Jak "Windows fanboy" Linuksa testował
Swoją przygodę z Windows zacząłem od wersji 98. Przelotnie miałem do czynienia z Millenium i kilkukrotnie robiłem podejście do Windows 2000. XP pozwolił mi uwierzyć, że Windows wcale nie musi się tak często wieszać. Po premierze Visty przesiadłem się na nią bez większego entuzjazmu. Zbiegło się to z wymianą komputera na nowszy - nie po to przecież kupowałem kartę graficzną z obsługą DirectX 10, żeby z niej nie korzystać. Lepsza obsługa procesorów wielordzeniowych niż w przypadku XP również nie była bez znaczenia. Po instalacji SP1 okazało się, że jest to system stabilny, a liczbę jego zawieszeń od tego czasu mogę policzyć na palcach jednej ręki. Nie zamierzam tu bynajmniej rozpływać się w pochwałach dla systemu giganta z Redmond, bo każdy kto twierdzi, że jest to system idealny, powinien szybko udać się do specjalisty i nie chodzi mi tu bynajmniej o serwis komputerowy. Wizerunek Windows powinien nieco poprawić Windows 7, który w stosunku do Visty nie tylko został odchudzony, ale jego 64-bitowa wersja w końcu ma realne szanse na wyparcie 32-bitowych reliktów.
Nie planuję rychłej zamiany systemu operacyjnego, bo Windows spełnia moje podstawowe potrzeby. Gdy zamierzam kupić do komputera dodatkowy sprzęt, nie muszę się zastanawiać, czy jego producent udostępnił sterowniki pod Windows, bo jest to oczywiste (przynajmniej jeśli chodzi o 32-bitowe wersje). Pod Windows znajdę potężną bazę oprogramowania, w tym niezliczoną ilość gier, a możliwość sięgnięcia po najnowsze produkcje jest dla mnie istotna. To właśnie na ten system powstaje najwięcej produkcji rozrywkowych i on umożliwia mi podziwianie w akcji świeżych nowinek technologicznych. Tym niemniej nie należy się ograniczać. Może faktycznie system Microsoftu nie jest mi potrzebny do szczęścia, a wszystkie trapiące mnie niegodności związane z jego używaniem znikną gdy tylko sięgnę po darmowego Linuksa? Postanowiłem zweryfikować to empirycznie - na jakiś czas odstawić Windows i zainstalować OS spod znaku pingwina.
Pierwszym wyzwaniem był oczywiście wybór dystrybucji. Mogłem wybierać pomiędzy Debianem, Fedorą, Gentoo, Knoppiksem, Mandrivą, PCLinuxOS, Red Hat Enterprise, Sabayon, SimplyMEPIS, Slackware, SUSE i Ubuntu. Wizyta na kilku stronach upewniła mnie, że powinienem sięgnąć po Ubuntu, który jest polecany dla początkujących użytkowników. Podróż w świat pingwinów rozpocząłem od polskiej strony Ubuntu, gdzie znalazłem dział Start z Ubuntu.
Dowiaduję się, że nie muszę rezygnować z Windows. Mogę równolegle zainstalować Ubuntu i korzystać z obu systemów. Jako człowiek z natury leniwy postanowiłem skorzystać z instalatora Ubuntu pod Windows o nazwie Wubi, który uruchomiony pobiera po prostu całą dystrybucję i instaluje ją jako alternatywny system. Wrodzona ostrożność nie pozwala mi instalować Ubuntu na moim domowym systemie, ale wykorzystuję do tego starego twardziela, który dzielę na dwie partycję, z czego na pierwszej instaluję Windows.
Przed instalacją Linuksa przeglądam stronę Ubuntu.pl, a także próbuję zorientować się o dostępności sterowników posiadanego przeze mnie sprzętu. Instrukcja na stronie firmy Brother nieco zbija mnie z tropu. Wedle informacji zawartych na stronie, instalacja sterowników pod Linuksa powinna wyglądać następująco:
Wydawało mi się, że czasy obowiązkowego wykorzystywania konsoli użytkownicy Linuksa mają już za sobą, a wszystko wygląda podobnie jak w Windows. Nieco skonfundowany odkładam kwestię sterowników na bok. Może Ubuntu rozwiąże za mnie ten problem.
- abcd
- 2009-05-09 20:27:50
Mysle ze dosc dobrze to opisales ale teraz przydal by sie Linuksiarz i pierwsze spodkanie z Windowsem :>
- ~gość
- 2009-05-09 20:30:39
niestety szczera prawda, miałem podobne ekscesy, to jest główny problem linuxa że nie da się wszystkiego tak prosto wyklikać jak w Windows, może i jest bezpieczny no ale widać już prosty nie bardzo, szkoda bo to dobry system - ale nadaje się bardziej dla ludzi z cierpliwością i posiadających czas
- Robert
- 2009-05-09 20:43:30
A ja zacznę tak: Od samego początku korzysta z PCLinuxOS. więc powie otwarcie, że już na samym początku wybrałeś zły system. Gdybyś więcej poczytał wiedział byś, że Ubuntu korzysta z managera okien o nazwie GNOME, kiedy podobnym do Windows jest manager KDE. Więc to po prostu nie mogło dobrze się skończyć. Widać, nie za dobrze jednak przeczytałeś porady na stronach linuksowych. Poza tym, mając dwa systemy na komputerze, przy [pierwszym małym problemie, wolałeś się pewnie przelogować do Windows, zamiast poszukać rozwiązania w Linuksie ? Gdydbyś skorzystał np. w wersji Ubuntu Ultimate, zobaczył byś, że Linuks Linuksowi nie równy :) A gdybyś zacząć od PCLinuxOS, nigdy więcej nie wrócił byś do Windows. Tak więc, nie przekonał mnie Twój artykuł, powiem więc, wykazałeś w swoich testach mnóstwo ignoranctwa. Ot co. Pozdrawiam
- R-A
- 2009-05-09 20:52:07
Ciekawy tekst, czytało się z ciekawością. Więcej takich.
- nick
- 2009-05-09 21:01:09
Jeśli chodzi o artykuł, podoba mi się, że nie przybrał on formy taniego trollingu i nie jest raczej subiektywny (w żadną stronę), choć przedstawia sytuację kogoś przyzwyczajonego i znającego tylko/głównie do Windowsa. Tak naprawdę wrażenia z użytkowania Linuksa czy jakiegokolwiek systemu operacyjnego zależą od wielu czynników. PS Życzyłbym sobie i wszystkim stonowanych i konstruktywnych komentarzy pod tym artykułem.
- bwilis
- 2009-05-09 21:03:39
>>Robert>>mylisz się.Linux nigdy nie był łatwy i prosty.Ubuntu wiele rzeczy ułatwia ,ale jest jeszcze wiele do zrobienia,żeby był tak prosty jak windows.Nawyki wieloletnie bardzo ciężko zmienić.Trudne to jest najbardzej dla użytkowników ,dla których windows był pierwszym i jedynym systemem.Sam na codzień używam unixa a sama jego nauka pochłonęła mi sporo czasu.Cierpliwość i uparta nauka pomimo wielu porażek z tym system sprawiła,że mam go na laptopie.Nikomu jego jednak nie zainstalowałbym na komputerze,jeżeli nie wiedziałbym ,że dysponuje odpowiednią wiedzą do jego obsługi...
- MaR
- 2009-05-09 21:10:48
Dziwne, posiadam tę samą kamerkę Creativa, i działa ona jakoś od razu po włożeniu wtyczki do gniazda USB, pod Ubuntu 9.04. Więc autor chyba myślał że wszystko co trzeba podłączyć wymaga zainstalowania sterowników, i kierował się starymi metodami instalacji pod starsze wersje dystrybucji, totalna porażka i ignorancja.
- wojtek
- 2009-05-09 21:16:55
Artykuł jest raczej moim zdaniem bliski prawdy. Autor jednak moim zdaniem popełnia pewien popularny błąd... ocenia i skupia się na najsłabszym elemencie,jakim jest instalacja sterowników. Największą jednak zaletą systemu jest wydajność, szybkość, bezpieczeństwo, stabliność, trwałość. Po prostu Linux potrzebuje większego wsparcia producentów sprzętu (bardzo ważne) jak i specyficznego oprogramowania (mniej ważne). Przy okazji - dlaczego autor sądzi że przekopiowanie poleceń do konsoli jest trudniejsze niż ich wyklikanie?
- dario
- 2009-05-09 21:17:22
@Robert GNOME i KDE to nie menadżery okien tylko środowiska graficzne. Czy ty aby napewno masz tego PCLinuxOS ? Szanujący linuksiarz nie pisałby takich bzdur. Niestety autor wyszedł z założenia, że Linux ma być taki jak Windows i że wszystko powinno być identyczne. Z takim nastawieniem lepiej się powstrzymać od instalacji. Jeśli chodzi o brak sterowników to niestety winna jest ignorancja producentów. Co do przygód z wyłączającym się monitorem to dodam, że też takie miałem, przyczyną jest automatyczny dobór przez system rozdzielczości, w wielu przypadkach system ustawia ją zbyt wysoko co kończy się strajkiem monitora (na Ubuntu tego jeszcze nie widziałem, jedynie Mandriva Xtreme 2 Live była taka wredna).
- szary
- 2009-05-09 21:20:05
Dla chcącego nic trudnego. Trochę cierpliwości a każdy system stanie się łatwy w obsłudze. Windows też czasem daje popalić. Zwłaszcza dla zwykłego użytkownika, który to załącza komputer, zagra, obejrzy film, posłucha muzyki, wyśle pocztę. Jednak gdy zaczyna się coś "chrzanić" sam nie naprawi systemu, że nie wspomnę o jakże łatwej instalacji owego łatwego systemu.
- leon1313
- 2009-05-09 21:20:23
Kolejny bezwartościowy artykuł. Jedynym aspektem, który teraz przemawia za instalacją Windowsa , są gry. Nic więcej.
- Belzebub
- 2009-05-09 21:22:31
Fajny artykuł, ale wiele błędów w nim jest! Ludzieeeee ja od 2 lat zainstalowałem 180 linux''ów, tylko 20 osób zrezygnowało na rzecz xp. I mał tego oni siedzą do tej pory na tych systemach -tylko proszą raz na rok o upgrade systemu. Autor nie podał nawet na jakim xp siedzi! Ale nie przeczytał nawet licencji xp. Zaraz czy to HE, więc nie mógł tego zainstalować obok xp?!?! Są jeszcze inne meandry prawa! Ale niech baran sam się dimyśli. Żadko kto siedzi nad licencjami - to jest mój konik codzienny! Ja muszę to czytać w pracy!!!! HE, he, he. Jakbym się uparł - to nawet ten ten artykuł usunąłbym wyrokiem sądowym z tej strony! Za treści i domniemianie kłamstwa - nawet pod kątrm oszukiwania użytkowników systemu xp. Mio tego, ze zaznaczam, że używam 3 systemów - no może trochę okłamuje, bo jest ich więcej, ale to tzw. dytrybucje - każdy inny - unix, linux, windowds. Szok.
- FunF33l
- 2009-05-09 21:25:26
Fajny artykuł :). Jeden z lepszych jakie czytałem na IDG.pl. Też byłem zielony, ale jakoś sobie radziłem (korzystałem także z konsoli. Sam używałem tylko prostych poleceń, a resztę robiłem według opisów na forach). Nie napotkałem problemu którego nie mógłbym rozwiązać. Gdybyś miał kartę graficzną GeForce to nie miałbyś problemów z Gnome''owymi Szachami, czy z Wiedźminem pod Wine. NVidia przygotowuje świetne sterowniki pod Linuksa.
- Pawel
- 2009-05-09 21:34:36
Mowisz, ze instalacja sterownikow to rzecz najprostsza. A instalowales pudelkowa wersje Visty na najnowszych laptopach? Kilka zoltych znaczkow w menadzerze urzadzen nie widziales? Nawet karta sieciowa realteka (standard od lat) nie dziala. Nawet standardowy modul Intela do bezprzewodowego internetu nie dziala. I dzwiek HD tez. O Czytnikach kart nie wspomne. To tylko kilka przykladow. A teraz sprobuj zainstalowac na nowym modelu jakiegokolwiek lapka Windows XP + sterowniki. Zycze milej zabawy.
- FunF33l
- 2009-05-09 21:37:25
@Pawel Sterowniki pod laptopy to zupełnie inna sprawa. Tam często są problemy. Jednak dobrzy producenci laptopów sprzedających komputer z XP na swojej stronie umieszczają paczkę sterowników po Vistę. Czytnik kart Ci nie działał xD? Albo ostro kłamiesz, albo masz w laptopie dziwny czytnik.
- Bosman
- 2009-05-09 21:46:43
Jakoś nie chce mi się wierzyć w to, że tyle było problemów z Ubuntu (choć osobiście wybrałbym Mandrivę).
- ~gość
- 2009-05-09 21:50:24
100% racji w tym artykule, niestety tylko "zaprawieni w boju" użytkownicy Linuksa wierzą w to co piszą. Kto ma czas na wertowanie godzinami internet, by jakiś sprzęt nam ruszył? Używałem również tego systemu(chociaż zaraz znowu gromy we mnie polecą), ale znudziło mnie "kupowanie sprzętu pod system", a Radka nie kupię, bo może nie zadziała, są źli, to według idei kupię ten "lepszy" produkt od Nvidii, a kamerka będzie działać? A może nie? A karta telewizyjna... no co jest, przecię(OpenSuse) była na liście, a ja nie mam dźwięku i 2 tyg pisze z ludźmi na forum i nikt mi nie może pomóc. Wiem to wina producentów, ale mi się już nie chce na nich psioczyć, męczyć z instalacją itd. i nie poleciłbym normalnemu człowiekowi co się nie interesuje informatyką tego systemu! Po co? Żeby mnie potem zabił? :)
- ~gość
- 2009-05-09 21:52:32
@FunF33l po co to tłumaczysz? Ja nie wierzę w ogóle, żeby producent laptopa nie miał na swoje stronie odpowiednich sterowników! Chyba że ten lapek to 2000 roku i wtedy Visty nie brali po uwagę(wiem jestem złośliwy)
- Zszywacz
- 2009-05-09 21:55:07
hahah świetny artykuł, fragment o compizie z emeraldem zmiażdżył mi system (sam używam Linuxa od roku, choć z compiza nie korzystam) Prawdą jest, że autor lekko poszedł na żywioł (nie rozumiem czemu instalacja drugiego systemu pod Windowsem - Win miał stanowić jakąś formę wsparcia, otuchy? Przecież nawet Wina się instaluje z bootowalnej płytki), ale całość jest super prawdziwa tzn. jakbym widział siebie za czasów Suse 10.0 (tak wiem Suse, ale teraz jestem mądrzejszy^^) @abcd nie wiem czy znajdzie się taka osoba (na świecie?), która zawsze korzystała z Linuxa, BSD (,Solarisa?), a nie wie co to Windows...
- tomi
- 2009-05-09 22:13:58
@wojtek Po pierwsze autor nie podkreślał, że coś jest ważniejsze a coś mniej tylko napisał i to nawet w tabelce w podsumowaniu, że to to jest wada, a to i to jest zaletą. Po drugie wyklikanie komend jest łatwiejsze, bo są one pogrupowane i są wszystkie widoczne, a komende trzeba znać, żeby ją wpisać. Żeby nie było to miałem doczynienia z Win 98 - Vista, Ubuntu 7 - 9 i Debianem, w międzyczasie nawet Kubuntu, które odradzam, bo miałem problemy z kompilacją pewnych programów. Błędów takowych nie było na Ubuntu. I nie uważam żeby KDE było prostsze w obsłudze od GNOME''a. Nawet dla Windowsowca, którym byłem jak zaczynałem zabawe z Ubuntu,
- lance
- 2009-05-09 22:19:38
Powiem krótko: żeby oceniać coś trzeba dokładnie poznać... Chodzi mi tu o to że testowany był TYLKO Ubuntu, ja na ten przykład nie uważam za dobry system. Ale jeśli chodzi ogólnie o artykuł to z punktu widzenia szarego prostego użytkownika którego interesuje to żeby działało to nigdy by nie instalował Linuxa,ale tak po za tym to artykuł sprawnie zrealizowany.
- Barmil
- 2009-05-09 22:23:00
Może ktoś wie jak zmusić do pracy radeon''a mobility 3870X2 w debianie albo ubuntu ? Oficjalnie AMD nie wspiera jeszcze tej karty w linuksie co jest żałosne jako że karta jest już coś od około roku. Przekopałem całe google i fora linuksowe i nic ;/. O odpaleniu compiz''a nawet nie marzę. Wcześniej w poprzednim lapku miałem GeForce 7950GTX i żadnych problemów ;)
- Michoo
- 2009-05-09 22:25:12
Sterowniki... Może mam dziwne doświadczenia, ale pod linuxem miałem problemy jedynie z neostradą i kartą ati (zanim mnie kolega nie oświecił, że istnieje modules assistant). Za to windows mojego brata postanowił niedawno nie wstać po aktualizacji sterowników nvidii. "Ostatnia dobra konfiguracja" - czarny ekran, "przywracanie systemu" - czarny ekran - reinstalacja (winXP sp3). Po reinstalacji nie działają (brak sterowników): karty sieciowe - nforce i realtek (!) kata graficzna - geforce karta dźwiękowa - nForce2 AC97 usb skanero-drukarka hp zaczyna się szukanie płyt instalacyjnych. Pod ubuntu (a wcześniej debianem) wszystko powyższe działało "samo". Instalacja drukarki sprowadziła się do podłączenia kabla usb. Z ciekawostek jeszcze: na niektórych laptopach hp nie instaluje się xp SP3 - brak sterowników do dysku - włóż pan dyskietkę ze sterownikami scasi innych firm.
- Danuel
- 2009-05-09 22:25:36
od 1994 siedzę na Windowsach od 3.XX poprzez praktycznie wszystkie inne - bez NT i Visty. Rok temu byłem zmuszony do zapoznania się z Linuksem i również wybrałem Ubuntu. I tu zaskoczenie albo autor artykułu jest kompletnym ignorantem w IT albo ja jestem takim "geniuszem" bo zapoznawanie się i oswajanie trwało może z 2 dni podczas którychszperałem w systemie i ewentualnie czytałem co ludzie piszą w sieci o rzeczach których sam nie mogłem rozwiązać. Po kilku tygodniach dosyć skutecznie korzystałem z terminala. Jednym słowem dla chcącego nic trudnego a gdy ktoś podchodzi do sprawy z nastawieniem malkontenta... no cóż jego sprawa ignorancja to podobno świetna cecha...
- hans
- 2009-05-09 22:25:37
Linux jest bardzo prosty, wystarczy tylko troszkę pomyśleć i wszystko śmiga. Co do sprzętu to się zgodze ,że nie wszystkie urządzenia są kompatybilne ale kto temu jest winny - producenci sprzętu .
- enkidu
- 2009-05-09 22:27:39
Użytkownik Windows wygląda na przyzwyczajonego do sekwencji instalacji system -> restart -> driver1 -> restart -> driver2 etc. Tymczasem drivery do kamerki autora oraz jego karty TV są standardowo w jądrze systemu. Drukarka brother wymaga instalacji poleceniem - z niewiadomych powodów brother kompiluje sterowniki tylko na 386. Sandisk Cruzer nie działa? sąsiad go używa na Windows z opcją szyfrowania, u mnie na czystej instalce "montuje się sam".
- KAES
- 2009-05-09 22:28:23
Ten artykuł jest czasami lekko uszczypliwy ale to przez tych użytkowników Linuxa, którzy przesadzają w opiniach tego systemu. Żeby używać Linuxa trzeba mieć więcej wiedzy niż przy Windowsie ale to nie jest powód, żeby patrzeć na użytkowników Windowsa z góry. Windows jest łatwiejszy dla początkujących użytkowników komputera a żeby nauczyć się Linuxa potrzebny jest internet. Ten artykuł jest dobry bo przedstawia punkt widzenia większości użytkowników komputerów i nie wnikam w to z czyjej winy tak jest. Po prostu tak jest. :)
- marek
- 2009-05-09 22:37:16
Dokładnie się zgadzam z autorem. Linuks jest łatwy dopóki nie wystąpi jakiś problem ze sterownikiem, braku zamiennika dla windows
- gothmori
- 2009-05-09 22:45:53
→KAES postaw mi serwer webowy na windowsie 2003 lub 2008 (przy urzyciu windowsowych narzędzi) i postaw na debianie xD Zobaczysz co jest łatwiejsze... porównaj sobie tryb tekstowy windowsa do linuxowego. Wiesz? jak miałbym się chrzanić z przedzieraniem przez menu i różne opcje to chrzaniłbym linuxa i został przy windowsie... tryb tekstowy daje szybkość. Z resztą już to napisałem w poprzednim komentarzu ale pewnie się nie pojawi poniewaz uraziłem bande niekompetentnych amatorów pt. redakcja szmatławca idg...
- User
- 2009-05-09 22:56:41
To teraz ja może przedstawię moje pierwsze spotkanie z Windowsem po około 7 miesięcznym użytkowaniu Ubuntu. Zainstalowałem na nowo Vistę na moim komputerze. W trakcie instalacji i pierwszego uruchamiania mógłbym obejrzeć film i jeszcze zostało by mi czasu na przypomnienie sobie najlepszych scen. Potem konfiguracja systemu, w sumie nie muszę robić zbyt wiele ponieważ mam partycje odzyskiwania i nawet jak wywalam Windowsa to ją zostawiam nienaruszoną, także sterowniki i wszystkie programy są na miejscu gotowe do działania. Po aktualizacji Nortona ponownie uruchamiam komputer i trwa to jakieś 30 minut, a jeżeli chciałbym przy okazji zainstalować wszystkie aktualizacje do systemu to lepiej zorganizować sobie jakieś 1,5 godziny czasu. I nie przesadzam tu ani trochę. Mój Laptop jest nowy a jak rozpoczyna się instalacja i konfiguracja aktualizacji to komputer męczy się na pełnych obrotach przez jakieś 90 minut. KOPIOWANIE PLIKÓW Teraz przejdźmy do kopiowania plików z mojego 8GB pendriva. Po zaznaczeniu plików przeciągam je na pulpit i i rozpoczyna się przetwarzanie danych no bo Vista najpierw musi obliczyć co ona ma skopiować. Potem zaczyna się sam proces kopiowania no i kolejne 20 minut męczarni a i wspomnę że na Ubuntu 8.04 ten sam proces trwa dokładnie 5 minut i 40 sekund. DRUKOWANIE Następna jest instalacja drukarki po uruchomieniu instalatora HP i kliknięciu kilkakrotnie przycisku "DALEJ" rozpoczyna się 21 minutowy proces. A jak ktoś chciałby szybko coś wydrukować to co "no czekaj użytkowniku :)". Na Ubuntu drukarka HP C4200 instaluje się 19 sekund. INSTALACJA PROGRAMÓW Na Windowsie używam komunikatora Konnekt, który uważam za najlepszy z istniejących obecnie mimo że ostatnia aktualizacja programu miała miejsce kilka lat temu. I tutaj(chyba jedyny plus jak na razie) nie zauważam różnić w odniesieniu do Ubuntu. Następne są kodeki do filmów i inne programy użytkowe takie jak SubEdit czy też foobar2000 które instaluje bez problemu tyle że jeżeli chodzi o sterowniki do filmów to zaczyna się męczarnia bo co chwilę czegoś brakuje. Ale to już pominę. Na Ubuntu uruchamiam Programu/Dodaj/Usuń i wybieram z listy Wyświetl:/Wszystkie dostępne programy, chwilę po tym otwiera się dla mnie wielki magazyn kodeków, programów, gier(i tak nie gram także nie bardzo mnie one obchodzą). Wystarczy odznaczyć i kliknąć Instaluj. Program sam pobiera wszystkie pliki i je instaluje. I czego chcieć więcej. DOKUMENTY I PREZENTACJE Tutaj oba systemy radzą sobie bardzo dobrze jednak wspomnę tutaj że PowerPiont ma znacznie więcej funkcji i lepsze wizualnie efekty od Impressa OpenOffice. URUCHAMIANIE I WYŁĄCZENIA KOMPUTERA Uruchamianie Ubuntu zawsze trwa tyle samo czasu, wyłączanie jakieś 10 sekund a włączanie 49 sekund. W przypadku Windowsa szczególnie Visty jest to swego rodzaju loteria, można się zakładać po ilu minutach to nastąpi(w przypadku uruchamiania) a najbardziej rozbraja mnie jedna wiadomość wyświetlana czasami przed załadowaniem pulpitu a brzmi ona tak "CZEKAJ", na co ja mam czekać. Jeżeli chcę uruchomić szybko komputer to z tego rezygnuje bo nie wiem ile czasu będzie się uruchamiał a nie powiem ile razy spóźniłem się czekając z wyłączeniem zasilacza do momentu wyłączenia się komputera(Mam laptopa z mocna baterią także teoretycznie mógłbym wyjść i odrazy wyłączyć zasilacz ale tego nie robię). No i to było chyba tyle. I teraz podsumowanie wypowiedzi. A mianowicie mówią że Windows jest tak prosty że każdy sobie z nim poradzi. Ale to po instalacji Ubuntu stwierdziłem że znalazłem prosty system którego zainstalowałem i skonfigurowałem w jakieś 45 minut. Dopowiem również że czasy podane w wypowiedzi są rzeczywiste. - oczywiście każdy znajduje system pod siebie i dlatego możemy mieć różnie odczucia tych samych sytuacji. Pozdrawiam User
- enkidu
- 2009-05-09 22:58:43
@kaes nauczyłem się obsługi linuksa bez internetu. wystarczą chęci. PS. to był 2001 rok.
- olo
- 2009-05-09 23:03:44
ja juz nic nie mowie , ale artykul pobieznie przeze mnie przegladniety daje raczej obraz linuxa z perspektywy ćmoka a nie windziarza , ja siedzialem 8 lat na windowsie , i jakos w jeden dzien postawilem debiana ze wszystkim co mi bylo potrzebne ale co ja tam wiem , nie da sie , za trudne , nie po tej stronie , i wogole swiat jest zuyyy
- madnes11
- 2009-05-09 23:20:10
@Robert jeśli już to menadżerem okiem można raczej nazwać xorg''a. Autor chyba przecenił swoje możliwości, skoro irytował cię compiz to mogłeś go wyłączyć, i nie dziwi mnie , że nie potrafiłeś go ustawić, widocznie za dużo opcji do wyboru xD. Co do sterowników to powtórzę to co mówi większość użytkowników linkusa "za stan sterowników odpowiedzialni są wydawcy sprzętu" ^^. Zgodzić się muszę z dario co do dystrybucji, ubuntu może i jest przyjazny i prosty, ale raczej nie dla zupełnego laika, mogłeś sobie zainstalować PCLinuxOS, Mandrive albo jeśli już to zostać na 8.10, bo z wersją 9.04 obecnie możesz mieć jeszcze trochę problemów. O instalacji nie będę się rozwodził, bo najłatwiej z Live''a skoro można go dostać za darmo. Co do wine i wiedźmina to mogłeś zainstalować sobie wine-doors, miałbyś łatwiej. Szkoda, że tak szybko się zraziłeś :D ,ale artykuł ocenię na 4.
- zra
- 2009-05-09 23:32:59
A oto moje doświadczenie z Linuxem. Dodam, że miałem pewne doświadczenie w Unixie, zaczynając w BeOSie a kończąc na poważnych Unixach na sunowskich maszynach. Z początku postanowiłem wybrać coś lekkiego, by poszło na moim testowym laptopie: Pentium 266MHz i 64MB RAMu. Mając tak ograniczony sprzęt, na którym działał Win98SE, wybrałem DamnSmall Linux. ISO bootuje się do znanego mi z Unixów ekraniku, gdzie mogę podać co chcę mieć w dalszym uruchamianiu. Na jednym z forów wyczytałem, że mogę tam nawet ustawić polską lokalizację graficznego menedżera. Graficzna nakładka uruchomiła się od razu w rozdzielczości 1024x768 - bez sterowników do karty graficznej, co w Win98 było koniecznością. Natomiast polecenie od języka zupełnie nie zadziałało. Miałem za to, wybraną wcześniej, polską klawiaturę programisty, z czcionkami rzecz jasna zupełnie innymi niż polskie znaki diakrytyczne. Pomyślałem, że zajmę się tym po instalacji dyskowej mając nadzieję, że zrobię to tak, jak robiło się w BeOSie. Kilka rzeczy mi się spodobało - edytor i arkusz kalkulacyjny pokroju tych z Office 2000 mające w sumie ok. 10MB i żrące kilka MB pamięci, jedno okno do przeglądania plików, jak w GeOSie na C64, i przede wszystkim pulpity wirtualne wraz z systemem (w Win98 trzeba było sobie ściągnąć program). Postanowiłem zainstalować system na dysku. Instalator poprosił mnie o odpalenie sobie cfdisk i zrobienie odpowiedniej partycji, co uczyniłem. Profilaktycznie zrestartowałem komputer i po upewnieniu się, że aktywna Linuxowa partycja rzeczywiście na dysku jest przystąpiłem do instalacji. Instalator DSLa nie odbiega zbytnio poziomem zaawansowania od skryptu shell''owego i nie wiem przypadkiem, czy nim nie jest. Jakież było moje zdziwienie, gdy ujrzałem wysyp błędów - to TAR rozpakowywał pliki do nieistniejących katalogów, z archiwów, których nie udało mi się odnaleźć. Utworzenie ręczne na dysku odpowiedniej struktury katalogów niewiele pomogło - TAR tym razem nie mógł archiwów znaleźć. Po tym wszystkim jak nigdy nic zainstalowało mi GRUB''a, i reset. Po restarcie: Invalid partition table. Po próbach z aktywowaniem partycji: GRUB - potem zawieszenie kompa. Niestety po przejrzeniu tego, co instalator zrobił mi na dysku zauważyłem, że wynik jego działania nie nadaje się nawet do odpalenia konsoli. Inną sprawą jest instalacja bez modyfikacji z płyty - wtedy jednakże do startu całość kopiowana jest na RAMdysk, co przy tak małej jak u mnie ilości pamięci nie ma sensu. Podsumowując: Linux to system na mocne komputery. Do najnowszych wersji nie należy podchodzić gdy się ma mniej niż 2GHz i 1GB RAMu. Istnieje kilka, kilkanaście dobrych dystrybucji, a wszelkie mniejsze eksperymenty są tworzone tak, by chodziły na testowych maszynach wirtualnych, a nie pecetach z krzemu i laminatu. Niestety - na starym komputerze wracam do Windowsów. No i: KDE potwornie zżera dowolne zasoby (to z doświadczenia z innymi dystrybucjami na nowszym kompie).
- Igo
- 2009-05-09 23:37:39
Ten artykuł nie jest do końca rzetelny. Wprowadza ludzi w błąd, bo Wubi to fajnie pomyślana aplikacja, tylko to nie jest natywny instalator Ubuntu, a poza tym instaluje się na na partycji wirtualnej pod windows, więc z tej racji czasami mogą się pojawić problemy, gdy np. mamy bardzo podfermentowany dysk pod windows. I co to za banialuki, że się nie instaluje razem z Windowsem, jak Wubi do tego służy!
