technologię o nazwie Beagle, dzięki której możliwe będzie dużo wygodniejsze wyszukiwanie plików.
DamnSmall Linux
DamnSmall Linux zmiesci sie na wizytówce (źródło: DamnSmall)Jaką wizytówkę powinna mieć firma? Wypukłe litery może sobie darować, wizytówka musi być jednak efektowna. Dlatego warto zdecydować się na DamnSmall Linux. Płyta wielkości karty kredytowej zmieści ok. 50 MB danych - to wystarczy, żeby umiejętnie się zareklamować. Ale DamnSmall to nie jakiś tam Linux, to prawdziwe arcydzieło: wbudowany serwer FTP, WWW, SSH, ponadto Firefox, Sylpheed (klient pocztowy), Nail, VNCViewer - wszystko wygodne w obsłudze dzięki Fluxboksowi.
Dalsza miniaturyzacja - Linux w pudełku od zapałek
NetSilicon DigiConnect ME (źródło: LinuxDevices)Miniaturyzacja postępuje. Na razie nie ma ziarenek piasku sterowanych Linuksem, pojawiły się już jednak urządzenia wielkości adapterów ethernetowych. Oczywiście sterowane systemem spod znaku pingwina i oczywiście oszałamiające swoimi możliwościami: zasilane procesorem ARM o częstotliwości 55 MHz urządzonko ma 8 MB RAM-u i waży ledwie 18 gramów.
Na Linuksie świat się nie kończy...
Co ponadto dzieje się w świecie open source? Choć jest to odrobinę leciwy news, ciągle robi na mnie wrażenie: w listopadzie minionego roku zostało udostępnione FreeBSD 5.3-RELEASE. "Zwykłe FreeBSD", powie ktoś. Nie do końca zwykłe. Otóż to FreeBSD pracujące w komputerze, który działa jako router (tj. przenosi pakiety między dwiema kartami sieciowymi), potrafi obsłużyć przerzucanie miliona pakietów w ciągu sekundy. Dużo to? Mało? Mnie na początku ta liczba też niczego nie mówiła, póki nie poczytałem porównań: Linux w tej samej konfiguracji sprzętowej pada na kolana przy ok. 130 tysiącach pakietów na sekundę.
Odrobinka goryczy na koniec
Tyle miodu, więc przyda się też odrobina dziegciu: nie wszyscy mogą chcieć to akceptować, ale jednym z koni pociągowych Linuksa jest... Wine. To prawda, Linux korzysta z bogactwa uniksów, ma olbrzymi zbiór oprogramowania, jednak duża część software'u pozostaje ciągle nieprzetłumaczona. Ponadto sama filozofia pracy (konta roota i zwykłego użytkownika, grupy, uprawnienia itp.) Linuksa, odmienna nieco od domyślnie skonfigurowanego Windows, może początkujących nieco odstraszać. Nie zapominajmy jednak, że dwie wielkie zmory lat ubiegłych (konfiguracja serwera X-ów i polskie znaki w programach) zostały już pokonane.
Marzy mi się więc, że kiedyś zainstaluję mojej jedenastoletniej kuzynce Linuksa, a ona włoży płytę ze swoją ulubioną grą (Drakanem), ta płyta sama wystartuje i po kilkunastu kliknięciach gra będzie zainstalowana i zadziała... A kiedy jej się znudzi Drakan, włoży EduROM, który też po prostu się uruchomi...
Sprawdziły się nasze przypuszczenia. W związku z przegranym procesem z Hearst Corporation oraz przy okazji zakupu brazylijskiej firmy Connectiva Linux, firma Mandrakesoft zmieniła nazwę na Mandriva. Również Mandrakelinux - najpopularniejsza i uznawana za najłatwiejszą w obsłudze dystrybucja Linuksa - został przemianowany i nazywa się teraz Mandriva Linux. W naszej ankiecie jednak zdecydowaliśmy się zostać przy starszej, lepiej rozpoznawalnej nazwie.
- bohu
- 2005-04-05 16:21:03
a czemu nie ma o slackware czy o polskim projekcie pld ?
- Mikrot
- 2005-04-05 16:38:15
włąsnie bohu ma racje, jak to czytalem to odrazu pomyślalem o moim kochanym slack...
- Bartek
- 2005-04-05 16:39:23
Lubie linuxa.Spodobal mi sie od pierwszego momentu jak zobaczylem ten os.Mowie o tradycyjnych linach,bez gnome ktore dla mnie jest zbyt slodkie i kopiujace windowsa.Ale na winde tez nie powiem zlego slowa,to dla mnie nr jeden jak narazie.XP jest naprawde b.dobry ,stabilny i zaawansowany.Nie rozumiem wojny miedzy niektorymi userami windowsa i linuxa.Po co sobie ograniczac horyzonty.Podobnie uzywam opery,firefoxa,ie,roznych nakladek a nawet dziwne open securowe i komercyjne przegladarki.I nigdy nie powiem na konkurencje zlego slowa,chyba ze wykryje jakas wade,ale bez zlych i glupich emocji jak niektorzy.Co do linuxow i Live cd/np wymieniony w artykule damn to chcialbym przestrzec uzytkownikw niektorych laptopow-mnie one uszkodzily trwale BIOS.Trzeba fleszowac co nie jest przyjemne i wiaze sie z ryzykiem.Przed zabawa z live cd sprawdzcie w google czy wasz laptop nie wchodzi w konflikt z live cd.
- bossot
- 2005-04-05 16:43:08
auto start cdromu? nieeeeeeeeeeeeeeeee wystarczy że sie z tym ustrojswem pod win xp nawałczyłem
- lm
- 2005-04-05 17:05:56
jak zawsze najwięcej można się dowiedzieć z komentów
- łindołs
- 2005-04-05 17:15:36
Linux nie nadaje siędo niczego. Został specjalnie tak udziwniony,żeby mało kto się na nim wyznawał. Projektantom linux'a obce jest pojęcie ergonomii i wygody, natomiast sztuczne stwarzanie problemów- a, to i owszem, tak.
- bossot
- 2005-04-05 17:22:06
re łindows pojęcie ergonomi (bezpieczenstwa zresztą też) to jest obce projekatnom windowsa.
- t0d
- 2005-04-05 18:24:38
odezwał sie człowiek ktory meczyl sie z autostartem w windowsie ;) ja korzystam z winxp sp2 i mdk10 - i jakos wole win xp (bo nie musze wszystkiego konfigurowac i nie zwalnia mi w bardzo dziwnych momentach-sam nie wiem dlaczego :P) nie za duzo tych artów o linuxie? bo naprawde ktos moze pomyslec ze wszyscy o nim piszą ale nikt nie używa :)
- Raven
- 2005-04-05 18:27:57
"To pierwsza dystrybucja, której jednym z głównych założeń jest udostępniać nowe wersje regularnie, co 6 miesięcy. " Nieprawda. Jednym z głównych założeń Fedory jest wydawanie nowych wersji regularnie, co... 6 m-cy. I od tych kilku lat tak właśnie robią... A zaczeli długo przed Ubuntu.
- Raven
- 2005-04-05 18:31:00
łindows - przykro mi, bracie, ale pieprzysz totalne bzdury :((
- diwal
- 2005-04-05 19:05:22
Mandrake zmienia nazwę, bo wyrok sądowy tego mu nakazuje. Jest inna firma, która wcześniej się tak już nazywała.
- socrates
- 2005-04-05 19:14:14
re - tOd " bo naprawde ktos moze pomyslec ze wszyscy o nim piszą ale nikt nie używa :)", i tu masz z pewnoscia wiele racji no tak "linux the best", tylko tak zastanawiam sie ile czasu zajeła by mi po raz pierwszy ( w życiu ) instalacja winXP i instalacja Linuxa , oczywiscie wszystkie sterowniki i tak dalej, wydaje mi sie ze z winXP bym sobie poradzil , natomiast z linyxem hm... , nie sadze.i tu widze miedzy innymi wyzszosc winXP nad Linuxem.
- xy
- 2005-04-05 19:25:30
łindołs ma niestety rację. Ergonomia jest obca linuksom. Jeśli twierdzisz drogi Ravenie, że łatwiej jest ślęczeć nad kniżką i ręcznie edytować pliki konfiguracyjne niż 2x kliknąć, poczekać i zrestartować to powinieneś się zastanowić nad pojęciem ergonomii. Sam bezskutecznie próbowałem skonfigurować kartę graficzną na radku 9550 i w slacku i vidalinuksie i innych. Robiłem wszystko wg "sprawdzonych" opisów i żyć blada. Nawet odświeżania w 85 Hz nie udało się uruchomić. Częstą odpowiedzią na kłopoty z radeonami jest: "linuks nie lubi ati" lub "kup se nvidię". Manuale pisane przez fachowców więc często trudno cokolwiek z nich zrozumieć. A - niestety - odnoszę wrażenie, że nie znając mechanizmu funkcjonowania systemu operacyjnego jako takiego, podstaw programowania, nazw tysięcy pakietów daleko się nie zajedzie (kompilacja jądra, głupie regółki w firewallu). Nie każdy ma ambicje i czas by zostać "hakerem". Gdyby linuksy były prostsze i dało się na nich uruchomić programy z windy, nie sądzę, że łatwo byłoby spotkać głupka wykładającego kaskę na megalomana z Redmond.
- ...:::przemek:::...
- 2005-04-05 19:30:05
@socrates nie przesadzaj.linuxa md10 instaluje sie tak samolatwo jak winxp.mnie tylko dziwi dlaczego w texcie nie ma info o navyn os,jednej z najlepszych polski dystrybucji.
- bij pingwina
- 2005-04-05 19:34:34
Znów ten linuk$ dajcie ludziom odpocząć.
- mj91
- 2005-04-05 19:36:35
socrates, zarówno winXP i linuks (np. Mandrake) instalują się bez problemów (zazwyczaj). Jeśli nie, to początkujący użytkownik tak i tak nic nie poradzi na żadnym z tych systemów. Tak więc tak na parwdę różnicy tu nie ma zbyt dużej. Weź do tego pod uwagę fakt, że instalując linuksa dostajesz pełen zestaw aplikacji, które w win i tak musisz osobno zainstalować, do tego jeszcze aktualizacje oprogramowania i sterowników, ... Tak więc wcale nie przemawia to na korzyść XP.
- xy
- 2005-04-05 19:45:13
Bardzo entuzjastycznie podchodzę do idei linuksa, dlatego dziwi mnie i zastanawia, że można noce ślęczeć i do niczego nie dojść. Jakbym mógł czyli posiadał wiedzę rasowego linuksiarza tobym sam się wziął za pisanie manuali dla młotków i pań w biurach. A jeśli chodzi o mandrake to sory ale to krowiszcze również sobie z radkami nie radzi (v10.1). "Ergonomiczny" jest także system pakietów. Bo linuksa trzeba kochać :)
- bossot
- 2005-04-05 19:48:43
re socrates nie mając wczesniej żadnego doswiadczenia z linuksami zainstalowałem i skonfigurowałem mandrake 10.1 (a instalacje wraz z praktycznie całym potrzebnym oprogramowaniem zajeła mi 20 minut, w windowsie trzeba by pół dnia poswiecic instalując najpierw system a potem pie.....łki typu kodeki czy przeglądarki do plików wszelakich (np pdf,playery) w linuchu jest to wszystko w ciągu tych 20 minut). jest jescze łątwiej niż pod windowsem bo żadnej kretynskiej aktywacji niema
- Zdihu Hemracek
- 2005-04-05 19:58:00
To ja idę się napiś ... mleka z pingwina.
