Czy wydajność oprogramowania antywirusowego spada
- 11 zagrożeń, których nie znałeś
- Najnowsze zagrożenia w Sieci: hotspoty, tabnabbing, gry online...
- Największe mity bezpieczeństwa
Więcej informacji:
- TEST: 20 programów antywirusowych. Który najlepszy?
- Test bezpłatnych programów antywirusowych
- Test 10 zapór sieciowych - wybierz najlepszy firewall dla swojego PC
Zobacz także:
- Stuxnet - dzieło zawodowca, najlepszy malware w historii?
- Jak odinstalowywać programy antywirusowe, aby nie pozostawiały po sobie śmieci?
Do pobrania:
Do testów wykorzystano następujące aplikacje:
- AVG Internet Security 9
- ESET Smart Security 4
- F-Secure Internet Security 2010
- Kaspersky Internet Security 2011
- McAfee Internet Security
- Microsoft Security Essentials
- Norman Security Suite
- Panda Internet Security 2011
- Sunbelt VIPRE Antivirus Premium 4
- Symantec Norton Internet Security 2010
- Trend Micro Titanium Maximum Security
Antywirusy zainstalowane były na maszynach testowych pracujących pod kontrolą Windows 7, wyposażonych w 2 GB RAM i rozporządzających 20-gigabajtowym dyskiem twardym. Testy przeprowadzono w sierpniu i wrześniu 2010 r.
Test 1 - złośliwe aplikacje pobierane z Internetu
Zmierzono wydajność w blokowaniu stron rozpowszechniających malware, zarówno tuż po dodaniu nowego adresu URL do bazy zagrożeń, jak i na przestrzeni czasu (A) oraz skuteczność w zapobieganiu próbom pobrania (B) oraz uruchomienia już ściągniętych robaków (C).
Średnia skuteczność osiągnięta przez testowane aplikacje wyniosła 74,1 %. W trzecim kwartale 2009 r. - w poprzednim badaniu NSS Labs - wynosiła ona 80,2 %, co znaczy, że na przestrzeni 12 miesięcy spadła o 6,4 % (przy czym wówczas nie uwzględniono programów firm Microsoft i Sunbelt).
Dwa produkty zanotowały lepszy wynik niż przed rokiem: McAfee Internet Security 2010 i F-Secure's Internet Security 2010 zablokowały odpowiednio o 3,6 i 4 % więcej złośliwego oprogramowania. Największy spadek, aż 18,5-procentowy, zanotował AVG Internet Security 9.
Test 2 - exploity atakujące luki w programach
W tym teście NSS Labs zbadało, jak antywirusy radzą sobie z exploitami, tj. programami, które atakują luki w popularnych aplikacjach, np. przeglądarkach internetowych czy odtwarzaczach multimedialnych. Po zainfekowaniu w ten sposób komputera może on posłużyć jako część sieci botów (zombie PC); cyberprzestępca może też wykraść znajdujące się na nim dane użytkownika.
Autorzy badania ogólnie nisko ocenili ogólną wydajność aplikacji antywirusowych w tym zakresie. Ponad połowa badanych produktów blokowała mniej niż 50 % zastosowanych w teście exploitów (było ich łącznie 118, w tym exploity na luki w Adobe readerze, QuickTime'ie, exploit użyty w Operacji Aurora, czyli ataku na Google oraz exploit wykorzystywany przez robaka Stuxnet).
Zabawa w kotka i myszkę
Niska skuteczność antywirusów nie musi oznaczać, że ich twórcy nie przykładają się do pracy i oferują niepełnowartościowe produkty - skomentował Rick Moy z NSS Labs. W jego ocenie walka z zagrożeniami sieciowymi to po prostu zabawa w kotka i myszkę: inicjatywa zawsze leży po stronie cyberprzestępców, wymyślających coraz to nowe typy malware. Jedyne co mogą robić producenci programów zabezpieczających, to nadrabiać zaległości i dostosowywać swoje narzędzia do bieżącej sytuacji.
Więcej informacji: NSS Labs
- ~ŁukaszMS
- 2010-10-19 18:39:37
Tylko Norton 2011 jest najlepszy i wymiata resztę
- ~Adam
- 2010-10-19 19:14:03
Co i raz widzę komputer z zainstalowanym anty wirusem w których wirusy szaleją. Wiec nie wiem po co komu program który jedyne co potrafi robić to zamulać ;)
- ~robert
- 2010-10-19 20:10:36
kurcze, według pełnego raportu microsoftowy antywirus nie najgorzej wypadł (połowa stawki i to za darmo!) a szanowany przez wszystkich eset tragedia?