- pajky
- 2009-05-09 23:37:50
Artykuł taki sobie, nic nowego nie wnosi. Nie od dziś wiadomo, że jak się instaluje Linuksa na nowym sprzęcie/podzespołach, krótko będących na rynku lub robionych tanim kosztem (np. drukarki "okrojone") to mogą być problemy ale nie z powodu Linuksa tylko producentów hardware i braku sterowników do nich pod ten system. Nie wnikam w to, że Linuksa używa mniejsza ilość ludzi bo to nie wytłumaczenie, jak dla mnie. Zawsze można "otworzyć" sterowniki i sympatycy Linuksa zrobią te sterowniki jeśli producentowi się nie chce, ale to się wiąże z tym, że pewne rzeczy można "ukryć" jeśli są zamknięte, w to też nie wnikam. Używam komputerów od lat 286, 386.... DOS, Windows 3.11.... wcześniej Atari, Amiga, więc doświadczenie mam. W roku 1999 zacząłem używać Linuksa "z przymusu" budowaliśmy sieć w bloku i na Win98 wszystko się wieszało po paru godzinach. Zainstalowałem RedHata 6.x bleee, brzydki i nie wiadomo o co chodzi, Na następny dzień Slackware wersja chyba 7.x, kumpel skonfigurował, odpalił co trzeba i miałem serwer. Zostałem sam ze swoim Slackiem. Przyszła potrzeba coś uruchomić dodatkowego i co tu zrobić, przecież się na Linie nie znam. Zacząłem Czytać manuale i Howto. Czym bardziej się wgryzałem w temat, tym bardziej mi się podobał (tryb konsolowy). Jakie on ma wielkie możliwości. Stary komp z 16MB obsługiwał kilkanaście osób gdzie pod Windowsem do niczego się już nie nadawał. Przypominały mi się czasy DOSu. Do dziś pamiętam wszystkie komendy DOSowe. W 2000r zainstalowałem na desktopie Linuksa Slackware w wersji okienkowej z KDE i rok później zrezygnowałem z równoległego używania dwóch OS (a raczej leżakowania Windowsa i używania Linuksa) na korzyść Linuksa. Mogę też napisać jak kolega, że nie mam potrzeby używania Windowsa. Do codziennych czynności jakie wykonuje na domowym kompie wystarcza mi w zupełności i o ile mam mniej stresów w związku z bluescreen''ami, wirusami i innym badziewiem. Nie używam najnowszych komputerów (nie gram), więc nie mam problemów. Do internetu, multimediów i biura w zupełności mi wystarcza. Ewentualne problemy staram się rozwiązywać sam z pomocą internetu. Nie traktuję tego jako tortur tylko jako wielką przygodę, trochę gimnastyki umysłowej nigdy nikomu nie zaszkodziło. Od tamtych czasów trochę się rozleniwiłem i na dzień dzisiejszy używam Ubuntu 9.04 zamiast Slackware, bardzo przyspieszonej wersji w stosunku do poprzednich i jestem zadowolony. Nie jestem fanatykiem Linuksa tylko aktywnym jego użytkownikiem. Z wszystkich OS poznanych w trakcie swojego życia wybrałem ten bo mi najbardziej odpowiada. Dość miałem wirusów niszczących BIOS lub wymazujących dane, niemożności odpalenia kalendarza na prawach zwykłego użytkownika niby z powodu bezpieczeństwa (śmieszne), gubiących się praw użytkowników (niemożności usunięcia swoich plików z kosza), mulenia komputera po jakimś czasie bez powodu i coraz większych wymagań i kolosalnych kobył w stylu AdobeReader (ponad 100MB) a to tylko zwykły czytnik PDF i innych kwiatków, to tylko napędzanie rynku. Za pomocą krótkich skryptów wykonuję mnóstwo roboty przy pomocy konsolowych narzędzi. Komputer ma mi być pomocnym narzędziem a nie stresującym urządzeniem. Linuks też nie jest doskonały, bo tworzą go zwykli ludzie tacy jak Ty czy ja za darmo, ale moim zdaniem i tak o niebo lepszym niż Windows. Może w przyszłości powrócę do Windows jak naprawią powyższe babole (np ten kalendarz) ale na dzień dzisiejszy, dziękuję.
- Leon
- 2009-05-09 23:37:56
@KAES Żeby używać Linuksa czy Windows trzeba wiedzieć dokładnie tyle samo: gdzie jest który klawisz na klawiaturze i jak działa myszka. Instalacja drivera do czegokolwiek, co tej instalacji wymaga, to jest robota bardziej "administracyjna". Jestem pewien, że karty TV nie zainstaluje 95% Windziarzy. Przy braku oryginalnej płyty CD z driverami, tyle samo ludzi polegnie przy instalacji urządzenia wielofunkcyjnego HP (pod Windą). Pod Linuksem sprawa wygląda inaczej - albo zainstaluje się "samo" (bo drivery są w jądrze), albo trzeba rzeźbić, co jest równie intuicyjne pod Windows jak pod Linuksem.
- Radek
- 2009-05-09 23:38:44
Cóż, jeżeli chodzi o brak programów, gier czy nawet sterownikow do niektorych sprzetow dla linuksa, mozemy podziekowac za to jedynie wydawcom tych o to rzeczy. Oni pewnie stwierdza ze nie oplaca sie tego robic dla tak waskiej grupy uzytkownikow linuksa, a tym samym ta grupa sie nie powiekszy. Tak wlasnie sie zamyka to kolo... i dziwic sie dlaczego nie jest tak prosto jak w windowsie. Mysle ze to co napisalem w tym komentarzu powinno rowniez znalezc swoje miejsce w artykule, no ale cóż - jezeli autor tak pesymistycznie podchodzil do tego systemu to nic dziwnego...
- sylwester
- 2009-05-09 23:40:08
Jako osobnik bezpośrednio zaangażowany w tworzenie polskiej wersji Ubuntu - Jurnego Jarząbka, chciałbym zauważyć, że autor poddał testowaniu wersję ..... testową tegoż (co wnioskuję ze zrzutki ekranowej). Wersja ostateczna wygląda bowiem nieco inaczej, np. tak: http://download.ubuntu.pl/_Jurny_Jarzabek_/jurny-jarzabek-zrzutekranu2.png. Więc nie wszystkie "zarzuty" są do końca uzasadnione. Dodatkowy "problem" to, oczywiście,karta ATI - firma ta bowiem cokolwiek lekce sobie waży użytkowników Linuksa. Tak czy siak - recenzja bardzo mi się podoba. Brawa za odwagę w instalacji :D PS. Możemy artykuł "przedrukować" u nas?
- szelo
- 2009-05-09 23:45:25
@Robert Za to ty wykazales sie totalnym niezrozumieniem przeslania artykulu i probujesz blysnac pseudomadra gadka typowa dla linuxowych fanboyow ;]
- Igo
- 2009-05-09 23:50:53
Ten artykuł nie jest do końca rzetelny. Wprowadza ludzi w błąd, bo Wubi to fajnie pomyślana aplikacja, tylko to nie jest natywny instalator Ubuntu, a poza tym instaluje się na na partycji wirtualnej pod windows, więc z tej racji czasami mogą się pojawić problemy, gdy np. mamy bardzo po defragmentowany dysk pod windows. I co to za banialuki, że się nie instaluje razem z Windowsem, jak Wubi do tego służy!
- Słonik
- 2009-05-10 00:05:27
No cóż - z tego artykułu dowiedziałem się, że jak ktoś posiada prawo jazdy na skuter, to poprowadzi bez problemów autobus z przyczepką pełen pasażerów !!!!! Jeśli masz być znawcą systemu - to nie możesz ograniczać się do jego znajomości zawartej w helpie systemu dołączonego z distrem (dowolnym). A jako wybitny znawca oprogramowania komputerowego potrafisz na pewno wszystko - ale czy na pewno? Zgłoś się do centrum danych i powiedz jego właścicielom, że nauczyłeś się instalować windowsa i masz pełne kwalifikacje do obsługi tego systemu dlatego, że potrafisz klikać myszką, a winę za to, że coś nie działa tak jak powinno ponoszą ci, dla których znajomość oprogramowania równoważna jest ze znajomością programowania w assemblerze, a nie dla ciebie.
- nd
- 2009-05-10 00:09:04
probował ktoś zainstalować kodeki divix w czasach win 98/ME? - jeśli tak to wie co znaczy walka ze softem pod winda.... teraz do takich rzeczy nalezy np. apache2 niech mi uzytkownik wina to zrobi w rozsadnym czasie...(w linuksie ogranicza sie to do kilku klikniec ew. komend ) w win walczylem z tym kiedyś bardzo dlugo i itak nie udało sie doprowadzic tego do stabilności...
- Wiedźma
- 2009-05-10 00:20:16
Artykuł mi się spodobał. Nie tylko autor artykułu miał takie kłopoty z linuksem. Wszystkie tu opisane problemy występują u większości użytkowników Windy, którzy chcieliby się przesiąść na coś innego niż kolejny shit M$. Jedyne co mnie trzyma przy Windzie to gry. Gram dużo i nie zamierzam tego zmieniać, więc póki Linux nie postara się o bezproblemowe i łopatologiczne działanie z moimi ulubionymi tytułami, póty nie ma na niego miejsca u mnie na twardzielu. @Belzebub: Autor "nie podał na jakim XP siedzi" bo siedzi na Viście. Radzę czytać wolniej i uważniej, a nie ośmieszać się w komentarzach.
- Demanu
- 2009-05-10 00:21:49
Widzisz "Windows fanboyu"... jesteś przyzwyczajony do windy i logiczne ze kazde spotkanie z Linuxem bedzie dla Ciebie trudne... więc patrzysz na wszystko przez pryzmat windy ;)
- fffatman
- 2009-05-10 00:29:06
1. Bełkot nie artykuł. Co tu jest porównywane? Włączanie Visty OEM do instalacji nieznanego systemu? 2. Jak dziennikarz chce testować porównawczo, to bierze pieniądze od sponsora, podając w artukule którego, i idzie kupić dwa identyczne kompy Della jeden z Vistą OEM a drugi z Ubuntu OEM i porównuje. I oszczędza mi nieistotnych opisów cierpień młodego Wertera, który, jednocześnie, nie odróżniając na stronie Brothera KOMENDY do przekopiowania od ZRZUTU EKRANU, rzuca się instalować zainstalowane sterowniki do kamery. 3. I że nie daje se rady z partycjami? A co mnie to. Juzer Windy instalujący system bez pojęcia o partycjach, straci wszyskie swoje dane przy pierwszej awarii systemu i nie odzyska ich inaczej jak płacąc. 4. Ja, jako linuksiarz mam tą przewagę w takich przygodach, że WIEM do czego służy live cd. 5. Że zbliza się wypusk Se7en też wiem a nawet mam ale jeszcze nie testowałem.
- ja
- 2009-05-10 00:35:33
Belzebub proponuje zapoznać się ze słownikiem ortograficznym oraz nad składnią postu.... Żadko=rzadko!!! i wiele innych Współczuje Twoim współpracownikom Teraz sądownie usuniesz mój post ??
- zbyszek
- 2009-05-10 00:43:46
ale sie usmialem:p mam zainstalowana mandrive 2009,1 i po podlaczeniu kamerki creatve,drukarki ze skanerem p4350,dysk 1tera,wszystko ladnie mandriva mi wykryla,bez zadnych problemow wykryla mi karte sieciowa d-link-140n,karta graficzna intel 829..dziala.musze przyznac ze zaczym wybralem srodowisko graficzne i dystrybucje ktora mi odpowiada sciagnelem kilka linuxow i sprawdzalem.po zainstalowaniu mandrivy dodalem jedynie "repo"ktore wygenerowalem do swojej dystrybucji mandriwy w konsoli jedynie wydalem moze 4 komedy dzieki ktorym system zainstalowal kodeki.obecnie sam zainstalowalem ten sam system z kde4 i powiem ze wcale nie chca wracac do windowsa.jedyne co maja problemy a raczej gubia sie to jest innosc obslugi linux od windowsa.ja uzywam do ogladania filmow vlc ktory jak dla mnie jest swietny.nie musze sciagac tony niepotrzebnych programow,ktore po instalacji pozostawiaja jakies dziwne kopie.kiedy ukazuje sie nowa wersja jakiegos programu system sam go uaktualnia.w windowsie jak chce zainstalowac nowsza wersje jakiegos programu musze wpierw sciagnac dany program,zainstalowac a pomimo to pozostaja smieci starszej wersji.po zainstalowaniu xp folder windows ma okolo 700mega po okolo 3 miesiacach a czasami szybciej pracy na xp folder powieksza sie do okolo 1giga.nie wspomne o zasmiecaaniu rejestru.a czy po zainstalowaniu np visty na kompie wszystkie urzadzenia dzialaja w tym karty tv ktore posiadaja jedynie sterowniki pod xp :-))z zalozenia microsoftu co system mam kupowac na nowo nowsze urzadzenia,ja osobiscie podziekuje,dla mnie nie ma sesu wymieniac cos co dziala tylko dlatego ze producet by sprzedac nowsze urzadzenie nie wypuscil sterownikow dla starszych urzadzen dla nowszego systemu.kiedy przechodzilem na linux jedynym dla mnie osobistym problemem bylo przestawienie sie na obsluge i instalacje programow,
- Mołot
- 2009-05-10 00:44:49
Cóż - podłącz do desktopowego windowsa sprzęt serwerowy. Też nie będziesz miał lekko :D Wystarczyło bybrać drukarkę, do której są sterowniki linuxowe. Ja mam samsunga, i działa bezproblemowo, mimo że na Gentoo generalnie akurat to nigdy nie było priorytetem. Podobnie z grami. Prościutkie Linuxowe gierki na Windowsa skompilować jest trudniej, niż wiedźmina na Linuxie odpalić. A neverwinter Nights udowadniają, że można dużą grę na dwa systemy napisać. A spróbujcie wysłać na windowsie bugreporta :D Ta jasssne.
- Konrad
- 2009-05-10 00:48:02
Troche racji masz, ale było zacząć zabawe z Mandrivą ;)
- Konrad
- 2009-05-10 00:59:40
Jeszcze cos napisze.... To jest śmieszne. Ja (laik komputerowy, softwarowy) dałem sobie rade zainstalować Ubuntu kilka razy i to bez jakiegos "Wubi"... Wysyłanie e-mailów było banalne (nie wiem czego tu nie rozumieć). Widze, ze w IDG macie jakis pseudo fachowców, którzy nie wiedzą co to jest GOOGLE i piszą newsy pod dyktando M$. I zeby było jasne: mam windowsa z przyzwyczajenia, ale powoli przechodze na Linuxa (mam na 2 dysku MEPIS)
- win to lin
- 2009-05-10 01:27:01
Żeby zainstalować system operacyjny , trzeba mieć sporo wiedzy i praktyki. Zwykły użytkownik musi mieć w komputerze gotowca przy którym nie musi nic robić. Dwa lata temu porzuciłem Windowsa i nie mam zamiaru do niego wracać . Nie widzę żadnej różnicy w funkcjonalności obydwu systemów , poza tym że Linux jest bezpieczniejszy. A jeżeli nie ma różnicy , to po co przepłacać
- Jaom
- 2009-05-10 01:30:23
Mam pdobne odczucia co do Linuxa. Zacząłem z kubuntu i... nie jest łatwo (ale się nie poddaję).Ja jednak bez problemu zawiesiłem dwa razy system i kilkukrotnie zrestartował mi się komp na wskutek braku stabilności (pomogło wyłączenie wodotrysków). DO dziś nie wiem, czemu firefox czasem samoistnie zjeżdża mi na sam dół czytanej strony (oj to na prawdę wkurza..)
- ...
- 2009-05-10 01:31:46
Ciekawe, że zawsze jak pojawia się taki artykuł, od razu wiem, że jego autor będzie miał jakąś windrukarkę i winkamerkę :)
- enkidu
- 2009-05-10 01:50:46
@... kamerki creative są obsługiwane, autor wykazał się ignorancją. Ciekawe, na co czekał? Na okno "znaleziono nowy sprzęt"?
- kot
- 2009-05-10 02:04:13
"Swoją przygodę z Windows zacząłem od wersji 98" Dzieci Neostrady publikują na IDG.pl. Dziękuję, dalej nie czytam.
- x
- 2009-05-10 05:01:13
@fffatman ad. 2 - czyli genialna idea bezpłatnego Linuksa padła? bo Windows jakoś nie wymaga określonego i często droższego sprzętu do prawidłowego działania ad. 3 - chyba kpisz
- ~gość
- 2009-05-10 06:49:03
http://vladdolezal.com/blog/2008/the-real-reason-we-use-linux/
- ~gość
- 2009-05-10 07:29:21
Artykul sklonil mnie do refleksji : Dlaczego uzywam linuksa a nie rowniez darmowego pirackiego windowsa jak 90% "normalnych" uzytkownikow? Pierwsza motywacja byla ambicja , intelektualna przygoda. RedHat 7.1 z ksiazki o linuksie. Bylo ciezko.Meczylem sie z dual-boot bojac sie przejsc calkowicie na linuksa. Przesiadlem sie dopiero na Suse (chyba to bylo 9.1) Wazne jest stabilnosc, bezpieczenstwo i to juz w domyslnych ustawieniach (czy ktos uzywa windowsa na ograniczonym koncie uzytkownika ?) Nigdy nie mialem problemow ze sterownikami pod Suse Przyznaje ze nie gram w gry dla nastolatkow (nie rozumiem jak dorosli ludzie znajduja na to czas) Uwielbiam grzebac w systemie (konsola itd), ostatnio interesuje sie programowaniem systemowym (i znow "cegly" o C ) Mysle, ze linukx jest dla dwoch kategori userow : kompletnych laikow, ktorzy nie odrozniaja windowsa od linuksa i nie wiedza co to jest OS (jak ktos im zainstaluje i pokaze ikonke "internet" oraz "mail") oraz dla ludzi ,ktorzy interesuja sie informatyka w sensie administracji systemow operacyjnych, sieci . W linuksie jest jeszcze cos : idea wolnego oprogramowania, totalnej mozliwosci wyboru, uniezaleznienie sie od microsoftu, ktorego monopol stal sie zagrozeniem dla wolnosci jednostki.
- chickewater
- 2009-05-10 08:06:02
Nie przekonał mnie ten artykuł, ale nie napiszę, że autor nigdzie nie miał racji, bo niekiedy sensownie pisze. Autor zainstalował Ubuntu raz i już wytyka wady. Zacznijmy od tego, że Linux to nie Windows i trzeba było go najpierw lepiej poznać. Gdybym miał napisać artykuł o Windowsie (mój pierwszy raz z tym systemem), to napisałbym wiele nieprzyjemnych dla miłośników Windowsa rzeczy. Nie umiałem zainstalować sterowników i męczyłem się z tym kilka dni, nic z tego, musiałem wynająć informatyka; nie wiedziałem jakie programy są potrzebne, aby móc korzystać z komputera i instalowałem mnóstwo syfu, aż po chwili komputer ledwo chodził i było wiele, wiele innych nieprzyjemnych problemów. Cóż nie widza boli, ale gdy udało mi się poznać lepiej Windowsa, okazało się to wszystko całkiem łatwe, ale dopiero po nauce. To samo mogę powiedzieć o Linuksie, ale początki z tym systemem były znacznie przyjemniejsze. Może dlatego, że podstawy w dziedzinie komputera mam opanowane (wiem, że jak film nie działa tzn. że nie ma kodeków itd. Nowicjusz tego może nie wiedzieć i na tym straci dużo czasu). Zainstalowałem go, zainstalowałem sterownik do karty graficznej i system już działał w pełni, tego nie mogę powiedzieć o Windowsie, ponieważ zawsze miałem więcej roboty, nawet na Viście muszę wykonać więcej kroków, ponieważ nie wszędzie instaluje sterowniki. Potem zainstalowałem kodeki multimedialne, MPlayera i już mogłem cieszyć się w pełni skonfigurowanego systemu do podstaw. Instalacja i konfiguracja Ubuntu zajmuje mi teraz 45 minut. Instalowałem go w życiu 4 razy. Instalacja i konfiguracja Windowsa zajmuje mi znacznie więcej czasu (co najmniej 3-4 h, zanim pościągam programy i zdecyduję się na krok, to potrwa) i znacznie więcej trudu ode mnie wymaga (oczywiście ten trud jest dla mnie łatwy, ale dla przeciętnego kowalskiego już nie). Gdyby autor chciał przyjrzeć się temu systemowi dokładniej i zainstalował go kilka razy, jestem pewien, że wyciągnąłby z tego wszystkiego inne wnioski. Tak samo inaczej oceniliby Windowsa gdyby napisał jak wyglądał pierwszy dzień z tym systemem, a nie jak wygląda przygoda po latach. Nawet nie wiadomo czy go umie, może tylko naklikał się i zapamiętał każdy ruch. Dużo osób konfiguruje Windowsa nie świadomie i dużo osób konfiguruje z pamięci. Porównać system z którym spędziło się dużo ładnych lat, z którym ma się do czynienia pierwszy raz jest bez sensu.
- Leon
- 2009-05-10 09:00:31
@Autor Co prawda nie używam Ubuntu, tylko Fedory (zaczynałem od 7, teraz mam 10). Drukarka Brother DCP-135 działa "sama z siebie" pod Linuksem (w każdym razie sprawdzałem pod Fedorą 9 i 10). Może lepiej sprawdzić, czy sprzęt nie zainstalował się sam, zanim zacznie się coś "psuć" z konsoli.
- DaarWin
- 2009-05-10 09:08:25
Do AUTORA, ktory nawet nie zasługuje na odzew bo artykuł był nad wyraz mierny. Skupie sie na meritum: Panie, jako wady wskazał Pan prawie wyłącznie problemy ze sprzętem. Bezczelny Pan jesteś nawet na tyle, że nie napisze, iż ów sprzęt NIE POSIADA sterowników pod Linux. Napisałeś Pan że miał dostęp do wszystkich tylko nie do Linux. Panie, JAK SIĘ KUPUJE ZŁOM BEZ STEROWNIKÓW, TO JEST PÓŹNIEJ WINA SYSTEMU ŻE NIE DZIAŁA? Cud że część wykrył i chwalić za to ten system bo na żadnej Windzie ta sztuczka nie przejdzie. Sam posiadam karte wifi ktorej support skonczyl sie na XP, ale o dziwo na nowszych Linuxach dziala bez zarzutu. I TO PRZEMAWIA ZA SYSTEMEM - STABILNOSC UZYTKOWANIA.
- Bumer
- 2009-05-10 09:15:43
Po pierwsze zwykły użytkownik nie ma czasu na długo godzinne przeszukiwanie forum itp liczy się wygoda i brak problematyczności miałem zainstalowanego linuxa i cóż już do niego nie wrócę bo niby wszystko chodziło ale komputer nadawał się tylko pracy zero rozrywki a i niektóre codeki nie były obsługiwane kaszanka i tyle.
- agh
- 2009-05-10 09:15:56
1. Czekam na artykuł typu "użytkownik Lin po raz pierwszy instaluje sobie Win". Może być zabawnie, szczególnie jeśli nie będzie to Vista, tylko XP i laptop z HHD na SATA ;) 2. Główną wadą Lin wg. autora jest brak sterowników. Niestety, jest to problem, którego źródłem są producenci sprzętu i da się go rozwiązać tylko w jeden sposób - korzystając ze sprzętu, który ma wsparcie dla Lin. 3. Dlaczego autor próbował zainstalować system za pomocą Wubi? Przecież to nie jest natywny instalator? 4. Bardzo zabawne są opisy, jakie to katusze sprawiały autorowi różne możliwości wyboru. Niestety (albo stety, zależy jak patrzeć), w Lin nie ma jednego słusznego flasha, jednego słusznego systemu plików, itd. Dla mnie to zaleta, a nie powód do rozpaczy. No chyba, że ktoś jest przyzwyczajony do klikania "dalej, dalej, ok". 5. O co chodzi z konfliktem Ff / Gmail? U mnie działa...
- DaarWin
- 2009-05-10 09:22:05
A teraz w drugą stronę może? Podrzucę trochę sprzętu bez sterowników i zobaczymy czy ta sama sztuczka sie uda na Windzie. Na Viście np.? Dla 90% czytelnikow rezultat bedzie oczywisty nawet bez proby instalacji. I co ty na to panie Autorze od tekstu jaki to Linux be?
- DaarWin
- 2009-05-10 09:26:58
@Bumer, o kim ty piszesz o zwyklym uzytkowniku Linuxa czy o zwyklym uzytkowniku Windy? Bo jedyne co zauwazylem to to ze uzytkownik Linuxa poradzi sobie z problemami do ktorych uzytkownik Windy wzywa platna pomoc techniczna. Hmmm... a moze miales na mysli nie zwyklego uzytkownika a malpe z zoo ktora przypadkiem dostala sie do sali z komputerami?
- sethcracow
- 2009-05-10 09:31:49
Trudno polemizować z faktem, że linuks jest wciąż nie taki łatwy w obsłudze. Problemy z koniecznością doinstalowywania, konfigurowania i szukania po forach jest standardem. I to na pewno zwykłego Kowalskiego odstrasza i ja to rozumiem. Nie każdy się zna i nie chce się znać. Komputer ma działać i już. Dla takich jest właśnie windows. Ale No właśnie jest przynajmniej jedno ale. Ciekawy jestem czy autor artykułu na windowsa i te wszystkie aplikacje, ktore probował uruchomić ma wykupioną licencję ? Nie twierdze, że nie ale bądźmy szczerzy - większość użytkowników nawet jak kupi komputer z licencją windowsa to już 99% aplikacji ma z torrentów albo innych źródeł. A w linuksie większość rzeczy do użytku domowego jest za darmo. Jeżeli to wziąć pod uwagę to czasami warto się pomęczyć nad ustawianiem i konfiguracją.
- bolek
- 2009-05-10 09:45:31
w pracy mam opensusa zainstalowanego na 3 komputerach pod jednym drukarka sieciowa, server plików i baza danych kinuxy bez problemowo miedzy sobą pracują pozostałe 2 komputery pod wingroza po prostu koszmar ciągle czegoś niewidzą na każdym jakieś oprogramowanie antyvirusowe zabezpieczenia tysiące wgrywania konfiguracji wgrywasz susa zapominasz o wszystkim po instalacji w YASTA i 10 min roboty Polecam LINUXA
- sorn
- 2009-05-10 09:46:34
Brak wirusow?! Kpisz czy o droge pytasz? Windows tez moze byc bezpieczny bez antywirusa! NIE KORZYSTAJ Z KONTA ADMINISTRACYJNEGO!!!!
- DaarWin
- 2009-05-10 10:17:05
@sorn: Muhahahaha! Kpisz czy o droge pytasz? 99% programów NIE DZIAŁA na koncie z ograniczeniami. Jeżeli działa to trzeba się namęczyć z konfiguracją, a ZUW (zwykly uzytkownik windy) tego nie potrafi.
- mesaya
- 2009-05-10 10:32:14
Wszystko ok, ale jest jedno ale, jeśli posadzisz przed kompem przeciętnego Usera i każesz mu zainstalowac Windowsa będzie miał te same problemy co Ty z Ubuntu.
- fr33sh1
- 2009-05-10 10:45:10
Tekst dobry. Natomiast spojrzenie na problem z drugiej strony wygląda identycznie... Gdy moja dziewczyna zaczęła swoją ''przygodę'' z windows szlag ją trafiał regularnie co pięć minut. Drukarka nie działała, tak samo jak zewnętrzna nagrywarka DVD, a monitor nie wyświetlał rozdzielczości jak trzeba... PCLinuxOS jest duużo lepszy na początek (wg. mnie), a ogólnie poziom rozwoju linuxa skalsyfikowałbym jako dobry dla Ciotki co przegląda internet i gra w pasjansa/sudoku/szachy/kulki/tetrisa ;-).
- stv
- 2009-05-10 10:59:23
Kilka razy pojawia się w artykule kwestia sterowników. Zwracam uwagę, że w odróżnieniu od windowsa, sterowniki dla linuksa są wydawane przez dwóch producentów kart graficznych. Obsługa reszty sprzętu zawdzięczamy rzeszom miłośników tego systemu. Gdyby producenci sprzętu dostarczali sterowniki, twórcy systemu mogli by znacznie bardziej "dopieścić" użyteczność i wygode użytkowania. Pozostaje jeszcze kwestia otwartości kodu sterowników pod linuksa. Ja też kiedyś byłem fanboyem windowsa (zaczynałem z 3.11), ale kiedyś wyndows mi się wysypał, a miałem pilną robotę. Na szczęście miałem też świerzą instalację ubuntu i okazało się, że mogę zrobić to co potrzebuję również w tym środowisku. Po jakimś czasie okazało się, że pod linuksem pracuje mi się lepiej i tak już jest od ponad dwóch lat.
- MeGa
- 2009-05-10 11:08:13
A masz głośniki 5.1 ?? Jak nie to masz duże szczęście. Kto walczył to wie o co chodzi ;)
- jatoja
- 2009-05-10 11:41:41
www.czytelnia.ubuntu.pl/index.php/2008/08/14/linux-to-nie-windows Dlaczego mam się ograniczać do jednej filozofii korzystania z sytemu? Czy dlatego, że coś jest inne, niż się do tego przyzwyczaiłem, mam tego nie robić? Więcej otwartości w myśleniu :)
- Alex
- 2009-05-10 11:41:56
Cieszy mnie bardzo , ze idioci zostana przy Windzie.Pingwin to inny sposob zarzadzania systemem,systemem ktory umozliwia skompilowanie pod swoje potrzeby.Pytanie brzmi:gdzie jest kod XPeka??Co mozna z nim zrobic??Co XPek robi z nami??Zaczynanie przygody z Linuxem od opisu konsoli??Autor to idiota czy chce cos udowodnic??
- TadeŁusz
- 2009-05-10 11:44:29
pitolenie pierdoł,,, miałem win98se+unofficial service pack,,, bluescreenów miałem może ze 3 w roku (częściej mam na XP)
- UbuntuFan
- 2009-05-10 11:59:01
Muszę przyznać że z artykułu wynika że autor miał wieeeelkiego pecha. Normalnie od początku nic nie działa. Mi jakoś bez problemu udało się zainstalować Ubuntu przy pierwszym podejściu (w 2006 to było) i komp od tego czasu Windę widzi od święta. Trzeba tylko od początku przyjąć że będzie inaczej. Ale to chyba normalne, ideą Linuksa nie jest kopiowanie Windy, ale stworzenie alternatywy. Jak do tej pory są na dobrej drodze. Czas zacząć walczyć o wsparcie producentów sprzętu i gier.
- Goro
- 2009-05-10 11:59:20
Bardzo dobry artykuł jakbym widział siebie z przed kilku lat :) A najlepszy jest ten screen konsoli hahahaha normalnie wymiata hehehe kupa znaczków przy instalacji czego kolwiek heh WITAMY W LINUKSIE! Lata 80-te zeszłego wieku. Niestety Linuksowi daleko do domowego systemu osobiście używam tylko jako serwery. A te obciachowe nazwy to w ogóle ścinają z nóg, chcielibyście mieć system, który nazywa się Juczna Polka hehehe
- ~gość
- 2009-05-10 12:23:02
czemu porównujesz do visty? najgorszego systemu microsoftu? XP wiecej miejsca nie zajmuje Ja teraz mam lekko modyfikowanego server2003- NIGDY, od 7 miesiecy mi sie nie zawiesil, jest wagi piórkowej, wszystko dziala, i szybko
- Brak
- 2009-05-10 12:26:21
Ja się nie uważam za jakiegos super windowsowego fanboya, lecz także zdarzyło mi się pare razy na linuksie siedzieć... Jedne z moich pierwszych spotkań było tak pare lat temu... Siedziałem wtedy na Mandrivie, i mój pierwszy sukces to była zakończona powodzeniem instalacja sterowników do karty graficznej... Instalowałem je całe 2 dni... Miałem wtedy karte radeona, a były to czasy kiedy bardzo kiepsko były one wspierane z tego co pamiętam(może teraz coś się zmieniło) Ja od dawna uważam, że linux jest dla osób którzy mają czas i chęci się nim zajmować, ze spokojem można instalować na nim program przez 6h (ja pamiętam w tyle instalowalem kadu-kadu, wyskakiwaly mi jakieś totalne nieznane komunikaty, ktore po 20-30 minutowym szukaniu na google okazaly się brakującym pakietem jakimś n.p jakby odrazu nie mógłby o tym poinformować?) Dla autora, mógł spokojnie zainstalować linuxa na maszynie wirtualnej, wtedy obyło by się bez zbędnego męczenia z instalacją...
- break
- 2009-05-10 12:41:11
ciekawy artykuł. Pisany pod kątem tylko instalacji sterowników, ale przecież to jest podstawa - bo jak mam korzystać z np. z karty grafiki jeśli system mi jej nie wykrył ? ;/
- bbb
- 2009-05-10 12:42:27
Myślę, że gdyby ów użytkownik przesiadł się na MacOS''a, miałby jeszcze więcej problemów - bo tam wszystko wygląda inaczej niż w Windowsie. We wstępie należało napisać: z trudem opanowałem podstawy Windowsa i po 10 latach sam potrafię go zainstalować. Minusy Linuxa: - Stwierdzenie, że Linux jest łatwiejszy w obsłudze niż Windows jest wysoce ryzykowne. [bbb] Porównanie obsługi Windy, z którą user 10 lat się wozi, z innym systemem który user ma 10 minut - cóż, wynik chyba rewelacyjny - juzer w 10 minut opanował podstawy nowego innego systemu operacyjnego. Czyli to nie minus, a plus! - Z punktu widzenia użytkownika Windows, instalacja oprogramowania, sterowników, oraz aktualizacje, w części przypadków nie są czynnością ani prostą, ani intuicyjną. [bbb] W większości sterowniki instalują się same i user nawet o tym nie wie. System brakujące elementy sciąga z sieci - wystarczy kliknąć NEXT/OK. Prawie wszystkie masowo produkowane urządzenia są obsługiwane. Windows w takich wypadkach wymaga włożenia płyty ze sterownikami, w zdalnym repozytorium żadko kiedy cokolwiek znajduje. Instalacja softu to na ogół klikanie na liście i czekanie aż się ściągnie... - Mogą pojawić się problemy z obsługą sprzętu. [bbb] W windzie też - przy czym winda w przypadku problemów ze sprzętem rzuca na ogół bluescreena. Dlaczego problemy z obługą sprzętu są wadą Linuxa, a nie są wadą Windy? - Miłośnicy komputerowej rozrywki nie mają tu dużego pola do popisu. [bbb] Miłośnicy stabilności systemu nie mają dużego pola popisu na Windzie. Ani winda ani linuxy nie są idealne, są różne i do różnych zastosowań. Z 60% użytkowników korzysta z komputera tylko do WWW, e-maila i czata. Potrzebują gadu-gadu (lub innego IM), Naszej-Klasy (lub innego portalu społecznościowego), Onetu itp. Jednocześnie w minusach zabrakło kilku bardzo poważnych minusów, które juzer przeoczył - ale ja tu nie będę MikroMiętkiemu argumentów dokładał. Nie mniej, skoro zwykłemu juzerowi to nie przeszkadza i to przemilczał, to może tylko dla mnie jest to poważny minus Linuxów? Ale plusów kilku też zabrakło - jednym z nich jest łatwa, prawie zawsze działająca instalacja (choć WUBI się gościowi rozłożył - zdarza się), która nie rozwala już zainstalowanego systemu! Bezpiecznie można wrzucić np. Ubuntu na kompa, gdzie już jest Windows i Windzie krzywda się nie stanie. Potem można iksa wywalić, a Winda dalej działa. W drugąstronęto nie działa, Winda poprzedniąwindępotrafi skutecznie zarżnąć.
