Człowiek zaraził się wirusem... komputerowym
Zobacz także:
Naukowiec podjął się eksperymentu typu "proof-of-principle" (badanie prognostyczne), w którym zainfekował wszczep złośliwym oprogramowaniem (celem badania było określenie wpływu cyber-zagrożeń na implantologię).
Dr Gasson dowodzi, że wirus z implantu został skutecznie przesłany na komputer.
Uważa on, że w miarę jak elektroniczne urządzenia wszczepiane pacjentom, np. rozruszniki serca czy implanty ślimakowe będą stawać się coraz bardziej zaawansowane technologicznie, będzie wzrastać ich podatność na problemy związane z bezpieczeństwem.
Osoba z zawirusowanym wszczepem mogłaby np. zarażać innych, a u pacjenta z kilkoma implantami wirus mógłby przenosić się z jednego na kolejne - uważa naukowiec.
Więcej informacji: BBC
- ~Yeti
- 2010-05-26 15:11:16
To jakiś fake! Jak można zarazić wirusem znacznik który ma za zadanie wysyłać zapisany na nim numer identyfikacyjny i gdy wyśle cokolwiek innego to jest to ignorowane.
- ~max
- 2010-05-26 15:24:12
Trzebaby poczytać źródło, ale na pierwszy rzut oka wygląda na jakąś bzdurę. I niby jakim wirusem go zainfekował, windowsowym, który kasuje pliki z dysku, albo wysyła bzdety przez SMTP? Coś mi tu nie gra.
- ~aaa
- 2010-05-26 16:26:04
Karty zbliżeniowe mają w środku mały procesor i radiowo łączą się one z np. bramkami przed metrem. Teoretycznie jest więc możliwość zarażenia wirusem.
- ~Marek
- 2010-05-26 16:27:20
pmart.ia.pw.edu.pl - poczytaj o zarzadzaniu projektami.
- ~Zbigniew
- 2010-05-27 08:11:37
Hej, Geniusze, a przyszło Wam do głowy, że implant rozrusznika monitoruje jego pracę i posiada pamięć, w której zapisuje parametry jego pracy? Zainfekowanie takiego rozrusznika wirusem przyjmującym polecenia przez fale radiowe (wystarczy RFID, który coraz częściej jest montowany w tego typu urządzeniach) pozwoli terroryzować właściciela rozrusznika? "Zapłać określoną kwotę albo twoje serce przestanie bić!" To już nie science-fiction tylko rzeczywistość!
- ~max
- 2010-05-27 09:41:58
re Zbigniew: Hej Geniuszu! A przyszło ci do głowy przeczytać artykuł zanim się wypowiesz? "służy naukowcowi za elektroniczny identyfikator" co to ma wspólnego z rozrusznikiem? I od kiedy identyfikatory pozwalają wyświetlać customizowane komunikaty? Nie mówimy tu o fantazjach, co będzie kiedyś, jak już babcia będzie miała wąsy, tylko o ewentualnej ścieżce infekcji, która na dzień dzisiejszy jest IMHO niemożliwa.
- ~Zbigniew
- 2010-05-27 10:11:52
re max: Czytaj ze zrozumieniem: "Mark Gasson, brytyjski naukowiec, w ramach eksperymentu zainfekował wszczepiony w jego rękę implant komputerowym wirusem." i "Uważa on, że w miarę jak elektroniczne urządzenia wszczepiane pacjentom, np. rozruszniki serca czy implanty ślimakowe będą stawać się coraz bardziej zaawansowane technologicznie, będzie wzrastać ich podatność na problemy związane z bezpieczeństwem." Już dziś prowadzone są prace nad implantami (np. rozrusznikami serca), które będą się komunikować z aparaturą medyczną, i nie tylko, bezprzewodowo. Zapominasz o takiej gałęzi nauki jak telemedycyna. Pacjent sam podłączy swoją "aparaturę", w większości przypadków, bezprzewodowo(!), ze swoim komputerem i prześle wyniki (także w czasie rzeczywistym) do lekarza, a ten będzie mógł zdalnie zmienić parametry pracy urządzenia. Gdzie tu widzisz fantazję? Takie rzeczy już są i od jakiegoś czasu się je testuje! I kto tu nie czyta artykułu zanim skomentuje?
- ~gość
- 2010-05-27 10:13:22
max: babcie już miewają wąsy. Niedawno było 50-lecie wprowadzenia do obiegu pigułki antykoncepcyjnej (początkowo restrykcyjnie i tylko w Niemczech i Japonii aby ich wyludnić i teraz ciężko to odwrócić bo są silni wyznawcy tego niszczenia siebie i najważniejszych inwestycji dla Państwa). Jednym z objawów, wówczas bardzo nasilonym były właśnie wąsy i bródka, jak u nastolatka, innym to rożne ciekawe medycznie radykalne wzrosty prawdopodobieństw raków, zmian osobowościowych i powikłań ciąż i nie mniej ciekawych chorób u dzieci gdy się zmieniło zdanie. Czyli już od dawna wiele z babć ma wąsy ale wiele z nich stara się ukryć - takie powiedzenie, w podanym sensie, nawet było słuszne ale pół wieku temu.
- ~Zeke
- 2010-05-27 15:18:55
Tadziu, znów bełkoczesz o czymś o czym nie masz pojęcia. Tabletki antykoncepcyjne najpierw wprowadzono w USA, a nie w Niemczech czy Japonii, i jakoś nie widzę żeby się Stany od tego wyludniły. W aptekach pojawiły się w 1960 roku, więc 50-cio lecie to dopiero w tym roku może być. Jeśli chodzi o związek z rakiem, to stwierdzono zmniejszone prawdopodobieństwo zachorowania na raka jajnika i raka trzonu macicy. A jakim sposobem po zwiększonej podaży hormonu żeńskiego (gestagenu) mają się pojawiać wąsy, to już chyba tylko głosy w twojej głowie wiedzą. Nie masz co robić, to weź sobie kredki i narysuj coś ładnego. Do reszty czytelników - przepraszam za offtopic, ale ilość kretynizmów wypisywanych przez tego osobnika w jednym akapicie woła o pomstę do nieba.
Trampolina Body Sculpture 366cm
Pobierz bezpłatnego e-booka 


