Microsoft Technology Summit 2011 - jak Microsoft widzi naszą przyszłość? (relacja z MTS 2011)
- .. » Sprzęt » Komputery
- .. » Biznes » Wydarzenia » Konferencje/seminaria
- rozwiń
- .. » Biznes » Wydarzenia » Targi/Wystawy
- .. » Biznes » Wydarzenia » Sympozja
- zwiń
Podczas otwierającej imprezę sesji generalnej, przedstawiciel centrali Microsoftu mówił o tym, jakie są najważniejsze trendy w nowych technologiach. Podstawowe hasła na dzisiaj to chmura, social, geolokalizacja oraz inteligentne aplikacje i sensory RFID.
Koniec wojny o wydajność PC, czas na inteligentne czujniki
Kilka lat temu rozwój technologii polegał na podnoszeniu wydajności obliczeniowej w komputerach (w ramach tzw. prawa Moore'a mówiącego, że siła obliczeniowa podwaja się co 2 lata). Producenci prześcigali się, by ich nowe procesory i produkty miały większe zegary i były coraz wydajniejsze. Teraz definitywnie skończyła się epoka wielkiej wojny procesorów - następuje elektronika, która śledzi nasze nawyki i nastroje oraz nasze kroki. Przyszłość to wszystkowiedzące czujniki umieszczone wokół nas. Wszystko staje się inteligentne. W wizji z Microsoftu czujniki będą wszędzie - będą analizować nasz każdy krok, będą w naszych ubraniach, a nawet będą analizować nasze sny. Czujniki umieszczone niemal w każdym miejscu, w którym bywamy, śledzące nas i zapisujące o nas wszelkie informacje, a jednocześnie dające możliwość wykorzystania ich w dowolnej chwili w sposób, o którym do tej pory nie było to możliwe.
Trzy ekrany - obecna strategia Microsoft
Obecnie Microsoft koncentruje się na inwestowaniu w rozwój trzech ekranów - telewizor (Xbox i Kinnect), komputer (Windows 8 i rozwój tabletów) oraz telefon (Windows Phone Mango i sojusz strategiczny z Nokia). Na prezentacji Microsoft przedstawił bliżej zalety nowego systemu Windows Phone 7.5 Mango, który w ma w nowy, intuicyjny sposób pozwalać posługiwać się smartfonem. Ma to być solidna konkurencja dla iOS i Androida.
Dlaczego Microsoft wspiera konsole, które osłabiają rynek PC?
Microsoft ujawnił też dlaczego sam robi sobie konkurencję - wyjaśnia to m.in. sprawę wspierania od jakiegoś czasu rynku konsol inwestując w Xboksa (co ewidentnie uderza w rynek PC, a więc także w dominację systemu Windows). Microsoft podchodzi do sprawy w ten sposób - jeżeli oni tego nie zrobią, to kto inny zrobiłby to za nich. A więc przede wszystkim dywersyfikacja źródeł dochodów, nawet narażając swój dotychczasowy lukratywny biznes na spadek dochodów. I wydaje się to słusznym podejściem. Dywersyfikacja dochodów z różnych dziedzin jest bezpiecznym i skutecznym działaniem w dzisiejszym świecie. Wystarczy spojrzeć na ogromny sukces Samsunga, który wytwarza produkty niemal w każdej dziedzinie technologii.
Zasilanie, a nie ilość miejsca - kluczowa rzecz dla rozwoju chmury
Dużo było też o błyskawicznie rozrastającej się chmurze. Microsoft powiedział, że tak naprawdę nie samo miejsce na nasze dane jest ważne, lecz moc która pozwala to zasilać. Obecnie chmurowe centra danych średniej wielkości już w tej chwili pobierają ilość energii, jaka zasila średnie miasta. Dlatego właśnie w chmurze inwestuje się w dyski SSD, gdyż są o wiele bardziej energooszczędne niż klasyczne HDD. Dlatego ważne jest też zwiększenie konsumpcji mocy na planecie. i wykorzystanie energii Słońca na większą skalę.
Chmura jako ogromna baza wiedzy o ludziach
Chmura to nie tylko wielki zdalny dysk twardy - na jej podstawie powstaną usługi profilowania i analizy, które nam się dzisiaj nawet nie śnią. Microsoft przewiduje, że już niedługo wszystkie nasze informacje będą znajdowały się w chmurze. A gdy już tam będą, nie będą służyć jedynie do przechowywania. Będzie to gigantyczna baza danych, z której będzie można profilować ludzi pod każdym kątem - uruchomione zostaną usługi - będzie można z ogromną skutecznością automatycznie polecać książki czy filmy, określać nasze predyspozycje, a nawet dobierać żonę czy męża. Kompletna baza danych w chmurze będzie początkiem nowego świata i nowych usług, w których znajomość nas samych będzie skutkowała inteligentnym profilowaniem w każdym kontekście.
