Piraci kupują najwięcej filmów... - zaskakujący raport o piractwie

22 lipca 2011 18:39 Mariusz Koryszewski
Czy internetowi piraci odpowiadają za spadające zyski przemysłu filmowego? Otóż... nie. Najnowsze badania wykazują, że wręcz przeciwnie. Wygląda na to, że internauci korzystający z pirackich serwisów p2p, to wcale nie okropni złodzieje, którzy pozbawiają producentów milionów dolarów.
PiractwoPiractwo Badania przeprowadzone przez firmę GfK Group wykazały, że użytkownicy pirackich serwisów w internecie dużo filmów kupują legalnie.

Internetowi piraci wydają na legalne filmy więcej niż zwykli użytkownicy

Co więcej, użytkownicy serwisów p2p z filmami kupują legalnie treści znacznie częściej niż zwykli użytkownicy, którzy nie oglądają pirackich kopii. Z badań wynika, że wielu internautów, ściąganie nielegalnych kopii traktuje jako dobra metodę sprawdzenia wartości produktu przed zakupem.

Internetowi piraci częściej chodzą do kina

Ale to jeszcze nie wszystko. Okazuje się, że internetowi piraci częściej chodzą do kina niż reszta widzów, a do tego często płacą za droższe bilety w weekend.

Piraci z KaraibówPiraci z Karaibów

Tajemnicza firma, która zamówiła raport, próbuje go schować

Z informacji niemieckiego serwisu Telepolis wynika, że firma, która zamówiła raport w GfK, nie oczekiwała takich wyników badań i dlatego teraz próbuje go “zakopać", bojąc się, że wytrąci on z ręki przemysłu filmowego argument przeciwko piractwu. Niestety GfK z reguły nie ujawnia firm, które zamawiają badania, więc pewnie nigdy nie dowiemy się, kto zamówił ten feralny raport. Wygląda więc na to, że stanowisko przemysłu rozrywkowego najlepiej można określić tak - jeżeli ich przekonania nie zgadzają się z prawdą, to tym gorzej dla prawdy.

Czaszka Czaszka

Milionowe straty w wyniku piractwa to tylko bajki?

Ale przynajmniej wiemy co innego - narzekania producentów dotyczące milionów straconych dolarów w rezultacie piractwa to zwykle bajki. I właśnie zostały obalone - z badań GfK jasno to wynika.

Piractwo wciąż nielegalne - prawo nie przystaje do rzeczywistości?

Czy piractwo jest więc dobre? Nie. Niezależnie od badań, piractwo nadal jest niezgodne z prawem i nie powinniśmy korzystać z nielegalnych źródeł. Ale teraz przynajmniej wiemy to, co podejrzewaliśmy już wcześniej - przemysł filmowy traci miliony, ale nie tyle na nielegalnym ściąganiu filmów przez internautów, co na sądownym ściganiu piratów (vide rekordowa ilość pozwów sądowych od producentów Hurt Locker), utrzymywaniu organizacji chroniących prawa autorskie i płaceniu za tworzenie nowych, kosztownych zabezpieczeń (które i tak zawsze są łamane).



Przynajmniej piraci nie są tak źli jak Piraci z Karaibów na nieznanych wodach...

Czy producenci kiedyś zmienią swoje podejście w tej sprawie? Jakie jest Wasze zdanie na temat piractwa?

Źródło: PC World


Komentarze (31)

  • ala
  • 2011-07-22 22:27:50

od dawna wiadomo że najgorszymi piratami są koncerny

  • Sajgoniarz
  • 2011-07-23 08:34:15

Gratulacje dla twórców testu! Może wkrótce dojdzie do tych żałosnych koncernów, że piraci (przynajmniej filmów) to osoby, które w większości kochają kino, i niestety, ale głupcy nie są i za byle g* płacić nie będą, niektórzy ściągają, bo np. ich kino jest tak zacofane że mają w Nim premiery z przed 2 miesięcy, i to filmy takie ,na których koksów nie zarobią, a dojazd do kina w innym mieście przewyższa cenę biletu... a potem po obejrzeniu grzecznie idą i kupują płytę, a następnie wkładają ją do szafy uginającej się pod ciężarem filmów... poza tym nadal nie rozumiem twierdzenia koncernów, jak można stracić coś czego się nie ma... stracić można tylko to co się ma, a jak ten koncern nie widział tych pieniędzy na oczy to jak mogli je stracić O.o? Poza tym wychodzi ich zachłanność i materializm, powinni się cieszyć z tego co mają, bo przecież Ci, którzy pracują w filmach dostają najmniej, i im pewnie wisi te kilka dolarów różnicy

