Ubuntu 9.10: finalna wersja do pobrania

29 października 2009 15:51, Dariusz Utracki
Ukazała się finalna wersja popularnej dystrybucji Linuksa, Ubuntu 9.10. Wydanie wnosi ze sobą nowszą wersję jądra systemowego, poprawki w interfejsie użytkownika, krótszy czas uruchamiania systemu oraz nowe centrum aplikacji - Ubuntu Software Center.
W Ubuntu 9.10 Karmic Koala wykorzystano nowe jądro systemowe o numerze 2.6.31. Nowe wydanie to przede wszystkim krótszy czas rozruchu, poprawki w interfejsie oraz nowe centrum aplikacji (Ubuntu Software Center). W systemie znalazło się również nowe wydanie PHP 5.3, GNOME 2.28 oraz serwer X.Org 1.6. Ubuntu 9.10 to także zintegrowane wsparcie dla Ubuntu One, usługi umożliwiającej przechowywanie danych w chmurze.

Pobierz Ubuntu 9.10 z serwerów IDG.pl:

- wersja 32-bitowa
- wersja 64-bitowa


Komentarze (160)

  • Win7
  • 2009-10-29 17:03:34

Znów nowa wersja syf ubuntu dla nieudaczników bez kasy na legalny MSwin7. :) Ostatnio nawet sam twórca ubuntu przyznał rację i zachwyt dla nowego win7, i nic dziwnego że poprawiają ten ubuntu aby jakoś dogonić MSwin. Pozdrawiam fanboys cool linux

  • ~gość
  • 2009-10-29 17:20:35

nie karmić trolla

  • Gość
  • 2009-10-29 17:26:56

ten Ubutu jest całkiem fajny. Widać postep. Jednakowoż, przypomina to sytuację z czasów komuny, gdy ludzie cieszyli sie, że samochód warszawa został zastąpiony nowoczesnym duzym fiatem (a jak ktoś świadomy "potrzebował" to był też mały, też w kilku kolorach i wykonaniach), a tez został odpowiednio zastąpiony Polonezem, który był stale modernizowany i usotępniany w kolejnych smakach jak lin, co tak zachwycało wszystkich profesjonalistów. Jednak normalne samochody coraz bardziej były odległe od tych peerelowskich wynalazków, mimo wielkiego poświęcenia i zmagań z systemem ludzi przy tym zatrudnionych - rzeczywistości nie przeskoczyli.

  • Bosman
  • 2009-10-29 18:05:07

Szkoda, że na razie nie mogę wypróbować. Ogólnie wolę dystrybucje oparte na KDE jak Mandriva czy OpenSuSE (ale to kwestia gustu) i wydaje mi się, że lepiej by było, żeby dana dystrybucja była budowana tylko na jednym środowisku graficznym. Ubuntu najlepiej się sprawdza na Gnome. Owszem mnogość wyboru w Linuksie wydaje się fajna, ale nie przyczynia się do popularyzacji. Ja się obawiam, że jeśli Linux nie zacznie wyraźnie zdobywać popularności na PC, to zacznie się jego regres. Po prostu wielu ludzi zaangażowanych w rozwój Linuksa jak również potencjalnych użytkowników, po pewnym czasie zniechęci się faktem, że ten system wciąż jest niszowy i wytworzy się przekonanie, że tak już zostanie.

  • sss
  • 2009-10-29 18:17:15

nic specjalnego, traktuje ten system jako ciekawostkę na Virtual Box.

  • fffatman
  • 2009-10-29 18:19:19

@ramones59 & tad: A coś o systemie macie do powiedzenia? @Bosman: Linux to jest "niszowy" u twojej starej i sterej Orlińskiego. Sam żądasz KDE (nb. jest Ubuntu na KDE, nazywa się Kubuntu i się sprawdza, bo se ludzie chwalą) na miejsce Gnoma a narzekasz na mnogość wyboru?

  • Cold
  • 2009-10-29 18:22:31

421 There are too many connected users, please try later. Ehh...nie moge sie doczekac...mam juz dość Win 7.

  • Pozzo
  • 2009-10-29 18:28:52

fajna ta nowa wersja :) mozna sobie zainstalowac z windowsa jako aplikacje, dodaje pozycje do menu botowania (mialem juz win7+xp), tworzy sobie pliki na wskazanym dysku, w katalogu, dobre zeby wyprobowac :) bez obaw namieszania w sytstemie :) a nie bootowac za kazdym razem z plyty, no i nie trzeba wypalac obrazu :P czyli akurat pojawila sie opcja ktorej mi bylo trzeba zeby sprobowac podejsc do linucha :) tylko wiadomo ze wydajnosc dysku pod linuxem bedzie nizsza przy tej opcji instalacji, ale cos za cos :)

  • Bosman
  • 2009-10-29 18:39:21

@fffatman Nie napinaj się tak, ja dobrze wiem, że istnieje Kubuntu, bo też używałem. Chodzi o to, że mnogość wyboru nie przyczynia się do popularyzacji Linkuksa (jako całości) na PC. Natomiast Linux JEST systemem niszowym na PC, a twoja skądinąd niezbyt sympatyczna odpowiedź tym bardziej tego nie zmieni.

  • ubu
  • 2009-10-29 18:44:27

Jak to jest, że ubuntu z całą stertą oprogramowania mieści się na jednym CD, a winda ledwo wchodzi na DVD i praktycznie nie ma w niej ani jednego użytecznego programu. Wyobraża ktoś sobie używanie komputera z samą windą? - a z Ubuntu dokładnie tak jest: od razu dostajemy offica, program do wypalania płyt, programy do grafiki, odtwarzacze, przeglądarkę pdfów, komunikator itd. Na pohybel Windzie.

  • ms
  • 2009-10-29 19:22:00

Wy lepiej powiedzcie jak to jest że taki "świetny" i do tego zupełnie darmowy system jest używany przez niecały 1 procent użytkowników? Czy ludzie są nienormalni według was? Czy może z tymi zachwytami i przewagami linuxa nad windows to troszkę przesadzacie co?

  • ~gość
  • 2009-10-29 19:31:19

@Bosman: możesz sprecyzować, bo dla mnie to jest niejasne - mnogość środowisk w danej dystrybucji nie przyczynia się do popularyzacji linuxa, czy może raczej mnogość samych dystrybucji jest przeszkodą? Co do pierwszego nie mogę się zgodzić, np. Ubuntu to ten sam system (Linux) nie ważne czy z KDE, GNOME, XFC czy innym środowiskiem graficznym (róznica literki). Chwalę sobie możliwość wyboru. Środowisko graficzne, traktuję osobiście jako GUI dla całego systemu, to też kwestia gustu (osobiście wolę GNOME). Z drugim twierdzeniem mogę się częściowo zgodzić, o i ile dla osoby, która pragnie się przesiąść na nowy system problemem może być wybór dystrybucji, o tyle samo środowisko nie ma większego znaczenia (obstaję przy tym że KDE tutaj jest bardziej strawne dla osób przechodzących z Windowsa). Dlaczego? Bo są przecież ze sobą funkcjonalnie zgodne, to nic, że wyglądem mogą odstawać (np. aplikacje pisane z myślą o GTK wyglądają inaczej niż te pisane pod QT), dalej jednak mogą istnieć i chodzić bezproblemowo, obok siebie. Problem doboru dystrybucji to też wg mnie mit, jest tyle informacji w zasięgu i niekoniecznie przeznaczonych dla profesjonalistów, że decyzję można podjąć wg mnie w ciągu 5 minut, aka distrochooser itp. Co masz na myśli przez PC? Desktopy? Laptopy? Netbooki? A może generalnie cały rynek? Na pewno Linux nie jest niszowy na netbookach, wątpię aby 7 coś tu zmienił znacząco. Co do reszty, idą zmiany, ludzie nawet nie wiedzą że mają alternatywę - to jest właśnie sedno problemu niszowości Linuxa. Sam pokazałem go kilku osobom i one już raczej nie powrócą do sytemu z Redmond. Chwalą sobie Ubuntu i reklamują swoim znajomym, a wcale nie należą do grona osób, które "grzebią" sobie w komputerze. Malo tego, przeciętny użytkownik komputera nie wie, że może mieć system bez wirusów i to całkowicie za dramo. Jeśli Cannonical konsekwentnie będzie się trzymało obranej linii i dalej będzie szło w kierunu "user-friendly", te zmiany mogą najeść szybciej niż się to wszystkim wydaje (podobnie bylo kiedyś z IE vs. Firefox i spółka), zresztą ma sojusznika w postaci Google, który robi szum wokół własnego systemu. P.S. Chciałbym serdecznie pozdrowić Tad''a i Ramonesa59, chłopaki przy was można się solidnie pośmiać. Pozdro.

  • wojtek
  • 2009-10-29 19:35:40

Linux jest mało popularny, bo nie ma potężnej kampanii marketingowej. Jeśli chodzi o sam system bez aplikacji firm trzecich to Windows po prostu nie ma zalet względem takiego Ubuntu.

  • Sloma
  • 2009-10-29 19:44:04

@Wojtek - masz rację, ale jest już wokół niego szum w internecie, podobnie jest z Firefoxem przecież, też niby nie ma potężnej kampanii marketingowej, a jednak o nim głośno.

  • ms
  • 2009-10-29 19:51:14

Linux nie jest niszowy w netbookach? Jeżeli masz na myśli to że są one sprzedawane z linuxem to masz rację. Tylko ile osób tak naprawdę używa tego linuxa? Najczęściej pierwszą rzeczą którą ludzie robią to wywalenie(czasami z problemami) linuxa i zainstalowanie windowsa. A straszenie wirusami to czysta propaganda. Po pierwsze są do zabezpieczenia się przed wirusami odpowiednie programy. A poza tym to do windowsa jest wiele i to pewnie dużo więcej niż do linuxa darmowego, dobrego i sprawdzonego oprogramowania które każdy przeciętny użytkownik może sobie zainstalować w bardzo prosty sposób. Ten kierunek który nazywasz "user-friendly" to nic innego tylko coraz większe upodobnianie obsługi i wyglądu ubuntu do windowsa. I to ma być argument za???

  • ubu
  • 2009-10-29 19:59:26

,,Czy ludzie są nienormalni według was? ,, Tak, ludzie są z natury (statystycznie) dość niedouczeni (żeby nie powiedzieć tępi). Ale bardziej serio, to Linux w ciągu ostatnich lat zrobił olbrzymie postępy. Młodsi użytkownicy tego nie pamiętają, ale 10 lat temu nikt poza środowiskami akademickimi nie słyszał o linuxie, a teraz nawet najwięksi windowsowi fanboye słyszeli o ubuntu - to jest olbrzymi postęp. Największym sprzymierzeńcem linuxa jest jednak Microshit z klamotowatą Vistą i niewiele lepszą 7-ką.

  • ~gość
  • 2009-10-29 20:14:08

Nie no. Vista-Seven im wyszła jako tako. W końcu przez 3 lata Vistę poprawiali to coś z tego musiało wyjść. Czas pokaże czy rynek nowy system łyknie czy wypluje jak w wypadku Visty. Głównie chodzi mi o firmy. Klienci indywidualni kupią W7 chociażby ze względu na DX11 żeby im "new krizis hodził" jak to pamiętam z jednego forum. Ubuntu ? Ubuntu robi się coraz bardziej popularne. Ciekaw jestem tylko czemu na PCWORLD nie rzucili jakiejś ciekawej notki, paru screenów itp. Tylko lakonicznie 3x powtórzona ta sama informacja i tyle. Polecam każdemu kto chce raz zainstalować system, mieć na nim pełny zestaw oprogramowania i zapomnieć o problemach, wirusach, gromadzeniu śmieci, braku kompatybilności i innych genialnych opcji Windowsa na parę lat. Akurat Linuksy po kilku latach używania, aktualizowania itp itd chodzą równie szybko i równie dobrze co na początku. Czego stanowczo nie można powiedzieć o Windowsie.

  • ~gość
  • 2009-10-29 20:21:00

A dla tych co lubią operować małymi wartościami. 1% - około 30.000.000 internautów z tego co ostatnio sprawdzałem. 1,5% - 45.000.000 internautów. To jak skakanie przez galaktykę. Pomyl się na mapie o 0.00001 jednostki to przeskoczysz w bok kilka lat świetlnych.

  • ~gość
  • 2009-10-29 20:25:30

Durny system komentarzy w PCworld. Napisz coś dłuższego to się nie pojawi i nawet nie napiszą że odrzucili. Ostatnia sprawa. Nikt z Linuksa nie zrezygnuje. Dlaczego ? Bo używa się go niemal wszędzie. Poza tym to jeden z niewielu tak dobrze rozwiniętych systemów operacyjnych na rynku który jest całkowicie wolny. Każdy go może wykorzystać jak chce. Google zrobiło sobie Androida, Canonical Ubuntu, LG wsadziło go do pralki a NASA wysłała w kosmos. A co by było z Windowsem ? Nawet nie Blue screen. Vista ma już Blue-screen, black-screen, white-screen i jeszcze jakiś tam jeszcze screen z błędami (cała gama). W połączeniu z wirusami mieli byśmy spadające na głowy satelity, pralki które brudzą nie piorą (wirus-frania-2000) a ludzie musieli by korzystać ze śmiesznego Windows Mobile :-)

  • ms
  • 2009-10-29 20:25:39

Brak słów. Ty sobie popatrz na rankingi. I dopiero pisz że linux w ciągu ostatnich lat zrobił postępy. Bo według wszelkich statystyk to używa go coraz mniej użytkowników.Poniżej dowód na to że wypisujesz bzdury: http://www.komputerswiat.pl/nowosci/programy/2009/09/ranking-systemow-operacyjnych-czy-windows-7-pobije-xp.aspx Linux - 0,46% użytkowników. Nawer archaiczne windows 2000 ma ich więcej. To źle że MS poprawia Vistę? Co za durna opinia. To co powiedzieć o ubuntu które jest poprawiane od wielu lat. A poza tym to z tą niezawodnością i bezproblemowością to nie ściemniaj. Ta różowo to nie jest niestety.

  • ms
  • 2009-10-29 20:28:49

Hahahahah. 1% to 30 000000? Co za kretyn. Ja nie mogę.

  • ~gość
  • 2009-10-29 20:32:53

MS, nie poprawiane a rozwijane. Ubuntu z wersji na wersje jest coraz lepsze czego nie mogę powiedzieć o Windowsie. Już nie wspominając tego że każdy kolejny Windows jest zdatny do używania po szeregu poprawek. 98 dopiero jako SE, XP dopiero po SP3, Vista dopiero jako Seven (a i to się jeszcze okaże). Poza tym zauważ że z roku na rok przybywa internautów (a tylko na nich są te badania) a sam system często jest maskowany (moja przeglądarka nie wysyła np w ogóle informacji o systemie) więc 1% dzisiaj a 5 lat temu to zupełnie inna wartość. Te 0.46% to w Polsce. Tutaj większość użytkowników komputerów to tumanki które od podstawówki w szkole widzieli tylko Windowsa, większość z nich nawet nie wie że się za niego płaci (torrenty, rapidshare, warezy) więc o czym tu można rozmawiać ? Na świecie wygląda to zupełnie inaczej. Poza tym mówiłem już o tym kiedyś. W mojej okolicy znałem raptem 2 osoby będące użytkownikami Linuksa. Teraz znam kilkanaście takich osób (gdzie ja ich nie namawiałem, jedna się zdecydowała widząc system u mnie przy okazji). Więc jak to jest ?

