Gwoździem i młotkiem. Metody usuwania danych w polskich firmach
20 kwietnia 2011 13:05 Ludwik Krakowiak
"Historia zna wiele głośnych przypadków 'wycieku' danych, które wydostały się nie poprzez kradzież czy celowe działanie lecz z powodu niefrasobliwości i braku wiedzy osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo" - wyniki badania podsumowuje Zbigniew Engiel z laboratorium informatyki śledczej Mediarecovery.
Specjalistyczne urządzenia do usuwania danych, takie jak degaussery, są w Polsce mało znane.
Co to degausser
Nazwa urządzenia pochodzi od nazwiska niemieckiego fizyka Karola Gausa. Moc degaussera mierzy się w gausach (jednostka indukcji magnetycznej).
Działanie degaussera polega na skumulowaniu energii i silnym wyładowaniu wokół kasowanego nośnika, np. dysku twardego. Ponieważ dane na nośnikach cyfrowych zapisywane są w postaci ładunków elektromagnetycznych, w efekcie wyładowania dysk traci swoje właściwości magnetyczne (z ferromagnetyka staje się paramagnetykiem; wszystkie zapisane na nim dane znikają).
Działanie to jest w 100% skuteczne - nawet w zaawansowanych laboratoriach do odzyskiwania danych nie można ich odtworzyć.
Stosowanie degausserów jest m.in. zalecane przez amerykański departament obrony jako właściwa metoda kasowania danych z nośników na których zapisano informacje tajne i ściśle tajne.
Tego typu urządzenie znajduje się w ofercie Mediarecovery. Degausser Mediaeraser uzyskał ostatnio certyfikat polskiej Służby Kontrwywiadu Wojskowego (producent przygotowuje się obecnie do certyfikacji NATO).
"Skuteczne kasowanie informacji w formie cyfrowej to w dzisiejszych czasach jeden z podstawowych elementów całego systemu bezpieczeństwa informacji. W innych aspektach security nie jesteśmy daleko w tyle za Europą Zachodnią czy Stanami Zjednoczonymi. Warto więc wykonać jeszcze wysiłek również w tę stronę po to by domknąć cały system" - ocenia Zbigniew Engiel.
Zobacz, jak kompletnie wymazać dane z CD
Komentarze (5)
- ~Leon
- 2011-04-20 14:50:27
Mam nadzieję, że pan Engiel odwdzięczy się za artykuł. Rozumiem, że "chałupnicze" metody kasowania danych (np. fizyczne zniszczenie dysku czy płytki) są gorsze od "degauserów"? Jak ktoś ma 2 dyski do skasowania, to ma kupić to urządzonko, czy biec do firmy p. Engiela? Ja rozumiem, że firma, która pozbywa się 1000 komputerów może mieć z tego pożytek, ale naciąganie małych na to cudo zamiast "młotka" to trochę przesada. Są niszczarki do CD, są niszczarki mechaniczne do dysków (robią takie ładne wiórki z dysku). Skoro już piszecie o profesjonalnym niszczeniu danych, to byście chociaż wspomnieli.
- ~Bec
- 2011-04-20 16:40:52
@Leon: pewnie, że można. Można nimi tez pocierać o kolano aż pozostaną wióry. Masz rację, że dla małych firm młot będzie wystarczający - o tym świadczy profesjonalizm. Pytanie tylko skąd tak wiele dysków na śmietnikach z danymi, sprzedawanych na Allegro z danymi i to nie zdjęciami z rodzinnych przyjęć: ministerstwa, ubezpieczalnie, wojsko itp. Przykładów można mnożyć. Dobrze, że uświadamiają, bo w magazynach i na półkach działów IT leżą miliony dysków, na których znajdują się też licencje (nielegalność ?), na których znajdują się informacje niejawne (klauzula) - których młotkiem zniszczyć się nie da (procedura). Artykuł jest jaki jest. Gdyby nie sponsoring nie oglądałbyś też swojej ulubionej drużyny w meczu o jakąkolwiek stawkę. Mniej czepiania, więcej dla siebie z tego co pomiędzy słowami. PS. Maszyny do mielenia dysków to co najmniej kilkanaście tysięcy EUR. To zupełnie inna rzecz niż pocięcie CDka.
- ~Yeti
- 2011-04-20 19:39:38
A u mnie wali się młotkiem lub daje pod prasę hydrauliczną o nacisku 150ton.
- Michael
- 2011-04-21 09:17:56
Z CD czy DVD nie ma problemu. Mikrofala wystarczy.
- Gosć
- 2011-04-21 11:28:31
Bec: i każda firmeka, każda instytucja i wszelkie jej oddzialiki mają mieć to urządzono, bo niszczą średnio 2 dyski na rok. Stare metody wystarczają, dla uszkodzonych: piec z wyższą temperaturą, zespołowa zabawa młotem na betonie (coś na rozruszanie ludzi z IT); dla jeszcze działających: nadpisywanie wszystkich sektorów losową zawartością a następnie co powyżej.
Pobierz bezpłatnego e-booka 



