Microsoft Office 2010 Technical Preview pod lupą
Instalacja i pierwsze wrażenia
Nowy pakiet biurowy Microsoftu współpracuje z Windows XP SP3, Vistą z SP1 (lub nowszym) oraz Windows 7. My postanowiliśmy zainstalować 64-bitową odmianę Office'a 2010 Technical Preview pod Windows 7 RC x64 (kompilacja 7100).
Kompilacja Office 2010, którą zainstalowaliśmy, ma oznaczenie 14.0.4006.1010. Nie obyło się jednak bez problemów. Po uruchomieniu instalatora został zgłoszony błąd. 64-bitowej edycji Office'a 2010 nie można zainstalować, jeśli na dysku obecny jest jakikolwiek 32-bitowy starszy Office (czyli każdy, bo nowy Office to pierwszy 64-bitowy pakiet biurowy Microsoftu). Dopiero po usunięciu wersji z 2007 r. mogliśmy rozpocząć instalację jego następcy.
Instalator do złudzenia przypomina tego z Office'a 2007. Sam proces instalacji trwa około 10 minut, po czym w zasobniku systemowym wita nas ikona Send a Smile (jest tam także Send a Frown), odpowiedzialna za przesłanie opinii na temat oprogramowania. Feedback można opatrzyć zrzutem ekranowym.
Przyszedł czas na pierwsze uruchomienie. Kliknęlismy ikonę Worda 2010. Program uruchamiał się nieco dłużej, niż jego starszy brat z najnowszym dodatkiem SP2 i - co ciekawe - po wpisaniu kilku słów po prostu się zamknął, a system zgłosił błąd. Po ponownym uruchomieniu napisany tekst został jednak odzyskany. Tak więc pomimo nagłych restarów nie ma się co obawiać o utratę zawartości dokumentów. No cóż, pierwsze koty za płoty.
Word, Excel, PowerPoint - bliskie spojrzenie
Interfejs wszystkich składników pakietu jest oparty na wstążkach, które zadebiutowały w trzech podstawowych aplikacjach Office'a 2007. Jednych on denerwuje, inni się nim zachwycają - nam osobiście bardzo on odpowiada, ale już np. w takim Outlooku czy Accessie trzeba szukać opcji na nowo, po prostu znajdują się w innym miejscu niż dotychczas. Zaczęliśmy od przycisku pakietu Office (to ten "guziczek" z logo Office'a w lewym, górnym rogu aplikacji). Menu, które się nim wywołuje zostało całkowicie przebudowane. I trzeba dodać, że stało się bardzo dobrze. Opcje są znacznie lepiej pogrupowane i szybciej można odnaleźć tę, która nas interesuje. Trzeba się jednak do tego przyzwyczaić, a to wymaga czasu.
Nowe menu przycisku Office’a jest znacznie bardziej funkcjonalne.
- Luke
- 2009-05-19 10:40:49
nie ulega wątpliwości że pakiet MS ma znacznie więcej możliwości niż OO. Tylko co z tego? 95% użytkowników używa edytora tekstu do zmiany czcionki, w wypasionych przypadkach aby wstawić tabelę. WordPad by większości wystarczył, a AbiWorld jest po prostu rakietą do podróży międzygwiezdnych. tym samym OO jest wykorzystywany w 5% a pakiet MS może w 4%. Ot i cała różnica... u mnie OO jest stabilniejsze.
- Gość
- 2009-05-19 10:41:15
Prawie każdy może się zapisać do programu oceniania wersji TP i, niezgodnie z warunkami umowy, wprowadzić do sieci. Ta wersja jest raczej przeznaczona do oceny niekompletnego zestawu proponowanych rozwiązań na poziomie projektowym. Do ocen dalej idących będą wersje beta. Za całokształt jest sens oceniać (komplet) dopiero RC.
- Gość
- 2009-05-19 10:46:47
@Luke - w twoim otoczeniu może tak być. Ja cenię sobie współpracę z serwerami jak SharePoint, integrację z serwerami specjalizowanymi dla Office, nawet SQL i serwisami, a przede wszystkim, że dobranie się do modyfikacji programowej dokumentów Visio, Excel czy Word, w rożnych formatach, itd, zabiera wielokrotnie mniej czasu niż podobne prace z OO. Cenne jest poprawne działanie mieszanie w sparametryzowanych wykresach, obiektach osadzonych czy choćby zwykłych formułach. Dłubanie w darmowym OO jest za drogie dla firmy. Popatrz, 200zł dla studenta nie jest warte zwiększonych problemików z OO. W pracy w poważniejszej firmie, tez masz MOLP (lub coś nowszego) i tez nie opłaca się, gdy nie ma nakazu politycznego z góry.
- ss
- 2009-05-19 11:02:25
@85.222.115.168 czy ty naprawde nie rozumiesz co inni pisza i musisz sie reklamwac cały czas? Co do postu to on o niczym takim nie wspomiał o czym ty napisales. Jakie koszta jestes kretem czy co? Interesuje mnie subiektywna opinia na ten temat w komentarzu a nie marketingowy bełkot. Pie****sz człowieku jak złamany baton. Widac ze jestes marioneta guru --==Pusty Łeb==--, Obudz sie.