  • ms
  • 2009-10-29 20:35:29

To ostatni mój wpis bo z d*** nie dyskutuję. Poczytajcie sobie to: "W kategorii systemów operacyjnych trudno o zaskoczenie. Od lat najpopularniejszym systemem w naszym kraju jest wysłużony Windows XP. Jego popularność spada bardzo powoli. W tej chwili ma jednak aż 80 proc. polskiego rynku. Jego nieudany następca Windows Vista zajmuje drugie miejsce. Popularność Visty w ostatnim czasie zaczęła powoli rosnąc, co spowodowane jest prawdopodobnie tym, że do nowych komputerów i laptopów preinstalowany jest właśnie ten system. Ale 20 proc. to szczyt możliwości tego systemu, bo w październiku pojawi się już nowy Windows 7. Jeżeli jesteśmy przy Windows7 - to jest dopiero imponujący wynik! System jest obecny na rynku tylko w wersji testowej, premierę będzie miał dopiero za kilka miesięcy, a już przebił popularnością zarówno Windows 2000, jak i Linuksa. Najbardziej zaskakujący jest w tym zestawieniu fakt, jak żenującą pozycję zajmuje Linux. Dopiero piąta pozycja i wynik 0.44 proc. można nazwać tylko jednym słowem - klęska. Po tylu latach, ciągłemu udoskonalaniu i nagłaśnianiu systemu z pingwinem, promocji wolnego oprogramowania, dystrybucje Linuksa osiągnęły znikomy wynik 0.44 proc. Linux nawet nie może marzyć o doścignięciu nieudanej Visty. Co więcej, Linuksa pokonał nawet archaiczny Windows 2000, co dopełnia tej wizji klęski. Dzisiaj wyraźnie już widać, że optymistyczne nadzieje miłośników Linuksa o walce z Microsoftem były marzeniem ściętej głowy - Linux na komputerach zwykłych użytkowników nie ma żadnej racji bytu. Natomiast poważne zmiany w zestawieniu może przynieść następny rok, gdyż to wtedy właśnie własny system operacyjny wprowadzi Google, który realnie może stać się głównym konkurentem systemu Windows" I już nie wciskajcie kitu ludziom ok. Powodzenia w kompilowaniu. Masakra. Co za zakłamanie. <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>

  • ~gość
  • 2009-10-29 20:35:41

mała popularność Linuksa to; 1. większość chlipie w gierki, i tyle wiedzą o komputerze, byle by zabić, zastrzelić, pokroić 2. ci co zaczynają czyli dzieci, uczą się od tych co chlipią w gierki, kolegów, koleżanek, noszą płytki z gierkami itp. 3. Ci co już trochę siedzą w kompach tak przyrośli do Windowsa, że boją się innych systemów, 4. Reklama Microsoftu jest wszędzie, podszyta, przemycona, nawet takie obrażanie jak Tad i ramones, zero kultury i wiedzy ale podprogowo działa. i reszta, ludzie, którzy chcą coś zmienić w swoim życiu, nie boją się spróbować. Nie mają skostniałego umysłu, nie przeszkadza im większa czcionka w GNOME, troszkę inne okienko. Ci mają Linuksy popularyzują, są zadowoleni z użytkowania. Młodzi którzy pragną się rozwijać, są otwarci na nowości i alternatywne rozwiązania. I ci których Windows wystawił do wiatru, utrata danych, zawirusowane komputery, stracony czas, w końcu się przełamali i postanowili zmienić przyzwyczajenia. Oczywiście są bezkarnie opluwani przez jednego pajaca na tym forum i nic mu się nie robi, (panowie administratorzy - wstyd) do ciebie pisze ramones, gamoniu totalny, zero kultury, w zagnojona słoma z butów ci wychodzi. Nic nie umiesz napisać tylko syf. Zmykaj w końcu tak gdzie twoje miejsce i nie wypowiadaj się o czymś o czym nie masz zielonego pojęcia. Czy nie można tego gościa w końcu pociągnąć do odpowiedzialności karnej??? !!! Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. !!!

  • ~gość
  • 2009-10-29 20:36:49

Wybacz, zły mnożnik :P Miało być 22.000.000 z sporym kawałkiem (biorąc pod uwagę obecną liczbę internautów wg statów). A mówimy tu TYLKO o zastosowaniach domowych.

  • ms
  • 2009-10-29 20:54:40

Czyli, niech policzę skoro 1 % to według ciebie to 22.000.000 użytkowników to windowsa w różnych wersjach używa około 97 % czyli 2.134.000.000?? Ponad dwa miliardy osób??? Ciekawe:)

  • ubu
  • 2009-10-29 21:00:43

,,Nie no. Vista-Seven im wyszła jako tako. W końcu przez 3 lata Vistę poprawiali to coś z tego musiało wyjść.'''' A ja jednak twierdzę, że słabo im wyszła. Nadal jest to goły system, którego funkcjonalność (z punktu widzenia ZU, a nie np. firmy) nie różni się dramatycznie od XP, a który jest strasznie przerośnięty (te kilkanaście giga samego systemu). Do tego sporo problemów ze wsteczną kompatybilnością i driverami (które z czasem pewnie zostaną wyeliminowane). Przez kilka miesięcy używałem 7-ki i bardzo źle to wspominam - myślę, że będzie podobnie jak z każdym poprzednim windowsem - potrzeba około roku zanim wszystko zacznie działać. Dzisiaj pod 7-ką nawet nie wydrukujecie jednej strony na wielu drukarkach HP. Do tego znane błędy w obsłudze Raidów etc.

  • Sloma
  • 2009-10-29 21:19:17

@ms "Linux nie jest niszowy w netbookach? (...)" - odwracając kota ogonem podobnie było z Vistą. Ale, idąc do sklepu i wybierając netbooka masz wybór np. Windows lub Linux, więc ten argument nie jest tak do końca trafny w sensie kupowania i zmiany. Co do wirusów to podałem je jako jeden z przykładów setek złośliwego oprogramowania, przeciętny użytkownik ma u siebie ochronę antywirusową i co z tego jak na jego komputerze bez jego wiedzy tona złośliwego oprogramowania, bo akurat architektura systemu pozwala na to. Owszem, jest oprogramowanie pozwalające się znakomicie zabezpieczyć pod win tylko że... no właśnie system chodzi jak ślimak, bo tu skaner, tam skaner, w ogóle sam sposób aktualizacji Windowsa kuleje, bo po pewnym czasie system zwalnia i to znacznie. Tu niby receptą mają być service packi jako kompleksowy update. Jak jest, widać po instalacji choćby SP3 w XP. Osobiście wolę mieć mniej aktywnych procesów w systemie i żwawy, bezpieczny system (niezaprzeczalnie Linux jest bardziej bezpieczny) niż przeładowaną kobyłę i tak do końca podatną na ataki. Co do mnogości oprogramowania, masz rację, ale wcale nie oznacza to, że na Linuxa nie ma dobrego oprogramowania third-party, może mniej, ale jest alternatywne. Moim zdaniem to łatwiej się instaluje programy pod Ubuntu aniżeli pod Windowsem, tylko inaczej. Sam mam Ubuntu i Windowsa, tego drugiego ze względu na pewne nawyki i upodobania (niektóre programy), wiem że mogę to samo zrobić pod Linuxem, ale nie zawsze mam czas, nie chce mi się, wolę tamto a nie inne (hehe to takie trochę nieracjonalne). "Ten kierunek który nazywasz "user-friendly" to nic innego tylko coraz większe upodobnianie obsługi i wyglądu Ubuntu do windowsa. I to ma być argument za???" - a co w tym złego, że Ubuntu czerpie niektóre pomysły od MS, oni robią to samo (7 i jego pasek łudząco podobny do tego z KDE). Nie wszystko co MS jest be, ale i nie wszystko co Linuxowe jest cacy. Jest to jak najbardziej argument za, bo ze względu na przyzwyczajenia i nawyki ludziom trudno się odnaleźć w nowym systemie. To działa w obie strony. Pomimo tego, że Linux może wyglądać podobnie jak Windows to jest w dalszym ciągu zupełnie inny systemem, inna jest zasada jego działania. Goście od Ubuntu to dostrzegli i nie zmieniając zasady działania systemu trochę go upodobnili. Ma to na celu oczywiście popularyzację i jak widać dobrze im to idzie. Śmiem twierdzić, że Ubuntu będzie coraz bardziej zyskiwać wśród mas, tracąc może trochę pośród zagorzałych fanów linuxa sensu stricte, właśnie dlatego, że nie jest do nich skierowany. Chcesz zwykły samochód weź sobie Ubuntu, chcesz sportową brykę bo umiesz nad nią zapanować to weź sobie np. Slackware.

  • ~gość
  • 2009-10-29 21:19:18

@ubu, ja mówię o dzieciakach ładujących 4GB ram w komputer żeby w ogóle system operacyjny robić i którzy to namolnie zdzierają najnowsze gierki z torrentów jak by zaraz miały zniknąć bo grać nie mają w co. MS, o ile wiadomo to liczba internautów przekroczyła już 2 miliardy. Poza tym użytkowników Windowsa nie jest 97% bo Apple zdobywa rynek. Poza tym jak by Linux był taki zły i niepopularny to czemu Opera, Mozilla, Google i inni ładowali pieniądze w rozwój przeglądarek również i na tą platformę ? Zwłaszcza że nie tak dawno Chrome wyszedł a już mam świetnie działającą wersję na Linuksie. Niebawem pojawi się oficjalnie do ściągnięcia. Żeby było śmiesznie - testowa wersja Chrome na Linuksie jest o niebo lepsza, szybsza i stabilniejsza od najnowszego IE 8 stworzonego przez producentów Windows dla Windows. Zabawne prawda ? Po co skoro nad niby jest tylko 1% ? Po co Matlab od 2007 roku wychodzi już również na Linuksa ? Po co Prey czy Quake Wars wyszły na Linuksa ? Po co zapowiedziano Unreal Tournament 3 na Linuksa ? I po co Google ładuje miliony w rozwój Chrome OS (który również jest Linuksem) jak i w Androida (to samo) ??

  • matros61
  • 2009-10-29 21:22:26

Taka sama chała jak winda7 Tu i Tu lipa dźwiękowa, Duży brak sterowników,Mało programów kompatybilnych.O grach nie chcę nawet wspominać. Reklama rozdmuchana do potegi 7 a produkty, Oba, odstają od innych wersji Win7 od XP całe wieki, Ubuntu od Mandriwy i Suse ,Cały kontynent

  • rusineck
  • 2009-10-29 21:55:26

@matros61 Chała powiadasz. A masz pewność, że twoja karta dźwiękowa jest prawidłowo obsługiwana przez linuksa? Kiedyś Wesoły słusznie zauważył, że instalację linuksa trzeba dobrze przemyśleć pod kątem podzespołów, inaczej może być kicha. Znów stara śpiewka o sterownikach. To kto ma pisać sterowniki twórcy systemu, czy producent sprzętu? Mało pogramów kompatybilnych? Ubuntu jest pochodną Debiana, a ten jak wiadomo ma najbogatsze repozytoria, więc w czym problem? Może chodzi o to, żeby się chciało poszukać, jaki program jest do czego i czego jest odpowiednikiem a nie narzekać, że nie jest tak jak gdzie indziej. A już za najgorsze uważam wystawianie opinii, że inne distro jest lepsze. Linuks, to linuks. Jedni robią go tak inni inaczej, serce systemu jest takie samo w Ubuntu, Mandrivie czy openSUSE. Wypisywanie takich banialuk zamiast jednoczyć społeczność linuksową, tylko ją dzieli.

  • ~gość
  • 2009-10-29 22:08:49

@rusineck, kogo dzieli to dzieli. Są użytkownicy Linuksa i pseudo użytkownicy Linuksa. Wyobraź sobie że możesz sobie wziąć paczkę deb z Debiana czy Ubuntu i... wykorzystać w innej dystrybucji która deb pierwotnie w ogóle nie tykała. Możesz wziąć aplikację z dowolnej dystrybucji i zainstalować na swojej. Czasami trzeba coś tam zmienić, czasami wykorzystać źródła ale nic Cie nie ogranicza. Mało tego, ktoś tu pisał ostatnio o Ubuntu, Kubuntu, Xubuntu. Ktoś inny tłumaczył że Ubuntu działa z Gnome, Kubuntu z KDE itp. Ale nic nie stoi na przeszkodzie. Chciałem zobaczyć najnowsze KDE ? To je zainstalowałem i zmieniłem w systemie środowisko graficzne. Jakiś czas się bawiłem w nim i poznawałem a potem przełączyłem się na swoje. Dystrybucje różnią się otoczką głównie jak zauważyłeś. Serce jest to samo. Poza tym to serce jest tworzone przez największe firmy na świecie. Kto nie zna IBM, Intela, HP ? Sony czy też Nokia też się nie obijają. Mało tego, nie tylko z branży IT firmy biorą w tym udział. Taki Volkswagen dla przykładu również gdyż wykorzystuje Linuksa i pomaga w jego rozwoju. Teraz jeszcze Google w ogóle opracowuje własną dystrybucję i będzie to oczywiście projekt o otwartych źródłach.

  • ubu
  • 2009-10-29 22:13:21

Pamiętajcie, że M$ przetrwał na netbookach tylko dlatego, że zaczął rozdawać XP praktycznie za darmo (kilka dolarów za licencję). A jeszcze mam pytanie do speców od windy. Pamiętam, że jak jeszcze używałem dość regularnie Windowsa i IE (w czasach IE 5, 6), że instalki nowych wersji IE zajmowały ponad 50 MB (w czasach gdy internet=modem), instalowały się z pół godziny i potrafiły sprawić, że nie dało się używać komputera (instalowały jakieś ActivDesktopy i inne wynalazki). A teraz sprawdzam i instalka Firefoxa 3.5 ma 10MB. No i pytanie, co w tych instalkach zajmowało tyle miejsca? - chyba nie silnik renderujący strony, bo akurat w wyświetlaniu stron IE były wyjątkowo cienkie. Podobnie jest z Vistą/7. Nie potrafię zrozumieć jak ten system może zajmować tyle miejsce i jednoczenie nawet nie umie wypalić głupiej płyty CD.

  • Raven
  • 2009-10-29 22:16:42

E tam Volkswagen, patrz na Genivi sami najwięksi producenci samochodów.

  • aix
  • 2009-10-29 22:30:12

ja używam od wczoraj Opensuse 11.2 rc1 i cieszę się, że Linux tak szybko się rozwija. Chwilowa praca na XP lub viście to udręka. windows 7 jest podobny i daleko mu jeszcze do Opensuse z KDE

  • aix
  • 2009-10-29 22:40:34

ms jeśli uważasz, że na windowsie zabezpieczysz się programami od wirusów to znaczy, że jeszcze młody i łatwowierny jesteś. Miałem kiedyś i nortona i kasperskiego i to legalne, ale zawsze po pewnym czasie pojawiały się trojany i wirusy w systemie, mimo aktualizacji baz i programów. Od 3 lat używam Opensuse i tu dopiero można odetchnąć. Tu nie ma wirusów. Dla pecetowców niesamowite dopóki się nieprzesiądą.

  • Pawcik
  • 2009-10-29 22:44:27

W tym Ubuntu widać postep jak i rozwoj, nowy Windows 7 po roku juz sie zestarzeje a Linux bedzie sie dalej rozwijac i bedzie coraz bardziej udoskonalony a Windows 7 jak Xp bedzie stal w miejscu !, popatrzcie sobie na nastepne Ubuntu 10.04/10.10 ktorego jeszcze nie ma to ta Wasza Winda to dopiero bedzie syf ! .

  • peter
  • 2009-10-29 23:05:05

Mógłbym tego używać do pracy, ale Risen, Mass Effect, HalfLife2, Crysis czy Obliviona na tym nie odpalę w FullHD, więc sorry Winnetou.

  • GośćNiedzielny
  • 2009-10-29 23:11:07

Win7 A ty to myslisz ze jak masz kase na nowa winde "siedem" to co fajny jestes ? windows to nic innego jak narzedzie do przegldania internetu z twojego komputera i vice versa proste to jest. Pomijam fakt ze wiekszosc fanow okienek to ludzie ktorzy nie potrafia sobie poradzic z linuxem dlaczego tak sie dzieje kazdy wie ...

  • Sloma
  • 2009-10-29 23:12:26

@ubu Nie jesteś odosobniony w swoich dociekaniach. Sam się zastanawiam po kiego grzyba takie wymagania przestrzeni dyskowej, że nie wspomnę o pamięci. Czyste marnotrawstwo.

  • łuk
  • 2009-10-29 23:50:24

Ubuntu i Linux jest niszowym systemem, ale ja odkąd zacząłem z niego korzystać odpaliłem Wina tylko z 10 razy (przez 2 lata). Wole korzystać z niego, mieć za darmo i legalnie większości aplikacji niż płacić za Wine po każdej zmianie płyty w kompie.

  • ~gość
  • 2009-10-29 23:57:56

@peter, zacznij używać to sam zobaczysz że w momencie gdy OS X i Linux zagarną troszkę rynku - nagle okaże się że na Linuksa też pojawi się Risen, pojawi się Mass Effect itp. Na OS X już sporo gier wychodzi a ten ma raptem 9%. Wystarczyło te 9% OS X i ten 1-2% Linuksa a powstało QT i powaliło WinAPI na kolana. Jak z FF i IE. Najpierw były strony pod IE, potem były strony z notką że działają tylko na IE a teraz wszyscy robią strony jak należy niezależnie od przeglądarki a na IE przeklinają bo jest najgorsze na rynku. A nowe przeglądarki rosną jak grzyby po deszczu.

