Bezpieczeństwo danych: GhostNet to dopiero początek?
Więcej informacji: GhostNet - armia chińskich cyberszpiegów?
Czy zabezpieczenia systemów komputerowych administracji rządowej rzeczywiście pozostawiają wiele do życzenia? Czy możemy mieć pewność, że nasze dane, przechowywane na komputerze urzędnika nie wpadną w niepowołane ręce?
Zestaw słabości
Tomasz Grudziecki z polskiego oddziału CERT (Computer Emergency Response Team) uważa, że największą bolączką użytkowników - jeśli mowa o zabezpieczeniu informacji przed wyciekiem - jest pewien "zestaw słabości", czyli wrażliwych elementów systemu. Owe słabości to: czynnik ludzki (użytkownicy podatni na ataki wykorzystujące socjotechnikę) i nieaktualne oprogramowanie (system operacyjny, aplikacje antywirusowe z przestarzałymi regułami/sygnaturami). To ostatnie "pośrednio sprowadza się do czynnika ludzkiego, wszak to użytkownik powinien zadbać o aktualizacje" - uważa przedstawiciel CERT i dodaje: "Oczywiście dochodzi jeszcze niedoskonałość antywirusów czy ogólnie aplikacji zabezpieczających (nie ma i nie będzie jednego idealnego rozwiązania tego typu)."
W przypadku typowych infekcji (kiedy użytkownik staje się częścią typowego botnetu) częstym objawem jest tzw. "dziwne zachowanie" komputera:
@ zauważalne spowolnienie działania systemu, czy spadek prędkości łącza internetowego. Związane jest to z tym, że nasz komputer "pracuje" teraz dla cybeprzestępców wykonując konkretne zadania, np. wysyłając spam lub atakując (atak typu DDoS) jakąś witrynę internetową.
@ blokowanie dostępu do stron www Microsoftu, firm antywirusowych, instytucji zajmujących się bezpieczeństwem IT, itp. (tak jest chociażby w przypadku popularnego ostatnio Confickera). Złośliwe oprogramowanie potrafi dla własnej ochrony blokować takie serwisy, zatem niemożność odwiedzenia tych stron powinna zaalarmować użytkownika.
@ komputer jest sterowany zdalnie, co oznacza, że przynajmniej co jakiś czas komunikuje się z jakimś zewnętrznym serwerem - jeżeli ktoś monitoruje ruch sieciowy, to w ten sposób może wykryć infekcję we własnej sieci. Ale to dotyczy tylko bardziej zaawansowanych użytkowników i administratorów (w tym administracji rządowej).
Ponieważ sieć GhostNet nie była typowym botnetem - należące do niej komputery nie były wykorzystywane do rozsyłania spamu czy ataków DDoS, będąc jedynie celami działalności szpiegowskiej - zaobserwowanie wymienionych symptomów było trudniejsze.
Potwierdza się zatem - i to po raz kolejny - przekonanie, że to człowiek jest najsłabszym ogniwem bezpieczeństwa komputera. Analizując dane zawarte w raporcie Information Warfare Monitor dotyczącym GhostNetu można dojść do wniosku, że głównym narzędziem cyberprzestępców była socjotechnika (tzw. "social engineering"). Wykorzystywali oni ludzką naiwność wysyłając e-maile z zainfekowanym załącznikiem. "Proszę zauważyć, że najprawdopodobniej co najmniej jeden exploit z załącznika (w raporcie jest zrzut ekranu z serwisu VirusTotal) wykorzystywał lukę z 2006 roku. Można więc przypuszczać, że ofiara w chwili infekcji nie miała zaktualizowanego oprogramowania (w tym przypadku Word). Dodatkowo, z danych VirusTotal wynika, że wprawdzie malware z załącznika został wykryty tylko przez 11 z 34 antywirusów, ale w tej grupie znalazło się także oprogramowanie Microsoftu. Może to sugerować (choć to dalej są tylko domniemania), że ofiara mogła nie mieć także zaktualizowanego systemu operacyjnego" - uważa T. Grudziecki.
- Zeke
- 2009-04-06 12:32:24
"Potwierdza się zatem - i to po raz kolejny - przekonanie, że to człowiek jest najsłabszym ogniwem bezpieczeństwa komputera.[...] Wykorzystywali oni ludzką naiwność wysyłając e-maile z zainfekowanym załącznikiem. " Zadziwiający wniosek. Wychodzi, że nie wszyscy wiedzą o systemach, na które nie ma wirusów = zainfekowane załączniki Chińczycy mogą sobie dodać do kurczaka słodko-kwaśnego...
- Gość
- 2009-04-06 13:21:33
Z mojego doświadcczenia wynika, że wycieki/zniszczenia danych są kilka razy częstrze u użytkowników linuków. Powod, przekonanie, że im nic nie grozi, więć klikają (gdy są szarymi userami) i dają intruzowi co mają dostepne.
