Czy polscy internauci są gotowi na płatne treści w sieci?
Polacy wolą mikropłatności zamiast abonamentu?
Ile jesteśmy w stanie płacić? Na pewno nie więcej niż 30 zł na miesiąc. Jednak zdecydowana większość woli kupować konkretne treści - miesięczne opłaty za abonament deklaruje jedynie 5 proc. badanych internautów.
Reklamy - nielubiane, ale akceptowane przez internautów
Okazuje się też, że połowa internautów akceptuje reklamy, o ile pozwalają im na darmowe treści w serwisie (warto zwrócić uwagę np. na popularność serwisu iPlex, który oferuje filmy za darmo w zamian za reklamy).
- Awersję większości polskich internautów do płacenia za muzykę, filmy czy gry w sieci potwierdza paradoksalnie ich zgoda na reklamę banerową w Internecie, jako formę zapłaty za dostęp do treści - mówi Artur Małek, rzecznik Bezpieczniej w Sieci.
Płatny dostęp do treści w internecie coraz bliżej?
Cóż reklamy nie lubimy, ale wolimy większość z nas je akceptuje, byleby tylko mieć dostęp do bezpłatnych treści w sieci. Na uwagę zasługuje też jednak fakt, że jesteśmy w stanie wnosić drobne opłaty materiały premium w internecie. To znaczący postęp. Bo jeszcze kilka lat temu nikt sobie raczej nie wyobrażał płacenia za treści dostępne w internecie.
A Wy co wolicie? Reklamy i treści za darmo, czy abonament lub płatności, a w zamian brak reklam?
- RRybak
- 2012-01-31 10:24:15
Na reklamy jestem w stanie się zgodzić. Chętnie zaglądam na Iplex, chociaż 10 reklam po 1.5minuty jest irytujące. Natomiast nie sądzę, by ktoś kiedykolwiek mnie zmusił do abonamentu jakiegokolwiek - zawsze będą darmowe treści alternatywne.
- ed
- 2012-01-31 12:36:17
To zależy od jakości darmowych alternatyw. Ja też zawsze myślałem, że za nic w necie nigdy nie zapłacę, ale ostatnio coraz częściej zdarza mi się wyłamać. Jest też kwestia ceny, np. ostatnio kupiłem abonament w www.zadania.info (z braku darmowych alternatyw) i to chyba było 30 zł na rok - trudno uznać to za zdzierstwo. Ale już np. testy na inteligencje potrafią być absurdalnie drogie.
- j.zelinski
- 2012-01-31 14:33:01
Reklama to fikcyjny dochód. Ludzie godzą się na reklamy bo to nie uszczupla ich konta zaś przychody z reklamy na stronach spadają a dla wielu (niszowe portale) są wręcz symboliczne. Przygotowanie kontentu serwisu to konkretne koszty zaś przychody z reklamy są nie tylko wirtualne ale i nie do zaplanowania. Jeżeli ktoś chce mieć kontent o określonym poziomie merytorycznym musi za to płacić, nie do obrony wydaje się teza, że autor kontentu ma na życie (gwarantowane honorarium) a odbiorca kontentu płaci pośrednio za to "patrząc" na reklamy. Nie jest tajemnicą, że patrzenie na reklamę celowe jako "zapłata" za kontent nie niesie żadnej korzyści dla reklamodawcy. Model przychodów z reklam już dawno jest "spalony". To porównywalne z tezą, że reklama wywieszona w piekarni pozwala za darmo rozdawać bułki z półek...
- ed
- 2012-01-31 16:11:36
Hmm co do tej rekalmy - ale telewizjom jakoś się udaje i biedy raczej nie klepią.
- iicca
- 2012-01-31 21:26:03
Ściąganie to nie tylko domena polaków. Niemcy też ściągają na potęgę i to nie tylko ci polscy. Problem w tym, że na tym, że masz internet ktoś zarabia. Ktoś namawia cię na internet bo będziesz mógł sobie ściągać co chcesz i nie mówi się tu o jakiś dodatkowych kosztach. Więc jeżeli ograniczymy możliwości ściągania, to większość zrezygnuje z internetu, bo tylko po to go mają, albo zrezygnują z mega hiper prędkości bo nie będą im potrzebne a wtedy operatorzy dostępu do internetu nie będą już tak zarabiać jak teraz. I zacznie się walka o to, że każdy musi mieć internet, i to obowiązkowo. Jeszcze wspomnicie te słowa
- Johny
- 2012-01-31 22:07:24
Będzie powrót kupowania na ryneczku
- nick - wcale nie taki anonimowy
- 2012-01-31 22:17:32
Mi się wydaje, że problem polega na tym, że reklama przestałą być opłacalna. Co można z tym zrobić? Nic. Przyzwyczailiśmy (mam na myśli siebie i znajomych) się do reklam do tego stopnia, że praktycznie ich nie zauważamy, a jeśli są tak uparte, że przerywają lub poprzedzają film, to je ignorujemy. W temacie ACTA: Myślę, że "władze" źle się zabrały do rozwiązywania problemu piractwa czy pobierania opłat za treści dostępne w sieci. Gdyby obejrzenie filmu czy dostęp do jakiegoś artykułu, było tak łatwe (czytaj tanie), jak dla "złodzieja praw autorskich" udostępnianie go, to większość nie zadawałaby sobie trudu, żeby szukać wersji nielegalnych. Chętnie zapłaciłbym niewielką opłatę, rzędu kilku złotych za obejrzenie oryginalnego filmu w dobrej jakości itd., zamiast szukać pirackiej wersji. Zamiast tego, aby być praworządnym obywatelem, mam kupować drogie filmy czy muzykę... a może mam czekać 3 lata, aż pokażą mój film w TVP? Niech nawet zablokują serwery "łamiące prawa autorskie" i co z tego? Ludzie sobie z tym poradzą. Będzimy sobie pożyczać filmy na płytach. Co wtedy? Zablokują sprzedaż płyt czy zrobią łapanki przed sklepami komputerowymi? Nie tędy droga.
- Gosć
- 2012-02-01 06:53:15
Jak zwykle robi się zbitki: przydatne ze zniewalajacymi i usiłuje wciskać jako jeden pakiet. Akurat tutaj bardziej chodzi o rozważania ile da się wycisnąć i jak uzależnić ludzików aby wydrenować ich bardziej i sprawniej a zywski wysłać poza ich zasięg, najlepiej do konkurencujnych (względem naszych interesów) państw, banków, organizacji. NIe obudzimy się z rękami w nocnikach, bo nas na nie nie będzie stać na starość, bo tańsze będą wyniki przetargów gminnych na firmy eutanazyjne.
- nowak
- 2012-02-02 11:42:17
Polacy nie są gotowi na płacenie za cokolwiek innego niż chleb wodę i rachunki. Pytanie czy państwo kiedys dorośnie do nie okradania Polaków. Wtedy płatne treści będą małym piwem.
- Jot
- 2012-02-02 16:14:10
a kto to zawiaduje tym złodziejskim państwem? jak oglądam telewizję to odnoszę wrażenie że Lech Kaczyński...
- Coś wiedzący
- 2012-02-04 17:29:25
Polaku nastaw się na Cloud Computing bo Cloud Computing to nie daleka przyszłość.
4M Zrób to sam Sprytny robot
Smartfon SONY ERICSSON Xperia neo V
Pobierz bezpłatnego e-booka 


