OpenOffice.org 3.2 do pobrania
Do pobrania:
W najnowszej odsłonie zestawu skrócono czas uruchamiania się aplikacji (programiści OpenOffice.org na podstawie przeprowadzonych testów oceniają przyspieszenie startu programów Writer i Calc nawet o 46% w porównaniu z wydaniem 3.0). Poprawiona została obsługa standardu Open Document Format 1.2 oraz innych formatów stosowanych do zapisu dokumentów (m.in. chronionych hasłem plików XML MS Office, takich jak DOCS, DOCM, XLSX, PPTX itp).
Szczegółowa lista zmian w OpenOffice 3.2 dostępna jest na stronie projektu.
Twórcy pakietu mogli w ostatnich dniach pochwalić się niemałym osiągnięciem - OpenOffice.org przekroczył próg 300 milionów pobrań w swojej liczącej dziesięć lat historii.
Florian Effenberger z OpenOffice, ocenił: "Niektórzy ludzie są obecnie zmuszeni do korzystania z innych narzędzi - być może z uwagi na politykę korporacyjnych działów IT lub przywiązania do określonego oprogramowania. Jeśli chodzi o wszystkich pozostałych, chcemy, by w 2010 r. na oprogramowanie biurowe wybrali OpenOffice.org. Wersja 3.2 czyni wszystko, by ten cel zrealizować."
OpenOffice.org 3.2 w wersji polskiej jest dostępny dla systemów Windows, Linux i Mac OS X.
- ~Yeti
- 2010-02-12 14:19:13
Darmowy i godnie zastępujący pakiet biurowy MS Office. Sam go używam mimo tego że troszkę dłużej się uruchamia.
- ~gość
- 2010-02-12 15:16:34
Do prostych prac jest to fajne. Jeżeli zakładasz, że w życiu nie będziesz robił praktycznie nic rozwiniętego czy w złożonym środowisku (np. workflow z rejestracją wymuszeniami współpracą online itd), to możesz poprzestać na open office. Jeżeli jednak masz ambicie lub nierzadkie potrzeby na coś więcej, to będziesz musiał zmarnować czas na naukę i nabycie przyzwyczajeń do ambitniejszych rozwiązań. Przesiadka może być bolesna (przez parę tygodni) w każdą stronę.
- ~popdruid
- 2010-02-12 15:47:55
Gosc - nie narzekaj... Cady 3d dla linuxa nie oferuja nawet takiego "minimum"... A OpenOffice kosi MSOffice w 90% zastosowan i taki aktualnie jest spadek wydatkow uzytkownikow prywatnych i firm na MSOffice - glowne zrodlo dochodow Microsoftu (przynajmniej jakis czas temu)...
- ~Zeke
- 2010-02-12 16:06:04
Tad nabełkotał: "Jeżeli zakładasz, że w życiu nie będziesz robił praktycznie nic rozwiniętego czy w złożonym środowisku..." ...to zapakuj całą torbę ulotek reklamowych i rób karierę roznosiciela reklam, jak Tadzio.
- ~zuglu
- 2010-02-12 19:00:12
Ja tam czekam na wypowiedź Ramonesa
- ~gość
- 2010-02-12 22:23:31
BARDZO polecam wszystkim tym którzy nie maja kosmicznych wymagan i lubia sie uczyc czegos nowego. Pozdrowionka
- ~gość
- 2010-02-13 00:13:47
Rzeczywiście uruchamia się szybciej. I wydaje się lżejszy w obsłudze. A skoro jak zawsze pojawiła się wojna o to który pakiet jest lepszy, czy MO czy OO to dodam swój komentarz. MO jest lepszy od OO tylko rozwiązaniami sieciowymi i możliwością pracy na dokumentach więcej niż jednej osobie, czyli idealne rozwiązanie dla firm. Dla domowego użytkownika wystarczy aż nadto OO. Ponadto jeśli porównując oba pakiety to jest parę rozwiązań w OO, które MO powinno mieć włączone do siebie jak np. pisanie formuł, które jest o wiele wygodniejsze dla naukowców i inżynierów.