  • ktulu
  • 2011-07-23 12:43:42

Proces najczęściej wygląda tak: Człowiek ściąga kopię piracką, po czym gdy zauważa, że jest to produkt dobry, to kupuje. Wie bowiem, że część tych pieniędzy pójdzie na rozwój nowej wersji, sequela czy nowego albumu i wspomaga twórców. Często też, a szczególnie tu mowa o płytach z muzyką, oryginał jest fajnym przedmiotem kolekcjonerskim dla miłośnika zespołu. To samo jest z grami komputerowymi czy filmami. Książki - tak samo, a znajomy kolekcjonujący książki o Krakowie powiedział mi o jeszcze jednej ciekawej praktyce: otóż utrzymuje się sztucznie wysokie ceny przez wprowadzanie na rynek mniejszej ilości jednego tomu serii. Jako przykład podał tom V Dziejów Krakowa i rzeczywiście - książka z racji rzadkiego występowania potrafi osiągnąć ceny absurdalne, a wydrukowano ją w całkowitej ilości szacowanej na 1/3 ilości tomu IV czy któregokolwiek z poprzednich. Wydawcy wszędzie widzą okradanie, nawet w tym, czego nie ma, ale jak sami okradają tworząc u konsumenta stratę w identyczny sposób, to nic się nie dzieje.

  • AdamB
  • 2011-07-23 13:23:07

Też tak robię, najpierw sprawdzam pirata, a potem kupuję oryginał (jeśli jest wart zainteresowania). Kilka razy się naciąłem kupując w ciemno "bo dobra marka, autor, reżyser" i teraz wolę sprawdzić. Nadal twierdzę, ze to wysokie ceny hamują oficjalny obrót.

  • eMDe
  • 2011-07-23 13:36:47

Człowiek który lubi dany film pójdzie do kina, nawet kilka razy. Nazywają go za to piratem (dziwne określenie, jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie nazywał piratem osoby która wracała z giełdy z nośnikiem - piratem był ten co to sprzedawał) bo spokojnie w domu wyłapie otaczający go chłam i tandetny syf - którego coraz więcej powstaje.

  • zwykły_odbiorca
  • 2011-07-23 15:30:58

Ale nie oszukujmy się, większość filmów o których jest głośno, że są ściągane zarabia w kinach grube miliony. Na pewno mają z tego zysk. A płyty DVD i Blu? Gdyby blu z filmem kosztował 20-30 zł. Z chęcią wiele filmów bym kupił. Nawet 2-3 filmy na miesiąc nie byłyby wydatkiem aż tak dużym a obrót dla nich spory. Jakby chcieli to by zarobili na tym...

  • zwykły_odbiorca
  • 2011-07-23 15:31:12

Ale nie oszukujmy się, większość filmów o których jest głośno, że są ściągane zarabia w kinach grube miliony. Na pewno mają z tego zysk. A płyty DVD i Blu? Gdyby blu z filmem kosztował 20-30 zł. Z chęcią wiele filmów bym kupił. Nawet 2-3 filmy na miesiąc nie byłyby wydatkiem aż tak dużym a obrót dla nich spory. Jakby chcieli to by zarobili na tym...

  • nick...
  • 2011-07-23 15:56:20

Przecież to logiczne. Jak Polak ukradnie Niemcowi 3 auta, to w końcu będzie go stać na zakup legalnego. Podobnie jest z piractwem komputerowym.

  • mart-a
  • 2011-07-23 16:45:55

eMDe 2011-07-23 13:36:47 Człowiek który lubi dany film pójdzie do kina, nawet kilka razy. Nazywają go za to piratem (dziwne określenie, jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie nazywał piratem osoby która wracała z giełdy z nośnikiem - piratem był ten co to sprzedawał) bo spokojnie w domu wyłapie otaczający go chłam i tandetny syf - którego coraz więcej powstaje. >>> a dzieki za zwrocenie na to uwagi.

  • emdzin
  • 2011-07-23 19:13:47

Wcale mnie to nie dziwi :) Sam ściągam filmy i muzykę, a gdy się przekonam, że film jest coś wart, to go kupuję legalnie !!!

  • nick...
  • 2011-07-23 19:39:43

@emdzin2011 Takie bajki to możesz kolegom z podwórka opowiadać.

