Internetowi piraci mają się dobrze
Szacunkowe natężenie nielegalnego ruchu w internecie (źródło. raport Envisional)
Polecamy:
Zobacz też:
- Microsoft: dzień ochrony konsumenta przed piractwem
- "Piractwo (nie)dozwolone" - debata nad odcinaniem użytkowników od Internetu
Materiały pobierane z BitTorrent (źródło. raport Envisional)Zajęto się zbadaniem sieci peer-to-peer (p2p) ze szczególnym uwzględnieniem BitTorrent, serwisów z plikami takich jak np. Rapidshare oraz innych miejsc w sieci, które związane są z piractwem internetowym m.in. serwisów ze streamingiem wideo.
Badania wykazały, że 23,76 proc. ruchu w Internecie narusza prawa autorskie (patrz wykres w ramce). Wynik ten nie uwzględnia ruchu dotyczącego treści pornograficznych, których legalność jest trudna do ustalenia.
Źródła nielegalnych treści
BitTorrent stanowi 17,8 proc. całego ruchu w Internecie, a 63,7 proc. ruchu w tej sieci wymiany plików to bezprawne rozpowszechnianie materiałów nie-pornograficznych chronionych prawami autorskimi. Dzielenie się pirackimi materiałami przy pomocy BitTorrent stanowi więc 11,4 proc ruchu w Internecie.
Serwisy z plikami (Megaupload, Rapidshare, Hotfile i inne) generują 7 proc. ruchu internetowego. 73,2 proc. plików z nich pobieranych to nie-pornograficzne treści udostępniane bezprawnie. Stanowią one 5,1 proc. ruchu w Internecie.
Streaming wideo obejmuje prawie 1/4 obecnego ruchu w Internecie. 5,3 proc. oglądanych tam treści jest udostępniana z naruszeniem praw autorskich. W skali Internetu jest to 1,4 procent. W tym przypadku najwięcej nielegalnych treści znajduje się w mniej popularnych serwisach.
Pliki pobierane z pozostałe serwisów p2p i miejsc dzielenia się plikami (eDonkey, Gnutella, Usenet itp.) to w około 86,4 proc. materiały nie-pornograficzne, których udostępnianie narusza prawa autorskie (5,8 proc. ruchu w Internecie).
Kategorie materiałów pobieranych z BitTorrent
Przebadano 10 000 najpopularniejszych treści na BitTorrent (patrz wykres w ramce). Okazało się, że 35,8 proc. to pornografia (prawdopodobnie w większości nielegalna), 0,48 proc. materiałów nie udało się sklasyfikować, a 63,7 proc. stanowiły nie-pornograficzne treści naruszające prawa autorskie.
Wśród tych materiałów 35,2 proc. stanowiły filmy, 14,5 proc. programy telewizyjne, 6,7 proc. gry, 4,2 proc. oprogramowanie, 2,9 proc. muzyka i 0,2 książki (tekstowe i audiobooki). Jedynie jeden na 10 000 przebadanych plików był rozpowszechniany legalnie.
- ~FonoMS
- 2011-02-08 13:05:38
Brak prawa globalnie o ściganie_karanie piraciarzy i złodziejstwa w necie jest dalszym przyzwoleniem do piracenia wszystkiego i dzielenia się tym z innymi za free na szkodę wydawców i innych uczciwych ludzi...
- ~denaturator
- 2011-02-08 14:12:12
no ale co z tego? czasy się zmieniają, a kasowania za wszystko jak widać też nie ma przyszłości
- Gosć
- 2011-02-08 22:14:41
Jakby traktowano kradzenie plików (ściąganie bez zawarcia ważnej umowy/licencji) tak jak np. antysemityzm czy narodowy socjalizm to piractwo spadło by radykalnie.
- ~albert
- 2011-02-08 22:31:31
Gosciu jakby za takie wypowiedzi odcinano dostep do Internetu swiat bylby lepszy i nie trzeba by wdrazac ipv6
- miti
- 2011-02-09 15:54:09
Pobieranie z neta nadal będzie ,za wszystko by chcieli wyrwać ostatni grosz a około 70%ściągających nie stać na zakup. Mając win legal PC zawisał ,powolny ,atwarzał problemy .Terazten sam win ale zmodyfikowany pracóje bez zażutu 40% usunięte śmieci co zwalniały PCa.
- ~
- 2011-02-10 15:09:25
...i jeszcze wykres z podziałem na kraje, a resztę można sobie samemu dopowiedzieć :/
- Lord
- 2011-04-21 18:44:17
Piractwo się rozwija bo po co kupować coś co kosztuje 200 zł, skoro można mieć to samo za darmo xD
Pobierz bezpłatnego e-booka 