- commodore
- 2005-04-05 20:02:32
Dlaczego ludzie piszą takie artykuły? Chyba tylko po to aby pokazać wyższość jednego systemu nad drugim. Tylko jaki w tym senes? Większość z nas wychowało się na "windowsach" i to było Wielkie BOOM, mało kto wówczas interesował się systemami Unixowymi. Aż w końcu człek się naczytał, zainstalował i teraz za wszelką cenę pokazuje wyższość swojego systemu nad innym... ale za rok, dwa... będzie wypisywał podobne artykuły o innym kto wie czy nie komercyjnym systemie Microsofta.
- Raven
- 2005-04-05 20:30:50
Drogi xy, ja jednak wolę tylko dwa razy kliknąć, BEZ restartu całego komputera. Dlatego właśnie (m.in.) używam dystrybucji systemu GNU/Linux - Fedorę Core. Jak zaczynasz używanie nowego dla ciebie systemu od jego najtrudniejszych 'wersji' to nie jest wina jego twórców. Co do ATI - to wina tylko i wyłącznie ATI i nic tu nie możemy poradzić (warto zauważyć, że ostatno sę poprawili, choc nie do końca). No i następy punkt - ani czytanie manuali, ani mechanizm działania systemu, ani podstawy programowania (phe!), ani nazwy pakietów, ani kompilacja jądra, ani regułki firewalla nie są potrzebne do używania tego systemu. Co do uruchamiania programów pisanych tylko dla Windows - to już byłoby śmieszne jakby odpowiadali za to programiści FOSS (mimo, że projekt wine stara się jak może - i UWAGA - obiecuje, że do końca roku zapewni 100% zgodność z Windows). Jak MS udostępni API swojego systemu, to na pewno zrobi się co może, aby to umożliwić. Póki co, MS tylko to utrudnia :(((
- autor
- 2005-04-05 20:42:31
1. Za szczegóły dot. Mandrake dziękuję. 2. To prawda, że Fedora mówi o regularnych wydaniach, ale informacja ta jest schowana na podstronie. Tymczasem Ubuntu wita nas oświadczeniem "Jesteśmy regularni". To zobowiązuje. 3. Slackware został pomięty (mimo wielkiej rzeszy zwolenników), gdyż artykuł obejmuje tylko ostatnie miesiące, a w Slackware w tym czasie wydarzyła się jedna istotna z punktu widzenia użytkownika domowego rzecz: usunięcie Gnome z podstawowej dystrybucji. Dziękuję za uwagi i pozdrawiam.
- Raven
- 2005-04-05 21:05:51
ad. 2. Jak ja napiszę wyraźnie na głownej stronie mojej witryny "Oferujemy kanały RSS" to też napiszecie o mnie, że jako pierwszy udostępniam rzeczone kanały??
- xy
- 2005-04-05 21:09:37
Szanowny Ravenie! Zgadzam się, że nie społeczność linuksowa winna jest mojej osobistej porażce, a stara i głupia firma ati. W końcu nvidia sobie jakoś (też niezbyt intuicyjna procedura) poradziła. Zauważyć jednak trzeba, że karty graf. ati 9xxx nie są egzotyczne w tej chwili, po drugie istnieją sterowniki darmowe i niezwiązane z ati. Idea linuksa / opensource jest rewolucyjna i - szczerze - piękna. Jednak olbrzymia ilość zdolnych / genialnych programistów nie wystarczy. Trzeba spoiwa między nimi a zwykłymi użytkownikami. Potrzeby i możliwości jednych i drugich z lekka się rozmijają. Co do programowania "phi" regółki fw mają składnię, parametry i są straszne dlatego odbieram to w taki sposób. Pozdrawiam!
- xy
- 2005-04-05 21:11:19
Przepraszam za byka: reguła, regułki
- bossot
- 2005-04-05 21:21:28
co do kart ati to pod windows też są z nimi problemy (wiec to widac nie linucha wina) na forach było całkiem niedawno głosno o problemach z grafiką włąsnie na kartach ati a rozwiązaniem była jedna jedyna wersja steronwików (czasem nowa czasem stara) przy czym wczesniej trzeba było odinstalować poprzednią i dokładnie po niej posprzątać.
- bossot
- 2005-04-05 21:23:06
eż przydałą by sie możliwośc edycji komentarzy chodzi naturalnie o problemy w grach jedna wymaga takiej wersji druga innej, 3 całkiem starej i weź kombinuj żeby ci to wszystko działało dobrze ze mam nvidie tu nie ma takich problemów ani pod windowsem ani linuchem.
- susiarz ;-)
- 2005-04-05 21:41:30
wartoby wspomniec o SuSE, którego nowa wersja (9.3) wyjdzie na dniach... oj będzie się działo
- Terr
- 2005-04-05 22:31:15
Co ma znaczyć określenie "jedyny prawdziwy linuks"? Inne dystrybucje już nie są prawdziwe? Tak btw, to każda dystrybucja jest siłą rzeczy GNU/Linuksem a określanie tego systemu operacyjnego jednym słowem - Linux - jest po prostu błędem. GNU bez linuksa może istnieć; linux bez GNU raczej nie...
- windowsiarz
- 2005-04-05 22:32:05
przestańcie już piać z zachwytu nad tym linuchem- lepiej wydać te 8 stówek na win xp pro i mieć spokój niż szarpać się z jakimiś mendrakami czy innymi susłami, na których nic nie chodzi, bo ciągle czegoś brakuje, coś trzeba dograć, cośjest nie tak
- Stasiek-j
- 2005-04-05 22:40:25
Ciekawy artykuł, jednak mam pytanie (nie wiem czy to błąd czy prawda ale aż ciężko uwierzyć): Czy rzeczywiście technologia wyszukiwania w Novell Linux Desktop nazywa się tak samo jak swego czasu popularny wirus pod windows?? BTW: Drakan to moim zdaniem naprawdę wspaniała gra, która potrafiła naprawdę dobrze wprowadzić w klimat :)
- phantomik
- 2005-04-05 23:08:44
Zresztą jeśli Linux aktualnie może i nie jest najlepszym wyborem na _domowy_pulpit_ to na pewno przy odrobinie umiejętności jest w stanie zmniejszyć ogromnie koszty związane z zakupem/upgradem oprogramowania dla firm/organizacji od małej do dużej (co pokazują ostatnie migracje w Niemczech czy Czechach). Co ważniejsze -- dzięki swojej architekturze, wspiera wdrożenia bazujące na wykorzystaniu bezdyskowych terminali dzięki czemu zyskuje się nie tylko centralizację zarządzania ale i możliwość zmniejszenia personelu działu IT (to może nie spodobać się wielu informatykom )
- stud78
- 2005-04-05 23:22:16
Jestem wielkim fanem Linuxa, uzywam go zarowno do pracy jak i rozrywki, ale ten artykul mimo swojego entuzjazmu pokazuje najwieksza slabosc tego systemu - mnogosc dystrybucji, a co za tym idzie brak jednolitego standardu. To z kolei powoduje, ze producenci sprzetu nie chca sie bawic w tworzenie sterownikow, ktore w tej sytuacji musze byc pisane na zasadzie reverse engeneering. Instalacja jakiejkolwiek dystrybucji np. na nowszym laptopie to istny koszmar... Kompilacja jadra, patchowanie, zabawy z plikami konfiguracyjnymi, i wciaz cos nie dziala. To nie ma nic wspolnego z ergonomia niestety. Druga rzecz, brak okreslonego kierunku rozwoju. Software tworzony czesto na wlasne potrzeby, duzo ciekawych pomyslow... za duzo, bo zwyklemu uzytkownikowi zwykle potrzeba niewiele. Jesli chodzi np. o srodowiska graficzne, to wiekszosc rozwiazan jest kopiowana od MS, czy Apple. Nie wydaje mi sie, ze Gnome czy KDE powstalyby w takim ksztalcie bez wzrostu popularnosci Win, czu MacOS. Poza tym integracja narzedzi jest jeszcze bardzo slaba. Szkoda, bo Linux oferuje wiele wspanialych programow (szczegolnie jesli chodzi o konsole), ale brak tego "ostatniego kroku". Sa za bardzo rozproszone, wymagaja studiowania manuali, brak im graficznych nakladek. Dodatkowo mam wrazenie, ze GUI tworzone jest przez "komputerowcow" dla "komputerowcow". Tysiace mozliwosci konfiguracji bez zadnego przelozenia na ergonomie. Mowie to wszystko oczywiscie z perspektywy uzytkownika, ktory potrzebuje komputera _do_pracy_ . I ostatnia uwaga do artykulu. Przytaczanie przykladu HPC jako obszaru, w ktorym Linux jest uzywany najczesciej, choc jest to prawda, jest zupelnie niedorzeczne. Nie ma to zadnej wartosci dla uzytkownika desktopu. Powodem dla ktorego Linux uzywany jest akurat na duzych maszynach obliczeniowych jest to, ze niezwykle latwo mozna go dostosowac do okreslonych potrzeb. Dostepne sa darmowe zrodla, mozna "przyciac" system, przekompilowac i dostosowac tak aby system tylko liczyl. Nie potrzeba wyrafinowanych srodowisk graficznych itp. Bo tak naprawde to nie wydajnosc ale porzadne GUI nakreca sprzedaz systemu, czego dobitnym przykladem jest Win, czy OSX.
- PS
- 2005-04-05 23:37:07
Odnośnie Mandrake'a o którym jest mowa w artykule. Mdk ma w 2005 roku mieć dwa wydania: 2005 LE oraz 2006 pod koniec roku. Poza tym nazwę muszą zmienić, nie tyle, że chcą - po przegranym procesie z jakimś amerykańskim komiksem. wiele osób wiesza psy na Mdk, ale niewątpliwie jest jedną z podstawowych dystrybucji, które wyznaczają kierunek rozwoju "Linuksa dla domu". Pozdrawiam.
- riaa
- 2005-04-05 23:51:06
Ty fan linuksa - slowo linux odmienia sie - pisze sie linuksa, w linuksie itp. Taki fan ;)
- czorcz busz
- 2005-04-06 07:38:32
Piszecie, że Windows jest droższy niż Linux. A ja widziałem że jakiś Linux kosztuje ponad 700 zł, a Windows tylko 400. Mam nadzieję, że Linux nie rozpowszechni się zbytnio, bo to nikomu niepotrzebne. Jest to słaby system, z przesadnym utrudnieniem w konfiguracji, uzytkowaniu. Nikt poważny nie zamieni Windowsa na Linuksa - firmy, domowi uzytkownicy. Pingwin ma zastosowanie jedynie tam, gdzie ktoś lubi babrać się w gnoju, siedzieć i dłubać po bezsensownych opcjach, które nic nie dają. Można oczywiście zrobić samochód, który żeby zapalić trzeba podskoczyć 10 razy na lewej nodze, zrobić 50 salt do tyłu i powąchać sobie pięty - pytanie tylko po co, jeśli da się to zrobić prościej. Linux - nie, dziękuję.