- ~gość
- 2010-02-13 09:16:53
153.19.231.114, zobacz sobie co oferuje ODF 1.2 :-) Ja na pewno rzucę okiem na wersję 3.2 Ciekaw jestem czy już udostępniono narzędzia do pracy grupowej czy nie. Poza ty prawdziwą pracę grupową to udostępnia Google Docs. Praca na dokumencie przez parę osób które widzą zmiany W CZASIE RZECZYWISTYM posiadając jednocześnie historię zmian. Tego nawet MSO nie ma :-)
- ~geek
- 2010-02-13 11:41:15
OO wystarzy do większości "domowyh" zastosowań. Ale problemy się zaczynają przy bardziej zaawansowanych zastosowwaniach. Obecna w OO aplikacja bazodanowa nawet 1% nie dostarcza takich narzędzi jak Access. W ogóle OSource nie ma porównywalnego narzędzia. Druga kwestia to ciągle brak wsparcia do tworzenia makr, porównywalnych do VBA, czyli autouzpełnanie kodu i help kontekstowy. W wielu firmach, np. w mojej, nie ma czasu i pieniędzy na idologię tworzenia kodu z "palca" w "Notatnikach".
- ~regregor
- 2010-02-13 12:15:25
Gdyby Base w OO dorównał choćby Accesowi z wersji Off2000 przesiadłbym się od razu. Ale na to się nie zanosi. Więc jak dla mnie nie ma produktu lepszego niż MO.
- ~max
- 2010-02-13 12:44:30
panowie geek i regregor: faktycznie w OO jest gorszy program "bazodanowy". Ale ma to swoje przyczyny: Access jest parodią bazy danych, dlatego wszystkie duże systemy informatyczne stosują zewnętrzne bazy, w których Open Source (wbrew zdaniu geeka) raczej przoduje niż zostaje w tyle. Ot choćby PostgreSQL ma możliwości podobne do Oracle, a kosztami różni się znacząco. Microsoft ma na polu baz danych wyłącznie porażki: właśnie Access i MSSQL Server. Pierwszy nadaje się do robienia budżetu domowego, drugi do robienia Płatnika, czyli w ogóle się nie nadaje.
- ~phi
- 2010-02-13 15:34:19
Z SQL Serverem nie jest tak źle, to nie jest zła baza do małej firmy, ale jej koszty są bardzo wysokie. Tam, gdzie SQL Server się kończy (a kończy się szybko) znajduje się na przykład DB2 lub Oracle. Do obu tych baz można się połaczyć z Base i z Accessa - tylko po co? Zgadzam się, że Access (a tym bardziej Base) służy wyłącznie do liczenia łyżek. Całej zastawy stołowej już nie policzy. Jeśli porównujecie bazy danych to MS SQL Server pod względem możliwości, skalowalności i wydajności jest gdzieś pomiędzy MySQL a Postgresem. OpenOffice Base działa, ale uważam, że model webowy, na przykład popularny stos MySQL + PHP lub profesjonalne aplikacje J2EE działają o wiele lepiej. Reasumując - w Calcu jest bardzo ciekawy sposób współdzielenia arkusza i to działa. Jest wykorzystywane w małych firmach. Tak naprawdę pracę grupową zapewnia jedynie pakiet w rodzaju Google Docs czy ZOHO. Microsoft musi się jeszcze wiele nauczyć, taka technologia jest poza ich zasięgiem.
- ~geek
- 2010-02-13 16:51:47
Accessa krytykują zwykle Ci, którzy go nie znają. Można naprawdę robić na nim dość zaawansowane aplikacje biznesowe, ale nie można go porównywać z "dużymi" bazami danych, np. Oracle, bo Access w ogóle nie jest bazą danych, a tylko interfejsem do BD pozwalającym szybko i sprawnie zorganizować wprowadzanie danych i wydruki świetnych raportów. W OO i w OS brak jest takiego narzędzia, co mi po super bazie danych, do której mogę się dostać z palca przez skrytpy SQL, albo jakimś kulawym narzędziem WWW (jak do MySQL). Reasumując obecność takich aplikacji jak Access jest wyznacznikiem dojrzałości i przyjazności pewnch rozwiązań, których ciągle brak w OO i OS.
- ~max
- 2010-02-13 17:21:06
re geek: ależ Access jest bazą danych. A konkretnie Jet nią jest. Ale że samego Jeta nikt nie używa, więc to Access jest bazą. Co do Twojego zdania, że "Accessa krytykują zwykle Ci, którzy go nie znają", bardzo łatwo je odwrócić i powiedzieć, że "Accessa używają tylko ci, dla których baza danych to tabelka".
