Historia Google: potęga, która powstała w garażu
18 lutego 2010 08:32 Wojciech Wowra
Siergiej urodził się w Moskwie. Jego rodzice byli świetnie wykształceni. Przyszły współwłaściciel Google'a przybył do Stanów Zjednoczonych w wieku sześciu lat. Larry i Siergiej poznali się na Uniwersytecie Stanforda.
Na początku nie polubili się. Potem jednak panowie znaleźli wspólny język i razem stworzyli koncepcję wyszukiwarki internetowej.
Strona główna Google z 1998 roku. Widać na niej stare logo wyszukiwarki oraz napis "BETA", charakterystyczny dla wielu późniejszych usług Google.Ich praca zatytułowana "Anatomia dużej hipertekstowej wyszukiwarki sieciowej" stała się fundamentem, na którym powstało Google.
Studencki projekt, w ramach którego testowano nowe algorytmy, szybko rozrósł się i zaczął sprawiać problemy administratorom Stanforda. Page i Brin wynajęli więc słynny dziś garaż w kalifornijskiej miejscowości Menlo Park. Wsparł ich współzałożyciel Sun Microsystems Andy Bechtolsheim. Łącznie inwestorzy wyłożyli 1,1 miliona dolarów. Problem polegał na tym, że firma Google jeszcze nie istniała. Założono ją dopiero w 1998 roku.
Nazwa spółki wzięła się od słowa googol, które oznacza bardzo dużą liczbę: 10 do setnej potęgi, czyli jedynkę z setką zer. Wyszukiwarka opierała się na rewolucyjnym mechanizmie indeksowania serwisów. W przeciwieństwie do innych dominujących wówczas wyszukiwarek (np. Altavisty), Google odrzucało liczbę słów kluczowych jako najważniejsze kryterium decydujące o pozycji witryny w wynikach. Większy nacisk położono na liczbę odnośników prowadzących do strony, przyznając jej ocenę, tzw. PageRank.
Era dotcomów
Larry Page i Siergiej Brin, założyciele Google. Larry Page pełni rolę prezesa ds. produktów, natomiast Siergiej Brin prezesa ds. technologii.Od początku charakterystyczną cechą Google była prostota. Interfejs okrojono do minimum, zrezygnowano z inwazyjnych reklam. W 1999 Google przeprowadziło się do Palo Alto.
Szybki rozwój zmusił jednak firmę do wynajęcia dużego kompleksu biurowego w Mountain View. Korporacja ma tam do dziś swoją główną siedzibę. Jest ona znana jako Googleplex i traktowana jako jedna ze światowych stolic branży internetowej.
Google nie miało większych problemów ze znalezieniem kolejnych inwestorów. W 1999 roku pozyskało 25 milionów dolarów. Na giełdę spółka weszła jednak dopiero w 2004 roku. Przyczyną tego opóźnienia było w dużej mierze pękniecie internetowej bańki giełdowej na przełomie wieków.
Epoka Web 2.0
Googleplex, główna siedziba Google, z lotu ptaka. Dachy budynków i miejsc parkingowych pokryte są panelami słonecznymi, zasilającymi cały kompleks. Kluczem do sukcesu Google była oczywiście innowacja. Nikt wcześniej nie zaproponował rozwiązania tak prostego i jednocześnie tak skutecznego. Drugim ważnym czynnikiem był model biznesowy polegający na publikowaniu prostych reklam tekstowych w wynikach wyszukiwania i na stronach WWW. Dziś Google zarabia na nich ponad 22 miliardy dolarów rocznie.
To wystarczająco dużo pieniędzy, aby móc pozwolić sobie na eksperymenty. Najbardziej udanym z nich był uruchomiony w 2004 roku Gmail, który zamieszał na rynku darmowych kont e-mail. Gmail był rewolucyjny, bo zapewniał aż gigabajt miejsca na e-maile (darmowa konkurencja oferowała w tym czasie po kilka lub kilkanaście megabajtów). Wprowadził nowy sposób wyświetlania wiadomości, grupując je w wątki, przez co skrzynka odbiorcza zaczęła przypominać forum dyskusyjne.
Warto pamiętać o tym, że nie wszystkie oferowane dziś przez korporację produkty zostały opracowane w siedzibie Google w Mountain View. Wiele z nich Google kupiło. W ten sposób narodziły się takie usługi jak Google Earth, Picasa, Blogger czy Dokumenty Google. Największą inwestycją spółki było wyłożenie w 2006 roku 1,65 miliarda dolarów na zakup popularnego serwisu YouTube. Większość przejęć okazała się być strzałem w dziesiątkę. Problemem pozostał zakup YouTube. Serwis wciąż nie przynosi zysków. Niedawno zaczął publikować płatne klipy wideo.