- diabolique
- 2005-04-06 08:36:51
Co do wypowiedzi pana czorcza busza: Skąd tyś się kolego urwał? Linuksa za 700 zł kupisz w wersji pudełkowej ze wsparciem technicznym (możesz zawsze pobrać za darmo z netu). A Windows za 400 zł jest tylko w wersji OEM czyli sprzedawany ze sprzętem. Kup sobie Windowsa w wersji pudełkowej i wtedy porównuj ceny. A tak przy okazji większość poważnych ludzi i instytucji już zamienia Windows na Linuksa - głównie ze względu na to że jest bezpieczny i daje większe możliwości konfiguracji. Windows ma swoje zalety, ale jeśli uważasz że pod Windowsem jest "prościej" to coś Ci się pomyliło. Spróbuj Windowsa zmusić żeby zrobił to co Ty chcesz a nie to co on robi domyślnie (powodzenia). W moim przypadku Windows na podłączenie myszy radiowej zareagował zwiechą, a Debian nie miał z nią żadnych kłopotów. Tak więc kolego jeśli używasz systemu żeby "kliknąć tu i zagrać" to kupuj Windowsa. Tylko nie krzycz że jest lepszy od Linuksa, bo nie jest. Porównywanie tych systemów mija się z celem bo tylko wywołuje reakcje ze strony wzburzonych linuksiarzy (wbrew pozorom ja nim nie jestem).
- maqlik
- 2005-04-06 10:31:33
Wiecie co mi się podoba? Jak zaczynałem przygode z Linuxem (aurox potem mdk następnie suse i teraz ściągam Debiana) jakiś rok temu to wszyscy znajomi mnie wyryli że nic nie umię w nim zrobić, w nic nie mogę zagrać i takie tam... a teraz co chwilę dzwonią abym im coś na linuksie zkonfigurował lub w czymś pomugł... Linux - bardzo fajna sprawa... Pozdrowienia z Tychów.
- krzyszp
- 2005-04-06 11:02:08
Linuks NIE KOSZTUJE 700zł - tyle może kosztować wsparcie techniczne. A najlepiej porównać wsparcie telefoniczne w którejś firmie sprzedającej linuksa ze wsparciem i pomoc M$ - powodzenia z M$ przy jakimś poważniejszym problemie. Nie jestem linuksiażem - ale potrafię docenić zalety systemu ciągle rozwijanego, z doskonałą pomocą innych użytkowników, idealnego w zastosowaniach sieciowych. Proponuje postawić router sieciowy dla 15 komputerów do neostrady na muzealnym P200/16RAMU,1GB HDD na XP ;-) - POWODZENIA! A na linuksie to się uda bez problemu...
- Student_za_linuxem
- 2005-04-06 11:06:46
A ja się nie dziwie użytkownikom Windowsa. Ale ten system może i jest łatwy lecz nie pozwala się uczyć i myśleć. Społeczeństwo wymaga od systemu aby mozna było zadać mu do napisania prace dyplomową, uruchomić to w tle a na pierwszym planie uruchomić Quake'a. W kilka minut dany "człowiek" rozerwie się "intelektulanie" i przy okazji zostanie inżynierem ?! Czy tak ma być ??
- del
- 2005-04-06 11:15:02
Dziwne, sa wasze wypowiedzi. Zwlaszcza osob, ktore nie uzywaly Linuksa... "Ja wszystko wiem najlepiej i Linuks, to taplanie sie w gnoju, bo siedze na windowsie i nie widze swiata poza wlasna dupa"... He he. "Jeset guru, bo potrafie zainstalowac antywirusa, ktory niepotrzebnie zajmuje zasoby mojego komputera, ale ze mnie gosc, bo mam windows"... Przykro mi jest sluchac wypowiedzi osob, ktore nigdy nie doswiadzczyly i nie doswiadcza (siedzac pod Windowsem) prawdziwej stabilnosci, elastycznosci, konfigurowalnosci i bezpieczenstwa jakie oferuje Linux. Co zas do GUI, to to ktore oferuje windows, to jakis zart... Wszystkie osoby, ktore zmieniaja Windowsa na Linuksa, bardzo sie ciesza i chwala GUI jakie ten drugi oferuje, slowami "o! nareszcie logiczny i latwo konfigurowalny interfejs! Ergonomia? Przykro mi poraz kolejny, ale nie nazwalbym ergonomicznym, a juz na pewno ladnym niebieskiego paska z zielonym guzikiem... Tak, tak, oczywiscie, to kwestia gustu, he he... Chcialbym tez wiedziec co Linuks kopiuje z Windowsa? Jezeli nie korzystaliscie nigdy z KDE, Fluxboxa, Gnomea, XFCE czy jakiegos innego WM, to nie wypowiadajcie sie i w dodatku glupio na ten temat. Uzywam linuksa zarowno na desktopie jak i na laptopie - 0 problemow. Muzyka, grafika, siec, ir, bluetooth, pcmcia wszystko dziala... Oczywiscie ciagle jeszcze firmy ignoruja swoich klientow i bawia sie tylko z windowsem, ale to sie bardzo szybko zmienia i ten, kto sie nie przylaczy zostanie w tyle i straci mnostwo pieniedzy. Smieszy mnie tche, ale i cieszy, gdy widze, jak ATI probuje dogonic Nvidie w pisaniu sterownikow... Linuks ma modularna budowe w przeciwienstwie do Windows i dlatego o wiele lepiej nadaje sie do wielu zastosowan. Ktos powie, hym, ale gry... Oczywiscie, Linuks jeszcze nie jest platforma do gier, ale rowniez i tu coraz wiecej firm wydaje wersje i dla Linuksa, ew. mozna je uruchomic pod cedega lub wine... Co do wirusow, szkoda, ze autor nie napisal jakie byly efekty dzialania wirusow?? Spiesze z odpowiedzia: pomimo, to ze sie uruchomily, nie byly w stanie sie powielac i wyrzadzic jakiejkolwiek szkody... Konta root i zwyklych uzytkownikow istnieja rowniez i w windowsie - oczywiscie skopiowane ze swiata uniksow... problem polega na tym, ze wlasnie dzieki tym konta jest tak latwo bronic sie w linuksie przed wirusami (jezeli jakies grozne beda napisane) i tak latwo o zarazenie w Windowsie. Ja korzystam juz dlugo z Linuksa i jestem b. zadowolony - coraz wiecej osob jest... I liczba ta szybko rosnie! :) Jezeli nie chcesz korzystac z Linuksa, to nikt cie nie zmusza, wiedz jednak, ze baaardzo wiele tracisz. I pewnego dnia dojdzie pewnie do sytuacji, ze to ty bedziesz niekompatybilny i zostaniesz ze swoim windowsem jako platforma do gier, comiesieczna licencja oplacana MS (oczywiscie jezeli nie ukradles tego windowsa, ktorym sie tak chlubisz) i kosztowna zmiana co 2 lata zarowno samego systemu jak i wszelkiego oprogramowania MS np. MSOffice (bo stara wersja nie bedzie chciala czytac plikow zapisywanych przez nowsze wersje). Zycze powodzenia zarowno uzytkownikom Windowsa jak i Linuksa!
- FX
- 2005-04-06 12:19:25
Zawsze to samo.Ktos chce na sile udowodnic ze cos jest lepsze a cos gorsze.Pytanie po co?Boli was ze ktos ma windowsa i jest z niego zadowolony?A moze macie kompleksy i wstydzicie sie linuxow wiec na wszelki wypadek obrona przez agresje. Student,jak ty niewiele wiesz.Jak sie czyta takie wypowiedzi to litosc dla ich tworcow. Powiem tak: Nigdy nie pytaj jakiego systemu operacyjnego uzywa inny czlowiek.Jesli bedzie to windows-odpowie ci.Jesli bedzie to inny system ,to po co go zawstydzac.
- Abaddon
- 2005-04-06 12:44:54
Autor pisząc, o wine jako koniu pociągowym zdaje się nie mieć pojęcia o sprawie. Wine tak naprawdę jest do dupy... tak, tak, do dupy. Ani to szybkie, ani bardzo z windows kompatybilne nie jest. A developerzy o prawie pełnej zgodności z windows do końca roku to sobie mogą tylko pomarzyć.
- dede
- 2005-04-06 12:46:59
"Nikt poważny nie zamieni windowsa na linuksa." No to chyba jestem niepoważy i cała moja njabliższa rodzina też. :) Linux w zastosowaniu domowym jak i biurowym doskonale sie spisuje. Co do taplania sie w gnoju. Nikt nie karze od razu rzucać sie na gentoo stage1 (taki co to dlubać trzeba) czy cos w tym rodzaju. Jest masa dystrybucji chocby bootowalnych z plytki, która po uruchomieniu ma już właściwie wszystko skonfigurowane, a że np. ustawienia połączenia internetowego nie robi sie w "Mój komputer" czy "Panel sterowania" lub innym internet explorerze, to nie znaczy, że jest trudniej czy gorzej- jest inaczej. Niestety przyzwyczajenie to rzecz straszna a zarazem prymitywna i ograniczająca. Jak bym mial 70 lat i przez ostatnie 60 korzystał z windows to pewnie by mi się nie chciało zmieniać go na linuksa. Tak się jednak składa, że nie mam tylu lat a windowsa miałem pirackiego, co zaburzałoby komfort pracy w firmie :). Dzisiaj-linux. Co do różnych dystrybucji. To, że jest ich tyle to zaleta. Owszem nie można się ich wszystkich nauczyć, ale po co zresztą, więc trzeba najpierw jakąś wybrać-adekwatną do swoich wymagań, co może być kłopotliwe dla kogoś kto się wczśniej linuksem nie interesował, ale zawwsze można poszukać informacji w internecie jeszcze na windowsie :). Co do oprogramowania. Z tego co wiem to wystarczy pobrać pliki źródłowe (one raczej nie mają specjalnych preferencji co do systemu, pod warunkiem, że to linux :) ) aplikacji a następnie skompilować na swoim systemie i już. Kompilacje podstawową i instalacje wykonuje sie na ogół trzema poleceniami i nie trzeba mieć praktyczie rzadnej wiedzy na ten temat. Ale to oczywiście też zbyt trudne bo nie ma przycisku "dalej", "ok", "zgadzam sie" (choc nie wiem na co ale co za różnica:) )itd. Co do gier. A ja sobie w demo(bo mnie nie stać na orginał a i sprzęt słaby) DOOM3 pograłem na swoim cieniutkim radeonie 9200se i tylko troche rwało.Zresztą DOOM ma specjalny instalator dla linuksa wiec nie trzeba nic robić i rzadną cedegą czy wine się bawić. Unreal, Half Life to tylko sztandarowe tytuły które spokojnie na linuksie ruszają. Eh starczy. Bles to all.
