Który system bezpieczniejszy - Linux czy Windows?

7 sierpnia 2010 Ludwik Krakowiak
Większe bezpieczeństwo - to koronny argument zwolenników systemu Linux, wytykających użytkownikom Windows korzystanie z produktu Microsoftu. Stwierdzenia takie każdorazowo inicjują tzw. "flame wars" czyli słowne utarczki pomiędzy użytkownikami obu systemów. Czy tak trudno jednoznacznie określić przewagę zabezpieczeń jednego systemu nad podobnymi mechanizmami wdrożonymi w drugim?
Katherine Noyes, dziennikarka amerykańskiego wydania PCWorld opublikowała w redakcyjnym blogu wpis pod tytułem Why Linux Is More Secure Than Windows. Owe powody, dla których wg Noyes Linux jest bezpieczniejszy niż Windows, to:

1. Mechanizm uprawnień - w Windows domyślnie uprawnienia administracyjne przyznawane są każdemu użytkownikowi, w Linuksie - nie.

2. Podatność użytkowników na socjotechnikę - w związku z takim a nie innym systemem uprawnień cyber-zagrożenia są propagowane na szerszą skalę, nierzadko z wykorzystaniem inżynierii społecznej (użytkownicy są nakłaniani do otwierania załączników w poczcie czy klikania linków do stron). W środowisku linuksowym jest to znacznie trudniejsze (trudniej uruchomić złośliwy kod).

3. Windows to monokultura - Linux to bogactwo wyboru (dystrybucje).

4. Duże grono użytkowników Windows - bardziej opłaca się atakowanie posiadaczy okien, gdyż jest ich po prostu znacznie więcej.

5. Prawo Linusa - reguła sformułowana przez Erica Raymonda, która głosi, że "przy dostatecznie dużej liczbie patrzących oczu żaden błąd nie jest groźny" ("Given enough eyeballs, all bugs are shallow"). Zgodnie z nią społeczność programistów współpracujących nad rozwojem Linuksa szybciej wychwyci błędy w jego kodzie niż zamknięte grono etatowych, opłacanych deweloperów - w kodzie Windows.

Nie mogliśmy zostawić tak sformułowanych postulatów bez komentarza Microsoftu. Z ramienia koncernu do powyższych tez ustosunkował się Ryszard Dałkowski, odpowiedzialny za strategię konkurencji z produktami komercyjnymi Open Source i rozwój współpracy ze środowiskami Open Source.

Mechanizm uprawnień

Ryszard Dałkowski: Opinia K. Noyes oparta jest na starszych, już nie produkowanych wersjach Windows. Począwszy od Visty system przy zakładaniu nowego konta dla użytkownika lokalnego domyślnie proponuje uprawnienia "Użytkownik Standardowy. Taki użytkownik nie posiada uprawnień administratora. Nie może też modyfikować katalogów i plików systemowych ani też nie może instalować dodatkowych programów.

Jest to jedynie propozycja, z której użytkownicy nie muszą korzystać. Użytkownicy dla swojej wygody często wybierają uprawnienia administracyjne.

W Viście zostały wprowadzone ograniczenia i poziomy informowania użytkownika o akcjach, które podejmuje uruchamiany na komputerze program. Przede wszystkim konto o nazwie "Administrator" jest domyślnie zablokowane. Dzięki temu próba dostania się do komputera wymaga nie tylko odgadnięcia hasła administratora, ale także nazwy tego konta.

Zamiast konta administratora mamy mechanizm "podwyższonych uprawnień" (elevated privileges, stosowany zresztą także w systemach Linux) oraz, bardzo nielubiany przez użytkowników, mechanizm "Kontrola konta użytkownika" (User Account Control).

Wielu użytkowników omija te mechanizmy ustawiając np. podwyższone uprawnienia jako domyślne dla uruchomienia linii komend lub wyłączając mechanizm UAC.



Komentarze (87)

  • ~f4lcc0n
  • 2010-08-07 00:23:04

Brakuje tylko napisu "artykuł sponsorowany", a może jest - nie zauważyłem, do całości nie ma co się odnosić ale po pierwsze wybierając linuxa nie wybieram oprogramowania - większość jest na każdą ważniejszą dystrybucję, użytkownik windowsa wybierze, co polecam wersję linuxa która jak popularna Ubuntu, suse czy mandrivę a tam oprogramowania jest w brud i nie trzeba go szukać po internecie - jest w repozytorium. Fajne jest też zdanie o trojanie - M$ zna własne luki i ich nie łata miesiącami, a facet czepia się jakiegoś tam irc''a. Na dyskusję co lepsze Win czy Linux się nie piszę...

  • ~ICH
  • 2010-08-07 00:36:26

pewnie ze Mac ;-) fight!

  • ~ramones2010
  • 2010-08-07 01:12:32

Najlepszy i bezpieczny system to MSwin. OSX/iOS już zbierają baty i luki krytyczne sa ujawniane a ledwo mają 5-6%. A Linux to wielki badziew i aż strach myśleć ile trojanów i syfu juz w nim siedzi od dawna i nikt tego nawet nie sprawdza-monitoruje bo brak rynku uzytkowników, a system w 100 odmianach dla 1% to śmiech i porazka.

  • ~gość
  • 2010-08-07 01:23:21

@ramones dziekuje jestes idiota. Poczytaj pouzywaj a nie pierd.... takich glupot

  • ~Dubbb
  • 2010-08-07 01:23:31

Gdy Dbasz o bezpieczeństwo to jesteś bezpieczny, nie trzeba się szczególnie znać, wystarczy myśleć. Wszyscy moi znajomi myślą że komputer za nich wszystko zrobi, co jest błędem rzecz-jasna. I na Ubuntu i na W7 jestem bezpieczny, nie mam wirusów, szpiegów, koni, czy czegokolwiek innego. Pomyślę zanim otworzę załącznik, stronę czy plik .exe w win.

  • ~gość
  • 2010-08-07 01:24:18

"Ryszard Dałkowski: Komputera nie kupujemy po to, żeby uruchomić na nim system operacyjny i go podziwiać. Komputer kupujemy, żeby wykonywać na nim jakieś prace, zadania, korzystać z określonych aplikacji." Skoro tak to po jaką cholere potrzebuje 3 GB RAMu i 15 GB HDD na Windowsa? A co z reszta oprogramowania?

  • ~Dubbb
  • 2010-08-07 01:26:23

@83.27.169.244 Dobre pytanie, sam się często nad tym zastanawiam. (:

  • ~manonfire
  • 2010-08-07 04:51:10

Parafrazując słowa ś.p. Stefana Kisielewskiego: MS Windows radzi sobie doskonale z problemami, które nie występują w innych systemach operacyjnych.

  • ~znudzony
  • 2010-08-07 05:35:46

Ja mam xp, po uruchomieniu zajmuje mi 120 MB RAM a na dysku ok 900 MB. Pamiętam jak zainstalowałem sobie kilka lat temu SUSE, zeżarło mi kilka GB HDD a RAM był prawie non stop w użyciu w całości - 1 GB. Poszedłem na forum linuksa zapytałem dlaczego system tak muli i dlaczego zajmuje cały RAM i mi powiedzieli że "to normalne bo to nowoczesny system w odróżnieniu do Winshita a nowoczesne systemy wykorzystują cały RAM żeby się wszystko szybciej ładowało bo po to jest ta pamięć żeby pracowała". Teraz czytam tu linuksowych trolli którzy się czepiają win7 że potrzebuje więcej miejsca na dysku... Leszczyki, co komu pasuje, bez ideologii, wy się zachowujecie jak ludzie którzy są wegetarianami, wszędzie upowszechniają swoją ideę a jak zobaczą że ktoś je rosół z kury to koniecznie muszą mu do tej zupy napluć i zrobić wykład jakie to niezdrowe jedzenie. Dlatego macie opinie trolli w sieci.

