Technologiczne mity, legendy i półprawdy
- .. » Sprzęt » Komputery » Komputery osobiste PC
- .. » Sprzęt » Komputery » Komputery przenośne » Notebooki
- rozwiń
- 6 mitów bezpieczeństwa w Sieci
- Telewizory HD - obalamy mity
- 10 komputerowych mitów
- 5 mitów o oszczędzaniu energii
Zobacz także:
Więcej informacji:
- Mozilla: Nie da się stworzyć przeglądarki bezpiecznej w 100%
- Która przeglądarka jest najbezpieczniejsza
- Bitwa przeglądarek internetowych
- Centrum Windows 7
Odkąd komputery przenośne zaczęły notować lepsze wyniki sprzedaży od pecetów stacjonarnych, panuje powszechne przekonanie o schyłku ery desktopa. Notebooki dostępne są dziś w tylu postaciach, że właściwie każdy użytkownik bez trudu znalazłby sprzęt dobrze dopasowany do jego indywidualnych potrzeb - od tanich i poręcznych netbooków, poprzez laptopy średniej klasy i ogólnego zastosowania, po wydajne (i drogie) notebooki do gier i multimediów.
Mimo to pogłoski o śmierci komputera stacjonarnego, parafrazując Marka Twaina, są mocno przesadzone - przede wszystkim z powodu ceny. Z ekonomicznego punktu widzenia bardziej uzasadnione wydaje się korzystanie z desktopa w domu np. do gier czy obróbki multimediów oraz używanie netbooka w podróży bądź w niektórych zadaniach związanych z pracą czy nauką.
Taki zestaw jest często tańszy niż kupno jednego, zaawansowanego technicznie notebooka. Poza tym, zgubienie lub utrata w wyniku kradzieży kosztownego laptopa są znacznie bardziej dotkliwe.
Werdykt: wątpliwe
Systematyczna defragmentacja dysku przyspiesza czas dostępu do plików
Zgadza się, pod warunkiem, że korzystasz ze starszej wersji Windows i dysku twardego o niewielkiej, jak na dzisiejsze standardy, pojemności.
Produkowane obecnie dyski twarde, których pojemność liczona jest w setkach gigabajtów (a coraz częściej i w terabajtach), oferują przestrzeń, którą przeciętny użytkownik może wykorzystać w kilkunastu, maksymalnie kilkudziesięciu procentach. Głowice dysku nie muszą już przeszukiwać całej powierzchni jego talerzy, aby zlokalizować rozsiane po nich pliki.
W wypadku coraz powszechniej stosowanych dysków SSD sprawa w ogóle jest bezprzedmiotowa - napędy nie mają talerzy ani głowic, poza tym defragmentacja ich w zasadzie jest niezalecana, gdyż może przyczynić się do skrócenia okresu ich żywotności.
Microsoft przekonuje, że problem pogragmentowanych plików traci jeszcze bardziej na znaczeniu w wypadku korzystania z Windows 7. W systemie tym zastosowano nowe technologie alokacji plików, mające minimalizować opóźnienia w dostępie do danych. Zresztą, zarówno "siódemka", jak i jej poprzednik - Windows Vista - defragmentują dyski automatycznie (domyślny harmonogram przewiduje cotygodniową defragmentację).
Werdykt: częściowo prawdziwe
W Internecie nic mi nie grozi, jeśli odwiedzam sprawdzone strony
Mitów bezpieczeństwa w Sieci panuje mnóstwo. Część użytkowników uważa m.in. że klikanie linków umieszczonych w profilach znajomych na Facebooku jest całkowicie bezpieczne lub że dana strona nie stwarza zagrożenia, jeśli przeglądarka wyświetla ikonę kłódki (bezpieczne połączenie). Jesteśmy też przekonani, że nic nam nie grozi, jeśli wchodzimy na strony znane i używane od wielu lat, a omijamy witryny wysokiego ryzyka, np. strony z treściami erotycznymi lub crackami do programów i gier.
Tymczasem, jak wynika z informacji zebranych przez Avast Software, producenta oprogramowania antywirusowego, na jedną zidentyfikowaną domenę z treściami dla dorosłych, rozprzestrzeniającą wirusy, przypada 99 "normalnych", również zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem.