- Dryobates
- 2005-04-06 12:48:24
"A Vibovit(r) jest lepszy..." Eh... każdy system ma swoje zalety i wady. Nie ma idealnego systemu. Najważniejsze jest to, by była różnorodność. Jeżeli stałoby się tak, że odwróciłyby się role i tylko linuks istniałby, a nie było windowsa, to też byłoby fatalnie, bo istniałyby wirusy tylko na linuksa i co gorsze z linuksa korzystaliby sami laicy, którzy jak wiadomo najbardziej szkodzą sobie i innym. Jeżeli chodzi o artykuł, to moim zdaniem zbyt emocjonalny. To linuksowi raczej nie pomaga. Wzmaga jedynie bunt użytkowników "jedynego słusznego" systemu. Niektórych nie da się przekonać (może nawet nie powinno... po co kolejny marudzący użytkownik), a zaostrza się tylko dyskusja i powstają różne dziwne mity. Aby pomóc linuksowi trzeba o nim pisać dużo, ale suche fakty, w miarę możliwości obiektywnie (to akruat przypadek, gdy dobry produkt już sam się reklamuje). To tylko takie moje 5 gr... I jakby się kto pytał, to na codzień nie używam ani linuksa, ani windowsa... FBSD
- PDT
- 2005-04-06 13:19:50
Czytajac wypowiedzi szanownych kolegow odnosze wrazenie, ze mam do czynienia z kibicami Wisly Krakow i Cracovii. A zycie jest bardziej banalne. Zwolinnicy Windows to glownie gracze, a linuxa - to roznie. Sam z koniecznosci uzywam jednego i drugiego bo troche zyje z tej branzy. Polska to jest piekny kraj w ktorym kazdy kto ma komputer jest najlepszym specem od komputrow i oczywiscie wie wszystko na ten temat (tak mu sie przynajmniej wydaje). A kto powiedzial ze tak ma byc. W wiekszosci krajow swiata ci co siedza przed monitorem maja wiedziec ktore klawisze nacisnac aby uzyskac pozadany efekt. U nas kazdy wie jak zainstalowac i konfigurowac system. Na pytanie dlaczego tak jest odpowiedz jest prosta. Czas od instalacji do pwtornej instalacji Windows jest liczony w dniach - gora miesiacach - chyba ze ktos nic nowego nie instaluje i nie pracuje w internecie. Gdyby wlasnie Ci zwolennicy musieli za instalacje placic pewnie dawno zmieniliby zdanie na temat tego produktu. Apropos ergonomii Windows to nie Windows jest ergonomiczny w kazdym razie nie XP ale producenci sprzetu dodaja sterowniki ktore w ewidentny sposob zwiekszaja wygode instalacji. Moim zdaniem pisanie o Linuxie jest potrzebne chociazby w celu zwiekszania kultury technicznej spoleczenstwa oraz wielu urzednikow odpowiedzialnych za wydawanie naszych wspolnych pieniedzy na bardzo kosztowne produkty Microsoftu (nikt jakos nie wspomnial o cenach systemow serwerowych). Poza tym sam instaluje serwery na linuxie i sa takie firmy w ktorych chodza ona po 8 lat i wszyscy w firmie juz dawno zapomnieli gdzie one stoja. Oprocz tego waznym jest to ze Microsoft zapomnial o swoich starch klientach ktorzy uzywaja 95/98 i nis innego nie potrzebuja a aplikacji ktorych uzywaja po prostu na XP uruchomic sie nie da.
- czorcz busz
- 2005-04-06 14:13:00
A likuksiarze jak zwykle swoje- propaganda rządzi. Jak jakiś gościu ma problem z konfiguracją myszy pod Windowsem no to chyba coś z nim nie tak. Ja Windowsa tak zrobiłem, że robi to co mu każę. Dla linuksiarza jak widać to straszny problem, chociaż linuks-fans potrafią rzekomo zrobić wszystko. Jak widać- nie potrafią. Firmy przesiadają się na linuksa- hahahaha. Niepoważne- może tak. Domowi użytkownicy przesiadają się - tak, ale chyba na wygodniejsze krzesła. Przestańcie więc przynajmniej, linuksiarze, siać niepotrzebny zamęt, bo to niczemu nie służy. Przekręcacie i naginacie fakty, które są dla was niewygodne. Przyjmijcie do wiadomości, że linux ma i będzie miał marginalne znaczenie w skali globalnej. Wy pozostaniecie małą grupką krzykaczy. Co rozsądniejsi pewnie przesiądą się na Longhorna (w przyszłości) albo inny z ciekawszych systemów Microsoftu. Linux może czyścić buty Windows Server 2003.
- WHITE
- 2005-04-06 15:25:20
Poprzednik ktory zapomnial sie podpisac zyje chyba w nierealu.Przeciez linux traci rynek serwerow.Dotychczas to byla jego ostoja.Teraz i tam microsoft odbiera mu klientow.Owszem sa pokazowki z wprowadzaniem lina do roznych urzedow i instytucji ale to raczej wstyd dla tego systemu bo wymuszaja to politycy.Jest decyzja polityczna-nic nie poradzisz.A pozniej smiech ze lin to komuch.W prywatnych firmach linux traci.I to coraz bardziej.Zreszta nawet IDG jest postawione na win serwer 2003.To o czyms swiadczy. Linux sie stara,nie powiem ze nie,ale z kasa i mozliwosciami microsoftu raczej trudno wygrac.M$ to postep,zaawansowane rozwiazania i coraz bardziej niezawodny produkt. Ktos wczesniej trafnie stwierdzil jedna rzecz.Ludzie z linuxem czesto zarzucaja windowsowi ze jest prosty,tylko do gier i tylko dla blondynek bo tak prosty w obsludze.Jedno zdanie dalej pisza ze windows jest bardzo klopotliwy,sprawia mnostwo problemow technicznych i trudno sobie z tym poradzic.Lekarstwem jest prosty i przyjazny linux.No to sie w koncu zdecydujcie bo piszecie jak jakies gamonie.Zreszta sprawa jest oczywista-osobiste emocje i zawisc na pierwszym miejscu.Zawsze tak bylo.I pewnie dalej bedzie bo niektorzy chyba faktycznie czuja sie niepewnie i chca udowadniac calmu swiatu/i sobie /ze linux nie jest gorszy.
- skleporion.net
- 2005-04-06 15:34:55
trudno jednak jeszcze używać linuxa w domu.. Wine jednak nie radzi sobie ze wszystkim - a szkoda :(
- Student_za_linuxem
- 2005-04-06 15:50:45
Chciałem tylko przez to powiedzieć że uzytkownik jest tak samo inteligentny jak jego system operacyjny ! Windows uczy że jak trzeba do czegoś dojśc to nalezy to wyklikac, Linux uczy.... .
- nicky whalen
- 2005-04-06 15:54:06
Widac,że jest tu taki gościu, który się nie podpisuje, ale za to jak on ładnie pisze, ho ho ho - klękajcie narody, buahahaha. Podaje on przykłady takich potentatów jak Poczta w Czechach, Deutsche Bank i (częściowo) IBM. Cóż - pewnie dzięki temu Linux ma 90% rynku, a Windows nie ma wcale. A może jest odwrotnie, co krzykaczu ? NVidia i ATI - buahahahahahaha. Pewnie już niedługo zaprzestaną wogóle wydawania sterowników pod windowsa, bo są pod wrażeniem Poczty Czeskiej. Poza tym gostek nie ma już argumentów, więc czepia się byle czego- a to mu się nazwa Longhorn nie podoba, a to czepia się czyichś licencji, a to chce nasyłać policję,a to faktury mu się nie chcą zgadzać, szuka u kogoś wirusów na kompie. Pomieszanie z poplątaniem - kasza z ogórkami. Ja mam dla tego gościa propozycję- mniej picia, mniej palenia, mniej ... linucha. Będziesz gościu zdrowszy- zwłaszcza na umyśle.
- Student_za_linuxem
- 2005-04-06 16:04:06
Jeżeli tak lubicie Windowsa i wychwalacie Microsoft to czemu dzwoniąc do pomocy technicznej z jakims problemem ZAWSZE słyszę : "prosze przeinstalowac system" ?
- sprae
- 2005-04-06 16:07:13
jest jeden problem. Windows server kupujesz za 4000 zl. masz ograniczenie co do ilosci procesorow, co do uzywanych architektur, co do ilosci uzytkownikow, a support telefonuiczny konczy sie na 'prosze przeinstalowac system' lub 'problem zostanie rozwiaznany w nastepnej wersji oprogramowania'. Ciekawe perspektywy. Niedlugo bedziecie musieli prosic o uruchomienie systemu po wymianie karty graficznej albo przed instalacja service packa. Broncie, broncie to co wam daje tyle wolnosci co obozy koncentracyjne w Chinach.
- maqlik
- 2005-04-06 16:13:54
Ja takie jedno pytanko. Czy ludzie używający Windy na tym forum kiedy kolwiek sprubowali załadować Linuxa na swoich maszynach? Wątpie... a jeśli tak to kilka chwil bo nie umieliście nic zrobić. Moj pierwszy kontakt z Linuxem też by sie tak skonczył gdybym nie odpalił Unreal Tornament... Pod Windowsem XP PROF SP1 (z licencją!!!) Unreal na średnio-niskich detalach czasem sie przycinał, a pod Linuxem max detali i 48FPS w średniej, zero przycięć... Następny knif w Linuksie to jego stabilność i "długowieczność". Kompa mam włączonego od ponad roku, restartowany był moze 10 razy od tego czasu(gdy ubgradowałem jądro), a raz był wyłączony jak w wakacje kupiłem kartę TV. I przez ten cały czas nie zdażyło mi sie aby sie zacioł, a tym bardziej zeby go zmulio co pod windą jest praktycznie nie możliwe. Spór między Linuksem a Windowsem będzie zawsze. Ale proszę każdego o przetestowanie Linuxa i popracowaniu na nim troche... odzwyczajeniu sie zwyczajów z win i przysfojeniu Linuxa, zobaczycie że nie pożałujecie...