  • ~karol
  • 2010-08-07 06:35:32

System uprawnień to pięta achillesowa Windows. Wbrew zapewnieniom p.Dałkowskiego UAC nie służy i nie miał służyć do podwyższenia bezpieczeństwa Windows. Dość dawno temu UAC został skompromitowany i Microsoft przyznał się do tego (pan Dałkowski nie słyszał o tym fakcie ?). Porównywanie UAC do sudo, bo chyba o to chodziło p. Dałkowskiemu, świadczy iż ów pan nie ma pojęcia o sudo. UAC imituje sudo, zresztą dość nieudolnie, i jest łatwe do ominięcia (przykłady w formie obrazkowej są w serwisie You Tube). Może p. Dałkowski nie ma również pojęcia o UAC ponieważ jest tylko marketingowcem ? Słusznie p. Dałkowski zauważył iż od pewnego czasu Windows proponuje utworzenia konta o ograniczonych uprawnieniach, tylko PROPONUJE, nie jest to obligatoryjne. Dystrybucje Linuksa dla przeciętnych użytkowników ZMUSZAJĄ do utworzenia konta o ograniczonych uprawnieniach, a niektóre dodatkowo uniemożliwiają zalogowanie na root-a. To jest ZASADNICZA różnica i wszelkie próby porównywania są nieuprawnione, a świadczą o kiepskiej wiedzy lub chęci nieuczciwego podejścia do sprawy. P.Dałkowski ma chyba także problemy za zrozumieniem punktu dotyczącego monokultury. Windows nie daje wyboru, ale co najważniejsze, i co wiąże się z kolejnym punktem, jest zdecydowanie bardziej podatny na zagrożenia. Nie da się napisać exploita na wszystkie Linuksy, ale da się takowego zrobić na wszystkie Windowsy. To nie jest trudne do skojarzenia lecz niewątpliwie niezręczne marketingowo. Duże grono nie ma aż takiego znaczenia, ważna jest monokultura Windows panie Dałkowski ! Gdyby nie owa monokultura nie mielibyśmy takiego bajzlu w Internecie ! Przykładem z serwerem IRC po prostu mnie pan Dałkowski rozbroił. Przykład niezwykle "adekwatny" i "obrazowy", przecież każdy instalujący Ubuntu uruchamia serwer IRC - to chyba oczywiste ... . Żałosne. Jaki piękny był Internet bez maszynek z Windows do niego popodłączanych. Teraz zdecydowana większość poczty to spam (rozsyłany z maszynek z Windows), iptables rejestruje od 200 do 300 prób na godzinę wbicia się na różne porty, oczywiście wszystko z pieczątką MS Windows. Jeżeli Microsoft dostrzeże kiedyś ten problem to będę wdzięczny, i parę osób wraz ze mną. Odłączcie te maszynki od Sieci lub zróbcie system, który będzie nadawał się do podłączenia do niej.

  • ~linux-user
  • 2010-08-07 06:46:25

Ile procent uzytkownikow wie co to jest system operacyjny ? popytajcie znajomych W Austalii robili sonde uliczna pokazujac Linuxa jako nowa wersje Windowsa Mysle , ze 80% uzytkownikow nie ma pojecia o co chodzi i uzywa komputera jak telewizora do internetu, gier itd A Linuksa lubimy dlatego, ze jest wolny , mozna w nim pogrzebac i jest Konsole ! Elita : 1% :-)

  • ~gość
  • 2010-08-07 07:25:33

Hmmm... w sumie fajny tekst. Na PHPCon miałem okazję porozmawiać i usłyszeć przedstawiciela Microsoftu mówiącego o IE9. Mówił mniej i więcej to samo. Mamy coś PRAWIE jak u konkurencji albo mamy coś czego konkurencja nie ma. Oczywiście trzeba przedstawić swój produkt jak najlepiej i ja to szanuje ale... Użytkownik standardowy powinien móc robić wiele akcji odnośnie konfiguracji własnego środowiska, instalacji oprogramowania itp. W Linuksie bez praw roota zainstaluje aplikacje bez problemu jeżeli nie muszę jej dawać uprawnień admina. W Windowsie przeszkadza tutaj rejestr który jest archaizmem. Zaś UAC nie jest rozwiązaniem a problemem samym w sobie. Podatność na socjotechnikę użytkowników Linuksa jest faktycznie mniejsza bo mają oni po prostu szerszą wiedzę i świadomość. Przygotowanie aplikacji pod konkretną dystrybucje to żaden problem. Problemem może być środowisko graficzne (KDE, GNOME) ale można na kliknięcie zainstalować dodatkowe biblioteki. Windows Defender itp są i owszem nie ma ich w Linuksie bo... o wirusa trudno, Firewall jet domyślnie a w Windowsie to po prostu konieczność. Szyfrowanie dysku mamy i można taką opcję ustawić już podczas instalacji systemu. Co do ilości programistów to się nie zgodzę. Pomyłka jednego zespołu to nie argument. To dowód że znaleźli JEDEN taki przypadek na DZIESIĄTKI TYSIĘCY. I to w zewnętrznej aplikacji. Ale ogólnie fajna stonowana wypowiedź przedstawiciela Microsoftu.

  • ~nem
  • 2010-08-07 08:06:00

Chyba przestane odwiedzać ten serwis ponieważ zwyczajnie schodzi na psy. Widać sezon ogórkowy u Was w pełni. Nie macie o czym pisać to poruszacie temat Windowsa i Linuksa bo wiecie, że to jedyna rzecz która "rozgrzewa" co niektórych czytelników, szczególnie gówniarzy, do czerwoności.

  • Marucins
  • 2010-08-07 08:24:00

Hehe czuję iż artykuł jest napisany tak aby "porównać" oba OS a i tak przedstawić w lepszym świetle Windows. A dopiero co przeczytałem tytuł. Nie ma co sie dziwić IDG nic mądrego nie napisze. **ramones2010** znawca od siedmiu boleści. OSX obrywa tylko poprzez oprogramowanie osób trzecich. Czasami zdarza sie dziura w Safari ale kto używa safari? Teraz tak z własnego doświadczenia weźmy CZYSTY OS!! To co szybciej polegnie - oczywiście że winda. Zaraz jakaś dziura w skrótach, w png czy cholera wie w czym. M$ łaskawie wypuścił uaktualnienie poza swoim comiesięcznym schematem - kpina. Odnoszę się do ostatniej luki w SYSTEMIE a nie programie osób trzecich! **znudzony** wiesz od czego jest tak naprawdę ram i jak powinien być w użytku? Zobacz jak nim zarządza OSX - to co ważne przechowuje to co niepotrzebne wywala. "użytkownik odpowiada za swoje bezpieczeństwo" BZDURA - ale i tak większe potrafi się tu znaleźć. Czyli co mam odpiąć się od sieci?? W necie czeka na nas wiele zagrożeń (tak jak ulica), system to samochód. Masz Jeepa i inną osobówkę (coś na wzór sedana ) ile najeździsz się po mieście oba autami a ile po drogach polnych, wybitych, dziurawych. Prędzej czy później zgubisz zawieszenie bo nie masz PRZYSTOSOWANEGO auta do panujących warunków, taki jest WINDOWS.

  • ~Gosć
  • 2010-08-07 08:33:04

~karol: patrzysz jednym okiem bez perspektywy? Proponowane podejście Twoje, czyni z wad "zalety". Proponujesz cofanie się do czasów rozdrobnienia małorolnego - więksi pokonają kraj z rozdrobnionymi sprawniej mimo zmagań i filozofowania małorolnych, koszty tworzenia systemów aplikacji są niższe pod MS niz pod twoje rozdrobnienia bo takie są narzedzia architektury, języki i poprostu realia biznesowe. WIndows nie istnieje po to aby być ideałem w oczach idealistów ale po to aby być wystarczająco lepszym w oczach ludzi traktujących informatykę jako jeszcze jedeń srodek (usługę) do zdobyca lepszej przewagi nad konkurentami po lepszych kosztach i znacznie bardziej przewidywalnie. Życie to nie mrzonki doktorantów po linuksie.

  • ~gość
  • 2010-08-07 08:39:12

Podoba mi się. Jednak bezpieczeńśto od lat jes już takie,że nie zdażają się udane włąmania na poprawnie skonfigurowane serwery ani poprzez poprawnie utworzone aplikacje na nich bez udziału zdrajców lub idiotów. Dlatego w wyborze rozwiązań biznesowych coraz bardziej dominują szerokie i specyficzne kryteria biznesowe a nie głownie idealistyczne patrzenie jedynie na bezpieczeństwo (poza parama specyficznymi niszami) lub tym podobne wyciąganie tego co dawno temu, linuks był oceniany pozytywnie ale pozostał w tyle w innych aspektach nierozumianych na uczelniach oderwanych od większości realnego biznesu (nie tego z idealizowanych modeli).

