Wciąż mało kobiet w zarządach
5 października 2010 12:44 Wanda Żółcińska
- .. » Biznes » Praca i kariera » Rekrutacja
Komisja Europejska ostrzegła w tym roku, że jeśli firmy dobrowolnie nie zaczną dążyć do zmniejszenia dysproporcji genderowej w szeregach najwyższej kadry kierowniczej, będzie zmuszona uregulować tę kwestię odpowiednimi przepisami.
Badanie Russell Reynolds pokazuje także, że w poszczególnych krajach proporcje w zarządzie znacząco się różnią. W krajach, gdzie przepisy ustalają parytety udało się znacząco zmniejszyć dominację mężczyzn na najwyższych stanowiskach.
W Norwegii, która wprowadziła parytety w 2006 roku (wymagające co najmniej 40-proc. udziału kobiet w zarządach dużych spółek), w zarządach wszystkich badanych firm zasiada co najmniej jedna kobieta, zaś w 83% zarządów - więcej niż trzy. Łącznie aż 39% najwyższej kadry menedżerskiej stanowią panie. Dla porównania, w Polsce w zarządach największych firm kobiety stanowią zaledwie 8%.
Hiszpania wprowadziła parytety w 2008 roku i liczba kobiet w zarządach firm wzrosła o 67% (mimo, że na razie nie ma kar za nieprzestrzeganie parytetów), choć nadal jedynie 8% najwyższej kadry kierowniczej to panie (podobnie jak we Francji).
W Szwecji panie zajmują 22% stanowisk w zarządach, w Holandii - 14%, w Szwajcarii - 13%, w Wielkiej Brytanii - 11% (w Wielkiej Brytanii w 84% zarządów dużych firm są kobiety, z tego w 17,5% - ponad trzy).
Najgorsze wyniki miały Niemcy i Włochy - w zarządach największych firm odpowiednio 5% i 4% to kobiety.
- ~komandos
- 2010-10-05 14:32:53
Widocznie faceci lepiej nadaja sie na te stanowiska. Moze wprowadzic parytet w koszykowce NBA? Przeciez gracze ponizej 180 cm sa dyskryminowani!!! ;)
- ~zniesmaczony
- 2010-10-05 15:24:59
Parytet to bzdura wykorzystywana przez feministki do łatwego kreowania kariery bez potrzeby spełniania wymogów merytorycznych! Cytat z GW http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7446672,W_Szwecji_parytet_plci_nie_wypalil.html: "W październiku 31 niedoszłych studentek psychologii pozwało do sądu uniwersytet w Lund, ponieważ miejsca, które należały im się za wyniki w nauce, zajęli gorzej wykształceni mężczyźni. Uniwersytet musiał ich przyjąć, żeby liczba studentów i studentek była taka sama."
- ~zniesmaczony
- 2010-10-05 15:32:44
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7446672,W_Szwecji_parytet_plci_nie_wypalil.html
- ~Rysio
- 2010-10-05 22:55:30
Parytety - wymysł socjalistów. Pod pretekstem równości wprowadza się społeczną niesprawiedliwość. Nie opłaca się ciężko pracować, wystarczy być przeciętnym i biernym, bo parytety zapewnią "miejsce". "Dominacja mężczyzn", "walka klas - na powrót próbuje kreować się rzeczywistość jakimiś bezsensownymi hasłami. Do Pani Wandy Żółcińskiej: czy budując dom zatrudniła by Pani uznanego Majstra, czy "parytetową Majsterkę", albo czy powierzyła by Pani zarządzanie własnej firmy - osiągającej sukcesy Menedżerce, czy raczej zawierzyła socjalistycznej rekomendacji i wybrała "parytetowego Menedżera"? I dlaczego mówi się (w kontekście kobiet) o lekkich, głównie kierowniczych stanowiskach, a nie np. o parytetach w górnictwie, hutnictwie, przemyśle stoczniowym lub na platformach wiertniczych? Cóż, myślę że kobiety zwyczajnie do tych prac się nie nadają, ale są zawody w których mężczyźni nie mają czego szukać. Najlepsze oceny przydatności wydaje rynek, a nie Komisja Europejska!
- ~Ranny Irek
- 2010-10-06 09:17:56
Hej, oszołomy, a może zabierzecie się za wprowadzanie parytetów w Iranie?
- markac
- 2010-10-06 09:46:52
W dalszym ciągu mężczyzn jest mniej na stanowiskach kasjerów, pielęgniarek, lekarzy rodzinnych wypisujących recepty, w rejestracjach w służbie zdrowia, sędziów rodzinnych, urzędach np. PUP, ZUS. Może jakieś parytety dla panów tym razem?
- ~nevada
- 2010-10-14 18:56:57
Gdyby Pan ~zniesmaczony rozumiał co czyta, zapewne stwierdziłby, że parytet, o którym mowa w powołanym przezeń artykule dotyczył mężczyzn na sfeminizowanym kierunku studiów. Pan markac dla odmiany domaga się parytetów w zatrudnianiu mężczyzn w wymienionych kilkunastu zawodach. Zapraszamy do pracy, ale uwaga! - sfeminizowane zawody mają uposażenia od 17 do 30% niższe niż płace mężczyzn, a nawet 40% niższe niż w zawodach zmaskulinizowanych. A swoją drogą - jako kobieta menadżer, która sama sobie musiała zapewnić karierę, bo nie mogłam "przebić się" przez "szklany sufit" miałabym dużo do powiedzenia nt. tego, jak to mężczyźni "bardziej się nadają" na stanowiska kierownicze. Polecam badania: W. Stelmach, Ciemne strony kierowania, Wydawnictwo „Placet”, Warszawa 2005, jest też wiele nowszych.
- ~nevada
- 2010-10-14 18:59:11
większy udział kobiet w kierowaniu warunkuje style zarządzania i komunikacji bardziej właściwe dla kobiet. Coraz częściej w literaturze i publikacjach zwraca się uwagę na występujące faktycznie (a nie w obiegowych opiniach) różnice w zachowaniu kobiet i mężczyzn menedżerów. Kobiety bardziej zwracają uwagę na ułożenie dobrych relacji interpersonalnych, dbają o podnoszenie poczucia własnej wartości u pracowników, zachęcają do współpracy, dzielą się władzą i informacjami, chętniej podejmują decyzje wraz ze współ/pracownikami. Swój autorytet budują raczej na charyzmie niż władzy formalnej, znacznie lepiej radzą sobie z konfliktami, zaś ze względu na to, iż zarówno w komunikacji, jak i w stosunku do zespołu największe znaczenie ma dla nich potwierdzenie relacji i osobowości, bardziej zwracają uwagę na reakcje pracowników i dokonują korekt założeń lub planów, systemów wynagrodzeń i nagradzania, dzięki czemu łatwiej osiągają właściwą efektywność pracy organizacji bądź zespołu. Oczywiście trudno oczekiwać, że wszystkie te cechy i w każdej sytuacji przejawiać będą wszystkie kobiety menedżerowie lub zakładać, że podejście kobiet menedżerów do zarządzania jest lepsze. Jest ono po prostu inne. Dużo tego? Jako jedyna komentująca kobieta uważałam za potrzebne wyprowadzenie Panów z błędu. Pozdrawiam.
Trampolina Body Sculpture 366cm
Pobierz bezpłatnego e-booka 