Werdykt: nieprawda
- ~ssk
- 2010-08-31 12:37:33
największy mit to że Linux 1.jest bardziej bezpieczny 2.bardziej stabilny to już kompletna bzdura przykład Windows 7 bardziej stabilny od Ubuntu. jedyna przewaga Linuksa nad Windows jest to że można na nim kompilować nowe jądra bo stare zgniły.
- ~gość
- 2010-08-31 13:01:46
1. jest bezpieczniejszy. Jeżeli twierdzisz że jest inaczej to przedstaw dowód. Suche stwierdzenie jest warte tyle co najtańszy papier toaletowy. Skoro nie jest tak bezpieczny jak twierdzę to odpowiedz mi na pytanie dlaczego jest to wiodący system na serwerach które przechowują wrażliwe dane. Jest wiodącym systemem na serwerach serwisów społecznościowych. 2. Bzdura i to wierutna. Skąd wiem ? Z własnego doświadczenia i opinii użytkowników obu tych systemów. Nie mówiąc o tym że system operacyjny z działającym serwerem WWW i całą gamą aplikacji potrzebnych do pracy (jestem programistą) uruchamia mi się w 15 sekund gdzie Twój Windows 7 po paru tygodniach zwykłego używania przekroczył czas 2 min. Żenada.
- ~gość
- 2010-08-31 13:26:34
"programista" - głupi jesteś że aż mi ciebie szkoda a twoje argumenty są po prostu śmieszne i dziecinne. Mam nadzieję że nazywając się "programistą" masz na myśli pisanie prostych skrypcików bo podszywając się pod tą nazwę obrażasz normalnych, prawdziwych programistów.
- ~max
- 2010-08-31 13:36:10
to, że ssk troluje, to rzecz jasna. Ale co @79.184.227.35 ma do "programisty"? (btw, moglibyście używać nicków!) Z czego wynika, że jest gupi i aż go szkoda? Gdzie wykazał się niewiedzą? Dzieci... zmieńcie portal. Najlepiej na jakiś serwer CS''a.... chociaż nie. Na tych już przecież was zbanowali (ssk powinien wiedzieć, o czym mówię)
- ~ssk
- 2010-08-31 13:49:58
@# 83.11.200.202 2.źródło dobre programy zakładka systemy i tam masz Windows 7 i Ubuntu ubuntu stabilność 8.2 Windows 7 stabilność 8.6
- ~Zeke
- 2010-08-31 14:03:14
@max Ładna pogoda w wakacje się skończyła, to i dzieci z gimnazjum trollują. Nic nowego, to się pojawia co roku.
- ~ja
- 2010-08-31 14:21:24
"defragmentacja ich w zasadzie jest niezalecana, gdyż może przyczynić się do skrócenia okresu ich żywotności", zarówno "siódemka", jak i jej poprzednik - Windows Vista - defragmentują dyski automatycznie (domyślny harmonogram przewiduje cotygodniową defragmentację)". olaboga! windows sam niszczy moj dysk ssd!!!
- ~agh
- 2010-08-31 14:55:11
@ssk "źródło dobre programy zakładka systemy" - taaak, a w internecie jest też napisane, że Ziemia jest płaska i stoi na grzbietach słoni. Gratulujemy doboru wspaniałego "źródła". Co prawda mogłeś poszukać w internecie jakichś stron dotyczących szybkości łatania systemów, informacji o mechanizmach zabezpieczeń, tego, jak sobie systemy radzą ze stabilnością, np. czy padnięcie x.org wpływa na jądro Linuksa, ale... po co? Jak rozumiem, za szczyt bezpieczeństwa uważasz możliwość zakażenia systemu przez spreparowaną ikonkę? BTW - używałeś kiedyś Linuksa, czy tylko o nim słyszałeś? Bo ja jakoś nie muszę kompilować żadnego jądra. Są dostarczane regularnie przez repozytorium (pewnie nie wiesz, co to jest, ale możesz poszukać w internecie - znacznie lepsze niż Windows Update).
- ~intervojager
- 2010-08-31 15:22:49
4 lata temu miałem włamanie z interii.pl, co zostało potwierdzone przez CERT. Obecnie uważać na witryny oferujące darmowe pliki w tym chronione prawem autorskim-KIS informowal mnie o próbach nie autoryzowanego dostępu do plików tymczasowych i pliku docelowego pobieranyzh za pomocą przeglądarki z internetu.