- agh
- 2009-05-10 12:43:35
@Goro "A najlepszy jest ten screen konsoli hahahaha normalnie wymiata hehehe kupa znaczków przy instalacji czego kolwiek heh WITAMY W LINUKSIE! Lata 80-te zeszłego wieku" - rzeczywiście, mówisz o latach 80. Jakoś nie miałem potrzeby wpisywania w konsoli czegokolwiek przy instalacji. Sam ściągnął drivery. Zresztą: co u licha z tą konsolą? Czy ktokolwiek każe rozumieć ZU, co się wtedy robi? Trzeba wpisać i wcisnąć ENTER. Umiejętność pisania / czytania jest chyba powszechna? Zresztą ZU widok "gadającego spinacza" też potrafi przerazić, nie wspomnę o konieczności akceptacji EULA przy pierwszym użyciu softu (dlaczego nie mogę otworzyć .pdf-a, tylko jest coś takiego???) ;) BTW - pomysł artykułu w sumie słuszny... Tylko, że można by temat bardziej pogłębić. Bo główną tezą okazało się "jak umiesz jeździć na rowerze, to możesz mieć problemy z prowadzeniem traktora".
- Marucins
- 2009-05-10 12:53:43
"Nie zamierzam wykazywać wyższości któregokolwiek z systemów,...." Powiedzcie mi jak coś takiego można dokonać koro całe życie siedzi się na jednym OS? On tylko porównuje. Coś czego nie zna do tego co zna! Takie art. powinny być palone a razem z nim autorzy na stosie. Sam korzystam z OSX przed tym były inne OS. Mimo tego że nie mogę zagrać w jakiś tam tytuł (na razie / czy od razu po premierze na pc) to nigdy nie wrócę do stajni M$
- Marucins
- 2009-05-10 12:53:49
"Nie zamierzam wykazywać wyższości któregokolwiek z systemów,...." Powiedzcie mi jak coś takiego można dokonać koro całe życie siedzi się na jednym OS? On tylko porównuje. Coś czego nie zna do tego co zna! Takie art. powinny być palone a razem z nim autorzy na stosie. Sam korzystam z OSX przed tym były inne OS. Mimo tego że nie mogę zagrać w jakiś tam tytuł (na razie / czy od razu po premierze na pc) to nigdy nie wrócę do stajni M$
- Szmak
- 2009-05-10 13:00:26
No cóż. Ja potrzebuję systemu do pracy. Na linuksie nie działa Avid, Photoshop i Lightroom. Dziękuję, dowidzenia linuksie.
- Kolt
- 2009-05-10 13:08:54
Niestety artykuł zawiera sporo prawdy. Sam przymierzałem się do linuxa kilka razy, zanim przesiadłem się na dobre. Człowiek zalety systemu odkrywa po pewnym czasie. Tak było w moim przypadku. Od 6 lat windows jest dla mnie zbędny i cieszę się wolnością wyboru. Mimo pewnych niedogodności zachęcam wszystkich do zapoznania się z coraz doskonalszą alternatywą.
- Szymon
- 2009-05-10 13:16:38
Drogi autorze, zaczynalem z DOS 4,01, potem 5, kilka wersji 6, win 3.0, 3.1, 95, 98, me (na szczescie tylko kilka tygodni), 2k, xp i dalej nie ide. Wole ubuntu, nie mam takich problemow. Wszystko smiga. Jedynie tworcy sprzetu maja w d... linuxa i czasem trzeba dla skaner lub wifi wyripowac firmware z drivera. Wszystko inne mi w Ubuntu rusza z kopa. Nawet dodatkowe klawisze w lapkach teraz smigaja ok. Po prostu linux nie jest dla kazdego la..ika. Ja jestem fanboyem win2k3, ale w codziennym zyciu 100x wole ubuntu (nawet od xp) z virtualboxem na ktorym siedzi moj legalny xp. Nie wiem co mial ten art udowodnic, imho jak komus brakuje umiejetnosci to zal.pl szczegolnie to stwierdzenie, ze za stary juz autor jest na samodzielne poszukiwanie rozwiazania problemu. Po prostu zal.pl. Nie wiem ile sz. p. ma lat, ale do 65 chyba brakuje troche. A i ode mnie pewnie tez jest mlodszy skoro ja mam tylko 30.
- ali
- 2009-05-10 13:22:31
W 100% zgadzam się z autorem - Linux nadaje się dla nawiedzonych, normalni korzystają z Windowsa.
- manonfire
- 2009-05-10 13:32:12
@Szmak Ulubiony argument fanboy''ów windy: na Linuksie nie chodzi fotoszop. Zapomniałeś jeszcze dodać, że nie chodzi również AutoCad. Bo to drugi ulubiony argument. Jak mantra normalnie. Ze statystyk internetowych wynika, że ok. 90% użytkowników komputerów używa ich pod kontrolą systemów MS. Idąc za ulubioną argumentacją przeciwników Linuksa, kilkadziesiąt (a może nawet kilkaset) milionów ludzi na świecie wybrało Windows, bo pracują na AutoCadzie i Photoshopie. Nie wiedziałem, że mamy na świecie tylu architektów i grafików komputerowych. To najwyraźniej dwa najpopularniejsze zawody świata. MSPANC
- Romanujan
- 2009-05-10 13:43:42
"Z punktu widzenia użytkownika Windows, instalacja oprogramowania, sterowników, oraz aktualizacje, w części przypadków nie są czynnością ani prostą, ani intuicyjną". Kurczę, to dlaczego do bezproblemowego uaktualnienia mojego Gentoo Linuksa (dystrybucji uznawanej powszechnie za baaaaardzo nieprzyjazną) wraz ze wszystkimi programami i sterownikami nVidii po powrocie z urlopu wystarczyło mi jakieś 6 poleceń z linii komend (w tym jednej do restartu) i kilka kliknięć (no dobra - czasem potrzeba 2-3 razy więcej pracy), a w Windowsie potrzebowałem do tego chyba setek kliknięć (praktycznie każdy program ma swój instalator/mechanizm aktualizacji, większość uaktualnień trzeba ściągać z Internetu ręcznie, a w przypadku sterowników nVidii - musiałem je na nowo skonfigurować), a i tak nie wszystko poszło jak po maśle - nie chcą się instalować nowe sterowniki do karty sieciowej z Windows Update, od godziny próbuję się dowiedzieć, dlaczego...
- attre
- 2009-05-10 13:46:00
Jako "pryszczata linuksiara" - bo tak mnie ktos kiedys nazwal, gratuluje. Naprawde dobry artykuł. Czesc mojej pracy zajmuje praca na serwisie komputerowym. Spotykam sie w wiekszosci z Windowsami i z tak zwanymi uzytkownikami. Duza ilosc uzytkownikow nie potrafi zainstalowac systemu. Z tych co sie odwazyli czesc nie wie ze istnieje cos takiego jak sterownik. Inni nie czytaja instrukcji do sprzetu USB. System windows tez nie jest calkiem przyjazny dla uzytkownika. Zarzylo mi sie nie raz na stronach producentow znajdowac sterowniki dla danego sprzetu ktore poprostu nie dzialaly. Kwestia instalacji sprzetu jak najbardziej lezy po stronie jego producenta a nie producenta systemu zarówno od strony linuxa jak i windowsa. Mysle ze tak jak zwykly uzytkownik - początkujący co przychodzacy z kompem i plytka windowsa na serwis z prosba o instalacje - otrzymal bys zainstalowany skonfigoraowany komp z podstawowymi narzedziami gotowy do pracy. Przyniesiesz drukarke do tego? Też serwisant dosintaluje. Myśle że w dobrym serwisie dostał byś komputer w równie dobrym stanie po przyniesieniu linuxa - np wspomnianego Ubuntu. Co do wszelakich Gier ...tak wsparcie directx 10 to wyzwanie dla linuxa. Ale... Windows 7 wspierac bedzie starsze aplikacje metoda wirtualizacj - pewnego rodzaju emulacji systemu. Tak tez robi od lat linux. Emulije Windowsa. Wine a obecnie CrossOver umozliwia uruchamianie grer i programow nie tylko dla platformy Windows ale i MAC ... Windows tego nie potrafi. Liuxy wykazuja wole kompatybilnosci z Windowsem czy innymi OS ... a MS nie. Jak kolwiek zgadzam sie z podsumowaniem. LINUX nie jest łatwym systemem. Jak ja zaczynalam przygode z Linuxem słowa mojego narzeczonego. "A ja ci kupie młotek, żebyś sobie o 5 rano wybiła z głowy doinstalowywanie czego kolwiek". Ale cóz jestem informatykiem a nie specjalistą od windowsa. Pozdrawiam :)
- rev
- 2009-05-10 13:46:08
1. Instalacja tego sterownika do drukarki była pokazana w konsoli bo tak najłatwiej ale można było to wyklikać widzę to po poleceniu dpkg. 2. Fakt wina linuksa a nie producenta sprzętu że nie udostępnia instalatora Wnioski: 99% bierze się z problemów/braku sterowników a nie jakiś tam linuksowych programów. A co do aktualizacji to nie ma się co dziwić w windows się tylko sam system aktualizuje a w linuks całe oprogramowanie
- ja
- 2009-05-10 13:47:13
Autor ma 100% rację co do zarzutów, tylko błędnie je ukierunkowuje. Brak wsparcia dla sprzętu nie jest winą twórców systemu, jest to wina producentów sprzętu. Gdyby tak wszystkie sterowniki napisane dla Windows przez producentów sprzętu nagle znikły... ile zostałoby ze wsparcia dla sprzetu w tym systemie?
- rev
- 2009-05-10 13:49:21
"Z punktu widzenia użytkownika Windows, instalacja oprogramowania" Czyli tak testował sytem że do podstaw instalacji oprogramowania nie doszedł czyli do uruchomienia graficznego menadżera synaptic
- ~gość
- 2009-05-10 13:54:28
Jako "leniwy z natury" instalowałeś na nowym dysku dwa systemy? Przecież to zajęło ci o wiele więcej czasu...
- Matrick
- 2009-05-10 14:01:17
Korzystam z Ubuntu od 3 lat i jestem zadowolony. Sam artykuł wg. mnie nie jest obiektywny. Obiektywnie to by było gdyby osoba która nigdy nie korzystała z kompa przetestowała oba te systemy i je porównała inaczej wszelkie porównania są bez sensu. Jak fanboy windowsa który w życiu nie miał do czynienia z alternatywą może przekonać się do Linuksa? Przecież wiadomo że to inny system i działa inaczej a kolesiowi ewidentnie zależało żeby wszystko było tak jak w windowsie.
- n00bie
- 2009-05-10 14:05:48
Z artykulu: _"w tym niezliczoną ilość gier, a możliwość sięgnięcia po najnowsze produkcje jest dla mnie istotna"_ Dlaczego kazdy klikacz zawsze musi strzelic gadke o grach, to jakis wyznacznik jakosci OSu albo cos? Dalej: _"Wydawało mi się, że czasy obowiązkowego wykorzystywania konsoli użytkownicy Linuksa mają już za sobą"_ Nic dziwnego - zwykly klikacz nigdy nie pojmie, ze korzystanie z konsoli to przyjemnosc. Pod maske swojego samochodu pewnie tez ani razu nie zagladnales, co? Wstawki typu: _"(cokolwiek by to nie znaczyło)"_ Typowy ignorancki klikacz. Tylko nie wiem po co uzyles cudzyslowia w tytule. Powinienes to wziac w nawias i podniesc do kwadratu. Doczytalem do drugiej strony, bo moja kiepska psychika strasznie jest podatna na takie zaproszenia do flame''ow. A artykulinka ani rzetelna, ani profesjonalna. Pozdrawiam.
- pepe
- 2009-05-10 14:07:28
Ja ubuntu podziękowałem jak pewnego dnia system nie wstał po wcześniejszej aktualizacji. Nie interesuje mnie męczenie się z odpaleniem tego, ma działać i już! Wystarczy że wcześniej napociłem się na konfiguracji i instalacji sterowników...
- mww
- 2009-05-10 14:16:19
nie zgadzam sie z autorem ze linux jest trudnijszy i nie jest intuicyjny. Gdyby zaczac swoja przygoda z linuxem windows wydawal by sie tym trudniejszym systemem. Poza tym wystarczy odrobina dobrej woli na opanowanie instalacji sterownikow, sprzetu, oprogramowania. Wystarczy chciec miec wybor. A nie przyjmowac to co jest Ci narzucane i dawane razem ze sprzetem.
- sztachetka
- 2009-05-10 14:20:33
A ja jestem ciekaw pierwszych startów autora z Windows 98 - podobno to był jego pierwszy system... ;/ Ciekawe czy wszystko do razu potrafił zrobić i czy każdy sterownik od razu mu zadziałał :P Osobiście używam Windowsa i Linuksa - ale tego ostatniego częściej - czasami się łapię na szczegółach, że nie wiem jak coś zrobić/ustawić w Windowsie, gdzie w Linuksie zajęło by mi to 10 sek. Poza tym ktoś, kto nie jest obeznany z komputerami, po przejściu z XP na Vistę, klął na czym świat stoi ;/ Przynajmniej miałem potem zajęcie, żeby zmienić na lapku Vistę na XP pozdrowienia i wytrwałości życzę
- 10yrsWithSlack
- 2009-05-10 14:25:59
Damn, jak zobaczylem ten tytul to normalnie wiedzialem ze komentarze bedzie sie lepiej czytac niz caly art.;) W art. nacisk spada na sterowniki, ktore tak jak pisali Panowie wczesniej, nie sa zalezne od ludzi, ktorzy dbaja o dystrybucje. Cala winda lezy po stronie prodeucentow sprzetu, ktorzy igoruja ~1% uzytkownikow komputerow. Aczkolwiek dla chcacego nic trudnego, od prawie 10 lat siedze pod Slackware Linux (ludzie obracajacy sie w swiecie Open Source widza co to za dystrybucja) i jakos nie mam problem ze sprzetem. (fakt, kupuje taki hw. zeby byc zadowolony oraz zeby miec support pod linuksem poprzez sterownik jadra badz jakis zewnetrzny.) posiadam audio SB Audigy Sb0090, karta dziala peknie, wszystkie glosniki, sprzetowy mikser, suwaki od kazdego kanaly, kanal cyfrowy dziala rowniez, sygnal ladnie leci do apmlitunera i sobie gra ;), grafika to oczywiscie nVidia, poniewaz chlopaki z NV sami uzywaja swoich kart pod linuksami i dbaja o sterowniki, ktore sa bardzo dobre ;), karta TV to pixelview play tv pak na chipsecie BT878 (bodajze, juz nie pamietam, firma connexant), dziala mi radio/tuner tv + pilot, bez najmniejszego problemu :), karta rpzechwytywania obrazu firmy Leadtek, to samo, wszystko dziala, obraz zyletka ladnie zgrany za pomoca np. mencodera, karta DVB niemickiej firmy Technisat, Skystar2, sterownik w jadrze, support dzieki xine, do tego czyatnik kart phoenixa i mam platna tv pod linuksem :), skaner musteka 600CU, smiga pod xsane, drukarka hp845c rowniez :) Jak dla mnie bomba, mam stabilny, szybki, bezpieczny system, ktory zawsze sie uruchamia tak samo (to jest az nudne), najlepsze to ze np zmienilem sprzet z A64, chipset nForce etc etc. na C2D i chip intela, zmienilem srodek sprzetu i uruchomnilem Linuksa bez problemu, po prostu system sie wlaczyl tak jak wczesniej :) Przypuszczam ze pod windows musialembym klikac 2h okej/restart etc. albo nawet instalowac caly system na nowo ;) A co do sterownikow, to najfajniejsze jest to, ze np. sterownik ntfs-3g pod Linuksa jest wydajniejszy niz natywny MS, co do interfejsu graficznego Linuksa to ja osobiscie uzywam KDE (obecnie 4.2) ktore wyglada bardzo ladnie (efekty takie jak w tym calym Aero MS oraz compizie oczywiscie bez compiza ;-p), w ogole nie muli systemu i jest stabilne ;) Kazdy dobiera system pod siebie, nie ukrywam ze pod windows jest sporo programow, ktore sa naprawde niezle, a z kolei uruchamianie ich pod wine graniczy czasem z cudem. Tak jak pisali poprzednicy, wydaje mnie sie ze ten art. jest taki "anty Linuks", a co do Ubuntu, to w sumie nie polecialbym tej dystrubucji poczatkujacemu :) Dla chcacego nic trudnego, to tak jakby ktos siedzial tylko na Linuksie, a po 10 latach kazali mu sie przesiasc na Windows, sytuacja bylaby niemal identyczna, zdziwienie i rozczarowanie ;p trzeba sie tylko przywyczaic Pozdrawiam! - 10 lat z Slackware, unix admin. P.S co do producentow sprzetu, zycze im aby kiedys sytuacja sie dowrocila i zeby wiesniaki musialy walczyc o rynek open source ;)
- theriddlen
- 2009-05-10 14:30:01
Bardzo dobry tekst, opisuje dokładnie to, co jest przeszkodą na przejściu z windowsa na linuksa. Męczarnie ze sterownikami, konsola piekielna, i oprogramowanie nie działające, mimo, że powinno. Robert : To co mówisz to zapewne racja, jednak zauważ jak przedstawia się sytuacja. -Instalacja windowsa jest prosta, w pełni graficzna, pozbawiona konsol i innych utrudnień, bez zaawansowanych pojęć. Po instalacji systemu bezproblemowo instalujesz przeznaczone dla windowsa sterowniki, obecne w sieci lub na płytkach, w postaci pojedyńczego pliku instalacyjnego, zgrabnie przeprowadzającego nas przez instalację. Zero problemów ze znajdywaniem sterowników i programów, bo wszystkie najważniesze rzeczy są pisane na windowsa. -Instalacja Linuxa to szukanie odpowiedniej dla siebie dystrybucji (jak sam powiedziałeś, "gdybyś skorzystał np. w wersji Ubuntu Ultimate", to było by wszystko dobrze. Ale w windowsie nawet gdy kupisz najniższą wersję, wciąż nie będzie najmniejszych problemów podczas użytkowania i instalacji), czytanie wielu stron tekstu, sam proces instalacji jest nie do końca zrozumiały dla zwykłego zjadacza chleba, dodatkowo linux jest niekompatybilny z niektórymi podzespołami i instalacja w ogóle może się nie udać. Następny krok to instalacja sterowników i oprogramowania, krok w którym większość osób odpada od Linuxa - osobiście próbując zainstalować tak prozaiczną rzecz jak sterownik karty graficznej, dostałem do wyboru kilka różnych rodzajów plików, o których nigdy nie słyszałem. Po kliknięciu pierwszego z góry, ekran przeglądarki pokrył się czymś co wyglądało jak kod źródłowy. Zrezygnowałem. Linux w stanie jakim jest obecnie, nie nadaje się jako zamiennik Windowsa dla zwykłego człowieka który po prostu chce by wszystko działało normalnie i bezproblemowo, bez konieczności wielogodzinnych poszukiwań rozwiązań.
- popdruid
- 2009-05-10 14:36:45
Zgadza się! Linux nie jest dla wszystkich... Ale każdy kto jest choć trochę obeznany z informatyką (że o ludziach będących faktycznie informatykami nie wspomnę) zwykle wybiera prędzej lub później linuxa... A że jest to jakieś 5 - 10 % populacji no to cóż... Co pociąga w linuxie ludzi takich jak informatycy? Pod jakim innym systemem mozna obejrzec film Solaris, na sprzęcie takim jak Pentium III 450 MHz, zakodowany w pliku avi o rozmiarze 900 MB (doskonała jakość) z Georgem Clooney''em w roli głównej? Pod windows Vistą? Wolne żarty... :-)) Komputer taki jak PIII 450 MHz zadowala się zasilaczem o mocy 90 W... To daje istotny zysk kiedy oglądamy 2 godzinny film 3 razy pod rząd... :-)) Kompów z procesorem PIII 450 MHz 256 MB RAM jest na Allegro bez liku i to za 30-40 PLN + koszty wysyłki... Osobiście polecam komputery HP Vectra - biurowe konstrukcje z procesorem chłodzonym pasywnie, dobrej marki, jakości - swego czasu dość drogie... Pochodzą lata... Odtwarzałem taki film pod Debianem własnie na takim sprzęcie... Odtwarzał się płynniej niż na Pentium 1,75 GHz 768 MB RAM... Debian jest trudny w konfiguracji a kłopoty z X-ami przeszły już do legendy... Ale ma tą zasadniczą zaletę, że pod ściągnięciu potężnego archiwum mamy wszystko co tylko sobie zamarzymy... To ważne bo niektórych kompów nie można podłączyć do net-u, żeby dociągnąć potrzebne pakiety do systemu podstawowego (Gentoo, ARCH - doskonałe linuxy ale uzaleznione od internetu)... Jak odtwarzałem ten film skoro X-y pod Debianem to dla mnie za duże wyzwanie? W konsoli - pod framebufferem... W rozdzielczości 960-720 - więcej nie trzeba... Wystarczy debian z kernelem i podstawowymi bibliotekami, alsa i mplayer z kodekami... Moi znajomi próbowali odtwarzać ten film na sprzęcie o podobnych parametrach ale za pomoca windows... Na początku próbowali WindowsXP... No cóż - próby tego rodzaju to czysta abstrakcja... W akcie desperacji próbowali też zakurzonego, leżącego gdzies na półce Windowsa ME... Tu dało się juz oglądac ale z obrazem rwącym się co 30 sekund... I po tych wszystkich próbach klęli na czym świat stoi, kiedy patrzyli na to jak taki film odtwarza się na muzealnym sprzęcie zasilanym mocą 90W... I właśnie tym linux kusi... P.S. Niedługo spróbuje kolejnego podejścia do konfiguracji X-ów pod Debianem... Mam więcej doświadczeń wyniesionych z Arch więc może w końcu się uda... Niektórzy uważają, że pomagają też doświadczenia ze Slackware ale akurat ten system uczy tylko obsługi linuxa i systemów linuxowych - w zmaganiach z debianem specjalnie nie pomoże... No i prosze - Debian mi się przydał chociaż do tej pory nie uruchomiłem na nim X-ów!I ciągle w związku z tym dłubię w tej strasznej i przestarzałej linii komend... I na koniec - ten post zamieściłem właśnie tym sprzętem - PIII 0,45 GHz 90W... Za pomocą dystrybucji system rescue CD (na bazie Gentoo)... :-))
- brow
- 2009-05-10 14:40:24
krótka piłka: Linuks - serwer Windows, MacOSX - desktop I nie ma się co kłócić :)
- DaarWin
- 2009-05-10 14:41:26
@theriddlen: Czyzbys nie zrozumial przeslania wiekszosci piszacych tu osob? Masz problem z Linuksem? Tak? To tylko i wyłącznie TWOJA wina. Było nie kupować bubla bez sterowników. Kupiles zlom, tj. wykazales sie niewiedza to teraz idz na zal.pl.
- x
- 2009-05-10 14:52:34
Zamiast zwalać winę na producentów sprzętu proponuję poczytać co developerzy Linuksa myślą o zamkniętych sterownikach. Hint: "stable api nonsense". Ciekawe, że na Windows się jednak da i działa to świetnie.
- AntyLinuxPropaganda
- 2009-05-10 15:07:32
W koncu ktos to powiedzial. Wszyscy ci co mowia, ze autor wykazal sie ignorancja i wybral zly system niech przeczytaja art. jeszcze raz. Wykazane zostalo ze linux nie jest prosty jesli chodzi o rozwiazywanie problemow i daleko mu do dobrego wsparcia urzadzen i oprogramowania. Jesli jest sie uzytkownikiem a nie geekiem to nie ma sie czasu na zabawy w "cat /var/log/messages" > google.com "linux problem". System ma dzialac pod kazdym wzgledem i aspektem, a nie jak mu sie zachce i tylko z waską gamą urzadzen. Sam działam na Ubuntu, serwery mam na BSD, ale nie nie bede szerzyl nieprawdziwych informacji o wyzszosci linuxa nad windowsem.Do linuxa trzeba miec duzo wolnego czasu lub malo wymagan.
- rusineck
- 2009-05-10 15:10:23
@theriddlen "Po kliknięciu pierwszego z góry, ekran przeglądarki pokrył się czymś co wyglądało jak kod źródłowy. Zrezygnowałem." Hahaha, a nie łaska było kliknąć prawym klawiszem myszy i wybrać "Zapisz jako"? Najpopularniejsze distra w rodzaju Ubuntu, Mandriva, openSUSE czy Fedora mają sterowniki do grafiki (przynajmniej nVidii, innych nie używałem) w repo więc nie wiem skąd to powtarzane jak mantra jęczenie nt instalacji sterów do grafiki. Ja jestem ciekaw, kiedy pojawi się artykuł opisujący pierwsze kroki ZU linuksa w Windowsie. Chyba przyjdzie długo nam na to czekać, gdyż większość ZU linuksa, było kiedyś ZU Winzgrozy, zdążyła się na nim niejednokrotnie boleśnie przejechać i dlatego właśnie są ZU linuksa. Z drugiej strony przypominam sobie pierwszy kontakt z Mac OS X. To był kurde szok. Coś całkiem innego niż Winda i trochę innego niż linuks. Nie zasłaniałem się jednak tym , że już "za stary jestem", tylko zacząłem klikać i na prawdę spodobał mi się ten OS. Dlatego, też artykuł przeczytałem i stwierdzam, że autor starał się, ale wyszło jak zwykle.
- Bosman
- 2009-05-10 15:10:32
Moim zdaniem dystrybucji Linuksa jest "trochę" za dużo. To jednak zniechęca potencjalnych użytkowników do migracji z Windows. Uważam, że powinny się one wyspecjalizować na typowo serwerowe i desktopowe oraz inne, np. Mandriva/Ubuntu/OpenSuse/Fedora na desktop a Debian/Slackware/Redhat na serwer. To tylko przykład, ale wtedy byłoby łatwiej się rozeznać.
- Irek
- 2009-05-10 15:18:07
Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy piszą: "nigdy więcej nie zainstalowałbyś Windowsa". Jeśli, załóżmy, jestem graczem, to jak ktoś może mówić, że nie zainstaluję/użyję Windowsa? Paranoja. Panie i Panowie - podkreślenie wyższości jednego nad drugim mija się z celem!
- windowsowiec
- 2009-05-10 15:19:01
Muszę powiedzieć, że moja przygoda wyglądała identycznie!! :D Jakbym czytał własne wywody. Dokładnie z tą samą wersją Ubuntu próbowałem. Wcześniej miałem styczność jeszcze z innymi dystrybucjami, ale ostatnio chciałem się na poważnie wkręcić. Niestety nie wyszło. Linux jest straszny! Dopóki nie będzie jakiegoś mega poradnika jak robić każdą podstawową czynność(z punktu widzenia użytkownika linuksa) ten system nie zdobędzie popularności.
- nick
- 2009-05-10 15:41:37
odtwarzanie strumieni windows media w linux = droga przez mękę
- xxx13
- 2009-05-10 15:47:08
Test został wykonany nie poprawnie. Pobieranie czego kol wiek z ubuntu.pl nie jest dobrym pomysłem. Lepiej pobrać z ubuntu.com. Tam też system ma polską paczkę językową, więc po co ściągać z ubuntu.pl jak z tam tond nic nie działa?
- Aristarh
- 2009-05-10 15:55:48
Na początek ja bym wybrał Linux Mint - mnie problemowy od ubuntu i łatwiejszy. W artykule widać jak Twoje przyzwyczajenia Windowsowe się przebijają :) Trochę głupio porównywać coś co używa się od urodzenia, a coś co widzi się 1 raz w życiu. Może ja opiszę konfigurację Visty u mojego brata? Windowsa używałem od czasu, gdy dostałem 1 kompa 2000 roku zaczynałem z win 98 podobnie jak Ty. Trzy lata temu przesiadłem się na Linuksa, dystrybucja pierwsza Ubuntu tak jak Twoja, następnie wiele, wiele Linuksów i ostatecznie teraz ArchLinux. Brat kupił sobie nowego kompa, ma 8 lat, na starcie jak można się domyśleć - Vista :) Pierwszy mój kontakt z windą od 3 lat. Włączam, ehh co tak długo się system ładuje? Etap dwa ładowanie pulpitu, 1,2,3,4,5 sekund ehh pulpit ArchLinuxa by już się załadował 6,7,8,9... no w końcu. Aaaa zatrzymajcie te powiadomienia! System zagrożony ! Antyvirus! Ble! Ble! System zaraz wybuchnie! po zamknięciu nachalnych powiadomień, konfiguracja :) Nie ma FF? No ok użyje podziurawionego IE, wchodzę na stronkę Mozilli pobierz FF. Co ? System za mnie nie zainstaluje sterowników do grafy?! Ok skorzystam z menadżera pakietów... Hmm? W Windowsie nie ma menadżera pakietów, muszę sam wszystko w necie szukać i instalować... :( Ok znalazłem stery do jego karty ati hd 2600 pro ściągam instaluje Dalej-> Dalej->Mów mi jeszcze-> Dalej zainstalowane. Komunikat uruchom kompa ponownie. OK Uruchamiam i? i? i? Blue screen podczas wyłączania Problem ze sterami do grafy... Włączył się, ok zainstaluję te s płyty, zainstalowałem. Mhm nie ma zaawansowanego edytora tekstu/arkusza/itd. itp.? No tak muszę kupić Offce, albo... zainstalować darmowe OO na windę ;] znowu szukać/ściągać/instalować ehh przydałby się menadżer pakietów. Ok to w czasie, gdy się ściąga zainstaluję antyvirusa, szukam, szukam jest! Avira Antyvir ściągnij/zainstaluje... po co mi antyvirus? No tak tutaj muszę bo to Windows. Ok to teraz może film? Odpalam........ WMP nie ma codecow ściągnij z neta :| <- to przestaje być zabawne Totem w ubuntu sam znajdywał i instalował kodeki... No ok... zainstaluję antyvirka, instaluję... jest już zainstalowany! Stery do grafy też! Uruchom ponownie i? i? i?!!! Blue screen znowu coś ze sterownikami... uruchamia się bardzo długo chyba sprawka antyvirusa... Ok poszukam rozwiązania problemu ze sterami w necie, yyy jasno napisane: nie ma rozwiązania, męcz się z tą kartą i ze sterami! Ok koniec tego! Na starcie goły system! Wszystko muszę szukać/robić sam! Rozwiązania problemu nie ma! Blue screen nachalny zawsze, gdy wyłączam kompa! Zamula i wolno się odpala! Rozwiązanie? :) Postawiłem bratu Kubuntu :)
- KAES
- 2009-05-10 16:20:06
Ja nie jestem ćwokiem tylko nie chce mi się/nie mam potrzeby specjalnie grzebać w systemie, jestem użytkownikiem komputera, nie administratorem. Jak mam jakieś problemy to daje rad, ale wolę prostsze rozwiązania, mniej czasochłonne. Jestem przyzwyczajony do Windowsa, to prawda. Zainstalowałem Ubuntu, nie mogłem ustawić rozdzielczości większej niż 600x800 (czy jakoś tak, nie pamiętam), ściągnąłem sterowniki do grafiki pod Linuxa, ale jak zacząłem czytać czego muszę się dowiedzieć aby je zainstalować albo zmienić rozdzielczość w jakimś pliku (czy czymś tam) to odpadłem. Przerzuciłem się na OpenSUSE bo w tej rozdzielczości przyciski w oknach mi uciekały jak chciałem je kliknąć. OpenSUSE mi się podobał, tylko filmy i muzyka coś nie chodziły. Zainstaluję go pewnie za niedługo i pobawię się w wolnym czasie. Ja używam XP a Vistę uważam za wypadek przy pracy. Windows jest bardziej popularny i to jest główna przyczyna tego, że jest popularny :) Większość ludzi nie obchodzi co się w środku obudowy dzieje, ważne żeby się działo dobrze. Ja nie mam zamiaru ani potrzeby stawiać serwera.