- ~gość
- 2010-02-18 09:43:45
Ciekawe jak długo google pojedzie na niegdysiejszej sławie innowacyjności czy onegdaj byciu pierwszym. Przykładowo Japonia, też zyskała podobną sławę ale wiceprezesi ds finasów i realia rynkowe/podatkowe oraz już rozpaczliwy brak młodzieży z powodu braku wcześniejszego dzieci spowodowały, że produkty made in Japan od kilu lat w coraz rosnącym asortymencie są coraz upierdliwej gorsze lub niewystarczające, a od paru lat nawet w porównaniu z Koreańskimi, czy wręcz ostatnio, z niektórymi asortymentami z tysięcy wysepek między Chinami a Australią. Efekty windowania wydajności i pracy na bóstwo kosztem rodziny i dzieci - teraz trzeba zapłacić odsetki za zaciągnięty dekady lat temu dług (brak dzieci a obecnie w tym rozumnych pracowników i rozsądnych konsumentów). Nas to też czeka tylko za kolejne lata ale za to mocniej bo w połączeniu z długami (szczególnie obecnej ekipy podwajającej długi i rozdającej dorobek - jak narkomani lub szantażowani agenci).
- markac
- 2010-02-18 09:58:34
Skoro Google na samych reklamach zarabia cytuję "Google zarabia na nich ponad 22 miliardy dolarów rocznie", więc taki serwis YouTube ze swoim 1 mld z groszami można potraktować jak formę reklamy, która nie musi przynosić zysków. Wystarczy, ze zarabia na swoje utrzymanie i identyfikuje się z firmą Google. Liczy się też prestiż.
- ~freq
- 2010-02-18 10:44:50
...nie tylko google powstalo w garazu-do takich firm nalezy HP, Apple,Gates też ma w swoim zyciorysie ''historie garazowe'' a M.Dell zaczynam w pokoju akademickim (nie garaz ale...) @gosc-dotykasz powaznego problemu jakim jest przyrost naturalny. co prawda, ostatnio sie trabi ze przyrost jest dodatni jednak dzieci ktore sie urodzily to dzieci rocznika ''80 do ok. ''83. pozniej jest gorzej a skoro jest mniej rodzicow bedzie i mniej dzieci. inna sprawa-gdzie wychowac te dzieci skoro mieszkania drogie i 80% spoleczenstwa nie stac na LUKSUS posiadania DOMU!!!
- ~mosar
- 2010-02-18 12:33:36
Ale beznadziejna ankieta, brak w niej odpowidzi, że nic by to nie zmieniło...
- ~indi
- 2010-02-18 12:53:15
ankieta jest zupełnie bezsensowna.
- ~fffatman
- 2010-02-18 13:25:12
@Gość: Ugluuułe-eeee?...
- ~idgiota
- 2010-02-18 14:00:38
ale włażenie bez wazeliny boli...
- ~gość
- 2010-02-18 15:00:56
Na zdjęciu... fajna para. Ale ciemnogród i tak nie zajarzy.
- ~gość
- 2010-02-18 15:04:55
100% homo. Ale dobra, im nie będę tego wyrzucał. Google to Google.
- ~gość
- 2010-02-18 16:36:49
jacy szczęśliwi...
- ~gość
- 2010-02-18 21:33:16
artykuł ok ale nie na IDG, jest krótki, niemerytoryczny i nie za bardzo oryginalny (tematycznie ) - nadawałby się raczej na głowną stronę onetu; fajnie ze zostały opisane wpadki google ale pewnie bylo ich sporo wiecej tak jak sporo więcej jest dziś fajnych aplikacji proponowanych przez google; ankieta do bani -moim zdanie autora poniosło z tym inwigilowaniem no i w ogóle z proponowanymi odpowiedziami; chyba takich artykułów nie oczekują ludzie interesujący się aplikacjami internetowymi; IDG postarajcie się bardziej ! pozdrawiam.
- ~belfer
- 2010-02-18 23:07:59
Ten rower, widziany na jednym ze zdjęć. to chyba "konik" szefostwa. W filmie prezentującym jedną z ich serwerowni pracownik porusza się na hulajnodze, która przez komentatora nazwana jest z dumą "osobistym urządzeniem transportowym" :D
- ~Władzio
- 2010-02-19 00:29:43
To ge*e są! To prawdziwe ge*e z najprawdziwszych są!! Nie jakieś tam cioty zmanierowane. Czy oni może brali już ślub? ciekawe czemu idg za każdym razem wrzuca ich zdjęcia? Hmm... Czyżby idg chciało wszystkich utwierdzić w przekonaniu, że para homo może być szczęśliwa? I aż tak???
- ~gość
- 2010-02-19 00:31:36
Po ich twarzach widać.. że są.
- ~tripoli
- 2010-02-19 09:32:58
Jak się wpisze w wyszukiwarce Google słowo "Google" to można zepsuć internet :P
- ~gość
- 2010-02-19 15:40:38
artykuł sponsorowany? wole chrome od IE i Androida od Windows Mobile
- ~zibi
- 2010-02-20 03:40:17
jakby się Google wzięło za iphona nie ten wyrachowany jops to dawno wszystkie programy w app byłyby za darmo a nowe softy wnosilyby rewolucyjne rozwiązania i normalność jak flash itp a nie jak u jobbbsa funkcje MMS czy coś podone.może weza kupi od Nokii ze jako super grę
- eetam
- 2011-07-04 15:59:39
" Google Chrome jest naprawdę świetna. Program obsługuje wszystkie oficjalne standardy (w przeciwieństwie do Internet Explorera) i szybko się uruchamia (inaczej niż Firefox)." ===== ze co ??? FF otwiera mi sie w 2-3 sec. i to lacznie z zaloadowaniem strony startowej
Konsola SONY Playstation 3 Slim 320GB
Pobierz bezpłatnego e-booka 