- **anomnim**
- 2005-04-06 16:33:27
Ja tak sobie zacytuje "Linux jest lepszy od Windows, Windows jest lepszy od Linuksa" wszystko zalezy od usera ;) P.S Widziałem gdzieś w google blondynke przy kompie z Linuksem ;)
- tryt
- 2005-04-06 17:02:05
>Poprzednik ktory zapomnial sie podpisac zyje chyba w nierealu. Przeciez linux traci >rynek serwerow. Dotychczas to byla jego ostoja. Teraz i tam microsoft odbiera mu >klientow. Yhym, faktycznie zapomnialem sie podpisac... Mam nadzieje, ze te dane nie sa z microsoft.com? Ostoja? Moze i desktopy mozna nazwac (jeszcze) ostoja windowsa, ale nie serwery ostoja linuxa. Linux jest na tyle preznym systemem, ze powoli odbiera rynek Windowsowi. Chyba nie chcesz powiedziec, ze MS wydaje tyle pieniedzy na walke z Linuxem, bo chce zabrac mu rynek tych kilku dziwakow komputerowych... >Owszem sa pokazowki z wprowadzaniem lina do roznych urzedow i instytucji ale to >raczej wstyd dla tego systemu bo wymuszaja to politycy. Pokazowki? Sponsorowane przez kogo? Pewnie przez bogatych fanatykow open-source? Nie jest to bynajmniej zaden wstyd dla Linuxa. Faktycznie, czasami jest to wymuszone przez politykow, ale czy uzywanie windowsa w polskich firmach nie bylo wymuszane przez politykow? Jak uargumentujesz, ze to wstyd? Bo linux jest tanszy? Bo jest bezpieczniejszy i ma dostepne zrodlo, bo mozna go optymalizowc i dziala bez problemu na slabszych komputerach? Bo nie ma wirusow i spyware-u? Slyszales kiedys slowo monopol? >W prywatnych firmach linux traci.I to coraz bardziej. Znowu, skad te dane? Z micro...? >Zreszta nawet IDG jest postawione na win serwer 2003.To o czyms swiadczy. A niby o czym? >Linux sie stara,nie powiem ze nie,ale z kasa i mozliwosciami microsoftu raczej trudno >wygrac. No, nareszcie! Jak sam slusznie zauwazasz, przewaga MS lezy nie w lepszym oprogramowaniu. Chodzi ci pewnie o klamstwa w stylu "Get the facts" i tym podobne bzdury... >M$ to postep,zaawansowane rozwiazania i coraz bardziej niezawodny produkt. Postep? Co masz na mysli? Pokaz mi, gdzie monopolizacja rynku prowadzi do postepu? A co rozumiesz przez niezawodny produkt? Bo chyba nie win xp, w ktorym (jako przyklad) po zainstalowaniu sp2 czesc programow nie chce dzialac, a czesc systemow w ogole sie wyklada. Czy moze chcesz nazwac postepem kopiowaniej rozwiazan od innych systemow operacyjnych? A moze praktyki zmierzajace do opatentowania pewnych rozwiazan, ktore ogranicza swobode lub w ogole uniemozliwia innych firm? Bo chyba nie wykupowanie firm z gotowymi juz rozwiazaniami lub konkurencji? Czemu sie nie chwalicie, ze wszyscy macie tylko oryginalne oprogramowanie i kupiliscie waszego windowsa, ze odkladane skrzetnie pieniadze? >Zreszta sprawa jest oczywista-osobiste emocje i zawisc na pierwszym >miejscu.Zawsze tak bylo.I pewnie dalej bedzie bo niektorzy chyba faktycznie czuja >sie niepewnie i chca udowadniac calmu swiatu/i sobie /ze linux nie jest gorszy. Ah, biedaku, to z milosci do blizniego, a nie z zawisci... Po prostu, my komunisci, chcemy pokazac wam, ze MS was najzwyczajniej okrada (ciagle zaklajac, ze korzystacie z oryginalnych windowsow)... Czy zaplacilibyscie 110 tys. zlotych za samochod ktorego nie mozna zamknac i z kluczykiem na stale w stacyjce? A odnoszac ta analogie do windows, to wlasnie robicie. Oczywiscie, ktos moze powie, ze ta analogia, to predzej do win98, bo win xp juz jest zabezpieczony... Kontynuujac, zabezpieczenia win xp, to tak jakbyscie do tego samochodu za 110 tys. przyczepili kartke za napisem "autoalarm" i zmuszeni byli wozic wszystkie osoby, ktore by chcialy, no chyba, ze za kolejne pare tys. dokupilibyscie bramkarza (antywirus), ktoremu musielibyscie dawac sie "karnac" przez kilka godzin i jeszcze jednego (antyspyware) tez za kilka tys, ktoremu tez musielibyscie dac pojezdzic przez kilka godzin. A po dwoch latach... Nie mialoby znaczenia dla firmy produkujacej wasz samochod, czy dobrze sie wam nim jezdzi i czy jest jeszcze sprawny. Musielibyscie kupic od nich nowa bryczke... Bo nikt by wam tej starej nie naprawil. Po stwierdzeniu, ze ktos ma kluczyki, ktore sa w stanie otworzyc wasz samochod i zgloszeniu tego do firmy, ktora wasz samochod produkuje zostalibyscie poinformowani, ze tak w cale nie jest! Itd, itp... Nie chce mi sie juz tracic energii na probe sklonienia was do myslenia... I na koniec lektura: http://www.novell.com/pl-pl/linux/truth/ http://www.theregister.co.uk/security/security_report_windows_vs_linux/ A jak ktos jednak poczuje potrzebe pokazania mi wyzszosci windowsa nad linuksem, to podaje swoj imejl ^
- hehehe
- 2005-04-06 17:21:32
Ludzie co wy cpacie.Linuxa uzywa tylko 0,6% internautow.Linuxa ktory jest za free!!!!.I mimo to nikt go nie chce.Jesli ktos tego nie dostrzega to jest totalnym betonem!!! Linux jest lepszy mowi pingwiniarz.To nie prawda.Gdyby byl lepszy to uzywalo by go 98% userow.Ludzie potrafia odroznic BMW od poloneza.Jesli ktos tego nie widzi to juz nic mu nie pomoze.Chyba tylko odwyk.Pozdrawiam normalnych inaczej.Trzymajcie sie mimo wszystko
- Raven
- 2005-04-06 17:31:15
Niestety, panie "hehehe", ale ludzie kupią i poloneza, nawet jeśli BMW chcą dać za darmo, ale pod warunkiem, że się tegoż poloneza odpowiednio sprzedaje :(((
- linman
- 2005-04-06 17:33:38
hehe: jeśli tak wszyscy myślelliby jak ty to na pewno nie używałoby go nawet 0.00001 %. Podaj jakiś argument przeciwko temu systemowi a nie piszesz puste wypowiedzi. Osobiście uważam, że wszystko jest na dobrej drodze do zpopularyzowania systemu. Co jednak będzie to się okaże. BTW: zastanawiałeś się po co majkrosoft robi kampanię get the facts ? ;-)
- ra\/en
- 2005-04-06 18:47:48
A ja mam boloący mnie problem, miałem mdk ale mnie zdenerwował, nie miałem dźwięku i takie tam pierdólki, wgrałem fedore, wszystko działa w najlepszym porządku, ale nie działa mi net. Próbowałem już rozwiązań podawanych na forach ale mi się to znudziło i nie uzyskałem odpowiedzi. Otóż, udało mi się(mam taką nadzieje) znaleźć przyczyne, fedorka 3 nie ma w domyślnych bibliotekach sterów do mojej sieciówki, a ja nie umiem zainstalować ich sobie zpłytki, czy jakaś uczynna dusza poda mi komendy co i jak(jak małemu dziecku :)) ażeby je zainstalować?? Jestem toćko leniwy, a poza tym okres szkolny nie sprzyja myśleniu i zastanawianiu się, ponieważ w okresie, kiedy nie mam wakacji po prostu głupieje i proste rzeczy wydają mi sie trudne. Co do popularności windy, to używa jej 98%(akurat mniej bo chyba raczej bardziej 91%-92%), ponieważ jest to ich pierwszy system, a około 70% użytkowników na słowo "linux" reaguje: "a co to takiego", jak niegdyś moi koledzy z klasy, którzy chcieli go wgrać żeby im cs lepiej działał, a kiedy im powiedziałem że to system operacyjny, to wykłucali się że chodzi o patcha, ale jakimś dziwnym trafem nie mogli go zainstalwać. Odnośnie linuksa, to ten system trzeba po prostu kochać, ja kiedy o nim tylko przeczytałem w roku bodaj 99-00 to go zapragnąłem. Nie mam nic ani do jednego, ani drugiego systemu, ale przyszło mi na myśl takie porównanie. Mężczyzna poznaje kobiete, która wydaje mu się wspaniała i ją kocha, ale została mu narzucona przez rodzine(wcześniej od nikogo o niej słowa nie słyszał), ożenił się z nią i zaczął poznawać jej wady, zaczęły się awantury, czyli znane wszystkim blue screen of death, "nieoczekiwane błędy", i ma narzucone co mu wolno, czyli np. nie wolno spotykać się spotykać z przyjaciólmi, bo żona ich nie lubi(to jest właśnie winda), usłyszał o jakiejś innej kobiecie i tu trzy warianty: a)nic nie robi bo boi się że...(i tu różne powody, np. nie zna jej, będzie musiał się namęczyć itp.) b)próbuje swoich sił, zaprzyjaźnia się z tą osobą i "dzieli partycje", czyli po prostu zdradza żone, bo zakochał się w kobiecie, ale do żony przychodzi, bo pranie, sprzątanie, gotowanie i tym podobne. Kocha kobiete ale z żoną mu wygodnie i przydaje mu się w niektórych czynnościach(najoptymalniejsze rozwiązanie, aczkolwiek polecam rozwiązanie trzecie ze względu na sumienie) c)zostawia żone, troche musi się czasem namęczyć, a to w praniu pomóc, a to jeszcze coś innego, ale kocha kobiete, i chce żyć długo i szczęśliwie. Słowa kobieta, żona można stosować zamiennie do mężczyzna, mąż. Dziękuje i pozdrawiam
- Pablo Escobar
- 2005-04-06 20:08:58
Jak widać mamy w kraju samych fachowców... Więc uprzedzam, że ja fachowcem nie jestem i jak szukasz opini specjalisty to dalej nie czytaj. Swój komputer wykorzystuje do zwykłych, codziennych zastosowań takich jak: pisanie sprawozdań, drobne obliczenia w arkuszach kalkulacyjnych, pisanie prostych aplikacji, granie, korzystam również z poczty elektronicznej, przeglądam i tworze strony www, korzystam z komunikatorów internetowych, oglądam filmy,słucham muzyki itp. W sumie nic szczególnego. Jeśli chodzi o system operacyjny to obecnie na moim komputerze zasiada FreeBSD oraz Windows XP (kolejność jest przypadkowa). Tak sobie czytam Wasze komentarze i widze, że są one często sprzeczne z moim prywatnym doświadczeniem, więc postanowiłem przedstawić wam swoją prywatną opinie. Odrazu mówie, że nie mam zamiaru nikogo przekonywać do czegokolwiek tylko nakłonić do przemyślenia pewnych spraw. Po pierwsze różnego typu stwierdzenia, że Windows służy do grania Linuks do pracy są śmieszne a wręcz głupie. Wydaje mi się, że zakres zastosowań komputera 95% mistrzów informatyki w tym kraju tak na prawde pokrywa się z tym co wymieniłem i moim zdaniem oba systemy w takich zastosowaniach spisują się dobrze (sprawa gier pod linuksem wygląda troche gorzej bo z tymi emulatorami bywa różnie, ale z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej). Po drugie jeśli chodzi o sprawę bezpieczeństa to panuje przekonanie, że linuks jest superbezpieczny a windows nie... Faktycznie zaraz po zainstalowaniu windowsa nie jest za pięknie, ale w łatwy i szybki sposób można ten stan zmienić. Wystarczy korzystać z uaktualnień, włączyć firewalla chociażby tego standardowego w systemie, zainstalować firefoxa i poziom bezpieczeństwa wzrasta do akceptowalnego poziomu. Standardowa instalacja linuksa chociaż daje większy poziom bezpieczeństa niż windows wcale nie zabezpiecza komputera w takim wymiarze jak się wielu wydaje. W linuksie również powinnismy korzystać z łatek, skonfigurować sobie firewalla... Teoretycznie linuks w tej kwesti prowadzi (mniej dziur, krótszy czas oczekiwania na łatki), ale z praktyki wiem, że nawet przy odrobienie chęci , podstawowej wiedzy i odrobinie rozsądku jesteśmy w stanie zabezpieczyć obydwa systemy do porównywalnego poziomu. Jakoś korzystam z windowsa, i naprawde nie mam problemu z wirusami, trojanami... (korzystam tylko z darmowych narzędzi np. ad-aware w wersji personal) Po trzecie problem stabilności. Wszyscy narzekają MS ale przecież stabilność zależy w dużej mierze od naszego sprzętu. Jak ktoś kupuje najszybszego Pentium 4 a do tego gównianą płyte główną za 160 zł to niech nie marudzi potem, że coś się wiesza. Nawet niedoceniany przez wielu zasilacz ma duże znaczenie, niestabilne napięcie bardzo źle wpływa na prace kompa. Kolejna sprawa to oprogramowanie z jakiego korzystamy, jak ktoś ściąga jakieś super nowe wersje jakiegoś programu z kazy czy emuli (a nawet producent nic nie wie o takiej wersji) to musi się liczyć, że coś będzie działać nie tak bo przecież kaza zawalona jest podróbkami, przeróbkami, wirusami. Producenci softu często nie trzymają się standardów, korzystają z róznych sztuczek, chcą ominąć jakieś ograniczenie a później coś działa nie tak. Ja swojego xp zainstalowałem jakiś rok temu. Mój kolega przesiedział na Windows Millenium 2 lata bez reinstalacji systemu. Jak dbasz o system to naprawde nie trzeeba go instalować co chwilę od nowa. Po czwarte z łatwością obsługi jest róznie, faktycznie z instalacją Mendreaka nikt nie powinien mieć raczej problemów, ale trudno nazwać tą dystrybucje, szybką i stabilną... Z kolei dystrybucje typu debian, slackware, czy gentoo pozwlają pozwalają na naprawde stabilną i komfortową pracę jednak ich instalacja i konfiguracja dla początkującego użytkownika może okazać się zbyt trudna. Często na róznych forach widzę pytania typu a jak wygląda ten linuks i wtedy ludzie zasypują forum efektownymi screenami, tylko ciekawe jakie to ma znaczenie, przecież to, że coś dobrze wygląda nie znaczy wcale, że jest dobre. Zresztą pod windowsem również jest sporo nakładek upiększających pulpit. Podsumowanie: moim zdaniem windows jest dobry, linuks jest dobry, freebsd również tylko trzeba chcieć. Jak ktoś nie chce zagłebiać się w tajniki komputera, i wykorzystuje komputer do wymienionych przezemnie zadań to powininien wybrać windows, bo dystrybucjami typu Mendrake czy Aurox szkoda sobie wogóle głowe zawaracać. Są jednak zadania z którymi windows sobie nie radzi. Stawianie serwera na windowsie nie jest najlepszym rozwiązaniem, lepiej wybrać wtedy linuksa lub freebsd a czas potrzebny na naukę systemu i jego konfiguracje zwróci się nam z nadwiązką podczas dalszego użytkowania. Podstawowa zaleta windowsa - łatwość obsługi (nie dam się przekonać, że linuks jest równie prosty bo zarówno instalacja systemu jak instalowanie softu sprowadza się do klikania - dalej i tyle) jest zarazem jego podstawową wadą bo jak od użytkownika nie wymaga się żadnej wiedzy to najcześciej nie odczuwa on potrzeby jej poszerzania. Więc jesli chcesz lepiej poznać swój komputer to wybierz system unixowy. Na początek nauki linuksa wcale nie polecam kilku płytowych molochów które wszystko zrobią za ciebie bo to nie ma sensu. Ja do nauki wybrałem freebds. (testowałem wiele dystrybucji linuksa ale jakoś nie mogłem się zdecydować, zaznaczam jednak, że tak różnorodność to również zaleta bo zwiększ obszar zastosowań linuksa). Zainstalowałem go w minimalnej wersji bez srodowiska graficznego. Początki były trudne, ale od czego są google i cała masa tutoriali, porad nie mówiąć już o forach internetowych. Taka instalacja zmusza do poznania różnych szczegółów i powoduję, zę wiedza na temat systemu jest bardziej kompletna. Generalnie w miarę poznawania freebsd okazuję się on być przejrzysty i logiczny czego nie widziałem na początku a korzystanie ze skryptów sprawia, że instalacja i konfiguracja staję się przyjemnością. Być może z czasem całkowicie przejde na Freebds ale nigdy nie powiem, że windows jest zły. Prosta rada, niech każdy zdecyduje czego tak naprawde oczekuje od komputera, co chce robić, jak bardzo chce się zagłebiać i dobierze system optymalny dla siebie. A całe te rozważania na temat wyższosci jednego na drugim zostawi na boku bo szkoda na to czasu gdyż żaden nie jest idealny. Pozdrawiam.
