Karmiczny Koala - pierwsze wydanie alfa Ubuntu 9.10

15 maja 2009 13:01, Ludwik Krakowiak
System operacyjny Ubuntu 9.10 ukazał się właśnie w wersji Alpha 1. Producent, spółka Canonical, zastrzega, że nie jest to produkt skierowany do użytkowników oczekujących stabilności i bezproblemowego działania. Pełna wersja Karmicznego Koali ukazać ma się 29 października br.
Wersja 9.10 alfa oparta jest na jądrze Linuksa 2.6.30. Znaleźć w niej można deweloperską wersję Gnome'a 2.27.1, bogatszą o wsparcie większej liczby kamer internetowych i dodatkowe opcje ustawień jasności, kontrastu, nasycenia kolorów itp.

Ostatnia jak do tej pory stabilna wersja jednej z najpopularniejszych dystrybucji Linuksa ukazała się w kwietniu br. W Ubuntu 9.04 Jaunty Jackalope znalazło się wsparcie dla systemu plików ext4, środowisko Gnome 2.26, usprawnienia z zakresu szybkości uruchamiania i nowy serwer X.Org 1.6.

Więcej informacji oraz obrazy ISO do pobrania - Canonical


Komentarze (23)

  • Konio
  • 2009-05-15 14:07:05

W wiekszosci wypadkow jak czytam o nowych dystrybucjach linuxa to pisze sie, ze ma taki a taki numerek wersji tego i tamtego. Czy w linuchu chodzi wylacznie o numerki wersji i poczucie, ze ma sie najnowsza? Czy ta cala nowa wersja Ubuntu ma jakiekolwiek nowe funkcje warte uwagi? Bo z tekstu wynika, ze jedynie poprawiona szybkosc, bezpieczenstwo i kamerki...

  • max
  • 2009-05-15 14:19:33

re Konio: w przeciwieństwie do Windowsa dystrybucje Linuksa nie są homogenicznymi produktami, tylko spakowanymi razem elementami, które wspólnie tworzą system operacyjny. Dlatego zrobienie nowej dystrybucji polega najczęściej na wpakowaniu nowych wersji pakietów i zapewnienie, że to wszystko do kupy będzie razem działać. Dlatego przejście od Ubuntu 6 do Ubuntu 9 dało się wykonać w paru krokach bez reinstalacji systemu. I dlatego właśnie nazywa się to... dystrybucja. Ktoś spakuje inaczej i wyjdzie inna "dystrybucja". ... tu mały offtopic: a potem przylezie taki koleś jak Mark Kohut (czy jak mu tam) z Lenovo i powie, że Linux nigdy nie prześcignie Windowsa, bo jest za dużo dystrybucji. Proszę, nie zniżajmy się do poziomu Kohuta, to nie Super-Express.

  • Konio
  • 2009-05-15 14:33:18

To lipa jest, bo powiedzmy ze zainstaluje sobie jakas dystrybucje, po miesiacu wyjdzie nowa z nowymi numerkami, ale nic nie wnoszaca. Jako uzytkownik komputera, ktory woli na komputerze pracowac niz w nim grzebac, nie bede wiedzial co te numerki wnosza. Czujac sie wewnetrznie zobligowany do updatu (bo byc moze w wersji obecnie uzywanej jest powazna luka w bezpieczenstwie) bede musial zrobic update. Najprostsza droga bez dlubania jest chyba reinstalacja (tak, wiem ze mozna zrobic apt-get udpate itp., ktore nie zawsze dziala, bo w koncu sie okazuje ze brakuje jakiejs biblioteki, albo wersje sa niekompatybilne), wiec regularnie odczuwa sie poczucie reinstalacji, tak jak przy windowsie. Do tego czesto te elementy, na ktore sklada sie dystrybucja, maja tak wymowne nazwy, jak dpkg, kde i inne skroty, a juz w ogole moje ulubione to libcostam. I jakim cudem zwykly uzytkownik ma tu sie polapac, gdy i nazwa nie jest wymowna, ani numer wersji nic nie mowi i nic nie wnosi poza powodowaniem wewnetrznego poczucia, ze trzeba updatowac. Wada windowsa jest to, ze ciagle sie kaszani, zmula i trzeba w koncu reinstalowac. W linuxie trzeba ciagle grzebac i konserwowac. Brak w ogole brania pod uwage czegos takiego jak user-friendliness. W jak MS zrobi w windowsie okienka ktore sa i ladne i w miare przyjazne, to w linuksie zrobia jakies efekciarstwo, zeby scigac sie tylko mozliwosciami (przynajmniej tak odbieram jak ludzie pisza o compiz - ze ma mozliwosci, ale czy to jest przyjazne i uzyteczne, to nikt nie wspomni). Problemem linuksa jest, ze chyba wszystko od poczatku do konca, jest projektowane przez programistow, wliczajac w to UI (nie wiem czy tak jest, ale tak mi to wyglada).

