O problemie uzależnienia od producenta oprogramowania

15 stycznia 2010 07:34 Agnieszka Wachowska , Bohdan Widła
Z punktu widzenia podstawowych zasad marketingu oraz strategii sprzedaży, oczywistym jest, że koszt dotarcia do już pozyskanego i obsłużonego klienta jest znacznie mniejszy niż koszt pozyskania nowego klienta. Zasadę tę od wielu lat wykorzystują z powodzeniem producenci różnorodnych sprzętów, a ostatnio też oprogramowania.
Często ze sprzętu nie można skorzystać bez nabycia dodatkowych, zwykle niewielkich materiałów eksploatacyjnych. Producenci tacy oferują swoje podstawowe towary po zaniżonej, niejako promocyjnej cenie, a główne zyski czerpią ze sprzedaży materiałów eksploatacyjnych, oferowanych po cenach zawierających znaczącą marżę. Na takim modelu biznesowym opiera się sprzedaż maszynek do golenia, zakładająca zarabianie na wymienianych ostrzach, sprzedaż drukarek, w celu zarabiania na tonerach, czy też oferowanie przez operatorów komórkowych telefonów "za złotówkę" w zamian za podpisanie długoterminowych umów abonenckich.

Dziś z tego modelu "sprzedaży" korzystają twórcy oprogramowania. W jego realizacji w znaczący sposób pomaga im prawo autorskie, bazujące na zasadzie wyłączności praw autorskich twórcy. Zakłada ono, że o ile twórca oprogramowania nie udzieli podmiotowi trzeciemu wyraźnej zgody na korzystanie z utworu na określonych polach eksploatacji, to wyłącznie uprawnionym do korzystania z takiego utworu (np. oprogramowania) oraz pobierania związanych z tym korzystaniem pożytków - jest sam twórca.

Do prawidłowego korzystania ze skomplikowanego i drogiego oprogramowania, będącego niekiedy dla nabywającego go przedsiębiorstwa wieloletnią inwestycją, niezbędny jest serwis obejmujący możliwość wprowadzania modyfikacji oraz poprawy pewnych nieprawidłowości. Wynika to z faktu, iż zamawiający zazwyczaj nie dysponują wiedzą i umiejętnościami niezbędnymi do modyfikacji oprogramowania. Poza tym, do przeprowadzenia takich modyfikacji konieczny jest również dostęp do kodu źródłowego oprogramowania, którego to większość zamawiających nie posiada. Jednakże zamawiający nie mogą skorzystać z usług innych firm oferujących usługi serwisowe, gdyż do prowadzenia pełnego serwisu oprogramowania konieczne jest uprawnienie do modyfikacji takiego oprogramowania - a więc uprawnienie do tworzenia tzw. utworów zależnych.

Wyłączne prawo do "tłumaczenia, przystosowywania, zmiany układu lub jakichkolwiek innych zmian w programie komputerowym" przysługuje twórcy, na mocy art. 74 ust. 4 pkt 2 prawa autorskiego. Rezultatami czynności wymienionych w tym przepisie są utwory zależne. Zazwyczaj stworzenie takiego utworu nie wymaga odrębnej zgody autora (dla przykładu, można na własny użytek przetłumaczyć książkę z obcego języka). Jednakże w przypadku programów komputerowych jest inaczej - co do zasady, bez zgody twórcy nie można dokonywać modyfikacji programu. W prawie istnieje co prawda wyjątek, który pozwala legalnemu posiadaczowi oprogramowania na takie działanie, jednak dotyczy on jedynie przypadku, kiedy modyfikacja oprogramowania jest niezbędna do korzystania z programu komputerowego zgodnie z jego przeznaczeniem. Ponadto, twórcy mogą wyłączyć go w umowach z zamawiającymi i zazwyczaj tak właśnie czynią. Oznacza to, że bez zgody twórcy zamawiający, nawet jeśli posiada fizyczny dostęp do kodu źródłowego, nie może samodzielnie wprowadzić do oprogramowania żadnych poprawek ani też zlecić wykonania takich poprawek innemu, zewnętrznemu podmiotowi.

Jak rozwiązać ten problem, czytaj na stronie Computerworld.pl.


Komentarze (2)

  • ~gość
  • 2010-01-15 09:26:37

Są licencje i licencje. W artykule słowem nie wspomniano o wolnych licencjach jak GPL, BSD które dopuszczają modyfikację kodu.

  • ~mgr inż. informatyk
  • 2010-01-15 19:09:30

Ciekawe zatem jak zaklasyfikować samodzielną przebudowę jądra systemu operacyjnego (BSD, Linux) - czyli przygotowanie skryptu oraz kompilację dla określonej maszyny (sprzęt) bądź zastosowania (serwer, stacja robocza, cienki klient, router, itp. itd.). Czyżby oznaczało to, że wszystkie takie działania są PRZESTĘPSTWEM? A włączenie do kody "produktu z Redmond" nielegalnie kodów źródłowych i programów na licencjach, które takiego działania zabraniają (przykjłady podawane były do wiadomości przez prasę i portale) nie jest przestępstwem?

reklama

Popularne produkty

Nokaut

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

  Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

  Rekomendacje

reklama
reklama
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin - Polityka prywatności
Serwis zgodny z ASME - Serwisy IDG - Reklama -

Prenumerata: PC World, Computerworld, Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00   fax(+4822)321-78-88
Archiwum wiadomości: 2011 2010 2009 2008 2007 2006 2005 2004 2003 2002 2001