  • ms
  • 2009-10-30 01:45:31

Jeżeli chodzi o przestrzeń dyskową to co wam to przeszkadza? W dzisiejszych czasach gdy dysk 1TB kosztuje 300 zł co to za problem? "Większość fanów okienek" - to są użytkownicy a fani to właśnie linuxa są. I nie dopuszczacie uparcie żadnych faktów, statystyk i rankingów. Użytkowników windowsa jest ponad 97 % jak pisałem. Ten co nie wierzy niech sobie sprawdzi;-)http://www.komputerswiat.pl/nowosci/programy/2009/09/ranking-systemow-operacyjnych-czy-windows-7-pobije-xp.aspx A i żeby było jasne ja nigdzie nie napisałem że linux jest zły czy coś takiego. A wy uparcie wieszacie najgorsze psy na systemie którego ponoć nie używacie. Ja używam Visty 64 bit i po odpowiedniej konfiguracji śmiga aż miło. I żadnych niebieskich ekranów, kłopotów ze sterownikami itp. w ogóle nie mam. Swoje opinie o Viście opieracie na informacjach sprzed kilku lat gdy dopiero ten system się pojawił. A chyba nie o to chodzi.Co panowie?;-)

  • ms
  • 2009-10-30 01:48:59

Do "luk" - siejesz propagandę chłopie. Po wymianie płyty możesz spokojnie aktywować ponownie Vistę. I to telefonicznie w parę minut. Sam to robiłem więc wiem co mówię. najpierw się dowiedz o czym piszesz a potem pisz.

  • Jay
  • 2009-10-30 03:07:13

ms: "Wy lepiej powiedzcie jak to jest że taki "świetny" i do tego zupełnie darmowy system jest używany przez niecały 1 procent użytkowników?" Bo do jego obsługi trzeba jeszcze potrafić myśleć. gawarisz ? :)

  • Jay
  • 2009-10-30 03:23:40

Do tych, którzy tak ochoczo wywlekają sprawę rankingów systemów operacyjnych: pogadamy o rynku serwerów oraz urządzeń specjalizowanych (w tym medycznych) ? Gdyby 95% serwerów będące głównymi punktami dostępowymi (m.in. DNS) działały pod kontrolą windowsa nastąpiłoby pandemonium. Zobaczcie jak działają usługi dostępu do informacji na witrynach operatorów GSM. Działa to tak samo wolno, jak sieć TOR. A to tylko dostęp do bilingów czy konfiguracji usługi. Tylko czemu ja w domu jeszcze na windowsie siedzę ? Przy linuksach pracuję do popołudnia, w domu jestem leniwy z natury i lubię pograć, a na wine nie chodzą strzelaniny online "chronione" badziewnym oprogramowaniem antycziterskim.

  • Jay
  • 2009-10-30 03:26:17

Do tych, którzy tak ochoczo wywlekają sprawę rankingów systemów operacyjnych: pogadamy o rynku serwerów oraz urządzeń specjalizowanych (w tym medycznych) ? Gdyby 95% serwerów będące głównymi punktami dostępowymi (m.in. DNS) działały pod kontrolą windowsa nastąpiłoby pandemonium.

  • agh
  • 2009-10-30 08:04:16

@ms "Jeżeli chodzi o przestrzeń dyskową to co wam to przeszkadza? W dzisiejszych czasach gdy dysk 1TB kosztuje 300 zł co to za problem?" - powiedz to w firmie, która ma 1000 komputerów albo właścicielowi netbooka, czy nawet laptopa... Pytanie było proste: "po co tyle zajętej przestrzeni dyskowej", a nie "ile kosztuje HDD". I nie udzieliłeś na nie odpowiedzi, tylko zastosowałeś myślenie wpojone przez MS i producentów sprzętu "wolno działa? kup nowy sprzęt!".

  • ~gość
  • 2009-10-30 08:38:00

ciekawe czy poprawili nazwy softu bo tylko w linuksach jest taki BURDEL w nazewnictwie i opisach że nic to nie mówi nawet średnio zaawans0owanym a co dopiero amatorom próbującym z tym systemem - repozytoria to świetna sprawa ale nie w tym wykonaniu - w tym wykonaniu to przedewszystkim śmietnik

  • Wesoły
  • 2009-10-30 08:51:34

@ms, bo potrafimy myśleć a nie jesteśmy bydłem konsumenckim. Zapytaj się użytkowników systemu od Apple czemu uparcie przy nim siedzą i kupują następne. Tak samo my. A że nie siedzimy na Windowsie ? Każdy z nas miał z nim styczność lub ma do teraz. A że uparcie nie wierzymy statystykom ? Wierzymy. W Polsce akurat jest jak jest bo jak mówiłem - nawet w podstawówce dzieci poznają tylko Windowsa. A później jak tresowane psy nie potrafią nic innego. Używasz Internet Explorera ? Jak nie to dlaczego ? Przecież IE miało 99% rynku parę lat temu. Wiesz jaka różnica jest między Tobą a mną ? Ja sobie na Linuksie nie pogram. Od tego mam konsolę. Tyle. Windows to był dla mnie jeden wielki problem rozdrobniony na wiele małych problemów i z radością się tych problemów pozbyłem lata temu. Od tamtej pory z Linuksem mam tylko jeden problem. Idąc do sklepu jak coś wymieniam/kupuje nowego do kompa, patrzę w sieć czy jest to kompatybilne z moją dystrybucją&#183;

  • sCooBy
  • 2009-10-30 09:10:38

@Wesoły A po kiego **** mi konsola do grania jak mam komputer? Taniej mi wychodzi kupić Windows niż konsolę. Możecie sobie p******** do woli a prawda i tak jest jedna: LINUX to SHIT jakich mało i nic tego nie zmieni!!!

  • siwy
  • 2009-10-30 09:22:59

@89.78.78.21, większe herezje pisze tylko ramones. Opisy oprogramowania w repozytoriach to nie ich instrukcje obsługi, może zamiast "średniego zaawansowania" wystarczy po prostu angielski i problem się sam rozwiąże. Co do nazw oprogramowania to chyba pod Windows nie jest lepiej. Gdybyś nie wiedział do czego służy Powerpoint domyśliłbyś się tego z jego nazwy? wątpię, a to pierwszy z brzegu przykład.

  • ~gość
  • 2009-10-30 09:36:38

@sCooBy, mówię że ja mam konsolę. Ty sobie możesz mieć nawet bierki i szczerze mnie to nie obchodzi. Prawda jest jedna ? A no fakt. Mam dość wirusów, dość reinstalek, dość 200GB zajętych przez system, dość ładowania 5GB RAM i robienia tego co robiłem jak miałem 512MB, dość płacenia co 2 lata za system i oprogramowanie bo nowy system nie jest kompatybilny wstecz, dość Office który w następnej wersji może mi rozsypać dokument .doc i dość oczyszczania rejestru, defragmentacji dysku itp itd etc.

  • Zeke
  • 2009-10-30 09:49:06

@ms "Jeżeli chodzi o przestrzeń dyskową to co wam to przeszkadza? W dzisiejszych czasach gdy dysk 1TB kosztuje 300 zł co to za problem? " Acha, a Windows przyśpieszył 10x defragmentację, bo nie zauważyłem? Nie wiem po co ci przestrzeń dyskowa, że nie przeszkadza ci jej zajmowanie przez system. Zdjęcia w RAW naprawdę sporo zajmują - i wkrótce będą zajmowały jeszcze więcej, i wolę mieć jak najwięcej miejsca na nie.

  • max
  • 2009-10-30 09:53:09

Ale się windresiarstwa zleciało. A jaka moc argumentów?! Ojejciu, tad, ramol, scooby, ms... brawa dla was. ms pyta, czy większość ludzi jest nienormalna. Dzisiaj rano w Dzień dobry TVN facet pokazywał statystyki wykorzystania telefonów komórkowych przez kierowców. 50% podczas jazdy gada przez komórki bez zestawu, 20% nawet pisze esemesy. Czy masz, @ms, jeszcze jakąkolwiek wątpliwość, że ludzie to id*oci? A to tylko jedna ze sfer ludzkiej głupoty. Gdyby wziąć sumę wszystkich obszarów, gdzie ludzie głupotę wykazują, to z pewnością wyszłoby twoje mityczne 97%. tadzio jak zwykle sieje FUD, ramol bełkocze. niejaki scooby wykazuje się totalnym chamstwem. @ms przynajmniej próbuje przedstawiać swoje zdanie.

  • ~gość
  • 2009-10-30 10:08:42

Najlepsze jest to, że rzeczy, które na początku wydają się największymi wadami linuxa, potem okazują się jego największymi zaletami. Cztery przykłady: Potrzeba tworzenia użytkowników: jeszcze w czasach Win98 nie dało się zainstalować linuxa bez stworzenia użytkownika. Windows potrzebował 10 lat, żeby do tego dojrzeć. Struktura dysku: pierwszy problem każdego początkującego użytkownika linuxa: brak jednego dysku C:, a zamiast tego co najmniej 3 partycje (/,home,swap). A to dokładnie jest wielkie nieszczęście z windowsem, że miesza pliki systemowe z plikami programów, z ustawieniami programów i plikami użytkownika. Linuxa można przeinstalować od zera i nawet wam się nie zmieni tapeta pulpitu, nie mówiąc o ustawieniach programów i dokumentach - spróbujcie coś takiego zrobić na windowsie. To jest też jeden z powodów bezpieczeństwa linuxa - procesy użytkownika po prostu nie mają dostępu do systemu (bo i po co mają mieć). Instalowanie programów: na początku rzeczywiście człowiek jest zagubiony, bo nie nie zna nazw linuxowych programów i ma windowsowe przyzwyczajenia, że programów szuka się na torrentach. Jeżeli już jednak nauczycie się jakie program do czego służy to niegdy więcej nie będziecie chcieli instalować czegokolwiek pod windą: w linuxie wpisuję ''apt-get install inkscape gimp krusader'', enter i mam zainstalowanego inkscape''a, gimpa i krusadera. A pod windowsem? - trzeba najpierw znaleźć w necie, potem ściągnąć, uruchomić instalatora, odpowiedzieć na jakieś głupkowate pytania. Pomijam problem ceny: linuxowe programy są 100% free. Do tego aktualizacje: w linuxie wszystkie programy aktualizują się automatycznie (i aktualizacja całego systemu trwa pojedyncze minuty, a nie pół godziny jak w windzie). Sterowniki: Na początku powód konsternacji, bo z żadnym urządzeniem nie dostaliście sterowników do linuxa. I znowu to się okazuje być największą zaletą: sterowniki w linuxie są dostarczane z samym system i nic nie musicie instalować. Instalujecie Ubuntu i wszystko powinno wam działać ''out of the box''. A w Windzie praktycznie nic wam nie będzie działać - do wszystkiego musicie zainstalować sterowniki. Żeby nie było tak różowo, to oczywiście zdarza się, że linux jednak czegoś nie obsługuje, ale na szczęście są coraz rzadsze sytuacje i w chwili obecnej o wiele większe jest prawdopodobieństwo, że nie będzie wam coś działać pod win7 niż pod ubuntu.

  • Zeke
  • 2009-10-30 10:28:02

I jeszcze a propos tych bzdur powtarzanych przez kr***nów forumowych o jednym procencie (cenzura własna): http://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp W tej chwili jest to 4.1%. I jak do kogoś dociera, po co jest statystyka, to zdaje sobie sprawę z tego, że nie konkretna cyferka jest istotna. Dla tych, co nie mieli zbyt wiele ze statystyką do czynienia - wskazówka: porównajcie sobie między 2003 i 2009, o ile wzrósł udział systemów innych niż Windowsy.

  • Sloma
  • 2009-10-30 10:33:38

A po kiego **** mi konsola do grania jak mam komputer? - bo konsola to takie urządzenie do grania, taki komputer tylko zoptymalizowany pod kątem gier. Co ile kupujesz Windowsa? Inaczej zapytam, co ile zmieniasz system na nowszy? Raz na kilka lat, prawda? To samo jest z konsolą. A teraz policz sobie jeszcze raz co wychodzi taniej, bo przez takie powiedzmy pięć lat do swojego komputerka z Windowsem dołożysz do sprzętu więcej niż do konsoli. Już nie chcę mi się pisać o problemach na PC, ba jak świetnie czasem są pisane gry na PC. weźmy taki przykład moja ulubiona seria Total War. Do czasu Medievala II byłem skłonny wydać na nią kasę, ba mam nawet kolekcjonerskie wydanie, ale... Ta gra jest tak zabugowana, że dopiero po patchach i modach nadaje się do grania i to też nie do końca, bo patche nie załatwiają sprawy jak trzeba. To tylko jeden z przykładów, nie będę wspominał, że czasem dochodzą do tego jeszcze inne problemy. Konsolę wybieram bo wkładam płytę i chodzi, nie muszę się martwić o resztę, mogę się oddać przyjemności. Oj, sCooBy nie wiem czy dalsza dyskusja z Tobą ma sens bo nie zamierzam karmić trolla, potrafisz chociaż podać argumenty na poparcie tego co piszesz?

  • Wuja
  • 2009-10-30 10:54:44

Pozzo - powiedz cos wiecej jak sie to robi?

  • siwy
  • 2009-10-30 11:00:45

@sCooBy, na komunię dostałe¶ kompa bez Windowsa? @:88.199.116.7 argumenty mocne ale nic nie znacz± kiedy kryterium dla sCooBiego jest możliwo¶ć odpalenia kryzysa :D

  • nomen omen
  • 2009-10-30 12:16:51

U mnie po instalacji akurat dłużej uruchamia się komputer w porównaniu do wersji 9.04 a wersja LIVE nie jest w stanie poprawnie wyświetlić obrazu na karcie nvidii.

  • Bosman
  • 2009-10-30 12:29:26

Ale po co znowu ludzie toczycie wojnę ? Tu chodzi o to, że obecny stan rzeczy nie sprzyja popularyzacji linuksa. Mnogość dystrybucji pomnożona przez ilość środowisk powoduje, że POTENCJALNY użytkownik się zniechęci. Do tego dochodzą różne systemy pakietów, co wiąże się różnym sposobem instalacji, problem zależności. Idea linuksa jest świetna, jednak jak czytam teksty, że przecież można wszystko skonfigurować i wystarczy pomyśleć to jest totalna ignorancja. Dużo ludzi pisało, że próbowali linuksa, ale natrafili na poważne problemy (ja tez). Ale do niektórych fanboy''ów to nie dociera! Ja się zgadzam, że linux jest potrzebny, tylko zaklinanie rzeczywistości mu nie pomoże. Faktem jest, że monopol Windows''a powoduje błędne koło, tylko nie można wszystkiego nań zwalać.

  • Sloma
  • 2009-10-30 12:30:25

@nomen omen Ja też mam kartę nvidii ale nie zauważyłem aby mi się dłużej uruchamiał, a robiłem zwykłą aktualizację, za to straciłem w aplikacjach z qt4 wygładzanie czcionek. Generalnie jestem zadowolony.

  • Sloma
  • 2009-10-30 12:58:01

@Bosman Napiszę to jeszcze raz nie zgadzam się twoim twierdzeniem, to nie mnogość dystrybucji powoduje zniechęcenie użytkowników i zagubienie ale źle dobrana dystrybucja względem potrzeb i umiejętności. Żeby wybrać dystrybucję nie trzeba być super znawcą komputerów KAŻDY to może zrobić i to w 5 minut, nie wierzysz? Wejdź sobie choćby - tym razem podam inne źródło - na jakilinux.org. Jak tam nie jesteś w stanie sobie poradzić z wyborem distro to już nie wiem. Proszę tylko nie powtarzaj tych mitów. Powiedz mi, z czym miałeś problemy, co Ciebie zraziło, chętnie pomogę. Piszesz o różnych systemach pakietów, owszem istnieją ale są przeznaczone pod konkretne dystrybucje taki Debian ma swój deb, ale Ubuntu z niego korzysta także bo przecież od niego sie wywodzi. Oczywiście nikt tobie nie broni wykorzystywać różnych systemów pakietów pod jedną dystrybucja ale pamiętaj że to nie przymus ale tylko możliwość, generalnie uzywasz jednego i tego samego systemu w obrębie distro. Sorry Bosman, ale naprawdę twój argument mnie nie przekonuje. Nie wiem mam wrażenie że nie do końca się orientujesz w temacie, dajmy znowu przykład Ubuntu. Generalnie jeden system pakietów, wiele sposobów instalacji tylko pozornie bo czy wpiszesz sobie sudo apt-get install pakiet, czy sudo aptitude install pakiet, czy użyjesz graficznej wersji Synaptica, czy też użyjesz sobie Dodaj/Usuń Programu, tudzież nowego Centrum Oprogramowania, w dalszym ciągu instalujesz to samo. MASZ WYBÓR, to czego użyjesz zależy tylko od Ciebie, nikt nie wymaga abyś klepał w konsoli, co śmieszniejsze pod Ubuntu program możesz zainstalować kilikając mniej niż 10 razy lewym przyciskiem myszy, uwzględniam tutaj wyszukanie, ściągnięcie i samą instalację programu. Jedyne co musisz umieć to posługiwać się myszką. Czy to takie skomplikowane? nie sądzę. O jakim problemie zależności mówisz, podaj przykład chociaż. Jeszcze raz podkreślę problem nie wynika z nadmiaru ale czystego braku wiedzy. Jeśli powiem laikowi komputerowemu, jakim jest moja siostra, że Ubuntu jest dla niej, to mi potwierdzi bo używa tego systemu na co dzień i twierdzi, że jest lepszy od Windowsa bo "Mi się nic nie wiesza". Uwierz mi że nie jest jedyna w tym co mówi.