- ~geek
- 2010-02-13 18:01:32
Max - to się potwierdza, co pisałem, dyskutujesz - choć nie wiesz. Access NIE JEST bazą danych. Jest interfejsem, który najczęściej (domyślnie) korzysta z silnika MS Jet. Ja mam Accessa spiętego z Oraclem i MS SQL i powtarzam, nie znam lepszego rozwiązania żeby szybko i wygodnie skorzystać z danych w nich zawartych. Oczywiście dla użtkownika końcowego prztgotowywane są różne "gotowce" oparte o WWW, czy API, ale jeśli trzeba przygotować nietypowe zestawienia dla zarządu, albo szybko skorygować pewne dane do których nie ma dostępu ze standardowych aplikacji - A. jest nieoceniony. Dlatego dla mnie mnie to i wiele inych braków w OO jest wskaźnikiem, czy to oprogamowanie już jest wystarczająco dojrzałe. Nie obrażam tutaj nikogo twierdzeniami takimi jak Twoje, że "jestem użytkownikiem tabelek", chce tylko wskazać na pewne niedostatki pewnych rozwiązań. Ale dla OpenSourcowych fanatyków często ostatnim argumentem (przy braku innch) jest napaść i kalumnie.
- ~Wesoły
- 2010-02-13 19:28:22
No @max Ci napisał to. Interfejs graficzny jak w mordę strzelił. Taki pożeracz czasu. Wybacz ale Access jest dla sierot które nie potrafią poświęcić godziny by poznać podstawy SQL i drugiej by poznać kilka dodatkowych przydatnych rzeczy. Jak ktoś spędzi z SQL cały JEDEN dzień to już wie wszystko co powinien. Czasami jakieś nieoptymalne zapytanie wrzuci ale to żaden problem bo dla niego ważny jest wynik. Nikt poważny nie bawi się w Accessie. Na PEWNO nie podłącza się Accessa do dużej i poważnej bazy danych. Od tego są dedykowane aplikacje. Chyba że firma ma czas na to by pracownik trafił pół dnia na WYKLIKANIE czegoś co zbuduje zapytanie ktore można w parę chwil wstukać samemu w terminal. Access się nadaje do prostych domowych zastosowań lub dla malutkiej firmy do... nie wiem, liczenia pełnych koszy na śmieci ? Wszystko poważniejsze odbywa się zawsze w jeden sposób. Wybierz opcję, kliknij i masz. To obchodzi klienta. A co do "niedojrzałości" OO to cóż. OO nie jest w tym wypadku lepszy ale weź np Excela od MS. Ostatni raz kiedy korzystałem z tego badziewia to jeszcze idiotycznie tłumaczył wszystkie formuły w polach. Kończyło się tak że stworzony arkusz był kompletnie nieprzenośny między różnymi wersjami językowymi. Excel to już nawet do małych firemek się nie nadaje. Chyba że to jakieś bardzo małe lokalne badziewie. W domu przydać się może chyba wtedy jak ktoś przypadkiem usunie kalkulator. Praca grupowa w MSO leży. To nie praca grupowa. To żart. Zresztą ODF 1.2 wprowadza możliwości pracy grupowej nad dokumentami. Ciekaw jestem jak to zrealizują w OO. Jak chcesz wiedzieć co to praca grupowa nad dokumentem to zobacz sobie Google Docs.
- ~geek
- 2010-02-13 21:04:27
Wiem Wesoly, że nie masz do czynienia z prawdziwymy problemami bazodanowymi, pisząc o "dedykowanych aplikacjach" pokazujesz, że nie rozumiesz tej problematyki. Widziałem takich jak ty "ekspertów" przy pracy, zapytania wprowadzane z palca, po kilka razy bo się gdziesz klawisze pomyliły i koszmarne skutki takich błędów. Wsparcie graficzne pozwala zobaczyć tabele, pola i relacje i szybko zbudować nawet bardzo skomplikowaną procedurę składowaną. Na to co piszesz może się nabrać jakiś gimnazialista, teologia konsolowa, jest dobra do nauki ale jak popracujesz przy rzeczywsitych projektach to zobaczysz jak to wygląda. Gdybyś coś więcej wiedział, to może byś wymieniła jakieś narzędzia, np. TOAD, którego też czasami używam do Oracla, nawiasem mówiąc OS. Excel w dużych kororacjach stanowi ważny element dostarczania informacji zarządom, jak kiedyś rozpoczniesz pracę i trafisz do takiej dużej firmy to nie zobaczysz tam OO.