- ffg
- 2009-05-19 11:39:19
W przypadku OO padło: "Minusy: - brak większej liczby innowacji." Rozumiem że tutaj brak większej liczby innowacji jest zaliczony na plus ;-)
- phi
- 2009-05-19 12:26:41
Fajnie zachowuje się ten najnowszy Office gdy podrzucisz mu plik Worda z osadzonymi tabelami i wykresami z Excela, kilkoma formułami oraz schematem organizacyjnym - wszystko stworzone w najpopularniejszej wersji w Polsce, w Office 2000. Jeśli ktoś myśli, że Office 2010 jest w pełni kompatybilny wstecz z dokumentami biurowymi starszych wersji Microsoft Office, to się grubo myli. StarOffice jest pod tym względem porównywalny - tak samo zaawansowane arkusze i dokumenty nie działają i działać nie będą. Jeszcze fajniej wygląda współpraca z pierwszym Sharepointem (a raczej jej brak). A podobno jest to wszystko z jednej stajni, "jeno kunie się rozbiegły i tera je łap"
- krakós
- 2009-05-19 13:04:19
@Luke: fakt, wiele osób nie wykorzystuje możliwości pakietów biurowych. Tylko, że to nie jest coś, nad czym należy przejść do porządku dziennego jako nad rzeczą oczywistą. Jest to pewien problem, że dla większości osób obsługa pakietu biurowego jest zbyt trudna lub po prostu zbyt skomplikowania (nie chce im się, brak im czasu). Office 2007 ze swoim nowym interfejsem wychodzi naprzeciw temu problemowi. Dzięki wstążce więcej osób może szybko i łatwo używać dodatkowych (przydatnych przecież!) funkcji pakietu. Okazuje się więc, że nie tylko MS Office ma więcej funkcji. Są one również łątwiej dostępne dla początkujących użytkowników! Paradoksalnie to zaawansowani użytkownicy mają problem z obsługą Office 2007 -- wynika to z przyzwyczajeń. Wiem jednak po sobie, że wystarczy chęć i trochę ćwiczeń i nie chce się wracać do starego MS Office.
- emzol
- 2009-05-19 14:33:35
Już widzę te skargi na nowy, niewygodny i nieintuicyjny interfejs... A co do możliwości, to zakup MS Office jest bezsensowny. Dla przeciętnego użytkownika darmowy OpenOffice wystarczy w zupełności. Dla profesjonalistów powstały programy przewyższające możliwościami składniki MS Office. Jaki jest więc sens kupowania tego pakietu? On się nie opłaca.
- krakós
- 2009-05-19 16:03:32
@emzol: zupełnie nie masz racji w obu kwestiach. Nowy interfejs jest bardzo wygodny, gdy już się do niego przyzwyczaisz. Open Office''owi wciąż brakuje wielu dosyć podstawowych funkcji (podstawowych na nieco bardziej zaawansowanym poziomie), które to funkcje ma MS Office. I bardzo dobrze mi się z nim pracuje. Natomiast być może są jakieś inne, zaawansowane programy, tylko, że: -- nie znam ich -- zgaduję, że są drogie -- MS Office mi w zupełności wystarcza
- okolo
- 2009-05-19 18:35:55
MS Office jest bardzo dobry pakietem, Word jest zaawansowanym edytorem tekstu, ktory rzeczywiscie przecietnemu uzytkownikowi nie jest potrzebny, ale w sprawnych rekach cuda mozna w nim zrobic. Co to znaczy "dla profesjonalistow" ?? Profesjonalny wpisywacz tekstu ??? Word jest bardzo czesto jednym z programow stosowanych do publikacji ksiazek. Marudzenie na ten program jest smieszne, trzeba sie po prostu na nim znac.
- L
- 2009-05-19 20:25:04
dla profesionalistów jest LaTeX
- Luke
- 2009-05-19 21:55:48
koledzy.. nie kwestionowałem tego, że pakiet MS jest lepszy. Ale w 95% przypadków to nie wykorzystuje się 95% możliwości OO, a co dopiero pakietu MS.
- Krakós
- 2009-05-19 22:04:10
@Luke: ja akurat chyba zrozumiałem dobrze twoją tezę. Natomiast wydaje mi się, że podświadomie zakładasz, że to naturalne, że "wykorzystuje się" tylko nieduży procent funkcjonalności pakietów biurowych. I w tym sęk: producenci oprogramowania powinni szukać sposobów by funkcje w nim zawarte były łatwo dostępne dla użytkownika. Powinni oni tworzyć pewne standardowe schematy ich użycia, których zaaplikowanie jest dziecinnie proste, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości dostosowania tych funkcji do własnych potrzeb przez bardziej zaawansowanych. Krok w tym kierunku robi MS Office 2007. Na pewno jest to krok ciekawy, a czy można to było zrobić lepiej? Bardzo prawdopodobne. Czekamy na odpowiedź ze strony OO, która póki co nie nadchodzi.