- lewy
- 2009-05-10 16:33:16
super. 100% się zgadzam. "linux - problemów moc"
- rtx
- 2009-05-10 16:46:35
Ja wielokrotnie się przekonywałem do linuxa, ale żadnych problemów ze sprzętem nie miałem... Wygrało jednak przyzwyczajenie do "jedynego słusznego". Korzystałem w wielu dystrybucji [mepis, DSL, suse, fedora, mandriva, ubuntu] i wygrała mandriva - na tą dystrybucję mógłbym śmiało przejść, gdyby nie powyższe. Nesotrada - instalacja automatyczna w czasie gł. instalacji urządzenie wielofunkcyjne HP - automatyczna po podłączeniu pod USB, wraz z całym centrum sterowania HP karta GF7300 - automatyczna [standard z kartami nV] Malym minusem jest to, że żadne sterowniki pod linuxa nie obłsugują UAJ w mojej karcie dźwiekowej - uniwersalne wyjścia / wejścia jack - pod linuxem out jest out, in jest in, nie można tego przekonfigurować. Podsumowując - z bardzo specjalistycznego sprzętu nie korzystam, więc instalacja hardware''u "szła sama zes-się" a inastalaja aplikacji to już bajka.. albo zaznaczasz i klikasz zastosuj, albo otwierasz konsolę i wklepujesz: configure / make file / make install - wcześniej czytając readme. Cały czas mam na dysku mandrivę, którą się "opiekuję" - raz na jakiś czas ją uruchamiam. @theriddlen A kiedy ty instalowałeś linuksa? Bo wpółczesne instalatory tegoż systemu są bardziej userfrendly niż windowsowy. Konkluzja: Linux - zdecydowanie dla osób myślących.
- Nathan
- 2009-05-10 16:46:47
Hmm... może to i lepiej, że na Linuxie pracuje kto pracuje, bo jakby się Ci wszyscy windowsiarze zaczęli przerzucać, to by nam system upadł z powodu ułatwiania wszystkiego co popadnie... Windows to system dla mas, Linux to dla tych, którzy wiedzą, czego chcą, i niech tak już lepiej zostanie.
- zadowolony
- 2009-05-10 16:50:36
BARDZO dobry tekst, wyjątkowo OBIEKTYWNY. Myślę, że problem jest wyjątkowo prosty. Gdybyś w szkolnej pracowni komputerowej miał Linuxa - po kilka godzin w miesiącu, to Windows był by dziwaczny i skomplikowany. Niestety w szkołach uczą obsługi tylko JEDNEGO SŁUSZNEGO SYSTEMU OPERACYJNEGO, nauczyciele mylą naukę obsługi Windy z informatyką, a to zdaje się nie to samo ! Jazda rowerem też wymaga paru dni ćwiczeń, popracujcie tydzień z Linuxem ze szczerą wolą nauczenia się , a zostaniecie geniuszami Linuxa. KWESTIA CHĘCI.
- ~gość
- 2009-05-10 16:51:39
Kolejna kampania reklamowa Microsoftu, mająca utwierdzić rozczarowanych Vistą userów, że WIN 7 będzie cacy i żeby tak czasem nie próbowali Linuksa bo to trudne. A Linuks wcale nie jest trudny.
- mizuki
- 2009-05-10 17:04:45
fajnie że artykuł jest bezstronny ale uważam że to co jest w nim napisane nie zostało dokładnie przemyślane i przez to jest w tym parę błędów uważnym że problemem jest tu dystrybucja systemu i tu uważam że dobierając dla siebie dystrybucje należy patrzeć jakie co dobrego i przydatnego jest w danej dystrybucji. ja wybrałem mandriva z kilku powodów 1. instalacja programów i sterowników główna przyczyna to program urpmi potrafi instalować porgramy na podstawie wpisanej nazwy programu jeśli informacje o programie znajdują się w systemowej bazie danych to żeby instalować jakiś program trzeba tylko napisać w konsoli urpmi i nazwa programu dzięki urpmi można instalować nawet programy przeznaczone dla innych dystrybucji a nawet wersje programów w tak zwanych pakietach źródłowych 2. powód to http://easyurpmi.zarb.org/ powyższa strona jest przeznaczona dla użytkowników nadriva i pozwala na maksymalne wzbogacenie systemowej bazy danych o pakietach i dopisanie wielu repozytori o programach znajdujących się na serwerach zdalnych, dzięki temu praktycznie każdą instalacja jakiegoś programu w tym systemie załatwia urpmi 3. większość pakietów systemu można instalować serwerów z siei już podczas instalacji systemu na dysk twardy pozwolenie na korzystnie przez instalator systemu ze zdalnych serwerów podczas instalacji systemu zazwyczaj owocuje tym że większość sterowników dla sprzętu który był podłączony w czasie instalacji sytemu zostało poprawnie zidentyfikowane i zainstalowane a tak wo gulę jak autor artykułu zamierzał uruchomić grę pod Windows na Linux bez instalacji DirectX bo nic na ten temat niema w artykule więc wnioskuje że tak właśnie było, nawet jeśli system obsługuje wszystkie funkcje karty graficzne to należy zainstalować DirectX dla nakładki np. wine w której się instaluje programy pod Windows
- lolek
- 2009-05-10 17:10:57
autor artykułu nie dał se rady z systemem który 12 letnie dziecko mojego znajomego samo sobie zainstalowało jak dałem mu płyte z ubuntu wstyd !!!!!!!!
- Bugatti
- 2009-05-10 17:16:59
Po pierwsze jesteś ***.Po drugie gdybyś wysilił trochu swoje szare komórki i ruszył swoj mózg do roboty windowsowy bezmózgu to może by ci wszystko działało .A tu problem ze sterownikami przelączam się na win problem z karta tv przelączam sie na win problem z oprogramowaniem przełączam sie na win.Niezle szambo odstawiłeś windowsowy mistrzu i ignorancie.I wiecej mi się tu nie pokazuj z takimi tekstami o Linuksie. <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>
- tylko Windows
- 2009-05-10 17:31:53
buahahahahaha, czytając wypociny linuksiarzy ktoś niezorientowany mógłby pomyśleć, że ten wspaniały, prosty, bezpłatny system zainstalowany jest w co najmniej 90% komputerów. ALE TAK NIE JEST, linuksowe oszołomy mają 1% rynku - WINDOWS RZĄDZI !
- ~gość
- 2009-05-10 17:32:44
Linuks mi już nie jeden raz d*** uratował. Winda jest niby taka super, ale jak się wywali to czym ją naprawić? Bez Linuksa to bym już nie jeden raz siedział i płakał. Linuks to jest system cudeńko, i ma w sobie 1000 tyś lepszych rozwiązań niż Windows. Trzeba mieć tylko otwarty umysł żeby umieć z tego skorzystać. <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>
- tylko Linux
- 2009-05-10 17:40:31
Muahahahahaha! Czytając wypociny windziaży ktuś niezorientowany mugłby pomyśleć, rze ten wspaniały, prosty, płatny system zainstalowany jest w co najmniej 90% serwerów. ALE TAK NIE JEST! Windziarskie oszołomy mają 1% rynku - LINUX ŻĄDZI!
- Aristarh
- 2009-05-10 17:40:46
Kupa państw przeszła na Linuksa: -Rosja -Kuba -Brazylia -Francuska Żandarmeria -Francuskie szkoły -Parlament Europejski -Szwecja -Iran Zastanawia się nad tym ChRL i Indie, niech najpierw zaktualizują dane, a później twierdzą, że Linux zajmuje 1% rynku... Chyba korzystasz z tych samych danych, gdzie microsoft ogłosił dominacje na rynku netbooków i twierdzi, że 96% netbooków posiada windows lol!!!! Nie powiedziano jednak, że ankiety były przeprowadzone tylko w USA i tylko w niktórych stanach. Tak Was microsoft zaślepia. Naiwni windowsiarze myślą, że mają coś lepszego... Jesteście po prostu za głupi i nie możecie tego wytrzymać, że nie dacie rady z czymś lepszym i trudniejszym :) Stąd Wasze żenujące komenty.
- Bosman
- 2009-05-10 17:45:10
@ Tylko Windows Ty za to jesteś tak naiwnym oszołomem, że nawet nie zrozumiałbyś dlaczego ? A skąd wiesz, że te dane przedstawiają stan faktyczny ? Wiesz w ogóle dlaczego Windows miał tak długo monopol (jeszcze trwa) ? Bo za komuny solidarność też oficjalnie tworzyła garstka oszołomów/wichrzycieli a jak było naprawdę wszyscy wiemy. Wiemy też co się potem stało...
- win to lin
- 2009-05-10 17:46:58
Wczoraj zainstalowałem Windows 7 Ultimate. Ubuntu instaluje się szybciej. Czas uruchamiania 40sek . Ubuntu 9.04 50sek. Funkcjonalność podobna. W Ubuntu większy wybór aplikacji medialnych. Wygląd , moim zdaniem Ubuntu ładniejsze. Gry mnie nie interesują . Do moich amatorskich zdjęć w zupełności wystarcza Gimp. Dwie płyty Ubuntu i Kubuntu otrzymałem pocztą gratis. Można też ściągnąć z internetu i wypalić płytę. Windowsa za miesiąc wywalę , ponieważ nie będe z niego korzystał .Szkoda czasu na codzienne szukanie wirusów i innych śmieci. No i po co przepłacać? Windows ma kosztować 200 dol. I do tego jeszcze licencja . Masz w domu dwa komputery 200 x 2 =400. Za każdy potrzebny program znowu trzeba płacić. Może ktoś mnie poinformuje , ile naprawdę kosztuje Windows? Moim zdaniem jeżeli ktoś ma zamiar przejść na linuksa , to pierwszą dystrybucję powinien mu zainstalować kolega bądż znajomy który ma doświadczenie. Dopiero mając w komputerze w pełni sprawny system można pogłębiać wiedzę np. instalując podobny system na innej partycji. Ci co tylko narzekają , niech lepiej nie męczą się . Windows jest „tani” , wracajcie do niego i przestańcie zniechęcać innych. No , chyba że Microsoft wam za to płaci.
- tylko Windows
- 2009-05-10 18:12:44
"LINUX ŻĄDZI", "Rosja, Kuba, Iran...", "za komuny solidarność..." - jak widzę zbyt wiele czasu poświęcacie temu "prostemu" systemowi, a za mało nauce; a z drugiej strony IQ linuksiarzy jest adekwatne do ich wieku.
- Pirat
- 2009-05-10 18:16:51
Niby wszystko pięknie, niby się zgadza. Do Linuxa trzeba mieć serce i podchodzić do niego z pasją - wtedy odwdzięcza się, gdyż otrzymujemy system stabilny, wydajny oraz przyjazny dla użytkownika. Z drugiej strony Windows. Niby wszystko można wyklikać, niby są sterowniki do każdego sprzętu. Z ciekawości, czy Autor kiedykolwiek próbował zainstalować na laptopie Windows XP x64, gdy dedykowanym systemem była Vista 64-bit? Po pierwsze nie jest to trywialne, po drugie wsparcie producentów sprzętu znikomo, a sterowników jak na lekarstwo. Pozdrawiam
- Bosman
- 2009-05-10 18:21:13
@ Tylko Windows Kretynie, to było porównanie którego oczywiście nie potrafisz zrozumieć, bo to twoje IQ jest adekwatne do wieku (albo i nie co gorsza). Tylko, że ja nie będę pisał, że tacy są windowsiarze, bo tacy to są po prostu trolle.
- tylko Windows
- 2009-05-10 18:27:37
@ Bosmam przygłupie, sam coś wymyśl ["twoje IQ jest adekwatne do wieku"], ale to zbyt wiele jak na linuksiarza... "Kretynie" - pomyliłeś mnie ze swoim tatusiem.
- mattipl
- 2009-05-10 18:28:07
w pewnej firmie zainstalowałem linuxa, przyszła tam pewna pani która wcześniej nie miała do czynienia za dużo z komputerem, miała do wyboru pomiędzy dwoma komuterami jeden z win a drugi z linuxem. Po tygodniu dowiedziałem się że pani woli używać komputera z linuxem. Byłem zdziwiony. Pani ta używa firefoxa, openoffica i thunderbirda - czyli taka zwykła biurowa praca :) Dla takiej pani okazał się to szczał w dziesiątkę. W innym wypadku inna pani która miała do czynienia przedtem z windowsem, nie umiała przesiąść się na linuxa. :( jak widać wszystko zależy od przyzwyczajenia.
- eM
- 2009-05-10 18:36:00
Bez urazy, ale trzeba być wybitnie nieudolnym, żeby nie poradzić sobie z Ubuntu, albo mieć z nim takie problemy - ostatnio pod moją nieobecność w domu musiala go zainstalować moja mama, której wiedza informatyczna jest taka, że potrafi poczytać onet i wysłać maila z załącznikiem. Jedyny moment, kiedy musiałem ją prowadzić za rękę, było ustawienie w biosie rozruchu z napędu DVD. Reszta operała się na zgadzaniu się na wszystko co proponuje instalator - zupełnie jak Windows. Co więcej, mama była w stanie użytkować go przez kilka dni bez żadnych problemów.
- Bosman
- 2009-05-10 18:39:01
@ Tylko Windows Szczylu nie pyskuj boś nie godzien. Idź na onet.pl i nie zaśmiecaj forum. "sam coś wymyśl" - przyznałeś się że jesteś tylko zwykłym siuśkiem. Ja też używam Windowsa i jakoś na Linuksiarzy nie najeżdżam ?
- Massad
- 2009-05-10 18:46:25
Niski udział Linuksa wynika z Adblocka, poprostu większosc komputerów z Linuksem jest niewidzialna dla statystyk
- tylko Windows
- 2009-05-10 18:53:10
@ Bosman "Szczylu nie pyskuj boś nie godzien" - coś logika szwankuje [norma u linuksiarzy]. "Idź na onet.pl" - a ty co, Służba ruchu czy dozorca ? "przyznałeś się że jesteś tylko zwykłym siuśkiem" - ooo... znasz się na "siuśkach", w końcu codziennie patrzysz w lustro... "na Linuksiarzy nie najeżdżam" - nie ? no to zjeżdżaj
- ubuntu
- 2009-05-10 18:56:43
heh autor mogl poczytac troszke zanim wziol sie za instalacje ... jak juz polska wersja to forum.ubuntu.pl i wiki -- nikt nikomu nie zabrania myslec...totalna ignorancja, jezeli chodzi o instalowanie sprzetu... widac spore przyzwyczajenie z windowsa... mam takie pytanie do autora, co zrobi jak mu sie myszka zepsuje??bedzie plakal i nic nie zrobi...ja sobie otworze terminal i moge wszystko co mi potrzebne,nawet nie bedac zaawansowanym uztkownikiem linusia... trzeba bylo KDE czyli kubuntu zainstalowac , albo mandrive , ktora jest blizsza windosowi niz ubuntu :P
- phi
- 2009-05-10 18:57:06
Netbook Aristo Pico, 2 GB Ram, 120GB HDD. Odpaliłem na tym W7 RC. Takiego muła w życiu nie widziałem. A podobno miał to być system na netbooki... Nie będzie. Dla porównania Ubuntu śmiga nawet w wersji live z pendrive''a.
- Bosman
- 2009-05-10 19:12:22
@ tylko Windows Ciekawe skąd wiedziałem, że jesteś z Lublina ? Śmieszny człowieczku zrozum, że trollowaniem swoich kompleksów nie wyleczysz, tym bardziej, że piszesz od rzeczy. Tak w ogóle to nie jestem linuksiarzem jakbyś nie zauważył.
- tylko Windows
- 2009-05-10 19:21:47
@ Bosman "Ciekawe skąd wiedziałem, że jesteś z Lublina ?" - bo sprawdziłeś , łosiu... "trollowaniem swoich kompleksów nie wyleczysz" - w przeciwieństwie do ciebie... "Tak w ogóle to nie jestem linuksiarzem" - wiem, wiem, jesteś idiotą.
- Bosman
- 2009-05-10 19:32:57
Sprawdziłem i okazało się, że moje podejrzenia były słuszne, Nie mam kompleksów, więc nie muszę trollować :). A że według ciebie jestem idiotą, to twój problem. Tak to jest jak się komuś nudzi...
- tylko Windows
- 2009-05-10 19:36:39
@ Bosman buzi, buzi...
- ~gość
- 2009-05-10 19:38:25
Patrząc na to @pokolenie mam ochotę własnoręcznie wykastrować się nożem do papieru...
- DaarWin
- 2009-05-10 19:45:39
@pokolenie , to dobre :D
- Adrian_Wir
- 2009-05-10 19:47:29
Hehe... przypomina mi się moje pierwsze podejście do Linuksa/. Dokładnie to samo przeżywałem - jakaś konsola, polecenia, coś nie działa... Po kilkunastu minutach straciłem cierpliwość. Ale to tylko pierwsze wrażenia, Linuksowi wystarczy poświęcić trochę czasu. W tej chwili korzystam z Windy i Gentoo i jestem zadowolony. Ale trzeba przyznać, że Linuks nie jest dla wszystkich, trzeba mu poświęcić chociaż 4-6 godzin na to aby o nim poczytać. I najlepiej mieć kogoś kto cię do niego wprowadzi. Ja tak zrobiłem ze szwagrem, wprowadziłem go do Linuksa. otem przesiadł się do Windowsa, a po kilku dniach słyszę tekst: "Wiesz co? Linuks był łatwiejszy" :D Ale to samo można by napisać o Windowsie - mam kolegę który za nic sam sobie nie zainstaluje Windowsa czy gry, bo nie wiem o co chodzi ze sterownikami czy jakimś tam Direct-coś-tam:P Nie mówiąc o dalszej rodzinie (wujek/ciocia) którzy mają problem z wybraniem z płyty pliku setup.exe i kliknięciu kilku przycisków "next". I weź im pokaż jeszcze Linuksa:D
- ~gość
- 2009-05-10 19:49:41
trudno nie skupiać się przy linuksie na ocenie działania sterowników (rzekomo najsłabszej części), skoro po to ma się różne zewnętrzne i wewnętrzne urządzenia żeby z nich skorzystać, a nie by stały z boku. osoby typu Robert i im podobne wykazują się arogancją. posługują się emocjonalną oceną, zachowaniem w rodzaju "dziennikarz obraża mój system, więc ja obrażę jego". trudno mówić o ignorancji w przypadku kogoś, kto z linuksem nie miał wcześniej wiele wspólnego i kto sam pisze o sobie jako o przeciętnym, szarym użytkowniku. gdyby posiadał specjalistyczną znajomość linuksa, ten artykuł miałby całkiem inny wyraz. instalowałem ubuntu i miałem ogromne z nim problemy. skończyło się na tym, że nie mogłem uruchomić z powrotem windowsa (a choć może nie jestem specjalnie bystry, to jednak nie tak głupi żeby instalować oba systemy na jednej partycji). skończyło się na reinstalacji windowsa. ktoś mógłby napisać, że to świadczy wyłącznie o mojej niewiedzy, ale trudno o taką, jeśli był to mój pierwszy kontakt. bardzo możliwe, że gdybym wybrał inną dystrybucję, obyłoby się bez problemów - temu nie przeczę. ale jeśli ubuntu jest rzekomo najprostszą lub jedną z najprostszych dystrybucji, to problem przy instalacji i uruchomieniu o wątpliwej prostocie, tym niechętniej podejmę się instalacji bardziej skomplikowanej dystrybucji. chciałbym używać jednocześnie windowsa i linuksa - tego drugiego bardziej do poszerzenia horyzontów, aniżeli do zastąpienia nim windowsa. obawiam się jednak kolejnej utraty systemu.
- Ion Cannon
- 2009-05-10 20:05:57
Świetny artykuł. Miałem podobne problemy i w końcu zrezygnowałem z Linuxa, tym bardziej że 1000zł za OS to dla mnie niezbyt wiele, więc cena nie odgrywa tutaj roli. Cenniejszy jest dla mnie czas, a komputer jest narzędziem służącym do pracy i zabawy. Nie chcę i nie będę się starał dla alternatywnych systemów jeżeli ich "panowie" guru nie zrobią kroku w moją stronę. A pieniądz nie dla wszystkich jest problemem - to tak na marginesie. Dawno temu używałem AmigaOS i był niebo bardziej "ludzki" i przyjazny niż Linux, też człowiek czuł elitarność, ale życie pokazuje że kompatybilność zawsze zwycięża i trzeba niesłychanie dużo czasu i zaangażowania żeby to zmienić. Dlatego właśnie nadal rządzą nieoficjalne stare "standardy" jak GG, mp3 chociaż mamy do wyboru dużo lepsze rozwiązani. Dzisiaj przy takim tempie życia i braku czasu, poprostu ma działać, a reszta jest nieważna... zwłaszcza gdy się ma rodzinę, dzieci... To nie złośliwość ludzi powoduje o małej popularności Linuxa (~1%) lecz samo życie.
- Bosman
- 2009-05-10 20:07:58
Z pakietami .deb jakoś mi łatwiej było (Ubuntu) niż z .rpm - miałem sporo problemów z zależnościami i dopiero z rpm.pbone.net zaczęło być dobrze. Najgorsze jest to, że binarki potrzebują tyle zaplecza. Ok, mając Mandrivę nie muszę mieć do na wszystko RPM''ów. Binarki catalyst czy hplip nie byłyby takie trudne, gdyby nie te zależności.
- Gzubek4
- 2009-05-10 20:14:38
Mam 36 lat. Mój pierwszy komputer to był 80286 z pamięcią 1MB, stacją dysków 1,2MB bez dysku twardego - oczywiście DOS 3.0. Od tamtej pory pracowałem w DOS, Win 3.1, Win 3,11, Win95, Win 98, Win NT 4.0, Win ME aż do Win XP - którego używam aż do dziś. Poza Win NT instalowałem każdy z tych systemów i nie miałem z tym nigdy większych problemów, mimo iż nie jestem żadnym informatykiem, a co najwyżej w miarę zaawansowanym użytkownikiem. Przez te wszystkie lata kilka razy próbowałem również Linkusa, w różnych dystrubucjach: Knoppix, Aurox, Mandriva a ostatnio Ubuntu. Powiem szczerze, że kłopotów nie miałem tylko z Mandrivą, każda inna dystrybucja sprawiała jakieś problemy. Obecnie jak już napisałem Używam Win XP SP3 i nie zamierzam więcej bawić się Linuksem. Praktycznie wszystkie ważniejsze programy np. Thunderbird, FF, OpenOffice, Gimp itp. mają swoje wersje na Win, istnieje przynajmniej kilka dobrych darmowych antywirusów i "ścian ogniowych" zapewniających naprawdę przyzwoity poziom bezpieczeństwa, a używając systemu z głową nie ma również problemów ze zwisami itp. Nie pamiętam już ile lat temu po raz ostatni widziałem Blue screen lub miałem jakieś problemy ze sterownikami do sprzętu.
- doesn''t matter
- 2009-05-10 20:18:22
Artykul jak najbardziej trafny. Prawda jest taka, ze aby sobie radzic z Linuxem, trzeba miec troche obycia z kompem. Podobnie jest z Windowsem - 5-letnie dziecko siadajace pierwszy raz przed komputerem (Windowsem) potrzebuje pomocy - z Pingwinem jest tak samo. Przypomnijcie sobie swoje pierwsze chwile przed kompem (gdy nie wiedzieliscie gdzie macie kliknac) - przed Linuxem przynajmniej sie domyslacie gdzie ustawic kursor :) Nara!
- olo
- 2009-05-10 20:32:48
linux nie dla idiotów :)
- Seb
- 2009-05-10 20:50:59
Sam fakt ze osoba nie majaca pojecia o linuxie, zainstalowala go, polaczenie internetowe dzialalo i mozna bylo odczytac dokumenty zapisane w wordzie juz swiadczy bardzo dobrze o Linuxie. Ja pamiętam kiedy pierwszy raz zetknalem sie z Windows... wtedy nie potrafilem go sobie sam zainstalowac tak aby wszystko dzialalo i do dzis spotykam sie z ludzmi ktorzy maja z tym duzy problem. Jedyny wniosek jaki mi sie nasoa jako uzytkownikowi to ze linux stal sie przez ostatnie lata naprawde przyjazny. Jeszcze 5-7 lat temu sprawy mialy by sie inaczej...
- Leon
- 2009-05-10 20:51:11
@ osoby bojące się instalować Lninuksa, w obawie przed utratą Windows: Wystarczy zainstalować Lina na wirtualnej maszynie - proste, bezpieczne, nie ma problemów z driverami. Tylko Compiz nie działa :) Co do zaczynania przygody z Linuksem - odradzam Ubuntu. W MOIM doświadczeniu jest dość mało stabilny. Ja zaczynałem z Mandrake 9/10 (tak kiedyś nazywała się Mandriva), potem RedHat, Aurox, Ubuntu, teraz Fedora 10. Szczerze mówiąc, Mandrake''a wspominam tak jak niektórzy zawiedzeni Linuksem, ale to było jakieś 6-7 lat temu. Ubuntu jakoś nie przypadło mi do gustu i umiałem go skutecznie zawiesić. Fedora jeszcze mnie nie zawiodła. I jeszcze raz powtórzę: Nie mieszajcie POSŁUGIWANIA się systemem z jego zainstalowaniem i skonfigurowaniem. Jeśli ktoś ma inteligencję na poziomie co najmniej szympansa i umie cokolwiek zrobić pod Windą, zrobi to też pod Linuksem: Przeglądarka, GG, prosty program graficzny, edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny, gierki we flashu - to wszystko działa niemal identycznie pod Windą jak pod Linuchem. Jeśli ktoś chce grać i nie ma czasu grzebać w systemie, niech faktycznie zapomni o Linuksie, a najlepiej o PC. Prościej kupić konsolę. Pod Linuksem jest ciężko pograć (wielu tytułów, pewnie nie da się nawet uruchomić), ale pod windą nie jest wiele lepiej, choć gry są pod nią pisane: http://www.google.pl/search?q=gra+problem+windows&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl-PL:official&client=firefox-a
- jacek
- 2009-05-10 21:00:38
przed linuxe jeszcze kawal czasu zani stanie sie przyjazny...
- popdruid
- 2009-05-10 21:18:23
SEB: Oj tak...
- nieznajomy
- 2009-05-10 21:19:06
mała dygresja ciekawe ile tu osób posiada legalny system?
- Magdalen
- 2009-05-10 21:26:00
dziwią mnie problemy użytkownika z artykułu. Mam laptopa i Kubuntu. System wykrywa cały sprzęt i nie mam z nim żadnych problemów. Za to Windows XP za nic nie chce wykryć mi karty wi-fi. Poza tym w linuksie nie trzeba przekopywać całego internetu w poszukiwaniu tak oczywistych rzeczy jak antywirus, firewall czy kodeki. Wszystkie potrzebne aplikacje są zawarte w repo.
- Wesoły
- 2009-05-10 21:33:11
Ja. Ubuntu 8.04 Hardy Heron. Wcześniej miałem w pełni legalnego Debiana. Fajny art. Trzeba się z nim zgodzić... jeżeli popełnia się ten sam błąd co autor. Zapomina on że przesiadł się na system którego producenci sprzętu nie raz ignorują. Sam miałem 2 systemy przy czym głównie pracowałem na Windows 98 a później XP grzebiąc w wolnych chwilach w Linuksie. Kompletną przesiadkę na tego drugiego doświadczyłem w momencie gdy wymieniałem zarówno PC jak i Laptopa. Po dobraniu sprzętu (i to nie produkowanego w stodole tylko markowy i dobrze znany) wszystko co musiałem zrobić instalując Debiana czy później Ubuntu to wsadzić płytę i odpalić instalator. Jedyne co wymagało uwagi to grafika ale tu pomógł envyNG. Fakt że kart ATI nie kupuje. Ich sterowniki pod Linuksa są po prostu tragiczne i niektórzy miewają problemy. Troszkę mi żal autora tekstu. Wybacz ale pierwszy punkt sprawił że zacząłem się śmiać. 12-letni syn mojego znajomego potrafił zainstalować Ubuntu obok Windowsa XP. Także jeżeli już na tym etapie się wyłożyłeś to szczere współczucie i sugeruję zostać przy Windowsie. Nie wymaga myślenia ani czytania czegokolwiek (no "Linuksiarze", ile razy ktoś z was wklepał w terminal instrukcję "man" ? :-D) Cały tekst fakt faktem krąży w okół sterowników. A każdy kto zaglądnie do sieci dowie się że Linuksa instaluje się po sprawdzeniu sprzętu lub po jego odpowiednim dodaniu. Inaczej mogą być problemy jak te u autora. Ostatnia sprawa. Ciągłe napotykanie się o "chmurki", "płomienie" itp. Cóż. Sugerował bym mniej chaotyczne klikanie myszką. Te chmurki i płomienie są w Menadżerze Compiz. Pierwszy raz słyszę żeby możliwość pełnej konfiguracji interfejsu stanowiła wadę. A co do paska narzędziowego u góry... pierwszy raz słyszę by stanowiło problem złapanie go myszką i przeciągnięcie na dół... Ogólnie... żal nie art.
- adammax
- 2009-05-10 21:41:24
Artykuł czytałem z lekkim uśmiechem. Bardzo podobne były moje początki przygody z linuxem. Były wzloty i upadki, instalacja Mandrake lub Red Hata w 2002 roku wcale nie były takie łatwe jak obecna instalacja Mandrivy czy Ubuntu. Brak sterowników a jak już były to trzeba było je z konsoli instalować, znacznie mniej programów użytkowych niż dla Windowsa, na szczęście to minęło. Na początku było to męczące ale jakoś przywykłem bo po prostu chciałem mieć coś innego niż wszechobecny Windows. Obecnie jestem użytkownikiem DOSa (tak DOS wer. 6.0) i prawie wszystkich wersji Windowsa (z wyjątkiem Visty) z racji wykonywanej pracy a w domu mam Mandrivę (bo jest banalnie prosta wg mnie). Każdego systemu musiałem się uczyć instalować i obsługiwać i powiem tak, że instalacja Linuxa i jego obsługa praktycznie niczym się nie różni od obsługi Windowasa i DOSa. Po prostu trzeba chcieć użytkować konkrety system operacyjny. Mój wybór padł na Linuxa, będę go dalej użytkował chociaż nie wszystkie programy, które znam z Windowsa chcą pracować pod Linuxem ale od czego są ich zamienniki o podobnym działaniu.
- Robert
- 2009-05-10 22:12:31
@ adammax - jakich programów brakuje Ci pod Linuksem, których używasz w Windows ? bo jest sporo zamienników, może społeczność linuksowa Ci pomoże w tej kwestii. Pozdrawiam
- Karen
- 2009-05-10 22:14:36
Testowałam swego czasu kilka dystrybucji linuksowych, m.in. PCLinuxOS, Knoppic, Ubuntu, OpenSuse. Z wymienionych najbardziej przypadł mi go gustu OpenSuse, jednak miałam problem z kartą dźwiękową. Za nic nie chciała ruszyć mimo, że system nie wykrywał błędów i teoretycznie wszystko było ok.Linux to jest naprawdę system dla cierpliwych. W dodatku wymaga dość dobrej znajomości języka angielskiego, gdyż większość informacji na temat dystrybucji jest podana właśnie w tym języku mimo, że instalowana jest dystrybucja polska. Zaznaczam, że jestem zwykłym użytkownikiem, nie informatykiem i testy przeprowadzałam z punktu widzenia zwykłego, niezaawansowanego użytkownika. Plus dla Windowsa za to, że jako zwykły, niezaawansowany użytkownik nie mam z nim problemów.
- hesar
- 2009-05-10 22:20:07
taa a ja przypominam sobie zawsze czytajac takie teksty pewnego uzytkownika windows xp he ktoremu na pytanie: czemu nie dziala mi ten film - odpowiedzialem - bo nie ma jakichs kodekow albo zostawiam swiezo upieczonego wlasciciela notebooka hp z jego super wypas vista basic ktoremu co 10 sek pojawia si ekomunikat - czy na pewno chciales kliknac ten przycisk?? a niech se sam wylaczy kontrole uzytkownika ;P dodoam tylko ze na co dzien uzywam licncjonowanego xp pro a na serwerach mam w2003 server
- max_ad
- 2009-05-10 22:23:33
świetnie napisany artykuł, myślę, że oddaje w pełni uczucia, którymi jest rzucany prosty szary ZWYKŁY człowiek korzystający na co dzień z Windowsa i przesiadający się na Linuksa. OS nie po to jest by zabierać nam czas i utrudniać podstawowe czynności takie jak choćby instalacja sterowników. Podpisano.. Windows 7 user :)
- DaarWin
- 2009-05-10 22:35:43
@max_ad: "OS nie po to jest by zabierać nam czas i utrudniać podstawowe czynności takie jak choćby instalacja sterowników. " - Biedne dziecko... Też kupiles zlom bez sterownikow?
