Clampi - wielki, złodziejski botnet?
3 sierpnia 2009 07:18 securitystandard
Jego zdaniem, Clampi jest najlepiej napisanym botwormem, jaki do tej pory pojawił się w Sieci - jest wyposażony w zestaw zupełnie unikalnych funkcji, doskonale ukrywa się przed użytkownikiem oraz oprogramowaniem zabezpieczającym. Co więcej - potrafi wykradać dane niezbędne go logowania się do ponad 4,5 tys. różnych stron (serwisów bankowych, finansowych, e-sklepów itp.). "To porażająca liczba - zwykle takie programy próbują przechwytywać dane logowania dotyczące 20, czasami 30 stron" - tłumaczy Stewart (który zdołał zidentyfikować już ok. 1/3 tych witryn).
Clampi najczęściej pojawia się w komputerze w postaci zainfekowanego załącznika do wiadomości e-mail (choć odnotowano również przypadki infekowania systemu za pośrednictwem odpowiednio spreparowanej strony WWW). Po zainstalowaniu systemu Windows trojan zaczyna sprawdzać, jakie strony są wyświetlane w przeglądarce - jeśli będzie to jedna z 4,5 tys. "obsługiwanych" przez niego witryn, natychmiast zacznie zapisywać nazwy użytkownika, hasła, PIN-y itp.
Co pewien czas szkodnik kontaktuje się z serwerem kontrolnym i przekazuje tam przechwycone dane - z analiz przeprowadzonych przez SecureWorks wynika, że przestępcy błyskawicznie wykorzystują do informacje do wykradania pieniędzy z kont.
Ten opis pasuje do wielu podobnych aplikacji - ale Stewart podkreśla, że Clampi jest wyjątkowy. Choćby dlatego, że korzysta z wielowarstwowego szyfrowania oraz niezwykle skutecznych metod maskowania swojej obecności w systemie - to właśnie dzięki temu jego twórcom udało się praktycznie niepostrzeżenie zbudować jeden z większych botnetów.
Specjalista mówi, że na pierwszy trop nowego, wielkiego botnetu wpadł już w 2007 r. - ale dopiero w tym roku udało mu się "rozpracować" nowe zagrożenie. Nie było to łatwe, bo Clampi jest niezwykle skomplikowanym botwormem - zaszyfrowane są nie tylko dane, które "szkodnik" wysyła i odbiera od serwera kontrolującego, ale także elementy jego kodu. Co więcej - jego autor (lub autorzy) wykorzystał 448-bitowe szyfrowanie algorytmem Blowfish. Clampi ma jeszcze jedną, dość nietypową właściwości - składa się z kilku oddzielnych komponentów (ich liczba jest różna - waha się od 4 do 7), przechowywanych w różnych lokalizacjach w systemie. Zdaniem Stewarta, to właśnie dzięki temu tak trudno go wykryć standardowymi narzędziami antywirusowymi.
Na tym nietypowe cechy botworma się nie kończą; programy wyspecjalizowane w wykradaniu haseł zwykle kradną przede wszystkim dane niezbędne do zalogowania się do e-banków oraz informacje o kartach kredytowych. Clampi działa znacznie szerzej - oprócz danych kont oraz kart płatniczych przechwytuje loginy i hasła do tysięcy różnych serwisów - m.in. witryn przeznaczonych dla żołnierzy, serwisów finansowych, ubezpieczeniowych, kasyn internetowych, sieci reklamowych. "Szkodnik" nie ogranicza się do jednego czy dwóch krajów - z analiz przeprowadzonych przez Stewarta wynika, że Clampi obsługuje strony z 70 różnych krajów. "Samo to świadczy o tym, na jak gigantyczną skalę prowadzona jest ta operacja przestępcza" - mówi specjalista.
Na razie nie wiadomo, kto jest autorem i operatorem botnetu Clamp - Joe Stewart twierdzi, że wszystkie tropy prowadzą do Rosji lub jednego z krajów Europy Wschodniej. "Wygląda na to, że botnet kontrolowany jest przed jedną, konkretną grupę, która - co ciekawe - wydaje się działać w totalnej izolacji od innych podobnych formacji przestępczych. Oni nie udzielają się na forach odwiedzanych przez cyberprzestępców - wydaje się, że nawet ich konkurenci nie bardzo wiedzą, z kim mają do czynienia" - wyjaśnia specjalista.