- zetka
- 2009-05-19 22:08:30
Kupiłem sobie nowego Office 2007 i po miesiącu z niego zrezygnowałem na rzecz poczciwego Office 2003. Dla mnie te udziwnienie z wstążkami jest nie do strawienia. Ponadto problemy z otwieraniem plików Office 2007 w starszej wersji, której używam w pracy. Uważam, że Microsoft powinien dać możliwość wyboru interfejsu, a nie wciskać na siłę nowe rozwiązania. Ja nie używam edytora i arkusza do zabawy i nie mam czasu bawić się w naukę noiwego interfejsu.
- IMO
- 2009-05-19 22:26:32
jak zwykle: "Zbyt dużo śliwek w kompocie"
- Wesoły
- 2009-05-19 22:38:55
Hehe :-D Nie ma to jak porównywać MS Office (od 200zł do 1200zł) do OpenOffice (od 0zł do 0zł) :-D Ludzie. Na głowę upadliście sromotnie. Gdyby Sun zdzierał połowę tych pieniędzy za OpenOffice to szybko miał by fundusze na dynamiczne rozwijanie pakietu. Ale macie OO za darmo i kropka. Więc w czym problem ? Wykorzystuje OO w domu i firmie. Jeszcze nigdy przy zwyczajnej pracy nie dawał mi wrażenia że czegoś brakuje. Całkowicie spełnia moje potrzeby aż nad to. A jak ktoś chce dłubać przy pierdołach i cudować no to wtedy wydaje pieniądze i ma MS Office. Bo go potrzebuje. A reszta pewnie go zdziera z torrentów ^_^. Takie życie. Po co mieć za darmo OO skoro można mieć "za darmo" MSO
- Krakós
- 2009-05-19 22:54:23
@Wesoły: porównujemy produkty wg ich funkcji, nie ceny. Tak samo jak ludzie porównują Linuksa do Windows, Firefoksa do IE itd. Jeśli twierdzisz, że takie porównanie jest nieuprawnione, to czynisz szkodę ruchowi OS, ponieważ zakładasz niejako, że programy OS mogą konkurować tylko ceną, nie zaś funkcjonalnością. Ja, przy całym moim sceptycyzmie wobec OS, nie poczyniłbym podobnego założenia. Dlatego też na nic nie upadliśmy, tylko świadomie porównujemy dwa pakiety biurowe pod względem funkcjonalności. I kropka. Chęć posiadania MS Office nie wynika z potrzeby "dłubania przy pierdołach" tylko z potrzeb: --posiadania funkcji, których nie ma OO --zachowania pełnej kompatybilności z innymi użytkownikami w jednolitym środowisku korporacyjnym (sic) --wykonywania pewnych funkcji szybciej i łatwiej zarówno przez zupełnie zielonych jak i zaawansowanych użytkowników (dzięki nowym funkcjom Office''a 2007)
- Programista
- 2009-05-20 08:34:30
No a co z Accesem, czy też jest rozwijany!?
- tom
- 2009-05-20 08:50:19
-> krakós nadajesz jak handlowiec MS. Mi wystarcza OOo, a poza tym pod względem stosunku ceny do możliwości "pozostawia konkurencję daleko w tyle" cytjąc treść artykułu. Jeśli chodzi o nowy interface to trzech pracowników obdarowanych officem ze "wstążką" skwierczy nadal po pół roku czy nie można by czegoś z tym zrobić bo ich to irytuje. Na OOo + google documents udało mi sie przeprowadzić kilka dość złożonych projektów i nikt nie narzekał. Wyposażenie współpracujących ludzi w legalne stanowiska rodem z MS kosztowałoby majątek. Ta kasa powiększyła zysk, zysk mam w kieszeni.
- siwy
- 2009-05-20 08:54:29
@Krakós. Co do chęci (konieczności) posiadania MSO czy OO: -potrzebowałem pakietu umożliwiajacego konwersję do pdf (jest w MS Office 2007, działa jednak na tyle kulawo że wolę tą z OO) -pełna kompatybilność, tu rozumiem że żartujesz, wystarczy firma gdzie jednocześnie używa się np wersji 2000, 2003, 2007 żeby wiedzieć jak nie powinno się tego robić. Tylko nie pisz że powinni sobie kupić np 30 nowych pakietów MSO, to wiązałoby się ze zmianą 2/3 sprzętu komputerowego. -kompletnie nie rozumiem tego zdania
- aix
- 2009-05-20 09:10:51
@krakós Jeszcze tego zapewne nie wiesz, ale wstążki to wcale nie najlepszy interfejs. Lepsze od nich pakiet firmy Apple i OpenOffice w wersji chińskiej. Ten ostatni jest przez wielu oceniany za najlepszy gdyż nowe monitory przeszły na wygodniejszy format panoramiczny. OpenOffice już zbiera informacje o preferencjach użytkowników i będzie się opierał na wersji chińskiej, dlatego nie przyzwyczajaj się do wstążek microsoftu bo jest coś ZNACZNIE lepszego i będzie w OOo.
