Najgłupsze filmowe sceny z komputerami w tle

8 lipca 2010 12:07 Ludwik Krakowiak , PC World
Czy wiecie, że Terminator byłby idealnym aktorem do reklam Apple "I'm a Mac"? Albo że, jak wszystko na to wskazuje, Robocop "działał" pod kontrolą MS-DOS?
Nowoczesne technologie i komputery już dawno zagościły na dobre w kinie akcji i science-fiction. Problem w tym, że wątki związane z informatyką, pracą z komputerem i oprogramowaniem, czy z użyciem robotów bądź innego sprzętu elektronicznego są często realizowane dość niefrasobliwie (żeby nie powiedzieć - niechlujnie).

W myśl zasady, że "ciemny lud to kupi" filmowcy popełniają w swoich produkcjach kardynalne błędy logiczne i zaliczają wstydliwe wpadki. Dobitnym przykładem tej tendencji jest słynna scena z filmu "Dzień niepodległości", w której Jeff Goldblum i Will Smith skutecznie infekują komputerowym wirusem stworzonym przez człowieka system statku kosmicznego Obcych.

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, skąd pochodzą tajemnicze linie kodu widoczne na monitorach hakerów w filmach sensacyjnych lub co oznaczają dane wyświetlane na wyświetlaczu Terminatora, mamy dla was kilka - zaskakujących - odpowiedzi.



Komentarze (15)

  • ~gość
  • 2010-07-08 13:49:30

Redaktorzy IDG również popełniają kardynalne błędy logiczne i zaliczają wstydliwe wpadki. W dodatku nader często zdarzają się im błędy ortograficzne i jakoś się tym wszystkim nie przejmują.

  • ~czoper
  • 2010-07-08 14:23:42

W filmie Unthinkable do rozbrojenia bomby atomowej saper używa MS Excel :)

  • ~Konio
  • 2010-07-08 14:37:49

Fajny artykuł, mi się podoba

  • ~Gosć
  • 2010-07-08 16:14:55

~czoper: zależy co chciał policzyć, bo może np. zwykłe deszyfrowanie macierzowe, do czego excel nadaje się gdy jest to zadanie jednostkowe (tak jak i wiele innych jednostkowych).

  • ~andy
  • 2010-07-08 16:31:14

No i o co temu L.K. biega ???

  • ~Nick
  • 2010-07-08 16:50:09

Jedynie skan medyczny budzi zastrzeżenia(4) bo to wygląda jakby nie umieli skanu zrobić, czytali readme a poszła komenda: akcja. Reszta nie ma absolutnego znaczenia. Czepiata sie MS-DOS w robocopie, czy MAC OS w terminatorze, ale troche bez sensu. Zdecydujcie się czego się czepiać, bo to głupie. Ma być bliskie realizmowi czy dalekie od realizmu? Mają tworzyć specjalnie system operacyjny pod film? Mają wykazywać się w wymyślaniu sensownych interfaceów graficznych w dobie MSDOS? Takie były czasy, to kojarzyło się z komputerem i to zostało użyte. Podstawowy cel - skojarzenia i emocje został osiągnięty więc czego się czepiać. Poza tym Robocop miał sztuczne ciało nie mózg, do ciała doskonale nadaje się system bez graficznego interface, zwracający jedynie komunikaty, ew. celownik. Przypomina to obecne gry FPS. OS WARP w Golden Eye - sensowne bo nie reklamuje produktu, OS/2 umarł. byle jaki kod JavaScript w filmach - abstrakcja na którą nikt poza informatykami nie zwraca uwagi, Nie drażni gdy np. w "you have mail" pokazują wymyśloną animacje, a nie klienta poczty. albo w "ja wam pokarze" zamiast pokazać tekst komunikatu programu pocztowego wymyślili program który to tłustym drukiem pokazuje na ekranie bo to niewiele znaczący element. Inna sprawa gdy film traktuje o włamaniach i zamiast rzeczywistych narzędzi aktorzy wklepują jakieś pierdoły w dziwnym języku np. "komputer włam się do głównego serwera" bo widz przez to zapamiętuje że to bułka z masłem i prościzna. Ale gdy pomyśleć o tym ilu jeden człowiek na ekranie jest w stanie zabić naraz albo ile ciosów dostać bez zadrapania, przestaje mnie to dziwić. Wirus w dniu niepodległości rzeczywiście powala na kolana za idiotyzm..ale można by to wyjaśnić - kosmici wymyślili nam to wszystko co mamy :) Albo..wychodzono z założenia, że kosmici również korzystają z Windowsa 98, w nim wystarczy uruchomić bylejaki program nieodpowiadający na kolejke zdarzeń i wykonujący pętle by system zawiesić :)