  • ~pirwe
  • 2010-08-07 08:40:41

Niech komentarzem będzie odpowiedź waszego serwera na próbę glosowania na jedną z 3 opcji: Microsoft OLE DB Provider for SQL Server error ''80040e57'' String or binary data would be truncated. /libs/_sonda/ankieta.asp , line 94

  • ~vv
  • 2010-08-07 08:59:31

~karol Czyli teraz zaletą Linuxa jest to, że nie pozwala użytkownikowi wykonywać operacji? :D

  • ~
  • 2010-08-07 09:26:08

Zaletą Gnu/Linuxa jest to: 1 Nie potrzeba uruchamiania całego środowiska graficznego z prawami administratora do wygodnej pracy w systemie. 2 Wymusza poprzez ułatwienie bezpieczny sposób postępowania z komputerem. 3 trudno znaleźć działającą dziurę do wykorzystania działającą od powiedzmy Ubuntu1.0 do fedora 13 Że nad dystrybucjami nie pracują już tak jak kiedyś studenci to fakt. Dziś 1. Nad systemem bezpieczeństwa jądra zajmuje się NASA (SELINUX) 2. Biblioteką do obsługi interfejsów graficznych zajmuje się NOKIA 3. Jedną z popularnych dystrybucji na komórki GOOGLE 4. Intel wraz z NOKIĄ również tworzy i rozwija 0 Gnu/Linux "MEGO"

  • ~Linus
  • 2010-08-07 09:28:34

"Microsoft stosuje regułę Linusa na co dzień, jednak zgodnie z naszym modelem biznesowym. Udostępniamy wersje beta naszego oprogramowania bardzo szeroko, często w milionach egzemplarzy, jednak bez udostępnienia kodu źródłowego." Ten pan chyba nie zrozumiał, czym jest reguła Linusa. Błędów merytorycznych w tekście jest więcej.

  • ~asdfghjkl
  • 2010-08-07 09:55:21

Czemu na początku wypowiada się zwykły, prosty użytkownik, który nie napisał nic o zabezpieczeniach (sorry ja też nie jestem ekspertem ale tego znacznie więcej jest), a komentarzu do tego udzielił M$ dyskutując tylko z samym sobą? Od razu nie chce mi się czytać.. BTW. Sondę wstawia się przed reklamą, a nie po..

  • ~karol
  • 2010-08-07 10:01:21

Wbrew pobożnym życzeniom zwolennikom biznesowego modelu Windows, we wszelkich dziedzinach jakie obserwujemy, właśnie różnorodność jest zaletą i siłą potęgującą rozwój. Tak przynajmniej uczy historia. Choć jak już przed laty zauważył bodajże Kant: "Historia jedynego czego uczy to tego, że nic nie uczy". @~vv: Linuksy rzeczywiście dają dużą władzę adminowi. Można użyszkodnikowi tak zamontować partycję /home, że nic co by tam zainstalował nie da się uruchomić. Dziecko nie zrobi sobie krzywdy. W Windows tak się da zrobić ? Na uniemożliwieniu użytkownikowi wykonywania pewnych operacji zasadza się każda normalna polityka bezpieczeństwa. Brak zaufania to podstawowa zasada. Tak było od początków systemów wieloużytkownikowych. Zdaję sobie sprawę, że Windows wprowadził w tej kwestii "swój model biznesowy". Dlatego, jak pisałem mamy taki bajzel w Internecie.

  • ~xxx
  • 2010-08-07 10:24:41

W sieci Linux z uwagi na jego projektowanie i tworzenie ! Nie należy zapominać o tym, że na bezpieczeństwo ma wpływ rozsądek użytkownika i poziom jego wiedzy informatycznej ! Każdy system trzeba pielęgnować i zabezpieczać ! Nie ma systemu nie do złamania ! Reasumując najlepiej zabezpieczony komputer, OS dowolny z głupim, nierozsądnym użytkownikiem jest niebezpieczny !

  • ~gość
  • 2010-08-07 10:26:55

Wszystkie argumenty, a w szczególności ostatni jest do kitu. Co ma konkurencja między poszczególnymi dystrybucjami, a chęć wykorzystania błędów w zabezpieczeniach? Widać, że to zwyczajna, niepoparta niczym manipulacja. Twórcy dystrybucji nie będą siebie kompromitować przez przeprowadzanie ataków z wykorzystaniem błędów w oprogramowaniu konkurencji, szczególnie, iż takie działania możnaby uznać za nielegalne. Wiem, że Microsoft atakował klientów konkurencji groźbami, że sąd uzna licencjonowane przez nich oprogramowanie za nielegalne, więc ich zmuszą do migracji na Windows. W każdym razie, to twórcy dystrybucji Linuksa raczej nie stosują takich tanich chwytów.

  • ~gość
  • 2010-08-07 10:33:15

@f4lcc0n 07-08-2010, 00:23: To nie jest artykuł sponsorowany. Wypowiedź została wydana przez jakiegoś pracownika Microsoftu, więc jest z góry subiektywna(a może specjalnie wszystko zostało tutaj przeinaczone). Dzinnikarka podała bardziej przemyślane argumenty, bo musiała być obiektywna. Np. argument o tym, że konkurenci wykorzystują błędy w zabezpieczeniach przeciwko klientom konkurencji zostały wyssane z palca. Argument o tym, że Linux i Windows tak samo narażają użytkownika na socjotechnikę też nie został niczym poparty - dziennikarka podała jasny przykład, tzn. załączniki pocztowe, w które wystarczy kliknąć na Windowsie, by uruchomić złośliwy kod. Innym przykładem są ikonki. Zawsze ktoś może przesłać nam aplikację, która będzie mieć jakieś zdjęcie, jako ikonkę, a my się narazimy. W przypadku Ubuntu, to ikonki programów są umieszczone w specjalnej otoczce, by nie doszło do takiego ataku. Istnieje jeszcze bit wykonywalności, którego ciężko złamać.

  • ~SiMO
  • 2010-08-07 10:46:58

Coś dla p. Ryszarda Dałkowskiego: http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,82008,7474814,Windows_i_17_letnia_luka_w_zabezpieczeniach.html Wspomina pan o trojanie w IRC-u który był ukryty przez pół roku, w systemach M$ występuje luka która ma już ponad 17 lat i nadal nie została załatana(M$ nie wie jak to zrobić? :D), więc tutaj nie ma porównania(choć jest różnica pomiędzy trojanem, a luką w zabezpieczeniach). Pozdro dla użytkowników Linuxa!

  • ~Konio
  • 2010-08-07 10:47:57

SŁUCHAJCIE GŁĄBY: Przecież redakcja napisała w swoim imieniu, że linux jest bezpieczniejszy, ale nie mogli tego zostawić bez odpowiedzi, bo byłoby to złe dziennikarstwo, dlatego potem są wywody przedstawiciela Microsoftu, których redaktor nie podziela.

  • ~karol
  • 2010-08-07 10:53:38

Uprzedzając wywody o problemach z tworzeniem oprogramowania na "tak wiele dystrybucji" wynikających jak się okazuje tylko z ... niechęci, nieumiejętności, "niebiznesowego modelu" (niepotrzebne skreślić) wskażę chyba dość popularną firmę: nVidia. Ta jak i parę innych radzi sobie doskonale z mnogością Linuksów i w dość wymagającej dziedzinie, sterowników.

  • ~Pawcik
  • 2010-08-07 11:45:28

Na Linuxie lepiej chodzą filmy z neta przy najmniej tak jest na moim łączu nie żałuje przesiadki stale teraz siedzę na tym systemie polecam.

  • ~Yeti
  • 2010-08-07 11:46:30

A mnie zastanawia dlaczego nikt nie wymyślił graficznego lub nawet tekstowego konfiguratora wszystkiego w Linuxie? Przecież każda dystrybucja korzysta z u standaryzowanych plików konfiguracyjnych do poszczególnych sekcji systemu więc jaki kłopot napisać taki konfiguratpor i nazwać go Panel sterowania? Nawet gdyby ważył 100Mb to i tak Zwykłemu userowi byłoby łatwiej wtedy zmienić cokolwiek w systemie bez wyszukiwania ciągów znaków na forach które musi wpisać w konsoli by coś zadziałało tak jak powinno.

  • siwy
  • 2010-08-07 12:07:35

@Yeti, wszystkie popularne dystrybucje maj± takie co¶, to że nie nazywa się to "panel sterowania" i siedzi gdzie indziej niż w Windows jest już inna spraw±. @tad, każde Twoje porównanie jest do d..y za przeproszeniem, w ogromnych kołchozach jednego dnia sadzono ziemniaki a następnego je wykopywano bo co¶ trzeba było je¶ć, małorolni potrafili wyżywić nie tylko własne rodziny ale i sprzedać plony. Co do Prawa Linusa co oprócz błędnego zachowania programu może wychwycić betatester nie maj±c żródeł. Je¶li kto¶ w kodzie zaszyje procedurę która np raz w miesi±cu wysyła gdzie¶ dajmy na to listę kontaktów programu pocztowego, program potrzebuje na to ułamka sekundy. Jak± szansę ma tester na wychwycenie takiego działania programu bez analizy ruchu w sieci i pakietów?. Programista z głow± znajdzie to w Ľródłach, nawet uruchomienie programu może być zbędne. W ogromnych zamkniętych aplikacjach można zaszyć wszystko, bez Ľródeł nikt nie dowie się co tam jest.

