NeoKylin OS chce rywalizować z Windows
China Standard Software to twórca desktopowego systemu NeoShine Linux. System ten jest dość popularny, a korzystają z niego organizacje rządowe, biznesowe oraz użytkownicy komputerów osobistych.
Narodowy Uniwersytet Technologii Obronnych jest odpowiedzialny za system operacyjny Kylin, który stanowi alternatywę dla zagranicznego oprogramowania, a przede wszystkim Windows.
Ich systemy są chętnie używane, ale Microsoft Windows ciągle dominuje na rynku.
Branża systemów operacyjnych jest w Chinach nękana przez piractwo. W przypadku Windows, połowa systemów używanych w kraju pochodzi z nielegalnych źródeł - powiedział Matthew Cheung, analityk z firmy Gartner. Wiele innych systemów operacyjnych w Chinach boryka się z tym samym problemem. Niektórzy wydali swoje oprogramowanie jako freeware - dodał Cheung.
Chiński rząd woli kupować krajowe systemy operacyjne z uwagi na bezpieczeństwo oraz możliwość wsparci rodzimej gospodarki - powiedział Cheung. Nowy chiński system operacyjny będzie więc skierowany głównie do sektora rządowego i administracji.
O tym czy NeoKylin będzie konkurencją dla Windows także wśród użytkowników indywidualnych zadecyduje m.in. jego funkcjonalność, cena oraz patriotyzm obywateli Państwa Środka.
- slepiec
- 2010-12-20 19:15:48
jak bedzie czerowony i bedzie mial gwiazde to maja szanse na sukces
- nick nolte
- 2010-12-21 07:28:17
Nie przyjmie się ponieważ wiele programów nie będzie na nim działać, podobnie gry. Z tych samych powodów nie może sie upowszechnić linuks i świnty boże nie pomoże. Ludzie od lina już dawno pojęli w czym rzecz, próbowali i próbują więc tworzyć oprogramowanie dzięki któremu możliwa jest obsługa instalek .exe, w tym gier, ale Wine nie jest idealne i z tego powodu linuksy wciąż stanowią bardzo mały procent rynku desktopów.
- ~gość
- 2010-12-21 08:00:29
Cenzor OS by go lepiej nazwali
- Gosć
- 2010-12-21 08:37:37
Jak widać, nawet w instytucjach rządowych tak bardzo nie chcą linuksa, że zapadła decyzja o tworzeniu systemu na wzór Windows, które uwzględniając historię aplikacji jest optymalnie wyważony między zapewnieniem wystarczającej kompatybilności a masą nowej i sprawne zaimplementowanej funkcjonalności (dostępnej np. przez kilkupoziomowe api). Takie są realia w kraju i biurokracji mało liczącej się ludźmi spoza ścisłej władzy, nawet gdy są urzędnikami. Prawdy nie zakrzyczysz mantrą ani drwinami bo różnice są za duże nawet bez marketingu.
- ~FonoMS
- 2010-12-21 10:14:48
NeoShine Linux. to świetny OS w którym mogą lepiej szpiegować i kontrolowac swoich obywateli i firmy , nie ma to jak linux najbardziej dziurawy system świata w którym można na zamówienie wszystko wmontować.:D
- ~Zeke
- 2010-12-21 10:40:58
Jak widać, nawet w instytucjach rządowych tak bardzo chcą Windowsa, że zapadła decyzja o tworzeniu systemu przypominającego Windows, który uwzględniając historię aplikacji jest wyważony między zapewnieniem wystarczającej kompatybilności dla wirusów i trojanów a masą nowych zagrożeń, takich jak sprawnie zaimplementowany malware (dostępny np. przez kilkupoziomową głupotę użytkowników). Takie są realia Microsoftu - biurokracji mało liczącej się z ludźmi spoza ścisłej władzy, nawet gdy są urzędnikami. Bełkotu marketingowego nie ukryjesz mantrą ani pseudointelektualnymi rozważaniami, bo głupota marketoidów jest za duża nawet dla laików.
- ehhh
- 2010-12-21 10:55:06
@FonoMS jesteś człowieku tak żałosny że w polskim słowniku nie ma tak obraźliwego słowa żeby określić to kim jesteś i co robisz
- ~emzol
- 2010-12-21 14:34:07
@ehhh Nie człowieku, tylko "człowieku". To, że to coś wygląda jak człowiek, nie znaczy, że nim jest!