  • ~gość
  • 2009-10-30 13:18:39

Poza tym nigdy nie rozumiałem czemu mnogość wyboru ma być wadą. Czemu powstał GNOME i KDE ? Bo użytkownicy Linuksa chcieli mieć graficzny interfejs. Czemu GNOME i KDE są tak od siebie różne ? Bo różni są użytkownicy Linuksa i mają różne preferencje. Czemu są inne środowiska graficzne ? Bo ktoś chce jeszcze coś innego. Po co jest XFCE ? Bo ktoś chciał system uruchomić na bardzo słabym sprzęcie. Plus to co napisał Sloma. Nie napisał tylko że można z odrobiną wprawy przerobić jedną paczkę na inną i korzystać. A dla porównania w Windowsie ? Jak ktoś narzeka że mu Vista muli to słyszy hasła o tym że "nowoczesny system nie będzie działał nad archaicznym komputerze". A ja się zapytam co nowego jest w nowoczesnym systemie to mi powiedzą że przeźroczyste okienka, uac, drm i jakieś tam aplikacje zmienione. To czemu ma 5x większe wymagania ? BO TO NOWOCZESNY SYSTEM. Dla mnie to zabawne. Zabawniejsze o tyle że oni tego nie widzą.

  • ~gość
  • 2009-10-30 13:22:08

jaki problem z wyborem dystrybucji? przecież jest to artykuł o Ubuntu, coś jest nie tak w Ubuntu? opartym na Debianie, jak wiadomo Debian ma najwięcej pakietów i to są świeże pakiety i jest stabilny. Jakie problemy ludzie mogą mieć z Ubuntu?, a no takie że wydaje im się że wszystkie systemy komputerowe mają działać tak jak Windows, programy ma się instalować tak jak w Windows. Nie tędy droga, to jest inny system niż Windows, tu się inaczej instaluje, inaczej wygląda, Inny ma układ katalogów. inna budowa inna zasada działania. Ale nie należy się zniechęcać. W szkole jak wam nie szło, to też się zniechęcaliście od razu? Same pały zbieraliście? Raz wam nie wyszło i już płacz? Cały czas pokutuje pogląd że Linuks jest niedopracowany, że jest dla maniaków. Że trzeba znać konsolę. To się zmieniło już kilka lat temu, rok 2000 był 9 lat temu. Postęp idzie do przodu. Dzisiejszy Linuks to nie taki jak 10 lat temu. Ale oczywiście robienie zamętu przez FUD-ziarzy może powodować wątpliwości co do jego działania wśród ludzi dlatego wolą męczyć się z Windowsem, jego dziurami, potrzebą programów anty wirusowych i anty nie wiadomo jakich. I wydaje im się że jak coś jest za darmo to jest be. A Linuks nie jest za darmo. Trzeba poświęcić trochę czasu żeby go opanować, zmienić przyzwyczajenia, to jest wkład własny, natomiast zysk jest troszeczkę później, jest natomiast długoterminowy i stały. Ponieważ raz zdobyta wiedza procentuje przy rozwoju, nowe stanowiska na Linuksie, aktualizacje i nowe funkcje za darmo. A taka aktualizacja Visty (czyli WIN7) już jest płatna, a dalej nie daje pewności, że system będzie działał, że będą sterowniki np. do starszej drukarki i że nie będziemy zmuszeni wraz ze zmianą systemu wymienić cały sprzęt. Zwykłym skryptem w bashu napisanym w 5 min, możemy zautomatyzować wiele czynności, które wcześniej robiliśmy klikając aż nas palec bolał.

  • Bosman
  • 2009-10-30 13:37:48

@Sloma Ale ja to wszystko wiem, tylko to jest niestety teoretyczne, bo w praktyce trzeba często się nieźle nagłowić. Ja miałem osobiście problem m. in. z HPLIP instalując z binarki. Próbując RPM''u do mojej Mandrivy nie mogłem też zainstalować, bo instalacja niektórych niezbędnych zależności nie chciała pójść. Ja wiem, że wszystko da się zrobić, tylko chodzi o to jak. Nie jestem przeciwnikiem Linuksa, wręcz odwrotnie, ale rozumiem ludzi jak mówią, że nie mają czasu na rozpracowywanie systemu, czytanie dokumentacji, grzebanie w plikach itd. A akurat mojej siostrze też instalowałem Ubuntu i Mandrivę i niestety miała odmienne zdanie, wolała Windowsa więc takie przykłady raczej nie mają sensu. Natomiast czytając fora, pytając ludzi wiem, że właśnie różnorodność w Linuksie powoduje u potencjalnych użytkowników. Ty się nie możesz pozbyć takiego subiektywnego myślenia, że jak coś dla ciebie jest proste, to i dla innych też. Nie, tak nie jest. Ja trochę bawiłem się programowaniem i pewne rzeczy też są dla mnie proste, ale dlatego, że się ich długo uczyłem, a dla innych są czarną magią.

  • ~gość
  • 2009-10-30 13:56:58

@Bosman Trochę masz racji, ale to brzmi jakby windows nie miał problemów, a jest wręcz przeciwnie. Dla przeciętnych użytkowników windows to taka sama magia jak linux - nigdy nie miałeś problemów z instalacją sterowników pod windowsem? Windows jest lepszy tylko poprzez swoją powszechność - łatwiej jest znaleźć kogoś, kto nam naprawi (przeinstaluje) skopanego windowsa. Poza tym tak się teraz zrobiło, że pewnie ponad 50% użytkowników komputerów używa go tylko do internetu, poczty, prostego edytora tekstu i ewentualnie filmów/muzyki. A w takiej kategorii windows nie ma najmniejszych szans. Śmieszy mnie jak ludzie bulą za windę, offica i antyvira tylko po to, żeby siedzieć przy internecie i raz w roku wydrukować list do cioci. Oczywiście sytuacja jest zupełnie jeżeli ktoś gra w gry, używa autocada etc. Ale wtedy kwestia systemu operacyjnego ma marginalne znaczenie (też cenowo) i takie dyskusje w zasadzie go nie dotyczą.

  • ~gość
  • 2009-10-30 14:12:47

62.61.59.112, nie bulą. Statystycznie co drugi polak tego Windowsa, MS Office ma z torrentów. A antywira wybiera darmowego - byle był. Albo znajduje cracka na jakiegoś płatnego. Tu też jest problem.

  • Bosman
  • 2009-10-30 14:21:50

Oczywiście, że z Windowsem są problemy, również miałem, ale jest je łatwiej rozwiązać. Liczących się wersji Windows do użytku dom/biuro jest w zasadzie 2: XP i Vista. Natomiast liczących się/znanych dystrybucji linuksa jest prawie 10 plus wiele odmian czy miksów. Dlatego chociażby system pomocy jest słabszy. A fakt, że paczki są kompilowane pod konkretne dystrybucje o czymś jednak świadczy ? Właśnie, żeby jeszcze było więcej zgodności między dystrybucjami, to byłoby znacznie lepiej.

  • ~gość
  • 2009-10-30 14:49:54

@Bosman Jakich jest 10 liczących się dystrybucji linuxa? (z punktu widzenia zwykłego użytkownika). Jeżeli chcesz rozpocząć przygodę z linuxem, to googlujesz i po 10 minutach wiesz, że powinieneś zacząć od Ubuntu, OpenSuse lub Madrivy. Nie jest to dużo więcej od ilości dostępnych windowsów. A ja bym nawet powiedział, że znacznie łatwiej jest wybrać linuxa niż Windowsa - jak zwykły użytkownik ma zdecydować czy potrzebuje XP, Visty, 7, 32/64 bit, home, premium, professional etc. Zwykle za niego wybiera sprzedawca w sklepie lub dostaje windowsa z komputerem i tak naprawdę nie wie, że ma wybór. Ale znowu dochodzimy do ilościowej przewagi windowsa, a nie jakościowej.

  • ~gość
  • 2009-10-30 15:03:45

No i ciekaw jestem co to są za łatwe do rozwiązania problemy. Bo korzystałem w życiu z Windowsa i wiem że np bywają sytuacje w których jeden wirus infekuje cały system i jeżeli ten system w ogóle się jeszcze do użytku nadaje to wirusa się i tak nie pozbędziesz. Jak Ci coś nie chodzi to chodzić nie będzie choćbyś stanął na głowie. Jak chcesz mieć DX10 na XP to też rozłożysz ręce. Jak chcesz uruchomić jakieś urządzenie do którego w ogóle nie masz sterowników to leżysz i kwiczysz. Rada jest jedna - kup sobie coś innego. W Linuksie takich ograniczeń nie ma. Da się wszystko zrobić. Nawet rzeczy najdziwniejsze na świecie. Wiem po sobie bo jeszcze kilka lat temu nie mogłem zmusić karty graficznej do posłuszeństwa. Było sporo zabawy łącznie z re kompilacją jądra systemu. Ale się dało zrobić. Teraz to nie problem. Karta jest w 100% sprawna już po instalacji systemu.

  • Zeke
  • 2009-10-30 15:11:22

@Bosman Mówisz jakbyś wiedział o czym mówisz... tylko chyba nie bardzo tak jest. "Natomiast liczących się/znanych dystrybucji linuksa jest prawie 10 plus wiele odmian czy miksów. " Prawie 10? Ja znam nieco więcej, ale różnią się tym co jest do nich wrzucone. Porównaj sobie w takim razie, ile jest możliwości zainstalowania Windowsa, w zależności od tego co do niego wrzucisz. Win z MS Office, albo Win z OpenOffice - to już dwie wersje. Win z SubEditem, albo Win z VLC - następne dwie. Mogę tak długo... "Dlatego chociażby system pomocy jest słabszy." Ta? Szukałeś kiedyś, co znaczy kod błędu wyświetlany na MSowym blue screenie? I to jest lepszy system pomocy? "A fakt, że paczki są kompilowane pod konkretne dystrybucje o czymś jednak świadczy ? " Tak. O tym, że pakiety przygotowywane są tak, żeby użytkownik miał jak najłatwiej. Zawsze jest paczka .tgz, którą wrzucisz _do_każdej_dystrybucji_. A fakt, że sterowniki Windowsowe musisz wybrac w zależności od konkretnej wersji Windowsa, o czymś jednak świadczy... :P "Właśnie, żeby jeszcze było więcej zgodności między dystrybucjami, to byłoby znacznie lepiej." j.w. Jeszcze masz jakieś rewelacje?

  • Bosman
  • 2009-10-30 16:02:22

Znowu teoretyzujecie - wirusy, ble screen''y, zawieszenia itd. Tylko jakoś nie miałem z tym problemów, bo to się zdarza niezwykle rzadko. W Linuksie przecież też są błędy. A to, że konsola jest uniwersalna to za mało! Ja jestem fanem Linuksa, ale nie fanboy''em i nie próbuję na siłę udowadniać komuś, że Linux jest prosty przyjemny i w ogóle super. Niestety swoją fanboy''ską postawą robicie tylko szkodę temu systemowi. Jak naprawdę chcecie się przysłużyć, to zostańcie deweloperami jakiejś dystrybucji i rozwijajcie ją w dobrym kierunku.

  • Zeke
  • 2009-10-30 16:11:19

Ta, Bosman, tylko ty jesteś prawdziwym użytkownikiem, a cała reszta świata to dzieciaki i fanboye. I tylko ty nie szkodzisz niczemu. I tylko ty nigdy w życiu nie ratowałeś systemu z wirusów, ani nie widziałeś blue screena. Naprawdę, wyjątkowy z ciebie specjalista.

  • ~gość
  • 2009-10-30 16:16:55

@Bosman, ja pracuję na Linuksie, jestem jego użytkownikiem. Tobie mogę powiedzieć żebyś został developerem Windowsa skoro coś Ci się tam nie podoba... a zaraz... nie możesz. Windows jest zamknięty na 3 spusty i bardziej tajny jak erotyczne upodobania naszych posłanek. Nie miałeś problemu ? Ciekawe. Bo kolega nie przesiadł się na Vistę tylko dlatego że nie działała mu drukarka i skaner. Minęło parę lat, teraz w końcu ma Seven a drukarkę i skaner kupił nowe. Tego całego bluescreena a nawet whitescreena (vista ma więcej error screenów żeby się tylko o jednym nie mówiło) widziałem nie raz i nadal nie wiem co tam jest napisane. Człowiek dochodził przyczyny metodą prób i błędów albo wg sytuacji. Mówisz o subiektywnej ocenie. Sam jesteś również subiektywny. Zakładasz z góry że wszystko ma być klikalne. Wybacz ale w konsoli mogę wprowadzić jedną instrukcję a do niej 50 atrybutów które coś tam zmieniają. Mi potrzebne jest na ogół 3-4 atrybuty które najczęściej używam. Lepiej tak jak ogromny panel z 50 opcjami czy przełącznikami. Klikania od metra tylko. Kwestia preferencji. Poza tym. "sudo apt-get install apache2" instaluje mi apache2 przy pomocy apt. Ale... otwieram sobie .bashrc i dodaje linię " alias instaluj=''sudo apt-get install'' " i od dzisiaj piszę po prostu "instaluj amarok". Trudne ? I do usranej śmierci nie muszę pamiętać o sudo apt-get install. Bo czy przeinstaluję system, czy zmienię wersję czy zrobię cokolwiek innego. Mój bashrc zostanie i będę korzystał ile tylko mam ochotę. A to wierzchołek góry lodowej.

  • Bosman
  • 2009-10-30 16:53:11

Nie twierdzę, że niczemu nie szkodzę, chociaż nie wiem o co chodzi, ale jak ktoś jest bezkrytyczny wobec siebie i wie co jest dla kogoś lepsze niż on sam, to przepraszam - coś tu nie gra. Ja nie zakładam, że wszystko ma być klikane, tylko ludzie tak zakładają, więc widocznie tak by było dla nich lepiej, nieprawdaż? To że jakiś ramones, tudzież inny tad są fanboy''ami Windowsa, to inna sprawa. Mnie tylko irytuje sytuacja w której jakakolwiek krytyka Linuksa jest podważana i wmawia się, że jest niesłuszna.

  • max
  • 2009-10-30 17:04:06

re Bosman: "Ja nie zakładam, że wszystko ma być klikane, tylko ludzie tak zakładają, więc widocznie tak by było dla nich lepiej, nieprawdaż?" Twierdzisz, że ludzie zawsze wiedzą czego chcą? To znaczy, że nigdy nie zbierałeś wymagań od klienta nietechnicznego. Zobaczyłbyś wtedy, że laik NIE MA ZIELONEGO POJĘCIA, co jest mu potrzebne i co będzie z tym robił. To tak jak z receptami. Po co to komu? Przecież ludzie sami powinni decydować, jakie leki brać. Przypominam, że głupota w stosowaniu komputera też może mieć katastrofalne skutki.

  • ~gość
  • 2009-10-30 17:17:18

Ludzie, ludzie. Jak coś nie jest pewne to się mówi "bo ludzie", "bo wszyscy". A ja Ci mówię że ludzie zakładają że wszystko ma być wygodne. Dla mnie konsola jest bardzo wygodna więc z niej korzystam. Dlatego że wiele rzeczy nie wyklikał bym przez pół godziny a w konsoli to jedna krótka instrukcja albo napisany kiedyś skrypt. A dla tych co lubią klikać to sobie klikają. Ja piszę "instaluj gimp" a ktoś inny da Programy-&gt;dodaj/usuń czy też odpali Synaptica. A że są wady ? Są wady i pseudo-wady. Pseudo-wady to takie które jednym przeszkadzają a drugim nie. Wady to to co przeszkadza wszystkim. Dla mnie wadą w Linuksie jest jego popularność. Jestem użytkownikiem n+1 i kiedyś również ja to zmienię. Wadą jest to że brak jest sterowników do niektórych urządzeń. Jestem użytkownikiem n+1 i kiedyś mój wkład też to zmieni. Wadą może być w teorii to że "kryzis mi nie chodzi" (kiepska gierka, raczej nieciekawa interaktywna animacja). Jestem użytkownikiem Linuksa numer n+1 i powiem Ci że i to się kiedyś zmieni. Jak pisałem wcześniej. Pisali strony pod IE ? A teraz piszą pod wszystko. Dlaczego ? Bo najpierw było 100 użytkowników Firefoxa, potem było ich tysiąc. Potem był milion a teraz w 2 miesiące przybyło ich 30 milionów. A IE tylko traci. Tak jak z roku na rok traci Windows na rzecz Linuksa i OS X. I w końcu udział jednego z tych systemów albo obu przekroczy masę krytyczną i nowi będą przybywać lawinowo.

