Diskeeper: koniec problemów z fragmentacją dysków?

NetWorld 31 sierpnia 2009 12:26, Józef Muszyński , IDG News Service
Firma poinformowała, iż opracowała przełomową technologię, która ma niedopuszczać do 85 proc. fragmentacji pojawiających się w systemie plików Windows. Nowe oprogramowanie ma także istotnie zwiększyć wydajność systemu.
Firma nie podała szczegółów dotyczących metody zapobiegania fragmentacji dysku, informując jedynie, że oprogramowanie ma pojawić się pod koniec br.

Fragmentacja dysku, właściwa szczególnie dla komputerów pracujących pod kontrolą systemu Windows, polega na pojawianiu się nieciągłości obszarów zapisanych i niezapisanych na dysku. Komputer zapisuje nowe dane w pierwszym wolnym klastrze dysku, który znajdzie. Na początku dysk zapełnia się równomiernie. Jednak w wyniku kasowania danych, obszary zapisane przedzielane są obszarami niezapisanymi. Problem ten pogłębia się z upływem czasu, kiedy to system operacyjny nie znajduje dostatecznie dużego, ciągłego obszaru pamięci dyskowej do zapisania całego pliku, umieszczając jego fragmenty w nieciągłych obszarach wolnych.

Fragmentacja dysku spowalnia generalnie wydajność systemu, ponieważ wymusza częstsze przemieszczanie głowic dysku do rozproszonych na dysku obszarów w celu zapisania lub odczytania pliku.

Fragmentacja może być szczególnym problemem dla dysków SSD (Solid State Disk), ponieważ pamięci flash mają ograniczoną liczbę zapisów. Tak więc proces defragmentacji może skracać żywot tych pamięci.

Różnego rodzaju programy defragmentacji, takie m.in. dostarcza Diskeeper, reorganizują dane na dysku w celu skonsolidowania rozproszonych fragmentów zapisu i przeniesienia ich do ciągłego obszaru pamięci. Defragmentacja ewoluowała od czasochłonnych operacji ręcznych do zadań wykonywanych automatycznie według ustalonego harmonogramu. Tak było przez lata, dopóki nie pojawiły się produkty automatycznej i nieodczuwalnej przez użytkownika defragmentacji wykonywanej w czasie rzeczywistym, pochodzące m.in. od Diskeeper.

Według zapewnień firmy teraz nadszedł czas na kolejny etap ewolucji, która ma praktycznie zlikwidować problem fragmentacji, jaki znany do tej pory.



Komentarze (11)

  • xxx
  • 2009-08-31 13:22:21

po pierwsze to SSD nie podlegaja problemowi fragmentacji, bo ich generalnie nie trzeba wogole defragmentowac. spadki wydajnosci sa niewielkie. gratuluje kolejnego artykulu-reklamy.diskeeper boi sie ze padnie jak ssd sie rozpowszechnia i wymysla.

  • blee
  • 2009-08-31 13:24:53

Fragmentacja dysku spowalnia generalnie wydajność systemu, ponieważ wymusza częstsze przemieszczanie głowic dysku do rozproszonych na dysku obszarów w celu zapisania lub odczytania pliku. Fragmentacja może być szczególnym problemem dla dysków SSD (Solid State Disk), ponieważ pamięci flash mają ograniczoną liczbę zapisów. Tak więc proces defragmentacji może skracać żywot tych pamięci. tylko ze dyski ssd nie posiadaja glowic ani talerzy czas dostepu jest jednakowy do kazdej komorki ..... defragmentacja na ssd moze niebyc potzebna ;)

  • markac
  • 2009-08-31 13:32:43

''Blee'', zastanów się co piszesz. To nie ma nic wspólnego z głowicami. Chodzi o to, ze nierównomiernie zapisujesz dane w pewnych obszarach dysku SSD i niektóre komórki przechowujące dane są bardzo często używane, a pozostałe w ogóle. Teraz łapiesz? Masz np. taka strukturę dysku: ----++---+--- - to zajęta przestrzeń a + to wykorzystana przestrzeń. Jeden znak oznacza 1 bajt. Teraz spróbuj zapisać plik 4 bajtowy na tej przestrzeni. Tylko na początku zapiszesz, reszta praktycznie nigdy nie będzie wykorzystana dla plików większych niż 3 bajty. Po to jest defragmentacja. A teraz odpowiedz mi, co maja do tego głowice?

  • x
  • 2009-08-31 13:49:00

markac: totalna bzdura. Uważasz, że plik na dysku nie może być rozdzielony innymi danymi? To po co wskaźniki? Dyski i głowice w tym przypadku mają wiele znaczenia - Przy zdefragmentowanym pliku głowica musi pobiegać i poszukać danych po większej części dysku. Dodatkowo polecam poczytać o NCQ Dyski SSD - defragmentacja na dyski SSD wpływa niedobrze, głównie ze względu na sposób zapisu i kasowania danych. Nie będę tego tutaj opisywał, bo bez problemu można znaleźć. Logika dysku SSD dba o to, żeby poszczególne komórki nie były narażone na bezustanny zapis i odczyt. Radzi sobie z ym wystarczająco dobrze, przepisując newralgiczne obszary zapisu w inną część dysku. Opóźnienie się nie zmienia, bo nie ma głowic, więc co za różnica, pod jakim adresem leżą dane?

