Zobacz także:
Jeśli wymiana nieautoryzowanymi plikami nie obniży się przez ten okres o 70 %, nakaz blokady dostępu do Sieci zacznie obowiązywać od kwietnia 2011 r.
"Byłem zszokowany, gdy dowiedziałem się, że tylko 1 na 20 plików muzycznych pobieranych w Wielkiej Brytanii z Internetu jest legalny. Nie możemy siedzieć z założonymi rękami. Musi stać się jasne, że dni powszechnego beztroskiego naruszania prawa w Sieci minęły" - mówi Mandelson, którego cytuje m.in. serwis PC Pro.
Minister uspokaja dostawców Internetu, zwracających uwagę na fakt, że monitorowanie Sieci znacząco zwiększy ponoszone przez nich koszty. Wg lorda Mandelsona kosztami tymi firmy ISP podzielą się z właścicielami praw autorskich do utworów.
Są i niezadowoleni
Organizacja Internet Service Providers Assoication, zrzeszająca brytyjskich dostawców Sieci, jest "głęboko rozczarowana" stanowiskiem władz. "ISP i grupy ochrony praw konsumentów uważają rozłączanie użytkowników za działanie nieproporcjonalne [do winy - red.], pogląd który podzielił już Parlament Europejski" - czytamy w oświadczeniu stowarzyszenia. "W naszej opinii wspomniane przepisy powinny zostać wprowadzone tylko pod warunkiem przystąpienia rządu i właścicieli praw autorskich do poważnej reformy przepisów licencyjnych" - uważają przedstawiciele ISPA.
Brytyjska branża rozrywkowa od kilku miesięcy przekonywała rząd Królestwa do wprowadzenia podobnych przepisów, które forsowane są w parlamencie francuskim. Władze częściowo uwzględniły te postulaty, gdyż w wydanym w czerwcu br. raporcie o planach rozwoju technologicznego kraju (Digital Britain Report) przedstawiły m.in. ambitne plany ograniczenia procederu bezpośredniej wymiany plików przez Internet.
Nie było jednak wówczas mowy o odcinaniu od Sieci, uznanym jako "mało efektywne". W sierpniu br. rząd spojrzał na tę ideę przychylniejszym okiem, tłumacząc zmianę stanowiska chęcią przyspieszenia prac nad nowymi przepisami antypirackimi.
Zamiarom tym rzecz jasna przyklaskuje organizacja UK Music, reprezentująca całą brytyjską branżę fonograficzną - w przeciwieństwie do firm telekomunikacyjnych, zwracających uwagę na przeszkody i trudności we wdrożeniu takich regulacji (m.in. łatwość, z jaką można ukryć tożsamość w Sieci).
W ubiegłym tygodniu francuski Trybunał Konstytucyjny uznał odcinanie użytkowników od Internetu za zgodne z konstytucją. Otwiera to drogę do wprowadzenia kontrowersyjnych przepisów antypirackich w życie nad Sekwaną.
- ~gość
- 2009-10-28 16:29:16
Owszem, ale Francuzi też zauważyli że proceder ten bez zgody rządu jest naruszeniem prawa domniemania niewinności. Co za tym idzie - bez wyroku sądu nikogo nie odetną. Odcinanie odcinaniem. Pytanie czy zależeć będzie to od jakiegoś koncernu który ściga kelnerki w restauracjach które śpiewają swoim klientom czy też od wyroku sądu po przedstawieniu niezbitych dowodów.
- Mołot
- 2009-10-28 16:29:40
Nie wiem jak tam, ale u nas sam fakt pobierania jest legalny. Tak samo legalne jest udostępnianie plików - osobom majoącym prawo posiadać kopię (np. właścicielom płyty z daną piosenką, czy reprezentantom organizacji zarządzającej prawami i tantiemami). Tak więc raczej ciężko jest wykazać, że konkretne działanie jest nielegalne - musieliby mi udowodnić, że ktoś ode mnie pobrał, i w dodatku w chwili pobierania nie posiadał do utworu uprawnień. Nietrywialne.
- Treo
- 2009-10-28 16:40:32
@Mołot Pobieranie to powielanie. A jeżeli powielasz bez zgody łamiesz prawo. To często powtarzany mit że ściąganie jest legalne - ale nie jest. Kontrowersyjne jest natomiast to czy da się zawsze ocenić co jest legalnie udostępnione a co nie. Na szczęście sądy nie są złożone z idiotów, których by taka argumentacja jak ta przekonała
- max
- 2009-10-28 16:48:21
re Treo: zakazana jest dystrybucja materiałów. Pobieranie jest nielegalne wyłącznie w przypadku oprogramowania. Tysiąc razy już to było wałkowane.
- zenn
- 2009-10-28 18:21:41
Niekoniecznie max. Popatrz na art. 23. ustawy. Mówi on: 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego [...] 2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. Jak na mój rozum, to gdy ściągniesz coś od nieznanej Ci osoby, to łamiesz przytoczony artykuł, bo korzystasz nieodpłatnie bez zezwolenia nie pozostając w zdefiniowanym kręgu osób.
- Raf
- 2009-10-28 19:19:10
w przypadku softu sa strony gdzie kupujesz legalny klucz do gry/programu a dane musisz sobie z netu sciagnac. Ale co do muzyki czy filmow to juz tak nie dziala
- max
- 2009-10-28 19:57:02
re zenn: uściślając: każde złamanie licencji jest nielegalne. Ważny jest zamysł. Tu chodzi raczej o sposób dochodzenia prawa. W przypadku muzyki i filmów ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. W przypadku oprogramowania przeprowadzane jest z urzędu.
- intervojager
- 2009-10-28 20:52:01
(...)W sierpniu br. rząd spojrzał na tę ideę przychylniejszym okiem, tłumacząc zmianę stanowiska chęcią przyspieszenia prac nad nowymi przepisami antypirackimi.(...). Ciekaw ile rząd brytyjski dostał kasy od organizacji zajmujących się zarządzaniem prawami autorskimi za zmiznę zdania w tej kwestii?
- nikto
- 2009-10-28 23:16:52
Zawsze jest możliwość utemperowania wytwórni i .... zaprzestanie pobierania czegokolwiek - totalny bojkot (mało prawdopodobne, ale ...)Wtedy szybko by zrozumieli ile będą musieli wydać na promocje żeby ludzie znowu się nimi zainteresowali ...
- ~gość
- 2009-10-29 09:28:06
treo wiekszych bredni nie czytałem...to nie ja powielam - to powiela serwer z którego pobieram matole zenn "(...)lub stosunku towarzyskiego" - znajomy z internetu
- welcometopoland
- 2009-11-06 11:55:08
A więc nadchodzą świetlane czasy dla Prepaid BluConnect lub/i hotspotów :)
- gość
- 2009-11-10 12:27:55
U nas w kraju juz sie powaznie za to wszystko wzieli. Przynajmniej u siebie w Gdańsku widzialem informacje na blokach na temat sprawdzania legalnosci oprogramowania.
TV LED SAMSUNG UE40D5800
Pobierz bezpłatnego e-booka 