- zra
- 2010-12-21 18:43:09
Widziałem Red Flag Linux w wersji angielskiej - osobiście uważam go za najlepszą pod względem łatwości przesiadki z Windows dystrybucję. Nie ma chyba innej dystrybucji, na której użytkownik Windows praktycznie od razu zaczyna działanie. Równocześnie stawiałem go na jakimś kiepskim sprzęcie, na którym chodził z pewnymi oporami XPek, a każdy inny Linux z KDE rozłożyłby się jeszcze na konsoli (komp miał 128MB RAMu!). Natomiast jeszcze nie widziałem nigdy porządnie spolonizowanego Linuksa. Ogólnie jeżeli w Linuksie można doinstalować polskie znaczki, to już jest dobrze. Pomijając fakt, że polonizacja interfejsu często zostawia za sobą różnorakie "potworki", szczególnie w konsoli, np. "Kopiuję sektor x of y" (jakieś narzędzie do robienia obrazów dysków). Niestety wymagania systemów Open-Source to jest masakra, i to jest wpisane w idee systemu. Przykład spoza Linuksa: Haiku do tego, do czego BeOS wymagał 32MB RAMu, wymaga 256MB RAMu. Linux natomiast by wyświetlić interfejs podobny do Amigi musi mieć 128MB RAMu i mieć powyłączane konsole (Fluxbox na zoptymalizowanym Zenwalku). Sytuacje ratuje nieco paskudnie spolonizowany JWM, ale on działa na nieoptymalnej bazie - na co takie GUI, skoro na reakcję czeka się kilka minut, bo wszystko inne jest powolne. BSD ratowałoby sytuację, gdyby nie jego instalacja, w której to musisz pobrać z Internetu sterowniki do karty sieciowej. Takie coś dyskwalifikuje system z użytkowania, pomimo sporego bezpieczeństwa i naprawdę szerokich możliwości konfiguracji... niestety przez vi.
- a
- 2010-12-22 10:27:24
A po co upodabniać coś do Windowsa, skoro sam Windows jest do siebie nie podobny. Zresztą podsuwam czasem komuś Linuksa i nikt nie protestuje, nawet nie pyta się co to jest, każdy jak do tej pory poradził sobie z obsługą i ani razu nie wzywał pomocy, co niestety przy Windozie jest nagminne.
- ~gość
- 2010-12-22 11:32:39
@a ale klamiesz...
- a
- 2010-12-22 14:24:01
No właśnie nie kłamie Linuks nie ma głupich gadżetów na pulpicie, przynajmniej nie domyślnie w GNOME nie ma głupich komunikatów, uwaga twój komputer może być zagrożony Nie robi aktualizacji domyślnie, wyłączając cię akurat podczas ważnej rozmowy przez skype Nie wita człowieka komunikatem okres ochrony twojego komputera się zakończył To są nękające użytkownika rzeczy, które są zupełnie zbędne i niepotrzebnie odrywają tylko od pracy czy zadania, które jest do wykonania na komputerze. Współczesny Windows jest nimi już grubo przeładowany. Użytkownik komputera z Windowsem musi się nim opiekować jak dzieckiem zamiast wykonywać zadania.
- Gosć
- 2010-12-28 23:57:20
a: nie zmyślaj, to co piszesz o Windows to albo jest konfigurowalne ( której i czy w ogóle ma tak robić) albo nie istnieje jako problem praktycznego używania ani prywatnego ani tym bardziej w firmie, gdzie jest administrator i robi to centralnie, nie zawracając użytkownikom głowę nawet istnieniem takich funkcjonalności. U ciebie jest chyba wiedza ale z końca ubiegłego wieku i w wersji propagandowej.
- borizm
- 2010-12-31 03:31:18
@gość Daj spokój z tym flame pro Windows, bo to tak niedorobiony system, że ręce opadają. Czy to XP, czy 7, mulą się że pracować się nie da - czasami mulą się po 3 dniach pracy, a czasami zaraz po starcie - muszę to badziewie non stop restartować. Na Linux jakiego używam restarty "robię" tylko gdy prąd wyłączą - wszystko działa bez przestojów i dziwnych lagów. Konfiguracja Windows i zbiór narzędzi to jakaś pomyłka - Linux ma GNU, które są w 100% zgodne z POSIX i udowodniły swoją przydatność i uniwersalność, a Windows ma jakieś dziwolągi w stylu powershell i vbshell, a głownie trzeba bazować na klikologi.
Pobierz bezpłatnego e-booka 