- olo
- 2009-05-20 09:39:27
Dlaczego nie napisano, że to artykuł sponsorowany. Gdyby go pisał fachowy - i uczciwy - dziennikarz to argumenty byłyby przedstawione w konkretny sposób, a nie np. OO jest gorszy, bo "mało innowacyjny". Ludzie zmienić GUI to najprostsze, żeby program wydawał się nowocześniejszy, ale dla ludzi liczą się też przyzwyczajenia. Śmieszne, ale niektóre stare .doc otwierają mi się na OO a nie może ich otworzyć ten nowoczesny MSOffice
- krakós
- 2009-05-20 09:45:21
@tom: jaki tam handlowiec! po prostu zadowolony użytkonik, któremu przesiadka na MS Office 2007 pozwoliła "rozwinąć skrzydła". Pozostałe twoje tezy pozostają w niemal całkowitej zgodności z moimi: tak, doświadczeni użytkownicy mają problemy z przesiadką, tak, są użytkownicy którym OO wystarcza, tak, OO jest tańszy. @siwy: do PDF i tak używam PDF Creator, nie testowałem możliwości pakietów biurowych w tym zakresie, więc jestem gotów nie negować wyższości OO. Kompatybilność: chodzi o zachowanie kompatybilnośći w _jednolitym_ środowisku. Na zasadzie: firma ustala, że MS Office 2003 jest środowiskiem pracy. Nawiasem mówiąc: wiecie, że dokumenty MS Office 2007 można otwierać w 2003 (przy zachowaniu ograniczonej kompatybilności)? @aix: Czytuję różne Twoje wypowiedzi tu i tam i muszę powiedzieć, że sposób w jaki piszesz, irytuje mnie. Masz nastawienie ideologiczne, zdarza Ci się traktować innych z góry i dopasowujesz rzeczywistość do z góry przyjętych wniosków. Jeśli to zmienisz, -- to taka uwaga natury ogólnej, odnosząca się nie tylko do postu na który odpowiadam. A teraz merytorycznie: nigdzie nie napisałem, że wstążka jest najlepszym rozwiązaniem, bądż więc tak dobry i nie imputuj mi takich stwierdzeń. Co więcej napisałem rzecz dokładnie przeciwną: "Krok w tym kierunku robi MS Office 2007. Na pewno jest to krok ciekawy, a czy można to było zrobić lepiej? Bardzo prawdopodobne". Faktycznie słyszałem o pracach nad jakimś nowym interfejsem w OO, jednak póki co go nie widziałem. Gdy pojawi się jakaś jego funkcjonalna wersja (trzymam kciuki), to wtedy będzie można porównywać to z Office 2007. Na razie jednak jest to śpiew przyszłości.
- C
- 2009-05-20 09:52:58
Uzywam web office i jestem zadowolony z funkcjonalnosci, dostepnosci i z integracji z innymi web aplikacjami ktorych MS Office nigdy nie bedzie mial.
- Wesoły
- 2009-05-20 10:45:05
"@tom: jaki tam handlowiec! po prostu zadowolony użytkonik, któremu przesiadka na MS Office 2007 pozwoliła "rozwinąć skrzydła". " Hehe :-D Mi też. Uciekłem od tego pakietu raz dwa. Dość często muszę pisać różnego rodzaju raporty, pisemka itp itd etc. Jakoś OO w zupełności wystarcza. W MSO trzeba się zastanawiać "a gdzie ta opcja teraz jest ?". Ot należało by się przyzwyczaić ale po co ? Szkoda mi kasy na MSO skoro OO w zupełności spełnia moje oczekiwania co do pakietu biurowego. No i jest o 1000zł tańszy co dla mojej małej firmy akurat ma znaczenie. Jak i to że nie ma wersji dla Linuksa a nie będę się przesiadał na Windowsa tylko po to żeby sobie MSO zainstalować. Zresztą w mojej branży Windows nie tylko nie jest potrzebny ale i nie jest pożądany. "@siwy: do PDF i tak używam PDF Creator, nie testowałem możliwości pakietów biurowych w tym zakresie, więc jestem gotów nie negować wyższości OO. " Wiesz, nawet moja strona internetowa potrafi wygenerować poprawny plik PDF z danego artykułu. Ale fakt. Do MS Office PDF Creator nadaje się świetnie. Taka droga na około. "Kompatybilność: chodzi o zachowanie kompatybilnośći w _jednolitym_ środowisku. Na zasadzie: firma ustala, że MS Office 2003 jest środowiskiem pracy. Nawiasem mówiąc: wiecie, że dokumenty MS Office 2007 można otwierać w 2003 (przy zachowaniu ograniczonej kompatybilności)? " Wiesz. Jednolite środowisko to można sobie co najwyżej wymarzyć. MS Office zawsze miał problemy ze wsteczną kompatybilnością co dla mnie jest śmieszne. Zwłaszcza jeżeli chodzi o zastosowanie biznesowe. Co z tego że będę miał w firmie 22x MS Office 2007 czy za chwilę 2010 ? Ktoś prześle mi coś w formacie zapisanym w starszej wersji i leże i kwiczę. Mając starszy MS Office znowu nie mogę otworzyć nowych formatów. I koło się zamyka. No chyba że pasuje kupić Office 2000, 2003 i 2007 na wszystkie stanowiska... A wystarczy OpenOffice i poradzi sobie z każdym formatem. Ot kolejny powód dla którego z niego korzystamy. Co do porównania produktów. OO Ma wszystko co jest mi potrzebne i większości z nas. Dlatego jest tak popularny. MS Office ma troszkę więcej pierdółek i na pewno są ludzie którzy z nich korzystają. Ale dużo takich nie jest. Krytykujesz mnie i to że mówię że porównanie produktów tych nie ma sensu. Sam wymieniasz parę pierdółek które nie ma OpenOffice zapominając że jest wiele takich których z kolei nie ma MS Office. Mnie nie interesuję te głupoty. Mnie interesuje które z nich są wykorzystywane i potrzebne. I tak oceniam produkt i tak wybrałem OpenOffice. No i wybacz ale mając 20 stanowisk dostępnych (ogólna liczba 22 ale są 2 Macintoshe) na 18 z nich mam Linuksa i OpenOffice. Na kolejnych 2 mam Windowsa z czego na jednym tylko jest MS Office 2007... tak na wszelki wypadek. Nikt nigdy jakoś nie narzekał. Nikt nigdy jakoś o MS Office nie prosił. Zresztą zakup go na 20 stanowisk z Windowsem kosztował by mnie jakieś 30.000zł a te pieniądze traktował bym jako wyrzucone w błoto...