- ~j
- 2010-10-19 21:04:03
a co to jest wirus :) Mac User
- ~XYZed
- 2010-10-19 21:51:04
Z całym szacunkiem do wszystkich producentów antywirusów, jak i szczególnie Aviry, która za darmo jest na razie na prawdę brzytwą na robale. To powiem wam jedno. Malutki Combofix potrafi zrobić więcej niż te wszystkie wasze zamulacze zwane antywirusami. Wystarczy przynajmniej raz na tydzień zapuścić Combofixa. Normalnie żenujące!!! A co ciekawe np. taki NOD po skanowaniu Combofixem od razu po restarcie che przesyłać do swojego centrum wykryte przez niego problemy. To już nie tylko jest żałosne, ale sięga dna. Malutki darmowy program antywirusowy Combofix miażdży całe korporacje antywirusowe. Żenada... :-/
- ~XYZed
- 2010-10-19 21:57:34
...a sorry za jeszcze jeden wpis "pod". Jest jeszcze jeden warty zachodu program, który usunął mi robale, z którymi Combofix nie był sobie w stanie poradzić. To "Dr. Web - CureIt".
- ~fffatman
- 2010-10-19 23:51:17
@XYZed: A ja nie mam niczego do usuwania.
- ~Franiu
- 2010-10-20 00:39:04
Oj tam oj tam... od 4 lat używam nortona i nie zauwazam spadku wydajnosci - caly czas jest swietny
- ~ZedIsDead
- 2010-10-20 11:30:45
@XYZed: no gratuluje, combofix to mozesz sobie uzywac jak juz ci sie cos zainstaluje w systemie. A chodzi o to zeby nie dopuscic. Wyobraz sobie scenariusz: Combofix wykryl trojana, ktory zaraz po instalacji dociagnal sobie reszte kolegow z internetu. Downloader usuniety, koledzy nie, bo do ich ukrycia uzyto rootkita pracujacego w trybie kernela, do ktorego CF nie ma dostepu. Poza tym jesli tak bardzo wierzysz w to co combofix wypluwa, to radze sie zaglebic, bo wiekszosc z tych rzeczy to normalne elementy OSa albo zainstalowanego oprogramowania.
- ~drG
- 2010-10-20 12:49:21
@XYZed: combofix to nie AV, tylko TOOL i tak na prawdę z niczym bardziej zaawansowanym sobie nie radzi ;p same testy chyba pod TrendMicro zrobione, bo dziwne, że w większości testów TM wypada słabo a tu nagle jest na pierwszym miejscu
- ~Gosć
- 2010-10-20 13:18:49
To, ze są popaprańcy i mogą wybić mi szybę w firmie, nie znaczy, że mam żyć w piwnicy ani w plastikowej bańce. Robię biznes w technologiach MS i aplikacjach bo tak mi się bardziej opłacam dlaczego mam ulegać terrorystom czy innym mentom ograniczonym do swoich frustracji i swoich przesądów.
- ~gość
- 2010-10-20 13:22:40
85.222, Ty nie masz nikomu ulegać. Po prostu napisz do Microsoftu by w końcu zabezpieczyli jakoś sensownie swój system. Bo Windows to chyba jedyny badziew na rynku który pozwala aplikacji na DOPISANIE się do wyjątków zapory sieciowej wbudowanej w system. A głupia i wieloletnia praktyka Microsoftu polegająca na domyślnej pracy użytkownika na koncie administratora zaowocowała tym że sporo programów bez tego konta nie działa. Więc nawet jak by ktoś chciał to na koncie użytkownika nie popracuje żeby czuć się bezpiecznym. Pomijam takie wynalazki jak Autorun, ActiveX czy ten śmieszny rejestr systemowy.
- ~Alwaro12
- 2010-10-20 22:23:57
Kolejne dziwne testy.. i nie bardzo wiadomo co z takimi wynikami zrobic i jak sie do tego odniesc ? Ja jednak zostje przy moim NISie - wg mnie wydajnosc rok do roku nie spadla, tyle ze ja nie poszukuje expolitow do wysadzenia swojego komputera ;)
MĘŻCZYŹNI WOLĄ KRĄGŁOŚCI
Pobierz bezpłatnego e-booka 


