Użytkownicy przesiadają się na Foxit Readera
9 sierpnia 2009 12:45 securitystandard
Luki w zabezpieczeniach produktu Adobe przysporzyły mnóstwa problemów firmom, w których format PDF jest jednym z najczęściej używanych typów dokumentów. Po ujawnianiu kolejnych błędów zaczęli wykorzystywać to przestępcy - specjaliści ds. bezpieczeństwa mówią, że znaczna część wirusów, trojanów i robaków jest dziś dystrybuowana za pośrednictwem e-maili z załączonymi "złośliwymi" plikami PDF (ich tworzenie jest możliwe dzięki lukom w Adobe Readerze).
To trwa od półtora roku - od początków 2008 r. regularnie pojawiają się kolejne doniesienia o wykryciu "krytycznych" błędów w zabezpieczeniach Adobe Readera. Wiele z nich to tzw. luki 0 day (oznacza to, że przestępcy zaczynają je wykorzystywać zanim Adobe przygotuje odpowiednią aktualizację). Na domiar złego producent Readera niespecjalnie radzi sobie z ich usuwaniem - czasami na poprawki trzeba czekać tygodniami.
Przedstawiciele Adobe przyznali już, że do tej pory firma nieco ociągała się z łataniem błędów - koncern zapowiedział niedawno, że zamierza wdrożyć nowy model rozwiązywania problemów z oprogramowaniem. Ale dla użytkowników biznesowych takie zapowiedzi to za mało - wielu z nich ma już dość dziurawego Adobe Readera i nie chcą czekać na poprawę sytuacji. To sprawia, że gwałtownie rośnie zainteresowanie alternatywami dla tej aplikacji - a najpopularniejszą z nich jest właśnie Foxit Reader.
Pierwsza wersja aplikacji pojawiła się w 2004 - przez minione pięć lat program stał się dość popularny, jednak przez większość użytkowników był uważany za produkt niszowy. Wszystko zmieniło się w tym roku, kiedy to duże firmy zorientowały się, że Foxit z powodzeniem może zastąpić Adobe Readera. "W tym rok z miesiąca na miesiąc rośnie liczba pobrań naszego programu - doszliśmy już do 4 mln miesięcznie. Ale to nie wszystko - coraz częściej kontaktują się z nami firmy, które chcą zastąpić naszym programem Adobe Readera na kilkuset lub nawet kilku tysiącach komputerów" - Erik mówi Bryant, szef sprzedaży firmy Foxit Software.
Wiadomo, ze w tej chwili trwają rozmowy z pewnym amerykańskim bankiem, który jest zainteresowany zainstalowaniem Foxit Readera na 300 tys. komputerów. Co ważne, Foxit ma w ofercie również narzędzia do tworzenia plików PDF (odpowiedniki Adobe Acrobata) - to właśnie dzięki temu interesują się nim duże instytucje. Są one zresztą głównym źródłem przychodów firmy - jej czytnik PDF, podobnie jak Adobe Reader, jest bezpłatny.
Warto jednak pamiętać, że Foxit Reader sam nie jest wolny od błędów w zabezpieczeniach - na stronie firmy znajdziemy biuletyny bezpieczeństwa, opisujące najróżniejsze luki w programie. Jest ich jednak znacznie mniej niż w Adobe Readerze - zaś błędy są znacznie szybciej usuwane. "Nasza aplikacja jest autorskim produktem - jej kod w 99% napisali nasi developerzy. Dlatego w Foxit Readerze nie ma tych błędów, które pojawiają się w produktach Adobe" - mówi Bryant.
Dodajmy, że Foxit nie potrafi też wyświetlać niektórych plików PDF, z którymi radzi sobie Adobe Reader - np. dokumentów z osadzonymi trójwymiarowymi obiektami CAD. Ale Bryant tłumaczy, że to niszowe zastosowania, z których zdecydowana większość użytkowników nigdy nie korzysta.
- Marucins
- 2009-08-09 14:07:47
Całe szczęście iż mam Preview (Podgląd) :)
- szefo
- 2009-08-09 14:20:51
foxit jest kiepski, jedyny idealny to pdf x change viewer, przebija adobe także funkcjami
- MSe
- 2009-08-09 14:32:13
Na szczęście jest Okular dla KDE na Linuksa i Windows.