  • nieie
  • 2009-05-15 14:58:32

@Konio: ale co cie tak to boli? updatejtujesz a owi programisci robia swoja robote by po updejcie nic sie nie "wysypalo" :)

  • ICH
  • 2009-05-15 15:20:51

@Konio co Ty gadasz, u mnie aktualizacja z 8.10 do 9.04 polegala na wyborze z menu "Sprawdz czy sa nowe aktualizacje" i wpisaniu hasla, system sam sprawdzil co potrzebuje i do tego usunal stare paczki... Pozdrawiam

  • borderwar
  • 2009-05-15 15:32:55

Konio właśnie na tym polega zaleta tylu dystrybucji. Nie chcesz dłubać i aktualizować -> Debian stable. Instalujesz raz i masz spokój na kilka(naście) lat. Inni wolą mieć "najnowsze numerki" jak sam napisałeś, to instalują inną dystrybucję (nie będę już mu mieszał z gałęziami :P)

  • max
  • 2009-05-15 15:34:46

re Konio: no i tu się właśnie mylisz. Update do nowej wersji dystrybucji jest zupełnie bezbolesny. A jeśli chodzi o nazwy pakietów: czy Tobie wszystko mówią nazwy typu OLE Automation, .NET Framework, SOAP, albo sławetny RPC? Normalnemu userowi to nic nie mówi i nic nie ma mówić. Dlatego można mieć system tak ustawiony, że update''y robi sam, bez pytania i nagabywania. Różnica lin-win jest tylko taka, że aktualizacja w Windowsie obejmuje jedynie składniki systemu, a w Linuksie również komplet oprogramowania.

  • Gość
  • 2009-05-15 16:46:43

@max - mylisz się, jak zwykle. Update w Windows obejmuje również praktycznie całe oprogramowanie Microsoftu a nie tylko system operacyjny, w tym drajwery firm trzecich, cerrtyfikowane w MS itd. Czy ktoś widział jakiekolwiek wydanie ubutu stabilne?

  • Gość
  • 2009-05-15 17:12:16

Po stronie serwerów mamy Windows 2008 R2 SP1 CORE, od którego dystra serwerowe nie są szybsze, po stronie stacji roboczych oczywisćie Windows (XP, Vista, 7) które są wybierane i kradzione jako w praktyce lepsze nie tylko dzięki aplikacjom, po stronie mobilnej jest Windows CE 6.1 - a ci co go nie wdrażają mają już większe problemy finansowe, do oprogramowania jest .NET (3.5sp1, compact i micro) itd itd. Dla deweloperów jest VS2008SP1 uzupełnione o Silverlight 3, ASP.MVC 1, WPF, WCF itd. Zostaliście z rękami wmarznącym nocniku.

  • max
  • 2009-05-15 17:27:45

Niestety, tadziu, ale rozmawiałem z Konio''em. Na potrzeby dyskusji wystarczyło wspomnieć o OS''ie. "@max - mylisz się, jak zwykle." - i to pisze człowiek paplający o javascripcie w MacOSie, mylący technologie, naiwnie wierzący we wszystko, co mu media podają, a do tego wtryniający gdzie popadnie reklamy VS2008SP1 (a może teraz już 2010SP7?;)) No proszę cię...

  • Konio
  • 2009-05-15 17:45:37

Nie chcialbym dawac tu amunicji tadowi, wiec dodam, ze windows tez wg mnie jest daleki od idealu ;-)

