ESET wydaje antywirusa dla Linuksa
21 kwietnia 2011 21:09 Krzysztof Lech
Nowe rozwiązanie bazuje na znanym z pakietu ESET Smart Security silniku ThreatSense, który do walki z nieznanymi wirusami wykorzystuje analizę heurystyczną. Użytkownik ESET NOD32 Antivirus for Linux Desktop może liczyć na możliwość blokowania dostępu do portów USB/FireWire i stacji CD/DVD oraz eliminację ryzyka wynikającego z wykorzystywania takich aplikacji jak np. odtwarzacze multimedialne. Co więcej, będzie mógł też skorzystać z funkcji zdalnego zarządzania z poziomu konsoli administracyjnej ESET Remote Administrator.
Producent "linuksowego" antywirusa zapewnia, że obciąża on system jedynie w nieznacznym stopniu. Jego podstawowe wymagania przedstawiają się następująco:
System operacyjny: Debian, RedHat, Ubuntu, SuSe, Fedora, Mandriva, większość dystrybucji RPM i DEB
Zużycie pamięci: 150 MB
Przestrzeń instalacyjna: 120 MB
NOD32 Antivirus for Linux Desktop dostępny jest w polskiej wersji językowej zarówno dla użytkowników indywidualnych jak i biznesowych. Jego wersję testową (działającą przez 30 dni) można pobrać pod tym adresem.
- ~Nazir50.
- 2011-04-21 23:46:53
Bardzo cieszy że linux dostaje kolejny nowy program ochrony, tylko aby teraz dzieci linux zechciały go kupić i uzywac bo ciemnota nadal panuje w tej grupie
- ~gość
- 2011-04-22 07:31:47
Wiesz, może się przydać najwyżej w środowisku mieszanym gdzie masz sieć Linuksów z Windowsem. Wtedy można by troszkę pomóc Windowsom żeby nie rozprzestrzeniały tego całego swojego syfu. A jak chcesz to ja Ci napisze wirus na Linuksa. Wymagane sudo co większość dystrybucji posiada: sudo rm /* -R Powodzenia
- rusineck
- 2011-04-22 09:29:30
@ramol Nie czytaj takich newsów, bo i tak ich nie rozumiesz. Na dzień dzisiejszy antywirusy na linuksa służą do wykrywania wirusów windowsianych i jak napisał gość powyżej taki antyvir wspomoże trochę biedne windowsy.
- Gosć
- 2011-04-22 09:44:43
gość: wirusami zdecydowana większośc własnego gniazda nie kala, ale jak już to żaden problem: mamy prawdziwy uniks w postaci MacOS i wiemy co to za dziura dla pozerów. Mamy tez acrobata i pdf (tu ich java się kłania) i wiemy jaki bezbronny jest linuks, podobnie ataki na użytkownika, analiza ruchu, nawet szyfrowanego (ostatnio nie jest problemem dla NSA 256 bitów). Więc po co klasyczne wirusy, wystarczy problemów z dobraniem w danym tygodniu zestawu niepadliwego co wspiera setki podstawndardów w aplikacyjkach nawzajem, tak aby dało się pracować na wielu programach bez szukania po forach. Daj już spokój wracaj do pracy.
- ~gość
- 2011-04-22 12:52:52
Ta, albo pracujesz na Windowsie i problem rozwiązany. Przestępca nie musi się starać bo Microsoft daje mu wszystko na tacy instalując Ci (i uniemożliwiając usunięcie) dziurawy Internet Explorer. Do wyboru do koloru ;-) MacOS ma tyle wspólnego z Linuksem co Ty @85.222 z małpą. Gdzieś tam miałeś takiego przodka. Linuksy niemal od początku były przystosowane do pracy z siecią i wieloma użytkownikami czego o Windowsach powiedzieć do teraz nie można.
- ~Frant
- 2011-04-22 14:29:25
150 MB pamięci to duże obciążenie dla starego komputera, Panda Cloud Antyvirus (dwa procesy) zużywają u mnie na Windowsie XP niecałe 15 MB.
Hipnoza zrzuć kilogramy bez diety
Jak pisać CV i list motywacyjny
Pobierz bezpłatnego e-booka 


