Zarządzanie projektami w wersji light, czyli mniej sformalizowane metodyki
INEA, największy regionalny operator w Wielkopolsce, świadczący usługi multimedialne i telekomunikacyjne, jest przykładem średniej, intensywnie rozwijającej się firmy, której zarząd zauważył, że bez uporządkowania sfery prowadzenia projektów firma nie będzie w stanie rozwijać się prawidłowo. INEA, choć miała wcześniej procedury, to nie wiedziała jak, jako organizacja, ma zarządzać projektami - jak je planować, zaczynać, przydzielać zasoby i odpowiedzialności, kontrolować, kończyć. "Chcemy móc podejmować decyzje inwestycyjne na podstawie danych mających swoje źródło w dostępnej, rzetelnej analizie całego portfela projektów i możliwości realizacyjnych naszej organizacji. Nie jesteśmy w stanie działać dalej na wyczucie" - tak zarząd firmy przedstawił swój problem.
Sposobem na jego rozwiązanie miały być szkolenia z zarządzania projektami dla menedżerów. Okazało się, jednak, że samo przeszkolenie pracowników z zarządzania projektami nie dało efektów, bo było oderwane od rzeczywistości, w jakiej funkcjonowała organizacja. Firmie zależało na tym, by ktoś, kto pozna jej specyfikę, dostosował metodykę do jej potrzeb. Firma dała też jasny komunikat - nie chce, by zarządzanie projektami było uciążliwie biurokratyczne.
"Rozwiązanie, które zaproponowaliśmy firmie INEA, to metodyka <<szyta na miarę>>, oparta o standard PMBoK, który jako taki jest bardzo obszerny i definiuje dość skomplikowane procesy zarządzania projektami, które u naszego klienta mogły być znacząco uproszczone i dostosowane do realiów i potrzeb firmy. Wdrożenie PMBoK <<z półki>> - o ile w ogólne możliwe i realne - sprawiłoby, że gros energii zespołów projektowych zaangażowane byłoby w spełnianie wymagań metodyki. Na przykład w prowadzenie rejestrów, które nie są - przy obecnej skali organizacji - do niczego potrzebne. Jednocześnie, zabrakłoby czasu na realną pracę projektową. Postanowiliśmy więc wdrożyć kompletną metodykę opartą o PMBoK, ale w wersji light, która określa i definiuje wszystkie kluczowe procesy zarządzania projektami na dostosowanej do potrzeb organizacji <<głębokości>>. Założyliśmy, że w trakcie jej użytkowania będziemy pogłębiać i poszerzać te obszary, które tego będą wymagać" - opowiada Tomasz Puchalski, konsultant zarządzający w Carrywater Consulting.
W firmie powołano biuro projektów, stworzono definicje, słownik pojęć, a projekty są teraz realizowane zgodnie z fazami życia projektu: inicjacja, planowanie, realizacja, zamknięcie. Wdrożono też procesy wspierające, takie jak: komunikacja, raportowanie, zarządzanie ryzykiem i zmianą. Choć wdrożenie jest dopiero w fazie stabilizacji i trudno jednoznacznie ocenić jego efekty, konsultanci Carrywater odpowiedzialni za wdrożenie zauważają, że pracownicy INEA mają poczucie, że metodyka została przygotowana specjalnie dla nich, uwzględnia specyfikę ich organizacji; czują się też jej współautorami. "Nie ma więc obaw o nadmierną biurokrację. Pracownicy są natomiast przekonani, że mają teraz dobre narzędzie i chętnie je stosują" - mówi Tomasz Puchalski.
O tym, jak inne firmy rozwiązały problemy z zarządzaniem czytaj na Computerworld.pl.
Komentarze (4)
- ~Larrabee
- 2010-01-22 11:23:11
Cóż za reklama Carrywater ;) Nie ma nic o tym co zrobili i jak uprościli, ale jest dużo napisane jakie to wspaniałe :) Więcej miesa prosimy, bo inaczej to advertorial, a nie materiał informacyjny :)
- ~nadam
- 2010-01-24 08:24:43
Artykuł nic nie wnosi poza reklamą firmy Carrywater, która była jego sponsorem. Idea PMBOK jest właśnie taka, że repozytorium "obiektów", które mogą być użyte w projekcie (raporty, rejestry, itp.) jest szeroka, a od PM-a zależy, które z nich i w jaki sposób zostaną użyte. Poza tym są dziesiątki metod prowadzenia projektów, które mają zupełnie inną nazwę, a tak naprawdę są mniejszą lub większą adaptacją PMBOK-a do specyfiki firmy prowadzącej projekt. Artykuł napisany jest w takim tonie, jakby odkrywali Amerykę, a tak na prawdę ukazuje ich dyletanctwo, ponieważ każda z liczących się publikacji dotyczących PMBOK sugeruje takie właśnie podejście. Prawda jest taka, że PMBOK-a musi znać każdy z szanujących się PM-ów, ale tylko biurokraci stosują go w sposób "podręcznikowy", najczęściej bez sukcesów. Elastyczność stosowania metod prowadzenia projektów zawsze powinna leżeć w gestii PM-ów.
- ~rejw
- 2010-02-01 11:48:43
Nic dodać, nic ująć z poprzednich komentarzy
- ~szerszeń
- 2010-05-30 09:10:09
proponuję zapoznać się z podlinkowanym z boku white papers VSoft Cost Improvement.
Konsola MICROSOFT Xbox 360 Slim 250 GB
Pobierz bezpłatnego e-booka 



