Unia Europejska chce mieć własny system operacyjny
Za realizację projektu najprawdopodobniej odpowiadać będzie pięcioosobowy zespół z Uniwersytetu Vrije w Amsterdamie - trzech pracowników naukowych i dwóch programistów. W prace zaangażowany będzie też twórca systemu Minix - prof. Andrew S. Tanenbaum. Praca programistów ma koncentrować się na wykorzystaniu efektów badań naukowców oraz testach nowej wersji systemu pod kątem zgodności z założeniami projektowymi. Wszystkie elementy systemu mają być zoptymalizowane pod kątem jak największej tolerancji dla wszelkiego rodzaju błędów. Równolegle prowadzone mają być prace naukowe zmierzające m.in. do stworzenia nowatorskiego systemu plików, który przechowywałby rozbudowane informacje o sposobie interpretacji danych zapisanych w poszczególnych plikach.
- RRybak
- 2009-05-06 08:28:49
Dżisas, ludzie - płacą Wam od strony??! Dwie linijki tekstu i następna strona. Żeby Wam się czasem serwery nie przeciążyły, bo czytać się tego na pewno nie da :|
- Gość
- 2009-05-06 08:45:51
Dwie sprawy: 1. Chcą mieć jądro zdecydowanie bardziej stabilne i bezpieczne od m.in. tego z rodzin linuksów (i Windows). Czyli linuksy są niewystarczająco stabilne nawet w jądrze dla eurobiurwokratów. 2. Dziś w południe głosowanie nad cenzurowaniem internetu w Unii na poziomie dostawców internetu (providerów). Będzie można/trzeba zmieniać dostępność (w tym całkowite blokowanie i rejestracja prób dostępu itd), i to nawet dla treści zakwalifikowanych arbitralnie już jako niewystarczająco poprawne politycznie itp. To jest dopiero hit nadchodzącej nam przyszłości.
- ~gość
- 2009-05-06 08:55:47
Andrew Tannenbaum... Pamiętam jego świetne książki.
- ~gość
- 2009-05-06 09:00:35
Ten system istnieje już od przynajmniej dwunastu lat i nazywa się Amoeba.
- Gość
- 2009-05-06 09:02:54
Bo obecne systemy nie umożliwiają wystarczającej inwigilacji komputerów ani ruchu w internecie. Amerykanie trzymają rękę na głównych serwerach dns, co znacznie ułatwia im to zadanie dla wszytkich popularnych systemów i rodzajów sprzętu (również Chiny i Izrael). Unia ma aspiracje również kontrolować i nawet aktywnie promować dostępność do treści poprawnych a ograniczać i blokować dostęp do treści niewystarczająco poprawnych oraz precyzyjniej monitorować ruch, dlatego potrzebny jest nowy, poprawny politycznie system operacyjny, jedyny legalny, pewnie po 2020r. <i>komentarz edytowany przez moderatora</i>
- rly
- 2009-05-06 09:54:28
no tak... teraz urzędasy zarżną całkiem fajny system...;)
- siwy
- 2009-05-06 10:16:33
@85.222.115.168 piszesz bzdury jak zwykle. Ze wzgledu na mimo wszystko śladową ilośc linuksowych maszyn używanych w administracji (pomijając serwery) mozna śmiało założyc że szukają alternatywy dla Windows, a Linuksa odrzucają bo nie spełnia kilku założeń, być może chodzi o mnogość dystrybucji. Mimo wszystko ma być to system Unixowy. Kolejnym problemem jest tu na pewno aspekt ekonomiczny. Sprzęt w administracji państw UE wymienia się co ok 3 lata. Oprogramowanie MS używane jest tam zwykle w wersji OEM i trzeba je wymienić na nowsze wersje wraz ze sprzętem. Mawet taki fan MS jak Ty nie zaprzeczy że taka migracja rodzi mnóstwo problemów bo kompatybilność zarówno OS Microsoftu jak i ich pozostałego oprogramowania z starszymi wersjami nie zachwyca. Co do inwigilacji nie bedę się wypowiadał, można stworzyć system który ją z założenia umożliwia, albo używać dalej Windows dla którego oczywiście nie ma wirusów, trojanów, malware, exploitów czy backdoorów :D, efekt ten sam.
- J
- 2009-05-06 12:01:22
mnogość dystrybucji to sądzę argument chybiony bo jeśli licencja pozwala na dowolne manipulowanie - dostosowywanie do potrzeb - to w czym problem, a co do inwigilacji i cenzury to czego można spodziewać się po komisarzach? unijno-ludowych...
- fffatman
- 2009-05-06 13:15:27
Do tej pory myślałem, że tylko tad ma monopol na pisanie bzdur na jakikolwiek temat. Wychodzi jednak, że tekst dłuższy > 3 akapity wywołuje zmęczenie mózgu i reakcje zastępcze "unio-rwo-kraci inwigilują".
- phi
- 2009-05-06 17:21:40
Pomysł jest bardzo dobry. Im mniej kodu działa z uprawnieniami systemowymi, tym lepiej. Windows to jest ślepa uliczka i wcale mnie nie dziwi wybór Miniksa. To bdb system.
