Rozszerzamy rzeczywistość
- .. » Telekomunikacja » Telefony » Smartfony
- .. » Rozrywka » Gry komputerowe » Gry dla urządzeń przenośnych
- rozwiń
- .. » Sprzęt » Komputery » Komputery przenośne » Tablety
- .. » Sprzęt » Komputery » Komputery przenośne » Tablety » iPad
- .. » Telekomunikacja » Telefony » Smartfony » iPhone
- .. » Oprogramowanie » Oprogramowanie telefonów komórkowych » iPhone OS
- .. » Oprogramowanie » Oprogramowanie telefonów komórkowych » Google Android
- .. » Oprogramowanie » Oprogramowanie telefonów komórkowych » Blackberry
- zwiń
Polecamy:
Tę wolność ograniczają na razie ceny mobilnych urządzeń oraz stawki operatorów, ale poszerza ją fantazja programistów, którzy biorą udział w wyścigu dwóch znakomitych platform - iOS i Androida. A zapewne twórcy mobilnego systemu Windows także nie zamierzają oddać pola bez walki. O fascynujących możliwościach efektywnego wykorzystania mobilności świadczy m.in. wchodząca szybkimi krokami na rynek technika tzw. rzeczywistości rozszerzonej, którą staramy się przybliżyć w artykule Wiktora Szpunara - fantazja przekłada się w niej na konkretne korzyści zwykłego posiadacza smartfonu czy tabletu, kontekstowa informacja zaś jest dostępna dosłownie "za przyciśnięciem guzika".
Komentarze (1)
- Tadzik
- 2011-07-15 00:23:27
Niestety widzę tutaj zarówno pewien problem techniczny, jak i rzeczywistość rodem z Orwella. Przyznam, że za okularami z GPSem bym się chętnie rozejrzał, ale jest druga strona medalu. Już wyjaśniam: Otóż sporo elementów AR polega na rozpoznawaniu wzorców, przekształcaniu ich w jednoznaczną wartość oraz generowaniu z tego hasha. Ten hash stanowi adres sieciowy do usługi. Problem jest właśnie w tym adresie. Weźmy przykład z obrazka powyżej: Gdyby np. po zrobieniu zdjęcia ulotki smartfon zmierzył odległości między rastrami i na tej podstawie uzyskał kod gry, a zasoby graficzne ściągnął po części może... z samej ulotki byłoby świetnie. Tymczasem jednak jest zupełnie inaczej: łączysz się do serwera gdzie jesteś w 100% uzależniony od niego. Grę możesz ściągnąć z rzadka. Po skasowaniu zasobu z serwera hash traci swoje znaczenie, znika całkowicie. Usługa znika. Jest to poważny krok wstecz, w czasy pierwszych gier na mainframe'y, ale jest gorsza sprawa - dzięki temu korporacje mogą wygrywać w sądach z konsumentami, gdyż bez problemu mogą "zniknąć" hash promocji, która okazała się niewypałem, lub oszustwem na masową skalę. Pamiętacie książkę o czasach, w których nie wolno było trzymać starych gazet, bo nawet nad przeszłością władzę miał rząd? Cóż, widać udaje się ten ład wprowadzać, tylko trzeba zachęcić użytkowników do tego, by myślała za nich korporacja.
Pobierz bezpłatnego e-booka 