- Gość
- 2009-04-06 13:26:11
Radzę najpierw zwrócić uwagę, z czego między innymi żyją firmy, któych pracownicy się tu wypowiedzieli. Dla przekonanych o słabości serwerów MS, radzę najpierw popróbować włamać się na strony np. msdn i ściągnąć sobie klucze i aplikacje - nie uda się wam, mimo, że poprawna konfiguracja i jej weryfikacja dla ich serwerów jest znakmicie prostsza a prawidłowe napisanie poprawnych aplikacji z ich weryfikacją też jest znakomicie krótsze.
- fffatman
- 2009-04-06 13:55:59
tad się rozmnożył a ramones zanonimowiał ps. od klikania gdzie popadnie to się łapie szkodniki na wiadomo jaki system i dlatego do testowania klikania lepiej używać sstemów normalnych ps2. od klikania na koncie juzera do zhaczenia kompa na linuksach droga daleka
- fffatman
- 2009-04-06 14:02:24
ps3. W ff3 już nie ma dziur z pwn2own a w IE? Ktoś już wam mówił, tad & ramones, żebyście się nie wypowiadali, bo z powodu elementarnych braków wiedzy robicie z siebie pośmiewisko?
- fffatman
- 2009-04-06 14:21:28
ps. @ ramones: Easy peasy to "dziadowskie free" Ubuntu jest a Mandriva jest za darmo (jeżeli zapłaciłeś, to cóż, nie sieją). "Ha ha... system i programy z otwartym kodem,to może jeszcze drzwi w domu też trzymać bez zamka otwarte.:D :D :D" - Dobry troll powinien mieć trochę wiedzy a przynajmniej odróżniać otwarte żródła programu od bezpieczeństwa systemu tj. mniej więcej orientować się, gdzie Rzym a gdzie Krym. Nie musisz odpowiadać, bo ja z tobą nie dyskutuję, tylko przypadkowym nieletnim, którzy magą to czytać, zwracam uwagę, że pie...... bzdury.
- Zeke
- 2009-04-06 14:23:20
@fffatman Nie oczekuj od tada że przyzna ci rację; on fizycznie jest niezdolny do zabsorbowania informacji sprzecznej z instrukcjami z działu marketingu. A robienie z siebie pośmiewiska to ich styl życia - jeden w samochodzie puszcza "umc, umc" na opór, i patrzy kto się ogląda, a inni... Inni robią cyrk.
- ~gość
- 2009-04-06 14:29:07
@fffatman" A skąd ty wiesz ile i jakie dziury ma dziś już ff3. Jak co 3-6 dni zaliczają wpadki i glebę.:D A nawet nie wiadomo ile innego syfu-luk nie ma w ff3 na dziś, przecież Oni z Mozilla wtedy się przyznają do wpadki jak już ktoś ujawni fakt.. to wtedy poprawka szybka lub tylko zmyła dla naiwnych.:D
- fffatman
- 2009-04-06 14:33:35
bezmyślnie pod linuksem to jest ustawiać trywialne hasło, klikać na link w spamie ujawniając aktywne konto i podawać dane. w dobie clickjackingu i cross scriptingu przed kliknięciem w nie to, co trzeba się nie obronisz inaczej jak stosując dobrą, bezpieczną przeglądarkę (a to tylko FF3+NoScript lub Opera obecnie jest) w takimż systemie (żadną możliwością nie jest to Win)
- ~gość
- 2009-04-06 14:37:25
Skoro tak liczna grupa internautow uzywa Windowsa to ciekawe dlaczego Microsoft nie wprowadzi jakiegos antywirusa wraz z instalacja systemu. To mogloby uswiadomic uzytkownikom jak wazna jest chocby minimalna ochrona wlasnego PC a co za tym idzie wlasnych danych.
- fffatman
- 2009-04-06 14:42:30
Ramones nie odpowiadaj na moje posty, bo ja z tobą nie dyskutuję - już nie raz wykładałem, że moje odpowiedzi na twoje (wasze - twoje i tada) posty nie są do ciebie. To tylko próba ostrzeżenia czytających przypadkowych nieletnich, do czego prowadzi demoralizacja. Na czym skończyłem. Travian czeka.
- Zeke
- 2009-04-06 14:44:29
@89.187.240.14 Popatrz na bełkot tada (chwilowo jako Gość) - wg oficjalnego stanowiska MS, nie ma wirusów na Windowsy :)
- ~gość
- 2009-04-06 14:55:32
@Fffatman" Tak najbardziej zdemoralizowane są dzieci neo od linuksa ubuntu free i tak się boją najlepszego MandrivaXtreme3,że aż info skasowali i tez jest juz be i zły bo komercyjny i płatny.!!! :D Polski linuksiarz to ciemnogród - utopia - cynik i hipokryta. Cała tajemnica o fanatykach.