- Gość
- 2009-05-20 11:21:24
@ss - czy naprawdę nie dostrzegasz prawdy. Napisałem o mojej rzeczywistości a nie o twoim chciejstwie.
- vvvvvvvv
- 2009-05-20 12:56:20
Luke a u mnie nowe OO kaszani tabelki i to w plikach robionych na starym OO (wersja 2.xx) i nie tylko we writerze takze w tym excelowym syfie.... straszliwie dlugo sie uruchamia a do tego wciąż muli.... może komuś wystarczy ale ja ZDECYDOWANIE WOLĘ ZAPŁACIC i dostać cos z jajami.... do redaktorka - od kiedy to wersje alfa/prewiev wogóle bierze się pod uwagę jako środowisko do pracy/ użytku????z głowa masz coś nie tak?????? ss tak koszta - czas to pieniądz znasz to tłuku?więc po co chlastać się z linuksem czy oo skoro to kosztuje?instalujesz coś co juz działa i TO POPRAWNIE a resztę czasu wykorzystasz na coś innego....a wiesz jak fajnie jak się coś skaszani w takim OO czy linuksie i nie jesteś zaawansowanym uzytkownikiem?to leżysz i kwiczysz a na twarzy klienta masz tylko szyderczy uśmiech......ale wy tego i tak nie zrozumiecie bo jak to mówicie jesteście wolni bo przywiązaliście się do jakiegoś syfu
- Zdzisław
- 2009-05-20 13:31:00
@krakós (podstawowych na nieco bardziej zaawansowanym poziomie) jeśli musisz się uciekać do pisania takich oksymoronów, to znaczy, że Twoja teza jest bzdurna. Przemyśl to. OO wystarcza do 95% rzeczy, jak to napisał Luke, i to jest prawda. Możnaby ten procent ewentualnie przesunąć bardziej w kierunku setki, ale po co mi kolejny flamewar. Podaj mi proszę jakiekolwiek podstawowe funkcje, których brakuje OpenOffice''owi.
- krakós
- 2009-05-20 14:57:34
Czepiasz się sformułowań. To co dla zupełnie zielonego jest zaawansowaną funkcją, dla osoby obeznanej z pakietem może stać się funkcją używaną codziennie, czyli podstawową. Nie da się obiektywnie rozdzielić funkcji na rozdzielne zbiory wedle ich "zaawansowania". Brakuje na przykład możliwości wyświetlania drzewa dokumentu obok niego (skruktury nagłówków). Bez tego nawet nie warto zabierać się za pisanie jakiegoś dłuższego dokumentu. Poza tym pojawia się wiele denerwujących niedoróbek. W tej chwili pamiętam to, że giną wcięcia, czasem dziwnie działa narzędzie do zwiększania/zmniejszania wcięć (zwiększenie i zmieniejszenie nie powoduje powrotu do tego samego miejsca). Gorzej wypada porównanie Excel-Calc. W Calcu brakuje masy rzeczy: wyszukiwania duplikatów, podświetlania ich, filtrowania po kolorach, schematów formatowań, obsługi dużej ilości wierszy i kolumn. To tak na szybko wymieniam. Przyjmij po prostu do wiadomości, że są użytkownicy, bardzo dużo, którym OO na razie nie wystarcza, chciażby ze względu na brak tych kilku funkcji, siermiężny interfejs czy powolne działanie. Firma w której pracuję postanowiła kupić licencję na MS Office i cieszę się z tego. Z kolei w domu mam wersję dla uczniów i nauczycieli i w zupełności mi wystarcza, a wydanych około 200 zł nie żałowałem ani przez chwilę. Podobne doświadczenia mam ze znajomymi ze studiów. Jest u nas pewien pan doktor, który uwielbia OO do tego stopnia, że kazał sobie pisać prace zaliczeniowe w tym programie. Ci, którzy faktycznie tak zrobili, klęli niezmiernie, męczyli się i... w końcu napisali. Pozostali, w tym ja, napisali szybko w Wordzie, zapisali w OO i mieli z głowy. Rok później moja dziewczyna frustrowała się podobnie -- też trafiła na tego pana dr. Jak więc widzisz, można się przerzucać różnymi doświadczeniami, tylko że one są statystycznie bez znaczenia. Nie bardzo rozumiem natomiast o co chcesz się kłócić. Że są ludzie, którym OO wystarcza? Nie neguję tego. Że są tacy, którym OO nie wystarcza i wolą kupić MS Office? To też prawda. Nigdzie też nie twierdzę, że OO jest złym programem. Twierdzę natomiast, że jest mocno zacofany względem MS Office, ma mniej funkcji, jest od niego dużo mniej wygodny i trochę wolniejszy.