  • Bosman
  • 2009-10-30 17:21:42

@ max Ludzie wiedzą, czego chcą, tylko nie zawsze wiedzą, że to czego chcą jest dobre, ale powiedzmy, że się zgadzam :). Tylko akurat GUI jeśli jest dobrze zaprojektowane i wykonane praktycznie zawsze będzie wygodniejsze od konsoli. Naprawdę mało jest sytuacji w której nie dałoby się jej zastąpić. Mi zaś chodzi tak naprawdę o pewne sprawy nie związane z GUI. niektóre programy/sterowniki instalowałem spod konsoli i były problemy w tym sęk.

  • Sloma
  • 2009-10-30 17:26:43

@Bosman Nie posądzałbym Ciebie o bycie zwolennikiem żadnego systemu, widzę że masz także krytyczne podejście. Ze mną jest podobnie, bo "bawiłem się" różnymi systemami i wiem że każdy ma swoje wady i zalety. Dalej jednak obstaję, że dla mnie różnorodność to marny argument. Podzielam tutaj także opinię Gościa (62.61.59.112), że wybór za niego podejmuje sprzedawca. Odnośnie zależności pakietów i rzeczy, o których piszesz to sam sobie odebrałeś argumenty z rąk, bo który przeciętny użytkownik będzie się bawił w instalacje ze źródeł, toż to wyższa szkoła jazdy. Ja mam na myśli cały czas ludzi którzy, sobie siedzą na kompie i używają go do surfowania, pogaduszek online, czy słuchania muzyki lub oglądania filmów, rzeczy nie wymagających wiedzy I po to jest Ubuntu, w tym tkwi jego popularność. Trzy czwarte osób którym pokazałem Ubuntu go wybrało, 99% z nich nie słyszało o nim wcześniej, jedna czwarta zrezygnowała ze względu na przyzwyczajenia i nawyki. Co najciekawsze prawie wszyscy dalej nie wiedzą co to Linux, znają tylko Ubuntu, ale z zarzutami: "mówię Linux mam na myśli Ubuntu", też coraz częściej się spotykam. Ludzie generalnie nie ufają nowym rzeczom, podchodzą do nich nieufnie, wyjątkiem są dzieci i młodzież. Tylko co z tego, skoro szkoła uczy na Windowsie. Według mnie to tutaj jest pies cały pogrzebany, brak wiedzy oraz niechęć w stosunku do nowego.

  • Bosman
  • 2009-10-30 17:35:43

"Odnośnie zależności pakietów i rzeczy, o których piszesz to sam sobie odebrałeś argumenty z rąk, bo który przeciętny użytkownik będzie się bawił w instalacje ze źródeł, toż to wyższa szkoła jazdy." Nie bardzo rozumiem czemu sobie odebrałem argument ? Czy instalujesz, ze źródeł, czy z gotowych pakietów to w obu przypadkach trzeba najczęściej dużo dodatkowych bibliotek albo pakietów ściągać.

  • Sloma
  • 2009-10-30 17:35:49

"To tak jak z receptami. Po co to komu? Przecież ludzie sami powinni decydować, jakie leki brać. Przypominam, że głupota w stosowaniu komputera też może mieć katastrofalne skutki." - święta prawda max

  • ubu
  • 2009-10-30 18:05:30

No to jeszcze moje ostatnie dwa grosze. W moim środowisku osób kompletnie zielonych z komputerów jestem taką ,,złotą rączką'''' i przez to co chwilę ktoś mnie prosi, żebym mu złożył komputer, albo coś tam zainstalował etc. (za friko - mówimy o rodzinie i znajomych). W sumie złożyłem już kilkanaście komputerów i moje obserwacje są takie: -osobom, które są kompletnie zielone (często też starsze) instaluję ubuntu i to działa super. Większość z tych osób zupełnie nie odróżnia windowsa od linuxa i dla nich jest ważne, że działa im internet, mogą sobie coś napisać we Writerze, zgrywają sobie zdjęcia z aparatu itd. Dla mnie to też bajka, bo taki komputer można zostawić na kilka lat bez obsługi i nic się tam nie wydarzy. - osobom, które podejrzewam o to, że będą grać w gry, albo ściągać jakiś soft z internetu albo z kolorowych gazet instaluję XP, bo inaczej mam co chwilę telefony dlaczego wkładają płytę z gazety i nic im działa. Jedyna zaleta tego wariantu, to że te programy z gazet (albo z torrentów) im działają, a tak poza tym ma same wady. Zwykle po pół roku zaczynają się pierwsze problemy, dzwonią do mnie, że coś tam im przestało działać, albo, że pojawiają się komunikaty o błędach, albo że złapią jakiegoś wirusa. W międzyczasie windows zaczyna działać coraz wolniej (typowe dla XP). Trochę to łatam, ale zwykle po roku, góra dwóch konieczny jest reinstal. Podsumowując ubuntu to jest w tej chwili idealna opcja dla osób dla których komputer=internet (+ powiedzmy fotki, filmy itd). Inni niestety wciąż muszą się męczyć z windowsami.

  • Sloma
  • 2009-10-30 18:05:38

@Bosman Chodziło mi o to, że problem niespełnionych zależności ma się nijak do przeciętnego użytkownika, bo prawdopodobieństwo, że na niego natrafi jest małe.

  • ~gość
  • 2009-10-30 18:05:54

@Bosman, odpal sobie Synaptica powiedzmy albo też wklep w apt żeby zainstalować cokolwiek. W potwierdzeniu instalacji dostaniesz listę pakietów KTÓRE TRZEBA DOINSTALOWAĆ żeby aplikacja działała. Tak samo podczas usuwania można (ale nie musisz) usunąć te pakiety które nie są już nigdzie wykorzystywane ( bo były np doinstalowane dla tej konkretnej aplikacji ). A jak w Windowsie jest pytanie o jakiś brakujący plik dll to co ? Też się nie raz i nie dwa z tym spotkałem.

  • Zeke
  • 2009-10-30 18:06:46

@Bosman "Czy instalujesz, ze źródeł, czy z gotowych pakietów to w obu przypadkach trzeba najczęściej dużo dodatkowych bibliotek albo pakietów ściągać." Chyba znów nie wiesz, co mówisz. Akurat w Ubuntu wybierasz potrzebny program, a Synaptic (tak, klikalny program, nie konsola!) zajmuje się resztą, o którą się tak strasznie martwisz. Spróbuj. Zobaczysz, że działa.

  • Bosman
  • 2009-10-30 18:35:30

@ Zeke No nie żartuj, trafiałem często i nie tylko ja. Co do instalacji, to akurat w Ubuntu jest dość wygodna, chociaż też miałem problemy natury technicznej, ale uważam, że kierunek jest chyba najlepszy. "A jak w Windowsie jest pytanie o jakiś brakujący plik dll to co ?" To się zdarza ale raz, dużo że rzadziej i to w wiadomych sytuacjach (pirackie kopie, wersje testowe, źle zgrane itd.), a dwa - po co usprawiedliwiać problemy Linuksa problemami Windowsa ? Miałem już kilka dystrybucji, więc wiem co mówię, zresztą mam wielu znajomych informatyków, którzy chwalą Linuksa jako serwer, ale co do desktopa, mają podobne zdanie do mnie, bo też go na nim mieli.

  • ~gość
  • 2009-10-30 18:46:57

Nie usprawiedliwiam. Porównuje. Poza tym nadal nie wytłumaczyłeś co to za "problemy techniczne". Już przy zależnościach nie do końca widać wiesz o czym mówisz. Tak samo o "różnorodności" itp itd etc. Jakie jeszcze mity mamy Ci rozwiać ? Nikt tu nie prowadzi wojny. Ktoś sypie FUD a my z racji wolnego czasu go rozwiewamy. I wybacz ale nie zdarza się rzadko i na pewno nie przy "pirackich, testowych itp kopiach". Potem się dziwić że powstają takie witryny jak np http://www.dll-files.com/ itp.

  • Sloma
  • 2009-10-30 18:47:59

Myślę że Zeke nie chodzi o usprawiedliwianie tylko o zasadę działania, jak w Windowsie się zdarzy brak dll to kicha, szukaj samemu, pod Linuxem przynajmniej masz z zasady pobieranie automatyczne zależności. Aha, tak na marginesie, nie zawsze w pirackich kopiach. Przykład? PSX2PSP, albo starsze wersje ffdshow też potrafiły żądać brakującego dll.

  • Bosman
  • 2009-10-30 19:05:29

Dobra, załóżmy nawet, że nie wiem o czym mówię, zresztą jak na ironię tylko byś potwierdzał, to że Linux jest trudny/niezrozumiały. Dlatego tego nie "słyszałem". Wiem natomiast o problemach, jakie miałem z instalacją programów, a jakie dokładnie to były pakiety czy biblioteki, których brakowało, to przecież nie pamiętam. Czy ludzie mają ciągle zrzuty robić, żeby to udowodnić ? "I wybacz ale nie zdarza się rzadko i na pewno nie przy "pirackich, testowych itp kopiach"." No to wybacz, ale w innych przypadkach to nawet nie słyszałem, żeby się zdarzyło. No chyba, że ktoś pousuwa pliki.

  • rusineck
  • 2009-10-30 20:41:50

jejciu, jak to się przyjemnie czyta jak jest rzeczowa dyskusja na argumenty

  • ~gość
  • 2009-10-30 21:03:34

Jak nie wiesz o czym mówisz to po co z Tobą dyskutować ? Ty widzisz że coś nie jest doskonałe ? No nie jest. Ale jakoś mając do wyboru Macintosha, Linuksa, BSD, Windowsa itp jakoś korzystam z Linuksa. I na pewno nie jestem masochistą. Nie bawi mnie zabawa z komputerem kiedy mam NA NIM PRACOWAĆ. Co śmieszniejsze... dlatego właśnie wybrałem Linuksa. Jedyne do czego należało się przyzwyczaić to to że jest po prostu inny jak Windows. I jeżeli z góry nie będziesz niczego zakładał to sam zobaczysz że to o czym mówisz albo nie istnieje albo jest mało ważne. Zwłaszcza jeżeli policzyć zyski i straty. Bo moją stratą był "kryzis który nie chodzi" i to że patrzę co kupuje do kompa w sklepie... tyle.

  • Sloma
  • 2009-10-30 21:24:25

@rusineck Jakież to niepodobne do Idg. To chyba jedyny sposób na Tada i Ramonesa. ;)

  • max
  • 2009-10-30 21:56:13

re Bosman: "No nie żartuj, trafiałem często i nie tylko ja." To ja teraz zupełnie poważnie: Ty tak na serio o tych zależnościach? Od kilku lat nie miałem POJEDYNCZEGO przypadku złamanych zależności, chociaż moje ubuntu traktuję trochę bałaganiarsko i wrzucam tam to, co mi w danym momencie potrzebne. apt załatwia wszystkie zależności sam. Dla kontrastu: pod Red Hatem często zdarzały się jakieś braki i musiałem sam dociągać rpmy, żeby spełnić zależności. "To się zdarza ale raz, dużo że rzadziej i to w wiadomych sytuacjach" To jest ciekawe - nie używam pirackiego softu, a problemy z zależnościami w Windows mi się zdarzają. Bo tutaj nie ma repozytorium. Wszystko zależy od deployera. Jeśli przygotował paczkę z założeniem, że każdy ma bibliotekę x i y, to programu nie uruchomisz (czasem nawet instalatora), jeśli nie masz x i y. Radzę spróbować najnowsze Ubuntu i przez chwilę zapomnieć o swoich przeszłych doświadczeniach z Linuksem. Mówię Ci - nie poznasz tego systemu:)

  • agh
  • 2009-10-31 09:01:52

@Bosman - a dlaczego właściwie instalowałeś hplip ze źródeł? Np. w Ubuntu jest paczka. Mandrivą dawno się nie bawiłem, ale jest to dość popularny software... Natomiast nie do końca rozumiem, o co chodzi Ci z zależnościami - jak wiele osób wspomniało, apt-get (czy podobny menadżer pakietów) sam o to dba. W przypadku kompilacji ze źródeł, developer powinien przygotować listę wymaganych pakietów / software i powinno być to gdzieś na stronie internetowej lub w pliku w paczce. No, chyba, że jest bałaganiarzem...

  • kubu
  • 2009-10-31 13:21:34

Oceniając najnowsze Windows i Ubuntu (w wersjach 64-bit) muszę przyznać, że produkt firmy Canonical jest lepiej przygotowanym i bardziej dopracowanym. Po instalacji z jednej płytki i jednym restarcie Ubuntu obsługuje wszystkie urządzenia zainstalowane i podłączone do komputera (karta dźwiękowa, drukarka laserowa, skaner, joystick, karta graficzna, bluetooth itp. Windows pomimo dwutygodniowych poszukiwań w Sieci odpowiednich sterowników nie obsługuje portu MIDI, joysticka, karty dźwiękowej, skanera i drukarki. Miał być uruchamiarką do gier lecz nawet do tego się nie nadaje.

  • Sloma
  • 2009-10-31 15:15:40

I właśnie to mnie śmieszy, że produkt darmowy jest lepszy od komercyjnego produktu, dostarcza znacznie mniej problemów. Teoretycznie, powinno się więcej wymagać od produktu komercyjnego, bo skoro płacę to mam prawo wymagać. Rzeczywistość zresztą już nie raz pokazała, że produkt darmowy może być znacznie lepszy, a dzięki temu zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na coś innego.

  • Wesoły
  • 2009-10-31 15:46:50

Ale przyjdzie Ci 15-latek, powie "bo mi krizis nie chodzi" i całe wasze i moje argumenty pójdą się paść :-D Kwestia do czego wykorzystujesz komputer w sumie.

  • rusineck
  • 2009-10-31 16:29:39

Dopóki w świadomości użytkowników nie zajdzie rewolucja, że komputer to narzędzie do pracy, a konsola, to narzędzie do zabawy, dopóty Windows będzie królował. Dziś doszło do takiej paranoi, że laptopy - komputery z założenia przystosowywane do pracy, zwłaszcza mobilnej, są używane jako maszyny do gier, a skoro jest popyt, to rośnie także podaż. Kiedyś już pisałem o koleżance, która nie chciała linuksa, bo cyt. "ustawienia mi się nie podobają", przy czym nie potrafiła mi wyjaśnić co konkretnie ma na myśli. Ludzie znają tylko jedną prawdę - Windows jest najlepszy. To co nowe i nieznane powoduje nieufność. Wyjścia widzę dwa: 1. linuks stanie się jak windows (czego bym nie chciał), 2. twórcy gier i innych programów tworzonych dziś tylko na winde dostrzegą potnecjał linuksa, którego na dzień dzisiejszy w Polsce używa prawie 5% użytkowników - dziś sprawdzałem na linuxcounter.

  • ~gość
  • 2009-10-31 17:21:41

@rusineck, nie pleć głupot :P Komputer może służyć i do jednego i do drugiego. Ale nikt Ci nie będzie wydawał kilkunasu milionów złotych na grę celując w jeden procent tynku. OS X ma niecałe 10% rynku i już tytuły wychodzą. Jeszcze troszkę i będą wychodzić wszystkie. Po prostu jak z przeglądarkami. Dany produkt musi przekroczyć masę krytyczną użytkowników a potem Ci będą przybywać lawinowo. A wtedy i biblioteki od multimediów i grafiki się znajdą. I firmy które będą tworzyć gry i wszystko co tylko zapragniesz. Nawet ten zakichany Photoshop, AutoCad, 3DMax które kosztują po kilka czy kilkanaście tysięcy a o których tu mówią dzieciaki, wyjdą. Matlaba nie będę wymieniał bo on już na Linuksa wyszedł.

