Google łata sześć luk w Chrome
28 marca 2011 15:02 Antoni Steliński
Polecamy:
Zobacz też:
Pobierz:
Całą szóstka luk związana była z obsługą pamięci (usunięto po trzy luki typu "use after free" oraz "stale pointer"). Bardziej szczegółowych informacji o dziurach na razie nie podano - ale to standardowa praktyka Google. Koncern po udostępnieniu nowej wersji swojej przeglądarki zwykł blokować na pewien czas dostęp do wpisów w bazie danych, zawierających informacje o załatanych właśnie błędach. Dostęp zostanie przywrócony dopiero za kilka tygodni, gdy zdecydowana większość użytkowników Google Chrome zaktualizuje swoje aplikacje i niebezpieczeństwo ataku będzie znikome.
Koncern ujawnił, że błędy zostały wykryte przez trzech niezależnych specjalistów ds. bezpieczeństwa, którym wypłacono nagrody finansowe o łącznej wysokości 8,5 tys. USD (Google od lat płaci za zgłaszanie błędów w jego produktach). Większość tej kwoty - 7 tys. USD - zgarnął Sergey Glazunov, który wykrył już kilkanaście błędów w Chrome.
Warto dodać, że Glazunow zainkasował już od Google w sumie ponad 20 tys. USD - to on wykrył 14 z 54 zgłoszonych do tej pory przez niezależnych specjalistów dziur w Chrome. W sumie koncern wypłacił wszystkim "łowcom błędów" blisko 60 tys. USD.
Najnowsza wersja Chrome jest już szóstą aktualizacją tej przeglądarki udostępnioną w tym roku. Przedstawiciele Google poinformowali, że w najnowszej wersji nie tylko załatano błędy, ale także wprowadzono zmiany poprawiające wydajność i stabilność aplikacji (w wersji dla Linuksa usprawniono menedżera haseł). Koncern dodał również nowe pozycje do czarnej listy certyfikatów SSL (trafiają na nią certyfikaty, które zostały przejęte przez przestępców i mogą zostać wykorzystane do atakowania internautów).
Przyczyną tej ostatniej aktualizacji było niedawne włamanie do systemu informatycznego firmy Comodo i kradzież dziewięciu jej certyfikatów (producenci wszystkich czołowych przeglądarek - Mozilla, Microsoft i Google - wprowadzili już do swoich czarnych list odpowiednie pozycje).
Google Chrome 10 dostępna jest da Windows, Linuksa i Mac OS X. Program aktualizuje się automatycznie - jeśli użytkownik chce sprawdzić, czy ma zainstalowaną najnowszą wersję, powinien skorzystać z polecenia Sprawdź dostępność aktualizacji (dostępnej w menu "O Google Chrome").
- ~JerzyMarian
- 2011-03-28 18:17:33
Ciekawe podejście do tematu. Podobne mieli ludzie radzieccy. Informują po tym jak załatali (wystrzelili rakietę, to ci drudzy). Dlatego wolę IE z wszystkimi jej zaletami i wadami. Pozdrawiam
- ~tower
- 2011-03-28 18:36:03
Klucz do domu wieszasz na klamce?
- ~FonoMS
- 2011-03-28 23:04:17
Stanowczo wolę i polecam IE
- ~phi
- 2011-03-29 08:14:39
Internet Explorer służy do przeglądania Internetu z komputera. I na odwrót. Hasło to jest nadal aktualne.
- ~antafalorment
- 2011-03-29 08:25:10
Bzdury gadasz, phi.
- ~gość
- 2011-03-29 08:51:38
Ta, polecają IE które nie łata luk. Gdzie tu sens ?
- siwy
- 2011-03-29 09:02:35
Ja uważam że mimo wszystko ciekawsze jest podejście MS, informują o luce czasem kilka miesięcy po jej wykryciu (przez hakerów) i na kilka tygodni, miesięcy a bywa że lat przed jej załataniem. To na pewno nie w stylu ludzi radzieckich ale skoro są szczęśliwcy którym się to nawet podoba to po co się starać. Jeśli dla kogoś wada jest zaletą cóż... do kompletu dyżurnych trolli zabrakło tadka który z pewnością napisałby o nikczemności Googla, no bo niby jak można tak bezczelnie płacić komuś za wykrywanie błędów.
- Gosć
- 2011-03-29 09:05:52
W gorszych gimnazjach i im podobnych pseudouczelniach różnie uczą, bywam że nawet takich przesądów ja u phi czy takich skojarzeń jak u tower. Dlatego warto samemu się douczać przez całe życie a nie poprzetawać na wierzeniach.
- ~Dave
- 2011-03-29 10:16:35
Mówcie co się wam podoba, ilość pobrań IE i Chrome wyjaśnia wszystko!! Chrome rządzi!!!!
- Rr
- 2011-03-29 14:51:44
Mogli by w końcu dobrze zintegrować Chrome z Aero Peek. Bezpieczeństwo przede wszystkim, ale liczy się też funkcjonalność, a z tą Chrome nadal ma kłopoty.
Smartfon SONY ERICSSON Xperia neo V
Romans, zdrada i co dalej?
Pobierz bezpłatnego e-booka 


