Acer AC700 - nowy Chromebook już na rynku
- .. » Sprzęt » Komputery » Komputery przenośne » Netbooki
Acer A700 jest trochę tańszy
Chromebook Acer AC700 możemy już zamówić w sklepie Amazon - jego cena to 349 USD czyli jest o 80 dolarów niższa niż Chromebook Samsunga. Warto pamiętać, że jest to cena wersji z Wi-Fi (czyli bez obsługi sieci 3G). Acer wciąż pracuje nad wersją 3G.
Chromebooki bestsellerem na Amazonie?
Pomimo, że premiera komputerów z systemem Google Chrome OS nie wzbudziła wielkiego entuzjazmu w internecie, dane sprzedażowe modeli Samsunga z ostatniego miesiąca pokazują, że Chromebooki radzą sobie całkiem dobrze - urządzenia znalazły się na liście bestsellerów sklepu Amazon i obecnie zajmują tam 20 pozycję. Czy Acer A700 poprawi ten wynik? Zobaczymy.
Chromebooki - niska cena gwarancją sukcesu
Osobiście wierzę w sukces Chromebooków - myślę, że chmurowe komputery mają przyszłość. Ale tak naprawdę ich przeciwnikiem nie tyle są tablety, co jednak trochę zbyt wysokie ceny. Tablety kosztują ok 2 tys. zł i tak naprawdę służą do tzw. “lansu". Chromebooki - jak mówiło Google - powinny być raczej tanimi terminalami internetowymi. Niestety cena powyżej tysiąca złotych jakoś niezbyt zgadza się z wizją Google. Przy obecnych cenach Chromebooki furory na rynku nie zrobią. Ale jeżeli tylko będą tańsze... Wtedy sytuacja może się szybko zmienić.
Chromebook ma swoje zalety i wady - czy naprawdę warto wziąć ślub z Google?
- Singel
- 2011-07-13 01:54:06
Zgadza się cena dyskwalifikuje ten komputerek.Powinien kosztować maksymalnie 1200 zł w najbogatszej wersji.Jedak zawsze nowinki są kosztowne.Potem ceny lecą na łeb,na szyję.Podobnie jak ceny telefonów(smartfonów).Osobiście uważam,że chromebook byłby wystarczający dla większości internautów.Ostatnio byłem u znajomej,która używała na laptopie Windowsa 7,tylko do grania na N-klasie.Nie umiała nawet uporządkować ikon na pulpicie.Po co takim ludziom zawodne i podatne na ataki systemy Windows?Do robienia przelewów,portali społecznościowych,komunikacji,odbierania poczty itp itd.idealna rzecz.Z czasem będzie na Chrome OS coraz więcej aplikacji i stanie się naprawdę atrakcyjnym systemem,podobnie jak Android.
- Gosć
- 2011-07-13 08:20:42
Dla mnie taki chromebook w 2011r jest mocno za drogi w stosunku do aktualnej jego wartosći. Jedyną wartością jest marketingowe twierdzenie, że jest ledwie android na pokładzie. Bo ani procesor ani pamięć RAM ani żenujący od paru lat pojemnością dysk 12GB (nawet gdy szybki SSD) to bardzo mało jak na tą cenę. Specyfikacja sprzętu jak w sub-netbooku przeznaczonym tylko na prosty terminal internetowy a cena jak za zwyczajny netbook z windows 7 i całą użytecznością. W sumie kolejne urządzenie niezbyt wygodne, gdzie cena i zakres użyteczności oraz ergonomia są mocno rozjechane - ale wielu wyznawców open i andro będa i tak zapewne na tyle zachwycenie, że i tak zapłacą za ten prawie dotateczny terminal internetowy i będą wierzyli, że da się to używać do czegoś więcej a nawet do sprawnej pracy.
- siwy
- 2011-07-13 09:22:02
@tad, kolejne bzdury, tam nie ma Androida, specyfikacja oprócz dysku (ChromeOS opiera się na "chmurze" więc po co wielki dysk?) typowa tak jak dla przeciętnego netbooka z W7 (choć trzeba przyznać że nawet W7 Starter chodzi na takim czymś niezbyt zachwycająco). Cena adekwatna do czegoś co wchodzi na rynek, jestem pewien że spadnie choć przy takiej jakości i dostępności sieci jak w Polsce trudno będzie to sprzedać.