- ~gość
- 2010-08-31 15:47:21
79.184 nazwał mnie głupcem bo nie ma normalnych argumentów. To tylko najprostszy przykład. Kolejny to taki że Linux NIGDY mi się nie zawiesił. W najgorszej chwili środowisko graficzna przestało odpowiadać. Wystarczyło usługę gdm zrestartować. Kolejna rzecz to aktualizacje. W Windowsie macie TONY dziurawego i nieaktualnego oprogramowania. CAŁE moje oprogramowanie jest aktualizowane na bieżąco. A mój poprzedni "śmieszny" argument odnosi się do śmieszniejszego rejestru systemowego Windows. Wystarczy że dostanie parę wpisów po instalacji małej gamy softu i cały system zamula. Przecież to jest śmieszne bo że jest żenujące to każdy wie. Więc zanim ssh albo 79.184 zaczniecie głosić swoje kazania lub zaczniecie obrażać kogokolwiek, weźcie się przekonajcie jaka jest rzeczywista różnica między obiema platformami.
- ~fffatman
- 2010-08-31 16:40:46
Linuks w ruterze (i w telewizorze sieciowym) w rękach prawdziwego windziarza z adminem "admin" i hasłem "admin" (włączony i działa) jest tak samo niebezpieczny dla innych użytkowników sieci jak jego windows.
- ~Linux_Cukierek_Nie_Dla_Każdego
- 2010-08-31 17:09:14
Niestabilne czasami bywa jedynie oprogramowanie takie jak powłoka graficzna (np. GNOME, KDE - przy czym KDE 4 faktycznie ma poważne problemy ze stabilnością) lub aplikacje użytkowe. Istnieją znacznie lepsze dystrybucje niż Ubuntu, np. Debian, Slackware (ogólnie mówiąc - zwykle im jest dłuższy cykl rozwojowy dystrybucji, tym jest stabilniejsza). Ale one nie są przeznaczone dla "zwykłych" konsumentów. Tutaj trzeba mieć minimum wiedzy lub czasu i chęci jej zdobycia - poczytać o instalacji i konfiguracji systemu oraz administracji. Linux NIE JEST dla mas, lecz dla ludzi, którzy interesują się informatyką lub są informatykami. I niech tak zostanie - będzie mniej spamu na forach i będzie można łatwiej wyłowić znacznie ciekawsze zagadnienia niż "jak zainstalować GNOME" lub "Pomocy kamerka na czacie onetu mi nie działa". Linux to system typowo do zastosowania sieciowego. Bez sieci Linux nie istnieje. Tutaj bardzo rzadko występują, tzw. "instalki", które pobiera się ze stron internetowych, uruchamia, klika kilka razy dalej i już. Linux nie jest dla gracza. Masz ulubione gry z Windows? Im szybciej o nich zapomnisz, tym lepiej (będzie więcej czasu na bardziej konstruktywne zajęcia). Niektóre da radę uruchomić przez WINE (program udający środowisko Windows). Czasami binarki dla Windows działają tak samo stabilnie jak pod Windows, a czasami nawet się nie uruchomią. Linux jest za darmo. NIEPRAWDA. Kosztuje czas na zapoznanie się z nim, czasami naprawdę potrafi pochłonąć dużo czasu na rozwiązywanie nietypowych problemów. Gdy jesteś bardzo zapracowanym człowiekiem, nie znasz się na komputerach, lepiej pozostań przy Windows. Gdy używasz na co dzień specjalistycznych programów branżowych (np. do obróbki grafiki lub systemów CAD), również szkoda Twojego czasu na Linuksa. I na koniec najważniejsze. Linux w biznesie jako desktop praktycznie nie istnieje. W jakiejkolwiek firmie, gdy będziecie szukać pracy (nie jako informatyk), wymagana jest znajomość obsługi Windowsowych programów (nie Windowsa, bo to tylko "podstawka" do uruchamiania programów, a jego administracją zajmuje się informatyk na etacie). Gdy jest się nie-informatykiem o wiele bardziej opłaca nauczyć się obsługi Microsoft Office, MS Outlook i paru innych programów niż Linuksa.