- ~gość
- 2009-04-06 15:13:25
A kogo to obchodzi... jak masz syf to bedziesz miał,jak złapiesz to tez będziesz miał. :D
- max
- 2009-04-06 15:48:44
no aż się prosi napisać: anonim spod adresu o końcówce 74 powiedział "myślę więc jestem" no i znikł.
- plutosek
- 2009-04-06 19:18:11
hehe ramones i tadziu ahh taka ładna para, a jaka inteligentna... ;) ramones - jego głównym problemem życiowym jest to że czuje się wiecznie prześladowany, szykanowany, oraz obrażany i prowokowany. tadziu - często wypowiada jakieś sformułowania które gdzieś przeczytał, przy czym wcześniej musi je dostosować do swojej ideologi i trochę ubarwić, skutkiem tego jest wypowiedź mało zrozumiała dla przeciętnej osoby, a ci co znają się w temacie to płaczą ze śmiechu. ramoles: częste "aktualizacje" oprogramowania (FF) nie oznaczają że to oprogramowanie ma tyle dziur, większość poprawek to ulepszenie funkcji oprogramowania, optymalizacja, poprawa kodu, a na samym końcu to łatanie dziur. Owszem jest ich więcej niż w IE (ujawnionych) bo siłą rzeczy w otwartym oprogramowaniu więcej osób je wychwyci. Skutkiem tego jest też szybsze załatanie tych dziur, jak i wychwytywanie nowych zanim zostaną użyte. To takie Totalne przeciwieństwo przeglądarki IE w której RÓWNIEŻ są dziury ale NIE UJAWNIANE, a jeśli już jakaś się ujawni to jest łatana zbyt późno (lub wcale, takie przypadki też są znane). Ale nie oczekuję ramoles że to zrozumiesz, to jest zbyt "rozległy" temat byś mógł to ogarnąć swoją szarą komóreczką. Może jak by Ci to ktoś namalował to byś załapał (najlepiej w kolorach...) Otwarte oprogramowanie = więcej wykrytych dziur - szybsza reakcja i załatanie ich (mniejsze prawdopodobieństwo użycia owych dziur w kodzie) Zamknięte oprogramowanie = x liczb dziur (powiedzmy że ni mniej ni więcej niż w otwartym) - wykrywalność zerowa (aż nie ujawni się masowe wykorzystywanie dziury przez exploit, ale wtedy już jest za późno ?) - długi proces łatania (dłuższe życie exploita) - sprawa załatwiana "po cichu" więc i jej skuteczność żałosna. Ot chyba tle, jeśli ktoś to namaluje w kolorach to może romuś załapie :) Tadziu może szybciej (jemu można czarno-biały rysunek trzasnąć)
- ~gość
- 2009-04-06 20:21:59
Taaaak "Plutosek" Ty to masz głowę i wszystko jasne, akurat wywaliłem ubuntu aby z wami więcej nie polemizować bez sensu.:D Tak jak myślałem... dużo wody upłynie w Wiśle jak linux będzie popularny jak MS.
- ~gość
- 2009-04-06 20:27:12
Dobranoc... A jednak dalej tylko MSwin. :) Pozdrawiam linuksiarzy...umiecie naprawdę zniechecic każdego do linux.
- ruth
- 2009-04-06 21:56:55
Artykuł porusza istotne problemy bezpieczeństwa wybiegając jednakże troszkę na przód. Jestem zdania, że bezpieczeństwem powinni zajmować się fachowcy. Sama nie grzebię w samochodzie, rozróżniam jedynie miejsce gdzie wlewa się płyn do szyb i to wszystko. Pewnie nie jest to zbyt rozsądne ale nie wiem jeszcze gdzie jest koło zapasowe. Podobnie jest z siecią i komputerami. Wiele osób nie ma o tym kompletnie pojęcia. Problem w tym, że teoretycznie na komputerach, medycynie i polityce zna się niemal każdy. Wracając do artykułu, gdyby przy takich okazjach podkreślono szczególnie mocno znaczenie podstawowych zasad bezpieczeństwa to zapewne nie przodowalibyśmy jako kraj w wysyłaniu spamu, co jest bezpośrednim efektem zaniechania w stosowaniu wspomnianych podstawowych zasad. Jeżeli zajrzycie na stronę http://www.senderbase.org/home/detail_get_domain?displayed=lastday to przekonacie się jak to wygląda na dzień dzisiejszy. Tak na marginesie można się przekonać, iż ostatnia głośna akcja z zablokowaniem adresów dużej części serwerów IRC, i nie tylko, przez TP SA, jak można było to przewidzieć, zdała się psu na budę. TP SA dalej dzielnie walczy o lepsze jutro neostradowych systemów instalowanych i konfigurowanych przez "enformatyków z bożej łaski".
Clotrimazolum 1% krem 20 g
Czytnik e-Booków MANTA EBOOK01
Lodówka SAMSUNG RL58GPGIH
Pobierz bezpłatnego e-booka 