- agh
- 2009-05-20 16:46:38
@vvv... "a wiesz jak fajnie jak się coś skaszani w takim OO czy linuksie i nie jesteś zaawansowanym uzytkownikiem?to leżysz i kwiczysz a na twarzy klienta masz tylko szyderczy uśmiech" - Jak coś się skaszani to żaden użytkownik, który nie jest zaawansowany nie poradzi sobie w żadnym systemie i w żadnym programie. Win za Ciebie także nie zainstaluje drivera, jeśli nie będzie go miał "na wyciągnięcie ręki", nie wyczyści rejestru i nie znajdzie przyczyny BSOD. "ale wy tego i tak nie zrozumiecie bo jak to mówicie jesteście wolni bo przywiązaliście się do jakiegoś syfu" - za to Ty przywiązałeś się do produktów jednej firmy i jeśli Ci z tym dobrze, to nie ma sprawy. Tylko spojrzyj na siebie z perspektywy, zanim zaczniesz innych obrażać... @krakós "Ci, którzy faktycznie tak zrobili, klęli niezmiernie, męczyli się i... w końcu napisali" - pytanie tylko, czy tę męczarnie wynikały z niedoróbek OO, czy tego, że wcześniej znali MS Office i musieli się przesiąść. Osobiście sądzę, że dla ZU, który musi napisać CV, list do cioci i podsumować domowy budżet, OO jest prawie na pewno wystarczający. Wykorzystanie Worda (jak dla mnie) do składania czegoś większego (np. książki) jest grubym nieporozumieniem. Word nie jest systemem DTP, a tylko edytorem tekstu. Dlatego warto sobie porównać, co np. robi Word ze skomplikowanymi formułami matematycznymi, przenoszeniem treści rozdziału na następną stronę (a tytuł jest na poprzedniej), itd. z tym, co prezentuje LaTeX.
- Zdzisław
- 2009-05-20 16:55:09
Wiesz, opowieści o tym, jak to OO jest złe, Linux wstrętny, a toster kanapki pozjadał w tajemnicy przez domownikami, to nawet komentować nie zamierzam. Nigdy nie znikały mi wcięcia ani w OO ani w MSO. Nigdy nie kląłem "niezmiernie", chociaż już swoje w obu pakietach napisałem. Co do calca - faktycznie, jego możliwości są sporo mniejsze niż Excela. Ale czy to odczuje zwykły użytkownik? Twierdzę, że nie. Wymienione przez Ciebie cechy przez zwykłego użytkownika nie są używane. Co do zarzutu "obsługi dużej ilości wierszy i kolumn" proszę o wskazanie różnic pomiędzy poniższymi komunikatami: "Program Microsoft Office Excel nie może przesuwać niepustych komórek poza arkusz, zapobiegając w ten sposób możliwej utracie danych." "Filled cells cannot be shifted beyond the sheet." Oba pojawiają się, gdy próbujemy wstawić poza IV,65536. "Że są tacy, którym OO nie wystarcza i wolą kupić MS Office?" masz rację. I ich jest właśnie <5%. W trakcie pisania mojego komentarza pojawiła się wypowiedź agh, którą głęboko popieram. Używanie Worda do składu poważnych dokumentów, to jest właśnie dowód zupełnego pomylenia pojęć. I nic tu nie pomoże super marketing pewnej firmy, to narzędzie się po prostu do takich zastosowań NIE NADAJE. I jaki wniosek? Są ludzie, którym nie starcza OO, więc kupują MSO. Są tacy, którym nie starcza MSO, więc używają systemów składu z prawdziwego zdarzenia (zanim skrytykujesz TeXa, zapoznaj się z nim, proszę). Ale to nie wszystko. Są też tacy, którym wystarcza OO do prostych rzeczy, a do chociażby wspomnianego składu książki użyją TeXa. I nigdy nie pomyślą nawet, żeby kupić MSO.