- ~ * ~LinuxCukierek_Nie_Dla_Każdego
- 2010-08-31 17:26:58
Zapomniałem napisać o bardzo powszechnym micie, że Linuksa tworzą amatorzy po godzinach. To jest bzdura, tak było w latach 90-tych, gdy Linus Torvalds (twórca Linuksa) dopiero zaczynał. Później, gdy Linux zyskał zainteresowanie programistów, zainteresowały się nim również wielkie firmy IT. Obecnie większość kodu jądra (około 75%) tworzą opłacani programiści z firm Red Hat, Novell, IBM, Intel, Nokia http://www.benchmark.pl/aktualnosci/Programisci_Linuksa_sa_oplacani-26451.html. Było o tym również na http://www.heise-online.pl, ale nie mogę teraz znaleźć na szybko.
- ~karol
- 2010-08-31 17:45:22
Niewspomnianym mitem jest ten, że wszyscy tu piszący znają się na tym o czym piszą. Pewną pociechą w tym utrapieniu może być fakt, iż jutro zaczyna się szkoła więc ilość niedorzeczności znacząco zmaleje, przynajmniej w pewnych godzinach.
- ~ssk
- 2010-08-31 17:48:57
''''Istnieją znacznie lepsze dystrybucje niż Ubuntu, np. Debian, Slackware'''' to czego go tak chwalą wszędzie a niewezwaną się za popularyzację debiana, który mimo że jest Linuksem jest w miarę przyzwoity a nie jak ubuntu które wiesza się częściej nisz Windows 7?
- ~agh
- 2010-08-31 17:52:11
@ssk "który mimo że jest Linuksem jest w miarę przyzwoity a nie jak ubuntu które wiesza się częściej nisz Windows 7" - prosimy o dowody, a nie FUD
- ~ssk
- 2010-08-31 17:57:45
@agh ubuntu został stworzony dla opryszków lamerów. jest podróbką debiana a debian został stworzony przez Niemca nie opryszczka.
- ~LinuxCukierek_Nie_Dla_Każdego
- 2010-08-31 18:17:38
@agh Tutaj dowody są zbędne. Wystarczy poużywać Ubuntu. Pełno irytujących bugów - wieszanie się Nautilusa w GNOME, uszkodzone dpkg (coś w deseń error code 1 i nie dało się tego naprawić, a długo szukałem), zawieszanie się systemu przy odtwarzaniu filmów (nawet nie dało się przełączyć na konsolę CTRL ALT F1), niespodziewane restarty przy używaniu polecenia shred (bezpieczne usuwanie plików) oraz dd (klonowanie systemów plików), błedy ustawień demona GNOME oraz wiele innych o których już zapomniałem. Miałem Ubuntu 7.10 (jeszcze w miarę OK), 8.04, 8.10 oraz tydzień 9.04 (to już była przesada totalna). I do tego trzeba robić format co 6 miesięcy jak wychodzi nowa wersja, bo apt-get dist-upgrade raz się uda a raz nie. Od kiedy mam Debiana Stable. powyższe problemy zniknęły jak ręką odjął. I do tego wygodny, około 2-letni cykl wydawniczy. @ssk Debiana nie reklamują na forach bo to nie jest system dla "przeciętnego" nic nie wiedzącego o Linuksach użytkownika. Znowu się potwierdza, że dobrze działający Linux NIE JEST dla mas. Najlepszy Linux to taki, którego poskładamy sami - instalacja systemu bazowego bez środowiska graficznego, a później po kolei doinstalowanie potrzebnych komponentów za pomocą odpowiednich poleceń powłoki w trybie TEKSTOWYM. Dopiero wtedy mamy stabilny i szybki system. Żaden zwykły użytkownik sobie z tym nie poradzi bez uprzedniego pogłębienia wiedzy z manuali. Także nikomu kto nie ma "zacięcia informatycznego" nie mogę polecić Linuksa.
- ~deszczowy
- 2010-08-31 18:21:55
@IP: 83.11.200.202 widać że masz bardzo blade pojęcie o windowsie. Starszych wersji nie znam, pierwszy z jakim się spotkałem to xp, system NIE DO ZAJECHANIA, mega stabilny, szybki i udany. Z bezpieczeństwem były problem jakieś 5 lat temu jeszcze przed service packiem 2, ale kiedy to było...Zawieszanie się? Nie pamiętam :). Na starcie moja winda zajmuje 120 MB, antyvirka nie używam od 2 lat, wcześniej miałem avirę ale jako że nigdy nic nie wykrywała więc zrezygnowałem, znam wszystkie procesy, czasem sprawdzę autostart i przeskanuję gmerem ale cisza i spokuj...Za parę dni mam zamiar kupić nowego laptopa z win7 i aż mi sie szkoda rozstawać z xpekiem. Co do linuksa to popieram ludzi którzy to instalują, bo monopol microsoftu nie jest okay, każdy monopol jest zły, ale mnie się niestety nie chce już bawić w alternatywne Os-y, zbyt leniwy się zrobiłem...