- ~gość
- 2010-02-14 17:15:10
@geek, koło dużej firmy to Ty nawet chyba nie stałeś. Dużą firmę obchodzi to by pracownik wybrał opcję, kliknął, dostał co tam mu potrzeba i zajął się czymś innym. Nikt nie chce by godzinami bawił się w accessie. Czas spędzony na utworzeniu głupiego diagramu choćby dla prezydenta to czas stracony bo pracownik w tym czasie nic nie zarobił. Poza tym w dzisiejszych czasach liczy się wygoda i mobilność. Dostęp rzez przeglądarkę do systemu to już niemal standard. Coraz częściej stosuje się VPN. Koszmarne błędy to robi pracownik w accessie. Relacje ? Pola ? Jego to nie ma obchodzić. On w ogóle nie musi wiedzieć jak to jest zrobione. Tym zajmuje się projektant takiej bazy. Obsługą jej zajmuje się interfejs dostępowy, a dokładnie system który się pod nim ukrywa. Nie wiem gdzie Ty pracujesz chłopie ale rozwój tej firmy zatrzymał się chyba w latach 90. Dzisiaj nie jadę do pracy bo mi dojazd zasypało. Nawet nie idę go odśnieżać. Włączam komputer i z domu mogę zrobić wszystko. A ktoś kto jest nade mną może zobaczyć co i kiedy zrobiłem. A jak chcesz stosować Excela to stosuj. Jeżeli ta Twoja firemka to jakiś zaścianek lokalny robiący cokolwiek dla sołtysa i jego kumpli spod sklepu to na pewno wystarczy. Wyślij dokument za granicę do firmy to Cie zaszczują bo w arkuszu nic nie będzie jak należy i na dodatek będą problemy z otwarciem bo wersja offica nie taka (zdarza się, ms nie grzeszy kompatybilnością wstecz). Zdziwił byś się jak często otrzymuje oprócz PDF dokumenty ODF i ODT.
- ~max
- 2010-02-15 10:11:41
re geek: to, że Accessa można podłączyć do innego silnika niż Jet, to prawda, ale to rozwiązanie tak samo skuteczne, jak włożenie silnika od syrenki do Mercedesa. Access jest niewydajny i ma szereg ograniczeń (z punktu widzenia relacyjnej bazy danych), które wykluczają go z zestawu poważnych rozwiązań DBMS. "Widziałem takich jak ty "ekspertów" przy pracy, zapytania wprowadzane z palca, po kilka razy bo się gdziesz klawisze pomyliły i koszmarne skutki takich błędów." No pewnie, koszmarny skutek komunikaty "ORA-00942: Table or view does not exist". Widać, że z SQL''em kiedyś się zetknąłeś, prawdopodobnie lata temu, na jakimś bananowym kursie. Nie wiesz, jak to wygląda obecnie i zmyślasz jakieś prześmieszne scenariusze. "Wsparcie graficzne pozwala zobaczyć tabele, pola i relacje i szybko zbudować nawet bardzo skomplikowaną procedurę składowaną." Ponownie wychodzi z ciebie neofita. Graficzne wsparcie nie ma nic do procedur składowanych. "Gdybyś coś więcej wiedział, to może byś wymieniła jakieś narzędzia, np. TOAD, którego też czasami używam do Oracla, nawiasem mówiąc OS. " No to ja używam TOADa, na codzień, i pierwszo słyszę, żeby to był OS. Co ten skrót u ciebie oznacza? Open Source? Bzdura, TOAD jest płatny i zamknięty. Ponownie opowiadasz jakieś banialuki. "Excel w dużych kororacjach stanowi ważny element dostarczania informacji zarządom, jak kiedyś rozpoczniesz pracę i trafisz do takiej dużej firmy to nie zobaczysz tam OO." Que? Chyba kpisz. Duże korporacje mają dedykowane (najczęściej własnej produkcji) oprogramowanie do większości zadań. A że OO tam nie zobaczysz, to inna kwestia. Za duża kasa jest w ruchu, żeby odpuścić taki rynek. Ogólnie coś tam słyszałeś, coś tam wiesz, ale bronisz rozpadającej się twierdzy. Wychodź, póki schody całe.
- ordynat
- 2010-02-17 12:42:55
mOŻE ON I JEST STABILNY, ALE MARUDNY!!! Nie chce się instalować. Ma jakieś problemy z rejestrami. Prosiłbym o poradę jak zmusić program do instalacji.
Pobierz bezpłatnego e-booka 