  • Uploaduj.com
  • 2011-07-23 20:25:12

Wiadomo, Uploading to dobra rzecz :)

  • fmjghjdghj
  • 2011-07-24 01:34:57

Jestem leniem nie mam ochoty ruszać się z domu żeby obejrzeć jakiś film. Gdyby powstało coś na wzór Megavideo z legalnymi filmami może bym się skusił i zapłacił (o ile cena nie była by z kosmosu)

  • aseg
  • 2011-07-24 10:34:57

Żadne to odkrycie Ameryki. Ja, gdy ściągnę coś, co uznam za wartościowe, przy najbliższej wizycie w EMPIKu to kupuję. Proste.

  • nick...
  • 2011-07-24 19:26:47

Jakiez to zaskoczenie ze najwiecej chodza ludzie lubiacy spacery! Najwiecej ryb jedza wedkarze? Najczesciej klecza sluchaczki Radia Maryja? Rewelacyjne tajne dane!!

  • intervojager
  • 2011-07-25 09:34:58

Gdyby Polskie społeczeństwo było bogatsze, więcej by wydawało na dobra kulturalne(patrz piramida Masłowa). Ale tak nie jest, i dla tego Polacy nadal będą łamać prawa autorskie bez korzyści dla ich producentów i dystrybutorów.

  • 6mecnaro
  • 2011-07-25 20:30:27

Każde badanie od czasów początku napstera mówi to samo, a do tego zawsze wychodzi, że sprzedaż rośnie szybciej w krajach gdzie mniej surowo traktuje się piratów. Koncerny powinny wręcz inwestować w rozwój zainteresowań niż je tłumić.

  • nick
  • 2011-07-26 17:41:38

Ja tu widzę jeszcze inny problem ja najczęściej oglądam filmy na moim tablecie pc jak jestem w drodze tyle ze oni sprzedają filmy a tych durnowatych wielkich płytach jak talerz deserowy gdzie ja mam coś takiego wsadzić , muszę aaaaw stystko przegrywac w komputerze zmieniac format itd. To sie odechce filmow jestem przekonany ze gdyby fimy i muyza byle sprzedawane na malych kartach pamieci czlowiek by idac po drodze do sklepu zaladowal by sobie w sklepie wybrane filmy czy muzyke na karte zaplacil i poszedl dalej .Ale nie przemysl sie uparl na

  • nick
  • 2011-07-26 17:41:42

Ja tu widzę jeszcze inny problem ja najczęściej oglądam filmy na moim tablecie pc jak jestem w drodze tyle ze oni sprzedają filmy a tych durnowatych wielkich płytach jak talerz deserowy gdzie ja mam coś takiego wsadzić , muszę aaaaw stystko przegrywac w komputerze zmieniac format itd. To sie odechce filmow jestem przekonany ze gdyby fimy i muyza byle sprzedawane na malych kartach pamieci czlowiek by idac po drodze do sklepu zaladowal by sobie w sklepie wybrane filmy czy muzyke na karte zaplacil i poszedl dalej .Ale nie przemysl sie uparl na

  • Gosć
  • 2011-07-26 21:27:43

Jest też możliwa odmienna interpretacja, prawdziwa :) Ci co są jeszcze zainteresowani wyrobami obecnego przemysłu filmowego i muzycznego, zdobywają je różnymi drogami - taka generalnie mentalność współcześnie zainteresowanych masowo wyrobami filmopodobnymi. Gdyby im skutecznie uświadomić lub zabronić kradzieży (niezgodnego z umową czy licencją postępowania), to kupowali by na ogół trochę więcej filmów nie mogąc korzystając z kradzionego. Zdecydowana reszta tych co wolą być moralni i nie czują przymusu konsumowania wyrobów przemysłu filmowego na co dzień, rzadko inwestuje w wiedzę i praktykę kradzenia takich filmów, również rzadko kupują filmy - nie chcąc zazwyczaj marnotrawienić siebie takim czymś. Więc nic dziwnego, że uzależnieni, niemoralni kupują i kradną więcej a normalni znacznie mniej. Gdyby jednak, czującym parcie na oglądanie filmów skutecznie odciąć źródła kradzieży, to nastąpiłby przyrost kupowania w tej grupie ale stosunkowo niewielki - bo większość z uzależnionych i tak nie ma większych funduszy z powodu swoich ograniczeń umysłowych, szczególnie psychicznych i moralnych. :)

  • mcgravier
  • 2011-07-28 10:48:00

@Gość pierwszy komentarz wnoszący coś do dyskusji...