  • ~marcin
  • 2010-08-07 12:12:22

@Yeti Zorientuj się, czy Mandriva, PCLinuxOS, Ubuntu nie mają swojego "Centrum Sterowania" np. w KDE uruchamianego poleceniem "systemsettings" lub też "drakconf" - Panel Sterowania Mandrivy ...

  • ~gość
  • 2010-08-07 12:25:01

No ale tym razem nikt się redakcji nie czepia bo tekst jest zbitkiem 2 wypowiedzi a tu zepsuć coś cokolwiek. Komentowane są argumenty przedstawiciela MS. Od co.

  • ~Gas
  • 2010-08-07 12:27:49

Ciekawy jestem kto co myslal glosujac na opcje ze ''bezpieczenstwo zalezy od uzytkownika''? Kupilem dziadkom laptop do internetu. Co chwila ktos przychodzil z pendrivem , cos sciagal, instalowal jakeis dema. Wirusy i trojany trzeba bylo usuwac co najmniej raz w tygodniu. Potem wyrzucilem w piz*u windowsa a dalem Ubuntu. Dziwnie nagle sie zrobilo ZERO problemow. Po necie hulaja, dokumenty pisza, pendriveami zongluja i nic sie nie dzieje. Ich wiedza informatyczna skoczyla z dnia na dzien? A moze Linux daje +100 do inteligencji? Zycze rozumu na przyszlosc.

  • ~gość
  • 2010-08-07 12:29:32

No cóż zgadzam się z 1 komentarzem - Kaska poszła dla panów z PCWorldu, a pan Dałkowski jako marketingowiec powinien się zamknąć w swoim gabineciku i siedzieć na Wikipedii by coś o linuxie się dowiedzieć i zrozumieć jakie różnice między systemem Microsoftu a nim są. Ogólnie spoko tekścik dla łykających wszystko 13 latków i ich mamusi ale dla mnie jako ŚWIADOMEGO klienta - dno.

  • ~Miłośnik Windowsa
  • 2010-08-07 12:56:17

A ile Microshit zapłacił za tą reklamę?

  • ~emzol
  • 2010-08-07 12:56:51

"Od strony technicznej, jeśli będziemy przestrzegali zasad higieny użytkowania komputera wspomnianych w punkcie 1, uruchamianie złośliwego kodu jest tak samo trudne bądź łatwe w obu systemach." Kłamca. "Windows zachowując kompatybilność wstecz pozwala na przygotowanie jednego rodzaju złośliwego kodu, który może być uruchamiany na każdej wersji." Kłamca. "Mnogość dystrybucji Linuxa wymaga odrębnego ataku na każdą z nich. Nawet jeśli taki atak się powiedzie, to mamy zaatakowanych kilka, może kilkaset komputerów. A na to nikt nie zwróci uwagi. Chociaż ta sytuacja już uległa zmianie i liczba ataków na dystrybucje Linuxa systematycznie wzrasta." Za to te komputery są wykorzystywane jako serwery i dane na nich są cenniejsze od hasła konta do NK lub Facebooka. Na komputerach domowych Linuksy są używane głównie przez programistów, webmasterów, administratorów i innych specjalistów od IT. Czyje dane są cenniejsze, użytkowników Linuksów, czy pani Krysi, której największą tajemnicą jest konto do NK i historia ploteczek z Gadu-Gadu? "Wybierając konkretną dystrybucję systemu Linux, wiążemy się z określonym modelem użytkowania komputera i określonym zbiorem aplikacji." Kłamca. "W wypadku Windows wiążemy się z systemem operacyjnym, do którego mamy praktycznie nieograniczony wybór aplikacji płatnych i bezpłatnych. Na samym portalu SourceForge jest do pobrania ponad 80 tysięcy różnych aplikacji dla Windows dystrybuowanych w modelu open source. Szacuje się, że bezpłatnych aplikacji dla wszystkich wersji Windows powstało już ponad 350 tysięcy." Z czego jakieś 80% to czysta amatorka - programy do wyłaczania komputera pisane przez początkujących programistów, albo protezy podstawowych funkcjonalności, których zabrakło. "W wypadku Linuxa, dla każdej dystrybucji potrzebne są inne wersje aplikacji" Kłamca. "Ich uaktualnienia również powstają niezależnie. Dotyczy to także łatania błędów czy luk w bezpieczeństwie. Załatanie dziury aplikacji w wersji dla jednej dystrybucji nie oznacza, że w wersji używanej przez nas ta dziura jest lub będzie załatana." To zależy od błędu, kłamco. "W celu jak najlepszego zabezpieczenia systemu Microsoft wprowadza dodatkowe zabezpieczenia i programy, których nie znajdziemy w systemach operacyjnych Linux." Może po prostu dlatego, że w Linuksach nie są one potrzebne? "Chodzi tutaj o programy wbudowane w system, aktualizowane i rozwijane wraz z nim, bez potrzeby oddzielnej aktualizacji. Należą do nich: Windows Defender, (antyszpiegowski "pies wartowniczy"), Kontrola rodzicielska, narzędzie którego nie ma w dystrybucjach Linuxa, pakiet ochronny Microsoft Security Essentials, jak również Zasady Sterowania Aplikacjami (Applocker - kontrola aplikacji dostępnych dla użytkownika) i BitLocker, czyli szyfrowanie dysku." Kłamca. Odpowiedniki tych programów można znaleść w niektórych dystrybucjach Linuksa, albo łato je dograć. "W tej chwili niestety jest inaczej. Konkurencja pomiędzy dystrybucjami Linuksa jest bardziej zażarta niż między Linuksem a Windows. Coraz więcej oczu zagląda do kodu źródłowego, po to by znaleźć lukę w zabezpieczeniach i ją wykorzystać." Kłamca. "Niestety nie jest to do końca prawdą. Środowiska aktywnych programistów, wnoszących do kodu więcej niż 100 linii miesięcznie, to często kilkanaście osób." No to teraz wyznawcy Windows mają dowód na to, że programy Open Source nie są pisane po nocach za darmo przez studentów. "Microsoft stosuje regułę Linusa na co dzień, jednak zgodnie z naszym modelem biznesowym. Udostępniamy wersje beta naszego oprogramowania bardzo szeroko, często w milionach egzemplarzy, jednak bez udostępnienia kodu źródłowego. W programach beta, oprócz samego oprogramowania użytkownicy otrzymują możliwość raportowania błędów i problemów w sposób automatyczny i wymagający jak najmniej wysiłku." A w Linuksach tak nie jest, kłamczuszku? Warto też wsponieć o tym, że programmy antywirusowe są również dostępne dla Linuksa i potrafią też wykrywać tę garstkę Linuksowych wirusów. Artykuł byłby ciekawszy, gdy przedstawiono jeszcze stanowisko kogoś z Red Hata, albo Novella. @Yeti Ależ takie coś już jest od dawna, ba i to nie jedno :D

  • ~Roboert
  • 2010-08-07 13:13:19

Linux, tylko i wyłącznie Linux, cala reszta to namiastka systemów operacyjnych :)

  • ~zerro
  • 2010-08-07 13:27:36

Wszyscy chcą robić ludziom dobrze, oczywiście nie za darmo, co jest oczywiście zrozumiałe, ale niektórzy chcą ludziom robić jeszcze lepiej, oczywiście "nie za darmo" byłoby tu eufemizmem.

  • ~karol
  • 2010-08-07 15:24:06

@~emzol Zaraz kłamca. Po prostu marketingowiec co tak naprawdę znaczy to samo lecz brzmi bardziej elegancko i europejsko, a nawet światowo.