- ~max
- 2010-08-31 19:23:53
@~LinuxCukierek_Nie_Dla_Każdego: używałeś nowego Debiana, czy zatrzymałeś się na sarge''u? Lenny to system równie prosty w użyciu, co Lucid Lynx. Twierdzenie, że w "Ubuntu coś nie działa" jest bez sensu. W Debianie też sporo nie działa. W Sidzie. Każdy system jakoś się rozwija i problemów z działaniem jest coraz mniej. Ja osobiście nie mam żadnych problemów z Linuksem w dowolnym distro, którego spróbuję.
- ~Gosć
- 2010-08-31 20:09:49
Dlaczego tak przeżywacie już nieważne wojenki między systemami. Od kilku lat systemy są już w zassadzie wysarczające (a przecież są tylko warstwą usługową dla aplikacji, które tez są tylko usługą dla ludzi). To tak jakbyście przekonywali, że niebieskie garsonki są lepsze od szarych kostiumów (w przypadku pań). Nie to jest już ważne w biznesie.
- ~Linux_Cukierek_Nie_Dla_Każdego
- 2010-08-31 20:33:39
Ja tu nie zauważyłem wojenki. Jak na razie jest tylko wymiana doświadczeń między użytkownikami. To prawda, że systemy operacyjne są tylko środowiskiem do uruchamiania programów. Jednak nie w każdym środowisku są dostępne te same programy. Dlatego "najlepszym" systemem nie musi okazać się ten, który faktycznie jest najlepszy z punktu widzenia projektanta systemów. "Najlepszy" jest ten na którym działają nasze programy, np. programy do księgowości, programy do symulacji zjawisk fizycznych, itp. W zastosowaniach komercyjnych chodzi o to żeby była "podkładka" i kwity (ci co się tym zajmują wiedzą o co chodzi). Jak to mówią - "za wdrożenie IBM jeszcze nikt z pracy nie wyleciał." @max Używam Debiana Lenny.
- ~Linux_Cukierek_Nie_Dla_Każdego
- 2010-08-31 20:57:23
@max Musisz wziąć pod uwagę, że to co trywialne jest dla Linuksiarzy z pewnym stażem, często jest wręcz niewykonalne dla nowicjusza. Zdaję sobie sprawę, że w Debianie Lenny też parę rzeczy nie działa. Ja zauważyłem jak na razie dwa błędy (nie wiem czy to tylko błędy w GNOME czy gdzieś głębiej): - nie działa zmiana daty w GUI - okienko zamyka się samoistnie po wpisaniu hasła potwierdzającego uprawnienia (obejściem jest użycie polecenia date --set) - nie działa montowanie partycji ntfs po kliknięciu w Nautilusie (obejściem jest ręczne zamontowanie partycji). Tutaj taka ciekawostka i mało kto o tym wie - Windows też montuje systemy plików. Partycje też można poustawiać tak, żeby zamiast przydzielania litery były montowane do katalogu. Tak samo trudno mi sobie wyobrazić, że nowicjusz biegle się posługuje komendą ifconfig w Linuksie jak i ipconfig pod Windows.
- ~Grzegorz
- 2010-08-31 21:08:49
@ja ""defragmentacja ich w zasadzie jest niezalecana, gdyż może przyczynić się do skrócenia okresu ich żywotności", zarówno "siódemka", jak i jej poprzednik - Windows Vista - defragmentują dyski automatycznie (domyślny harmonogram przewiduje cotygodniową defragmentację)". olaboga! windows sam niszczy moj dysk ssd!!! " 7 po wykryciu SSD zachowuje się inaczej - przykład wyłącza defragmentowanie
- ~Antiloop
- 2010-08-31 21:21:21
Coż... Jakość artykułu jest żenująco niska tak jak i "mity" tu poruszane. A temat defragmentacji wg. autora to nie problem w ''nowszych'' systemach Windows - śmiem zaprzeczyć indoktrynacji Microsoftu!
