Międzynarodowy Fundusz Walutowy - hakerzy znów się włamali
Polecamy:
Zobacz także:
MFW, czyli być może najważniejsza instytucja zajmująca się stabilizacją gospodarki na świecie, poinformował swoich współpracowników o ataku na systemy komputerowe. Włamanie określane jest jako bardzo przemyślane i ukierunkowane na wrażliwe dane.
Przypomnijmy, że w związku z "kryzysem finansowym" Międzynarodowy Fundusz Walutowy stanowi skarbnicę wysoce poufnych informacji o stanie finansowych wielu krajów.
Sprawę jako pierwszy opisał New York Times. Rzecznik MFW potwierdził atak i zapewnił, że fundusz bada obecnie cały "incydent". Odmówił jednak podania szczegółów dotyczących włamania. Wydaje się, ze nie było ono powiązane z aresztowaniem Dominique'a Straussa-Kahna, byłego szefa MFW, oskarżonego o próbę gwałtu i napaść seksualną na pokojówkę w luksusowym hotelu Sofitel New York.
Informatorzy NYT sugerują, że za atakiem na MFW stoi raczej "obcy rząd". Niebezpiecznik.pl słusznie zauważył, że brzmi to dość dziwnie, skoro do funduszu należy aż 186 krajów - w tym Chiny i Rosja.
Komentarze (3)
- Gosć
- 2011-06-13 11:57:12
Praktycznie cały zarząd, składa się z ekonomistów u których lewa ideologia, idee masońskie zdominowały myślenie. W ostatnich dziesięcioleciach, jedyne co się udawało funduszowi (poza wypłacaniem poważnych premii zarządowi) to stabilizacja w dół i odbieranie szans na wyrwanie się z pogrążania w neokolonializm - ot takie jakby wzięte od naszych urzędników podejście kosztownej minimalizacji swojego ryzyka prawnego skrzyżowane z neosocjalizmem.
- mbq
- 2011-06-13 17:18:19
Oczywiście tak poważna instytucja jak MFW zdecydowanie nie używałaby komunistyczno-studenckich pseudotechnologii, tylko sprawdzone w prawdziwie biznesowych warunkach rozwiązania pewnej wesołej korporacji, takie jak IIS 6.0 który rozsyła ich stronę.
- Gosć
- 2011-06-14 06:53:51
mbq: Ciekawe, że ich serwery stojące np. w Akamai Technologies, podają, że chodzą na systemie Linux. Ale faktycznie, tak, kto odpowiedzialny używa starego IIS/6 - to jakby używać wieloletniej dystrybucji linuksa z apachem i dodatkami sprzed dekady i twierdzić, że nie widać różnicy. Co do wesołej korporacji to jest nią google - rozebrane do rosołu wielodniowe imprezy zapoznawcze, pogadanki specyficznych sekt i bardziej niebezpiecznych organizacji dla zarządzających ludźmi itd. W MS posiedzenia zarządu są raczej śmiertelnie poważne - sądząc po publikowanych precyzyjnych materiałach giełdowych (oczywiście do spodu kontrolowanych) o bezprecedensowym rozwoju (w kategorii dużych w porównaniu z innymi) w każdym kwartale XXI wieku.
Pobierz bezpłatnego e-booka 