- krakós
- 2009-05-20 21:19:27
@Zdzisław: Prosiłem już któregoś z przedmówców, proszę i ciebie: nie wciskaj mi rzeczy, których nie napisałem, zwłaszcza jeśli chwilę wcześniej napisałem coś dokładnie przeciwnego. Excel obsługuje 32 tys. kolumn i 1 mln wierszy. Zapoznaj się z nim. :) Cóż, może zabawa z danymi, które mają więcej niż 64 tys. wierszy to ogólnie rzadka sprawa, ale dla mnie codzienność. Acha, jeszcze sobie przypomniałem, że OO nie współpracuje z SAP-em. Albo może raczej SAP z OO. Anyway, nie działa eksport i już. Problemem gadania o "ZU" jest jego definicja: jeśli brak jakiejś funkcji w tym czy innym programie jest Ci nie na rękę, zawsze możesz powiedzieć, że "ZU tego nie potrzebuje". Nie tędy droga, zwłaszcza, że cały czas podkreślam, że wyszedłem od ogólnego porównania pakietów, nie od potrzeb pani Zosi, która Excela/Calca używa jako takiej dużej tabeli. Moje twierdzenia o pakietach i dużej przewadze MS Office wyprowadzam właśnie z pozycji użytkownika... nazwijmy go wszechstronnym (takim który wykorzystuje pakiet do wielu różnych, nie zawsze trywalnych rzeczy). @AGH: ci ludzie klęli, ponieważ było im niewygodnie używać OO. Teoretycznie można zakładać, że to przez "przyzwyczajenie do MS Office". Tylko że to było za czasów Office''a 2003, którego klonem jest OO. Zasadnicze różnice w interfejsie nie wchodzą więc w grę (jak to ma miejsce obecnie). Dlatego przypuszczam, że chodzi raczej o funkcjonalność. O niuanse z nią związane. Zwłaszcza, że sam natknąłem się na niedogodności z tym związane. Nie ukrywam, że czekam z niecierpliwością na wynik przebudowy interfejsu OO. Mam nadzieję, że będzie on dostępny przed premierą nowego MS Office''a, w przeciwnym wypadku przepaść powiększy się. "Osobiście sądzę, że dla ZU, który musi napisać CV, list do cioci i podsumować domowy budżet, OO jest prawie na pewno wystarczający." Ależ oczywiście - bez problemu uda się to zrobić w OO. Ale ja twierdzę, że także do takich prostych zastosowań wygodniej będzie użyć MS Office. Są tam bardzo wygodne narzędzia do formatowania tekstu i tabel wg zestawu gotowych formatów. Dzięki temu można wklepać tekst, a następnie bardzo szybko go w ładny sposób sformatować, stosując pewien schemat wyglądu. W OO (oraz w starych wersjach MS) trzeba cały wygląd wyklikiwać po kolei. Mało wygodne i czasochłonne. Dlatego zwłaszcza dla początkujących polecam Office 2007. "Zaawansowani" mają już swoje przyzwyczajenia i sami sobie wybiorą. :)
- tardo
- 2009-05-20 21:31:13
Trochę off topic, ale skoro mowa o wykorzystaniu potencjału pakietu MS Office, to na zawsze będzie on mi się to kojarzyło z takim oto obrazkiem: Miasteczko powiatowe w centralnej Polsce. Urząd Skarbowy. Stoję w kolejce i z nudów przyglądam się urzędniczce na sąsiednim stanowisku. W pocie czoła wykonuje obliczenia na kalkulatorze, wyniki cząsteczkowe zapisując na kartce. Wreszcie dociera do końca. Poznaję to po tym, ze wynik finalny... wprowadza do Excela. Nie ma lekko, bo to dopiero trzeci-czwarty wpis do długiej kolumny. Więc znowu kalkulator wkracza do akcji. Zawsze się uśmiecham na to wspomnienie, choć po chwili zastanowienia trudno nie dojść do wniosku, że to nie jest śmieszne a przerażające.
- agh
- 2009-05-21 08:40:51
@Krakós "Dlatego przypuszczam, że chodzi raczej o funkcjonalność. O niuanse z nią związane" - jeśli są to "niuanse" to wskazuje raczej na przyzwyczajenie. Ale jest to gdybanie. Mam wrażenie, że przyzwyczajenie do programu zawsze powoduje, że nasz odbiór będzie subiektywny. Mnie osobiście (ponieważ częściej używam TeX-a) mocno denerwuje Word i jego "niuanse". "Ale ja twierdzę, że także do takich prostych zastosowań wygodniej będzie użyć MS Office" - może wygodniej (choć dla takich zastosowań to już raczej rzecz subiektywna), ale czy taniej? Nie czarujmy się - dopóki MS nie obniżył ceny dla użytkowników domowych, większość osób używała piratów. Co gorsza wykorzystanie "kombajnów" tak się właśnie przejawia w Polsce - jak trzeba poprawić efekt czerwonych oczu to piracimy Photoshopa :(
- Zdzisław
- 2009-05-21 09:49:56
@krakós Przytoczyłem Ci komunikaty, jakie daje Excel w wersji 2003, czyli tej, którą mam zainstalowaną w pracy. Moja firma nie zamierza wydawać setek tysięcy złotych na upgrade durnego pakietu biurowego, tylko po to, żeby mieć milion wierszy. Zresztą - skąd takie głupie ograniczenia? Jak już robić, to zrobić bez ograniczeń. Teraz inna kwestia - arkusz z milionem wierszy to jest pomyłka nie programistów pakietu biurowego, tylko pomyłka osoby tworzącej ten arkusz. Do takich celów służą bazy danych. I ponownie mamy problem pomylenia pojęć - tak jak wcześniej z TeX''em. Excel to NIE JEST baza danych i w porównaniu z dowolnym enginem SQL ma żenujące wprost możliwości. Tośmy se pogadali, każdy ma swoje zdanie i dobrze.