- sheependale
- 2009-05-10 22:45:28
A ja jestem ciekawy jak by takiego typu artykuł wyglądał, gdyby porównanie dotyczyło Windows Vista i OS X Leopard (dla nie wtajemniczonych system operacyjny Apple, też na bazie Unix''a). P.S. Tekst zgrabnie napisany, aczkolwiek tak jak już niejednokrotnie podkreślano, brak sterowników (lub ich niedopracowanie) jest ignorancją producentów sprzętu. Sam kiedyś używałem dystrybucji Ubuntu i gdyby nie specjalistyczne oprogramowanie i uparte stosowanie M$''owych rozwiązań w mojej firmie, to bym do Wind nie wrócił. Teraz na szczęście, dzięki OS X, nie są one już więcej moim utrapieniem.
- krak
- 2009-05-10 22:48:09
No coz, jestes lamą, ale nie winię Cię za to, tylko taka jest brutalna prawda. Daj komus to do zainstalowania i skonfigurowania, kto sie na tym zna, a (tu male uproszczenie) bedziesz mial system bezobslugowy, ktore z pozycji zwyklego uzytkownika nie zepsujesz, sa b. duze szanse ze bedzie stabilny, bezpieczny i nie bedzie mial zaszytej sztucznej inteligencji tzn bledy beda powtarzalne i reprodukowalne, a nie jak w tworkach systemopodobnych... :) Prawda tez jest taka, ze potrzebujesz okresu przejsciowego, kiedy to bedziesz korzystal z obu systemow, by nie zrazic sie do Linuksa. Powodzenia.
- lin-win
- 2009-05-10 22:52:10
Popieram . Podsumowanie jest trafne. Sam jechałem na windach od 3.11 do xp. Na xp gram , na linie mam server i wszystkie kompy podłączone do sieci. Dla każdego coś miłego. ps.Aby coś o pingwinie powiedzieć nie wystarczy opisać Ubuntu.Trzeba pisać o Linuksie jako systemie bazowym a distra to odzielna bajka.
- tomasz
- 2009-05-10 22:59:10
@krak. Masz rację. W linuksie ciężko jest coś naprawdę zepsuć. Miałem do czynienia z Ubuntu, Mandrivą, DSL, zostałem na PCLinuxie, wykonuję to samo co pod win, i już do niego nie powrócę. Sprawdzenie, czy dany sprzęt jest obsługiwany powinno być pierwszym krokiem przy wyborze danej dystrybucji. Ja akurat miałem szczęście, że wszystko jest wykryte jak należy i hula tak jak trzeba. Warto też wziąć pod uwagę, czy dana dystrybucja jest ciągła, czy też ma inny cykl wydawniczy np. okresowe wydania - podmiana wszystkich pakietów.
- steven
- 2009-05-10 23:28:28
Chyba uważasz się za specjalistę a napisałeś z perspektywy człowieka ograniczonego... . Powodzenia w dalszej karierze. Dzieci NEO czekają na kolejne publikacje.
- jack
- 2009-05-10 23:42:10
Fajny artykuł. Ostatnio w sieci czytałem artykuł napisany przez gościa który po pięciu latach (jeśli dobrze pamiętam:)) używania tylko linuxa postanowił przesiąść się jednak na windowsa i w ciekawy sposób opisuje dlaczego. Polecam: http://jakilinux.org/linux/zdrada-linuksa-na-rzecz-windows-przejawem-rozsadku/
- vibrator142
- 2009-05-11 00:09:35
Autor to porażka hahahahah nie mogę, gimnazjalista piszący artykuł looool hahahaha
- ~gość
- 2009-05-11 00:14:16
Dlatego w każdej podstawówce powinien być Linux aby się dzieci myśleć uczyły a nie jak przygłupy potem w robocie mimo że Windows z byle problemem do informatyka lecą.
- Johny
- 2009-05-11 00:38:17
Ten tek jes tylko informacja że jes tak człowiek przyzwyczajony do windowsa prawada pingwin niejest idealny ale ma maese żeczy o których nawet nie wspomniano nawet osoba piszaca te text nie zachaczacyła podtsawy co można a czego nei można bo pierwsze tsracie zawsze jest takie nie udało misię to to zucam na linie nie idzie zawsze łatwo przynajmiej nie tempieje się tak jka na sysytemie microsoftu poprostu człowiek się rozwija
- Obserwator
- 2009-05-11 00:39:46
Powiem ze nie czytalem wszystkich komentarzy bo to jest zbedne... przez lata spedzone w nad dzialaniami komputera.. uscisle "woje" miedzy dzielem Microsoftu a OS w okreslenia "uzytkownik" "znawca" Kazdy doskonale z nas wie.. ze uzytkownik komputera ktory chce wlaczyc internet.. gg.. gre.. jak najbardziej odpowiednim i potrzebujacym dla niego systemem jest windows.. prosty logiczny i stabilny na wymagania podstawowego uzytkowania Gdy staje przed komputerem osoba ktora wymaga nieco wiecej od maszyny odpowiednik system jest dla niego Linux a wiadomo.. ze osoba znajaca system Linux liczy sie z jej nie prostoscia a zawiloscia z ktora napewno bedzie musiala sie znac.Wkoncu poco komu system ktorego nie bedzie w stanie obsugiwac.. Proste.. "Uzytkownik Standardowy" - System Windows "Uzytkownik Zaawansowany" - System Linux Ale.. chyba wszyscy wiemy.. iz zwollenikow windowsa jest wiecej gdyz Rodziny zasiadaja przed kompem.. a nie jednostki ;-)
- Buka
- 2009-05-11 00:40:32
Artykuł jest strasznie stronniczy pisała go osoba która kzystała z linuźa przez pare dni i tyle wiec niema porównania nie powinnapisac yakich zeczy
- bi-systemowy
- 2009-05-11 00:52:49
Korzystam z Widows od wersji 3.0, przez 3.1, potem 3.11. W 1998 r przesiadłem się na w-95, ok. roku 2000 - na w-98. Ponadto od ok. 3 lat korzystam z Suse (od wersji 10.0). Używam go do wszelkiej aktywności internetowej, zwłaszcza do obsługi kont w banku. I jakoś mi leci, mam zwłaszcza na myśli bezpieczeństwo transakcji.
- Majster
- 2009-05-11 01:42:44
Jeśli chodzi o windowsa to obskoczyłem wszystkie wersje i zgadzam się w 100% że pierwsze spotkanie z linuxem musiało się zakończyć porażką ;D Chciałbym tylko zobaczyć jak użytkownicy pingwina poradziliby sobie z windowsem ;)
- ~gość
- 2009-05-11 02:06:53
Wszystko fajnie, artykul nie jest najgorszy. Tylko jaka jest wina ubuntu, że producenci nie chca na niego pisac? Nie obwiniajmy ubuntu o to, ze Creative czy innym nie chcialo sie napisac tego czy owego. Albo co gorsza M$ ich do tego przekonal by nic nie robili.
- Blastboy
- 2009-05-11 03:42:51
W sumie to i tak było całkiem lekko. Ja na ubuntu miałem większe problemy. Ale z Vistą przed SP1 też nie było kolorowo. Z tym, że zajmuje mi ona z dodatkowym oprogramowaniem 20GB (czysta ponad 10GB z możliwością odchudzenia o kilka GB). Open Office nie nazwałbym dobrym zamiennikiem dla MS Office, choć trzeba przyznać, że da się z niego korzystać. Mi osobiście przeszkadza pasek na górze ekranu ten z Gnome. Szczególnie w intuicyjnej obsłudze przycisków dla okna. Choć takie rozmieszczenie ma też swoje zalety. W pidginie też się trzeba trochę naklikać, żeby korzystać "normalnie" z gg, ale to jest już wina programu, a nie samego linuksa. KDE przypomina bardziej okna znane z Windows, choć i tak różnice są widoczne na pierwszy rzut oka. OpenSUSE bardziej przypadło mi do gustu niż Ubuntu, ale to w końcu też linux. Z Wine najlepiej korzystać tylko jeżeli rzeczywiście się musi. Nawet jeżeli aplikacja zadziała, to potrafią występować w niej dziwne błędy w działaniu, wygląda inaczej i działa mniej wydajniej. Podoba mi się natomiast opcja aktualizacji oprogramowania, choć podobno są takie aplikacje również na Windows (nie testowałem ich działania). Fajny jest też ten menedżer Synaptic pozwalający wybrać sobie jakąś aplikacje i ją zainstalować. Choć zdarzają się tam aplikacje starsze, niż na stronach producenta. Ogółem system ma swoje wady i zalety - jak każdy. Moim zdaniem jest dobry jako oddzielny system, ale nie jako zamiennik dla Windowsa.
- pawel
- 2009-05-11 05:13:15
Mam zainstalowanego Kubuntu z Gnome i działa jak należy. Prawdą jest że nie jest ta system do gier. Do gier to polecam raczej Play Station. Wszystkim wpatrzonym w Windows powiem tylko, że:Instalacja Linuxa zajeła mi 35min. To jsst czas potrzebny do tego, żeby system nadawał się do pracy - a nadaje się bezpośrednio po zakończeniu instalacji. Nie musiałem instalować żadnych sterowników, żadnego softu. Po co? To już jest z chwilą zakończenia instalacji. Windowsa przerabiałem już niejednego i mam dość. Jeżeli ktoś używa specjalistycznego oprogramowania to niestety musi mieć windowsa. Ale to nie jest wina twórców Linuxa.
- slotwek
- 2009-05-11 05:36:49
Zakladam, ze autor szukal lepszego systemu niz Windows, a jednoczesnie takiego samego jak Windows. Jednym slowem bzdura, albo glupota. Jesli chcesz darmowego Windowsa to zainstaluj sobie ReactOS (wciaz w fazie alfa), a nie szukasz taniej sensacji w stylu Linux wciaz nie jest Windowsem. Mnie osobiscie cieszy, ze linux ma inne podejscie i doceniam robote jaka zrobili programisci na rzecz prostoty obslugi Linuksa. Linux to nie Windows, a Windows to nie Linux.
- Al
- 2009-05-11 06:59:26
Cóż, ja potrzebuję Linuksa do pracy. Pod windowsem kijem nie tknę ani tomcata, ani postgresa. Dziękuję, do widzenia, windows.
- fffatman
- 2009-05-11 07:27:04
Powtórzę się z rozrywki (bo poprzedni post tyczył artu a dyskusja też się nadaje pod artem o kant de). 1. Bełkot nie artykuł. Co tu jest porównywane? Włączanie Visty OEM do instalacji nieznanego systemu? Dyskusja pod artem juzerów i antyjuwerów też bełkot. Testować i DYSKUTOWAĆ o testach można ale tylko testach rzeczy porównywalnych czyli np. o Ubuntowych i Windowych OEeMach Della na chociaż podobnych maszynach. Wyciąganie przez jednych i przez drugich jakichś sterów z czyjegoś poduszczenia nie zrobionych jest o kan ... Co to juzera obchodzi? 2. Jak dziennikarz chce testować porównawczo, to bierze pieniądze od sponsora, podając w artukule którego, i idzie kupić dwa identyczne kompy Della jeden z Vistą OEM a drugi z Ubuntu OEM i porównuje. I oszczędza mi nieistotnych opisów cierpień młodego Wertera, który, jednocześnie, nie odróżniając na stronie Brothera KOMENDY do przekopiowania od ZRZUTU EKRANU, rzuca się instalować zainstalowane sterowniki do kamery. 3. I że nie daje se rady z partycjami? A co mnie to. Juzer Windy instalujący system bez pojęcia o partycjach, straci wszyskie swoje dane przy pierwszej awarii systemu i nie odzyska ich inaczej jak płacąc. 4. Ja, jako linuksiarz mam tą przewagę w takich przygodach, że WIEM do czego służy live cd. 5. Że zbliza się wypusk Se7en też wiem a nawet mam ale jeszcze nie testowałem. Inne uwagi: @wielu: "Zjeżdżanie stron w Firefoxa" - nie wypisujcie tego w temacie U vs. Win tylko na jakimś forum wpiszcie Firefox+about:config+"jaki macie problem". WWtyczki zmieniają wpisy, niektóre na złe i trzeba edytować. @x: 2. Nic nie upadło, porównywać wypada porównywalne a oprócz czytania rozumieć. 3. Lama instaluje jak leci czyli z jedną partycją. Pada rejestr padają dane na kompie. Odzysku danych nie prowadzą siostry miłosierdzia, jak nie ma hajcu to się trzeba nauczyć linuksowych narzędzi do odzyskiwania (co jest zresztą banalne - ale też i przypadek przypominam banalny). @Leon&Daar: Sie nie męczcie z autorem. Chłopaczyna jeszcze nie podłączył drukarki a już szukał jak ją zepsuć. Nie sprawdził czy są problemy i jakie a już straszył zrzutem ekranowym "komend" (była tam tylko 1 komenda). @sorn: Skorzystam w twojej pisowni: NIEKORZYSTANIE Z KONTA ADMINISTRACYJNEGO W WINDOWSIE DAJE POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA A NIE BEZPIECZEŃSTWO, OCHRONA JĄDRA SYSTEMU W WIN TO ZAWRACANIE D... OCHRONA JĄDRA SYSTEMU JEST DZIURAWA I "WIRUSY" JĄ OBCHODZĄ!!! @Goro: "A najlepszy jest ten screen konsoli hahahaha normalnie wymiata hehehe kupa znaczków przy instalacji czego kolwiek heh WITAMY W LINUKSIE!" W tej kupie znaczków zeescreenowanych bezmyślnie jest tylko jedna komenda do przekopiowania w razie czego. Tylko najpierw wypada sprawdzić czy działa drukarka a potem instalować stery. Wielu nauczono w szkole pisać... posty. Niewielu nauczono czytać. @Szmak: Co jakiś czas wtrynia się specjalista wyliczający, co nie chodzi na Linie. W progsów, które wymieniacie juzerowi kojarzy się tylko Photoshop. Zczerwonymi oczami się kojarzy, @pepe: "Ja ubuntu podziękowałem jak pewnego dnia system nie wstał po wcześniejszej aktualizacji. Nie interesuje mnie męczenie się z odpaleniem tego, ma działać i już! Wystarczy że wcześniej napociłem się na konfiguracji i instalacji sterowników..." Nie napociłeś się, bo się same zainstalowały. @theriddlen: "Instalacja windowsa jest prosta, w pełni graficzna, pozbawiona konsol i innych utrudnień, bez zaawansowanych pojęć." Potem jedna partycja i po padzie rejestru po zdjęciach. @nick: "odtwarzanie strumieni windows media w linux = droga przez mękę" Mediaplayerconnectivity. @KAES: Jeszcze jeden jak autor, nie sprawdzi ale już ciągnie "sterowniki" @phi: To nie wiesz, że na netbukach Se7en nie planowany jeszcze jest pójść? Jeszcze przez pół roku po pierwszych wypuskach na netbukach będzuie prawo do downgrade''u do XP. @jack: Jak już wspominałem nie raz: Nadchodzi Se7en i nikomu nie znani blogerzy porzucają Ubuntu.
- Kostek
- 2009-05-11 08:12:10
Sporo prawdy, jednak ze sterownikami pod windows też nie jest tak różowo. Sporo się napociłem, żeby doprowadzić do działania moją kartę telewizyjną pod XP do której były tylko sterowniki do windows 98. Także dużo problemów miałem z konwerterem USB<->RS232. W linuxem to jest tak, że jak są sterowniki to zazwyczaj od razu w systemie i nie trzeba nic instalować. Po prostu plug and play :) Za to jak nie ma sterowników to umarł w butach.
- Jason
- 2009-05-11 08:40:33
Błędem jest przyjęcie, że Linuks to taki sam system jak Windows i oczekiwanie, że wszystko to co robiło się pod jednym systemem da się zrobić tak samo pod drugim. Istnieją różnice (obsługa gier, instalowanie programów, system plików), zalety i wady, ale obu systemów trzeba się nauczyć, żeby w łatwy sposób z nich korzystać. Windowsa też trzeba opanować tylko z nim jest taka różnica, że ludzie od najmłodszych lat są z nim oswojeni (informatyka w szkołach prowadzona jest głównie na oknach). Ja osobiście miałem w szkole Maka (a było to ponad 10 lat temu) oraz Windows, potem dostałem komputer z Windowsem 98 i musiałem się nauczyć jego obsługi, denerwowało mnie, że nie znam wszystkich poleceń (albo co to są te magiczne skróty TCP/IP, DNS, MAC), nie wiem jak połączyć się z internetem, zainstalować sterowniki, czy przeinstalować system. Po latach pracy to jest rzecz oczywista. W Windows. Denerwuje mnie teraz jak ktoś nie wie jak skopiować plik, wykonać polecenie w DOSie, zainstalować jakiś program albo dziwi się, że potrzebny jest antywirus i firewall, bo to dla mnie rzecz oczywista. W Windows. Kiedy przesiadałem się na Linuksa wielu rzeczy musiałem się nauczyć od nowa (od innej struktury plików, instalowania programów, aktualizacji systemu i jego konfigurowania). Linuks czy jakikolwiek inny system to nie jest "system dla cierpliwych", wymaga po prostu poznania różnic w działaniu i nauczenia się jego obsługi. Windows ma lepsze wsparcie producentów gier i sprzętu, za to Linuks jest systemem stabilniejszym, bezpieczniejszym (przez co przede wszystkim ceniony jest jako serwer). Wszystko zależy od potrzeb. Jeśli zależy nam na najnowszych grach to Windows, jeśli na grach nam nie zależy to mamy wolny wybór, bo oba świetnie sprawdzają się w biurze, w domu, do korzystania z internetu, odtwarzania multimediów, programowania, itd. To jest tylko kwestia wyboru. A ta magiczna linia poleceń, hmmm, większość można teraz wyklikać jak w Windows ale tak samo jak w Windows MS-DOS tak w Linuksie linia poleceń jest przydatna, z prostego powodu - czasem szybciej wpisać i zatwierdzić polecenie niż klikać. Wiele osób wraca ponownie do Windows, bo brak im cierpliwości w poznaniu nowego środowiska pracy. Sam "przechodziłem na" Linuks trzy razy. Udało się, jestem szczęśliwym użytkownikiem, choć przyzwyczajenia z okien pozostały i irytuje mnie czasem, że z pozoru prosty problem może zająć więcej czasu do rozwiązania. Trzeba wtedy szukać na forach, w dokumentacji, może w książkach (w zasadzie kiedyś to samo robiło się pracując na oknach...), ale opłaca się. Z gier nie korzystam za to cenię sobie stabilność i wszechstronność Linuksa. Wszystkich jednak nie namawiam, bo to kwestia wyboru. Nic na siłę. Ale trochę czasu, cierpliwości i samozaparcia potrzeba, żeby poznać nowy system (niekoniecznie Linuks).
- lysy
- 2009-05-11 08:47:48
@fffatman: Chciałbym wiedzieć tak na przyszłość. Jakie znasz/używasz narzędzia do odzyskiwania danych pod Linuxem?
- golo73
- 2009-05-11 08:58:09
Artykuł niezły! Denerwuje mnie tylko ciągła wojna między linuksem, a windą! Przecież jest wolność wyboru! Każdy system ma wady i zalety i naprawdę nie trzeba od razu toczyć "wojny na pięści", ze "mój" system jest lepszy! Sam używam zarówno linuksa (mandrive), jak i windowsa XP i nie rozumiem tych ciągłych potyczek systemowych! De gustibus non disputandum est (o gustach się nie dyskutuje)! Jeden woli to drugi tamo i po co od razu kogoś poniżać tylko dlatego, że używa innego systemu. Na pewno linuks wymaga trochę więcej czasu na naukę, ale nie jest tak źle, jak się powszechnie sądzi! Zgadzam się, że win ma lepsze wsparcie sterowników i więcej różnych aplikacji. Jednak do codziennego używania komputera do internetu, maili, pisania dokumentów itp. linkus w zupełności wystarczy! Więcej luzu Panowie i Panie! Wystarczy odrobina tolerancji, bo życie daje wystarczająco samo w kość! Pozdrawiam i windosowców i linuksiarzy! :-)
- Wesoły
- 2009-05-11 08:59:26
Dowód na to że systemu jednak należy używać z głową. Może zacznę wymieniać perypetie z Windowsem ? wirusy, trojany, robaki na wyciągnięcie ręki. Klikasz w link i masz. Wkładasz CD i masz. Wkładasz pendrive i masz. System po jakimś czasie (ot Vista np) z 15GB zamieni się w 50GB. Ze sterownikami również są jaja ale nie takie jak w Linuksie. Nigdy nie wiesz kiedy aplikacja odmówi posłuszeństwa. Ostatnimi czasy system z "powodów bezpieczeństwa" zatrzymał mi proces iexplorer (a system stał jakieś 2 miesiące). Samokrytyka ? Dokładamy do tego jeszcze wymagania systemu. Nawet jeżeli nie uznajecie je za tragicznych (wychowanek Windowsa nie wie na ogół co to system operacyjny) to jak dołożymy porządnego antywirusa i firewall to z 2GB RAM można sobie co najwyżej w sapera popykać. Ale cóż. Jeżeli wyłączy się 60% usług które oferuje Windows to można coś zacząć na nim robić. Jeszcze pasuje przejść na konto ograniczone ale kiedy specjalnie zaserwowałem wirusa (mam sporą paczĸę tychże, większość to źródła ale kompilacja na prawdę nie trwa długo a ile można się nauczyć) jednego to nawet konto ograniczone nie pomogło. Dygresja do tych pseudo-użytkowników-linuksa którzy są "cool". Fora są zasypane problemami z tym, tamtym, siamtym i jeszcze czymś innym. Bo całe życie dłubaliście w Windowsie. Linux jest bardzo młody, Linux nie jest komercyjny (z za wyjątkiem kilku odmian) i Linux jest dla osób które używają mózgu. Chcecie mieć dźwięk przestrzenny, obsługę 3D i tony innych atrakcji ? To kupcie taki sprzęt który wspiera wasza ulubiona dystrybucja (już tu jeden mówił jak to chce zacząć przygodę od Gentoo). Chcecie mieć w 100% działającego laptopa z kamerką, WIFI itp ? To kupcie takiego na którym działa wasza dystrybucja. Wybór i tak jest spory. Zwłaszcza pod Debiana i Ubuntu. Nie chcecie dobierać sprzętu z głową i instalować na nim systemu by cieszyć się bezproblemową pracą, stabilnością, bezpieczeństwem i szybkością ? Kupcie sprzęt jaki wam się podoba i zainstalujcie Windowsa. Nie musicie myśleć przy wyborze sprzętu. Nie musicie myśleć czemu coś "nie jest jak w Windowsie". System nie jest bóg wie jak stabilny a na pewno po jakimś czasie jak nie wyłączycie masy drobiazgów zamieni się w spasioną krowę, może nie jest za szybki, bezpieczny to na pewno nie jest ale przynajmniej jest łatwy w obsłudze. Choć jak byście zrobili to o czym mówiłem to przekonali że Windows w niczym konkretnym nie przerasta Linuksa w codziennym użytkowaniu. Oba systemy ustępują sobie na różnych obszarach. Wybierzcie taki jak wam pasuje. Co do tego blogera którego rzeczywiście nikt nie zna. Cóż. Czytając jego tekst widziałem cały czas jedno pytanie. "Czemu Linux nadal nie jest taki jak Windows ?". Niektóre dystrybucje do tego dążą (a KDE rzeczywiście to nadal śmiech na sali na chwilę obecną wg mnie) i od tych radzę się trzymać z daleka. Jak ktoś nie wie czemu Linux jest inny to nie powinien po niego sięgać. Tak jak nie powinien tego robić jeżeli ma z nim ciągłe problemy. Widać nie jest to system dla niego. Bo wszystko sprowadza się do jednego. Autor ma PC dobrany pod Windowsa (tak, dobrany bo urządzenia mają wsparcie pod ten system) i instalował system którego oni nie wspierają. Więc tu też porównanie jest nie na miejscu. Kup sprzęt podchodzący pod Ubuntu. Zainstaluj 9.04 na ext4. Włóż płytę CD do napędu i odpal system. W liveCD będzie działać wszystko jak należy w momencie gdy normalnie zainstalowany system na surowo będzie wymagał godzin ściągania/instalacji sterowników i dodatkowego oprogramowania.
- dcab
- 2009-05-11 09:13:00
POkaz mi "linuksiarza" ktory pierwsze spotkanie z windows dopiero bedzie ma przed soba :)
- jm
- 2009-05-11 09:25:12
Jeden z nielicznych artykulow ktory mnie wciagnal i z zainteresowaniem dalo sie go czytac. Tak trzymac. Pozdrawiam.
- Magis
- 2009-05-11 09:48:17
Wolę się nauczyć obsługi Linuxa niż bulić dobrych kilka baniek na kolejne wersje Jedynego Słusznego Systemu.
- koyot
- 2009-05-11 10:31:11
Piszac z Debiana mowie autorowi - dobra i rzeczowa robota. No flame, same rzeczowe fakty...
- Rogi
- 2009-05-11 10:34:55
No i widać jak ten "najlepszy" Linux (bo takim mianem się go określa) jest naprawdę w starciu z użytkownikiem, który nie zagłebia się w działanie sprzętu i sytemu. Nie można zrobić z niego systemu dla każdego i jeszcze długo będzie on tylko dla entuzjastów pingiwna. Ale zobaczymy za 200 lat. :D
- komar
- 2009-05-11 10:45:55
Bardzo dobry artykuł, pokazuje całą prawdę o linuxie. Nic dziwnego, że ten system po tylu latach nie jest w stanie zdobyć 1% udziału w rynku komputerów domowych.
- Yasioo
- 2009-05-11 10:59:11
Zależy kto czego oczekuje od systemu. Sam pamiętam ile radości sprawiała mi konfiguracja Slackware''a lub Gentoo ale teraz nie mam już na to czasu. Ostatnio próbowałem przetestować Ubuntu. Gdy napotkałem problem z kartą sieciową WiFi Pentagram, którą Windows Vista rozpoznaje bezbłędnie, zrezygnowałem z dalszych prób. Po prostu już mnie nie bawi czytanie HowTo i FAQ ale chwała tym, którzy to robią i rozwijają system.
- Raven
- 2009-05-11 11:10:06
To nie wina systemu że nie ma sterowników, tyko producentów sprzętu. Tak jak ktoś powiedział nie porównujcie windows od producenta laptopa czy czegoś tam tylko tego ze sklepu, bez większości sterowników itp. Ja podziwiam twórców lina za to że mimo to że nie posiadają często wsparcia od producentów sprzętu to potrafią napisać kawał dobrego softu. Co do artykułu to przesadzony i obwinia nie tego producenta co powinien. Artykuł powinien pokazać jak pewne rzeczy się robi pod linuksem, jego obsługa a nie to że nie ma sterowników. Sam po długiej przerwie od windowsa dostałem komputer z winXP do reinstalacji ponieważ miały go w obrotach dzieci. Komputer dostałem bez sterowników, godziny męki i tortur, aż w końcu wygooglowałem jakiś program do rozpoznawania sprzętu i potem "tylko" pobieranie i instalowanie sterowników. Linux to nie windows. Inny system inna obsługa inne wsparcie producentów sprzętu(niestety)
- Jason
- 2009-05-11 11:12:27
"Nic dziwnego, że ten system po tylu latach nie jest w stanie zdobyć 1% udziału w rynku komputerów domowych." Nie wystarczy, żeby coś było dobre, trzeba to sprzedać, zareklamować. Windowsa forsuje Microsoft (dodając do tego współpracę z twórcami sprzętu - domyślnie preinstalowany system, sterowniki; oraz gier), kupę kasy na promocję MacOSa wydaje Apple (któremu coraz lepiej wychodzi nakłanianie twórców gier do wypuszczania tytułów na ich system, m.in. EA) a Linuks, wiadomo... Co prawda jest kilka firm, które go rozprowadzają, jak Canonical od Ubuntu i chwała im za to, ale nie są to porównywalne kwoty. Przychylam się do jednej z poprzednich osób. Nie ma co się kłócić, który system jest lepszy. Najważniejsze, że mamy wybór. Gorzej jakby istniał tylko jeden jedyny system. Tak jest alternatywa, każdy znajdzie coś dla siebie, stosownie do swoich potrzeb czy zasobności portfela.
- agh
- 2009-05-11 11:40:25
@Rogi "No i widać jak ten "najlepszy" Linux (bo takim mianem się go określa) jest naprawdę w starciu z użytkownikiem, który nie zagłebia się w działanie sprzętu i sytemu" - rezultat jest taki sam w przypadku każdego systemu, również Win - np. brak antywirusa, firewalla, cały zestaw trojanów, ledwo zipiący HDD od masy niepotrzebnego softu, jakieś archaiczne drivery i jedyna metoda naprawy: reinstalacja. Inny przykład: metoda deinstalacji programu = wycięcie katalogu z tym programem, kopiowanie pliku z USB = skopiowanie skrótu i zdziwienie, czemu się nie otwiera po usunięciu klucza USB. Jak się ZU nie zagłębia w działanie sprzętu i systemu, to nie oczekuj cudów. Win też nie jest SI i sam niewiele zrobi.
- siwy
- 2009-05-11 11:41:42
Jak już ktoś napisał to nie opis instalacji Ubuntu przez fanboya Windows ale przez ćwoka. Jak on rozpoznał że nie zainstalowała się kamera która "z marszu" działa? Aha, pewnie nie było ikonki urządzenia przy ikonkach napędów, to takie logiczne że właśnie tam powinna być, w Windows jest:) Gratuluję doboru tematu, 200 wpisów bez ramonesa to sukces niebywały.
- ja
- 2009-05-11 12:22:46
''Jak "Windows fanboy" Linuksa testował'' Moim skromnym zdaniem powinieneś wybrać Mandrivę. Próbowałem instalacji i działania różnych wersji linuxa (w tym ubuntu i kbuntu) ale tylko Mandriva nadaje się dla normalnego człowieka. Zero klepania dodatkowych komend i działa od instalacji OK!
- uzyszkodnikvisty
- 2009-05-11 12:29:47
autor chcial wykazac ze linuks jest gorszy i wykazal...a mial nadzieje ze byl obiektywny :P a szkoda bo art fajnie w sumie napisany i fajnie sie czyta. zmarnowany czas autora i was na klepanie tych 200 postow :P redakcja podrzucila wam dobry temat :D
- linux boy
- 2009-05-11 13:08:45
Autor pisał: "Mogą pojawić się problemy z obsługą sprzętu." Ja bym napisał: "Mogą pojawić się problemy z obsługą tandetnego sprzętu."
- Greggg
- 2009-05-11 13:26:34
Bardzo dobry artykuł. Szczera prawda na temat Systemu linux w użyciu przez przeciętnego człowieka... Używam Kubuntu i Xubuntu do pracy na kilku komputerach.Zgadzam się, że na początku wszystko jest pod górkę. Trzeba sporo samozaparcia żeby wszystko działało jak należy. Z linuxem mam do czynienia od końca lat dziewięćdziesiątych i w każdej dystrybucji było coś nie tak, albo coś nie działało ... Obecnie dużo się zmieniło na korzyść ale niestety nadal natykam się na różne problemy, a więc nie mogłem usunąć Win XP z dysków. Niektóre skanery i Karty TV nigdy nie zadziałają bo nie ma do nich sterowników, a drukowanie dużych dokumentów jest wolniejsze niż pod windows. Dużym plusem Linuxa jest brak konieczności instalowania antywirusa i szybkość działania. Generalnie jak ktoś chce mieć święty spokój, żeby wszystko działało bez problemów to musi wydać kasę na Windows.
- p
- 2009-05-11 13:46:03
mialem podobne problemy przy instalacji ubuntu. Pojawial sie niebieski ekran. Zrezygnowalem z braku czasu i cierpliwosci. Minie jeszcze jakis czas zanim sprooje ponownie. Pozdrawiam wszystkich
- Wesoły
- 2009-05-11 14:22:21
A wasze posty nadal rozchodzą się wokół tego że "coś nie działa". Działa wszystko jeżeli kupicie co trzeba. Ludzie, przecież logiczne że jak producent nie napisał sterowników do danego sprzętu, nie uwolnił ich kodu ani nic z tych rzeczy to uruchomienie takiego sprzętu czy napisanie sterownika to istna katorga. Dlatego kupuje się sprzęt dobrych firm. I problem znika. Przykład ATI i nvidia. ATI może i wypuszcza sterowniki pod Linuksa ale mają one tyle wad że się w pale nie mieści. Przywołać do posłuszeństwa niektóre karty ATI to jak nakłonić komary by Cie nie gryzły. A bierzesz kartę nvidia, instalujesz sterownik - czy to ręcznie czy za pomocą envyNG czy jak Ci się podoba i karta chodzi jak złoto. Podobnie jest z kartami dźwiękowymi, skanerami, drukarkami, WIFI i całą masą sprzętu. Więc powiem wam po raz trzeci tak. Jak poważnie myślicie o Linuksie to powinniście o tym pomyśleć jeszcze przy wyborze podzespołów do PC. A jak myślenie sprawia problemy to wydajcie te kilka setek na Windowsa i po kłopocie. Każdy w końcu używa systemu do tego do czego mu jest potrzebny. I taki system wybiera. A porównanie w ten sposób obu systemów jak to zrobił autor jest po prostu żałosne. To tak jak upakować silnik ferrari do malucha a potem zastanawiać się czemu ten silnik nie działa jak w ferrari.