Stewart mówi też, że jest bardzo prawdopodobne, iż nigdy nie uda się namierzyć osób kontrolujących ten botnet - choćby dlatego, że przestępcy są wyjątkowo ostrożni. Przejawia się to choćby tym, że serwery wykorzystywane do zarządzania siecią nie są hostowane w żadnej firmie (operatorzy botnetów najczęściej namierzani są właśnie przez powiązania z serwerami "dowodzącymi" - dane rejestracyjne, numery kont, z których opłacano hosting itp.). W przypadku Clampi jest zupełnie inaczej - rolę serwerów pełnią komputery zwykłych internautów, które zdołał zainfekować Clampi.
Wiadomo, że twórcy botnetu świetnie na nim zarabiają - w ubiegłym tygodniu okazało się, że z konta pewnej amerykańskiej firmy w tajemniczych okolicznościach zniknęło 75 tys. USD. Specjaliści ds. bezpieczeństwa ustalili, że w komputerach należących do tej firmy był właśnie Clampi - pieniądze ukradli operatorzy botnetu, którzy dzięki "szkodnikowi" zdobyli dane niezbędne do zalogowania się do banku. A takich przypadków z pewnością było znacznie więcej.
- konwalia
- 2009-08-03 07:58:06
O, coś o Doktorze Klampie napisali. :D :D :D
- ~gość
- 2009-08-03 08:39:30
Dane o botnecie faktycznie wstrząsające. Nawet,jeśli liczba zainfekowanych hostów to amerykański "milion" 1x10*5, to szok. Domniemuję że zagrożeni są (i zagrożenie stanowią) użytkownicy windowsa, ci którzy pozwalają przeglądarce instalować cokolwiek w komputerze, może bez ich wiedzy (ie?), ci którzy odbierają każdą pocztę jak leci otwierając załączniki .. zaraz. Otwarcie załącznika=instalacja czegoś możliwa jest też tylko w windows? To pozostałe 5% populacji użytkowników komputerów może spać spokojnie.
- Artur
- 2009-08-03 10:09:59
ad komentarza Gościa IP 83.2.28.141 - 5% można uznać za błąd statystyczny tak więc tak naprawdę nikt nie może spać spokojnie :)
- fffatman
- 2009-08-03 11:47:14
@~Gość IP: 83.2.28.141: Nie ma czegoś takiego jak "amerykański milion" - milion to milion, wszędzie. "Otwarcie załącznika=instalacja czegoś możliwa jest też tylko w windows?" - TE - A - KA, tak. Tak ma nie tylko IE ale i cały ten system z udziwnioną hierarchią upoważnień. "5% populacji użytkowników komputerów może spać spokojnie."? Zależy gdzie, w Polsce .4 - .5% użytkowników prywatnych biurek, na świecie 3 do 4% użytkowników prywatnych biurek... Zaś jeżeli chodzi o administratorów instalacji biznesowych - aż ich nie wyrzucą z roboty za granie lub spanie do wyboru. @Artur: A kto ci powiedział że "można" - pani w przedszkolu? Nie wiesz co błąd statystyczny i skąd się bierze to zmilknij w temacie.
- fffatman
- 2009-08-03 11:55:36
Ślady dobrze napisanych robaków zawsze prowadzą do Rosji lub do drugiego jednego z dwóch krajów z niezwykłą dominacją przeglądarki Opera.
- A
- 2009-08-03 12:46:00
Idealny przykład jak zarobić na ludzkiej głupocie :P
- KDT
- 2009-08-03 12:57:15
Dr.Klapki na Oczach oczywiście wykorzystuje temat do trollowania. NIE KARMIĆ TROLLA!!! NIE ODPOWIADAĆ NA JEGO ZACZEPKI - totalnie szkoda na to czasu.
- ~gość
- 2009-08-03 15:29:25
śmiać misie chce - przecież w botnetach działaja komputery które praktycznie wogóle nie sa zabezpieczone..gdyby było inaczej(czyli jak bredzicie w artykule) to można wszystkie zabezpieczenia wyrzucić bo z klampem sobie nie radza.......
- qrde
- 2009-08-03 16:10:43
Angielski/amerykański milion, to 1*10^6, a nie 1*10^5, jak ktoś tu napisał - http://pl.wikipedia.org/wiki/Liczebniki_g%C5%82%C3%B3wne_pot%C4%99g_tysi%C4%85ca#Obecny_zasi.C4.99g_geograficzny_d.C5.82ugiej_i_kr.C3.B3tkiej_skali
- Wesoły
- 2009-08-03 17:59:15
"Po zainstalowaniu systemu Windows..." Mogli to napisać na początku. Nie zawracał bym sobie głowy tematem. Dr.Klamp - na pewno masz na to niezbite dowody prawda ? Poprosimy ;-) Chciał bym wiedzieć że korzystam z trojana który kryje się pod maską systemu operacyjnego co jest bardziej przebiegłe jak Clampi :P
- agh
- 2009-08-03 18:37:21
@ramones "mówię wam tyle razy że linux nie jest taki bezpieczny jak myślicie, a każdy komputer z tym systemem to sieć Zombi", a Ziemia jest płaska, a Księżyc z zielonego sera... Prosimy o dowody, ale Ty przecież wiesz lepiej, no nie? @meritum - ciekawe, czy (i kiedy) w pakietach security będą narzędzia do szukania tego botneta?