- Gosć
- 2011-07-13 09:58:39
siwy: no oczywiście, że jest google chrome os, taki system operacyjny jak google i nowy android, tyle, że dla takich nieodpowiedzialnych wynalazków, Kolejne dziecko ograniczeń - przecież odsysani użytkownicy nic nie potrzebują oprócz siedzenia w sieci godzinami i nabijania kasy. siwy, nie wielki a choć zwykły dysk np. 60GB SSD byłby potrzebny. Czemu siwy zawsze niewiele rozumiesz i czepiasz się poboczy. Dostęp do sieci nawet w najbardziej zinfrastrukturyzowanych krajach (a przecież i z takich wyjeżdżamy na przeróżne tereny i zanurzamy się we wnętrza budynków bez własnej łączności bezprzewodowej) jest nie tylko niepewny (nie znasz chwili gdy ci przerwie i pozostawi w stanie nieustalonym i sprzecznym między operacjami - nie tylko o transakcje chodzi) ale i bardzo daleki od ideału z modelu ciągłego dostępuw rozumieniu jak zakładają prości ludzie np. dla sieci lokalnych. Istniejące protokoły (nawet z websockets) niewiele tu mogą. Potrzebny jest lokalny cache do pamiętania wszystkiego co jest potrzebne w pracy przez kilka dni, potrzebna jest pełna obsługa z potwierdzeniami dwufazowymi (przy tego rodzaju łączach) ale tego nie ma ani w przeglądarkach ani w chrome os jako wymuszenie (wszystko samemu od podstaw co będzie kolejną drogą przez mękę i kosztami więc będzie pomijane), czyli mamy kolejną zabawkę do wyłudzania od naiwnych lub ledwie przeglądania internetu bez modyfikacji szczególnie gdyby były bardziej złożone i wzajemnie zależne. Dołączanie jako protezy, dysku zewnętrznego czyni z tego uproszczonego terminala internetowego już hybrydę wartą zastąpienia przez współczesny netbook - za drogie do bycia nieodpowiedzialną przeglądarką.
- siwy
- 2011-07-13 11:02:20
@tad, a nie mogłeś tych wszystkich niedogodności korzystania z "chmury" napisać pod artykułem o Office365?:) Chrome OS i Android to nie to samo, i nie da się na stronach producenta znaleźć informacji że są to nawet podobne systemy. Całkiem możliwe że urządzenia znajdą nabywców wśród ludzi dla których przemieszczenie się między kuchnią a sypialnią jest sporą wycieczką i nikt nie twierdzi że są one przeznaczone do jakiejkolwiek poważnej pracy. Znane są zarówno możliwości jak i specyfikacje takich urządzeń i skoro znajdzie się całkiem sporo potencjalnych klientów którym to w zupełności wystarczy dlaczego ich nie produkować. Tego typu urządzenie można zgubić, spalić, nadepnąć, kupić sobie w sklepie nowe, zalogować się i mieć dostęp do wszystkiego co miało się wcześniej, spróbuj to zrobić z netbookiem z W7. Od strony sprzętowej jeśli nie 16GB a 60GB to dlaczego nie np 500GB zmieści się jeszcze więcej tylko czego? gier? wątpię że pojawią się jakieś, filmów? pomijając legalność jest coś takiego jak streaming video w sieci, dokumentów? od czego "chmura" tym bardziej że i w niej są aplikacje do ich tworzenia. Nie czepiam się poboczy tylko bredni które wypisujesz. Przypominam że kiedy pojawiły się netbooki też nazywano je zabawkami a mimo to jakoś się przyjęły, Chromebooki to tylko krok dalej w dokładnie tym samym kierunku.
- Gosć
- 2011-07-13 12:44:12
siwy: nie zrozumiałeś, nie chodzi o nieprodukowanie ale o nie kupowanie przez główny nurt - zasze się znajdą jakieś nisze (np. linuks też jest taki). Zrozum, nie chodzi o podobieństwo miedzy androidem a chrome os, a o to, że są tak nisko usytułowane jak systemy operacyjne, że tworzenie pod nie softu na w 2011r jest w większości walką z systemami, że to takie namiastki. To, że jest nisza na terminale internetowe to fakt - jest wielu oglądaczy internetu. To, że jest Office365 i office.live (darmowe) to też fakt ale płatna wersja działa inaczej niż aplikacjie goola, są serwery wirtualne, są transakcje dla złożonych i zależnych modyfikacji - dlatego MS dlaeko przerasta namiastki dla naiwnych od googla, gdy poptrzeć profesjonalnie bez uprzedzeń. Ja wolę telefon i netbook w tej cenie a rozwiązanie chrombook jest głównie dla uzależnionych i sporo kosztuje jak na żecz do rozdeptania - ale kto zabroni bogatszemu marnotrawić swój czas.
- Gosć
- 2011-07-13 12:44:13
siwy: nie zrozumiałeś, nie chodzi o nieprodukowanie ale o nie kupowanie przez główny nurt - zasze się znajdą jakieś nisze (np. linuks też jest taki). Zrozum, nie chodzi o podobieństwo miedzy androidem a chrome os, a o to, że są tak nisko usytułowane jak systemy operacyjne, że tworzenie pod nie softu na w 2011r jest w większości walką z systemami, że to takie namiastki. To, że jest nisza na terminale internetowe to fakt - jest wielu oglądaczy internetu. To, że jest Office365 i office.live (darmowe) to też fakt ale płatna wersja działa inaczej niż aplikacjie goola, są serwery wirtualne, są transakcje dla złożonych i zależnych modyfikacji - dlatego MS dlaeko przerasta namiastki dla naiwnych od googla, gdy poptrzeć profesjonalnie bez uprzedzeń. Ja wolę telefon i netbook w tej cenie a rozwiązanie chrombook jest głównie dla uzależnionych i sporo kosztuje jak na żecz do rozdeptania - ale kto zabroni bogatszemu marnotrawić swój czas.
- adaś
- 2011-07-14 18:25:42
windows 7 starter na atomie to muł
- janiszek22
- 2011-08-11 02:41:04
Kliknij, żeby dodać komentarz
- janiszek22
- 2011-08-11 02:41:06
Kliknij, żeby dodać komentarz
Smartfon SAMSUNG Galaxy Note
Pobierz bezpłatnego e-booka 