- bidny
- 2009-05-11 14:47:10
super artykuł! sam probowalem i to prawda - instalacja podstawowych urządzen i streerowników zajela mi prawie 3 dni - przy czym wcześniej mialem do czynieniea z unixem w szkole Próbowałem sie przesiąść na linuksa ale nie jest on intuicyjny i mało jest programów znanych spod windowsa jak np gg, ale w sumie mozna używac gg w przeglądarce - :)
- siwy
- 2009-05-11 14:57:04
@bidny, zapomniałes napisać że Outlooka na Linuks nie ma też i nie mogłeś sobie poczty odebrać, Worda nie ma więc nici z pisania dokumentów itd... Lamerka większa niż autor artykułu.
- Polo
- 2009-05-11 14:58:03
Chociaż jestem zwolennikiem linuxa art mi się podoba... Nie mówi że linux to skończone zło itd.. Wytyka wady, które z wydania na wydanie są coraz mniejsze :) Chociaż nie mogę zgodzić się co do jednego - że ''instalacja oprogramowania (...) nie jest ani prosta ani intuicyjna''. Przeliczmy kroki które robimy w Windowsie: 1. Włączennie przeglądarki 2. google - poszukiwania programu "mójprogram" 3. (pomijam ''lewe'' strony, powiedzmy że znaleźliśmy od razu) klik download - ściąganie programu 4. dwuklik = instalacja programu 5. okienka dialogowe.. ''dalej.. dalej.. dalej..'' 6. zakończono instalacje. Czasami restart kompa. a teraz linux: 1. włączenie konsoli 2. "sudo apt-get install mój_program" 3. ewentualne potwierdzenie że chcę pobrać z netu 2mb 4. ewentualne okienka dialogowe.. nie widuje się ich często.. 5. koniec.. restart zbędny w każdym wypadku. Przy czym krok 3 w linuxie występuje tylko przy większych programach, a krok 4... to już raz na kilkanaście (kilkadziesiąt?) programów.. Ale i tak za art daje piąteczkę :)
- kwakwa
- 2009-05-11 15:05:01
Może by tak zmierzyć czas ładowania i zamykania systemu. Vista ładowanie: 2 min. Ubuntu 9: 20 sek.O zamykaniu nie piszę bo jestem miłośierny. Co za strata czasu Panowie i Panie ! (mnie nie dotyczy)
- Pikuś
- 2009-05-11 15:39:00
Ba....., widać, że Autor zabrał się za jedną z dytrybucji linuxa od złej strony. Najpierw sprawdź, a później instaluj. W miom przypadku: Brother śmiga, aż miło. grafika też, a karta telewizyjna sprawdza się lepiej niż pod windą. Zaznacza, że siedzę w praktyce na dwóch systemach. Praca tego wymaga. Ale ja mogę sobie tak napisać, bo siedzę od 4 lat na ubuntu i windowsie.
- Andree
- 2009-05-11 15:54:09
Ja niestety jestem zmuszony do korzystania z Windows''a, ponieważ nie ma sterowników do modemu Orange dzięki któremu łączę się z Internetem. :-/ Także do d**y ten Linux i jego cała społeczność..
- ~gość
- 2009-05-11 16:03:57
Ja mam większe problemy z Windowsem. Po instalacji na lapku nie widzi nawet Pen drive włożonego do USB. I co myślicie, że będę godzinami szukał sterowników na google. Wkładam cd z Linuksem i po kilkunastu minutach mam działający w pełni komputerek w dodatku z dostępem do 1000 programów.
- DaarWin
- 2009-05-11 16:06:40
@Andree: Biedne dziecko... Kolejny ktory kupil zlom bez sterownikow i teraz placze... Pretensje ma i to do zupelnie niewinnych ludzi. Co na emokid z NK-pokolenia.
- DaarWin
- 2009-05-11 16:09:13
''na'' -> ''za'' w ostatnim zdaniu. Swoja droga IDG postaraloby sie o tak pradawna funkcje jak edycja komenterza.
- kazek
- 2009-05-11 16:44:35
Nie moge się zgodzić z większością opini autora artykułu. Również zaczynałem z windowsem i nie jestem do niego jakoś uprzedzony ale czysta ciekawość jakoś skierowały mnie ku Ubuntu. Zaczynałem bez jakiejkolwiek wiedzy, na temat linuxa, ale dzięki pomocy kilku osób z forów internetowych udalo mi się zrobić jakoś pierwszy krok. NIe obyło się bez niepowodzeń, ale nauczyły mnie czegoś. Wydaje mi się, że autor mimo wszystko patrzy na ubuntu przez pryzmat windowsa. NIektóre z spraw, ktore poruszył i zaliczył do niedogodności wynikało z niedoinformowania. Nie mam pretensji, sam zaczynałem i wiem jak to jest. Tym nie mniej artykuł specyficzny, powiedziałbym nawet ciekawy, a co najważniejsze dla mnie nie podnosi problematyki wyższości jakiegoś systemu nad drugim.
- kinio
- 2009-05-11 17:00:00
"Wydaje mi się, że autor mimo wszystko patrzy na ubuntu przez pryzmat windowsa" Oczywiście, że patrzy na ubuntu przez pryzmat windowsa, nawet napisał to w tytule!!!
- kinio
- 2009-05-11 17:01:57
Autor odważył się napisać prawdę o linuxie i już linuksiarze-fanatycy po nim jadą. żałosne...
- agh
- 2009-05-11 17:18:02
@Andree "ponieważ nie ma sterowników do modemu Orange dzięki któremu łączę się z Internetem. :-/ Także do d**y ten Linux i jego cała społeczność.." - 1. Zgłosiłeś problem do Orange? 2. Zainteresowałeś się innym modem, który ma wsparcie dla Lin? 3. Więc po co jedziesz po społeczności, która nie ma tu nic do rzeczy? A może powinni Ci usiąść i napisać drivery, żebyś mógł ich łaskawie użyć?
- volph
- 2009-05-11 19:08:58
co za bzdura. u mnie lin uruchamia się z płyty i instalacji bez problemu. sam nie znam linuksa a sterowniki i compiza uruchomiłem, oprogramowanie też znalazłem do tego jakie chciałem google Panowie - google.pl
- Userek
- 2009-05-11 19:14:44
Panie i Panowie nikt nie każe wam korzystać z tego czy tamtego systemy, po prostu trzeba dobrać system do swoich potrzeb prywatnych lub zawodowych. Przed instalacją należy po pierwsze zapoznać się z możliwościami konkretnego systemu a najlepiej poczytać troszkę w necie, zapytać znajomych lub osoby z SD w waszych firmach. Osobiście wykorzystywałem prawie wszystkie znane wam i nieznane systemy operacyjne. Osobiście za najbardziej udane z serii Windows uważam Win2000 i XP po paru SP, Vista niestety słaba. Systemy spod znaku pingwina polecam osobom które cenią sobie większe bezpieczeństwo w sieci i dość dobrą stabilność. Przyznam że z Mac nie mam doświadczenia chociaż słyszę pozytywne opinie od użytkowników tych komputerów z dedykowanymi do nich systemami. Myślę że dla osób nie używających komputera do gier Linux jest niezłym wyborem. Instalowałem wiele dystrybucji pingwina i osobiście uważam za najstabilniejszą i spełniającą moje wymagania wersję SUSE 11.0/KDE nie 11.1, dodatkowo polecam SLAX na pendrive startuje z USB, łatwa instalacja i łatwe dodawanie dodatkowych elementów do systemu. Smutne że osoba która napisała ten artykuł nie zadała sobie więcej trudu aby zgłębić temat. Pozdrawiam wszystkich miłośników wszystkich systemów.
- ja
- 2009-05-11 19:49:41
Jest w tym artykule sporo racji. Bawię się ubuntu od wersji 6.06 i miałem ogromne problemy z siecią bezprzewodową (sterowniki do karty i jej działanie) , które zniknęły w wersji 8.04. Drukarka nie działała i nie działa, gry - średnio - większość działa pod Wine, ale w niektórych tytułach są błędy w grafice. Totem nie odtwarza ponad połowy moich filmów. (Reszta odtwarzaczy różnie). Znalezienie sterowników może trwać nawet 3 dni- instalacja, deisntalacja, szukanie, instlacja. (coś trzeba w życiu robić poza komputerem). Plusy to takie, że darmowy i dużo innych fajnych aplikacji. Przykro mi Linuksowcy - wolę Windowsa.
- ~gość
- 2009-05-11 20:13:22
Witam. Też próbowałem Mandriva Xtreme 2,1 Live i zupełnie podobne problemy jak w opisanym artykule. Chciałem kupić wersję płatną ! Ale niestety zrezygnowałem po tym jak system nie wykrył moich dwóch drukarek a to wcale nie jakieś najnowsze tylko CANON PIXMA 2000 i Lexmark E120. Totalna porażka spotkała mnie również przy próbie instalacji ręcznej tych urządzeń.
- Andres
- 2009-05-11 20:49:37
Jestes cienki w komputerach skoro tyle masz problemow z innim systemem
- E.
- 2009-05-11 22:45:38
Stary Redmondo/Linux''iarz jestem. Używam obu, chociaż wolę linux''a. Napiszę jedno - na Windows''a nie ma mocnych. Spróbujcie zainstalować/przekonfigurować Windows''a z tymi samymi ograniczeniami, co dla linux''a. Wyłączcie sobie uprawnienia do systemu, bądźcie w nim zwykłym user''em, a nie adminem. Wtedy pogadamy, który system lepszy. Windows na dzień dobry udostępnia wszystko, a linux ma ograniczenia dla zwykłego konta. Większość tego, co autor artykułu robił, zakończyłaby się sukcesem, gdyby miał uprawnienia do wykonania tych czynności, lub sam sobie je nadał przed rozpoczęciem pracy - i tutaj jest pies pogrzebany. Zwykły user Windows''a nie rozumie, że mu NIE WOLNO tego zrobić, są błędy itp. Najpierw trzeba świadomie pozwolić na zrobienie czegoś, co jest związane z konfiguracją sprzętu, mieć dostęp do odpowiednich katalogów, w których pliki instalacyjne są zapisywane (a nie zawsze w każdym momencie WOLNO NAM zapisać co chcemy i gdzie chcemy). pozdrawiam
- Areo
- 2009-05-11 23:30:37
Problemem wielu systemów jest brak świadomości u ich użytkowników. Z linuxem jest tak żę w jakiś sposób wymusza pracę nad sobą. Z widnowsem tak czasami bywa. Bo tylko niewielka liczba osób pracuje z użyciem rejestru, opcji dodatkowych i własnych programów. Z linuxem to jest tak żę pokazuje się problem i jakaś grupa kombinuje. Tak zdobywa się doświadczenie. Rzeczywiście tylko niewielki ułamek tych użytkowników korzysta w pełni z możliwośc tego systemu. Co do oprogramowania i gier. Czysta ekonomia. Nero wyszło 2 lata temu. Antywirusy w rodzaju AVG i spółka 2 lata temu. Dziś jest już ich z 15 w większości do serwerów. Blender zdobywa coraz większe szlify. Adobe zaczeło współpracę i może zrobi swoje oprogramowanie na linux już za rok może dwa. Niedługo któryś z zamienników Autocada przełamie granicę i wkroczy na ten rynek. Działania Adobe zmusi Autodesk a takżę inne istotne firmy do pisania także na platformę linux. Osobista uwaga - windows jest przeznaczny dla idiotów = małpa umie go obsłużyć. Przez co odmóżdza. Koniec komentarza
- fffatman
- 2009-05-12 05:57:20
@lysy: @fffatman: "Chciałbym wiedzieć tak na przyszłość. Jakie znasz/używasz narzędzia do odzyskiwania danych pod Linuxem?" RAID i backup. A mniej poważnie: takie same jak pod Windowsem, jak zapewne wiesz (a i ja o tym wspominam) większość "utrat danych" to utraty dostępu, do odzysku wystarczy pierwsze lepsze linuksowe liveCD (nawet niekoniecznie specjalizowanej dystrybucji jak RIP np.}.
- fffatman
- 2009-05-12 06:41:37
@Andree: Nie spotkałem się z niedziałającym modemem Orange''a, ani pod Win, ani pod Lin, a kilka ich zaliczyłem, ale też i nauczyłem nie utrudniać sobie życia łączeniem się z netem przez usb lub instalowaniem firmowych "sterowników". @~Gość: Zrobiłem króki risercz na jednym forum i powiem ci tyle, że obydwie działają i do obydwu są sterowniki. Krótko mówiąc nie działają u ciebie a totalna porażka spotkała cię z obługi Google''a. Art o kant i komenty o kant. Jak chcecie se ux porównać z ptu widzenia zwykłego juzera, to porównujcie porównywalne, np. OEM Win z OEM Ubuntu na podobnych maszynach (Della?). Art o tym, że juzer, któremu się nie chciało poczytać o instalacji Ubuntu, nie nie ma kłopotów z włączaniem kompa z Win do sieci, nie jest artem o testowaniu Linuksa przez windowsowego fanboja tylko rozbrajającym obnażeniem własnego żenuła.
- markowski
- 2009-05-12 10:12:14
Jak zwykle,gdy ktoś ciekawie napisze ale jest tam słowo Linux to koniec świata,użytkownicy Linuksa jak zwykle wytaczają cięzkie działa i jak zwykle nie mogą sie powstrzymać od drobnych złośliwości.Więc słuchajcie Linuksiarze stare przysłowie mówi gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść i przestancie naprawdę przekonywać wszem i wobec że ta Mega Beta pod nazwą Linuks to super i hiper. Ja przygodę z komputerami zaczynałem na stażu od segregowania kart i taśm perforowanych w ZETO,i już wówczas marzeniem było aby powstał system który przy uruchamianiu nie będzie przyprawiał o zawał i nie bedzie wymagał nieustannych napraw i takim systemem jest Windows.Setki razy czytałem o niebieskich ekranach,zwiechach itp.a ktoś zastanowił sie dla czego,ja mogę podać Wam podstawowe przyczyny: 1.Korzystanie z pirackich kopi systemu. 2.Instalacja bez zrozumienia różnych Tweakerów,nakładek i tym podobnych śmieci. obecnie dochodzą do tego tony ściąganych na łeb na szyję mp-3,filmików z You-tube,cracków do gier i ogólnie lewe oprogramowanie,jeśli do tego dodać iż wiekszość piszących tu ma składane PC-ty własnoręcznie na podobnym poziomie wiedzy i technologii jak w Media-Markt to jak w takim kontekście można używać OS-a bezawaryjnie. Ja przygodę z Windows zaczałem od win95,po opanowaniu i dogłebnym poznaniu systemu nie miałem i nie mam zadnych problemów z tymi systemami a niebieskie ekrany to miałem w dobie 95/98 jak nie miałem ups-a . Ja zanim podejme decyzję o budowie nowej maszyny to proces "projektowania" trwa średnio trzy miesiące poświecone na analizę dostępnych podzespołów,czytaniu specyfikacji Intela czy AMD oraz innych producentów,dopiero potem powstaje lista podzespołów.Podobnie rzecz miała sie do czasu opublikowania windows 7 RC z systemami które miałem na maszynie,dośc powiedzieć iż czas poinstalacyjnej konfiguracji windows xp wynosił u mnie około dwóch godzin bez inastalacji programów. Wtedy nie ma problemów,jest perfekcja szkopół w tym ze nie każdemu się chce a Linuksy znam od czasów slackware 10 i wiem jedno żebyś nie wiem jak sie starał nigdy ale to nigdy nie wiesz kiedy zobaczysz np.kernel panic i do widzenia. W pracowni stały kiedys dwa kompy na których doswiadczalismy linuksów i nie powiem jest to dobre doświadczenie ale tylko jako chęć poznawcza do profesionalnej pracy sie nie nadaje ale....tak sa dystrybucje bardzo dobrze pracujace tylko że za nie też trzeba płacić. Na koniec spróbujcie zaproponować jakiemuś działowi DTP wydawnictwa aby sie przesiadł. Linuks dawno by miał 30-40% rynku gdyby to nie był system przy którym grzebią wszyscy i wszędzie i to bez składu i ładu,każdy chce dołozyć cegiełkę i ten dom w końcu runie, i pamietajcie nie każdy kto korzysta z komputera ma ochotę być wziętym programistą.....a systemy Uniksowe o których niektórzy wspominają to zupełnie inna bajka .
- win to lin
- 2009-05-12 10:57:14
@markowski Linuksy znam od czasów slackware 10 i wiem jedno żebyś nie wiem jak sie starał nigdy ale to nigdy nie wiesz kiedy zobaczysz np.kernel panic i do widzenia. Ale mnie dowartościowałeś. Ponad trzy lata używam różnych dystrybucji , i nie wiem jak wygląda kernel panic. Dawno nie miałeś w swoim komputerze linuksa , skoro wypisujesz takie niedorzeczności.
- Polo
- 2009-05-12 11:07:46
@markowski "Wtedy nie ma problemów,jest perfekcja szkopół w tym ze nie każdemu się chce a Linuksy znam od czasów slackware 10 i wiem jedno żebyś nie wiem jak sie starał nigdy ale to nigdy nie wiesz kiedy zobaczysz np.kernel panic i do widzenia. " Fakt, w Slacku 10 z 2 razy widzialem ''kernel panic''.. potem może jeszcze z dwa razy w Auroxie.. od tego czasu ANI RAZU !! Uczyłeś się na windowsie 95.. potem każdy następny windows.. Konfiguracja XP po instalacji - mówisz dwie godziny.. Zapytaj tak samo zaawansowanego w linuxach jak Ty jesteś w Win ile zajmuje mu konfiguracja.. Bo widzisz.. dwie godziny. niby nie dużo. Ale ZNASZ ten system. A gdybyś znał linuxa konfiguracja kończyłaby się po takim samym czasie (może troszkę krócej, może troszkę dłużej. na pewno porównywalnie). Ale nie znasz linuxa, i z tego co widzę raczej średnio masz ochotę go poznać.. to nie jest WINDOWS !! to tak jakbyś z auta przesiadł się do samolotu czy statku i zastanawiał się co i jak zrobić i ''dlaczego to nie działa jak samochód.''.. 3 miesiące składasz komputer (''projektujesz'')? No to jeśli procesor wybrałeś na początku, to po wybraniu całości (po 3 miesiącach) okazuje się że w tej cenie możesz kupić dużo lepszy procesor i cała zabawa zaczyna się od początku? To skoro tak robisz - dlaczego nie ''zaprojektujesz'' komputera idealnego pod linuxa?
- win to lin
- 2009-05-12 11:25:04
Zawsze kiedy kupuję jakiś sprzęt do swojego komputera , pytam sprzedawcę czy będzie współpracował z Ubuntu. Jeżeli nie , produkty tego producenta omijam szerokim łukiem. Pytanie retoryczne. Jaki procent użytkowników windowsa poradzi sobie z instalacją , jeżeli zamiast OEM dostanie z komputerem płytkę. To ciągłe pisanie że Linux jest trudny , wynika z braku wiedzy użytkowników. Każdy kto poradził sobie z linuksem , wcześniej nauczył się dobrze obsługiwać Windows.
- agh
- 2009-05-12 11:55:28
@markowski "Setki razy czytałem o niebieskiche kranach,zwiechach itp.a ktoś zastanowił sie dla czego,ja mogę podać Wam podstawowe przyczyny" - no to masz pecha, bo ja widziałem kilka razy BSOD na Viście i nie podpadam pod żadną z Twoich przyczyn. I wiesz - ale jak dla mnie napis "coś tam coś tam spowodowało błąd 000xxx000eee w gdzieś tam" daje równie wiele informacji co do błędu, co "kernel panic". I wiesz, ale akurat kernel panic nie widziałem. "wynosił u mnie około dwóch godzin bez inastalacji programów" - a z instalacją? Chcesz tym zaimponować? 1. Wiesz, co robisz, bo znasz OS, 2. W Lin zazwyczaj masz to wszystko zrobione szybciej (bo masa softu jest od razu na starcie) i nie musisz się bawić z x restartami systemu, bo jakiemuś programiście nie chciało się elegancko napisać instalatora.
- pit
- 2009-05-12 12:00:43
Przeczytałem 47 stron komentarzy.. uf. Walka była od zawsze. Użytkownicy PC-DOS nie trawili MS-DOS itd. Napiszę teraz o moich wspomnieniach z przesiadki z win 3.11 na W95, bo był to podobnego kalibru szok przesiadkowy jak zmiana XP na Ubuntu (skądinąd wiem bo się przesiadłem na Ubuntu). Zainstalował mi go znajomy informatyk, bo Win95 nie miał bootowalnej płyty. A moja dyskietka startowa z PC-DOS nie obsługiwała CD, nie żeby ta z W95 potrafiła to zrobic. OK. Mam system, buczy i wyświetla. Nie trzeba zainstalować Galileo (kto pamięta?), wystarczył sterownik! Huraa!! No i tu koniec radości... w eksploratorze 1 okienko - jak mam skpiować plik?? Na szczęście miałem skrót do Norton Commandera. Mam zainstalowaną grę, ale nie mam skrótu na pulpicie... kilka dni zajęło mi wymyślenie jak to zrobić. Po zmianie komputera, stałem się posiadaczem maszyny z 2 kartami graficznymi... 3 dni zajeło mi uruchomienie systemu. Jedną z nich musiałem wyłączyć. itd. itd. Dziś mam zainstalowany winXP na HP compaq nx9005. Laptopek już nie najmłodszy, ale jary. Podkreślę _standardowa_ konfiguracja sprzętowa. No i niespodzianka Google Earth (od zawsze) co pewien czas morduje mi Wina BSoD. :O Na ubuntu nie miałem nigdy tego problemu z tym samym sprzętem. A teraz z trochę innej beczki. Osobiście uważam, że wielu użytkowników Linuxa, nie skupia się na kierunku ewolucji tego systemu. Na stałe (nie licząc przygód z RH) używałem debiana 3.0. Był, co tu wiele ukrywać siermiężny, nawet brzydszy od RH. Ubuntu 6.04 było całkiem milusie, ale gołe jak święty turecki. Mimo to zaistniał na dłużej. Były problemy z Broadcomem. W Ubuntu 8.04 nie zainstalowała się ta karta ponownie... Doszedłem do wniosku, że może jednak zbyt wiele oczekuję. Podłączyłem laptopa kablem do sieci i ... CUD - pojawiła się chmurka - sterowniki własnościowe Broadcom... klik i JEST WiFi! Używam VPN. Pod windowsem nie ma szans, na uruchomienie tunelu openVPN bez oprogramowania zewnętrznego... network manager ma wszystkie znane mi typu tuneli VPN.. tak to ten, który jest zainstalowany na stracie... i działa! Interesowałem się zabawkami typu termometry na RS232. Kolejne zdziwienie. Jakiś palant napisał paczkę digitemp, która potrafi czytać z takich urządzeń! itd. itd. Nie przekonam nikogo i nawet tego nie chcę. Ale wydaje mi się, że problem polega nie na tym, że linux jest trudny. On jest tak inny od win, jak win 3.11 od win95.
- informatyk.
- 2009-05-12 13:29:17
Najlepszym unixem jest APPLE MAC OSX ;)(bazuje na BSD). O niebo bardziej inticyjny niz windows a jednoczesnie stabilny jak linux. Do tego wszytko juz jest zainstalowane fabryczne wszystkie sterowniki, chodzi na to wiekrzość programów tj. Photoshop, microsoft OFFICE 2008, call of duty 4 i wiele innych. Linux jest dla ludzi mniej zamoznych albo fanatykow komputerowych, ktorych kreci linia polecen linux oraz dubania w systemie, generalnie system dla systemu. Windows lagodnie mowiac nie jest dla ludzi o slabych nerwach. Mac nie jest dla biednych, ale jest z nich uwazam najlepszy PLACISZ I MASZ.
- ~gość
- 2009-05-12 14:04:30
Autor stwierdza: nie potrzebuję Linuksa, bo tylko pod Windows znajdę zawsze sterowniki i potrzebne oprogramowanie (w tym gry)- ale jednak zainstaluję go. Po co? Żeby udowodnić, że to nie Windows i sterowniki oraz oprogramowanie nie instaluje się jak w Windows, a pendrive z szyfrowaniem Windows-only nie zadziała? Polecam http://czytelnia.ubuntu.pl/index.php/2008/08/14/linux-to-nie-windows/ Dominik Ałaszewski
- NeoX
- 2009-05-12 14:43:54
Nie chcę się tutaj spierać, ale: "- Z punktu widzenia użytkownika Windows, instalacja oprogramowania, sterowników, oraz aktualizacje, w części przypadków nie są czynnością ani prostą, ani intuicyjną." Nie kapuje. To co, wejście do synaptica wyszukanie programu i zaznaczenie i kliknięcie na zastosuj jest trudniejsze niż szukanie w google, pobieranie, szukanie cracków itp. pod windowsem? No chbya że chodzi o Wine ;) Ale o tym się nie mówi - (niech ktoś spróbuje w równie prosty sposób jak w wine odpalić program pod linuksa na windowsie:) )) "- Mogą pojawić się problemy z obsługą sprzętu." Niestety nie jest to wina linuksiarzy :( Nadal mało producentów pisze AKTUALNE sterowniki pod linuksa. Ale wydaje mi sie że nie jest źle - u mnie nie bylo z niczym problemu - Stwierdzenie, że Linux jest łatwiejszy w obsłudze niż Windows jest wysoce ryzykowne. Jest to spowodowane tym co napisałem wyżej :)
- rademenes
- 2009-05-12 15:19:57
Drogi panie autorze testu Chciał sie pan pozbyć i odciąć od windows, ale zrobił pan to tylko połowicznie. Dlaczego ? Odpioł Pan Windows i włączył Linuksa, niestety filzozofia działania windows, której nauczył się pan od windows 98 po viste nie pozwoliła panu racjonalnie podejść do problemu. Za każdym razem kiedy napotykał pan problem w linuksie, a nie dało się go rozwiązac windowsoskim sposobem, kliknięciem TAK/NIE rezygnował Pan. Ja równierz miałem problemy w linuksie, ale problemy braku wiedzy stawiał przedemną windows xp w 2004 i linuks w 2008. Nie były one identyczne, ale w każdym przypadku szukałem rozwiązania. Nie poddawałem się tak łatwo, bo można mieć windows.
- ~gość
- 2009-05-12 15:29:20
"Do tego wszytko juz jest zainstalowane fabryczne wszystkie sterowniki" Wziąłeś pod uwagę "informatyku", że MacOSX to system na zamkniętą platformę? Nawet jeżeliby wziąć pendrive''a którego sobie sam zamontuje, to wszystkiego tego typu pamięci masowe wykorzystują ten sam oklepany kontroler magistrali.
- noob z pokolenia NK
- 2009-05-12 16:36:45
...pamięci masowe wykorzystują ten sam oklepany kontroler magistrali.... ??? bełkotliwy bełkot...
- picklow
- 2009-05-12 20:16:57
Oczywiście, że linux może być i jest problematyczny w użyciu, szczególnie dla użytkownika przyzwyczajonego do windowz, jednakowoż instalacja sterowników na np. Vista x64 przyprawia o ból głowy, gdy nie są one podpisane cyfrowo przez M$.
- Adnix
- 2009-05-12 21:45:37
W pełni zgadzam się z autorem. Używam w tej chwili tylko Ubuntu, który na moim laptopie chodzi "out of the box" i tylko na taki sprzęt mogę go polecić dla początkującego użytkownika.
- ktos
- 2009-05-12 23:20:37
Artykół ciekawy, ale jeżeli posadzisz kogoś kto nigdy żadnego systemu nie widział na oczy (kupil komputer i tyle o tym wie) podobnie zareaguje na windowsa, u ciebie zostały za duze przyzwyczajenia do windowsa (wlozyc niech dziala) ale sprobuj pod oboma systemami podobne aplikacje skonfigurowac na maksa i sie okaze ze pod linuxem jestes w stanie z nich wiecej wycisnac. Owszem jezeli myslisz o grach itp to w linux odpada z powodu, ze malo firm jest zainteresowana tworzeniem ich pod linux-a.
- ~gość
- 2009-05-12 23:47:11
Linuks różni się od Windowsa, a to w obsłudze, a to w budowie,a to w działaniu. Jest innym systemem, a nie kopią Windowsa. I w cale nie użytkuje go tylko 1% ludzi na świecie. A po za tym gdyby nie był potrzebny to by nie miał tyle dystrybucji i aktualizacji. A skoro pod tyloma względami jest inny, to trzeba umieć na niego również inaczej spojrzeć niż na Windowsa - co jest najtrudniejsze w całym procesie przechodzenia na Linuksa. Potem to już widzi się wszystkie jego zalety i czerpie korzyści z tego, że jest systemem praktycznie nieograniczonym w swoich możliwościach. Ale po pierwsze, trzeba chcieć, by móc.
- peno
- 2009-05-13 02:09:47
Kilka uwag z mojej strony: - upgrade systemu do nowej wersji zazwyczaj coś wysypuje, więc lepsza jest instalacja nowego OS z płytki. - proponuje autorowi zainstalowanie kubuntu [np. 9.04 z płytki [kubuntu to ubuntu z innym środowiskiem graficznym (KDE)] i napisanie jeszcze jednej recenzji - moze sie okazać, że wiele z wyzej opisanych problemów zniknie. Poza tym KDE jest bardziej podobne do Windowsa. Artykuł bardzo fajny i użyteczny dla tych, którzy wahają się między Windowsem a jakąś dystrybucją Linuxa. Pozdrawiam,Piotrek.
- x
- 2009-05-13 16:51:42
2. Dlaczego muszę porównywać Ubuntu i Windows na sprzęcie "made for Linux"? Nie wciśniesz mi, że przystosowanie systemu lub konfiguracji sprzętu nic nie kosztuje. Ja wolę tańszy sprzęt - Windows sobie poradzi. 3. Bredzisz. Co ma rejestr wspólnego z utratą danych? Kiedy ostatnio padł Ci rejestr? Mnie padł jak miałem awarię sprzętu po 4 latach. Poza tym podłączenie dysku do innego komputera choćby przez adapter USB/ATA to faktycznie koszmar. Doprawdy, ciekawe w jaki sposób łatwiej to zrobić pod Linuksem. No, ale fanatycy zawsze twierdzą, że albo jest łatwiej, albo czegoś komuś nie potrzeba. @odpowiedź do sorna: Zwyczajnie bredzisz. Tutaj nawet nie trzeba argumentów. Zresztą pracuj sobie dalej na adminie i narzekaj na wirusy. Ot, filozofia typowego linuksiarza. Na roocie też pracujesz u siebie?
- aekielski
- 2009-05-13 21:21:24
Mam Mandrive 9.1 i nie mam z nią żadnych problemów.Gry mnie nie interesują.Do przeglądania internetu,muzyki,poczty,komunikatora idealna.Instalacja prosta.Uruchamia się szybciej niż XP i bez kliknięcia mam na starcie to co zostawiłem na zamknięcie.Mogę z pod Mandrivy robić z niepracującym w tym czasie Windowsem i zawartością jego partycji praktycznie co mi się podoba.Firefoks sprawdza mi pisownię,jest Java,i wiele innych praktycznych programów.Całość zajmuje 2,8GB.W XP musiał bym na to przeznaczyć kilkanaście giga.Dlaczego dalej używam XP Profesjonal,ano dlatego,że lubię kombinować przy systemie i na nim się uczyłem.Linux na kombinacje nie pozwala.Byle czego do niego się nie wciśnie.Windows chapie wszystko jak biedny w torbę i dlatego jest tak podatny na penetrację.Chcąc mieć pewność że nie jest się szpiegowanym przez wirusy,hakerów czy złodziei sieciowych lepiej używać Linuxa.Spór o to co lepsze jest nie do rozstrzygnięcia.Jeden woli żonę inny teściową.