- ~markowski
- 2010-08-31 21:24:55
Laptopy są dobre dla pośredników nieruchomości względnie osób mieszkajacych w M2, awaryjność tej tandety za duże pieniądze przekracza 60% a serwisowanie choćby u Asusa to masakra.PC-et jest popularny bo realizuje odwieczne pragnienie człowieka o tworzeniu, ja układam konfigurację i go buduję więc jestem jego twórcą i oto chodzi !! Każdy system jest bezpieczny pod warunkiem że obsługujacy go człowiek ma rozum zamiast sieczki. Linux nigdy darmowy nie był i nie będzie a nawet jest droższy od Windows 7, wystarczy zobaczyć u Novella ile kosztują dystrybucje SuSe. Pewnie jak ktoś się uprze i poświęci kilka tygodni to sciagnie i skompiluje system oraz oprogramowanie tylko czy to bedzie za darmo, ja tyle czasu nie mam. Technika cyfrowa ma dużo zalet i jeszcze więcej wad a jedną z największych jest podatność na zakłócenia transmisji, tak wiec kable i urzadzenia musza być wysokiej jakości, do HD nie wystarczy zwykły kabel i oszczedność 50 zł to pomyłka.
- ~ramones2010
- 2010-08-31 21:33:14
A kto mówi że linux lub AppleOSX jest lepszy i bezpieczniejszy od MSwin. Jeden wielki mit i bzdety pisane przez gamoni i pseudo znawców lina. Udział w rtnku 1% i 5% jest wykładnią porazki a dziury i luki istnieją w każdym systemie. Dodatkowym problemem dla MSwin.90% rynku są dziurawe krety od Open Source jak FF,Opera,OO''3,Quick i inne darmowe dziurawe aplikacje przez które MS zbiera baty i złe opinie pisane przez linuksiarzy...
- ~gość
- 2010-08-31 21:40:39
@markowski, mogłeś chociaż wspomnieć CO kupujesz wraz z SUSE. Druga rzecz to taka że NIKT nie karze Ci nic kompilować. OpenSUSE zdzierasz i instalujesz. I zajmuje to kwadrans a nie kilka tygodni. Nie wiem skąd Wy wyciągacie te bzdury. @Linuks_cukierek, po pierwsze to do konsoli przechodzisz z CTRL + ALT + F2 o ile mnie pamięć nie myli. Druga rzecz jest taka że sam przesiadłem się z Debiana na Ubuntu (jest wg mnie przyjemniejsze w odbiorze a niczego mu nie brakuje w stosunku do Debiana). Nautilus działa jak należy a używałem go chyba na każdy możliwy sposób (darowałem sobie nawet menedżer plików bo nautilus świetnie się nadaje do tego typu zadań - CTRL + L i wpisujemy sobie adres protokołu ssh czy ftp mogąc spokojnie nawiązać połączenie i wykonać niezbędne operacje na serwerze - konsola przydaje się tylko przy niektórych masowych operacjach). Gnome mi sie jeszcze nie wywalił sam z siebie. Dwa albo trzy razy przestał odpowiadać przez jakąś aplikację lub mój błąd kiedy sam coś klepałem ale wystarczyło przejście do konsoli i restart usługi. 2 sekundy i wracam do pracy. Z tym formatem to chyba przesadzasz. Aktualizowałem system od wersji 6 albo 7. Dopiero przy przejściu z 9 na 10 robiłem format bo przenosiłem całość na nowy PC. Choć fakt że znajomemu się wywalił dźwięk raz przy przejściu na inną wersję. Musiał przeinstalować PulseAudio. @deszczowy, Twój nie do zajechania Xp po paru tygodniach używania uruchamia się ponad 3 min. On jest nie do zajechania jak nie włączasz komputera i nie korzystasz z niego za bardzo.
- ~Linux_Cukierek_Nie_Dla_Każdego
- 2010-08-31 21:42:30
@ramones2010 Produkty szeroko stosowane mogą być zarówno lepsze jak i grosze od tych rzadziej spotykanych. Często odrzuca się lepsze rozwiązania, a wybiera gorsze o akceptowalnej jakości, ale tańsze we wdrożeniu i utrzymaniu. Liczy się też wsparcie techniczne (praktycznie nie istotne przy użytkowniku detalicznym) żeby w razie czego było na kogo zrzucić winę i mieć tzw. "dupochron". W domu to zupełnie inna sprawa. Tutaj darmowych programów można używać jak najbardziej. W razie ewentualnej awarii nie posypią się głowy.