  • ~max
  • 2010-08-07 16:23:57

Wielkie brawa dla emzola. Proszę autora artykułu o dopisanie jego komentarza do treści artykułu jako uzupełnienie. Każdy oczywiście może mieć swoje zdanie, ale ja bardzo przepraszam, kłamstwa i bajki z ulotek reklamowych nie powinny być tolerowane w poważnym portalu. Mnie najbardziej uderzył ten fragment: "Wybierając konkretną dystrybucję systemu Linux, wiążemy się z określonym modelem użytkowania komputera i określonym zbiorem aplikacji. W wypadku Windows wiążemy się z systemem operacyjnym, do którego mamy praktycznie nieograniczony wybór aplikacji płatnych i bezpłatnych" Oczywiście o tym, że przywiązujemy się również do zupełnie skostniałych i nieprzenoścnych aplikacji Microsoftu, już nie wspomniano. O tym, że absolutnie każdą aplikację Linuksową, do której mamy źródła, można zazwyczaj bez żadnych dodatkowych nakładów pracy, skompilować na dowolną dystrybucję. O tym, że z Windowsem też wiąże się "określony model użytkowania komputera", tzn brak repozytoriów, drogie aplikacje ze złodziejską EULĄ, wymiana pewnych części komputera to konieczność kupna nowej kopii systemu, itd, itd, też już nie wspomniano. Reasumując, pan z Microsoftu wykazuje umiejętności zazwyczaj przynależne politykom - opowiedzieć kłamstwo tak, żeby wyglądało jak prawda objawiona. I tak jak w przypadku polityków, ta umiejętność działa tylko na słabe umysły. HOWGH.

  • ~emzol
  • 2010-08-07 17:10:55

Widzę, że ten koleś z Microsoftu należy w GoldenLine do grupy "Antymanipulacja", w której opisie jest napisane: "Grupa dla osób, które pragną dowiedzieć się w jaki sposób bronić się przed manipulacją. Dla wszystkich tych, którzy postępują etycznie, którzy nie manipulują innymi oraz nie chcą aby nimi manipulowano." "Trochę" kłóci się to z jego wypowiedziami w tym artykule.

  • ~J
  • 2010-08-07 18:41:00

Przecież to dyskusja akademicka, bo i tak ważne jest do czego wykorzystuje się komputer, a w związku z tym to często decyduje, jaki OS na nim działa. I jest to niezależne często od faktu, który OS jest bezpieczniejszy. W domu mam linuxa, bo lepiej zarządza zasobami sprzętowymi i mogę na nim uruchomić oprogramowanie, które jest dla mnie istotnie. W pracy pracuję na Windowsie 7, bo tylko na nim działa kilka programów, które są mi potrzebne na co dzień. Poza tym lepiej się czuję z office''m niż z OO. I nie ma znaczenia (dla mnie i dla firmy) który OS jest bezpieczniejszy. Ważne jest to, na którym systemie zrobię szybciej i wydajnie to, za co firma mi płaci. Żeby nie było, że jestem nowicjuszem - siedzę w IT od 17 lat. Pracowałem i z systemami MS, ale też z Linuxami (głównie z rodziną SuSE, bo ta mi najbardziej przypadła do gustu). I do wielu rozwiązań dalej stosuję Linuxa, a do innych MS - w zależności od potrzeb, wymagań klienta, budżetu i czasu na zabawę w konfigurację systemów. Co ważne, nie pamiętam bym był zmuszony reinstalować swój komputer pracujący na produktach MS (od wersji DOS 3.0) z powodu zawirusowania. Z innych powodów - problemy z konfiguracją, OSem, aplikacjami - jak najbardziej. I dotyczyło to również systemów z rodziny Linuxa. Pzdr, J

  • ~karol
  • 2010-08-07 18:53:15

Oczekuję od p. Ludwika Krakowiaka aktualizacji artykułu o wypowiedź wytypowanego pracownika np. Novella. To chyba dobry pomysł ? Czy ktoś z komentujących też się za tym opowiada ?

  • ~Yeti
  • 2010-08-07 20:55:31

Mnie zastanawia jedynie fakt iż w żadnym popularnym distro nie ma jednego miejsca gdzie można by było zmienić wszystko w systemie a nie tylko najistotniejsze rzeczy bo reszta jest poukrywana i trzeba na forach szukać komend w konsoli by móc coś w systemie zrobić? Przecież linux ma jakieś stałe standardy wykonywania procedur by móc zrobić jeden prosty program do konfigurowania wszystkiego by ułatwić zwykłym użytkownikom życie, nawet gdyby zajmował 100Mb to i tak naprawdę wielu by go zainstalowało.

  • ~gość
  • 2010-08-07 21:11:43

Wiecie co. Byście zachowali obiektywizm przy takich artykułach. Oto mały listing ze strony MS: Ryszard Dałkowski - Business Solution Specjalist [Microsoft] Od 19 lat pracuje w branży IT. Związany zarówno z firmami, które informatyki używały jako narzędzia (Polska Agencja Prasowa – Supervisor sieci na minikomputerach ICL DRS 300), jak i z firmami oferującymi systemy informatyczne (m.in. ComputerLand Poland S.A. – Sales Support Engineer). Od blisko 11 lat w firmie Microsoft, rozpoczął pracę jako Product Manager w grupie systemów serwerowych, potem jako kierownik projektu, inżynier systemowy, doradca klienta. Aktualnie na stanowisku Specjalisty sprzedaży systemów zarządzania projektami. Doświadczenia pozatechniczne to m.in. prowadzony w roku 1995 projekt komputerowej obsługi studia TVP w czasie wyborów prezydenckich (w ramach pracy w ComputerLand) oraz trzyletni, niekomercyjny projekt „community development” (zmiany postrzegania firmy Microsoft wśród pracowników branży informatycznej). Pozdrawiam

  • ~Singel
  • 2010-08-07 21:19:56

@znudzony,ty jesteś typowym odmóżdżonym trolem windowsowym.Co ty masz za Windowsa,95,że zajmuje Ci 900 MB na dysku???Masz złomowisko i kwilisz że systemy Ci źle chodzą.Mnie po instalacji Winda XP zajęła 2,7 G!!!

  • ~esik
  • 2010-08-08 00:32:16

A może by tak zmienić tytu na "LINUX - JEDYNY BEZPIECZNY SYSTEM", z dopiskiem "sponsorowany przez Linux fanboys"? :<

  • ~nightcom
  • 2010-08-08 01:41:34

linux czy windows ehhh temat stary jak świat, po co ta kryptoreklama. System jest tak dobry jak jego administrator, czy to bedzie M$ czy Linux

  • ~molagp80
  • 2010-08-08 03:31:34

@Singel, win 2000 zajmuje mniej więcej tyle, chociaż raz go stawiałem na dysku 540MB i hulał, tyle tylko że to była wersja testowa systemu. Dużo bym dał jakby mnie ktoś uświadomił na co potrzeba aż tyle dodatkowego miejsca, bo różnicy między w2k a XP praktycznie niema, poza dodaniem paru wodotrysków. Fakt faktem że można się trochę wkurzyć, jak każda kolejna winda zajmuje 5 razy tyle co poprzednik. Ponoć wiśta wio potrzebuje do instalacji minimum 16GB, a siódemki nie zainstalujesz jak partycja niema minimum 40GB. Coś czuje że następca siódemki będzie potrzebował 80-120GB :P

  • ~Aeromiś
  • 2010-08-08 05:48:12

Artykuł kłamliwy, tak więc odniosę się tylko do śladowej cząstki, bo reszta nie jest warta komentowania, nie jest nawet śmieszna/tragiczna - po prostu nijaka. "Konkurencja pomiędzy dystrybucjami Linuksa jest bardziej zażarta niż między Linuksem a Windows" Jest to NACIĄGANA prawda, bowiem w praktyce konkurencji pomiędzy Windows a Linuks nie ma - może poza fanatykami i nerwusami. Dopóki dystrubutorzy będą między sobą ostro rywalizować o KASĘ, dopóty Linuks nie będzie konkurencją dla Windows. Kiedyś wolałem Linuksa (Ubuntu), teraz jednak ewentualny nadmiar wolnego czasu wolę spędzić przy ciekawej grze - czego Linuks mi nie zaoferuje, dlatego sensu powrotu do niego nie widzę. Linuks jest lepszy, a Windows jest gorszy - na Windowsa mam wszystko co chcę, na Linuksa nie. Dopóki dystrybutorzy walczą O KASĘ, dopóty Linuks będzie marginesem z którym mało kto sie będzie liczył. Słabość Linuksa to słabość dystrubutorów niezdolnych do ryzyka/porozumienia. Jakże inaczej to by wygladało jakby dystrybutorem zostały takie firmy jak AMD/NVIDIA (ta druga ma nawet parę powodów). Singel - XP w 900MB MOŻNA zmieścić (ale to trzeba wiedziec coś o tym systemie), a win95 to zabierał około 50MB (pięćdziesiąt - czyli tyle do ilu znający się na systemie mógł zmniejszyć win98SE nie ujmując nic z funkcjonalności ;] Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to świadomy użytkownik pod win7 problemów mieć nie powinien. Komputerowy głąb jednak będzie mieć problem czy to z zabezpieczeniem komputera na win7, czy to z niektórymi aspektami użytkowania Linuksa, więc na jedno wychodzi ;]