- mam z was zbite
- 2009-05-14 00:30:26
ojoj jacy wy wszyscy z*** jestescie i co wy byscie nie zrobili :D FLAME! FLAME! FLAME!!!!!!! <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>
- rezzy
- 2009-05-14 01:08:39
Podoba mi się, że tekst nie jest ofensywny ale niestety nie jest obiektywny... Powodem tego jest banalna rzecz... Kiedy autor uczył się pierwszych kroków na komputerze nie instalował sterowników pierwszego dnia, nie drukował ani nie instalował flasha bo nic nie umiał. Robił błędy jak każdy i z pewnością wiele miesięcy minęło nim nauczył się korzystać z windowsa. Teraz autor instaluje linuxa i oczekuje że w kilka dni pozna cały system i wszelkie jego dziwnostki... Problem polega na tym, że nauka linuxa też trwa dobre kilka miesięcy, a żeby być dobrym to nawet więcej. Linux to system bardzo odmienny od windowsa więc nie można oczekiwać, że da się całkiem bezproblemowo przesiąść z jednego na drugi. Cały problem to tak naprawdę kwestia przyzwyczajenia i tego kto od czego zaczynał. Faktem jest, że na linuxie korzysta się z konsoli, ale po miesiącach nauki człowiek nauczy się kilku niezbędnych poleceń. Sprawa kolejna... przyznam rację że ze sterownikami bywa kiepsko zwłaszcza do sprzętu egzotycznego... tutaj bywają problemy i faktycznie linux nie jest aż taki przyjazny userowi... W sumie linux wcale nie jest, ale menedżery okien są ;) Widać że autor się starał, co doceniam ale niestety nie sposób wygłosić obiektywnej opinii, gdyż człowiek mając nawyki z windowsa stara się je przenieść na linuxa, a wszelkie odstępstwa traktowane są jako "trudne"... Linux to system praktycznie całkowicie porównywalny z windowsem, mający wady i zalety tak samo jak windows ale siłą rzeczy by go poznać trzeba poświęcić mu odpowiednio dużo czasu. Każdy się uczył obsługi komputera/windowsa i tak samo każdy musiałby się nauczyć obsługi linuxa aby móc swobodnie z niego korzystać. Mimo wszystko podoba mi się artykuł i stawiam wysoką ocenę :)
- M
- 2009-05-14 09:21:39
Moim zdaniem zbyt autor zbyt łagodnie i wysokim wyczuciem politycznej poprawności opisał swoje doświadczenia. Niestety nie jestem równie wyrozumiały dla Linuksa. Dla zwykłego użytkownika to zwykłe ścierwo. Konfiguruję już piąty dzień Mandrivę dla mojego leciwego taty i nic nie działa jak trzeba. O podłączeniu modemu 3G nawet nie mogę marzyć - tony bezużytecznych porad na forach...Nawet driver do leciwego GeForece2 wymaga rekompilacji jądra. To jest jakieś nieporozumienie!!! DNS resolver nie jest w stanie odpytać o nazwy serwerów za pośrednictwem mojego routera, musiałem postawić kompletny serwer BIND. Co co chozziiii???? A miało być tak pięknie - mam naprawdę otwarty umysł i przystąpiłem do instalacji bez uprzedzeń i dobrym nastawieniem, ale wniosek mam jeden - dla przeciętnego zjadacza chleba toto się nie nadaje, i jeszcze długo nie. I nie przekonają mnie dywagacje i wyjaśnienia w stylu: trzeba wybrać KDE 3.4 a nie 4 bo te ostatnie to cośtam, cośtam....
- max
- 2009-05-14 11:18:54
Dżizas, jaka to Polska wspaniała - wszyscy, ale to absolutnie wszyscy, są genialni. Nie ważne, że tysiące inżynierów z całego świata robi coś, co potem jest wykorzystywane do najbardziej krytycznych zadań - ważne jest, że nie można zainstalować sterownika do sprzętu made in kambodża. Że gra XYZ nie chodzi jak klikam na setup.exe. Że instalacja za trudna, bo jak w google''ach wyszukałem paczkę dla mandrivy i ściągnąłem emulowanym poprzez Wine Internet Explorerem, to teraz mi się nie instaluje na Ubuntu. Nie zastanawialiście się nigdy, czy problem nie leży w Linuksie, tylko może jednak w WAS? Użytkownikach równie wprawnych w obsłudze komputera, co w pilotowaniu myśliwca F16?
- ss
- 2009-05-14 11:20:13
Widac za mało, wez Ubuntu bo mandarynka cie przeskoczyła kozaku. Jezeli masz takie podejscie to sam szukasz problemow a te, znajda sie zawsze bo masz pryzmat zniekształcony przez te okna.
- Daromir
- 2009-05-14 11:56:35
Zgadzam sie w pełni. Linux jest fajny ... ale dla grzebaczy i zapaleńców systemowych. A nie sądzę, aby 98% użytkowników komputerów do nich należało. Dlatego pewnie wybierają jednak Windows, bo przeważnie łatwiej w nim coś działa i tylko czasem nie działa :) Poza tym z czasem sukces z zainstalowania sterownika w linuxie w czasie zbliżonym do kilku godzin, który w windows instaluje się w w kilka minut przestaje bawić i ważniejsze staje się skutecznośc korzystania z funkcjonalności, a nie potencjał jaki deklarują entuzjaści tych OS-ów. Pewnie dlatego Vista jest porażką, bo ludziom wystarcza XP....
- takaszi
- 2009-05-14 12:39:44
Moja przygoda z Linuxem zaczęła się z winy kolegi. Namówił mnie .........jeden. I cóż wybrałem Mandriwe, dlaczego? Ano z jednego powodu strony. Na niej napisano, że jeżeli jestem początkującym użytkownikiem, a wcześniej miałem do czynienia z Windowsami to powinienem wybrać wersję komercyjną 150 zł. i podłączyć oraz włączyć wszystkie urządzenia które będę używał z tym komputerem, na czas instalacji. Chodziło o drukarkę skaner kamerę i blutootch. No i tak zrobiłem, i wiecie co to działa bezczelnie działa. Wszystko z palca i tyle. Gry, moje ulubione się instalują, Microsoft office 2003, i cała reszta do której używania przywykłem i jestem za leniwy żeby się nowego uczyć. No i Compiz 3 D powala kumpli na kolana. Te bajery to szok gdzie Viśtkowi do Linuxa. Opera, Skype, Gadu, filmy, muzyka, radio internetowe, no problem. A moja znajomość linuxa jest ŻADNA. Więc nie rozumiem tego artykułu
- w.p.
- 2009-05-14 13:06:12
Jestem użytkownikiem XP i Ubuntu. Ubuntu traktuję tylko jako zabawkę do celów edukacyjnych (w CV mogę napisać że znam ten system dość dobrze) - bo w pracy używam programów które w życiu nie pójdą pod linuksem. Chciałem rodzicom postawić Ubuntu ale niestety drukarka niby się zainstalowała, ale nie drukuje - jak u autora. Ogólnie jeszcze parę lat musi minąć. Oczywiście czasami można przenieść się na linuksa całkowicie. Trzeba tylko ograniczać swoje zastosowania komputera do pewnego zakresu, a przede wszystkim mieć czas i zapał na instalowanie i konfigurowanie. Kiedyś miałem na to czas (miałem Slackware). Ale w pewnym wieku (jestem po 30) człowiekowi już szkoda marnować czasu na pierdoły. Znam Linuksa i lubię - to mi wystarcza. Ale nie zastąpi mi on Windowsa. Koniec i kropka.
- rusineck
- 2009-05-14 15:51:08
Ludzie, co wy z tym grzebaniem, kompilowaniem i innymi strasznie brzmiącymi rzeczami. Od początku mojej przygody z linuksem czyli od Mandrake 9 (potem była przerwa) aż po dzień dzisiejszy, którejkolwiek dystrybucji bym nie instalował, czy to (K)(X)Ubuntu, Fedora, czy openSUSE, czy też może Debian, nic z tych rzeczy nie musiałem robić. Osoby narzekające na stery, nie wiedzą o czym piszą. Raz, że (tu zgadzam się z przedmówcami), jak się ma sprzęt made in krzak, to nie dziwcie się, że są problemy. Dwa, jeszce się nie spotkałem, żeby coś nie ruszyło przy instalacji Ubuntu, nawet na około 9-letnim kompie, na którym po dołożeniu RAMu z powodzeniem idzie nowe Ubuntu. Włóżcie więc między bajki Andersena a baśnie barci Grimm opowiadania o tym, jaki to linuks nie jest dla ZU.
- mnemos
- 2009-05-14 16:22:56
bardzo fajny wpis. Inna sprawa ze zgodnie z jednym z komentarzy jest to arykul gdzie autor chce "miec darmowego windowsa" :) to niestety tak nie dziala i nigdy tak nie bedzie. Sam jestem wieloletnim uzytkownikiem linuxa i (co moze sie zdawac niektorym dziwne) czasem mam problemy z "trywialnymi" operacjami jesli mam zrobic cos na czyims komputerze z windowsem. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
- intervojager
- 2009-05-14 18:55:44
Jak mogły działać gry bez sterowników do karty ze strony AMD? Linux jest dobry do wszystkiego, ale nie do gier, i nie wszyscy producenci sprzętu przygotowują sterowniki do swoich produktów.
- Pino_045
- 2009-05-14 21:42:50
Ja niestety też miałem takie problemy z Linuksem. Próbowałem coś zdziałać na dwóch dystrybucjach(Ubuntu i Mandriva) ale ostatecznie wróciłem do sprawdzonego XP.
- szefo
- 2009-05-15 00:27:21
Ten artykuł to jedno wielkie słodkie p*** pod linuksiarzy, żeby znowu nie podnieśli głosu, i wielkiego oburzenia jaki to on jest wspaniały, ale widowsa to potrafią zbluzgać. Zapamiętajcie sobie - dla kogoś przeciętnego linuks jest o wiele trudniejszy w użyciu niż windows i taka jest prawda - nic tego nie zmieni, nikt nie chce tracić czasu na jakieś syfne komendy i g*** kogo obchodzi że są krótkie łatwe(ta na pewno), i gość ci powie a na windowsie tylko klikam - krótka piłka - żegnaj linuks. Jak ja bym pisał artykuł o linuksie to nie pisałbym takiego chłamu pod publiczkę, i na pewno bym tak słodko nie p***. <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>
- hary dziennikarz
- 2009-05-15 07:58:46
Fajnie sie czyta i wg mnie moze byc dobrym punktem wejsciowym dla amatorow dzialki teleinformatycznej (ze tak powiem) :) Obecnie korzystam z Debiana i Windy (na przemian) i musze powiedziec, ze podczas testowania ubuntu/suse/debian/mandriva mozna natknac sie na wiele problemow, ktorych zwykly uzytkownik w zyciu nie rozwiaze. Ludzie maja problem z korzystaniem z windowsa, a linux jakby nie bylo jest bardziej zaawansowany i ewentualne modyfikacje stwarzaja duze problemy. Jest jednak druga strona medalu. Wg mnie jezeli uzytkownik systemu windows (przez cale zycie korzystajacy jedynie z oprogramowania firmy m*******t) ma problemy z linuksem, to odwrotna sytuacja jest rowniez bardzo mozliwa. Wszystko zalezy z jakim systemem ma sie od poczatku do czynienia. Musimy tu wziac pod uwage rowniez wklad tworcow windows''a w reklame i powszechnosc ich produktu. Dodatkowo trzeba powiedziec o tym, ze oprogramowanie przede wszystkim budowane jest z mysla o systemach win*. Ale bardzo ciekawy jestem czy lunuchowiec mialby podobne problemy z systemem windows. ;) Czekamy na kolejne testy :D
- agh
- 2009-05-15 11:40:28
@szefo "Zapamiętajcie sobie - dla kogoś przeciętnego linuks jest o wiele trudniejszy w użyciu niż windows" - zdanie powinno brzmieć "dla kogoś, kto zna obsługę win, linuks jest o wiele trudniejszy". Chyba, że zakładasz, iż każdy rodzi się ze znajomością win, od dziecka wie, co to jest antywirus, firewall, defragmentacja HDD, itd. "nic tego nie zmieni, nikt nie chce tracić czasu na jakieś syfne komendy i g*** kogo obchodzi że są krótkie łatwe(ta na pewno), i gość ci powie a na windowsie tylko klikam - krótka piłka - żegnaj linuks" - a widziałeś kiedyś KDE / Gnome na własne oczy, czy tylko piszesz ze słyszenia? Widziałeś kiedyś konsolę i się nią posłużyłeś, czy tylko powtarzasz mity? <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>
- agh
- 2009-05-15 11:46:46
@M@rcinZ - zachowujesz się tak, jakbyś podjechał Audi z dieslem na stację benzynową, na której sprzedają tylko benzynę i zaczął narzekać "to Audi jest strasznie badziewne, nie mogę jeździć na benzynie"!
- zwykly kupowacz
- 2009-05-15 14:59:04
Autor ARTYKULu pretenduje do miana zwyklego uzytkownika kompa i z tego punktu oceny Linuxa, ale to SOFISTYKA. Dlaczego? WYJASNIENIE. Nascie lat temu moja pierwsza instalacja Linuxa skonczyla sie porazka. Nie byl intuicyjny a helper byl angielskojezyczny, co powodowalo, ze ja nieuczony w jezykach polak prawie wszystko robilem zle. W chwili obecnej uzywam Windowsa. Ale nie dlatego, ze linuks jest gorszy - po prostu moja narzeczona w pracy uzywa windowsa, jest pierwszy komp byl z windowsem, laptop kupiony z wgranym windowsem etc. A nie interesuje jej absolutnie poznawanie innego systemu, bo kompa uzywa tylko do surfowania w internecie i przygotowywania dokumentow do pracy. I to mam nadzieje wyjasnia sprawe. DOMYSLNIE dla zwyklego kupowacza kompa wgrany jest windows. Polowa przyjemnosciowo zorientowanych kupowaczy komputerow nie wie nawet co to linuks. Ale nawet ''prosty i intuicyjny'' windows home xp sprawia czesto jakies problemy mojej narzeczonej. Wtedy jest pytanie do mnie: czy nie wiem jak to naprawic... KONKLUZJA: Jesli domyslnie wgrywanym systemem przy zakupie kompa byl Linuks, wielu kupowaczy mialoby problem z wgraniem potem windowsa. I raczej nie zrobiliby tego, bo box windowsa jest kosztowny, w przeciwienstwie do linuksa.
- :o
- 2009-05-15 19:56:28
SZUKAŁEŚ STEROWNIKÓW DO LINUXA? FAIL! Ja używam ubuntu od roku, i nie mam z nim problemów, a nie jestem geekiem czy informatykiem. Ale szukać sterowników do Linuxa, to tak jakby kupować samochód i dokupywać do niego światła:/ FAIL!
- czytelnik
- 2009-05-15 20:36:29
No i potwierdza się to co myślę o Linuksie. Tekst skończyłem czytać na instalacji sterowników do karty TV. Też wywieszam białą flagę ;). I też uważam, że jestem na takie rzeczy już za stary - wklepywanie poleceń??? Ja również jestem wymagającym użytkownikiem i chcę system gotowy do działania po instalacji sterowników. Linuks nadal przypomina i będzie przypominać mi tylko... "kaprys", którego nie muszę mieć. Wolę wywalić kasę na Windowsa niż grzebać się w liniach poleceń. Dla mnie lata 90 to przeszłość.
- rusineck
- 2009-05-15 21:00:21
@czytelnik Następny powtarzający banialuki o grzebaniu się w linii poleceń. Gdyby nie to, że proste operacje typu aktualizacja, instalacja i deinstalacja softu lubię przeprowadzać w terminalu, nie wiedziałbym jak owa linia poleceń wygląda, gdyż w większości dystrybucji istnieją graficzne nakładki wspomagające powyższe czynności, Za przykład posłużyć może Synaptic. Bardzo proszę o potestowanie na wirtualnej maszynie którejś z dystrybucji (wiem, że to może i nie jest do końca miarodajne), lub zainstalowanie na własnym kompie, a dopiero potem wygłaszanie sądów jaki to linuks nieprzyjazny.
- tomas373
- 2009-05-15 22:26:09
artykuł nie jest obiektywny <<nie działa photoshop...>> mi na windowsie tez nie działa rhytmbox i kilka innych programow
- abc
- 2009-05-15 22:32:47
Dobry artykuł. Linux owszem ma swoje zalety: jest stabilny, bezpieczny, ale z tą instalacją to koszmar. Nie każdy ma czas by latać i szukać po forach, a potem wystukiwać to w konsoli. A wiadomo czas to pieniądz i wielu ludzi najwyraźniej nie stać na linuxa. Do tego jeszcze te złosliwe komentarze, jakby człowiek nie mógł się rodzić bez umiejętności obsługi linuxa zapisanej w swoich genach.
- echo
- 2009-05-15 23:00:31
Przestańcie wypisywać bzdury w stylu: nie zgadzam się z autorem tekstu, bo jak się czegoś nie wie to można zajrzeć na forum... Właśnie o to chodzi żeby nie musieć zaglądać na forum !!! Ja mogę się w pewnym stopniu porównać do osoby która pierwszy kontakt miała z komputerem wyposażonym w linux. Bo pierwszy system z jakim się zetknąłem to był DOS. I co? Nie wiedziałem co robić, bo niby skąd miałbym znać te komendy? Człowiek się z taką wiedzą nie rodzi. A potem był Windows 3.1 i 95. Były pewne problemy. Nie mogłem się przyzwyczaić do okienek i komendy kopiuj wklej. W nortonie wpisywało się ścieżkę a tu trzeba było przeciągać ikony. Ale mimo wszystko, wszystko było w zasadzie proste, bo intuicyjne. Każdy mógł się tego nauczyć sam. A linux. Wypisywanie jakiś ciągów komend, zwłaszcza przy plikach tar, gz itd. poprzedzone czasochłonnym szukaniem porad na forach. Niektórzy po prostu chcą mieć system, który da się obsłuzyć bez czytania instrukcji i uczenia się komend a taki jest właśnie Windows.
- szefo
- 2009-05-15 23:08:54
@agh - i co z tego , że jest kde jak w końcu biedny gość będzie musiał użyć konsoli, ubuntu też ma gui i co ? i trzeba komendy wpisywać - podtrzymuje swoją opinię z poprzedniego komentarza, nie będę się tłumaczył linkus fanboyowi, a mitem jest przyjazny linkus przynajmniej dla tych który i z windows nie są zaawansowani.
- Er
- 2009-05-15 23:24:15
Coz z tego co wyczytalem z tego artykulu to: 1) autor jest stary i leniwy i nie ma czasu na zglebianie sie w tajniki linuxa 2) nie wszystkie sterowniki sie same instaluja lub nie ma ich pod linuxa... to pod windowsem same sie instaluja? wszystkie? 3) linux nie jest taki jak windows czyli jest be... 4) linux ma plusy (jest przegladarka do www no i mozna otworzyc pliki docx... no kto by sie spodziewal... do tego za darmo... huh) ale ogolnie nie jest to system dla poczatkujacych... a windows jest? jeden na 20 potrafi windows zainstalowac, w wiekszosci co potrafia najlepiej to lapac wirusy 5) polska gra wiedzmin (gra pod windowsa) nie uruchamia sie na linuxie no tragedia... chyba kupie sobie w takim razie konsole... nalepiej gameboya tam mi sie na pewno zainstaluje... pewnie jutro przeczytam artykul ''Jak "Windows Fanboy" Gameboya testowal'' i dowiem sie ze nie da sie docx otworzyc i nie dziala wifi a na stronie producena... nie ma sterowikow. Pozwole sobie na komentarz do tego: 1) nikt nikomu nie kaze korzystac z linuxa 2) jest darmowy i nie trzeba za niego placic co nie oznacza ze jest wolny od wad tak jak windows... i przynajmniej nie wiesza sie jak konkurent 3) nie lapie wirusow, nie zwalnia po kilku miesiacach urzytkowania 4) jesli obcy jest ci windows i linux, to tak samo oba systemy beda dla ciebie trudne w obsludze na poczatku, i jak sie przyzwyczaisz do jednego to bedzieci trudno przesiasc sie na inny system co nie jest nie mozliwe 5) ciekawe jak sprawa bedzie wygladala jak taki noob (swierzak) co nie zna ani linuxa ani windowsa dostanie laptopa bez sterownikow i 2 plyty ze systemami winxp i ubuntu, odpowiedz: w przypadku linuxa w wiekszosc sterownikow sama sie zainstaluje (dostep do internetu, grafika, karta muzyczna, pakiet opgrogramowania office, gry, przegladarki) dodatkowo urzytkownik dostaje mozliwosc przegladania/instalowania oprogramowania, ktore dostepne jest za darmo i to z poziomu glownego menu/programy. 6) jestem ciekaw jak bedzie wygladala instalacja gry ktora wydana zostala na linuxa pod windowsem jestem przekonany ze bedzie chodzic pewnie znacznie szybciej, prawda? 7) to ze linux nie jest taki jak windows to jest jego zaleta a nie wada, Mac OS tez nie jest jak windows i jakos nawet Apple potrafi sie z tego nabijac w swoich reklamach. Poszukaj sobie na youtube "I''m Mac" Coz mala konkluzja na koniec: jesli jestes stary, leniwy nic ci sie niechce, lubisz jak ci system zwalnia, lapac wirusy, reinstalowac system co pol roku i kazda gra musi ci sie zainstalowac, a konsola (windows tez ja ma) to dla ciebie wielki problem (bo trzeba czytac co tan napisane, a nie bezmyslnie klikac) to rzeczywiscie omijaj linux z daleka. Coz ale skoro 10 letni dzieciak, ktory ma na swoim komputerze ubuntu i korzysta tez z ojca laptopa gdzie ma viste i on nie widzi wiekszej roznicy w urzytkowaniu miedzy systemami to chyba ten Pan co pisal artykul powinien kupic sobie najlepiej dyktafon tam to juz nawet nie trzeba myszka nic robic wystarczy mowic do mikrofonu. ps: czemu nie ma artykolow o ludziach, ktorzy nie mieli stycznosci ani windowsem ani linuxem i dano im sprobowac pracy na jednym i drugim, tylko zawsze daja jakis zblazowanych gosci co nic im sie nie chce, a jak sie juz za cos wezma to zdziwieni "... to ten linux nie parzy kawy?!?!... be.. niedobry linux" Z pozalowaniem, Robert R. Na codzien urzytkownik systemow: winXP, winVista, Ubuntu, RedHat
- Rafskix
- 2009-05-15 23:24:30
abc-instalacja to koszmar?Nie rozumiem dlaczego.Instalacja Linuksa Mint-w moim przypadku, to raptem kilka kliknięć i po około 20 minutach otrzymujemy w pełni działający i funkcjonalny system.Jedyne co jest do zrobienia to skonfigurować programy. A Windows?Długa instalacja,po której otrzymujemy goły system,trzeba szukać po stronach sterowników,bo grafika to 640/480.Do tego dochodzi brak dźwięku i brak internetu.A jaki program biurowy ma Windows po instalacji?Wordpad-pełen wypas(Linux-Open Office)Program graficzny-Windows Paint,Linux Gimp.Komunikator do gg?Windows-brak,Linux-Kadu,program do torrentów:Windows-brak,Linux-Deluge,nagrywanie płyt:Windows-brak,Linux-K3B.Ile czasu stracisz na wyszukanie i instalacje wszystkich tych programów w przypadku Windowsa?Nie tylko czasu,ale i pieniędzy,jeżeli chcesz być legalny.Potem java,flash,antywirus,kodeki.W Linuksie masz to wszystko już po instalacji.I "najlepsze" w Windowsie jest to,że musisz to wszystko powtarzać co kilka miesięcy.Ja dziękuję,nie skorzystam.
- angrydog
- 2009-05-16 11:33:15
windows 98, me, 2000, xp , vista sam fakt przejścia prez wszystkie systemy operacyjne jesli kogoś stać to około 2k zł. do tego office minimum podobne wersje to tez niebagatelna kwota.... nie można oczekiwać że linux zastąpi windowsa w tym samym samym stopniu. to przecież inne środowiska systemowe, ponadto to jest tak jakby oczekiwać że macos będzie działał jak windows ;p. samo się niestety nie zrobi chociaż większość userów typu "fanboy windows" by tego oczekiwała. Istnieje takie powiedzenie gdzie wieki temu na różnego rodzaju forach wyczytałem " Linux nauczy cię wszystkiego ale nie nauczy myślenia". Może i windows jest przyjaźniejszy ale kogo się bardziej lubi - przyjaciela który sam pcha się do ciebie i nie potrzeba się o niego postarać czy takiego o którego trzeba zabiegać i się starać? Nie powiem że Windows to gówno, jest sympatyczny i prosty w obsłudze, ma swoje dobre i złe cechy - jak Linux i jak macos. Linux jednak cały swój świat oddaje za darmo- wystarczy chcieć o nim poczytać... Twój artykuł jest nieobiektywny - to tak jakbyś całe życie naprawiał silniki BMW i nagle wziął się za porsche i zaczął krytykować jego rozwiązania. za maluczki jesteś bez wiedzy do takich porównań ;p
- agh
- 2009-05-16 13:41:47
@szefo "i co z tego , że jest kde jak w końcu biedny gość będzie musiał użyć konsoli, ubuntu też ma gui i co ? i trzeba komendy wpisywać" - jakie? kiedy? po co? Bo na pewno nie po to, żeby sobie zainstalować program z repozytorium, ustawić wifi, itd. itp. Tylko wtedy, kiedy naprawdę jest źle - a w takich przypadkach i ZU pod Win nie wie, co zrobić. Zresztą stawiam pytanie: umiesz czytać i pisać? Tak? To co jest trudnego w przekopiowaniu komendy z forum i wciśnięciu "enter"? "nie będę się tłumaczył linkus fanboyowi, a mitem jest przyjazny linkus przynajmniej dla tych który i z windows nie są zaawansowani" - nie musisz się tłumaczyć, tylko nie dostrzegasz jednego: że Win też nie jest w takim razie przyjazny ZU. Chyba, że za normalne uważasz stawianie antywirusa, odpowiedzi na pytania firewalla przy zmianie jakiejkolwiek zmianie .exe, zabawę z kodekami, defragmentację HDD, itd. A może sądzisz, iż każdy od razu wie, że np. setup.exe służy do instalacji programu, bo jest to wiedza przekazywana genetycznie... @echo "Wypisywanie jakiś ciągów komend, zwłaszcza przy plikach tar, gz itd." - np. konqueror obsługuje archiwa tak samo jak commandery pod Win, tzn. z kliknięcia. Więc o czy mowa?
- stasznik
- 2009-05-16 13:45:18
no tak, ale co z tego ze system jest stabilny, bezpieczny itp. skoro nie możesz podłączyć do niego urządzeń które są ci potrzebne ? Tu zgadzam się z autorem tekstu, podczas pracy z Ubuntu natrafiałem na dokładnie takie same problemy jak on, niby wszystko fajnie i kolorowo, ale niestety system ten jeszcze ma przed sobą daleką drogę do takiej używalności jak windows.
- borek
- 2009-05-16 17:41:51
"- Jest stabilny. Zdarzyło mi się zawiesić jedynie Firefoksa, oraz. Centrum Pomocy Ubuntu. " i to jest najlepszy dowod ze autor nie ma pojęcia o czym pisze sam sobie przeczy w jednym zdaniu! żenujący artykuł napisany przez ignoranta
- Leon
- 2009-05-16 20:25:24
Czy wy wreszcie zrozumiecie, że brak sterowników do systemu to nie wina czy ułomność systemu, tylko producenta sprzętu? Czy to, że do Hondy CRV nie da się założyć opon BFGoodRich, to wina Hondy, czy BFGoodRich, że takich nie zrobił? Czy to, że do czołgu nie pasują fotele Recaro, to wina czołgu? I po raz kolejny powtarzam: Instalacja systemu i sterowników to nie jest "zwyczajne" użytkowanie systemu. Od tego są specjaliści lub "zaawansowani" użytkownicy. Założę się, że 90% klikaczy windowsowych nie zainstaluje wszystkich driverów do notebooka, nie mając płytki recovery do Visty. Jeśli ktoś się uprze na XP, to pewnie nawet nie zacznie instalacji, bo polegnie na braku dysków, a jeśli trafi na Sony VAIO, to nawet integracja driverów SATA może nie być łatwa. Czy to wszystko świadczy o niedojrzałości Windows? Nie, to świadczy o tym, że producenci zaczynają mieć gdzieś Windows XP, a nawet pod Vistą instalacja driverów nie dzieje się sama. Zwykłe użytkowanie komputera to włączanie programów, pisanie maili, pisanie bzdur na forach, wrzucanie fotek na NK, wypalanie płyt, oglądanie filmów, granie, czy gadanie przez komunikatory. Te wszystkie rzeczy wyglądają niemal identycznie na Windows 98, XP, Vieście, Siódemce, OS9, OSX, Solarisie, BSD i jakimkolwiek Linuksie. Wyjątkiem są gry, których na Windows jest nieporównywalnie więcej niż na wszystkie inne systemy. Jednak muszę przyznać, że olbrzymia część użytkowników komputera ma tic-taca zamiast mózgu i wystarczy im poprzestawiać ikonki na pulpicie, albo skasować z menu Start skrót do Worda i Excela, żeby uznali komputer za zepsuty. Takie jednostki nie mają czego szukać na Linuksie, zostaną przy XP, albo zginą.
- Amon
- 2009-05-17 09:35:51
Masz dar pisania, to nie ulega wątpliwości, w gatunku SF zrobiłbyś karierę pisarza. No, ale jak to w książkach tego gatunku, prawda mija się z fikcją. Nie bronie tu Linuksa ani nie ganie Windows. Powiem tylko tak - każdy używa systemu na miarę swojej wiedzy. Skoro Windows spełnia wszystkie Twoje wymagania, to po co ten artykuł? Chciałeś udowodnić swoją nieudolność czy co? Wbij sobie do głowy, że Windows to Windows, a Linux to Linux - czułbym się źle jakby te systemy były identyczne ;-) Pozdrawiam
- kane
- 2009-05-17 14:20:29
Tylko że chyba nie ma użytkownika linuxa który nie miałby wcześniejszego kontaktu z Windowsem. Co do artykułu: miałem dokładnie to samo. Po instalacji linuxa niby wszystko było ładnie, ale jak tylko chciałem zrobić coś więcej pojawiały się błędy i komunikaty o brakach bibliotek. System może jest i dobry ale dla pasjonatów którzy chcą i umieją poświęcić sporo czasu na jego konfigurację. Dla tych którzy chcą po prostu używać komputera lepszy jest Windows. BTW. od 10 miesięcy używam w miarę nowego laptopa z vistą. Nie zawiesiła się ani razu, wszystko działa bez zarzutów.
- agh
- 2009-05-17 14:29:00
@kane "Po instalacji linuxa niby wszystko było ładnie, ale jak tylko chciałem zrobić coś więcej pojawiały się błędy i komunikaty o brakach bibliotek" - ??? Mógłbyś wyjaśnić słowa "coś więcej"? Nie mogłeś korzystać z poczty, chciałeś kompilować program, czy coś innego???
- fffatman
- 2009-05-17 15:09:35
@Leon: To, że w systemie nie ma sterów do urządzenia to "wina" systemu. Juzera nie obchodzi, że cośtam cośtam producent. Ale nadal twierdzę, że art i dyskusja bessęsu jest - porównywać nożna tylko porównywalne, czyli np. 2 OEM Win i Linux na podobnym sprzęcie a nie uruchamianie kompa z Vistą na pokładzie z instalacją nieznanego systemu przy nieznajomości reguł instalowania systemu (Reguły instalowania systemu obowiązują i przy Win i przy Win zwykły winjuzer, jak autor, ich też nie zna. A wiedzieć trzeba, szczególnie przy ukochanym przez lud XP, ile dysku, jakie partycje, jaka płyta, jakie karty graf i audio i co tam jeszcze na USB mamy). @kane: Progsy pod Linami instalują się z bibliotekami, jak się jaka jakim błędem nie zaistalowała, to się klika i się instaluje sama. Każdy inny przypadek oznacza że świrowałeś, a zwykły juzer świrujący na linie nie jest tematem dyskusji.
- szefo
- 2009-05-17 15:23:10
agh - widzę nie rozumiesz, ja opisuje sytuację osoby która jako tako ma windows i jest przeciętna; wie jak odpalić exe i zainstalować antywira\firewall - chodzi o to , że w windows masz ten sam schemat - next, next , next w linkusie nie ma takiego schematu i to często, co od kopiowania komend - rozumiesz że ktoś umie to co napisałem ale nie am ochoty kopiować komend, może nie umie ich znaleźć co też trwa, a nei chce tarcić czasu - ON TEGO NIE CHCE - ON CHCE MIEĆ NEXT NEXT NEXT CZAISZ ? Nie mówię, że linuks jest do bani ale na pewno nie jest to system dla mas, bo prawda jest taka że większość odpuści, ja jestem zaawansowanym użytkownikiem ale i tak wybieram windows, dlaczego ? bo lubię pograć, czy to źle ? bo chęć włączenia gry na linuksa(wiedźmin) to jaka profanacja ? NIE! nie można się dziwić, że ktoś chce pograć - ja znam sytuację, komukolwiek bym wepchnął linuksa z moich przyjaciół to i tak po pewnym czasie usłyszałbym, że to badziew bo to bo tamto nie działa - i to są fakty - to jest praktyka - jak ktoś nie chce to go nie przekonasz - wiem dlaczego tak bronisz linuksa ale ta walka jest po prostu przegrana, i tu widzisz przykład kane''a ;gość ma problem jakiś bibliotek brak co to ma być ? vista mu działa 10 miecha bez zarzutu i puentą może być "Dla tych którzy chcą po prostu używać komputera lepszy jest Windows." Jako system dal mas ewentualnie widzę mac osx ale nie linuks.
