"W Assassin's Creed 2 Desmond Miles ponownie staje się głównym bohaterem gry. Tym razem porywacze używają futurystycznej maszyny Animus, by odczytać wspomnienia przodków Milesa z XV i XVI wieku... W efekcie gracz wciela się w rolę Ezio Auditore di Firenze, nobilitowanego włoskiego szlachcica, który poprzysięga zemstę swoim wrogom po tym, jak zabijają oni jego ojca." - zobacz: Wszystko o Assassin's Creed 2
Redakcja IDG.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Ciekawe, jak Ubisoft to rozwiąże. Że działające DRM''y są niemożliwe w samych swoich założeniach, wiadomo od dawna. Może jak Ubi oberwie po kieszeni, to się opamięta.
A że ataki hakerów? Może. A może i nie. Na pewno wygodniej walnąć taki tekst, niż przyznać "daliśmy ciała". Poza tym bez przesady - sami wiedzieli, że serwery będą pod mocnym obciążeniem. Nie powinny od tego padać. Zwłaszcza, że jeśli chcą utrzymać sprzedaż, muszą być w stanie obsłużyć do 10x więcej połączeń, niż maja teraz... Przynajmniej.
Tak to jest jak się daje za dużo do gadania marketingowcom. Pazerność na kasę rzadko się opłaca.
Wydaje się że Ubisoft bardziej skupił się nad implementacją DRM niż nad dopracowaniem swoich gier.
@Akv
Jeśli masz rację, to ich gry też nie są warte 24h godzin specjalisty...
czekam na pierwszy pozew w stanach...
przegięli z zabezpieczeniami.
Nie dla takich gier ,nie powinno się kupować gier Ubisoftu, kto zagwarantuje że po roku firma nie zbankrutuje i nie wyłączą serwerów o zwykłych awariach nie wspomnę. Dla gazet branżowych zwracam się z prośbą o pisanie o takich zabezpieczeniach w grach aby ostrzec graczy ponieważ firma Ubisoft oszukuje i na grach nie ma takich ostrzeżeń.
Takie zabezpieczenia mogą być w grach darmowych np: z nierzucającą się reklamą a nie w drogich grach.
Dla mnie UBISOFT już nie istnieje ,przynajmniej więcej kasy zostanie na inne gry innych producentów bo i tak kupuję 1 grę na m-c
Przykre!!! mam same legalne gry choć 10 lat temu bywało różnie. Z całym szacunkiem do producenta i gry Assasins 2 na którą czekałem - straciliście na jakiś czas klienta - nie tędy droga do osiągnięcia sukcesu. Przynajmniej nie na naszym rynku.
System DRM jest niestety zorientowany na dojenie kasy od klientów - wyłączą serwery gra pójdzie się paść. Miałby DRM sens, gdyby firma oferowała CAŁKOWITE i PEWNE wsparcie dla swoich gier. Gdybym mógł dzisiaj np. wymienić kasetę do konsoli Philipsa z lat 80''tych bo taśma się rozmagnesowała. W DRM chodzi tylko o to, by ludzie nie wracali do starszych gier, tylko kupowali nowe zapewniając zyski producentom.
Pisałem już że tak będzie. I teraz oprócz wydania 100 lub 200zł na grę, trzeba będzie jeszcze ściągać pirata, żeby spokojnie zagrać.
Oryginału można nie wyjmować z pudełka.....
Nie gram w takowe gierki, ale ciekawi mnie czy gdzieś producent zapisał ile czasu/lat będzie można grać w grę, która musi się łączyć przez net z serverem ( tryb single player)
A jak nie napisali to może watro to kupić i czekać z pozwem do chwili gdy wyłączą te serverki ?