6 brudnych sztuczek z SEO
- .. » Internet » Informacje o Sieci » Strony WWW
- .. » Internet » Informacje o Sieci » Wyszukiwarki » Google
Polecamy:
- 41 proc. firm nie pozycjonuje stron
- "Twoja strona jest brzydka". Najpoważniejsze błędy twórców serwisów WWW
Zobacz też:
Co zatem zrobić, żeby poprawić pozycjonowanie swojej strony w wyszukiwarce? Tutaj opowiemy wam czego zdecydowanie nie należy robić.
1. Ukrywanie treści
Numerem 1 wśród "czarnych" technik SEO jest tzw. "content cloaking". Jest to nic innego jak oszukiwanie silników wyszukiwarek (i osób odwiedzający stronę), za pomocą ukrytych treści, które są "zaszyte" głęboko na stronie. Treści te są zupełnie niewidoczne dla użytkowników, ale widoczne wyszukiwarki.
Najbardziej znanym przykładem wykorzystania (i zostania za to ukaranym) tej techniki jest BMW. Niemiecki dealer samochodowego giganta, zastosował na swojej stronie tę sztuczkę. Jedna z ukrytych podstron została naszpikowana słowami kluczowymi - w tym wypadku były to "samochody używane". System Google wychwycił to i strona od razu poszła do góry.
Naturalne stało się zatem, że użytkownicy, którym Google pokazał stronę BMW wysoko w wynikach, skusili się na to, żeby kliknąć w link. Po zrobieniu tego JavaScript od razu przekierowywał bezpośrednio na stronę główną BMW, gdzie oczywiście o samochodach używanych wiele informacji nie było.
Czy zatem BMW zyskało na tym? Na bardzo krótką metę tak. Brudna sztuczka SEO szybko została odkryta przez Matta Cuttsa, inżyniera Google, za sprawą którego strona BMW została całkowicie zablokowana z wyników wyszukiwania.
2. Zdobywanie linków od brokerów i sprzedawców
Kolejnym nieczystym zagraniem SEO jest zapłacenie brokerowi linków lub wzięcie udziału w programie wymiany linków, aby pojawiły się one na różnych stronach rozrzuconych po całym Internecie.
Powód, dla którego korzystanie z tej techniki jest tak kuszący, jest bardzo prosty. System oceniania stron Google, ocenia ważność strony między innymi na podstawie tego jak wiele linków do niej kieruje. O tym, że działa to dobrze tylko na krótką metę, przekonało się wspomniane JCPenney, które niedawno podzieliło los BMW.
Dlaczego nie należy tego robić? Głównie dlatego, że jest narusza to bezpośrednio przewodniki dla webmasterów opracowane przez Google, a za nieprzestrzeganie ich można zostać surowo ukaranym. Jeśli zatem uczestniczysz w programie wymiany linków, niezależnie czy ty kierujesz do strony ze spamem, czy ona do ciebie, możesz być pewien, że wpłynie to negatywnie na to jak mechanizm wyszukiwarki będzie postrzegał twoją stronę.
- Gosć
- 2011-02-25 14:43:22
Ciekawy system kreowania prawa przez koncern. Ciekawe tez jak się to rozwinie i zakończy dla szaraczków - zapewne zupełnie inaczej niż szaraczkom się wydaje - jak prawie zawsze.
- Gosć
- 2011-02-25 14:47:36
Czy google ma licencję na robienie tego (od rządu światowego?) a może zawarł umowy ze wszystkimi i sobie to zastrzegł a myśmy podpisali. TO delikatna materia bo w przypadku koncernu coś takiego łatwo wyradza się w totalitaryzm (coś na kształt faszyzmu - czyli że państwo może wszystko a tutaj koncerm może wszytko - przynjmniej po kolejnej dekadzie).
