Użytkownicy do działu IT: "co ostatnio dla nas zrobiliście?"
6 maja 2010 14:54 Krzysztof Piątek
"Około 10 lat temu pracowałem w dziale IT pracowni architektonicznej zatrudniającej ok. 100 pracowników. Kiedy firma przeprowadziła się do nowego budynku, zaczęliśmy pracować na otwartej przestrzeni (open space), gdzie wszyscy widzieli i słyszeli co robią pozostali.
Użytkownicy pracowali na różnych programach firmy CAD. Część z tych aplikacji nie miała opcji autozapisywania, ale nie stanowiło to problemu. Pracownicy wiedzieli o tym, dział IT często im przypominał i zapisywali swoją pracę.
Problemy pojawiły się po przeprowadzce do nowego budynku. Mieliśmy chwilowe, krótkie przerwy w dostawie prądu. Jednosekundowe mignięcia nie powodowały większych szkód, ale resetowały wszystkie komputery. Zdarzało się to kilka razy w miesiącu. Za każdym razem w kilku miejscach biura odzywały się głosy wściekłości.
Postanowiliśmy zaradzić jakoś problemowi do czasu jego rozwiązania. Serwery działy dzięki zasilaczom UPS. Dostaliśmy zgodę kierownictwa na zakup mniejszych modeli, żeby podtrzymać pracę komputera podczas chwilowego braku prądu. Przeznaczyliśmy na ten cel 5 tys. dolarów.
Kiedy nastąpiła pierwsza awaria zasilania po zainstalowaniu UPS-ów całe biuro zaczęło bić brawo na naszą cześć. Dział IT dostał owacje na stojąco!
Miesiąc później kolejna awaria została przyjęta już mniejszymi owacjami. Podczas trzeciej awarii okazało się, że akumulatory, w niektórych UPS-ach są niesprawne i użytkownicy powrócili do narzekania i jęczenia.
Dostawca prądu próbował nas zbyć, gdy pytaliśmy ich o przerwy w dostawie prądu. W końcu liczba awarii spadła do 3-4 rocznie. Z czasem część akumulatorów w UPS-ach nadawała się do wymiany. Osoby, które miały sprawne akumulatory nie zauważały przerw w zasilaniu. Ci, których UPS-y nie działały prawidłowo wściekali się na dział IT, który nie wymienił im akumulatora, a przecież powinni złościć się na dostawcę prądu, który nie realizował usługi.
Przez lata przepracowane w IT nauczyłem się cieszyć z podziękowań, bo rzadko je otrzymuję."
- ~Rósałek
- 2010-05-06 16:11:47
Życiowe i nie odnosi się tylko do IT ;)
- ~gość
- 2010-05-06 16:20:54
A tak w bardziej złożonych sieciach powiązanych problemów w oprogramowaniu, to użytkownik (grupa, szef działu itd) zwykle woli aby mu zaraz rozwiązać jego problem, niż uwzględnić go zbiorczo w ramach pakietu zmian (podwersji). A przecież rozwiązywanie problemów jednostkowych nie tylko trwa dłużej niż ich pogrupowanie, wyselekcjonowanie i rozwiązanie zbiorczo ale też jest przyczyną szybszego degradowania źródeł systemu (nie działamy zwykle w warunkach optymalnych ale w "wyżyłowanych"), co w sumie zwykle zwiększa globalnie koszty dla firmy. Taki stan jest nieuniknionym źródłem konfliktów: sprzeczność serii interesików lokalnych kierowników/naczelników/brygadzistów z globalnym interesem zarządu - taki system rozliczania i płacenia (nawet gdy płacimy głównie za efekty).
- ~gość
- 2010-05-06 16:24:52
Ale przecież w biznesie liczy się wartość dodana za dany okres przez pracownika (przez grupę) a nie przeszłe zasługi. Reakcja normalna i dział IT (szef) powinien to i wiele innych spraw rozumieć, przewidywać i uwzględniać a nie tylko trzymać nos w sprawach technicznych, kpiąc z powierzonych po części pieczy jego działu szaraczków, bo to dzięki ich potrzebom w ogóle ma z czego żyć. Inną sprawa jest odpowiedni PR planowany i robiony przez IT i jego szefa, same szkolenia to za mało.
- ~gość
- 2010-05-06 18:19:23
nie wiem co to ma być ale historyjka jest kretyńska a jej zakończenie nie wiem o czym ma świadczyć....dział IT ma dbac o sprawnośc sprzętu - koniec kropka
- ~??
- 2010-05-06 19:41:39
ale słaba historia... wystarczyło użyć oprogramowania do ups-ów sygnalizującym o słabym poziomie akumulatorów ups np. na maila administratorów i tyle...tam gdzie aku byłyby już zużyte dostawali by maila, wymieniali na nowy i nikt by nie warczał, eh...
- ~Marek
- 2010-05-07 22:10:13
Podoba mi się ostatni akapit - on się nam wypłakuje bo... nie wykonał swojej (wymiany baterii), narzekając przy tym na brak wdzięczności ze strony pracowników biura! Buhahaha - typowo anglosaskie podejście do tematu :) Potem się dziwią, że pracodawcy zatrudniają Polaków ;) @ ?? 10 lat temu UPSy chyba nie były jeszcze takie cwane, aby wysyłać maile do przemęczonych czekaniem na owacje pracowników działów IT. Choć głowy za to nie dam :)
- ~Burp
- 2010-05-07 23:29:40
Tym geniuszom, co to zawsze wymieniają akumulatory, zanim te zdechną chciałbym pogratulować szefostwa. Bo w normalnej firmie nie ma pieniędzy na "naprawę" sprawnego sprzętu.
Konsola MICROSOFT Xbox 360 4 GB
Konsola SONY Playstation 3 Slim 320GB
Pobierz bezpłatnego e-booka 