- Pablo Escobar
- 2005-04-06 20:14:48
Jeszcze jedno, zastosowań w których linuks lepiej sobie radzi niż windows i na odwrót jest oczywiście więcej. Przy wyborze systemu warto zwrócić uwagę na jego cechy które są nam rzeczywiście potrzebne, bo jaka jest korzyść np. z wieloplatwormowości netbsd dla kogoś kto wykorzystuje komputer do prostych prac biurowych?
- mj91
- 2005-04-06 20:42:22
Pablo, w pewnym sensie masz rację. Większość użytkowników może nawet nie wiedzieć, jaki ma system. Ja np. nie wiem, w czym różni się obsługa IE od Firefoxa (oczywiście mówię tylko o chodzeniu po sieci a nie innych mankamentach). Dla mnie przynajmniej prawdziwa walka nie idzie o windows/linuks, ale o wolne(wolnoźródłowe) oprogramowanie, którego akurat sztandarowym "produktem" jest linuks. Problem, że MS jest monopolistą do tego grającym wyjątkowo nieczysto i broniąc jego produkty broni się jego monopol. W efekcie rynek wygląda tak, że wiele firm robi różne produkty konkurencyjne do MS, często lepsze i tańsze, ale w końcu tak i tak wszyscy (98%) kupują produkt MS, zazwyczaj nawet nie decydując o tym.
- Pablo Escobar
- 2005-04-06 22:07:47
Oczywiście trudno pochwalać działania monopolistyczne MS. Ja również często korzystam z darmowego oprogramowania. Nie widzę sensu kupna jakiegoś playera skoro foobar spełnia moje prywatne oczekiwania w 100%. Tylko jak Microsoft postępuje źle to krytykujmy go ale nie jego produkt, który nie jest zły. Rzeczywiście z tymi nowymi komputerami nie jest za dobrze... Doświadczony użytkownik sam wybierze system lub kupi komputer bez systemu i zainstaluje co mu jest potrzebne, ale jak ktoś kupuje swój pierwszy komputer to na 99% zainstalują mu windowsa. Firmy sprzedające kompy chyba boją się nawet proponować klijentom linuksa bo pózniej początkujący użytkownik może sobie z czymś nie poradzić i będzi co chwile przchodził z jakimś problemem i tym sposobem jest jak jest. A przecież przy odrobinie chęci można to zmienić. Przecież sprzedawca instalując linuksa może go dostosować do początkującego użytkownika, wystarczy tak skonfigurować jego konto aby maksymalnie utrudnić mu zepsucie czegokolwiek. Łatwo można przewidzieć po rozmowie z klijentem z czego będzie korzystał a czego nawet nie dotknie. Więc lęk ten wydaje mi się troche przesadzony. Problem tyczy się również edukacji w szkołach podstawowych i średnich- tam króluje windows. Wiele osób chce go zastąpić linuksem, ale ja się z tym nie zgadzam bo to doprowadziło by skolei do monopolu linuksa. Najlepszym rozwiązaniem było by uczyć równolegle windowsa i linuksa. Wtedy każdy mógł by świadomie wybrać co mu bardziej pasuje. Sprzedawcy wiedzą, że Windows Xp to dobry system tylko muszą sobie uświadomić, że inne też są dobre.
- windows forever
- 2005-04-06 22:28:10
Niekórzy próbują udowadniać, że pod windowsem nic nie chodzi a pod linem wszystko. Że na lina wszyscy masowo przechodzą, że jest on bardzo bezpieczny, łatwo konfigurowalny, prosty w obsłudze, wszystko ma i niczego nie trzeba dogrywać. Chyba rzeczywiście od przyszłego tygodnia nikt nie będzie jechał na zanienawidzonym windowsie, tylko na wspaniałym Linux system. Tyle tylko, że pora zejść na ziemię. Jeśli w polityce dotyczącej Linux'a nic się nie zmieni mało komu będzie on przydatny. Bezsensowna "ergonomia" tego systemu odstrasza skutecznie. Tak więc zamiast się wydzierać dopracujcie tego Pingwinka, żeby był bezpieczny i przyjazny.
- mj91
- 2005-04-06 23:56:07
Pablo, tu jest przewaga linuksa (jako open source) nad win - nawet jeśli linuks zmonopolizuje świat, to nic się nie stanie, bo nikt nikomu nie zabroni wypuścić swoją wersję linuksa. Tak więc narzucając linuks pewien narzucasz tylko standart, a nie konkretną firmę. Czy doświadczony użytkownik ma wybór ? Jeśli np. w pracy ma win, to niestety często w domu też musi mieć (czasem jako drógi system), tak więc z tym wyborem nie jest najlepiej. A czy produkty MS nie są złe ??? Tak samo można powiedzieć o samochodach, które były produkowane powiedzmy w roku 90. Przecież one też nie są złe.
- dayv
- 2005-04-07 00:03:15
dziś równo tyidzeń korzystam z LINUKSa i jestem w pełni z niego zadowolony. Jest duuuuuuuuużo lepszy od systemu firmy Microsoft, a na dodatek darmowy ... póki co korzystam chyba z najprostszej proukcji - Manrake ... polecam pobierać go ze strony http://www.mandrakelinux.com/pl/ bardzo dobry system, stabilny, wydajny i dużo lepszy od Windowsa. To stwierdzam jako tygodniowy user linuksa - i narazie mało moge napisać - jednak w miare użytkowania linuksa napewno będe mógl powiedzieć więcej na temat tego wspaniałego systemu. Wspomne też, że juz w 1 dniu zauważyłem duże różnice pomiędzy OSami ... i stwierdziłem również wyższość Linuxa nad Windowsem.Pomijając początkowe problemy z konfiguracjią sieci LAN (co wynikało poprostu z mojego przyzwyczajenia do nie czytania poleceń w windows, bo znałem je na pamięć) jednak w bardzo krótkim czasie doszedłem gdzie robiłem błąd i szybko ustawiłem. Dla początkujących polecam Mandrake Linux - system zajmuje 3 płyty CD i instaluje sie około 15 minut ... Warto poświęcić te 15 minut - naprawde ...
- del
- 2005-04-07 11:33:10
Vitam! Widze, ze pojawiaja sie tutaj bardziej umiarkowane i calkiem rozsadne komentarze... i to mnie cieszy. Bije sie w piers i przyznaje, ze nie chcialem rozpetac tutaj "Swietej Wojny", ktora i tak, jak to bylo z np. wyprawami krzyzowymi przysparza tylko ofiar, a zadnych korzyscie (obu stronom)... Pozdrawiam
- MAX
- 2005-04-07 12:40:55
Mnie linux nie spasil jako pierwszy os.Mialem mandaryne wczesniej innego i juz nie chce miec.Czulem sie na nim ograniczony.Po prostu brakowalo mi windy i tej swobody i mozliwosci.Linux niby tez ma wszystko ale jakies takie gorsze.No i pewne ograniczenia byly,nie tylko w kwestii gier.Jesli windows jest lepszy-a jest lepszy-to czemu mam sie meczyc z linuchem?Dlatego ze jest darmowy?Mam teraz legalnego xp wiec ten argument nie dla mnie.Popieram rozwoj linuxa bo konkurencja jest potrzebna ale to jeszcze niedopracowany system.Zreszta widac to po wypowuedziach jego userow.Wiecej w nich emocji niz pragmatyzmu.Linux jest najlepszy bo ja go kocham.Moze byc brzydki a i tak jest najlepszy.To sa tego typu glupie argumeny.Dla mnie osobiscie komputer to tylko narzedzie.Nie mam do niego osobistych uprzedzen i sympatii.Wybieram to co mi pasuje i zawsze tak bede robil.Jak zreszta prawie kazdy czlowiek.Chociarz musze powiedziec ze jak sie chodzi po roznych forach komputerowych to mozna zatracic perspektywe.Tam sa sami znawcy i superznawcy.Ale ja ich mam gdzies.Od kompa wole moja dziewczyne,kolezanki i kumpli.Mniej sie interesuje komputerami niz moj tata hehe.On przynajmniej bawi sie w programowanie.Dla mnie to nuda.Tak jestem lamerem.Jak 95% ludzi.Po prostu nie interesuja mnie flaki kmputera,dla mnie to takie samo narzedzie jak kamera czy samochod.Ma dzialac i byc niezawodne.Pozdrawiam lamy i maniakow tez.Nie kluccie sie tak bo nie ma o co,to tylko systemy operacyjne glupich komputerow.