  • ~karol
  • 2010-08-08 08:08:45

@~molagp80 Nie dyskutujemy o ilości miejsca na dysku lecz bezpieczeństwie systemu. @~Aeromiś Nie chodzi o to czy Windows jest lepszy czy lepszy jest Linux. Lepszy może być do konkretnych zastosowań. Dla Ciebie będzie lepsze to dla mnie coś innego. Ale nie o to chodzi ! Dyskutujemy nie o "lepszości" lecz bezpieczeństwie. Tu raczej nikt nie jest w stanie mnie przekonać do "lepszości" Windows w tym względzie. Owszem są całe sieci korporacyjne na Windows lecz nad ich bezpieczeństwem czuwa cały sztab ludzi, a każdy system jest "dopieszczany" wedle przyjętych schematów- tak to nazwijmy. Jakkolwiek infekcje i to masowe, i tak się zdarzają. Winna jest temu monokultura Windows, brak pewnych sprawdzonych "od wieków" mechanizmów i "biznesowy model Windows". Czy uważasz, że Iksińskiego stać na takie podejście do Windows jak w korporacjach, i czy ma choćby świadomość wystarczającą do zadbania o to co najważniejsze !? ZU postępuje tak jak mu to podsuwa Największa Firma Softwarowa Na Świecie, czyli w sposób urągający podstawom bezpieczeństwa. Dlatego swego czasu zrezygnowałem z Windows w domu. Zbyt cenię swój wolny czas aby walczyć o "lepsze jutro Windows". Nagle okazało się, że sporo aplikacji, tylko pod Windows, wcale nie jest niezbędna, a zakupiona konsola pozwala pograć do woli.

  • ~Sławek
  • 2010-08-08 10:20:52

@esik 08-08-2010, 00:32 : 1. Sam wydałeś artykułowi niską ocenę. 2. Dlaczego Windows fanboys dostrzegają tylko Windowsa, a jak ktoś wypowiada się o innym systemie, to zaraz jest Linux fanboys? 3. Jest wiele systemów bezpieczniejszych od niejednej dystrybucji Linuksa, jednak nie są z rodziny DOS/Windows. Te systemy również są dostępne na komputery osobiste. 4. Artykuł dotyczył porównania Linuksa i Windowsa. Dlatego każdy pisze, że Linux jest bezpieczniejszy, a nie, że np. OpenBSD jest najbezpieczniejszy 5. Ataki nie były skierowane przeciwko Windowsowi, ale przeciwko zwyczajnemu miajniu się z prawdą i podawaniu tez zupełnie niczym niepopartymi przez pracownika Microsoftu. 6. Mi też artykuł się nie spodobał, a cały czas poszukuję systemu bardzuej userfriendly niż Linux. Do Windowsa oczywiście nie wrócę, bo tam kompletnie pominięto kwestię przyjazności/łatwości obsługi. System powinien mieć conajmniej menadżer paczek, automatyczną instalację czcionek i kodeków, a także wielu innych rzeczy. Powinien też być konfiguralny. Stąd korzystając z Linuksa wcale nie zakładam, ani nie twieedzę, że systemy z tej rodziny są najlepsze. Twierdzę jedynie, że Windowsy, to najgorsza rodzina systemów. Nie możesz jednak tych słów wtykać wszystkim, co nie zgadzają sie z niby ekspertem od Microsoftu.

  • ~klikacz
  • 2010-08-08 18:03:06

Windows czy Linuks? i jedno i drugie używam tych systemów zamiennie każdy ma swoje wady i zalety.

  • ~Aeromiś
  • 2010-08-08 20:16:10

@~karol Cóż z tego że Linuks ma lepsze zabezpieczenia, skoro świadomy użytkownik sobie w Windows jak najbardziej poradzi a Iksiński nie - podobnie jak przy niektórych aspektach Linuksa. Swego czasu naużerałem się żeby napęd CD mi zadziałał. Potem dopiero się okazało że ta wersja Ubuntu była nieco lewa i ogólnie mogłem być zadowolony że mi w ogóle się Ubuntu zainstalowało - wersja 7.ileś tam :). Konsoli nie kupię - kuleja tam strategie ;] Nie jestem miłośnikiem żadnego z systemu, bowiem pierwsze co trzeba zrobic po zainstalowaniu każdego z nich to dostosowywać go do własnych potrzeb, co zajmuje sporo czasu. Za bezpieczeństwo odpowida użytkownik - szczególnie w Windows, gdzie poziom zabezpieczeń jest przeciętny. Czy Linuks mając wiekszy udział w rynku nie miałby wiekszych problemów z zabezpieczeniami - pewnikiem też by miał, bo w końcu crackerzy są po to by następowało to - co się filozofom nawet nie śniło. Nie chcac nikogo urazić zacytuję W.Szymborską "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono" i idealnie pasuje to do OS-ów. W obecnej postaci jednocześnie radząc sobie z zagrożeniami w Win7 wole własnie jego, jednakże bardzo bym chciał aby w końcu pojawił się porządny (niekoniecznie uczciwy^^) dystrybutor Linuksa. Czy projekt Chromium (by Google) zaoferuje w przyszłości więcej niż obecnie słychać - oby, choć sam w to nie wierzę. @~Sławek "Windowsy, to najgorsza rodzina systemów" - bo na ich barkach spoczywa najwieksza odpowiedzialność, niezależnie jaki system by "panował" miałby najwiecej problemów, więc w tym zdaniu jest sporo demagogii. Czy to lubiąc czy nie lubiąc Microsoft trzeba przyznać że to ta firma stymuluje postęp (choc i wyjątki są), jednak programiści niestety go wyhamowywują.

  • ~Sławek
  • 2010-08-08 20:26:43

@Aeromiś: Nie napisałbym, że pod Windows poziom zabezpieczeń jest przeciętny. Znam wiele innych systemów operacyjnych i poza DOS-o podobnymi, to Windows ma najniższy poziom zabezpieczeń. "jednakże bardzo bym chciał aby w końcu pojawił się porządny (niekoniecznie uczciwy^^) dystrybutor Linuksa" Dziwna cecha. Nie koniecznie uczciwy w stosunku do swoich konsumentów, a może niszczący wolny rynek? Nie prawdą jest też, że poziom zabezpieczeń Linuksa spadnie. Poziom zabezpieczeń, to poziom zabezpieczeń. Zabezpieczenie jest tworzone i jest znane. Wzrost zainteresowania przekłada się jednocześnie na wzrost poziomu zabezpieczeń. Co ma jedno do drugiego? Jaka odpowiedzialność na nich spoczywa, skoro są głównie uruchamiane na komputerach pani jadzi, a w większości przypadków profesjonalnych zastosowań Windows są to maszyny odcięte od internetu?

  • ~karol
  • 2010-08-08 21:10:04

@~Aeromiś O zabezpieczeniach i ich brakach w Windows już pisałem i nie chcę się powtarzać. Sam spędziłem wielokrotnie sporo czasu na zabezpieczeniu Windows przed użytkownikiem, nie jest to bułka z masłem. Proponuję Ci zainteresowanie się czymś naprawdę adekwatnym do Windows czyli komercyjną dystrybucją Linuksa. Będziesz miał porównanie.