  • mzx2000
  • 2009-08-31 13:55:30

Na dyskach ssd nie należy stosować tzw. pamięci wirtualnej, ponieważ przestrzeń dyskowa używana jako pamięć operacyjna jest często modyfikowana a częste zapisy skracają żywotność pamięci flash. Fragmentacja nie dotyczy dysków ssd ponieważ odczyt komórek pamięci jest taki sam niezależnie od fizycznego umiejscowienia, dyski twarde mają to do siebie, że czas dostępu jest zależny od aktualnego położenia głowicy, w związku z czym fragmentacja znacząco spowalnia operacje odczytu. Dziwi mnie, że w systemach windows nadal używa się pamięci wirtualnej na tej samej partycji co dane. Znacznie lepszym rozwiązaniem, zminejszającym fragmentację jest stosowanie oddzielnej pratycji tak jak to miejsce w systemach uniksowych.

  • Gość
  • 2009-08-31 14:20:59

@mzx2000 - szkoda, że się dziwisz (niedobory współczesnej wiedzy?), bo w Windows od ponad dekady można używać pamięci wirtualnej rozmieszczonej na wielu dyskach w tym ew. na wyłączność dla swap (na osobnych partycjach tego samego dysku jest to niewydajne również pod unixem chociaż daje niby separację - ale unix a tym bardziej linux nie pozostawają tu wyboru). Co do fragmentowanie SSD, to jest jednak problem ale nie z odczytem a z kasowaniem - zwykle kasowaniu podlegają większe bloki niż zapisywane, co generuje konieczność dodatkowych zapisów, chyba, że stosować rozwiązania uproszczone.

  • olo
  • 2009-08-31 19:49:37

a co to jest ten enigmatyczny "system plików Windows" : P FAT czy NTFS czy co ? bo to rowniez ma znaczenie , ale co ja tam wiem . . . .

  • intervojager
  • 2009-08-31 21:27:55

To się dorwali do tajnej dokumentacji Microsoftu? Bo Prfekt Disc przyśpieszał mi na maxa pracę HD na Windows XP NTFS.

  • KrNi
  • 2009-08-31 21:55:11

@mzx2000 - rozbawił mnie Twój post. To co napisałeś, że jest zaletą w Linuksie, jest właśnie jego wadą. Podział dysku na osobne partycje, jedną dla pamięci wirtualnej, a drugą na dane jest jedną z najgorszych rzeczy jakie możny było wymyślić. Znam jednego co tak zrobił wielu komputerom i niestety wydajność zamiast wzrosnąć, spadła i to mocno. Już widzę uśmiechy na twarzach naszych kochanych fachowców. Ale pomyślcie chwilę, jak jest tworzony podział na partycje i co z tego wynika. Osobna tablica alokacji, to jedno, po drugie, pewna niewykorzystana przestrzeń dzieląca często używane dane na partycji systemowej o miejsca, gdzie znajduje się plik pamięci wirtualnej. I teraz po trzecie, dyski najszybciej odczytują dane, gdy głowica skacze po kolejnych ścieżkach, gdy głowica musi wykonać dalszy skok, to zaczynają się pewne kłopoty z opóźnieniami przy wyszukiwaniu ścieżek (polecam zrobić sobie test na dyskach, zwłaszcza tych do 100GB). A niestety praca z Windows, czy to z Linux, i z pamięcią wirtualną to tysiące skoków między danymi systemowymi, a plikiem pamięci wirtualnej. Im dalej plik pamięci wirtualnej znajduje się od najczęściej czytanych danych tym wydajność spada. I tyczy się to także dysków pracujących z NCQ. Chociaż tam faktycznie znacznie zminimalizowana to negatywne zjawisko.

  • Spławik
  • 2009-09-01 07:57:57

Artykuł bełkot i lanie wody. Troche oczywistości i ani jednego konkretu odnoszącego sie do tytułu.

  • ~Gość
  • 2011-05-18 10:51:07

Uważam że przełom w optymalizacji SSD oferowany przez Diskeeper zapewnia dłuższy czas pracy, większą wydajność i szybszy start systemu w ciągu pełnego życia urządzeń pamięci flash NAND. Z typowym użytkowaniem systemu jego wydajność wraz ze stałym urządzeniem do przechowywania pamięci ulegnie pogorszeniu. To nie nastapi ze względu na jakość i konstrukcję sprzętu, ale raczej fakt, że nieodłączne właściwości systemu plików objawią się w czasie. Fragmentacja, w tym przypadku przede wszystkim wolnego miejsca, jest naturalnym skutkiem ubocznym, które pojawią się i kumulują w czasie z wszystkich systemów plików. Ponieważ wolne miejsce ulega coraz większej fragmentacji, wydajność się pogorszy. Prowadzi to do zwiększonej działalności zapisywania na urządzeniu Flash NAND, a to zmniejsza trwałość urządzenia i zmniejsza jego wydajność bardzo znacznie, zwłaszcza z zapisu.

reklama

Popularne produkty

Nokaut

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

  Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

  Rekomendacje

reklama
reklama
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin
Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Serwisy IDG - Reklama -
© Copyright 2011 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00   fax(+4822)321-78-88
Archiwum wiadomości: 2011 2010 2009 2008 2007 2006 2005 2004 2003 2002 2001