- grabarz
- 2005-04-07 12:54:28
Jestem uzytkownikiem Windowsa z muzu i Linuxa z wlasnej checi, z Linuxa kozystam juz jakis czas i sie nim interesuje. A nie chodzi o moja historie zycia z linuxem jest kilka elemtow ktore mnie zanipokoily i nie zistaly wyjasnione... Autor pisze ze Debian to jedyny suszny system, nie jest to prawda jest jeszcze Slackware najstarsza dystrybucja Linuxa, a co z Red Hat-em ktory zaczol propagowanie linuxa na szerokom skale a co ze SUSE-m. Dystrybucji linuxa jest mnustwo i nie mozna nazywac jeden dominujaca bo ktos moze sobie postawic samo jadro i np. basha i nazwac to jedynym susznym systemem. Osobiscie kozystam teraz a raczej prubuje gentoo, tez jestem zatwardzialym uzytkownikem Debiana ponad 2 lata z niego kozystalem ale trzeba w zyciu sprubowac czegos innego. Po zainstalowaniu Debiana uslyszalem opinje ze jest to najtrudniejsza w instalacji dystrybucjia, musial wymyslic to ktos kto nigdy nie isntalowal gentoo ani slackware... Wracajac do samych OS-ow to porownanie Linuxa z Windowsem jest raczej nie na miejscu gdzys jeden i drugi system byl twozony z roznym zalozeniem. Windows mial byc prosty i nie stwarzac zadnych problemow (dlatego jest dziurawy); Linux mial byc z zalozeniem konkurentem UNIX-ow i trafil w 1990 roku na mocna konkurencje i przetrwal co o czyms swiadczy. Potem zaczol sie rozwijac i mamy to co teraz.... Moj kometarz moze i raczej bardziej miesza nic cos wyjasnia ale chodzilo mi o to zeby poznac wroga zanim sie go oceni.
- pytajnik
- 2005-04-07 16:21:00
Jaką przewagę ma linux nad windowsem ? Jest "darmowy" - i to by było na tyle. W pozostałych konkurencjach przegrywa z kretesem. W naszej firmie inżynieryjno- wykonawczej używamy specjalistyczne oprogramowanie, które za cholerę pod linuxem "nie pójdzie". Przestańcie więc opowiadać bajki, że linux wypiera windowsa z firm. Dopóki nie będzie aplikacji - linux będzie tylko mało znaczącym systemikiem dla nielicznych.
- LOadiNg_
- 2005-04-07 19:27:30
A ja się czuję urażony, bo nikt archa nie wymienił :-) Co jak co, ale jest to na dzień dzisiejszy jeden z szybszych linuxów (i686 on board)... A instalacja i konfiguracja jest imho dużo trudniejsza niż slackowa. Jak slacka instalowałem to loosik, reboot i wszystkie moduły załadowane, a w archu wszystko ręcznie :o :-)
- Łukasz
- 2005-04-07 20:49:35
Tylko linuks, linuks i linuks, a ja wole freeBSD. Naprawde warto spróbować. Jak wam linuks pasuje to prawie pewnie, że jak spróbujecie Freebsd juz przy nim zostaniecie.
- Mikrot
- 2005-04-07 20:54:00
kiedyś bralem udział w takich "świetych wojnach",a teraz powiem tak... wszyscy ci którzy obstawali fantycznie po jednej lub po drugiej stronie są kompletnymi debilami,ale powtarzam fanatycznie. A tak na marginesie ja nawet nie chce zeby linuks był popularny, wole sytem malo popularny a dopasowany do mnie i bezpieczny do pracy, a jesli codzi o gry to pewnie, że będę do nich uzywal tylko windowsa, bo uważam , ze gry sa czymś takim co nie jest godne linuksa
- bogu
- 2005-04-07 22:56:54
ja k ja sobie przypominam początki linuxa... zaczołem od slackware 8.1.. po tygodniu zainstalowałem red-hata bo nie mogłem ustawić dźwieku w slacku... ale gdy pokorzystałem z RH to stwierdziłem że to zawiły badziew i wróciłem do slacka. zanim zrobiłem dźwięk to męczyłem sie 1 miesiąc, z grafiką 3 godziny, z instalacją około 20minut. i jeszcze wiele żeczy robiłem... to co cenie w slacku to jego prostota budowy. ostatniu co jeszcze próbowałem to QNX ładny system RT oraz GNU/Hurd a teraz myśle nad przetestowaniem BeOS czy inny mniej znany system
- Raven
- 2005-04-07 23:22:29
1: A dlaczego gry mają nie być "godne" GNU/Linuksa?? :P "Niegodny" to może być najwyżej IE :) 2: W Windowsie wkładasz płyty, klikasz, instalujesz, klikasz, ustawiasz... A w nowoczesnych dystrybucjach wpisujesz tylko JEDNĄ komendę, a wszystko samo się magicznie robi :D A dla totalnych leniuchów są jeszcze graficzne narzędzia które pełnią tę samą funkcję, tyle że zamiast jednej komendy wystarczą dwa kliknięcia :P
- Raven
- 2005-04-07 23:35:20
Autorze drogi - zajrzałem na stronę główną Fedory i zgadnij czym mnie przywitała? Tak, tak, "jesteśmy regularni!". A dokładniej: "The project will produce time-based releases of Fedora Core about 2-3 times a year with a public release schedule." Jak widać naginanie faktów nie jest tylko cechą różnych kampanii "reklamowych" Microsoftu :/
- autor
- 2005-04-07 23:56:23
Ze strony Fedory: "The project will produce time-based releases of Fedora Core about 2-3 times a year with a public release schedule." Natomiast na sajcie Ubuntu: "Ubuntu is released regularly and predictably; a new release is made every six months." Nie chce dzielic wlosa na czworo, ale przeslanie Ubuntu przemawia do mnie jasniej ("regularly and predictably" kontra "about 2-3 times"). Jest to tym wazniejsze, ze Ubuntu pochodzi ze swiata Debiana, w ktorym wieki zajmuje udostepnienie oficjalnej stabilnej wersji 3.1.
- Raven
- 2005-04-08 00:19:28
Jejku, tu przecież nie o to, co przemawia jaśniej, tylko jakie są fakty. A te są następujące: Fedora Project wydaje regularnie wydania co pół roku, od dwóch lat. Czyli ok. pół-do-roku wcześniej niż powstało Ubuntu!
- Łukasz
- 2005-04-08 10:02:23
Instalacja dowolnego softu pod freebsd (jeżeli korzystamy z systemu portów czyli 99,9% aplikacji dostępnych dla linuksa) ogranicza się do wybrania programu i wydania komendy: make install , a system sam wszystko zrobi, skompiluje, jak będzie potrzeba to pociągnie jakąś nowszą biblioteke z netu... zero ingerencji z naszej strony, pełen automat... łatwiej niż w Windows... nie trzeba nawet klikać dalej
- mj91
- 2005-04-08 10:58:34
Pare osób skarży się, że nie może zainstalować niektórych urządzeń. Dziwne, ale ja w XP miałem taki sam problem i to nie raz.
- Łukasz
- 2005-04-08 17:54:15
Niestety chociaż bardzo cenie sobie FreeBSD to jeśli chodzi o wykrywanie urządzeń windows bije na głowe i mój ulubiony system i linuksa. Oczywiście nie jest to wina programistów tylko producentów sprzętu i dopuki nie oni nie przestaną lekceważyć linuksa taka sytuacja będzie miała miejsce. Ja posiadam np. radeona 9550 firmy gigabyte, bardzo popularna ostanio karta ale trudno szukać sterowników pod freebsd na stronie producenta bo ich poprostu nie ma. Oczwiście istnieją alternatywne projekty jednak to nie to samo, ja mogę zapomnieć narazie o akceleracji 3D. Gdyby taka duża firma jak Gigabyte którą cenie za bardzo wysoką jakość , dostarczyła by oficjalne sterowniki to korona by jej z głowy nie spadła a ja nie musiał bym się tyle męczyć. Dziwi mnie to całe zjawisko przecież coza problem wielkim koncernom wydać sterowniki do róznych systemów? to tylko mogło by wyjść im na dobre bo zyskali by uznanie wielu klijentów.
- Tinnin
- 2005-04-09 15:34:36
Facio nie masz grafy 3D i sie cieszysz?????To co ty masz za system.Sredniowiecze jakies.Zreszta direct x to tez projekt autorstwa microsoftu i plagiatorzy z linucha narazie nie moga go skopiowac bo nie umia/tak jak np zrobili z open office-kalka windowsowego programu nawet nazwa bezczelnie podobna.Bez tego nie pograsz koles i zapomnij raczej nie tylko o grach.Pozoslalo ci grzebanie sie we flakach pingwina,szukanie sterow,ciagle problemy i niska jakosc/niska czyli nedzna/Ale ty i tak powiesz ze linuch albo free bsd jest najlepsze.Dlaczego skoro jest wyraznie gorsze?Dlatego ze jestes fanatykiem i podchodzisz z emocjami.A fanatyzm jest nieuleczalny wiec nie ma dla ciebie nadzieji.
- bossot
- 2005-04-09 19:22:22
re titnin a o open gl słyszałeś? wszystkie fpsy korzystają z niego a nie z direct x. jako że na linuchu jest open gl to direct xa nie trzeba (a jak trzeba to jest cedega która potrafi direct x zaemulować)
- Łukasz
- 2005-04-09 20:07:21
Po pierwsze, nie napisałem, że się ciesze, więc jak widać masz problemy z czytaniem... Po drugie, z w twoje wypowiedzi: ,,Pozoslalo ci grzebanie sie we flakach pingwina" FreeBSD to nie linuks, wnioskuje,że masz poważne braki jeżeli chodzi o wiedzę. Po trzecie, a po jakie licho komu g*** direct x pod systemem uniksowym ? A nie słyszałeś o Open GL? ,wniosek - znowu brac ci wiedzy... Rzeby nie być gołosłownym jak ty, niektóre gry pod Windows np: Counter Strike korzystają własnie z Open GL... Po czwarte, jeżeli chodzi o plagiatorów to microsoft użył w windowsie implementacji stosu TCP/IP żywcem skopiowanej z FreeBSD. Więc pisząc swój komentarz korzystasz z ,,średniowiecznych" rozwiązań... Wniosek - brakuje ci podstawowej wiedzy. Skoro systemy uniksowe są gorsze to dlaczego FreeBSD obsługuje wiele z najbardziej obciążonych serwisów w Internecie Yahoo!, Hotmail, Apache.org, CDROM.COM ?? A jeszcze więcej serwerów chodzi pod linuksem... czyli twierdzisz, że twórcy największych światowych serwisów się nie znają?? Więszość superkomputerów chodzi właśnie pod linuksem... Efekty do Shreka i większości superprodukcji robione są własnie w systemach uniksowych... Prawie cała adminstracja w Uni Europejskiej przechodzi na linuksa, marynarka USA korzysta z linuksa... Praktycznie wszystkie banki jako system do rozliczeń wewnętrznych wykorzystują uniksa... Nadal twierdzisz iż linuksa/uniksa cechuje niska jakość? Po piąte, nie ma żadnej przeszkody aby mieć na jednym komputerze kilka systemów. Ja korzystam zarówno z windowsa jak i freebsd. Wniosek- brakuje ci wiedzy. Po szóste, ja korzystam z różnych systemów, a ty tylko z jednego i zaciekle obrażasz inne, więc kto tu jest fanatykiem? Jak widać błędnie korzystasz, ze słów których do końca nie rozumiesz. Wniosek -brak wiedzy. Podsumowanie: ,,jestes fanatykiem i podchodzisz z emocjami. A fanatyzm jest nieuleczalny wiec nie ma dla ciebie nadzieji" Masz stu procentową racje niedouczony buraczku... <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>
- Tinnin
- 2005-04-09 20:58:09
Wiejski buraczyno jak nie ma argumentow to sie je tworzy no nie?To twoj styl i takich kmiotow jak ty.Napisales glupot na pol strony tylko problem w tym ze od rzeczy i bez sensu.Najpierw sie naucz czytac a pozniej odpowiadaj nieuku.Kozystasz z windowsa bo linuch i bsd sa do niczego i bez windy ani rusz.Wielkie serwery nie maja nic wspolnego z kompami domowych userow.To tak jakby porownac koparke to samochodu osobowego ale skad ty to mozesz wiedziec.Kompa masz 5 miesiecy i myslisz zes znawca cieciu jeden."Free bsd to nie linux wnioskuje ze masz powazne braki wiedzy" Lamer glupi.A gdzie napisalem ze to linux?W twojej wyobrazni chyba.Zmierz sobie kiedys IQ,moze sie zdziwisz hehe,albo lepiej tego nie rob lepiej zyc w niewiedzy.
