"Znaczone" MP3 umożliwiają identyfikację klienta sklepu muzycznego
Opisuje ona, jak działa cyfrowe znakowanie plików audio, nabywanych w muzycznych e-sklepach. Oprogramowanie za pośrednictwem którego następuje transakcja kupna-sprzedaży przed udostępnieniem internaucie pliku do pobrania, dodaje do tego pliku dane o właścicielu konta, z którego następuje transakcja, numerze transakcji lub obie te informacje.
Są one dla przeciętnego użytkownika niewidoczne, ich obecność nie wpływa też na jakość nagrania czy kompatybilność z oprogramowaniem odtwarzającym.
Tym sposobem możliwe jest zidentyfikowanie użytkownika, który zechce np. udostępnić plik w sieci P2P.
Wielcy sprzedawcy, tacy jak Apple (iTunes Store) czy Walmart tego nie przyznają, ale znakowanie plików to warunek stawiany im przez wytwórnie fonograficzne - bez tego nie mogą liczyć na otrzymanie licencji na sprzedaż muzyki w Sieci - czytamy w TechCrunch.
Sytuacja ta nie jest powszechna - muzyka dostępna w niektórych usługach, takich jak Napster, Amazon czy 7digital, jest "czysta".
Wykrycie potajemnie dodawanych danych możliwe jest np. za pomocą oprogramowania do porównywania plików - wystarczy kupić ten sam utwór z dwóch różnych kont użytkownika i sprawdzić, czy są identyczne.
Komentarze (5)
- ~max
- 2010-04-08 17:02:30
Równie łatwe jest usunięcie znakowania z pliku. Ale o tym sza, bo u drzwi, stanie załoga G. I miś kolargol.
- ~ja
- 2010-04-08 20:41:50
wystarczy połączyć gniazdo głośnika z mikrofonem, odtworzyć mp3kę i nagrywać.
- ~max
- 2010-04-09 10:31:05
Ja niczego nie sugeruję - bo nigdy nie miałem mp3-jki ze sklepu (zawsze kupuję CD), ale sposób jest jeszcze prostszy. Z drugiej strony - nie ma sensu kupować plików na własne nazwisko, żeby je potem za darmo udostępniać. Tak więc problemu nie ma:)
- ~phi
- 2010-04-09 18:44:11
Nihil novi sub sole - takie zabezpieczenia ma Audioteka i oficjalnie o nich mówi. Kto kupuje audiobooki z tego sklepu, doskonale o tym wie.
- ~kotix
- 2010-04-20 10:39:05
bzdura. "osoba pragnaca zachowac anonimosc" - bez imienia i nazwiska owego informatora news jest NIC nie wart. rownie dobrze mogli to sobie wymyslic redaktorzy owego wpisu lub ta osoba jest ktos z napstera/amazona/tego trzeciego, u ktorego niby muzyka jest nieznakowana, bo konkurencja spac nie moze ze apple i walmart sprzedaja tyle muzyki. czy wydawcy od apple i walmartu wymagaja znakowania plikow, a od amazona i napstera juz nie?? co do porownywania plikow to wystarczy inny kodek do dwoch plikow muzycznych albo minimalnie inny bitrate i juz pliki nie beda indentyczne. tak wiec news jest bzdury
Pobierz bezpłatnego e-booka 