- ~Linux_Cukierek_Nie_Dla_Każdego
- 2010-08-31 21:50:06
@77.255.106.20 Mylisz się. Konsole znajdują się na CTRL ALT F1 aż do F6. Na siódmej masz powrót do GUI. Nie zawsze da się przejść do konsoli, czasami wszystko zawiśnie. Ty masz pozytywne doświadczenia z Ubuntu, a ja nie. Widocznie zależy od konfiguracji sprzętowej. Na jednej działa bez zająknięcia a na innej sypie błędami. Pisałem o Ubuntu 7.10 - 9.04. Obecnie nie wiem jak jest - nie używam już Ubuntu. Być może się poprawiło, ale raz się zawiodłem - nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki.
- ~zra
- 2010-08-31 23:43:28
Drogi ssk, nie piernicz. Ja nie lubię Linuksa, ale: - Jeden wspólny argument: SERWERY NA TYM STOJĄ. Klastry też. Ja naprawdę nie wyobrażam sobie klastra powiedzmy 100x Xeon 2-rdzeniowy działającego pod kontrolą jakiegokolwiek Windowsa. Z takiego klastra korzysta masa osób z masy kont, mają niektóre wspólne, niektóre nie programy, dodatkowo system nie może żreć tam wszystkich zasobów, bo to robi oprogramowanie obliczeniowe, i nie może gdy ktoś liczy sobie ile jest 1/inf klaster przymulić wszystkim innym. - Co do bezpieczeństwa: W Windowsach nie ma nawet (czasem mi tego brakuje) takich atrybutów plików jak w Linuksie. Jeżeli przy użyciu boot-dysku można se wejść do plików jak do stodoły, to to nie jest bezpieczne. - Co do stabilności: Puszczam nnd na maszynie z 64MB RAMu (thin client, ma mały pobór mocy) i 300MHz procesorem, to chodzi kilka miesięcy bez przerwy jako osiedlowa tablica ogłoszeń www, nie zawiesił się jeszcze, a czasem równolegle pociągnę sobie jakiegoś mirrora przez WGeta. Któryś Windows wytrzyma?? - Co do stabilności: Miałem przez krótki czas w tym thin cliencie nawalający dysk ST5, i to nawalający w sposób paskudny, bo nie przez typowe "zbadowienie", lecz po prostu blokował się podczas odczytu, nie odpowiadając. Błąd ID sektora pod początek partycji. Każdego Windowsa ten dysk załatwiał i trzeba było restartować. Linux po takim zwisie ostrzegł, że z dyskiem jest coś nie tak. - No jeszcze jedna sprawa: Który Windows ma tak potężne zaplecze konsolowe? Ten nnd nie ma Xów.
- ~agh
- 2010-09-01 08:46:23
@ssk "ubuntu został stworzony dla opryszków lamerów" - może lepiej sprawdź, kto finansuje rozwój Ubuntu, a dopiero potem się wypowiadaj? "a debian został stworzony przez Niemca nie opryszczka" - znaczy się tylko Niemcy tworzą debiana? ROTFL Nie wiem też, co ma do tego choroba opryszczka? Chorują na nią developerzy? @LinuxCukierek_Nie_Dla_Każdego "Tutaj dowody są zbędne. Wystarczy poużywać Ubuntu" - osobiście nie miałem jakichś większych problemów z Ubuntu / Kubuntu, ale zgadzam się, że kłopoty mogą wystąpić (jak z każdym software). Natomiast chciałbym, aby ssk wreszcie merytorycznie udowodnił, dlaczego 7 jest bardziej stabilne niż Ubuntu... W Kubuntu apt-get-upgrade między wersjami został zastąpiony przez dedykowane narzędzie. Tylko raz miałem problem z przejściem z wersji na wersję.
- ~kamel
- 2010-09-01 09:08:28
"jak wynika z informacji zebranych przez Avast Software, producenta oprogramowania antywirusowego, na jedną zidentyfikowaną domenę z treściami dla dorosłych, rozprzestrzeniającą wirusy, przypada 99 "normalnych", również zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem." Taaak? Czyli panowie redaktorzy sugerują się propagandą producentów AV? Przecież oni na tym zarabiają, więc muszą tak napisać. Proszę na własną rękę spróbować zainfekować system przeglądając strony w internecie. Gwarantuję że to się nie uda.