- Mikrot
- 2005-04-09 23:06:12
zapomialbym sie podpisac
- Łukasz
- 2005-04-09 23:34:07
Widzę, że poraz drugi kompletnie się skompromitowałeś... Niestety mój tekst okazał się zbyt trudny dla ciebie... ale nie mart się mama i tak cię kocha... Postaram się,przybliżyć ci najprościej jak się da stopień twojego głębokiego upośledzenia umysłowego: 1) odnośnie: "Free bsd to nie linux wnioskuje ze masz powazne braki wiedzy" Lamer glupi.A gdzie napisalem ze to linux? Ja piszę o problemach ze sterownikami pod freebsd a ty na to: "Pozoslalo ci grzebanie sie we flakach pingwina" Zwarzając na tematykę dyskusji są tylko dwie możliwe interpretacje twoich słów: - albo mylisz linuksa (potocznie zwanego pingwinem) z freebsd - albo piszesz nie na temat a jedno i drugie świadczy o twojej głupocie. 2) odnośnie: ,,Wiejski buraczyno jak nie ma argumentow to sie je tworzy no nie?" To ty nie podajesz żadnych argumentów, a skoro twierdzisz, że jakieś z podanych przezemnie profesjonalnych zastosowań systemów uniksowych jest nieprawdziwe to udowodnij to podając konkretne argumenty, bo rzucanie ogólnikami na nikim nie robi wrażenia. 3) odnośnie: ,,Kozystasz z windowsa bo linuch i bsd sa do niczego i bez windy ani rusz" Wykorzystuje Windows podobnie jak ty tylko do grania, ale zwarzając na to, że ty nic innego nie robisz proponuje ci przejść na XBOXA. 4) odnośnie: ,,Wielkie serwery nie maja nic wspolnego z kompami domowych userow" Najpierw podwarzasz jakość linuksa - ,,niska jakosc/niska czyli nedzna" a później piszesz o wielkich serwerach, czyli najprościej jak się da, nie jesteś do końca świadom tego co piszesz bo sam sobie przeczysz... Jak widać poraz drugi udowodniłeś, że jesteś zwykłym buraczkiem...
- mj91
- 2005-04-09 23:58:27
Reasumując Tinnin woli mieć Ferrari, tylko hulajnogę, ale zawsze to Ferrari. No cóż, inni wolą mieć malucha, ale samochód.
- Mikrot
- 2005-04-10 09:59:20
co do prównywania sytemów do samochodów, to ja przedstawie tu swoja wersje :) _______________ na rynku jest tylko Ferrari , firma ma świadomość , że nie musi się starać z produktami, bo co by nie zrobiła innego ludzie nie kupią.... więc robi byle gówna , byle szybko, byle taniej , bo ludzie i tak to kupią_________ a ja wole kiedy na rynku jest Ferrari,Audi,BMW itp... wtedy mam pewność,że jest konkurencja, że jest postęp...
- Lenny
- 2005-04-10 10:33:00
Hmm,troche dziwna dyskusja.Albo moze raczej typowa.Zawsze "swiete wojny" w obronie linuxa i open source.Kiedys tez sie tak bawilem.Uwazam ze linux jest niedopracowany w wielu miejscach i klopotliwy.A mysle ze mam prawo to pisac bo swego czasu bylem wielkim jego fanem.Pamietam czasy ze na jednym dysku mialem i 4 linuchy.Poznalem wszystkie popularne dystrybucje.Rowniez a chyba przede wszystkim slacka o ktorym czesto czytam ze to "masakrycznie" trudny lin a ja tak nie uwazam.Owszem trzeba sie na poczatku troche naszukac i poznac pare rzeczy ale zawsze byli kumple na forach i mozna bylo popytac.Mysle ze linuxa moze szybko opanowac kazdy chlopak,problem w tym co potem.U mnie przyszedl taki czas ze wszystko to mnie znudzilo i zmeczylo.Kupno nowego kompa i pozegnanie z linami.Troche bylo szoda bo mam sentyment ale nie zaluje wyboru.Oczywiscie mam xp.Zadnych problemow,duzo korzysci i swoboda. Zauwazylem ze linux stal sie ostatnio bardzo popularny.Prawie kazdy z moich kumpli na studiach ktorzy chociarz troche interesuja sie kompami,mial linucha.Schemat podobny:druga partycja z linem i zawsze po pol roku po linie nie ma sladu.Dlaczego tak jest?Mysle ze popularnosc tylko zaszkodzi temu systemowi .Pozbawi go legendy jaka kiedys mial.Teraz kazdy 15-latek moze nabijac sie z lina i jego userow i nazywac ich lamami.Bo poprobowal.I nie smakowalo.I mowia ze lin to badziewie.W dodatku mozna podpierac sie faktami.Sam czytalem na IDG wywiad z szefem Novella ktory pisal ze nikt z jego rodziny nie uzywa linuxa.Linux potrzebuje kasy.Duzych pieniedzy na rozwoj.Bez tego pozostanie marginalnym systemem.Microsoft odbiera mu wplywy nawet tam gdzie zawsze linux wygrywal konkurcje.Aha,tak calkiem windowsowcem nie jestem.Mam postawiony osiedlowy serwer na bsd.Ale to tylko ze wzgledow na kase.Pozdrawiam @ll
- linux
- 2005-04-10 10:43:41
Jestem bardzo szczęśliwym posiadaczem systemu linux fedora core 3.naprawde polecam.Linux sie rozrasta,ale jeśli nie zrobią czegoś z tą instalacją to nie bedzie on konkurencją da windows
- Spider
- 2005-04-13 10:59:39
Zgadzam się z mj91 i Lenny. Też byłem użytkownikiem Linuxa przez dłuższy okres czasu, a w pewnym momencie miałem tylko właśnie Linuxa na dysku. Potem musiałem się przenieść na okienka, ze względu na potrzebne mi oprogramowanie, którego Linux nie posiadał. Obserwując całą sytuację na rynku systemów operacyjnych to widać jedno - Tam gdzie nie stać kogoś na komercyjny system operacyjny tam się instaluje Linuxa. Jak narazie w firmach traktuje się ten system jako wół roboczy...smutne ale prawdziwe. Linux musi zarobić na swoją pozycję ciężką pracą...niestety, taka jest rzeczywistość.
- .::buch::.
- 2005-05-08 01:36:34
W 1996 roku miałem windows 3.1, jakieś 6 miesięcy póżniej miałem Win95; w 99 roku miałem Win98; w 2001 roku miałem 2000 proffesional; na początku 2003 roku miałem xp proffesional; latem 2004 roku miałem XP PRO i dodatkowego linuksa Aurox 9.1. Do czego zmierzam? :) Aurox mnie zniechęcał do linuxów i już miałem go wyrzucić jak kumpel mi podrzucił slackware. W slacku trzeba było troche ręcnie poustawiać - ale żem google męczył.. Jak troche poznałem ten system to byłem pod wrażeniem! Póżniej zainstalowałem pare różnych dystrybucji dla testów.. Navyn os przyciągną moją uwage, a w szczegulności paczuszki, kompilowanie i konfigurowanie pod mój sprzęt i zastosowania. (Navyn Os to zbudowane już dystro oparty na gentoo). Póżniej zainstalowałem sobie Arch linuxa którego posiadam do dziś! Póżniej zainstalowałem sobie w miejsce Windowsa (bo był zbędny) czyste Gentoo! To jest cala moja historia.. Mam dwa linuxy i za nic w świecie nie zamienie na Windowsa!! Prosze zwrócić uwage że Windowsy posiada(łe)m od 1996 do 2004, a linuxy niecały rok! ;) Linux to świetny system! Zamierzam jeszcze potestować beos'a i freebsd - mam nadzieje że się nie rozczaruje! :)
- .::buch::.
- 2005-05-08 01:50:39
dodam jeszcze że napisałem z błędem pewnie dla tego że już późno.. :P Linux to kernel.. Ciekawe jakie to zastosowania były tobie potrzebne że porzuciłeś linuxa.. :P do grania pewnie bo reszte da sięna linuxie, a nawet więcej! Zresztą grać też się da! ;) Może byś poszukał z łaski swojej? Jak twoje dystro nie ma takiego pakietu to zmień dystro albo skompiluj.. :) ewentualnie kup produkt komercyjny jak ten blender czy jakoś tak do grafiki 3D - coś jak 3D Max Studio.. Nie zamierzam wywoływać świętej wojny! Broń Boże - niech Lusery zostają na swoich swoim Windowsie.. ;)
- tryt
- 2005-06-13 18:07:58
Jestem przyzwyczajony do zmywania naczyn recznie i nie bede uzywal jakiejs tam zmywarki! Diabelska machina! Trzeba drzwiczki otworzyc i... co bylo dalej? A, trzeba jeszcze wlaczyc do pradu? O rany! I podlaczyc wode! Jeju! Czy to juz sie nigdy nie skonczy? Tyle rzeczy trzeba zrobic! Takie to trudne, wracam do zmywania recznego! Zmywarka jest do kitu! Jak czegos z tym, tym, tym czyms nie zrobia! Musza to jakos przeciez ulatwic! Jak zmywam sobie recznie, to wszystko wiadomo a tu!?
- mabutu
- 2005-06-21 14:53:41
Mysle, ze nie warto traktowac jakiegokolwiek OS czy to windy czy linucha jako fetysz! OS jest po to aby dzialaly potrzebne nam aplikacje. Jezeli potrzebowalbym czegos co chodzi pod linuchem to korzystalbym z linuxa, tymczasem w pracy uzywam autocad, potrzebuje go na codzien wiec uzywam xp.Pod linuxem nie mam. ZADNEGO sensownego odpowiednika Acad a walka z wiene po to aby odpalic jakas archaiczna wersje Cada to strata czasu, wiec w imie czego mam miec linuxa?Dorabianie ideologi do tego jakiego OS sie uzywa tomoim zdaniem dziecinada. Ludzie! pracujcie na systemie, na ktorym Wam wygodnie! po to on jest i tylko po to!
- model
- 2007-03-21 09:54:01
Czy jesli mam SUSE - jak zainstalowac drugiego linuxa? Na jakiej partycji ?
- Zygi
- 2007-04-27 22:51:21
Miałem XP - był jak jezioro. Zainstalowałem sobie Linuksa i ujrzałem ocean. I dopiero wtedy świat stanął mi otworem.
Perspi Block, kapsułki, 30szt.
Pobierz bezpłatnego e-booka 