- Marcin
- 2009-05-06 17:29:29
To jest projekt akademicki, bez znaczenia praktycznego w najbliższej przyszłości. Popatrzmy na pieniądze: 2,5 mln euro na 5 lat. Za te pieniądze nie da się stworzyć konkurenta linuksa nawet gdyby były inwestowane mądrzej (kod byłby pisany w sposób "sprytniejszy"). Szacunkowy koszt stworzenia jądra linuksa to 1,4 mld dolarów. http://manager.money.pl/hitech/artykuly/artykul/,52,0,379444.html Nie da się tworzyć software''ó 100 razy wydajniej. Co do zarzutów o inwigilację, to przecież jest napisane, że będzie to open source, w dodatku w małych modułach, które łatwiej ogarnąć/zanalizować. Czyli coś inwigilującego trudniej będzie przemycić. Ten system nie jest też pisany, aby zastąpić linuks''a/uniksa bo stabilność jądra nie jest problemem w tych systemach, problemem są aplikacje dla zwykłych użytkowników, GUI który wygląda "inaczej" niż w MS windows, formaty plików i inne wynalazki które MS płodzi w zastraszającym tempie, a to jest poza zakresem tego projektu.
- erko
- 2009-05-06 18:12:22
Kolejny durny socjalistyczny niewypał. Ale pieniądze podatników będzie można przehulać... a jak...
- nwo
- 2009-05-06 21:38:55
juz wize jak ue kotroluje nasze kompy ...
- Musashi
- 2009-05-06 22:57:09
Marcin: A kto powiedział, że on ma mieć tyle samo linijek kodu?? Jądro linuksa to jest jeden wielki śmietnik. W nowoprojektowanym systemie połowy tych głupot nie powinno w ogóle się umieszczać.
- max
- 2009-05-06 23:08:50
bo Musashi wie co jest, a co nie jest potrzebne w jądrze Linuksa. Bo sam napisał połowę z tego kodu, a drugą połowę dobrze poznał bo dokładnie ją przeanalizował i sprawdził. Nie ma to jak skromność...
- fff
- 2009-05-07 00:51:53
@Max, Twój przedmowca chyba jako jedyny z autorow komentarzy zrozumial o co chodzi w tym projekcie naukowym. O wydzielenie wszystkiego co się da poza jadro, usuniecie smietnika i usystematyzowanie struktury systemu w modulach. Za 2,5 mln euro rozbudowanej platformy nie zbuduja, ale podstawy naukowo-praktyczne do budowy prawdziwego konkurenta dla rozwijanego w bezkrolewiu Linuksa i molochow z Redmond już tak. To 100 tys euro na glowe rocznie. Zła kasa panowie deweloperzy?
- max
- 2009-05-07 10:50:41
re fff: to nie ważne czy zrozumiał, czy nie. Nie z tym polemizowałem, tylko z jego tezą, jakoby kernel Linuksa był śmietnikiem.
- WallAR
- 2009-05-07 20:27:00
Nie wiem dlaczego mówią o tym że zwykłe systemy są monolityczne. Jądro BSD jest układem mikrojąder(które jest nawet kompatybilne z warstwą Linuksa). Drugi przykład GNU Hurd jest to zespół modułów/serwerów. Nic nowego ten "nowy" system nie wniesie. A co do tego magicznego systemu samonaprawy to juz dawno jest i działa tak że jak się program wykrzaczy to startuje automatycznie nową kopią programu (chyba ostatnią działająca). Rozumiem że trzeba zrobić kolejny produkt niszowy żeby nie było hackierów i exploitów na co 3 stronie w google. Ale dlaczego by nie zainwestować w np. Haiku, lub inny alternatywne jądro.
- NeizD
- 2009-05-07 22:48:38
Andrew S. Tanenbaum - Czy to nie ten sam pan, ktory Twierdzil, ze Linux do niczego sie nigdy nie bedzie nadawal? Dlaczego system tego "geniusza" jest czyms niszowym a Linux wspierany przez najwieksze koncerny informatyczne na swiecie? (IBM, Oracle itp.?) Szkoda, ze unia marunje nasze - obywateli UE pieniadze na takich ludzi...
- jau
- 2009-05-08 10:14:01
@neizd +1 Dokładnie to samo chciałem napisać, dzięki
- Paweł Krawczyk
- 2009-05-12 22:27:11
Niedawno chcieli mieć własne Google i jakoś nic z tego nie wyszło pomimo wydania 90 mln euro.
- Wesoły
- 2009-07-07 23:44:19
A Wy czym się przejmujecie tak w ogóle ? Wyjścia są dwa. Albo im się uda i stworzą dobry system operacyjny albo im się nie uda. Jeżeli im się uda to dostaniemy kolejny dobry system do kolekcji i szerszy wybór (bo teraz mamy tylko 3). Jeżeli im się nie uda to nic się nie zmieni. Jeżeli system będzie od UE i będzie zamknięty to ja go nawet patykiem nie trące. Jeżeli będzie otwarty to na pewno się zainteresuje. A nawet jak koniec w końcu coś spaprają a samo założenie będzie dobre i kod otwarty to już społeczność zrobi co trzeba. Tak czy siak na tym zyskamy. Co do @Musashi to po prostu dostaliśmy wypowiedź (jakich wiele na sieci) kolejnej osoby o programowaniu i rozwoju aplikacji nie mającej pojęcia (lub takiej której się wydaje że ma pojęcie) wygłaszającej niestworzone historie.
Czytnik e-Booków MANTA EBOOK01
Telefon SAMSUNG S5230 Avila
Pobierz bezpłatnego e-booka 