  • fffatman
  • 2009-05-15 19:02:28

"To lipa jest, bo powiedzmy ze zainstaluje sobie jakas dystrybucje, po miesiacu wyjdzie nowa z nowymi numerkami" '' No i co to kogo obchodzi? "Jako uzytkownik komputera, ktory woli na komputerze pracowac niz w nim grzebac, nie bede wiedzial co te numerki wnosza." - I nie muszę. "Najprostsza droga bez dlubania jest chyba reinstalacja" - Najprostszą drogą do apdejtu jest apdejt. Brak "jakiejs biblioteki, albo wersje sa niekompatybilne" to też nie powód reinstalacji (systemu). Można doinstalować bibliotekę ręcznie, cofnąć apgrejd lub zainstalować na siłę Nie ma "tak jak przy windowsie". "Do tego czesto te elementy, na ktore sklada sie dystrybucja, maja tak wymowne nazwy, jak dpkg, kde i inne skroty" - patrz niżej. "a juz w ogole moje ulubione to libcostam." Libcośtam obchodzi kogokolwiek tylko wtedy jak coś nie chodzi. A DLL-ki i moduły javy przelatującfe ciurkiem w czasie instalacji winowego progsa cię już nie stresują? "I jakim cudem zwykly uzytkownik ma tu sie polapac, gdy i nazwa nie jest wymowna" - Zwykły użykownik linuksa wie do czego służy k3b i nazwa ta dla niego jest wymowna. (Zapytany o nazwę góry tubylec powiedział "nie wiem" i tak zaznaczono na mapach - Góra Niewiem.) Wada windowsa jest to, ze ciagle sie kaszani, zmula i trzeba w koncu reinstalowac. Ciagle w linuxie grzebanie i konserwowanie to najlepsza droga do katastrofy - wiem :) z doświadczenia. "user-friendliness" - nawet nie poruszyłeś tematu a to, co poruszyłeś świadczy o UF. A KTO CI KAŻE GRZEBAĆ W KOMPIZIE? Problemem linuksa jest, ze chyba wszystko od poczatku do konca, jest projektowane przez programistow, wliczajac w to UI (nie wiem czy tak jest, ale tak mi to wyglada). - OD DAWNA PODEJRZEWAŁEM, ŻE wINDOWS NIE JEST ZROBIONY PRZEZ PROGRAMISTÓW :-) . Mnie np. te oto useragenty nic nie mówią: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 8.0; Windows NT 6.1; WOW64; Trident/4.0; SLCC2; .NET CLR 2.0.50727; .NET CLR 3.5.30729; .NET CLR 3.0.30729; Media Center PC 6.0) Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 7.0; Windows NT 5.1; Trident/4.0; Avant Browser; .NET CLR 2.0.50727; .NET CLR 1.1.4322; .NET CLR 3.0.04506.648; .NET CLR 3.5.21022; .NET CLR 3.0.4506.2152; .NET CLR 3.5.30729; InfoPath.2)

  • pingwin
  • 2009-05-15 21:22:51

linux ma to do siebie, ze wymysla kompletnie gupie nazwy dla dystrybucji

  • pingwin
  • 2009-05-15 21:22:56

linux ma to do siebie, ze wymyśla kompletnie głupie nazwy dla dystrybucji

  • I.
  • 2009-05-16 11:59:56

Ta przed chwilą czytałem jakieś głupie zestawienie głupich nazw gier, następne powinno być "głupie nazwy dystrybucji linux" tu dopiero byłby trudny wybór bo miejsc tylko 10.

  • max
  • 2009-05-16 15:16:34

...niektórzy internauci zaś wymyślają głupie nicki. Jak nie macie nic mądrego do powiedzenia to spadać na onet.

  • ~gość
  • 2009-05-16 19:05:48

@Gość skąd wiesz, że dystra serwerowe są wolniejsze ?a np. sama samba na linuksie działa dużo wydajniej, niż jej pierwowzór z windowsa...

  • agh
  • 2009-05-17 14:26:17

@Konio "Do tego czesto te elementy, na ktore sklada sie dystrybucja, maja tak wymowne nazwy, jak dpkg, kde i inne skroty, a juz w ogole moje ulubione to libcostam" - a po co Ci ta wiedza? Jak zauważyli przedmówcy, w przypadku Win też nie wiesz, do czego służą dll-e. A w przypadku Lin możesz skorzystać z możliwości apt-a (czy nakładki graficznej), które dają Ci info o każdym pakiecie. "Brak w ogole brania pod uwage czegos takiego jak user-friendliness" - a ja mam inne zdanie. Ponieważ nie poparłeś swojego żadnymi argumentami, więc dyskusja mija się z celem...

  • agh
  • 2009-05-17 14:36:47

@Konio "ze zainstaluje sobie jakas dystrybucje, po miesiacu wyjdzie nowa z nowymi numerkami" - cykl wydawniczy Ubuntu wynosi 6 miesięcy, nie miesiąc. "ale nic nie wnoszaca" - pewnie, programiści zmienili tylko numery, ale nic więcej nie chciało im się zrobić. Sprawdzałeś kiedyś info o wprowadzonych zmianach? "ktory woli na komputerze pracowac niz w nim grzebac, nie bede wiedzial co te numerki wnosza" - wystarczy przeczytać / sprawdzić stronę programu / zobaczyć listę bug-fixów, skoro Ciebie to interesuje. "Najprostsza droga bez dlubania jest chyba reinstalacja" - nieprawda. "tak, wiem ze mozna zrobic apt-get udpate itp., ktore nie zawsze dziala, bo w koncu sie okazuje ze brakuje jakiejs biblioteki, albo wersje sa niekompatybilne" - chyba nie wiesz, o czym w tym momencie mówisz. Tego typu rzeczy pojawić się mogą przy apt-get upgrade, kiedy to zadaniem apt-a jest zaktualizować co się da, ale bez wysadzenia systemu w powietrze. Apt-get dist-upgrade (i nowe mechanizmy update''u distro w Ubuntu) zmienią Ci biblioteki, wrzucą wersje kompatybilne, w skrócie - zaktualizują do nowej wersji dystrybucji. Problemy są wtedy, kiedy sam za dużo pomieszasz. "Do tego czesto te elementy, na ktore sklada sie dystrybucja, maja tak wymowne nazwy, jak dpkg, kde i inne skroty, a juz w ogole moje ulubione to libcostam" - przedmówcy wskazali Ci, że w Win jest podobnie. Co więcej - apt (lub nakładka) mają mechanizmy, które rozwieją Twoje wątpliwości odnośnie przeznaczenia poszczególnych pakietów. Trzeba tylko przeczytać.