- czepiacz
- 2011-02-25 14:57:43
czasami trzeba ciutkę poprawić po auto-translatorze moje drogie redaktory
- ~Miki
- 2011-02-25 20:56:15
Czytam i oczom nie wierzę.. ? Google Ci mówi jakich słów możesz użyć a jakich nie, to czy możesz dodać link dostron swoich partnerów biznesowych a oni do Twojej.. to jak masz tworzyc swoją stronę WWW poradnik dla Webmasterów ?? .... chyba przespałem kilka lat ... o ile pamietam zaczynalismy od wolnosci oprogramowania, dostepnosci dla wszystkich, różnorodności... Jednak Bill Gates sie nie mylił kiedy powiedział że Google jak żadna inna firma zaczyna przypominać Microsoft... a że życie nie lubi próżni przy takim postepownaiu za kilka lat poznamy nową młodą firmę która zastąpi Google :)
- ~gość
- 2011-02-25 23:02:41
ja nie rozumie waszego oburzeni w tej sprawie. Po pierwsze Google nie mówi Ci co masz robić. Wyszukiwarka to ich produkt i jej wykorzystanie jak każdej innej aplikacji oparte jest o pewne postanowienia których łamanie powinno być i jak widać jest karane. To tak jakbyście się dziwili: dlaczego jestem piratem, ja nie używam nielegalnego oprogramowania, przecież ja napisałem własny program (czyt. crack) który pozwala mi z niego korzystać. Ingerowanie w cudzy produkt jest naruszeniem jego zasad więc powszechnie znane sztuczki z całą pewnością będą eliminowane dzięki coraz nowszym silnikom wyszukiwania i oczywiście omijane coraz nowszymi sposobami :)
- ~gość
- 2011-02-25 23:03:50
Osobiście nie rozumiem Waszego oburzenia w tej sprawie. Po pierwsze Google nie mówi Ci co masz robić. Wyszukiwarka to ich produkt i jej wykorzystywanie, jak każdej innej aplikacji oparte jest o pewne postanowienia, których łamanie powinno być i jak widać jest karane. To tak jakbyście się dziwili: dlaczego jestem piratem, ja nie używam nielegalnego oprogramowania, przecież ja napisałem własny program (czyt. crack) który pozwala mi z niego korzystać. Ingerowanie w cudzy produkt jest naruszeniem jego zasad więc powszechnie znane sztuczki z całą pewnością będą eliminowane dzięki coraz nowszym silnikom wyszukiwania i oczywiście omijane coraz nowszymi sposobami :)
- ~4ALL.PL
- 2011-02-26 22:13:32
GOOGLE to firma nalezaca do zlodzieji i zatrudniajaca zlodzieji. Okrada setki milionow ludzi na MILIARDY NA ADSENSE. OKRADA SETKI MILION LUDZI NA MILIARDY NA ADWORDS. OBECNE POSUNIECIE GOOGLE ODBIERA MALYM FIRMOM SZANSE NA ZNALEZIENIE ICH STRONY. LICZYC SIE BEDA TYLKO FIRRMY KTORE BEDA PLACIC ZA REKLAME !! MILIONY STRON FIRM LUB SETKI MILIONOW STRON FIRM PRZEZ TO ZNIKNIE Z SIECI. MONOPOLISTA TAKI JAK GOOGLE MUSI ZNIKNAC LUB BYC KONTROLOWANY I KARANY PRZEZ URZEDY ZA TAKIE POSTEPOWANIE !! 4ALL.PL
- Sienkiewicz Mieczysław "intervojager"
- 2011-02-27 20:42:12
Nie wiesz co piszesz człowieku o AdWords. Nie wiesz co piszesz o szansach małych firm w wyszukiwarkach-moja przyszła strona firmowa kartgrafe.pl pokazała się 24h po publikacji, a przy wykorzystaniu narzędzia Google Adwords za 75 zł została wyświetlona 30 000 razy w ciągu 48-godzinnej kampanii(była to pierwsza moja kampania AdWords w życiu, przy błędach z targetyzacją, na czym ucierpiała reputacja mojego konta-uruchomienie mojej kampanii spowodowało wysłanie 3000 emaili do firm i osób współpracujących z Google w sieci partnerskiej przez Google, a te koszty w naturalny sposób spowodowało spadek jakości moich słów kluczowych). Jeśli małej firmy strona nie wyświetla się w Google-niech ta firma zgłosi się do mnie-poszukam rozwiązania tego problemu. Ja, aby poprawić pozycję swojej strony w Google zacznę pisać firmowego bloga. Kto zechce, ten niech linkuje. Odpowiednie dobrane "keywords" ściśle związane z treścią(internet to nie śmietnik) na pewno zagwarantują mi poprawę pozycji w wyszukiwarkach, tak jak nie które wpisy na moich blogach, forach internetowych, artykułach, które odnajdywałem z wielkim zdziwieniem w pierwszej dziesiątce pod różnymi "keywords".
- Gosć
- 2011-03-02 08:57:29
kolego Sienkiewicz Mieczysław "intervojager": małe firmy w tym układzie Gogolowych praw i obowiązków dla reszty świata stają w gorszej pozycji. System Googla ułatwia większym a utrudnia mniejszym - teraz bardziej. Oczywiście jak zapłacisz więcej to dostaniesz więcej. Jednak takie podejście powoduje kroczek po kroczku monopolizację kosztem szaraczków (i firm i w efekcie końcowych użytkowników).