  • Beast
  • 2009-10-31 18:40:42

@kubu "Ubuntu obsługuje wszystkie urządzenia zainstalowane i podłączone do komputera (karta dźwiękowa, drukarka laserowa, skaner, joystick, karta graficzna, bluetooth itp." Ty akurat miałeś szczęście, z kolei ja (i nie wierzę, abym był jedynym wyjątkiem od reguły) aż tak łatwo nie mam... ok 2 lata temu na świeżą vistę musiałem co prawda ściągnąć parę sterowników (niedługo po debiucie systemu, więc były jeszcze problemy) ale po ich instalacji do tej pory wszystkie urządzenia działają bez zarzutu; z drugiej strony od tamtego czasu kilkakrotnie instalowałem różne dystrybucje linuxa i niektóre miały problemy z obsługą grafiki, a wszystkie (po dzień dzisiejszy) nie obsługiwały bluetootha

  • ~gość
  • 2009-10-31 18:45:48

@Beast, a ja 1001 razy powtarzałem na PCWORLD i wszędzie że w wypadku Linuksa trzeba dobrać sprzęt pod dystrybucję. I trzeba potrzebować Linuksa. Co do grafiki to nie wiem co masz bo od lat korzystam z kart nvidia i nie miałem problemów.

  • Beast
  • 2009-10-31 18:53:22

inna sprawa z odtwarzaniem multimediów - na mandrivie (testowałem kilka razy na dwóch komputerach) nigdy (!!!) nie udało mi się odpalić pliku .mp3 lub .avi, sterowniki instalowałem, wywalałem i ponownie instalowałem według różnych porad z forów i nic... na (k)ubuntu co prawda ten problem nie występował, ale z kolei tutaj mam problem z odtwarzaczami filmów - nowe kaffeine nie wyświetla napisów, a mplayer niby się uruchamia, ale filmy w nim już nie :/ dochodzi do tego nowy amarok - nowe zwykle znaczy lepsze, ale i w tym wypadku się nie sprawdza - ma mniej funkcji niż "stary", mniej konfigurowalny... i co najciekawsze, przy każdym uruchomieniu muszę na nowo wczytywać listę utworów! zapisanie listy nic nie daje, bo restarcie systemu zapisana lista niby istnieje, ale jest pusta

  • Beast
  • 2009-10-31 18:59:14

i jeszcze ostatnia kwestia - wszyscy powtarzają, że linux świetnie się sprawdza przy korzystaniu z internetu, tylko że często spotykam się z sytuacją, że ponadprzeciętnie skomplikowane aplety java czy flash albo nie działają poprawnie, albo wręcz w ogóle :/ wina może i leży po stronie wydawców javy i flasha, ale z mojej perspektywy jako użytkownika, ważne jest żeby wszystko działało, a nie czyja to wina, że coś nie działa na jednym systemie ps. żeby nie było, że jestem funboy''em windowsa - posty piszę spod nowego kubuntu (ale jeśli wspomnane problemy nie zostaną rozwiązane, pewnie ten mariaż długo nie potrwa)

  • kubu
  • 2009-10-31 19:19:31

P.S. Poprzedniej wypowiedzi. Włączyłem coś co produkuje jakiś dźwięk i było zamontowane na płycie głównej. Gierki nie są już głuche. Nie próbujcie mnie przekonać o wyższości tego czy owego. Mam dla zainteresowanych specjalny zestaw zakładek w FF pt: "Łatwy Windows" gdzie trafiają przypadki, nazwałbym to ciekawe. Łatwość Windows jest już mitem na tle współczesnego Linuksa.

  • Zeke
  • 2009-10-31 19:26:01

@Beast "nigdy (!!!) nie udało mi się odpalić pliku .mp3 lub .avi, sterowniki instalowałem, wywalałem i ponownie instalowałem" Jak do odtwarzania .mp3 reinstalujesz sterowniki, to misiu, słabo widzę twoje perspektywy na posłuchanie muzyki... :D "ponadprzeciętnie skomplikowane aplety java czy flash albo nie działają poprawnie, albo wręcz w ogóle :/ " Ta wypowiedź śmierdzi Tadem. Podajesz problemy z czymś, do czego nie podajesz adresu. Też chciałbym zobaczyć, że coś nie działa, wiesz?

  • Beast
  • 2009-10-31 19:34:32

@Zeke sterowniki, kodeki - jeden ciul, można się przejęzyczyć "Ta wypowiedź śmierdzi Tadem. Podajesz problemy z czymś, do czego nie podajesz adresu. Też chciałbym zobaczyć, że coś nie działa, wiesz?" wejdź na facebooka i odpal jakąś aplikację - problemy są z co drugą, przykład zyngapoker, yoville facebook to niby nic ważnego, ale jeśli go lubię i chcę z niego korzystać, to czemu nie mogę na ubu?

  • Beast
  • 2009-10-31 19:48:09

żeby nie było, że problemy są z jedną witryną - spróbuj przeczytać relację online z jakiegoś meczu na onecie :P

  • Leon
  • 2009-10-31 23:10:56

@Beast Co do relacji online na onecie - wymagają Javy. Niestety "linuksowa" Java nie jest idealna, ani nawet bliska ideału (potrafi się wywalić na prostych programach). Ale jest też Java "oryginalna" od SUN-a na Linuksa.

  • Leon
  • 2009-10-31 23:14:24

A co do multimediów - jak nic nie działa, to VLC działa

  • Sloma
  • 2009-11-01 00:01:42

@Beast No właśnie co do multimediów to raczej wątpię, fakt samo Cannonical ciut utrudnia sprawę ze względu na przyjętą przez siebie politykę odnośnie zamkniętych formatów i nie umieszcza tego od razu w systemie, ale masz coś takiego jak X/K/Ubuntu Restricted Extras w dawnym Dodaj/Usuń Programy (Centrum Oprogramowania), ewentualnie przez Synaptica czy konsolę (wg uznania), który włącza obsługę mp3, javy czy flasha. Mało tego na forum oficjalnym Ubuntu jest bardzo fajny poradnik dzięki, któremu działa praktycznie wszystko, co jest związane z multimediami, trzeba poświęcić raptem 5 minut. Swoją drogą opisane przeze mnie sposoby są zdecydowanie prostsze i szybsze niż szukanie i instalowanie "kodeków" pod Windowsem. Natomiast odtwarzaczy masz do wyboru od groma, choćby wspomniany VLC, który jest też dostępny pod Win i "jedzie" chyba wszystko. Osobiście używam SMPlayera którego interfejs i obsługa przypomina mi windowsowego Sub-edita. Najnowszy Amarok rzeczywiście jest kichą, ale przecież możesz sobie pozostać przy 1.4, ja tak zrobiłem bo właśnie najnowsze wydania mulą mojego niezbyt nowego laptopa (4 letni). Drugim powodem są zbyt radykalne zmiany w interfejsie oraz mała stabilność aplikacji. Są oczywiście inne odtwarzacze audio, Exaile, Songbird - dla przykładu podaję dwa, ale jest więcej. W ogóle to najnowszy Amarok wywołuje raczej mieszane odczucia u sporej ilości użytkowników. @rusineck Ja bym się raczej nie obawiał że Linux upodobni się do Windowsa to raczej Ubuntu do tego zmierza. Poza tym nie odbieram tego trendu negatywnie, Linux sam w sobie jest raczej niestrawny dla przeciętnego klikacza komputerowego. Tutaj wchodzi na scenę Ubuntu, który ma być przyjaznym i prostym w obsłudze systemem, odwala kawał dobrej roboty bo popularyzuje Linuxa. Im bardziej popularny będzie Linux tym więcej będzie na niego oprogramowania. Ja się nie boję o Ubuntu a tym bardziej Linuxa, zostanie Windowsem mu na pewno nie grozi.

  • Beast
  • 2009-11-01 00:23:40

@Leon - java od SUNa raczej też nie jest idealna, bo właśnie jej używam a mimo to, niezależnie od przeglądarki, mam problemy z wcześniej wspomnianymi stronami @Sloma - jeśli chodzi o multimedia, to akurat pod ubuntu nie mam problemów z kodekami, problemem są odtwarzacze :/ przyzwyczaiłem się do starej kaffeine, a nowa już nie odtwarza napisów :/ instalowałem dwa inne odtwarzacze, ale oba nie chciały współpracować... wypróbuję jeszcze VLC, może ono pomoże ;)

  • Beast
  • 2009-11-01 00:37:10

nie lubię być zmuszany do wyboru oprogramowania, ale z braku laku jakoś przeżyję... VLC działa i prezentuje się całkiem ciekawie :)

  • Zeke
  • 2009-11-01 10:24:56

@Beast Zawsze warto się rozejrzeć, na podstawie Ubuntu powstają remixy z dodatkami. Ja używam takiego, w którym na starcie mam SUN-owską Javę, VLC i różne dodatki i kodeki. Wystarczy zapytać gdzieś na forum. Fejsbuków nie używam, relacji z meczów też nie oglądam, stąd nie trafiłem na takie kwiatki. Zobacz, czy nie będzie lepiej np. pod Chrome; tu masz wybór, nie musisz jednej przeglądarki używać...

  • Sloma
  • 2009-11-01 11:05:47

@Beast Ja również nie lubię być zmuszany do wyboru oprogramowania, dlatego tak lubię Linuxa, który daje mi możliwość wyboru. Jeśli coś mi się nie podoba, szukam innego programu albo mogę sobie poczytać dokumentację i zrobić po swojemu aplikację, społeczność Ubuntu też jest świetna, bardzo łatwo można znaleźć pomoc. Swego czasu wdałem się w dyskusję na privie na oficjalnym forum Ubuntu z osobą, która dopiero co zaczęła swoją przygodę z tym systemem. Otóż, z jej strony padło stwierdzenie, że na Ubuntu nie za bardzo można się nauczyć obsługi Linuxa bo za często używa się kopiuj/wklej. Cóż, trudno się z nią nie zgodzić, prostota i dostępność gotowych rozwiązań często zaskakuje pozytywnie, nie trzeba wcale długo szukać.

  • ~gość
  • 2009-11-01 11:32:53

ja uzywam ubuntu w biurze do przeglądania internetu, aby coś napisać, czasami coś obliczyć w o.o.calc, zrobić wizytówki w qlabels, odtworzyc prezentację lub film reklamowy. Z Ubuntu korzystam juz kilka lat i nie widzę lepszego rozwiązania. natomiast.. jeżeli ktoś używa komputera do bardziej ,,wyższych ''''celów np aby zaciupać w najnowszą grę pod MSWin nie mając do tego korzystając z pirackiego Win(oj...spowiadac sie z tego ..spowiadać bo to kradzież czyjejś pracy) to przepraszam bardzo. Pozdrawiam wszystkich linuxowiczów ryzyk-fizyk

  • piter
  • 2009-11-01 11:40:28

ja uzywam ubuntu w biurze do przeglądania internetu, aby coś napisać, czasami coś obliczyć w o.o.calc, zrobić wizytówki w qlabels, odtworzyc prezentację lub film reklamowy. Z Ubuntu korzystam juz kilka lat i nie widzę lepszego rozwiązania. natomiast.. jeżeli ktoś używa komputera do bardziej ,,wyższych ''''celów np aby zaciupać w najnowszą grę pod MSWin korzystając z pirackiego Win(oj...spowiadac sie z tego ..spowiadać bo to kradzież czyjejś pracy) to przepraszam bardzo. Pozdrawiam wszystkich linuxowiczów ryzyk-fizyk

  • agh
  • 2009-11-01 13:55:41

@Sloma - mam wrażenie, że sprawa z Amarokiem wygląda tak jak z KDE. Problemem jest całkowita niemal zmiana programu. Z wersji na wersję w Amaroku (jak i w KDE) jest coraz więcej funkcji. Wydaje mi się też bardziej stabilny. Zobaczymy, jak to będzie w nowym (k)ubuntu...

  • Beast
  • 2009-11-01 16:26:44

* IP: 83.11.152.151 "jeżeli ktoś używa komputera do bardziej ,,wyższych ''''''''celów np aby zaciupać w najnowszą grę pod MSWin nie mając do tego korzystając z pirackiego Win" w skrócie chciałeś chyba powiedzieć "linux nie jest zły, to ludzie są źli" głównej mierze to dzięki takim ludziom linux ma udział w rynku na oszałamiającym poziomie ok 1% ;)

  • Zeke
  • 2009-11-01 16:47:07

@Beast Masz problemy z czytaniem? Ja wrzuciłem dane na podstawie których to jest 4.1% w skali światowej, ktoś tu znalazł dane dla Polski o pięciu procentach. I niektórzy tu rozsiewają plotki o tym, co to Ubuntu nie potrafi robić, mimo że od kilku lat potrafi. Mam wskazać palcem?

  • rusineck
  • 2009-11-01 18:26:29

@Wesoly Dobrze wiem, że komputer może służyć do grania i do pracy. Ja chcę tylko zwrócić uwagę, że nastąpiło przeakcentowanie właśnie w kierunku gier, które szybko zostało wykorzystane. @Sloma Zgadzam się z tobą. Nie każdy musi chcieć linuksa dostrajać pod siebie od A do Z. Dla tych są Arch, Slackware czy Gentoo. Przeciętny user chce by działało i Ubuntu, Mandriva czy openSUSE spełniają ten wymóg. I byle tak dalej! @Zeke Tu http://counter.li.org/reports/machines.phpznajduje się ów licznik, o którym pisałem wcześniej. Chciałbym zauważyć, że po Stanach, Włoszech i Niemczech jesteśmy jednym z krajów, w których jest najwięcej użytkowników pingwina.

  • rusineck
  • 2009-11-01 18:28:47

Z rozpędu pominąłem francuzów, brytyjczyków i brazylijczyków, za co ich serdecznie przepraszam :)

  • Beast
  • 2009-11-01 19:18:36

@zeke; @rucinek - sorry, że nie byłem precyzyjny z tym 1%, bo powinienem napisać, że "wśród polskich użytkowników komputerów użytkownicy linuxa stanowią 0,47% (źródło: http://www.ranking.pl/ )", na stronie do której podaliście link jest napisane, "4,67% użytkowników linuxa (wyłącznie linuxa) zarejestrowanych (wyłącznie zarejestrowanych) na stronie (wyłącznie tej stronie) stanowią Polacy" - jeśli nie łapiecie różnicy, to sorry, bez komentarza... statystyki podane na tej Waszej witrynie są warte g**** do kwadratu - po uzasadnienie odsyłam do literatury na temat metodologii badań rynkowych @rucinek - "Nie każdy musi chcieć linuksa dostrajać pod siebie od A do Z. Dla tych są Arch, Slackware czy Gentoo. Przeciętny user chce by działało i Ubuntu, Mandriva czy openSUSE spełniają ten wymóg" - skoro piszę, że wiele rzeczy mi nie działa w tych userfriendly dystrybucjach, a mimo to upierasz się, że w nich WSZYSTKO WSZYSTKIM działa, to wydaje mi się, ze coś z którymś z nas jest nie tak (przy czym to ja mam dowodu na poparcie swojej tezy) pozdrawiam i życzę przyjemnego życia z klapkami na oczach

  • Sloma
  • 2009-11-01 20:04:11

@Beast Odnośnie rankingu który podałeś, Gemius hehe, dla mnie to ten ranking jest g**** wart, bo Gemius jest przeze mnie blokowany, więc już trzy moje maszyny z niego odpadają. Nie jestem pewnie jedynym, który go blokuje.

  • Sloma
  • 2009-11-01 20:13:11

Aha, żeby nie było nie bronię pozostałych rankingów, moim zadaniem było tylko pokazanie, że tego typu rzeczy nie są dokładne i mają swoje niedoskonałości podobnie jak wszelkiego rodzaju sondaże.

  • rusineck
  • 2009-11-01 20:56:08

@Beast No owszem ranking, który podałem pokazuję procent użytkowników zarejestrowanych, ale uważam, że w jakimś stopniu odzwierciedla rzeczywistość. Pewnie bardziej niż ranking gemiusa, którego spora ilość użytkowników pingwina,w tym ja, blokuje. I nie, nie upieram się, że wszystko wszystkim działa. Przypisywanie mi tego jest nadinterpretacją tego co napisałem. Chodziło mi o to, że z dystrybucji linuksa Ubuntu, Mandriva i openSUSE są najbardziej user friendly od momentu zainstalowania i nie jestem jedyny. Zapytaj Wesołego, to ci powie, że tajemnicą dobrze działającego linuksa jest dobranie kompatybilnego z nim sprzętu. No a jeśli się chcesz licytować, to ja mam dowody, że mi wszystko działa od razu. Jeśli to są dystrybucja g... warte, to wyjaśnij mi dlaczego na distrowatch są wciąż w czołówce? Tak na prawdę żaden ranking nie jest miarodajny, lecz grupa zarejestrowanych użytkowników stanowi jakieś odniesienie do rzeczywistości.

