TransferJet - premiera nowatorskiego interfejsu w przyszłym roku?
W październiku br. mają zostać zakończone prace nad standardem TransferJet 1.0. Od tego momentu powinniśmy spodziewać się przyspieszenia prac nad produktami obsługującymi ten interfejs.
Początkowo rozwojem TransferJet zajmowała się firma Sony - prezentacja systemu miała miejsce m.in. na targach Consumer Electronics Show 2008. W ubiegłym roku prace nad technologią zostały jednak przekazane utworzonemu w tym celu stowarzyszeniu TransferJet Consortium. W jego skład wchodzą m.in. tacy potentaci rynku IT jak Samsung, Toshiba, Kodak, Canon, Nikon, Panasonic, Sharp, Olympus, Pioneer i Sony Ericsson.
Rzut oka na skład konsorcjum wystarczy, by stwierdzić, w jakich segmentach rynku elektroniki użytkowej TransferJet może znaleźć zastosowanie w pierwszej kolejności - aparaty cyfrowe, kamery, telefony komórkowe i przenośne odtwarzacze multimedialne. Interfejs pozwoli szybko zgrywać zdjęcia i filmy wykonywane tymi urządzeniami, przenosić do ich pamięci pliki muzyczne, itp.
Na targach IFA przedstawiciele Sony zademonstrowali działanie technologii na przykładzie odtwarzacza Walkman, telefonu komórkowego i cyfrowej ramki na zdjęcia. Pracownicy Toshiby z kolei pokazali, jak wygląda przesyłanie zdjęć z pamięci telefonu na dysk laptopa.
Zalety TransferJet to m.in. energooszczędność, prostota obsługi i niska podatność na zakłócenia. Warto też zwrócić uwagę, że niewielki zasięg działania technologii może stanowić dobre zabezpieczenie przed nieautoryzowanym dostępem do danych (szanse na to, by nieuprawniona osoba niepostrzeżenie zdołała skopiować dane z komórki, są niewielkie).
Do artykułu dodaliśmy film z prezentacją działania technologii TransferJet.
- han_solo_70
- 2009-09-04 16:23:43
No tak i już Sony zapomniało o swoim dziecku bluetooth, zamiast rozwijać ten standard i (pracować nad większą prędkością przesyłu,bezpieczeństwem) wymyśla coś nowego poco kasa i głowy idą w coś innego
- sadsad
- 2009-09-04 18:20:30
zasięg KILKA centymetrów ? co za badziewie, nawet myszką by się nie dało komfortowo grać
- ~gość
- 2009-09-04 19:44:39
Dobry bełkot marketingowy: niewielki zasięg działania technologii może stanowić dobre zabezpieczenie przed nieautoryzowanym dostępem do danych. Pragnę jednak przypomnieć, że jeszcze lepszym zabezpieczeniem jest używanie kabla. ;)
- Mariusz
- 2009-09-04 20:46:18
Super-rzecz. Nie trzeba nosić kabla (a zresztą jakie i ile trzeba by mieć kabli żeby połączyć aparat z komórką), a szybkość nareszcie znośna. A gdzie tam piszą, że do myszek i klawiatur ?
- edek
- 2009-09-07 15:13:48
No właśnie bez sensu, bluetooth ma większy zasięg i jest wygodniejszy wystarczyłoby pracować nad zwiększeniem prędkości przesyłu... a nie teraz "Nowatorski interfejs"...
- NH2501
- 2009-09-07 15:18:42
Też jestem za rozwojem Niebieskiego Zęba. Znając producentów, to umieszcza anteny w takich miejscach, że nie da się urządzeń ustawić tak, żeby się stykały i dało się je jeszcze obsługiwać - tak bywa z sensorami IrDA.
- Gość
- 2009-09-07 16:44:40
Ale mianem blue tooth określało się też widoczną dookoła próchnice zęba/zębów szczególnie z przodu, a w literaturze polskiej znane jest określenie siny ząb i Sinozęby człowiek.
Pobierz bezpłatnego e-booka 