  • ~Aeromiś
  • 2010-08-08 22:29:20

@Sławek Niekoniecznie uczciwy - bowiem nie jest to najważniejsze, przykładowo firma Creative działała niejednokrotnie odbiegając od standardów uczciwości, jednakże wprowadziła postęp co zachęciło konkurencję do działań (oczywiście kompletnie odbiegam tu od tematu DRM bo to już inna bajka). Ów poziom zabezpieczeń jest taki na ile go sprawdzono (i to ma jedno do drugiego), a osób chcacych sprawdzić Linuksa jest stosunkowo mało, crackerom nie zależy na niszczeniu reputacji Linuksów, bo nic na tym nie zyskają - żadnego szumu nie będzie. Jaka odpowiedzialność? Choćby karkołomnej kompatybilności wstecz, ale koniecznej do zastosowań biznesowych. Jest w tym sporo winy samego MS, bowiem system do firm i do domu powinien być po prostu inny, a nie jednolity jak to mamy obecnie. Łatanie starych dziur, poprawieanie starych sterowników to studnia bez dna. Odpowiedzialność za sprawny i bezpieczny system ponosi Microsoft, ale to że nie mają konkurencji to NIE JEST ich wina przecież, nieprawdaż? To wina nieudolnej konkurencji. "Nie prawdą jest też, że poziom zabezpieczeń Linuksa spadnie. Poziom zabezpieczeń, to poziom zabezpieczeń." Spadnie w stosunku do chęci ominięcia go, a nie od tak sobie ;] "Wzrost zainteresowania przekłada się jednocześnie na wzrost poziomu zabezpieczeń." Gdyby tak było to potentaci jak Microsoft/Adobe nie mieliby już żadnych problemów. Myślę, że troszkę idealizujesz. Ja też uważam że Linuks jest bezpieczniejszy (a czytając artukuł ręce mi opadały), ale nie "na zawsze" a aktualnie - w obecnej sytuacji. @Karol Być może od nowego roku znajde na to czas, fajnie by było, jednak w obecnej chwili (win 7 64-bit 8 GB ram) sprawdzam 2,5 GB ramdysk ile wlezie, czy to całą przeglądarkę, czy to na antywirusa (oooups & sic! ;] ) i w przypadku tego drugiego (Avira z przeniesionym TEMP) działa świetnie podczas pełnego skanowania.

  • ~rafus75
  • 2010-08-08 22:57:02

napisze sobie tak mam linuxa na komputerze juz dosyc dawno a dokladnie od czasu kiedy poskladalem sobie pierwsza maszyne na pentiumie3 i niezamienilbym tego systemu na zaden inny mialem kiedys M$ na maszynie ktora robilem znajomemu wiec stwierdzilem ze potestuje i totalna klapa wszystko trzeba sciagac z sieci i instalowac wiec moim zdaniem linux jest najlepsza alternatywa jest bezpieczny stabilny ma w sobie wszystko.

  • ~molagp80
  • 2010-08-09 04:29:25

Niestety ale M$ zmierza nie w tym kierunku co potrzeba. U nich najpierw są wodotryski, potem zbędne kreatory których zaawansowany użytkownik nie potrzebuje, a laik i tak nie będzie miał pojęcia do czego to służy, potem jest funkcjonalność, a na samym końcu stoi bezpieczeństwo systemu a raczej jego brak. W Linuksie jest odwrotna kolejność, hihi :)

  • ~karol
  • 2010-08-09 06:47:37

@~Aeromiś Od kilku miesięcy "testuję" Linuksa (64-bit) na maszynie z 8GB RAM-u, ale bez RAMdysków, pozwalam kernelowi samemu zarządzać pamięcią. Od momentu uruchomienia zajętość pamięci stopniowo rośnie czasem do zapełnienia całości. Bufory dyskowe przechowują prawie wszystkie uruchamiane aplikacje. Kernel doskonale potrafi zagospodarować RAM - nigdy nie leży odłogiem i nawet ciężkawy Firefox uruchamia się w ułamku sekundy.

  • ~Aeromiś
  • 2010-08-09 08:44:03

@ molagp80 A tu się mylisz i to znacznie, podam najlepszy z możliwych przykładów, czyli DirectX. Świetny przykład na stymulowanie zarówno postępu jak i całego rynku, zarówno kart graficznych jak i samych procesorów. Sam Windows 64-bit też był ze sporym wyprzedzeniem, jak na Windowsy oczywiście, bowiem nie wówczas gdy ramu zaczęło już brakować a ewidentnie wcześniej. Aktualnie ponoć Microsoft planuje raz na zawsze skończyć z 32 bit tworząc system 64/128-bit (ów procesory są dopiero w planach). Nie warto więc pisać oblatanych tekstów nieadekwatnych do realii ;] Odnośnie "M$" to też sie nie zgodzę - pazerność dystrubutorów Linuksa jest wieksza.

  • ~Aeromiś
  • 2010-08-09 09:08:01

@ Karol Dla mnie bez ramdysku - ani rusz, bo to jest właśnie miejsce gdzie śgiągam pliki i wówczas ewentualnie kopiuje na hdd, a FF uruchamia mi się także szybciutko. Do końca roku to na bank jednak nie bedę miał czasu wrócic do Linuksa - choćby z czystej ciekawości.

  • ~Zeke
  • 2010-08-09 10:52:11

@Aeromiś "Odnośnie "M$" to też sie nie zgodzę - pazerność dystrubutorów Linuksa jest wieksza." O czym ty mówisz? Odkąd to MS udostępnia Windowsa za mniej niż darmo?

  • ~Zeke
  • 2010-08-09 13:20:15

http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,8228917,Kolejna_dziura_w_Windowsach.html Ojej. A już tyle pozytywnych komentarzy było, a tu znów smrodek. Nic nowego.

  • ~gość
  • 2010-08-09 13:26:35

@Aeromiś Nie wiem czy directx jest stymulowaniem rynku, czy raczej umożliwieniem/ułatwieniem pójścia na łatwiznę programiście :) Windows 64bit nie był pierwszy, a to że akurat go wypuścili zanim brakło ramu, to już inna para kaloszy. Lepiej byłoby żeby MS zaczął łatać swoje systemy, zamiast wypuszczać nowe. Co nowy system/aplikacja to nie dość że ma błędy które zostały załatane w poprzedniej wersji to wnosi następne. Do procesorów 128bit jeszcze daleka droga, a do aplikacji jeszcze dalsza, zwłaszcza że tych 64bit niema zbyt wiele na rynku, wykluczając oczywiście rynek czysto specjalistyczny/naukowy

  • ~Aeromiś
  • 2010-08-09 17:21:38

Normalnie zaraz na obrońce Microsoftu wyjdę, ja który jako system wole Linuksa, jednak ocena powinna być rzetelna. @ Zeke "O czym ty mówisz? Odkąd to MS udostępnia Windowsa za mniej niż darmo?" Microsoft tworzy ten system więc chore by było aby wypuszczał go za friko - sprzedają swój produkt, każdy pracujący chce dostać pensję, a pracując wydanie tych 400zł co parę lat to nie jest żaden problem, to wielokrotnie mniej niż ludzie wydają na sprzęt i gry. Dystrybutorzy tworzą kursy, certyfikaty i support na czym zdzieraja niemałe pieniądze, jednocześnie chcąc być lepszym od innych dystrybutorów, czy nie słyszałes o tym? Konkurencja miedzy dystrybutorami nie pozwala temu systemowi się rozwinąć, w znaczeniu upowszechnić i oczywiście chodzi o kasę. Jeśli chodzi o dziury - one w na prawde małym stopniu wpływają na przeciętny komputer, co nie znaczy że w ogóle oczywiście i co już napisałem - świadomy użytkownik z bezpieczeństwem w Windows sobie poradzi, nie trzeba mieć Linuksa aby być bezpiecznym. @ Gość DirectX w poważnym stopniu wpływa na rynek PC-tów, także ów pójście na łatwiznę jest istotne co sam napisałeś. DirectX wyprzedza rynek a nie "dogania" i wiele z jego funkcji zostaje niewykorzystanych, wcale nie tak dużo gier w pełni wykorzystało Dx7, nie wspominając kompletnie o nowszych wersjach. Oczywiście nie napisałem że Windows 64-bit był pierwszy nigdzie, acz brak ramu wisiał w powietrzu przecież. ;> "Lepiej byłoby żeby MS zaczął łatać swoje systemy, zamiast wypuszczać nowe" - z tym także się nie zgodzę, bowiem najlepiej by było aby wypuścił zupełnie nowy i na miare snów bezpieczny OS, olewając kompatybiloność wstecz jednak na taki krok jeszcze się NIESTETY nie zdecydował, jednak rozumiem to, bo to ich system jest w grubo ponad 90% domów/firm, a oferują bezpłatną pomoc techniczną co w współczesnym świecie powinno być standardem. Skoro ktoś coś zrobił i sprzedał to ma za to odpowiadać, wyobraź sobie dysk bez gwarancji, myszkę 10 przyciskową bez sterowników, czy środowisko programistyczne bez "helpów". "Do procesorów 128bit jeszcze daleka droga, a do aplikacji jeszcze dalsza, zwłaszcza że tych 64bit niema zbyt wiele na rynku" - i tu się nie zgodzę, niestety co fakt szukąc na polskojęzycznych stronach softu 64-bit to porażka - mało co się znajdzie. Jeśli jednak poszukasz na angielskojęzycznych stronach aplikacji natywnych 64-bit to na prawdę je znajdziesz, bo jest ich już naprawde sporo, można wybierać, to już nie to samo co 2 lata temu. Linuks jest aktualnie bezsprzecznie bezpieczniejszy, autor artykułu moim zdaniem sie skompromitował, gdy jednak dochodzi do oceny systemu jako całości co oferuje, to te 92% użytkowników na prawdę się nie myli, choćby niemała ich część Windowsa tak na prawdę nie potrzebowała. Już to napisałem, ale powtórzę - to że Windows ma monopol to nie wina Microsoftu a nieudolnej konkurencji, przez którą Linuks jest magrinesem, a jego udział w skali świata oscyluje w granicach zaledwie jednego procenta, więc to na prawde nie dziwne że większość firm w celu polepszenia renomy robią i programy pod Linuksa, ale nie jest to ich priorytetem.