- ~zalzalzal
- 2010-09-01 14:20:39
Pierwszy mit i już nieścisłość. Jak ktoś kupuje laptopa i laptop jest stary, to go oddaje dziecku albo na złom i kupuje nowy. Ja komputer stacjonarny kupiłem raz w życiu, jak większość moich znajomych a od tej pory tylko był modernizowany. Zestawów komputerowych już nikt prawie nie kupuje... Drugi mit... no i znów problem, defragmentacja to nie problem dysku tylko systemu NTFS! EXT linuksa nie potrzebuje defragmentacji, tam ten problem po prostu nie istnieje ze względu na sposób w jaki działa EXT. Co więcej, teraz, jak ktoś kupuje dysk x TB, to ściąga na potęgę, więc bajki o tym że wykorzystuje się kilka procent dysku to po prostu żenada! "W Internecie nic mi nie grozi, jeśli odwiedzam sprawdzone strony " A potem zaczynają mówić o tym, że wchodzę w linka od kogoś. Skoro wchodzę w linka to to już nie jest sprawdzona strona... no kuźwa mać, pisanie z dupy o czymś innym. "Internet Explorer jest mniej bezpieczny niż inne przeglądarki " Tak, są nowsze wersje (także dziurawe) ale co z tego że najnowsze IE załóżmy że są bezpieczne skoro na największa część rynku używa IE6? Tak, IE jest mniej bezpieczny. Na monitorach i kablach nie znam się więc te dwa mity zostawię, Artykuł całkowicie do dupy pisany przez jakiegoś amatora... Co to za mity kiedy większość ma "częściowo prawdziwe" to jest takie... do dupy, znowu.
- ~Linux_Cukierek_Nie_Dla_Każdego
- 2010-09-01 15:01:35
Fragmentacja dotyczy wszelkich systemów plików dla pamięci masowych z możliwością zapisu, w tym wszelkie EXT. Kto nie wierzy niech uruchomi jakieś Live CD i wyda komendę do zbadania swojego /home (nie wolno tego robić na zamontowanych systemach plików): fsck -fyC /dev/partycja_do_sprawdzenia, np. sda1, hda2 (w zależności jak system widzi dyski). Nie warto sprawdzać systemowej, bo tam fragmentacja będzie wynosić około 1-2%. Za to na /home już może osiągać nawet 10-15%.
- ~ryo
- 2010-09-01 16:26:14
A czy ktoś z szanownych panów ogląda filmy w HD na Linuxie w konfiguracji z dwoma ekranami ? Bo umnie się to sypie prawie na każdej popularnej distro. Mam Ati 4770.
- ~suchy
- 2010-09-01 21:17:08
trollz never DIE ;)
- ~ryo
- 2010-09-02 01:52:40
suchy pijesz do mnie ? Jeśli tak, to poczytaj o XBMC i VDPAU...
- ~max
- 2010-09-05 20:20:47
@ryo ale co ma konfiguracja z dwoma ekranami do oglądania filmów HD? Że niby na obu ekranach na raz oglądasz? Jeśli nie, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby oglądać na jednym film HD, na drugim mieć zwykły pulpit. Nie mam w tej chwili dwóch monitorów ani kart ATI, więc nie sprawdzę, ale jakiś czas temu oglądałem u znajomego konfigurację Nvidia + dwa monitory. Filmy oczywiście odpalaliśmy i nie było problemu. Może coś dodaj, w czym jest problem, czego już próbowałeś, do jakich wniosków doszedłeś - może coś się poradzi.
- ~gość
- 2010-09-05 22:37:03
@~ryo powiem tak poczekaj aż ATI-AMD wypuści lepsze stery, ponieważ ATI nie miało i wynika że nadal niema porządnych sterów na Linuksa. Ewentualnie skompiluj nowe jądro i zobacz czy będzie działać lub po prostu poczekaj cierpliwe na na nową wersję jakiegoś distro. Osobiście polecam Slackware.
- ~Singel
- 2010-09-15 01:56:20
Jak pólmózg,który używa kiepsko spiraconego Windowsa XP,może się wypowiadać na temat Linuksa?Przy tej okazji chętnie przytaczam moje ulubione zapytanie:Czym się różni teoetyk od impotenta?Niczym obaj wiedzą jak....
TV LED SAMSUNG UE32D5500
Pobierz bezpłatnego e-booka 