- ufff
- 2009-08-03 19:12:06
1. po dr nie daje się kropki, ale skąd Klam może o tym wiedzieć? w końcu w przedszkolu tego nie uczą :P 2. czemu panowie z idg nie usuwają trollingowych treści? przecież to ewidentnie psuje sens dyskusji pod tematami. 3. ach, skoro już o nim wiemy, to znaczy przecież, że nie jest jednak świetnie zamaskowany, nie? ;] Pozdrawiam:)
- ~gość
- 2009-08-03 20:01:33
@Ramores. Pokaż nam dowody. W końcu je masz. Chcemy być oświeceni itp. Błaaaaagamy. Oświeć nas. Ratuj Linuksiarzy. Powinni kupować Windowsa. Jak można się wyróżniać. To niedopuszczalne. Boże... co za człowiek(?).
- ~gość
- 2009-08-03 20:50:45
dr klampie, jesli masz w domku router to praktycznie sam jestes użytkownikiem linuksa.
- Zdzisław
- 2009-08-04 08:46:33
Wyjaśniło się skąd drugi nick ramoresa. Clampi - wielki złodziejski botnet. Dr.Klamp - wielki złodziejski id*ota.
- popdruid
- 2009-08-04 10:31:49
No i nic dziwnego że się nie afiszują... Prosty przykład - moje zabawy z grami sieciowymi... Wchodzę na Doom3... Skaczę, strzelam - nikt nie zwraca uwagi - jest OK... W pewnej chwili nachodzi mnie ochota na żarty... Włączam bota, celuję w przeciwnika, naciskam kombinację klawiszy, moja postać trzyma się teraz 1 cm od punktu w który celuje 2-gi gracz... facet wywala do mnie cały arsenał z 3 giwer a jak tylko patrzę jak bot automatycznie trzyma się linii strzału... tak jakbyśmy próbowali przygnieść muchę słomką... Tylko że mucha na niej siedzi... :-)) Po 3 minutach facet orientuje się, że cos jest nie tak - wyłącza się, wchodzi na czat i zaczyna lament: oj, ojejej, bez botów - ja tu grać chciałem... A inni - kto co? jakie boty? A kto ma boty? Spociłem sie - cóżem ja najlepszego uczynił?! Wychodze z serwera i włączam sie na inny... Niestety moja sława mnie wyprzedza - po 10 minutach serwer mi dziekuje za współpracę i wykopuje... Potem 1-en, drugi, trzeci... Zmieniam grę... mam ochotę jeszcze poszaleć... Znowu włączam bota... Po czym koszę w niecałe 1,5 minuty cały klan Quake''a3... Przez chwilę plansza jest pusta - nie ma z kim grać... Wdepnąłem! Wchodze na czat... Plansza jest pusta bo każdy kogo zfragnąłem pinguje i telnetuje na mój IP... na czacie slady rozmów - Heniek - ty masz szybsze łącze - skanuj dziada - jeszcze gra to nie zauważy! Pośpiesznie się wyłączam... Przez ułamek sekundy miga mi tylko nazwa klanu... Kojarze, że był kiedyś 2-gi lub trzeci na jakims turnieju... A pół roku później sypia mi sie siwe włosy na skroniach... W wieku 35 lat... Przypadek? Milczenie jest złotem...
- popdruid
- 2009-08-04 10:34:46
Dla niezorientowanych - nazywałem sie w tych grach Yang...
- bastek
- 2009-08-05 09:34:16
Tak prawde mowiac, myslalem, ze moze jednak w artykule bedzie informacja, jak sprawdzic czy nasze systemy sa zainfekowane.
- Anna
- 2009-09-06 00:27:52
Skoro nikt się nie przyznaje to może stać za tym jakaś agencja rządowa np Chińska, a może Talibowie, hahaha
- aaaaaaa
- 2009-09-22 13:13:46
>>> amerykański "milion" 1x10*5, to szok >>> ales koles przypalil uuuhahahaha
Trampolina Body Sculpture 366cm
Clotrimazolum 1% krem 20 g
Pobierz bezpłatnego e-booka 