  • ~Zeke
  • 2010-08-10 11:04:02

@Aeromiś "Odnośnie "M$" to też sie nie zgodzę - pazerność dystrubutorów Linuksa jest wieksza." "Microsoft tworzy ten system więc chore by było aby wypuszczał go za friko " A Linux jest za friko. Więc o jakiej pazerności mówisz? Zmieniasz zdanie, kolego. "Dystrybutorzy tworzą kursy, certyfikaty i support na czym zdzieraja niemałe pieniądze, jednocześnie chcąc być lepszym od innych dystrybutorów, czy nie słyszałes o tym? " Nie, nie słyszałem, żeby dystrybutorzy tworzyli, sprzedawali, czy prowadzili kursy. Cała seria kursów z certyfikatami jest prowadzona m.in. w mojej firmie, dla pracowników. Nie, nie przez dystrybutora. Supportem też się zajmują inne firmy, niż dystrybucją. Masz jakieś konkretne dane, czy piszesz, bo tak ci się wydaje? "Jeśli chodzi o dziury - one w na prawde małym stopniu wpływają na przeciętny komputer, " Czego dowodem są potężne sieci botnetów Windowsowych... Ale o tym pewnie nie słyszałeś. "Oczywiście nie napisałem że Windows 64-bit był pierwszy nigdzie, acz brak ramu wisiał w powietrzu przecież. " Poważnie? A ja myślałem, że dopóki nie zaczęto sprzedawać Visty z jej absurdalnymi wymaganiami, to pamięci w dużych ilościach używali tylko profesjonaliści. A Ci akurat nie potrzebowali Windowsów. "to że Windows ma monopol to nie wina Microsoftu a nieudolnej konkurencji, " Chyba coś przespałeś. Poczytaj sobie, jak MS poczynał sobie z konkurencją, i jak wywalczył sobie monopol, i do czego się posuwa żeby ten monopol utrzymać.

  • ~Pauper
  • 2010-08-10 18:25:20

O tym, który system będzie bezpieczniejszy decyduje admin :D

  • ~Nazir50
  • 2010-08-13 02:46:45

Linux to badziew i wszyscy o tym wiedza, a dyskusja jest śmieszna na poziomie tandeciarza akwizytora który wciska podróbkę i zachwala że lepsze od MSwin. Jak ktoś wie jak sprawdzić dobry towar to nie daje się wkręcić na szajs i badżiewie.

  • ~Alaksyn
  • 2010-08-13 07:56:50

Bardzo ważna informacja dla tego portalu! D O N O T F E E D T H E T R O L L !! Każdy wie o kogo chodzi.

  • ~gość
  • 2010-08-13 08:33:52

~Alaksyn Ten portal to troll. Taka tak panie moderatorze. Nikt w wieku powyzej 12+ przytomy umyslowo waszego shitu nie czyta a ni tym bardziej nie kupuje. Pcworld skonczyl sie w roku 2000.

  • ~tricky
  • 2010-08-14 08:23:13

A ja uważam że to indywidulana sprawa jak sobie system skonfigurujesz zabezpieczysz taki bedziesz mial. Chodzi tu jedynie o filizofie podejscia do pewnych spraw. Ja uzywam Debiana i z niego nie zrezygnuje :D

  • ~gość
  • 2010-08-15 09:46:48

Najwięcej bawią mnie komenty Ramola i jego klonów oraz Tada. Są zaślepieni i kompletnie niereformowalni. Chyba dlatego ich tolerujecie, bo zwiększają liczbę wejść na wasz coraz nędzniejszy portal, a tym samym oglądalność p**** reklam! Rok temu skończyłem z drukowanym PCWorldem i żałuję, iż uczyniłem to tak późno.

  • ~Eros
  • 2010-08-17 12:34:43

Cyt. "Chodzi tutaj o programy wbudowane w system, aktualizowane i rozwijane wraz z nim, bez potrzeby oddzielnej aktualizacji. Należą do nich: Windows Defender, (antyszpiegowski "pies wartowniczy"), Kontrola rodzicielska, narzędzie którego nie ma w dystrybucjach Linuxa, pakiet ochronny Microsoft Security Essentials, jak również Zasady Sterowania Aplikacjami (Applocker - kontrola aplikacji dostępnych dla użytkownika) i BitLocker, czyli szyfrowanie dysku. " Używam Linuksa, mam program do kontroli rodzicielskiej, zaporę ogniową oraz zaszyfrowaną jedną partycję. Kontrola dostepu do aplikacji też jest możliwa. Pan Dałkowski nie ma pojecia, co oferuje dzisiaj Linuks. Według mnie ów Pan wie tylko, że takowy system istnieje. I to wszystko. Musze przyznać rację, że Linuks czegos nie ma - otóż rzeczywiście nie ma Microsoft Security Essentials. Choć zastanawiam się czy to powód do tego, aby chwalić się tym? Podobnie moge ja napisać, że w Windows brakuje wielu programów, które są tylko na Linuksa. Microsoft popisuje się co chwila swoją inteligencją, podobnie jak z tym porównaniem Maca i PC na oficjalnej stronie. Najbardziej ubawił mnie argument, że nie otworzymy w Leopardzie dokumentów utworzonych w MS Office. Zonk!!! Nie wiem, czy to prawda, ale MS chyba wyadje Office na Leopardy. Jak można chwalić się programem, który nie jest kompatybilny w innych systemach operacyjnych?

  • czarny
  • 2011-01-31 20:18:41

@Yeti... A w Windows możesz wszystko zrobić w Panelu Sterowania? Czy też tylko najważniejsze rzeczy, bo jak chcesz zmienić wszystko, to musisz pogrzebać w Rejestrze Systemowym, albo innych plikach konfiguracyjnych (choćby nawet: zmień mi z poziomu panelu sterowania jakieś zaawansowane ustawienia bootloadera Windows np. Do mojego komputera dołożyłem mój stary dysk, na którym miałem Windows XP i chcę go czasem używać, ale nie chce mi się grzebać w BIOSie za każdym razem gdy chcę zmienić z Win7 na XP czy odwrotnie).

  • eMDe
  • 2011-05-10 06:45:54

Autor bał się wyrazić własnej opinii? Rzeczowo wiadomo iż to Linux w tej kategorii prowadzi. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Reszta dyskusji jest nie potrzebna.

  • nick...
  • 2011-08-18 05:06:47

No quseiton this is the place to get this info, thanks y'all.

  • nick...
  • 2011-08-18 07:19:33

This has made my day. I wish all posgtnis were this good.

  • nick...
  • 2011-08-18 08:51:52

Thanks for the great info dog I owe you bigigty.

  • nick...
  • 2011-08-18 21:56:07

Now I know who the briany one is, I'll keep looking for your posts.

  • nick...
  • 2011-08-19 03:58:54

I was really cnofsued, and this answered all my questions.

  • nick...
  • 2011-08-19 16:27:39

That's not just the best awnser. It's the bestest answer!

  • nick...
  • 2011-08-19 16:54:51

Whoa, whoa, get out the way with that good infroamiton.

  • nick...
  • 2011-08-19 17:25:22

That's not even 10 mineuts well spent!

  • nick...
  • 2011-08-19 17:51:22

Your article was eclxleent and erudite.

  • nick...
  • 2011-08-19 19:16:55

Whoa, whoa, get out the way with that good ionfrmaiton.

reklama

Popularne produkty

Nokaut

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

  Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

  Rekomendacje

reklama
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin - Polityka prywatności
Serwis zgodny z ASME - Serwisy IDG - Reklama -

Prenumerata: PC World, Computerworld, Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00   fax(+4822)321-78-88
Archiwum wiadomości: 2011 2010 2009 2008 2007 2006 2005 2004 2003 2002 2001