- Dadexix
- 2009-08-09 15:28:21
Od zawsze uzywalem Foxita;D o wiele lepszy;)
- aargh
- 2009-08-09 15:34:21
"...(przede chodzi przede wszystkim o Adobe Reader)..." oj autor, autor
- ~gość
- 2009-08-09 16:07:07
Foxit jest słaby. Drukowane z niego dokumenty często wyglądają po prostu źle, szczególnie tabelki. A hasło że to darmowy odpowiednik... cóż Adobe Reader też jest całkowicie darmowy. To że inne produkty Adobe są płatne to nie znaczy że wszystkie. Kiepska reklama, kiepskiego programu,
- Gość
- 2009-08-09 17:12:15
A i tak ani ten ani Foxit ani PDF-XChange anie prawie wszystkie tego typu, nie mają (dla mnie) podstawowej operacji: gdy programowo otwieram plik pdf, to chciałbym aby nastąpiło wyszukanie od podanej strony dokumentu, wg podanego wzorca i otwarcie dokumentu na początek znalezionych fraz - ku zaskoczeniu kiedyś odkryłem i udowodniłem, że takie wyszukiwanie (strona początkowa+wyszukiwanie albo wyszukiwanie wg wzorca) nie działa prawie nigdzie (włącznie z nowszymi Acrobat Readerami). Marzeniem pozostaje aby chociaż jeden wyszukiwał od podanej strony, następnie wg podanego wzorca, później kontynuował wg następnego wzorca itp., traktując dokument pdf jak drzewo lub plik xml, nawet gdy nim nie jest (wiekszość dokmentów pdf ludzie robią źle). Co umożliwiło by np. wyszukiwanie tylko w odpowiednich podpunktach tekstu i otwieranie tam dokumentu lub zadawanie ambitniejszych zapytań do dokumentu, które zwrócą tylko znalezione w nim dane itd. Oferowane przez wielkich, "rozwiąznia" namiastkowe (płatne i bezpłatne) w postaci znaczników czy indeksów nie są interesujące bo nie działają na obcych (nie przygotowanych w specyficzny sposób) PDFach i są w starym stylu.
- gogo
- 2009-08-09 17:34:19
Pamiętam że kieeeeedyś kieeeeedyś adobe miało wyszukiwanie od podanej strony, widać teraz w obawie o zajętość miejsca na dysku ją usuneli :D W domyślej przeglądarce w ubuntu klikam na stronę od której mam szukać i szuka od tej strony.
- Gość
- 2009-08-09 22:47:58
@aargh - Adobe Reader ma wyszukiwanie od podanej strony ale nie działa: albo można programowo ustawić się na podanej stronie przy wyświeleniu dokumentu albo wyszukiwać prosty łąńcuch znaków od początku dokumentu (oba na raz nie współpracują ze sobą), brak wzorców od linii komendy itd. Ciekwawe dlaczego Adobe nie chwali się tymi bardziej niż skromnymi możliwościami i raczej trzeba postarać się aby dotrzeć do dokumentacji - czyżby też już nie byli w stanie zapanować nad swoim kodem, a tym bardziej odpowiedzialnie go testować i dokumentować.
- CTHULHU
- 2009-08-10 00:00:28
Ostatnim Adobe Readerem był 5.0.5; od tego czasu używam Foxita. Oprócz wymienionych zalet, Foxit ma jeszcze jedną - nie trzeba go instalować. Po prostu kopiuje się ze ściągniętego archiwum ZIP plik programu, tworzy skrót(y) tam, gdzie komu wygodnie i już.
- Janek
- 2009-08-10 09:02:11
Komputery coraz szybsze, a Adobe Reader coraz wolniejszy. Szkoda, bo kiedyś to była całkiem sympatyczna aplikacja. Teraz tylko Foxit - klikam w dokument i gotowe :)
- Jotgie
- 2009-08-10 10:31:18
Lepszy jest Bookmaker. Też darmowy.
- ady
- 2009-08-10 16:15:07
Mnie to zawsze dziwiło, że Adobe Reader - program twórcy standardu potrafi działać tak powoli i zasobożernie na moim starszym kompie (P4 3.0 z HT), w stosunku do Foxita. Innych w sumie nie używałem na win.
- ~gość
- 2009-08-10 19:01:24
Używam Sumatra PDF.Szybko się uruchamia
Czytnik e-Booków MANTA EBOOK01
Lodówka SAMSUNG RL58GPGIH
Pobierz bezpłatnego e-booka 