  • piotr
  • 2009-05-17 20:14:50

użytkuje LinuxMint 5 od jakiegoś 1,5 roku i co jakiś czas informuje mnie że są aktualizacje, klikam kłudeczkę potem akceptuje i za chwile mam nowe paczki. Nie interesuje mnie specjalnie co jest aktualizowane chociaż umiem czytać i czasami sobie sprawdzam. System nie potrzebuje nawet ponownego uruchomienia. Natomiast Windows sam coś ściąga, już totalnie nie wiadomo co i nie wiadomo skąd. Potem na upartego co chwilę akurat wtedy gdy się spieszę i mam coś ważnego do napisania, proponuje mi ponowne uruchomienie, a gdy na chwilkę zostawiam go samego robi to bez mojej zgody. Do chole.... to komputer będzie mnie zmuszał do jakiegoś działania, czy ja sam mogę decydować. Nie lubię za to Windowsa

  • Leon
  • 2009-05-18 09:16:00

@piotr Pod Windows można sobie skonfigurować zachowanie mechanizmu aktualizacji nawet dokładniej, niż pod Ubuntu. Problem w tym, że normalny user widzi tylko 4 opcje: - instaluj automatycznie (to co Ciebie spotkało), - pobierz, ale nie instaluj, - tylko powiadom - wyłącz ten szajs Reszta opcji (a jest ich na prawdę od groma) jest schowana w Group Policy, którego konfigurowanie jest równie "przyjemne" co grzebanie w plikach konfiguracyjnych Linuksa, a o ich istnieniu wiedzą w zasadzie tylko administratorzy.

  • max
  • 2009-05-18 10:16:01

re Leon: i tak właśnie wygląda user-friendliness w wydaniu Microsoftu. Rób to, co ci każemy, to będzie ok. Chcesz zrobić inaczej - twój problem, zapomnij o wygodnych kreatorach. Wczoraj robiłem kilkukrokowy upgrade jednego systemu (z Ubuntu 7.10 do ubuntu 9.04). Miałem jeden komunikat o jakimś problemie - zignorowałem go. Po przejściu na 8.04 problem zniknął. Potem ->8.10, na końcu ->9.04. Co prawda zajęło mi to dość sporo czasu, ale pokażcie mi system z rodziny Windows, który przeżyje trzystopniowy upgrade. No i pokażcie mi te pieniądze, które trzebaby na niego wywalić.

  • Pawcik
  • 2009-08-24 12:47:01

Do wszystkich ktorzy uwazaja ze Linux to badziew, niech sie za niego nie zabieraja i dalej siedza nw Windzie, ja dlugo jej uzywalem w koncu mnie juz zaczela nudzic i postanowilem sie przesiasc na jakiegos Linuxa a z Linuxem mialem z tycznosc z dystrybucja Ubuntu 6.12 od tamtej pory zaczalem sie jej przygladac, obecnie na moim kompie stoi Ubuntu 9.04 i czekam teraz na 9.10, czytalem gdzies ze tkzw. Windows do internetu sie nie nadaje dlatego ze sa wirusy i innego typu podobne szkodliwe syfy, wiec raz na zawsze postanowilem z nim skonczyc . Linuxa trzeba sie nauczyc obslugiwac a nie krytykowac ze Wam sie nie chce to po co wogule na niego schodzicie . Pod internetem jest raj ja mam 4 mb/s w Windowsie sa pewne ograniczenia o ktorych malo kto o tym wie np przy sciaganiu torrentow z sieci, na Linuxie jest zupelnie inaczej i zdecydowanie szybciej niz na dziurawym Windowsie, trzeba poglowkowac co i jak zeby wszystko dobrze dzialalo i sie sciagalo u mnie internet smiga jak burza lacznie z torrentami ktore sciagaja sie na tym laczu o wiele szybciej niz na windowsie tyle na ten temat .

reklama

Popularne produkty

Nokaut

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

  Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

  Rekomendacje

reklama
reklama
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin
Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Serwisy IDG - Reklama -
© Copyright 2011 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00   fax(+4822)321-78-88
Archiwum wiadomości: 2011 2010 2009 2008 2007 2006 2005 2004 2003 2002 2001