Social - więzi wirtualne ważniejsze od realnych
Sieci społecznościowe będą coraz ważniejsze, a przyjaciele cyfrowi z internetu będą ważniejsi niż przyjaciele fizyczni - pojawi się nawet trend do wypożyczania sobie przyjaciół.
Szeroki horyzont według Microsoft - jaka przyszłość nas czeka?
Microsoft nakreślił też bardziej szeroki horyzont technologii podczas sesji generalnej mowie o zabarwieniu wręcz filozoficznym.
Jakim typem cywilizacji jesteśmy? - pyta Microsoft. Według koncernu z Redmond właśnie dokonuje się najważniejsza zmiana w historii świata. Rozwój technologii i internetu powoli sprawia, że przestajemy być państwami narodowymi. W świecie technologii już dokonuje się głęboka unifikacja - obowiązuje jeden język (angielski), jedna ekonomia (globalizacja), jedna kultura (internet).
Technologie - nowa siła unifikująca świat
Technologia to nie tylko gadżety - nigdy do tej pory nie było siły, która tak skutecznie jednoczyłaby i unifikowała świata jak nowe technologie czy internet. Internet likwiduj dotychczasowe bariery, które nas dzieliły. Technologie są spoiwem nowoczesnego społeczeństwa XXI wieku, nie rozbijają więzi społecznych, lecz je redefiniują na nowo.
Najważniejsza generacja to my
Jak powiedział filozoficznie przedstawiciel Microsoftu, jesteśmy najważniejszą generacją. Technologie mogą na zawsze zmienić nie tylko świat, ale także humanistyczną kondycję człowieka.
Wizja przyszłości według Microsoft - czy się sprawdzi?
Może tak będzie, może nie. Przyszłość nigdy nie sprawdza się w 100 proc., tak jak ją sobie wyobrażamy. Ale trzeba przyznać, że wizja Microsoftu jest dość przekonująca i ma mocne podstawy. Jednych przerazi, innych zachwyci. Ale czy ostatecznie się sprawdzi?
Obejrzyj galerie z MTS 2011:
1. Microsoft Technology Summit 2011 - fotogaleria
2. Quo Vadis Internet - MTS 2011
Komentarze (4)
- Gosć
- 2011-10-21 09:03:47
Szkoda, że coraz bardziej nie ma konkurencji dla MS. Owszem są jakieś wysepki z ogromem ubiegłowiecznej filozofii (zaplątanie w mnóstwo konfiguracji i standardów zamiast naturalnie współpracujących funkcjonalności najwyższego poziomu). A w tym czasie MS proponuje wizję nie tyle Orwella Rok 1984 ale ewolucyjny total, w którym sam masz żywotny interes uczestniczyć w swoim drobnym zakresie a w zamian dostajesz uporządkowane i podsuniętą resztę (jak w gazecie czy metro tylko na stałe) albo jesteś coraz bardziej wykluczonym - lub będziesz tylko specjalistą informatycznym czyli takim tylko piśmiennym ze dawniejszych wieków. Co gorsze, kto wybiera coś innego sam skazuje się na pełzającą przegraną poza oderwanymi niszami, których ubywa, bo ludziom nie są potrzebne systemy czy komputery ani technologie i ich dobieranie ale najwyższego poziomu usługi dostrajające się - niestety zrozumiał to Google dekadę za późno i pozostaną wiecznym drugim, potem trzecimi jako największa nisza nie obejmująca koniecznej do wygrywania całości, mimo chwalebnych zrywów i jakichśtam kominowych punktowych sukcesów - chyba, że popełnią kolejne błędy strategiczne i będą w nich trwać z powodó ideologicznych.
- XX
- 2011-10-21 10:18:21
Przyszłość wg MS - Nadzieja czy Przekleństwo?
- Gosć
- 2011-10-23 13:29:02
XX: z punktu widzenia szczytów władzy tego świata, nie ma znaczenia kto będzie przewodził - każdy wielki realizuje ten sam plan a reszta co najwyżej służy lub zmaga się. Dla ludzików na dole też. Sytuacja przypomina okupację: albo współpracujesz i jesteś tolerowany wraz z rodziną - pukiś użyteczny, możesz sobie nawet dorabiać ideologię. Albo wybrać drogę kontestacji, oporu i współdziałania tylko z trzecim garniturem "rynku" a po czasie kończysz jako szybciej biedniejszy finansowo i psychicznie wraz z przyszłością dla rodziny. W większej informatyce też mamy doczynienia z wyborem obiektu kolaboracji. Jedni oferują więcej swobody i lepsze wyniki w krótszym czasie dla każdego z potencjałem a inni analizują dokładniej starania i dają mniej lub pozostajesz na marginesie wyznaczonym przez decydentów. Wszystko co istotne przechodzi do kolejnego etapu i jest doskonalone z myślą o wielkich, kosztem reszty naiwnych.
- All
- 2011-10-25 23:16:25
George Orwell to przewidział. Na szczęście zawsze będzie istniała grupa ludzi, która nie podda się totalnemu ogłupieniu.
Pobierz bezpłatnego e-booka 