- agh
- 2009-05-17 17:08:02
@szefo "widzę nie rozumiesz, ja opisuje sytuację osoby która jako tako ma windows i jest przeciętna" - widzę, że nie rozumiesz, że sytuacja osoby, która ma lin i jest przeciętna, jest taka sama, bo te "przeciętne rzeczy" w Win też się musiałeś kiedyś nauczyć, nie przyszły do Ciebie z nieba. "chodzi o to , że w windows masz ten sam schemat..." - widziałeś nowe dystrybucje i KDE / Gnome? Bo np. instalacja programu jest w nich prostsza niż w Win. "ale nie am ochoty kopiować komend, może nie umie ich znaleźć co też trwa" - co jest zazwyczaj potrzebne przy sporych problemach, z którymi w Win też sobie ZU nie poradzi bez dodatkowej pomocy. "bo chęć włączenia gry na linuksa(wiedźmin) to jaka profanacja" - nie, ale jest to uruchamianie softu na innym systemie, niż na dla niego przeznaczonym. Wine to umożliwia, ale nie jest to zajęcie dla ZU, co wynika GŁÓWNIE z braku gier na Lin. "widzisz przykład kane''''a ;gość ma problem jakiś bibliotek brak co to ma być" - taaa, kane ma problem typu "coś mi nie działa i jest to na pewno wina systemu". Bo wiesz, biblioteki jakoś same instalują się z systemem i są spełnione wszystkie zależności. Nie wiem, co zrobił kane, ale nie jest to zwykłe zachowanie się systemu. Może bawił się w kompilację programów (i nie sprawdził zależności), może coś wyciął po instalacji, może źle coś zainstalował. Zapewniam Cię, że tego typu problemy możesz mieć i na Win - wytnij sobie kilka .dll i sprawdź, co się stanie.
- fffatman
- 2009-05-17 18:52:22
@szefo: Widzę, że nie rozumiesz, w przeciętnej sytuacji pod linuksem masz schemat a nie "kopiowanie komend" - kopiowanie jest jak coś nie idzie lub przy tweakowaniu (tak jak pod Win) - odpada też instalowanie ręczne antywira i firewalla. Poza grami praktycznie nie ma problemu czy to czy tamto nie działa tylko trzeba zwrócić uwagę na FUNKCJE a nie na konkretne PROGRAMY! Jak ktoś słucha muzy, to co wa różnica? Jeżeli ktoś "MUSI" używać Winampa bo tak, no to oczywiście Win. PS: Większość grających gra z przegądarki w proste gry, nawet jak się przerzucą na skomplikowane, to za 2 lata nie będzie dla nich różnicy.
- fffatman
- 2009-05-17 19:21:35
Ogólne PS. - na teraz: z programów, które mówicie, że na linuksie nie działają i w związku z tym z linuksem szlus, zwykłemu jużerowi mówi tylko coś nazwa i tylko nazwa Photoshopa, zawodowcy (zawodowcy a nie piszący o sobie ja, zawodowiec) zaś nie mają w rzeczy samej wyboru, bo zależni są od infrastruktury firmy lub klienta nawet i w ich przypadku jest to albo linuks albo win a nie wybór i tyle. - na jutro: gry najpóżniej w 2011 będą serwerocentryczne i prawie bezklientowe (może *.xpi a może i nie bo IEowcy też będą chcieli pograć) i przewaga płytocentryczna Win odpadnie.
- fffatman
- 2009-05-17 19:31:34
Specjalne ps. dla echo "Właśnie o to chodzi żeby nie musieć zaglądać na forum !!!" - Nikt nic nie musi, Nikt może iść do specjalisty, którego specjaliwacją jest zajrzeć za Nikta na forum i za Nikta ściągnąć i wypalić płytę ratunkową (linuksową) Nikt ma tylko zapłacić. Qrde, myli ci się sytuacja biznesowa z prywatną a i w pracy jak się Niktowi za często to będzie zdarzać nikt nie będzie musiał zatrudniać Nikta.
- sirkamelot
- 2009-05-17 20:24:44
O RANY! Człowieku. Zatrzymałem się na instalacji i nawet nie mam zamiaru czytać dalej. Instalacja Ubuntu zajmuje 15 minut i jest zdecydowanie prostsza niż nawet instalacja Windowsa (pomimo iż wydaje się, że nie ma prostszej rzeczy). Nie wiem skąd u Ciebie biorą sie takie problemy... Oto kilka kroków instalacji Ubuntu: 1) Wrzucasz płytę do napędu i uruchamiasz LiveCD (czyli system z płyty) 2) Na pulpicie jest ikona służąca do instalacji systemu. Naciskasz na nią 3) System sie resetuje i widzisz okienko do partycjonowania. Możesz się bawić partycjami i formatami plików, ale jako początkująca osoba korzystasz z opcji pierwszej, czyli ustawiasz suwakiem (sic!) ile miejsca ma zająć Ubuntu na Twoim dysku. 4) Naciskasz OK i system się instaluje tworząc osobną partycję. Dalej pozostaje Tobie wybrać język, strefę czasową (obie te rzeczy wykrywane są automatycznie, ale musisz to potwierdzić) i koniec. Jak zwykle mam wrażenie, że artykuł był pisany na siłę przez osobę, która chce coś komuś udowodnić, ale nie bardzo wie co i komu...
- Nożyk
- 2009-05-18 09:21:13
Przez kilka lat posługiwałem się windowsem od 3 do visty ale nigdy nie instalowałem go w komputerze. W moim własnym instalował go syn. Z wrodzonej ciekawości chciałem zobaczyć jak wygląda linux. Nabyłem płytę i zainstalowałem. System wystartował ale miałem problemy z internetem. Syna przestało to interesować i problem musiałem rozwiązać sam korzystając z okienek. Następnie nabyłem nowszą wersję linuksa w której już tego problemu nie było. Dalej ciekawość popchnęła mnie w kierunku innych dystrybucji linuksa. Ilość problemów z instalacją linuksa wyraźnie zmalała. Aż kiedyś jako stary użytkownik komputera zostałem poproszony o zainstalowanie windowsa, więc poprosiłem o płytkę instalacyjną i zainstalowałem. Po instalacji przeżyłem szok. Przyzwyczajony do instalacji linuksa po zainstalowaniu windowsa mogłem pisać tylko w notatniku i skorzystać z kalkulatora, więcej nic ten komputer nie był w stanie zrobić bez dodatkowego oprogramowania. Dałem sobie spokój. Do moich potrzeb linux jest idealny.
- Carnage
- 2009-05-19 11:44:05
Linux nigdy Windowsem nie będzie, czasem zastrajkuje mi (na moim własnym ubuntu) karta sieciowa, i każdy linuxowy wyjadasz teraz parska śmiechem.. ale bądzmy szczerzy, ilu użytkowników windows weźmie sie za edytowanie boot.ini ?? nie oceniajmy po pozorach, nic nie jest idealne, nic nie jest beznadziejne...
- d
- 2009-05-19 14:34:19
moja przygoda z unixem jes prosta. macosx. wszystko dziala i jest proste i logiczne. nakladki kde czy gnome jeszcze nie dorosly do nakladki makowej ( aqua czy jak ja tam zwa wszsytko jedno).
- psiqs
- 2009-05-20 09:03:08
art. dobry ale mysle ze kazdy powinien samemu sprobowac. z winda bylem od 98 do seven (beta tester), aktualnie mam zainstalowana mandrive extreme 3. Faktycznie mialem troche problemow z instalacja sterownika graficznego ale jak juz tego dokonalem to jestem bardzo zadowolony:) prawdopodobnie nie zasponsoruje juz Bila:)
- lord_adi
- 2009-05-21 02:48:16
Jak to było do przewidzenia, pod artykułem rozwinęło się pokaźne forum :) Również wypowiem się odnośnie przejścia z windows''a na linux''a. Systemu od M$ używałem od dziecka, zaczynałem od win 95, lecz to były pierwsze kroki z komputerem. Przez win 98 aż po XP coraz bardziej zagłębiałem się w działanie systemu, rejestr itp. XP''ka potrafiłem "utrzymać" całe 3 lata bez formatu. Przeżył nawet Blastera, którego się pozbyłem w kilkanaście minut (ach ta informacja w wiadomościach, że wirus jest nie do usunięcia). Niestety któregoś dnia system się zawiesił, niebieki ekran i amen. Reinstalacja niemożliwa, wszelkie próby ożywienia systemu zakończyły się niepowodzeniem. Powiedziałem sobie dość. Wielokrotnie słyszałem o Linuksie, o jego stabliności i szybkości. Postanowiłem spróbować - w końcu nie mialem nic do stracenia. Oczywiście na początku wielki dylemat - jaką dystrybucję wybrać. Bawiłem się z 3 dystrybucjami: Mandriva, Fedora, OpenSuse. Nie pamiętam już dokładnie, ale w każdej miałem jakieś problemy. W końcu zainstalowalem Debiana. Po instalacji oczywiscie system się odpalił, lecz brakowało paru sterowników, m.in od grafiki. I tu nie będę ukrywać: ich instalacja zajęła mi pare godzin. Wszystko instalowane według opisów znalezionych dzieki google... Później sytuacja wyglądała podobnie z kadu, kodekami, skype. Po pewnym czasie sam zaczałem analizować co do mnie konsola powie, poznałem apt-get :) samodzielnie zainstalowałem compiza i beryla. Po miesiącu mieszania w systemie, instalowaniu wielu niepotrzebnych pakietów, usunięciu kilku ważnych system zastrajkował. Postanowiłem postawić system na nowo. Teraz gdy podstawy miałem opanowane, bez problemów skonfigurowałem wszystko i poinstalowałem potrzebne mi rzeczy. Od ponad 2 lat cieszę się szybkim, stabilnym, łatwym w obsłudze, darmowym systemem operacyjnym. Moje zdanie jest takie: - Linux nie jest dla osób które nie mają czasu i chęci na poznanie nowego systemu (kilka tygodni). Mam przykład na znajomym. Oczekiwał od systemu, że wszystko zrobi za niego. - Linux nie jest i mam nadzieje że nie będzie systemem, w którym trzeba kliknąć 20 razy, żeby zainstalować sterownik grafiki. Korzystanie z konsoli jest nieuniknione. (No chyba że ktoś naprawdę chce wykorzystywać kompa do filmów, www i IM). - Nie ma co wmawiać zwykłemu użytkownikowi windowsa, który nie wie o istnieniu pliku boot.ini albo co gorsza katalogu "Windows" na dysku, że na nie będzie miał problemów z Linux''em. Autor artykułu podszedł do sprawy właśnie jako zwykły user, który nie ma zamiaru spędzać czasu na konfigurowaniu systemu. Chciałby od razu odpalić film w rmvb, pogadać przez gg albo pograć w CoD2 klikając parę razy myszką na "Dalej". Tak się nie da, koniec i kropka. Dla osób ambitnych, mających akieś pojęcie co to jest system operacyjny: Zamiast kolejnego przywracania systemu, reinstalacji, czy też stawiania windowsa na nowo, polecam dłużej posiedzieć nad nowym systemem i później mieć spokój.
- Waldi
- 2009-05-21 06:54:55
Przyzwyczajenia z windowsa jak widzę pozostają, i widzę że wszystko się na nich opiera. kontakt z linuxem w zasadzie żaden, dystrybucja nie najszczęśliwsza, dobrze byłoby poprosić znajomego o drobne choćby porady... oczywiście nie ma złotego środka za wyborem SO zawsze przemawiają jakieś względy którymi się kierujemy ... pozdrawiam i życzę udanych przygód
- Ziom
- 2009-05-21 19:37:17
Witam, artykuł średnio mi przypadł do gustu. Po pierwsze autor nie mówił o Linux, tylko o Gnu/Linux. Linux to jądro systemu a nie system. Po drugie każda dystrybucja jest całkiem inna. Jeżeli chciałeś dystrybucję dla Windowsowca to Suse, albo Mandriva, ewentualnie Kubuntu. CO do trudności systemu, mam kolegę, który nie korzystał nigdy z Windows, tylko z Gnu/Linux i dla niego przejście na Windows byłoby katorgą, ponieważ nie bardzo co się na nim zna. Moim zdaniem mimo, że autor wspominał, że nie chce kierować swojej wypowiedzi w stronę jednego czy drugiego systemu i tak dało się wyczuć, że mówi między wierszami "Linux nie - Windows tak". Moim zdaniem artykuł nie był całkiem obiektywny.
- Leon
- 2009-05-22 22:26:35
Z artykułu wynika jeden wniosek, pośrednio potwierdzony przez Belzebuba: Linuks tak, ale zainstalowany i skonfigurowany przez producenta komputera (coś jak w licencji MS) albo innego guru, a potem używany "jak jest". Windows ma przewagę przyzwyczajenia użytkowników kolejnych wersji - jeśli ktoś nie "grzebie" w systemie, może z równym powodzeniem używać dowolnego z tych dwóch systemów. Chyba, że lubi pograć... Przeciętny użytkownik komputera nie ma czasu i ochoty na wnikliwe czytanie instrukcji instalacji sterowników wszystkich elementów zestawu, choć trzeba przyznać, że do Windows też czasem trzeba poszukać i poradzić sobie z błędami programu instalacyjnego. Spróbujcie znaleźć działające w pełni sterowniki do karty Sparklan WMIA-199N, może teraz już są?... Do linuksa jest tego dziesiątki. Ale mimo że nie boję się rejestru czy edycji plików .inf, Linuks zniechęcił mnie tym samym, co autora tekstu. A gwoździem do trumny był widok kilku dokumentów Worda o dość prostej strukturze, które "rozjechały się" w OpenOffice mio zpewnień o pełnej kompatybilności. Poprawiłem, zapisałem w natywnym formacie OO (komu ja to potem dam do edycji???) - po ponownym owarciu struktura dokumentu wyglądała jak po wojnie wirusów! Napisełm dokument od zera (uparłem się!) w OO Writerze - efekt ten sam, czyli nigdy nie wiem, jak będzie wyglądać gdy go ponownie otworzę... Ja wysiadam! Linuks? Fajnie, ale jako rozrywka dla lubiących czytać porady na forach i grzebać w plikach konfiguracyjnych, a do tego nie potrzebujących pełnej kompatybilności z otoczeniem. I nie grających!
- Ziom
- 2009-05-23 16:09:56
"Chyba, że lubi pograć..." Większość gier z windows odpala pod Linuksem. "Ale mimo że nie boję się rejestru czy edycji plików .inf, Linuks zniechęcił mnie tym samym, co autora tekstu." - W Linuksie nie istnieje takie coś jak rejestr. Powiedz mi z jakiego OpenOffice korzystałeś, u mnie nigdy nie było tego typu problemów, pliki mogę przenosić pomiędzy OpenOffice, a MS office 2007 i starszymi, błędów nie ma.
- agh
- 2009-05-23 18:19:44
@Leon "Spróbujcie znaleźć działające w pełni sterowniki do karty Sparklan WMIA-199N, może teraz już są?" - jeśli producent nie zapewnia driverów, to niestety jest to wina producenta. Ja nie mogłem znaleźć drivera do swojej drukarki pod Vistę. Czy w takim razie mam kupić nową? "A gwoździem do trumny był widok kilku dokumentów Worda o dość prostej strukturze..." - .doc nie jest natywnym formatem OO, w dodatku jest zamknięty i często niezgodny z samym sobą (vide kolejne wersje MS Office). W takim razie sam fakt, iż OO w ogóle go otwiera, należy docenić.
- ~gość
- 2009-05-23 20:28:56
@ leon co ty gadasz, żeby używać win nie trzeba nic wiedzieć. wystarczy pomyśleć. posadź przeciętnego lunixowca pod win, zaraz wszystko rozkmini. a teraz ja raczej zaawansowany użytkownik win siadam przed pingwinem(własne doświadczenia!)... wtf bez google nie da rady... a pracowałem swego czasu w dosie, i cmd nie jest mi obce. każdy problem to 30min goglowania(nie daj boże jak masz hig end pc, to czas rośnie do infinity:) ). nie ujmuje nic linuksowi, ale user frendly to naprawde domena windowsa. jak chcesz sie babrać i sprawia ci to frajdę instaluj linuksa, jak wolisz spędzać czas obsługując programy a nie system zostań/wybierz windowsa. tak wymiękłem w 2 dni, nie uważam że to mnie przerasta uważam że to za wysoka cena za tą imitacje wolności jaką dostajemy w zamian
- Ziom
- 2009-05-23 22:15:56
TO nie imitacja wolności. Poza tym powiedz mi, czy nie jest większym babraniem się tworzenie czegośkolwiek na kompie i dostawanie informacji w okienku programu "brak odpowiedzi"? Na skonfigurowanie linuksa wystarczy 30 min, a ile czasu należy poświęcić dla instalacji samych sterów do windows? Niejedna dystrybucja linux ma odrazu zainstalowany od razu program, który sam wyszukuje sterowniki do karty i innych, a potem je instaluje jednym kliknięciem.
- ubulaik
- 2009-05-25 00:00:45
Może zamiast takiego stronniczego i powierzchownego testu Windows fanboy zrobiłby porównanie Ubuntu i Windozy (od instalacji począwszy). Faktem jest, że przy pierwszym kontakcie z Linuksem mogą pojawić się komplikacje i brak pewnych informacji może wiele rzeczy utrudnić, ale wsparcie ze strony społeczności spod znaku Pingwina jest dość duże, można znaleźć odpowiednie rozwiązania. Poza tym od prawie pół roku mam Ubuntu i nie wysypał mi się ani razu. Jak na taki okres czasu xp fundował mi więcej "atrakcji". To o czymś świadczy.
- Ziom
- 2009-05-25 15:07:04
Tak naprawdę, to nowy użytkownik może mieć największe problemy z instalacją sterowników, jeżeli to już się umie, to potem jest już coraz łatwiej.
- loku
- 2009-05-26 14:54:13
WTF? Wiedzmina pod linuxem ? Gościu to tak jak byś chciał Tekkena 3 na commodore odpalić - musisz poczekać, aż dopracują WINE pod tę grę i zainstalować sobie poprawne stery pod grafe. Nie można wymagać, żeby każda nowość chodziła jak miód. Reszta artykułu spoko.
- jagg
- 2009-06-02 22:28:49
Windows fanboy zapomniał o jednym - że na naukę winowsa "od podstaw" potrzeba też przeznaczyć trochę czasu. Jeśli sięgnie pamięcią parę lat wstecz, przypomni sobie, że naprawdę konfiguracja windowsa trochę czasu i nerwów początkującym zabiera. A nawet więcej niż trochę. Szkoda, że autor zamiast podejść w sposób otwarty do nowego dla siebie tematu potraktował Ubuntu JAK Windows. Równie dobrze może spróbować obsłużyć konsolę klimatyzacji w Mercedesie w sposób dokładnie taki sam, jak nauczył sie w Toyocie. Zaskakująca naiwność. Porównując nieprzystające do siebie rzeczy wykazuje się pocieszną indolencją - no "nie działa mi". Chusteczkę? Zapewniam, że po poświęceniu 2 tygodniu uwagi odkryje, czym ten system jest i jak się go używa. Zauważy zapewne ze zdziwieniem, ze jest tu cała masa rzeczy intuicyjnych i szalenie prostych, ale nie takich jak w Windowsie. Myśląc o tych 2 tygodniach poświęconego czasu tak naprawdę myślę o posiedzeniu wieczorem godzinkę lub dwie zamiast oglądania sympatycznego papkowatego filmu w TV. Autor wybaczy, ale jest dorosłym człowiekiem - w tym teksie zachowuje się jak nadąsane małe dziecko. Do tego leniwe. Mimo wszystko zachęcam, by spróbował jeszcze raz - a odkryje system zrobiony przez ludzi naprawdę rozumnych, naprawdę przyjazny dla każdego usera. Okryje, ile zadowolenia można czerpać z systemu nie będącego przymusem monopolisty. Zapewne doceni wysiłek tysięcy deweloperów, gdy np. zamiast wydawać od kilkuset do kilku tysięcy złotych na MS Office może go za naprawdę darmo ściągnąć z internetu. Być może przy tym zastanowi się, ile tak naprawdę kosztował by MS Office, gdyby nie darmowy Open Office. Życzę powodzenia.
- Herbb
- 2009-06-04 14:49:55
A może istnieje coś takiego jak instalator graficzny w nowszych dystrybucjach, a nie w tej z 1993 co pokazałeś?? W wszystkich distrach od 1996r. jest instalator graficzny!! (z wyjątkiem wersji na serwery)
- Luxportator
- 2009-06-05 08:13:52
Jeśli ktoś uważa, że uruchamianie programów z windows pod linuksem jest trudne, to niech spróbuje na odwrót. Uruchomienie linuksowego programu pod windowsem (szczególnie gry) da mu sporo radości. Windowsa używam od wersji 3.0 i chyba mogę powiedzieć, że mam większe doświadczenie od autora tego artykułu. Żadna z wersji windows nigdy nie była (i nie będzie) dopracowana. Wystarczy, że XP wyszedł lepiej, niż spodziewał się jego producent. Przez to trudno przekonać ludzi do kupna nowszej "lepszej" wersji. Linuks przynajmniej jest za darmo i nikt nie frustruje się wyrzuconymi w błoto pieniędzmi.
- Spider4
- 2009-06-05 15:50:38
Artykuł raczej mierny... przedstawiający nie punkt widzenia użytkownika Windowsa a kogoś nieporadnego. Osobiście przygodę z Windą zaczynałem od 3.11, następnie 95, 98, XP i małe spotkania z Vistą. Ostatnio dostałem płytkę z Ubuntu 9.04 Desktop Edition. Instalacja - bezproblemowa. System poinstalował wszystko co trzeba (z wyjątkiem sterowników do mojej nVidii) sam i kazał wybrać sterownik do grafiki gdyż nie były one wolne i nie mogły być zamieszczone na płytce. Pierwsze wrażenie - to jest dziwne... szybko zamieniłem panele miejscami. Próba zainstalowania World of Goo ... fail. Wystarczyło jednak wejść na strone polskiego portalu o Ubuntu, pobrać automagiczny skrypt i wsio działa, co do WoG wystarczyło ustawić aby pliki bin były uruchamiane przez basha bodajze (już nie pamietam) i śmiga. Jedyne co denerwuje to brak wsparcia ze strony producentow oprogramowania (photoshop i inne takie). Wiekszosc opcji da się wyklikać, co zaś do konsoli... nie lubię jej ale po paru spotkaniach da się z nią wytrzymać. Czytajac ten artykuł odniosłem wrazenie, że główna wada jaką widzisz to niemożność grania (problemy przy instalacji pomijam gdyż po prostu takich nie miałem, ba nawet o nich nie słyszałem). Piszesz też, że kto narzeka na areo skoro Ubuntu ma tyle wodotrysków... nie zwróciłeś jednak uwagi na to, że wodotryski ubuntowe nie zjadaja tyle zasobów co Areo.
- krlmk
- 2009-06-11 13:14:05
Menadżer okien i środowisko graficzne? Szkoda by było pisać zbyt dokładnie, komuś kto chce po prostu wiedzieć co do czego. Zaczynałem od Auroxa chyba z 6 lat temu. Była dołączona gazetka o objętości 20 stron, same podstawowe sprawy i? I wystaczyło, aby zrozumieć jak zacząć obsługiwać system. Wystarczyło na zrozumienie systemu plików(linuksowych + ntfs), dobór sterowników, ustawienia dźwięku, podłączania kluczy usb, instalacji programów -- to chyba wszystko, co trzeba wiedzieć, aby w miarę bezboleśnie przejść z Win na Linuksa, choć przyznam, że nie miałem wtedy dostępu do sieci z domowego komputera i porzuciłem Linuksa na trzy lata, do czasu aż uzyskałem dostęp do sieci. Warto również wspomnieć, że na wielu forach pojawiają się te same problemy w postaci tematów zakończonych czasem pod dzisiątkami postów zwykłych użytkowników radą, wskazówkami jednego doświadczonego. Ktoś aczynający korzystać z komputera, używając z początku Windowsa też może mieć problem -- wiecie, że najpierw instaluje się sterowniki do płyty głównej, później garficzne a na końcu DirectX? W każdym razie klikając bezmyślnie jeden system i drugi można położyć w krótkim czasie.
- januszszczer
- 2009-08-27 21:18:00
To co napisał "fanboy" na temat Windowsa i Linuksów to szczera prawda. Po kupieniu nowego PC z Vistą i drukarką laserowa HP Laser Jet P1005, miałem problemy z różnymi linuksami; drukarka nie działała. Dopiero na Allegro znalazłem system Ola! Dom 8.04 (odmiana Ubuntu). Drukarka i wszystkie sterowniki działają, jak również aktualizacje. Janusz
- ~gość
- 2009-10-02 21:24:03
Jakby tyle kasy szło w linuxa co w MS$ to prawdopodobnie MS by przestał istnieć Tyle w temacie
- The Bit
- 2009-10-22 21:38:56
Zacznę niemalże nie schematycznie: Inteligencja to umiejętność rozwiązywania PROBLEMÓW z już istniejącej wiedzy. Problem - rozwiązanie. Problem sprzęt a instalowany system - rozwiązanie : - Doświadczony użytkownik Linuksa (płatna lub darmowa pomoc). - Baza sprzętu upragnionego systemu (dystrybucji Linux) To dość łatwe i szybkie sposoby poradzenia sobie z Pingwinkiem. A jak czytaliśmy Obsługa to już sama przyjemność ( prócz instalacja/konfiguracja- 2 patrz myślniki powyżej) Natomiast wiedzy zdobyliśmy z artykułu i co nieco ale subtelnie, od postulujących. Serdecznie pozdrawiam. The Bit.
- xxx
- 2009-10-24 11:26:32
Wnioskuję że autor tego artykułu jest ograniczony umysłowo. Zaczyna artykuł o linuxie gdzie cała pierwsza strona poświęcona jest na wychwalanie Windows. Linux jest dla prosty, ale nie dla ograniczonych ludzi :P
- rafal
- 2009-10-25 21:38:59
Ten "program" (jak ładnie się określa Windowsa) nie jest mi do niczego potrzebny. W Ubuntu znajduję alternatywę do wszystkich programów windowsowych to raz... w większości przypadków łatwiej mi sie z nich korzysta niż pod windowsem to dwa, a trzy... wszystkie są legalne. Oczywiście, że czasem pojawia się problem z zainstalowaniem jakiejsc aplikacji, ale wtedy łatwo znajduje odpowiedz na oficjalnych stronach dystrybucji albo w innych wygooglowaych helpach. Linux to społecznosc, ludzie tworza system, ludzie sobie pomagaja na forach i piszac howto, podczas gdy Windows wypuszcza za kazdym razem coraz to glupsza wersje OSu (to moja ocena), ktore nawet nie sa ze soba kompatybilne. Autor artykułu mimo zapewnień jest w mojej ocenie stronniczy o czym swiadcza chociazby gupie wstawki w stylu "ktos narzekal na aero", wiec sam artykul mija sie z celem. Myśle, że Linux ma przed soba lepsza przyszlosc. Nie dajcie sie zastraszyc tymi subiektywnymi gupotami.
- Senga
- 2009-10-28 15:01:39
Jako użytkownik PC przeszedłem przez Windows 3.11(to dopiero był system :) )/95/98/Milenium/NT/XP/Vista obecnie 7. Nawet miałem serwer do CS na Windows Server 2003 R2 Wydaje mi się że mam spore doświadczenie z pracy na Windowsach. Na domowym PC stoi Ubuntu. Jakoś nie miałem problemów których nie udało się rozwiązać w kilka minut przy współpracy z Wójkiem Google.pl :) Artykuł jest bardzo niskich lotów. Autorowi przy kolejnej próbie nowego systemu polecam przeczytać instrukcją jak instalować dany system. Naprawdę warto poświęcić odrobinę czasu. Z takimi artykułami IDG szybko osiągnie poziom www.pudelek.pl
- ~akira5
- 2009-11-30 20:59:26
zgadzam sie w pelni z autorem tekstu. linuks nie jest dla mas. nawet pojawili sie fanboje linuksa. koledzy dajmy spokoj nie klucmy sie to bez sensu i tak nikt nikogo nie przekona. trzyjmamy sie systemu jaki lubimy i nie wywyzszajmy go bo to prowadzi to chamskich wypowiedzi. podro
- ~user
- 2009-12-03 13:55:36
E tam jak zwykle dziecko neo przesadzasz mnie mój linux mandriva One 2010 i586 łącznie z drukarką canon pixma ip4200 wykrył wszystko od razu i zainstalowało się jak trzeba wifi też działa jak trzeba :-)
- IT Admin
- 2009-12-04 14:12:42
Jestem linuxiarzem z 10 letnim stazem. 1) Do wszystkiego z wyjatkiem gier uzywam linuxa. 2) Zdaje sobie sprawe z faktu, ze nie kazdy sprzet jest obslugiwany przez linuxa oraz czesc sterownikow mozna doinstalowac recznie 3) Dobrze zrobiony linux dziala bez zarzutow bardzo bardzo bardzo dlugo. 4) Nie przepadam za Ubuntu, mimo, ze na serwerach uzywam glownie Debiana (od ktorego ubuntu pochodzi). Z lenistwa wole OpenSUSE. Stosunek ilosci niezbednych operacji zapewniajacych prawidlowe dzialanie systemu i urzadzen do predkosci dzialania systemu jest zadowalajacy. Wersja 64 bitowa dziala wysmienicie juz pare miesiecy. 5) Jestem konserwatywnie nastawiony do KDE. Nic mnie jeszcze nie przekonalo do przejscia na wersje 4.x ;) -choc wiem, ze to kiedys bedzie nieuniknione... 6) Zona uzywa linuxa na wlasne zyczenie. Ciagle zabawy z reinstaloaniem windowsa, wirusami itp, wyszly jej bokiem. Sama poprosila mnie o instalacje linuxa, gdyz czesto uzywala mojego laptopa, gdy nie chcialo sie jej wlaczac wlasnego.
- ~d_usze_k
- 2010-02-05 03:01:50
Poprostu facet jest albo tempy albo leniwy . Nikt kto ma troszkę cierpliwości nie napisze takiego czegoś o Linux-sie .Wyrazy współczucia .
- ~max
- 2010-02-05 12:01:14
Autor schował się za podpisem "[PCWorld]". To dowodzi ogromnej odwagi cywilnej i ogólniej świadomości co do jakości swojej pracy. Poza nic nie wnoszącymi wpisami typu "linuks trudny bo nie mogłem znaleźć sterowników" (sterowniki masz w jądrze, przyg*upie), większość komentujących wykazała, że autor nie ma mózgu. Gratulacje. Gdyby rzecz działa się w Japonii przed wojną, autor musiałby popełnić seppuku. Ale się nie działa, więc jeszcze dostał za to pieniądze.
- ~L. Krakowiak (Redakcja)
- 2010-02-05 12:15:37
@max - pod leadem artykułu wyraźnie podane jest nazwisko autora: Marcin Jaskólski. Główna teza, na której oparł pan swój komentarz, jest nieprawdziwa. ie tylko nie wiem, o co panu chodzi, ale obawiam się, że nie zrozumiał pan idei tego tekstu.
- ~max
- 2010-02-05 14:50:26
re L.Krakowiak: przepraszam, faktycznie nie zauważyłem podpisu autora POD LEADEM. Zazwyczaj bowiem autor podpisuje się nad artykułem. Tak jest przyjęte w wielu pismach, również w Waszym. Istotą mojej tezy nie było jednak wytykanie braku podpisu, to był raczej wstęp. Artykuł jest zły - jeśli chce pan dowodów, szczegółów czy argumentów, proszę przejrzeć komentarze. Niemal każdy, kto miał cokolwiek na ten temat do powiedzenia, już się wypowiedział. Tak więc moja teza pozostaje w mocy: autor się nie popisał, zasiał tylko szkodliwy FUD.
- ~jokero
- 2010-02-12 19:59:19
ale noob, stronnicze pokazanie zalet windowsa... tak czy siak linux nie jest dla mas i jeszcze dlugo nie bedzie pozdro pozdro
- Andi
- 2011-03-19 00:54:01
Co tu komentować? Linux nie dla bałwanów.
- leppakaklifoth
- 2011-06-06 16:48:02
Ciekawy artykuł , który czytałem z dużą uwagą i przyjemnością . Artykuł niebył stronniczy , co jest atutem całego tekstu . Linuksy faktycznie nie są bez wad , jak zresztą każdy system w końcu to tylko system stworzony przez człowieka . Zgodzę się z faktem , iż brakuje w Linuksach sterowników , ale to często wina firm produkujących dane urządzenie . Możemy w tym momencie mówić o dyskryminacji systemów na licencji open source . Pomimo swoich wad jakie mają Linuksy to jednak doceniam fakt , iż tworzą te systemy i aktualizują je miłośnicy wolnego oprogramowania i chwała za to , iż są "TACY LUDZIE"!!!! http://leppakaklifoth.blogspot.com/
Pobierz bezpłatnego e-booka 