  • ~gość
  • 2010-07-08 17:06:06

Przesadzasz drogi autorze. Nie wpadłeś na taki pomysł że ktokolwiek dał to na ekran - pomyślał że dla wąskiej grupy informatyków będzie to fajny dowcip ? My się śmiejemy a reszta świata ogląda z zachwytem.

  • ~yamata
  • 2010-07-08 18:18:42

"Wirus w dniu niepodległości rzeczywiście powala na kolana za idiotyzm"... W "Dniu Niepodległości" wszystko "powala"... ;) To jeden z najbardziej bezsensownych i nie trzymających się kupy filmów w historii kina. A jednak jeden z większych kasowych hitów. Widocznie lubimy bzdury i lubimy być mądrzejsi od bohaterów filmu. Najbardziej to widać w horrorach i sensacji. Oraz w polityce - w realu ;) Sam na nim byłem w kinie i miałem straszny ubaw z wychwytywania tych idiotyzmów, oraz innych - np. nachalnej reklamy typu: but "Nike" na cały ekran, czy takież logo "Apple". W sumie do tej pory nie wiem czy to była komedia, czy tak miało być na poważnie... ;) Ogólnie takich wpadek - w tym "komputerowych" jest mnóstwo. Wystarczy czasem włączyć pauzę, albo zrobić zbliżenie. Maniacy zamieszczają też spostrzeżenia z poklatkowo oglądanych filmów na imdb. Naprawdę są w stanie wykazać, że dany rocznik samochodu nie istniał w czasach akcji filmu. Warto zajrzeć... ;)

  • ~yamata
  • 2010-07-08 18:34:39

Najbardziej zaś bawią mnie sceny "łamania kodów" i uzyskiwania "haseł dostępu". Są filmy w których absolutnie nie ma to znaczenia, ale są też takie, które się kompromitują pretendując do miana paradokumentu... Pamiętam, że coś było nie tak z systemem komputerowym w filmie "Kontakt". Maniacy doszukali się nawet błędnych częstotliwości używanych przez filmową wersję SETI. W "Terminatorze" wyświetlacz podawał sensowne informacje (sprawdzałem), pomijając fakt że robotowi nie potrzebny wyświetlacz ;) Ale jak już się czepiacie, to było się też doczepić do wszechobecnych w starych filmach SF ekranów CRT - czy to telewizyjnych czy filmowych. Miały nas one jeszcze straszyć wieki całe i nie uchroniły się od tej wpadki nawet znaczące i wizjonerskie produkcje... Ale "Avatar" ma już szanse ;) O "animacjach" typu wskaźniki HUD czy hologramy 3D w "Gwiezdnych Wojnach" też nie wspominacie. Usprawiedliwiać mogą je jednakże pierwsze słowa opowieści: "Dawno temu w odległej galaktyce..." ;)

  • ~shake
  • 2010-07-09 01:05:09

I kto to mówi? IDG właśnie popełniło mega faux pas. Samo korzysta z tych technik w podobnej jakości jak wyśmiewane filmy a udaje przemądrzałego. DNO :( Nawet jest na tyle bezczelne żeby poniżać OS/2 Warp które było od urodzenia mniej dziurawe niż buble microsoftu nawet NT które powstał na kradzionym kodzie z OS/2. Wyśmiewa OS/2 z okresu kiedy już nawet nie było go prawie na rynku ... No cóż borgi z IDG są megabetonowe :(