  • Sloma
  • 2009-11-01 21:34:38

Zastanawiając się nad tym natrafiłem na dosyć ciekawe zestawienie na Wikipedii. Otóż wg różnych danych udział Linuxa na biurku waha się na poziomie ok 1,11% (przyjmując uśrednione dane rankingów z września 2009). Pomijając już niedoskonałości obranych metod, nie udział w rynku ma tutaj znaczenie, ale coś zupełnie innego na co należy zwrócić uwagę. Mianowicie na przestrzeni czasu, którego dotyczą prezentowane dane, widać wyraźny wzrost udziału stacji roboczych z zainstalowanym Linuxem, ale i Mac OS i związany z tym spadek udziału Windows, uwzględniając jego wszystkie wersje. Ktoś może powiedzieć że wzrost jest znikomy, jeśli chodzi o Linuxa ale jednak jest widoczny i podobnie kiedyś było z Firefoxem. Jeżeli trend się utrzyma Windows będzie tracił, zyskiwać będą natomiast Linux i Mac. Osobiście uważam, że będzie dalej zyskiwał, bo Ubuntu jako kawał dobrego softu będzie ciągnął Linuxa w górę. Zresztą biorąc pod uwagę możliwości które oferuje ten system oraz patrząc na udział Linuxa w rynku, uważam że jest niedowartościowany. Podobnie sądzę o MAC OS, tutaj myślę, że wzrost może być nawet szybszy w stosunku do Linuxa. Czas na pewno pokaże czy te spekulacje znajdą odbicie w rzeczywistości. Całkiem możliwe, że będzie podobnie jak z Firefoxem, który potrzebował 5 lat aby się znaleźć tam gdzie jest teraz, chociaż w jego wypadku było łatwiej.

  • Sloma
  • 2009-11-01 21:35:47

Zapomniałem podać źródło na którym się oparłem: http://en.wikipedia.org/wiki/Usage_share_of_desktop_operating_systems#References

  • Beast
  • 2009-11-01 21:58:07

@Sloma - wiesz, ilu użytkowników komputera ma adblock? w skali świata, jest to ok. 0,8% (na podstawie danych ze strony mozilli), z czego 4,6% stanowią posiadacze linuxa. abyś nie doszedł do błędnych wniosków, wyliczyłem za Ciebie - osoby korzystające jednocześnie z adblocka i linuxa stanowią 0,03% (nie 3%, tylko 3/100 procenta) użytkowników komputerów :P @rucinek - jeśli nadal nie rozumiesz, co jest z danymi z Twojej strony, poproś brata/siostrę/mamę, niech Ci wytłumaczy w czym tkwi haczyk w następującym zadaniu i jaki ma związek z linux counterem: Zbiór A ma liczebność 135 tys. i jest podzbiorem zbioru B o liczebności X. Oblicz liczebność zbioru B, wiedząc że jest on podzbiorem zbioru C o liczebności 1100 mln. PS. Gdyby windows miał tyle błędów, co te Twoje userfriendly dystrybucje, to rynkowym monopolistą byłby cholernie drogi OSX :P

  • Sloma
  • 2009-11-01 23:05:44

Wcale nie twierdziłem, że jestem moja osoba coś znaczy tylko, chodziło mi, że każda metoda badawcza ma swoje wady. W źródle, na które się powołuję na samym początku jest napisane że tego typu metody są narażone na szereg błędów: przeglądarki nie zawsze dostarczają serwerom dokładnych danych, strony mogą być tworzone pod konkretny system, wiele komputerów jest blokowanych przed odwiedzaniem pewnych stron przez filtry (nie tylko Adblock, ale też NoScript) i firewalle sprzętowe jak i programowe, niektóre komputery nie są podpięte do internetu, inne korzystają z wielu systemów operacyjnych naraz (wirtualne maszyny) lub w różnym czasie (multi boot), metodologia którą się przyjmuje do przeprowadzenie badania może nie być reprezentatywna (lista stron, metoda określania rodzaju systemu, liczenie sesji, liczby odwiedzin stron itd, itp.), jeden komputer może być liczony wielokrotnie, inne wcale, klient używający jednego systemu może działać w trybie sesji na innym komputerze który używa innego systemu, przeglądarki internetowe mają znaczny udział w ruchu sieciowym, mogą raportować dowolne dane, surfowanie po internecie nie jest tak samo ważne dla różnych grup użytkowników (jeden odwiedza 100 stron w ciągu dnia inny 2). W związku z tym udział poszczególnych systemów w rynku bazujący na badaniach z wykorzystaniem przeglądarek internetowych jest prawdopodobnie przesadzony, ale trudno jest powiedzieć do jakiego stopnia. To jak z wyborami, każda partia powołuje się na swoje sondaże by pokazać jakie ma poparcie. Aby mieć jak najbardziej miarodajne dane należy uwzględnić jak najwięcej czynników. Gemius być może odzwierciedla polski rynek, ale inne firmy tez prowadza swoje badania, używając innych metod, ciężko jednoznacznie stwierdzić, które są miarodajne. Obserwując wszystkie i je wzajemnie porównując masz pełniejszy obraz sytuacji niż w przypadku korzystania tylko z jednego źródła. Odnośnie błędów, mnie bardziej irytowały błędy Windowsa i to do tego stopnia, że szukałem alternatywnych rozwiązań. Najbardziej mnie denerwuje taki "błąd", że po pewnym czasie system staje się ociężały, albo że nie mogę sobie czegoś w nim pozmieniać lub też, że niektóre luki bezpieczeństwa nie są łatane pomimo, że o nich wiadomo od dawna. O tym wiadomo powszechnie, dla mnie to był wystarczający powód. Z Ubuntu czasem się męczę, ale jak na razie wychodzę z bojów zwycięsko ;)

  • rusineck
  • 2009-11-02 08:50:44

@Beast Widzę, że to ty nie rozumiesz, że ja rozumiem, że sondaż wskazany przeze mnie ma swoje wady, gdyż ogranicza się do użytkowników zarejestrowanych na danej witrynie liczącej maszyny z linuksem. Z zadaniami matematycznymi mi nie wyskakuj, bo nie jestem jakimś uczniakiem, a ty moim matematykiem. Jak rozwiążę to postawisz mi ocenę? Twoje wywody śmierdzą mi Tadem, na odległość, choć nim nie jesteś. Żeby być Tadem, trzeba mieć to niepowtarzalne coś. Mnie chodzi o to, że ludzie zarejestrowani na counterze stanowią grupę, na bazie której możesz przeprowadzić badanie. A zresztą nie chce mi się już nad tym rozwodzić. Jak mi znów wyskoczysz ze statystyką, to zwyczajnie to oleję, bo jestem humanista i nie chce mi się nad tym głowić :P

  • agh
  • 2009-11-02 08:53:57

@Beast - nie rozumiem, dlaczego uważasz gemiusa za jedyną wyrocznię w kwestii statystyk? Czyżbyś, sam powołując się na metodologię badań rynkowych, zapomniał, że tego typu badania zawsze mają błąd? Może przypomnij sobie ciekawą wypowiedź panów z gemiusa, którzy stwierdzili, że adblock nie wpływa istotnie na badanie, ale tak naprawdę nie wiedzą JAK wpływa? To ma świadczyć o ich jakości??? "wiesz, ilu użytkowników komputera ma adblock? w skali świata, jest to ok. 0,8%" - poproszę o link, jak jest to liczone? Jeśli według liczby ściągnięć, to możemy sobie taki licznik darować. "Gdyby windows miał tyle błędów, co te Twoje userfriendly dystrybucje" - świetna wypowiedź: brak konkretów i argumentów. O jakie błędy chodzi? Krytyczne? Brak driverów? Zawieszanie się systemu? Coś innego?

  • Zeke
  • 2009-11-02 09:29:05

@Beast "statystyki podane na tej Waszej witrynie są warte g**** do kwadratu - po uzasadnienie odsyłam do literatury na temat metodologii badań rynkowych " No popatrz, jaki ekspert z ciebie. Skoro już mam takiego eksperta pod ręką, to poproszę o uzasadnienie, w czym są lepsze numerki podane przez ciebie od numerków ze strony: http://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp Wytłumacz mi to g*** do kwadratu.

  • Zeke
  • 2009-11-02 09:32:11

@Beast "PS. Gdyby windows miał tyle błędów, co te Twoje userfriendly dystrybucje, to rynkowym monopolistą byłby cholernie drogi" No proszę, nie wiedziałem że to mała ilość błędów zadecydowała o monopolistycznej pozycji Windowsa... Ale pewnie jesteś za młody, żeby wiedzieć, skąd się co wzięło, skoro takie kretynizmy wypisujesz.

  • max
  • 2009-11-02 10:20:18

Ufff... przeczytałem wszystkie Wasze posty. I trochę się tym znużyłem. Jedna strona A, druga strona B. I wspólnego języka brak. Z pewnością u userów Linuksa widać sporo mglistej nadziei, że będzie on kiedyś królował. Z kolei u userów Windowsa widać zaprzeczenie i powtarzanie mitów. Sam używam jednego i drugiego, ze wskazaniem na Linuksa. Napiszę więc może parę słów na temat, czyli o najnowszym Ubuntu. Konkretnie i o wariancie Kubuntu. Jestem zawiedziony instalatorem. Podczas określania dysku mogłem wybrać tylko jeden z napędów, drugiego (WD400JB) w ogóle instalator nie widział. Każda zmiana przeprowadzona w podprogramie partycjonującym powoduje wyświetlenie komunikatu o trwającym skanowaniu w poszukiwaniu zmian. To skanowanie trwa koło pół minuty (!) za każdym razem. Czyli np. wybieramy mount point dla partycji, trzeba czekać. Wybieramy miejsce na /home, trzeba czekać. Strasznie mnie to wnerwiło. Dalej było lepiej. Po zebraniu ode mnie danych, instalator dość szybko wrzucił cały system na dysk. Nie zepsuł GRUBa ani nic innego (no bo czemu miałby). Start systemu - ekspresowy. Faktycznie kilkanaście sekund. Logowanie - też dość szybkie. Za pierwszym razem tworzy kilka rzeczy w profilu usera. Za drugim razem - bardzo szybki. Okazało się, że kochany instalator nie zapytał o ustawienia sieci. W trayu wyświetlił ikonkę z jakimś defaultowym połączeniem, skonfigurowanym na DHCP. Kliknąłem żeby podać moje ustawienia. Pozwolił ustawić wszystkie parametry połączenia. Przy zapisie zażądał nadania hasła do jakiegoś tajemniczego magazynu konfiguracji. Nadałem. Niby wszystko gra. Niestety po restarcie znowu jest ustawione to nieszczęśne połączenie domyślne (którego nie mogę usunąć) i muszę wybrać to połączenie, które stworzyłem poprzednio. I wtedy znowu mnie pyta o hasło do tego magazynu (które nadałem w poprzednim kroku). Spoko, niby nic. Reszta działa jak złoto. Dodam jeszcze jedno - nawet nie otworzyłem konsoli, żeby pozmieniać cokolwiek (lub posprawdzać) w plikach konfiguracyjnych. Cały sprzęt działał out-of-the-box. Po doinstalowaniu wine zagrałem w mojego ulubionego Deus Exa (no, musiałem jeszcze dodać własnościową NVidię). Wszystko poszło bez problemu. Dzisiaj spróbuję normalnego Ubuntu, bo słyszałem że deweloperzy Kubu mają ostatnio pewne problemy z utrzymaniem jakości swojego produktu. Zobaczymy.

  • Beast
  • 2009-11-02 11:10:56

@Sloma - fakt, czynniki przez Ciebie wymienione mogą mieć wpływ na wyniki badań, ale z tego względu że nie ma podstaw do określenia jednego kierunku odchyleń, to de facto można uznać je za neutralne. gemius strzeże swoich algorytmów, ale na podstawie informacji zamieszczonych na ich stronie, można uznać, że w absolutnie najgorszym (wręczy fatalistycznym przypadku) błędy w ich badaniach mogą wynieść ok 0,9%, a nie zdziwiłbym się, gdyby to było faktycznie mniej niż 0,1% - a więc w absolutnie najlepszym wypadku wśród polskich internautów mamy 1,3% użytkowników linuxa (choć bardziej prawdopodobne że 0,4-0,6%), co jest wartością nieporównywalnie mniejszą od wspomnianych przez kogoś 5% (zasugerowanych na podstawie danych w ogóle nie związanych z meritum sprawy) @ rusineck - twoje teksty na temat śmierdzenia raczej nie świadczą o tym, że nie jesteś uczniakiem. jeśli chcesz ze mną dyskutować, najpierw nabierz ogłady i (koniecznie) poproś kogoś, by wytłumaczył ci moje zadanie

  • Zeke
  • 2009-11-02 11:46:37

@Beast "jeśli chcesz ze mną dyskutować, najpierw nabierz ogłady i (koniecznie) poproś kogoś, by wytłumaczył ci moje zadanie" A propos ogłady - czy to nie ty wspominałeś, że dane inne niż twoje są g*** warte? A propos zadania - wytłumaczyłeś już różnicę metodologiczną między http://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp a gemiusem? Szybki jesteś w ocenianiu innych.

  • agh
  • 2009-11-02 11:53:36

@max - sprawa z hasłem jest niestety dość upierdliwa. Chyba chodzi o to, że hasło do sieci zapamiętywane jest w KPortfel, do którego otwarcia potrzeba hasła... Moim zdaniem przesada w kwestii bezpieczeństwa. Pamiętam, daje się to obejść (jakoś to zrobiłem, w tej chwili nie mam Kubuntu pod ręką). @Beast "gemius strzeże swoich algorytmów, ale na podstawie informacji zamieszczonych na ich stronie" - Ty tak na poważnie? Wyciągasz wnioski na podstawie haseł reklamowych podanych na stronie strony zainteresowanej? Bez znajomości ich procedur badawczych? Przecież tego nie da się nawet zweryfikować, nie mówiąc o oszacowaniu błędu takiego "badania"! Równie dobrze mogę napisać, że 90% użytkowników Linuksa lubi rosół i wynika to z "moich strzeżonych algorytmów i moich badań". Uwierzysz mi?

  • Sloma
  • 2009-11-02 11:55:59

@Beast Na jakiej podstawie twierdzisz, że jest to 0,9%? Skąd masz takie dane? Pytam się, bo chciałbym poczytać więcej na ten temat, nie udało mi się znaleźć informacji odnośnie marginesu błędu jakim są obarczone badania Gemiusa, a przynajmniej takich które by zawierały konkretne liczby. Jeśli nie masz źródła to proszę nie wartościami wziętymi z powietrza, ewentualnie opisz sposób, w jaki do tych wartości doszedłeś. Chciałbym zaapelować o nie zniżanie się do poziomu Tada / Ramonesa, bez wzajemnych komentarzy ad personam. @max U mnie po instalacji Karmic, brak filtrowania czcionek w aplikacjach używających bibliotek qt4, reszta bez zarzutu, z robiłem aktualizację nie instalkę na czysto, co w moim wypadku powinno generować znacznie więcej problemów. Gnome jest zdecydowanie bardziej stabilne niż KDE, za to wygląd out-of-the-box dalej pozostawia wiele do życzenia, ale wystarczy kilka minut i może wyglądać całkiem fajnie.

  • agh
  • 2009-11-02 12:00:55

@Beast "fakt, czynniki przez Ciebie wymienione mogą mieć wpływ na wyniki badań, ale z tego względu że nie ma podstaw do określenia jednego kierunku odchyleń" - a dlaczego nie ma podstaw do określenia tegoż kierunku? Co najwyżej brak na ten temat informacji, ale nie uprawnia to Twoich dalszych wniosków. Zresztą założyć możemy, że np. Firefox z Adblockiem jest procentowo częściej instalowany na komputerach z Linuksem (dajmy na to, że przez "bardziej świadomych użytkowników", którzy nie boją się i umieją sobie poradzić z tym arcytrudnym Lin ;) ) niż relatywnie na komputerach z Win. Wtedy liczba użytkowników Lin w badaniach gemiusa będzie zaniżona, być może w istotny sposób.