  • mcgravier
  • 2011-07-28 10:48:02

@Gość pierwszy komentarz wnoszący coś do dyskusji...

  • Mim
  • 2011-07-28 10:50:24

Jak zwykle, propaganda nieprawdy. Prawo autorskie pozwala ŚCIĄGAĆ, nie pozwala UDOSTĘPNIAĆ. ŚCIĄGANIE jest LEGALNE. Nie ma pirackiego ściągania!

  • marek
  • 2011-07-29 23:52:16

No nareszcie Niemcy pokazali zakłamanie amerykańskich dystrybutorów w sprawie strat finansowych.Jest jednak grupa odbiorców,która nie pójdzie do kina,nie kupi oryginału(choćby ich było na to stać) ponieważ taki styl zwykłego lenistwa,która przykuła ich chorobliwie do internetu.Im nie zależy na jakości tech.Także tego czaru wielkiego ekranu.No i muzyka..ta wstrętna mp-3ka też im starczy na buczenie kolumny wielkości wyrośniętego ziemniaka.Zawsze mamy dwie strony medalu.

  • ppsk
  • 2011-07-30 23:47:36

Mnie to nie zaskakuje wcale, a was?

  • ppsk
  • 2011-07-30 23:47:38

Mnie to nie zaskakuje wcale, a was?

  • nick...
  • 2011-08-01 11:14:27

Ostatnio chciałem iść w Niedzielę do Multipleksu, rodzinnie ( z żoną i dwójką kilkulatków ) na Gnomeo i Julię, czyli film, na który normalnie jako osoby dorosłe nigdy byśmy nie poszli. ( Kino w Silesia City Center w Katowicach ). Wiecie ile kosztuje tak rodzinny wypad ? 80 zł. Przy tych cenach i naszych zarobkach piractwo wcale nie dziwi. Oczywiście, wszystko zależy od zamożności ale dla przeciętnie zarabiającego Polaka 8 dych to bardzo konkretna kwota. Zresztą, za tę kasę można dzieciakom podarować ciekawsze atrakcje niż zobaczenie jednego filmu. Na przykład, częściowo przynajmniej, sfinansować małą wycieczkę w plener.

  • mario
  • 2011-08-03 08:16:03

przecież to jest oczywiste

  • Sizar
  • 2011-08-08 14:40:19

Jak ktoś lubi oglądać filmy to będzie i ściągał i chodził do kina i kupował. A jak ktoś nie ogląda, to ani do kina nie pójdzie, ani nie kupi... ani nie ściągnie.

  • lilu
  • 2011-08-17 22:54:44

aż się głupio przyznać jednak od kiedy na nowo odkryłam czym jest JAKOŚĆ płyt CD, staram się je częściej kupować. Jednak mam taki system, że najpierw ściągam dany album i jeśli go przesłucham w mp3 3-4 razy to wiem że warto go kupić, a dlaczego? Bo wiem że będę go faktycznie słuchać po kupnie. Mam pare płyt które kupiłam pod wpływem impulsu, jako "jajko niespodzianka", bo a może fajne, a może będzie mi się podobać. I co? Przesłuchane raz stoi na półce i się kurzy. Cóż, niestety nie stać mnie na takie eksperymenty. Jeśli płyta kosztuje z 60zł to stać mnie na jedną/miesiąc jeśli 30zł to na dwie. Jak już to ktoś wcześniej zauważył nie jest to produkt pierwszej potrzeby.

  • Andy
  • 2011-08-18 10:01:01

Kompletna bzdura i próba usprawiedliwiania piractwa. Jeśli metodologia tych badan była taka, że tylko pytano a nie sprawdzano to nie dziwię się takim wynikom. Bardzo łatwo odpowiedzieć, że się kupuje oryginalne płyty/filmy jeśli nikt tego nie może sprawdzić. Prawda jak zwykle leży po środku - jedni piracą i próbują się wybielać a drudzy sprzedają rzeczy po zawyżonej w stosunku do realnej wartości cenie.

reklama

Popularne produkty

Nokaut

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

  Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

  Rekomendacje

reklama
reklama
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin - Polityka prywatności
Serwis zgodny z ASME - Serwisy IDG - Reklama -

Prenumerata: PC World, Computerworld, Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00   fax(+4822)321-78-88
Archiwum wiadomości: 2011 2010 2009 2008 2007 2006 2005 2004 2003 2002 2001