  • ~lman
  • 2010-07-09 02:26:35

A pamiętacie scenę z polskiego dzieła "Haker" gdzie to pada taki oto tekst "a prubowałeś emacsem przez sendmaila?". Jak to usłyszałem to omało z krzesła nie spadłem :D

  • ~Ludwik Krakowiak (autor)
  • 2010-07-09 08:49:03

@Gość IP IP: 79.184.24.44 - poproszę o konkrety. Też mogę napisać: "Czytelnicy IDG również popełniają kardynalne błędy logiczne i zaliczają wstydliwe wpadki. W dodatku nader często zdarzają się im błędy ortograficzne i jakoś się tym wszystkim nie przejmują." @Gość IP IP: 77.254.215.14 Nie, nie wpadłem na taki pomysł, bo to by znaczyło, że realizatorzy znakomitej większości filmów akcji/SF puszczają w ten sposób oko do wąskiego grona informatyków. W to nie uwierzę i dziwię się, że ty wpadłeś na taki pomysł. @shake "IDG właśnie popełniło mega faux pas. Samo korzysta z tych technik w podobnej jakości" - kompletnie nie rozumiem, o co panu chodzi. Poza tym gdzie w tekście jest mowa o poniżaniu OS/2 Warp??

  • ~gość
  • 2010-07-09 09:50:12

@autor, a czemu nie mają puszczać oczka ? W końcu w kinematografii masę jest różnych aluzji itp. Doskonały przykład - oglądnij scenę pościgu po autostradzie w 2 części Matrixa. Nie pamiętam czy to na pewno tam ale jeżeli dobrze pamiętam to na znakach drogowych - były kody do gry Enter The Matrix. To taki mały przykład. Przeciętny widz albo to oleje albo tak jak tutaj - będzie się śmiał że filmowcy nie znają się na znakach czy cuś. Dodatkowo biorąc pod uwagę że efekty specjalne właśnie robione są przez ludzi z IT, nie ma się co dziwić że puszczają oczko do kolegów po fachu. Co do błędów ortograficznych i merytorycznych to w komentarzach wyrzucane są nader często (choćby mylenie javy i javascript, freeware z open source itp). Błędów też się trochę trafia. Nie mówimy o tym tekście ale ogólnie. Ja tu jestem jednym ze stałych czytelników i nie jedno zauważyłem.

  • ~max
  • 2010-07-09 10:04:43

re Autor: popieram twierdzenie o puszczaniu oczka do widza. Proszę przejrzeć sobie np. sekcję Trivia na temat serii Star Wars na imdb. Takich "oczek" jest puszczonych nie jedno, nie dwa, a setki. I to w bardzo wielu filmach.

  • ~Ludwik Krakowiak (autor)
  • 2010-07-09 10:16:23

@Gość i max - zgoda, ale nadal twierdzę, że nie jest to zjawisko powszechne i zawsze świadome. Niektórzy z komentujących podali już wyżej przykłady filmów, w których kwestie informatyczne zostały zaprezentowane w sposób sugerujący raczej niewiedzę twórców, niż ich poczucie humoru. co do błędów - bardzo zależy nam na opiniach czytelników, wyłapujących ewentualne błędy (czy to ortograficzne czy merytoryczne) ale z drugiej strony tzw. "odpowiedzialność zbiorowa" może być też krzywdząca dla niektórych redaktorów. Pozdrawiam

reklama

Popularne produkty

Nokaut

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

  Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

  Rekomendacje

reklama
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin - Polityka prywatności
Serwis zgodny z ASME - Serwisy IDG - Reklama -

Prenumerata: PC World, Computerworld, Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00   fax(+4822)321-78-88
Archiwum wiadomości: 2011 2010 2009 2008 2007 2006 2005 2004 2003 2002 2001