- Krakós
- 2009-05-21 10:19:27
@Zdzisław: wiem, że Excel jest "nadużywany", tzn. stosuje się go tam, gdzie już teoretycznie znajduje się pole zastosowań innego typu oprogramowania. Ale okazuje się, że bardzo wielu firmom taki Excel jako baza danych w zupełności wystarcza i nie ma potrzeby płacić dużej kasy za Access. Jak rozumiem zwiększenie limitu wierszy i kolumn w arkuszu stanowi wyjście naprzeciw potrzebom takich użytkowników. Podejrzewam, że takie ograniczenia mają podłoże techniczne i są nietrywialne do usunięcia. Wnioskuję to z faktu, że występują one zarówno w OO jak i w MSO. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
- Zdzisław
- 2009-05-21 11:42:32
@Krakós Nie, podłoża technologicznego brak. To jest ograniczenie z czasów, gdy myślenie o składnicach danych w kontekście statycznych tabel miało sens. Czyli gdzieś z końcówki lat siedemdziesiątych (visicalc). Teraz takie coś sensu nie ma żadnego. Dlaczego OO ma to samo ograniczenie? Bo jest odpowiedzią na MSO. I to mu się często zarzuca, że chłopaki z OO nie idą dalej, tylko próbują duplikować funkcjonalność pakietu Microsoftu. Wiesz, też kiedyś pisałem software w ten sposób. Jakoś tak przed 1990-ym :) Pozdrowienia
- czesław
- 2009-05-24 18:27:19
"Do publicznych testów jeszcze daleko, Microsoft ma więc jeszcze trochę czasu." - To coś jak to: "Kiedy będziesz? Ahh strasznie daleko jestem, zaraz bede." hahahha.
- xXx
- 2009-08-04 11:41:14
Ja nie mogę z was Panowie i Panie. Po kiego się przekonujecie? Kto chce używać OO niech używa, kto zaś Office''a ten Office''a. Ja używam Office''a 2007 oraz testuję Office''a 2010. Nie mam zamiaru przenosić się do OO, bo dla mnie jest to jak wirtualna maszyna z windows 7 na linuksie. Po co mi taka maszyna skoro chce używać przez cały czas windows 7? Jasne, że darmowy jest OO, ale linuks też jest darmowy - czemu więc go nie używacie(osobiście używam też linuksa, nie jest to dla mnie problem, ale wiem, ze zaraz ktoś przejdzie do walki windows vs linuks, ms vs opensource)?
- nick...
- 2012-02-23 12:30:29
Wykreslenie przez mrnistia SP spolki z listy spolek strategicznych (jak uczyniono w przypadku Emitela) nie oznacza, ze szef ABW nie moze uznac spolki za nalezaca do infrastruktury krytycznej. Nowelizacja ustawy o zarzadzaniu kryzysowym pozwala Bondarykowi nawet na uznanie mleczarni za obiekt takiej infrastruktury.Pozdrawiam
- nick...
- 2012-02-23 20:20:31
Thankyou for snrhiag Funny Baby Shirt Funny Baby with us keep update bro love your article about Funny Baby Shirt Funny Baby .
- nick...
- 2012-02-23 23:50:34
Niesamowite wodiki cieszace oczy, zmeczone zgielkiem wielkich miast, blogi spokoi i slodka cisza, tym wszystkim dysponuje wspanialy hotel Concordia. Nacieszyc mozna tam nie tylko oczy ale ...
- nick...
- 2012-02-25 05:09:43
Dla osob ceniacych spokoj i poaiadsjacych mozliwosc przemieszczania sie wlasnym srodkiem lokomocji, niesamowicie pieknne, malownicze miejsce. Tu naprawde mozna odpoczac. W hotelu kazd...
- nick...
- 2012-02-25 07:31:18
Good ? I sholud definitely pronounce, impressed with your web site. I had no trouble navigating through all the tabs as well as related info ended up being truly simple to do to access. I recently found what I hoped for before you know it at all. Reasonably unusual. Is likely to appreciate it for those who add forums or anything, site theme . a tones way for your client to communicate. Excellent task.
- nick...
- 2012-02-25 08:41:13
Ale tego zolmaia uwiarygadniaja te telewizory poustawiane jedne na drugich i video. Pelna profeska. Jeszcze powinien byc zegar z tylu elektroniczny i ktos przy konsolecie powinien cos kombinowac.
Olej Castrol Edge 5W-30 5l
Pobierz bezpłatnego e-booka 


