"Jesteśmy jeszcze daleko od ojca DIGGa"
Paweł Haltof, szef Yuux:
Nowy "BETA-Wykop"jest niezmiennie w duchu Web 2.0 - rozpływa się w pastelach i traci charakter pomarańczowej, dynamicznej bazy informacji. Szkoda, bo ten charakterystyczny pomarańcz był znakiem rozpoznanym dla każdego gorącego wykopu.
Warto pochwalić zmiany w uporządkowaniu głównej nawigacji. Nową strategia "wykopów" kładzie większy nacisk na wyszukiwanie. Widać, że specjaliści od użyteczności zoptymalizowali portal w najlepszym możliwym kierunku, jednak jest to tylko optymalizacja. Czytelna nawigacja, uproszczony nagłówek, prostsze wykopy, wszystko w celu większej penetracji kolejnych, nowych pozycji.
Z pewnością wadą użyteczności jest lekceważenie dat publikacji, na którym opiera się cała funkcjonalność wykopu. W tej chwili praktycznie nie da się dostrzec kluczowej dla serwisu daty nowego postu. A przecież,dla "żyjących postów" w Wykopie, to jedyna szansa na bycie zauważonym. Jestem przekonany, że serwis optymalizowany był na statycznych prototypach. Zabrakło testów z użytkownikami na działającym już serwisie. A może to po prostu użytkownicy mają przetestować betę?
Przeglądając Wykop dostrzegam niedociągnięcia w działaniu nowych funkcjonalności i całego nowego serwisu. Oczekiwałem większych rewolucji od programistów. Internet pędzi w kierunku uproszczenia, wiadomości w czasie rzeczywistym, geolokalizacji newsów, personalizacji. Wiele z dostępnych narzędzi ledwie działa, część się zawiesza. Napis "beta" jest więc uzasadniony, choć szkoda, że kosztem bieżących użytkowników. Szokiem była dla mnie zaślepka pojawiająca się po kliknięciu przycisk wykop, a mająca postać okropnego alertu systemowego "Musisz być zalogowany".
Podsumowując: jesteśmy jeszcze daleko od ojca DIGGa. Razi brak rekomendacji, brak analiz statystycznych podbić, brak własnej TV, mizerna personalizacja - czyli brak rozwoju złożonych funkcjonalności. Powolny rozwój polskich narzędzi wskazuje raczej na dorównywanie do średniej rynku, niż faktyczną innowacyjność i podążanie za trendami. Po "wykopie", który jako jedyny rozumie popularne trendy, oczekiwałem znacznie więcej.
Redakcja IDG.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Google ostatnio wycina tego typu serwisy z wyszukiwań, poległ już podobno z tego powodu fx4.pl. Domena niby działa, ale nikt nie akceptuje nowych linków, kiedyś szybko wpadały, a teraz cisza. Po za tym poszła plota, że ich Googlarze uwalili bo narzekali na monopol Googla, ale to pewnie bzdura bo kto by sobie zawracał głowę gderaniem na polskim serwisie :))))))
Dla mnie te serwisy nie mają sensu. Są od dawna opanowane przez "zawodowców" którzy mogą podbić każdy chłam. Służy to więc tylko pozycjonerom, a normalni ludzie i tak nie mają tam po co zaglądać bo wszystko ustawione i całe grupy pracują aby ich linki były wysoko.