CityVille - Zynga znowu dała czadu
- .. » Rozrywka » Gry komputerowe » Gry Online
Sielskie przedmieścia
Centrum miasta
Zagraj:
Polecamy:
Zobacz też:
- Twórcy Farmville warci 5,5 miliarda dolarów
- Dziesiątki milionów uzależnionych od gier na Facebooku
- 650 tysięcy homoseksualnych małżeństw - Zynga chwali się statystykami
Tak, w CityVille też musimy prowadzić choćby małą farmęTak jak pierwowzór, CityVille jest nieskomplikowanym symulatorem ekonomicznym. W przeciwieństwie do FarmVille nie jesteśmy już skazani na wieczne dojenie krów i zbieranie kalarepy, zastanawiając się przy okazji, czy może by nie przebudować ogródka. Tym razem sprawa jest dużo "poważniejsza".
W CityVille użytkownik dostaje do swojej dyspozycji przestrzeń nie pod farmę, a pod całe miasto. Na początku jest ono niewielkie, a możliwości ograniczone m.in. przez brak funduszy i energii potrzebnej do rozbudowy. Jak to jednak bywa w grach spod znaku Zyngi, szybko będziemy się mogli wykazać naszym kunsztem biznesowym i planistycznym budując, w zależności od upodobań, wielką metropolię, spokojne miasteczko lub przytulną wioskę.
W CityVille będziemy potrzebować aż trzech podstawowych surowców. Monetami zapłacimy za nowe elementy architektury, budynki i dokupywane grunty. Produkty rolne będą służyć zaopatrywaniu sklepów i restauracji. Energia natomiast to nasze "punkty ruchu". Będziemy ją wykorzystywać głównie do zbierania czynszu, warzyw i owoców oraz do tworzenia nowych budynków. Czwarty surowiec - gotówka (cash) - jest wymienialna na prawdziwe pieniądze i oczywiście pomoże nam szybciej się rozbudowywać, jednak jej używanie nie jest konieczne.
FarmVille CityVille’owi nie równy
Mimo, że CityVille wyrosło poniekąd na gruncie słynnego symulatora farmy, to trzeba od razu zaznaczyć, że nowa produkcja jest dużo ciekawsza, bardziej rozbudowana i wymagająca częstszej interakcji z naszymi znajomymi.
Grę zaczynamy z małą wioską. Kilka domków, farma na środku (o tym później) i irytujący, nie dający się wyłączyć samouczek. Ten ostatni na szczęście szybko daje nam spokój i możemy się zabrać za rozbudowę. Jako, że nie jest to gra stricte ekonomiczna nie musimy się skupiać na zyskach i martwić kosztem utrzymania dróg i parków. Po takie atrakcje zapraszamy do SimCity.
Dzięki zastosowaniu bardzo uproszczonego systemu utrzymania miasta największą bolączką użytkownika może być podjęcie decyzji w jakim kierunku będzie się rozbudowywać. Czy lepiej stworzyć przytulną mieścinę z domkami, parkami, kawiarniami? A może skupić się na biznesie i wybudować wielką metropolię z czynszówkami i biurowcami? Zawsze można też potraktować grę jako nieco fajniejszy FarmVille i.. postawić na farmę.
Tak - w CityVille też możemy (a nawet musimy) zbierać marchewkę i inne arbuzy. Mechanizm działania farm jest zbliżony do tego z FarmVille, ale uproszczony i nieco bardziej realistyczny. Zebrane towary zamieniają się na produkty, którymi trzeba zaopatrywać sklepy. Ponadto musimy mieć wybudowane pomieszczenia gospodarcze do przechowywania zbieranego towaru.
Nepotyzm, kumoterstwo i łapówkarstwo
Najważniejszym "surowcem" jakiego będziemy potrzebować są znajomi. Im więcej ich gra i będzie naszymi sąsiadami, tym szybciej będziemy mogli rozwinąć miasto. Wszystko przez to, że... znajomymi obsadzamy urzędy! Ten element rozgrywki nie powinien zdziwić żadnego Polaka. Dzięki CityVille naszą rodzimą praktykę obsadzania znajomymi wszystkich biurowych stanowisk możemy przenieść wprost do wirtualnego świata.
Dzięki temu, że Janek i Marysia zostaną pracownikami naszej poczty, muzeum, szpitala czy innego obiektu miejskiego zwiększy nam się maksymalny dostępny limit populacji. Oczywiście zamiast znajomych możemy wydać nieco prawdziwych pieniędzy i zapłacić za obsadzenie wakatów producentowi gry. Taka praktyka niestety też brzmi dość znajomo.
Te złośliwości to oczywiście nie oskarżenia. Tak naprawdę system zaproponowany przez twórców gry świetnie się sprawdza. Niestety facebookowicze, których znajomi nie są chętni do grania będą mieli problem z rozwinięciem miasta za darmo. Płatna waluta w grze pomoże jednak rozwiązać ten i inne miejskie problemy (np. brak pozwoleń na stworzenie budynków).
W zbieraniu czynszu i produktów z farmy mogą nam pomagać sąsiedzi - nie tracimy wtedy punktów energiiCityVille jest.. fajne!
Nie przesadzę pisząc, że CityVille jest obecnie najlepszą grą stworzoną przez Zynge. Nowość wyrosła z bezsensowności FarmVille i stała się przyjemnym i wymagającym choć odrobiny myślenia symulatorem. Jednym z lepszych rozwiązań zastosowanych w grze jest możliwość dokupywania przez gracza dodatkowych skrawków przestrzeni. Co więcej, nie jest to z góry narzucony teren. Gracz sam zdecyduje, w którym kierunku będzie się rozwijać - w stronę morza (odblokowuje porty), w kierunku lasu (równy teren, łatwiejszy do rozbudowy), a może bliżej rzeki?
Jednak najlepszym dowodem na sukces CityVille jest liczba graczy, która już zaczęła rozwijać swoje miasta. W ciągu kilkunastu dni produkcja Zyngi zyskała ponad 25 milionów użytkowników! Szokujące, choć każdy kto spróbuje zagrać zrozumie, że CityVille ma prawo wciągać.
Grę znajdziemy oczywiście tam gdzie inne produkty Zyngi - na portalu Facebook.
Komentarze (2)
- Gosć
- 2010-12-21 10:18:50
Sprawdziłem, faktycznie algorytmy wyglądają na znacznie poważniejsze niż implementacja rozważań np Marksa i neomarksistów. Macierz uzależnień wydaje się posługiwać nawet uproszczonym układem równań różniczkowych (różnicowych) - bo są masowo zaimplementowane specyficzne opóźnienia i nasycenia typowe dla realnych zależności, tak samo jak domknięcie obiegów (nie tylko mamony) czy wydaje się poprawnych falowań i rezonansów różnych koniunktur - zamiast błędnych lewackich ledwie skupiań się na kolejnych punktach problemowych - co zazwyczaj wywołuje tylko gdzie indziej narastające lawiny problemów. W sumie całkiem atrakcyjna i dobra symulacja, ambitniejsza od również sensownej biznesowo symulacji np. McDonald's.
- karim
- 2011-09-21 08:51:25
hello for evry one welcom e to my cityvill any time
MĘŻCZYŹNI WOLĄ KRĄGŁOŚCI
Konsola MICROSOFT Xbox 360 Slim 250 GB
Pobierz bezpłatnego e-booka 