  • max
  • 2009-11-02 12:27:51

re agh: tak, winny jest KPortfel. Wiem, że da się to wyłączyć, ale ja chciałem postawić się w sytuacji nooba, kogoś kto chce spróbować alternatywy, ale nie ma o tym wiedzy. Również moim zdaniem jest to przesada w bezpieczeństwie. re Sloma: u mnie (na innej instancji systemu) upgrade przebiegł idealnie. (ubu 9.04-&gt;ubu 9.10). Dlatego dzisiaj jeszcze zrobię próbę czystej instalki Ubuntu 9.10 w czystej wersji, tzn. nie Kubuntu. Co do stabilności to zarówno KDE jak i Gnome nie sprawiły mi żadnego problemu. Jeśli chodzi o wygląd, to nowe KDE można spokojnie tak ustawić, że wygląda jak Windows 7. Gdybym miał więcej wolnego czasu, to spreparowałbym taki system i zrobił test na jakimś laiku. Może ktoś się podejmie takiego zadania?

  • Sloma
  • 2009-11-02 12:48:23

No tak, na obecnym etapie rozwoju KDE powinno być już bardzo stabilne. Trochę mnie korci by się "pobawić" KDE, jego wygląd zachęca do eksperymentów. Trzeba przyznać też, że siódemka pożyczyła sobie kilka rozwiązań z KDE, w sumie jak coś jest dobre to dlaczego na tym nie skorzystać ;-).

  • Zeke
  • 2009-11-02 14:17:36

Tak przy okazji, jak ktoś używał Gnome Shell to rad bym usłyszeć co nieco na temat komfortu używania. Ja tam jestem minimalista i OpenBox wystarcza, ale może to dlatego, że nie wiem jak dobry jest ten nowy koncept?

  • agh
  • 2009-11-02 15:06:08

@Sloma - na stabilność KDE już w poprzednim Kubuntu nie narzekałem. Na razie (jak dla mnie) wadą jest jego mniejsza konfigurowalność (z poziomu GUI) np. w porównaniu z KDE 3.5

  • Beast
  • 2009-11-02 22:42:51

@Zeke - "A propos ogłady" jeśli jesteś już taki skrupulatny, to przypomnę, że to ty pierwszy zacząłeś "śmierdzieć Tadem" i sprowokowałeś całą dyskusję "A propos zadania - wytłumaczyłeś już różnicę metodologiczną między http://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp a gemiusem?" po pierwsze - podane przez ciebie statystyki pochodzą z jednego, jedynego, samiusieńkiego serwisu internetowego, dalszy komentarz jest zbędny po drugie (nawiązanie do mojego zadania) - nie widzę w sensu dalszego rozwodzenia się na temat badań rynkowych mając do czynienia z osobami nie widzącymi różnicy między "zawartością linuxowców w Polakach" a "zawartością Polaków w linuxowcach"

  • Sloma
  • 2009-11-02 23:53:05

@Beast W dalszym ciągu nie odniosłeś się do mojego pytania. Krytykujesz innych, masz do tego oczywiście pełne prawo, ale krytykując nie popierasz swoich kontrargumentów źródłem. "gemius strzeże swoich algorytmów, ale na podstawie informacji zamieszczonych na ich stronie, można uznać, że w absolutnie najgorszym (wręczy fatalistycznym przypadku) błędy w ich badaniach mogą wynieść ok 0,9%, a nie zdziwiłbym się, gdyby to było faktycznie mniej niż 0,1% - a więc w absolutnie najlepszym wypadku wśród polskich internautów mamy 1,3% użytkowników linuxa (choć bardziej prawdopodobne że 0,4-0,6%), co jest wartością nieporównywalnie mniejszą od wspomnianych przez kogoś 5% (zasugerowanych na podstawie danych w ogóle nie związanych z meritum sprawy)" Zapytam więc jeszcze raz, skąd takie liczby, a nie inne? Jak napisałem nigdzie nie udało mi się odnaleźć informacji świadczących o takiej a nie innej dokładności badań Gemiusa. Sam podałem, aż 6 różnych innych (za Wikipedią) zestawień różniących się od siebie (od 0.35 - 2,15%), na jeden z tych rankingów powołało się dzisiaj samo IDG.pl w Newsie "Świat kocha Windowsa 7, Polska - niekoniecznie", chodzi o Net Applications (wg nich Linuxa ma 1,25% - 10/2009). No, ale ja chcę poznać teraz twoje źródła informacji.

  • Sloma
  • 2009-11-02 23:58:45

W mój post wkradł się mały błąd, powinno być nie 1,25% ale 0,96%.

  • Zeke
  • 2009-11-03 08:06:16

@Beast "jeśli jesteś już taki skrupulatny, to przypomnę, że to ty pierwszy zacząłeś "śmierdzieć Tadem" i sprowokowałeś całą dyskusję" Poważnie? Ja mówiłem o stylu argumentacji, nie o osobach. Widzisz różnicę, czy ci ją narysować? Jest taka piosenka Młynarskiego "Kasjer d***". Posłuchaj jej sobie. "po pierwsze - podane przez ciebie statystyki pochodzą z jednego, jedynego, samiusieńkiego serwisu internetowego, dalszy komentarz jest zbędny " Po pierwsze, podane przez ciebie statystyki pochodzą z jednego serwisu jednej firemki, który jest blokowany na proxy większości firm, i z definicji nie uwzględnia innych sposobów blokowania (których jest kilka). Dalszy komentarz jest zbędny, bo mam do czynienia z arystokratą, którego argumenty są jedynie słuszne.

  • agh
  • 2009-11-03 09:11:56

@Beast "nie widzę w sensu dalszego rozwodzenia się na temat badań rynkowych mając do czynienia z osobami nie widzącymi różnicy" - innymi słowy, Twoje argumenty są dla nas za mądre... A szkoda, bo nie raczyłeś odpowiedzieć na te kilka pytań, które postawiłem Ci ja, Zeke, czy Sloma. Żadnego źródła, argumentu, linku. No cóż, na pewno Twoje zdanie jest "lepszejsze" od naszego.

  • max
  • 2009-11-03 09:32:44

Nawet gdyby statystyka gemiusa była prawidłowa, to i tak nie oznacza, że komputerów z Linuksem jest 0.4%. Ani 1% ani nawet 5%. To, co podaje gemius to jest liczba połączeń z ilomaś-tam stronami internetowymi z maszyn, które miały taki, a nie inny fingerprint. Jak to się ma do statystyki użycia systemów operacyjnych? Wystarczy spełnić dowolny z poniższych warunków: 1) nie wchodzić na badane strony lub 2) mieć zmieniony User Agent String 3) mieć zmieniony TTL 4) mieć zablokowanego gemiusa adblockiem 5) mieć zablokowanego gemiusa na firewallu osobistym 6) mieć zablokowanego gemiusa na wyjściu z sieci 7) mieć zablokowane skrypty na proxy lokalnym Oczywiście, gemius twierdzi, że wszystkich takich przypadków jest poniżej procenta. A ja twierdzę, że ich jest wystarczająco dużo, aby ich statystyki o kant tyłka roztłuc.

  • Beast
  • 2009-11-03 10:44:48

@Zeke - jeśli uważasz za reprezentatywny ruch na jednej stronie internetowej, proszę bardzo, zatrudnij się w jakiejś firmie badawczej a wylecisz z niej, jeszcze zanim przekroczysz próg wejściowy :D @agh - "Twoje argumenty są dla nas za mądre" no sam widzisz, że są za mądre i nie ma sensu zgłębiać się w niuanse, skoro nie rozumiecie ogólnych podstaw spróbujcie najpierw wspólnymi siłami rozwikłać, o czym do tej pory pisałem choćby w pamiętnym zadaniu i jego związku z pewną światłą stroną huba-buba-linux-statystyki.org czy jakoś tak ;) dziwi mnie, że tak uparcie unikając tego tematu chcecie brnąć w kolejne

  • agh
  • 2009-11-03 11:22:17

@Beast "jeśli uważasz za reprezentatywny ruch na jednej stronie internetowej" - Ty za reprezentatywne uważasz informacje podane przez jeden ośrodek, nie znając stosowanej przez nich metodologii, a oszacowania błędu podając bez żadnych przesłanek co do przyjętych założeń. Uważasz to za dobre podejście? "no sam widzisz, że są za mądre i nie ma sensu zgłębiać się w niuanse, skoro nie rozumiecie ogólnych podstaw" - może jednak spróbujesz nas oświecić? BTW - ramones też zawsze uważa, że jest mądrzejszy od innych, choć nie umie ustosunkować się do żadnego argumentu. Czyżbym dostrzegał pewne podobieństwa w waszych postawach? "dziwi mnie, że tak uparcie unikając tego tematu chcecie brnąć w kolejne" - dziwi mnie to, że tak uparcie unikasz pytań i problemów na które zwracają Ci uwagę inni, brnąc w kolejne dywagacje nie poparte źródłami, poza uzasadnieniami typu "ja wiem lepiej, bo mam mądrzejsze argumenty" (ale jakie?).

  • Sloma
  • 2009-11-03 11:48:01

@Beast Po raz trzeci i ostatni, proszę podaj źródło, na które się powołałeś, nie podając jego narażasz się na śmieszność szafując cyferkami z powietrza. W przypadku braku takowych zakończę dyskusję bo ciągnięcie tego nie będzie miało sensu. Obserwując to z boku widzę, że łatwo ci przychodzi kwestionować to co ktoś podaje, zdyskredytowałeś dwa rankingi zagraniczne (owszem mają swoje wady), podałeś dla przykładu ranking Gemiusa, gdzie TYLKO TY SAM twierdzisz (bez podania na co się powołujesz) : "błędy w ich badaniach mogą wynieść ok 0,9%, a nie zdziwiłbym się, gdyby to było faktycznie mniej niż 0,1% - a więc w absolutnie najlepszym wypadku wśród polskich internautów mamy 1,3% użytkowników linuxa (choć bardziej prawdopodobne że 0,4-0,6%) Podczas gdy każdy kto tworzy tego typu rankingi twierdzi, że nie jest w stanie określić do jakiego stopnia są obarczone błędem czy to w jedną czy w drugą stronę (również Gemius, przeszukaj sobie ich blog) Ty podajesz konkretne liczby. Pytam się skąd Ci się wzięły? Przeczucie, znalazłeś gdzieś w Internecie (podaj gdzie), czy może prowadzisz takie badania samemu. Jeśli tak to opisz wykorzystaną przez siebie metodę.

  • Zeke
  • 2009-11-03 12:17:14

@Beast "jeśli uważasz za reprezentatywny ruch na jednej stronie internetowej, proszę bardzo, zatrudnij się w jakiejś firmie badawczej a wylecisz z niej, jeszcze zanim przekroczysz próg wejściowy" O. To używamy nowego pojęcia? Ja chciałem tylko żebyś udowodnił wyższość metodologiczną, a ty mi mówisz o reprezentatywności... No to przypomnij sobie pierwszy warunek reprezentatywności, skoro już o niej mówisz. I dziękuję za propozycję, pracuję w firmie używającej systemów linuksowych, i bardzo sobie to miejsce pracy chwalę.

  • Beast
  • 2009-11-03 16:14:20

@Sloma - sprawiasz wrażenie najrozsądniejszego spośród moich oponentów, więc powiedz - po co mam tracić czas na obszerne tłumaczenia, skoro do tej pory nikt na tym forum nie rozumie moich banalnych spostrzeżeń dotyczących: a) różnicy między "zawartością linuxowców w Polakach" a "zawartością Polaków w linuxowcach" b) statystyki ruchu dotyczące jednej strony (osób wchodzących/odwiedzających/czytających/zaglądających na jedną stronę) nie mają żadnej wartości analitycznej dla kogokolwiek poza właścicielem tej strony (oraz ewentualnych reklamodawców); równie dobrze możecie powoływać się na statystyki oglądalności forum linuxowego i będziecie twierdzić, że 99% polaków używa linuxa, a nie windowsa... zaraz, przecież już się powoływaliście na tego typu dane :P

  • Zeke
  • 2009-11-03 16:26:42

Beast, jasne, jesteś tu jedynym wykształconym. Statystyki ruchu dotyczące pewnej konkretnej strony, zajmującej się pewnymi konkretnymi standardami, nie mają dla ciebie wartości. Twoje prawo. Statystyki ruchu zbierane na podstawie narzędzia, którego dokładności nikt nie jest w stanie podać, nawet jego twórcy - a na pewno nie Ty - mają dla ciebie jedynie słuszną wartość. Zapytałem o reprezentatywność, i jakoś ucichłeś; czyżbyś nie rozumiał tego banalnego pojęcia? Faktycznie. Twoje spostrzeżenia są banalne.

  • Sloma
  • 2009-11-03 20:20:46

@Beast Staram się tylko ugryźć problem od każdej strony. Niestety ciężko mi uznać liczby, które podajesz za wiarygodne, równie dobrze może być to 5% albo 50% błędu. Nie w tym problem. Problem w tym, że liczby które podałeś są wzięte z powietrza, sam je przytoczyłeś, są TWOJE. Uparcie unikasz odpowiedzi, takie mam wrażenie. Naprawdę ciężko dyskutować z kimś kto nie powołuje się na źródła a wygłasza teorie bez pokrycia. Wracając do tematu, nie musisz nic obszernie tłumaczyć napisz wprost skąd masz dane, każdy sobie wejdzie i poczyta. Tyle w tej kwestii mam do dodania. To teraz może metodologia badań Net Applications jednej z sześciu firm, których zestawienie było na Wikipedii, wybrałem ją bo akurat chciałem pierwszą z brzegu, ostatnio IDG się na nią powoływało odnośnie "kochania" Win7. Otóż Net Applications zbiera dane z przeglądarek odwiedzających sieć witryn hostujących ich licznik statystyk. Rankingi obliczane są na podstawie około 160 milionów odwiedzin na miesiąc. Stanowią łączną wszystkich zbieranych danych przez ten okres. Dane dotyczące unikalnych odwiedzin są podliczane co miesiąc, tydzień, dzień i co godzinę. Do tego zestawienia dodawane są łączne informacje zbierane z ponad 430 źródeł identyfikowanych jako wyszukiwarki internetowe, statystyki wyszukiwarek uwzględniają czyste jak i sponsorowane odnośniki. Strony objęte badaniem uwzględniają prawie wszystkie państwa na świecie. Być może to ich dane są bardziej wiarygodne, trudno powiedzieć, podobnie jak na stronie Gemiusa, próżno szukać informacji jakim błędem obarczone są ich metody. Wg mnie, prawda zazwyczaj leży gdzieś po środku, dlatego wziąłem pod uwagę kilka rankingów i policzyłem sobie średnią i wyszło mi z czystej matematyki 1,11% - nie jest to żadna oficjalna wartość, ale opisałem jaką metodę zastosowałem. Nie wiem czy jestem bliżej prawdy. Ok, na koniec polecam lekturę przywoływanego przez Ciebie blogu Gemiusa i poczytanie o tym jak to czasem wystarczy zmienić tylko kryteria badania aby zaistniała różnica w badaniach i to rzędu 2%, skąd więc taka pewność u Ciebie odnośnie dokładności Gemiusa? Aha, link: http://blog.gemius.pl/?more=81. Pozdro.

  • agh
  • 2009-11-04 09:07:53

@Beast "sprawiasz wrażenie najrozsądniejszego spośród moich oponentów, więc powiedz" - no cóż, jeśli uważasz, że podanie źródeł Twoich informacji, źródła wiary w akurat te spośród licznych badań statystycznych (przy braku wiedzy o metodzie jest to tylko wiara, a nie wiedza) i ciągłym negowaniu jakichkolwiek innych danych (podanych np. przez Sloma, zbieranych nie tylko z jednej witryny) są "obszernymi tłumaczeniami", to rzeczywiście jestem mało rozsądny, a Ty dla mnie zbyt mądry... Albo po prostu nie umiesz przyznać się do błędu i założeń przyjętych z powietrza?

  • hill
  • 2009-11-16 11:56:06

Dlaczego UBUNTU nie stanie się nigdy popularne?! Odpowiedzi są dwie: 1) Forum ubuntu prowadzone przez rzeszę milicjantów i kasujących posty nowych użytkowników, którzy mają problem z nazwaniem podstawowych problemów. Kiedyś każdemu polecałem ubuntu jednak po jakimś czasie ludzie się zniechęcali i przestawali go używać m.in. przez trudno dostępne forum. Bardzo trudno się tam przebić nowemu użytkownikowi. 2) Producenci sprzętu za mało wspierają wolne systemy operacyjne, być może właśnie przez mnogość dystrybucji. Nie każdy ma czas na walkę np. z głupią kamerą internetową.

reklama

Popularne produkty

Nokaut

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

  Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

  Rekomendacje

reklama
reklama
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin
Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Serwisy IDG - Reklama -
© Copyright 2011 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00   fax(+4822)321-78-88
Archiwum wiadomości: 2011 2010 2009 2008 2007 2006 2005 2004 2003 2002 2001