- itervojager
- 2011-03-02 14:57:30
Nie potwierdzę i nie zaprzeczę, bo nie posiadam na ten temat jeszcze wystarczających danych, ale firma Google nie jest instytucją charytatywną, a monopol tej branży nie grozi. Co do reklamy w internecie za pomocą Google AdWords nie dla każdego rodzaju działalności jest odpowiednia-są jeszcze inne metody dotarcia do potencjalnego klienta z produktem lub usługą niż internet, ale i otej reguły są wyjątki . Nikt nie kupi produktu, którego nie potrzebuje. Po za tym "szarczki" same napychają kabzę wielkim korporacjom kupując w hipermarketach, galeriach handlowych i sieciach dyskontów, likwidując swoje miejsca pracy i rezygnując ze swoich przyzwoitych zarobkach na czym traci pośrednio i Google. Mówi się iż zniknęło w Polsce 70 000 małych sklepów. A ja się pytam ile zniknęło przy tym hurtowni, i drobnych producentów-potencjalnych klientów Google AdWords? Tylko przez ostatnie 4 lata zmniejszyło się zatrudnienie w produkcji przemysłowej o 250000 osób, i o 150000 osób w przetwórstwie żywności. A więc za nim "szaraczek" zacznie narzekać, niech przestudiuje sobie najpierw: http://korwin-mikke.pl/forum/read.php?6,4632 A wyśrubowane normy unijne, ekstremalne prawo i wysokie podatki sytuacji nie poprawią. Gdyby wziąć pod uwagę "efekt skali", ceny reklamy internetowej na pewno by były niższe.
- Gosć
- 2011-03-02 16:50:52
itervojager: wydaje się, że zupełnie nie zrozumiałeś. Dla korporacji reklama u googla to drobne wydatki jednego z departamentów, dla prawie każdej drobnej firmy czy działalności to istotny wydatek w całym budżecie, więc google swoim modelem bogacenia się miliarderów (co samo w sobie nie byłoby jeszcze złe) niszczy rynek (i mniejszych ludzi) przez wyraźne przyczynianie sie do stopniowej monopolizacji - taki real. P.S. czy na pewno nie jesteś z działu marketingu google polska.
- intervojager
- 2011-03-02 17:55:55
Do puki istnieją inne wyszukiwarki-monopol nam nie grozi. Z drugiej stronie monopolizacja rynku przez Google z marketingowego punktu widzenia by była dla niej nie korzystna-po prostu o rynku wyszukiwarek jako kategorii media by przestały mówić. Po za tym ludzie by powoli tracili zainteresowanie internet w kategorii wyszukiwarek. A tak mamy nieustanną wojnę medialna, tak jak między firmami Coca i Pepsi o rynek w kategorii napojów typu kola, co bez przerwy przypomina konsumentom iż coś takiego istnieje. co do bogacenia się-nie i nie był jest to proces w pełni uczciwy. CzyJohn D. Rockefeller nie zbił majątku na zmowie cenowej? Z drugiej strony dużej firmie łatwiej przeboleć nie powodzenie kampanii reklamowej niż małej, bo mimo niskiej rentowności(3-5%) duża firma obraca wielkimi pieniędzmi i ma większe zaufanie w bankach i u potencjalnych inwestorów
- mart
- 2011-03-03 13:22:33
ła! a od kiedy gligle-migle ma prawo do cenzury? to, ze bmw zrowibilo taki numerek.. hmm. nie oni jedyni, ale wyszukiwarka powinna byc transparenta w stos. to tresci. Od takich rzeczy sa raczej inni. To raczej wskazuje na konflikt interesow pomiedzy bmw a kim innym. Poza tym google to syf szpiegowski.
- mart
- 2011-03-03 13:34:17
"intervojager 2011-03-02 17:55:55 Do puki istnieją" A może zrób sobie inter-wyciekczę po słowniku ortograficznyn, he? Albo, powiedz mi, co to jest "PUKI". Rozumiem, że w pewnych rzadkich słowach można zrobić błąd,.... ALE W TAKIM??! To dezawuuje całą resztę wypowiedzi, chyba że tego nie rozumiesz - if so - bad 4 u.
- intervojager
- 2011-03-03 17:34:53
@mart Rozumiem, rozumiem, tylko nie mam uprawnień by ten błąd teraz poprawić. A może specjalnie go zostawiłem by ktoś zwrócił uwagę na ortografię nie mogąc się przyczepić do treści?
Perspi Block, kapsułki, 30szt.
Pobierz bezpłatnego e-booka 


