Mandriva 2009.1 RC1 udostępniona
Poza wymienionymi środowiskami graficznymi, warto wspomnieć także o uaktualnionym serwerze X.org w wersji 1.6, wsparciu dla systemu plików ex4 czy obecności Qt 4.5.0. Nowością są narzędzia w DrakX Installerze (które umożliwiają teraz podgląd zawartości partycji) oraz Hardware Detection Tool (skanuje konfigurację sprzętową bez potrzeby bootowania systemu). Do dyspozycji użytkowników oddano także nowe aplikacje usprawniające proces przywracania systemu - Draksnapshot. Całość oparto na jądrze 2.6.29 RC 6.
Mandriva 2009.1 RC 1 jest dostępna na platformy 32-bitowe oraz 64-bitowe. Twórcy udostępnili obrazy ISO systemów, zarówno w postaci tradycyjnego instalatora na DVD, jak i wersje Live CD (osobno z środowiskami KDE i Gnome).
Więcej informacji: dokument Mandriva Linux 2009 Spring Release Notes (w j. ang.)
Komentarze (4)
- max
- 2009-03-11 11:42:04
Nie jestem ani fanem, ani użytkownikiem Mandrivy, ale proszę, odpowiedzcie: czy naprawdę "DrakX Installer" to jest coś, co umożliwia podgląd zawartości partycji? bo z tego co się orientuję, to jest to taka sama prawda, jak stwierdzenie, że "zapałka umożliwia wygrzebywanie resztek mięsa spomiędzy zębów". Niby prawdziwe, ale jednak nie oddaje istoty zapałki.
- omajgat
- 2009-03-11 11:53:46
Tak wyglądały moje ostatnie potyczki z Ubuntu i Kubuntu, ponoć najpopularniejszą i najlepiej wspieraną dystrybucją i jej ładniejszym klonem: 1. Zainstalowałem na najnowsze JDK ze strony Sun, działał dobrze, ale do pełni szczęścia przydałoby się, żeby automatycznie skojarzył pliki jar z Javą. 2. Skoro z Javą się udało, postanowiłem więc zainstalować Netbeansa, instalator się odpalił, ale nie wykrył JDK (ślepy, czy co?), przekazałem więc ścieżkę do JDK "ręcznie" przez parametr instalatora. Poszło. Instalator złapał zwiechę przy 70% ale udało się go wyłączyć. Trochę się zaskoczyłem faktem, że po wyłączeniu instalatora Netbeansa, udało mi się bezproblemowo włączyć IDE i pracować w nim. 3. Podjarany faktem, że jednak na Linuksie coś działa, ściągnąłem program dbDesigner 4 w wersji na Linuksa z oficjalnej strony projektu, rozpakowałem, postanowiłem włączyć i... na postanowieniu się skończyło. Próbowałem na wszelkie sposoby i gdy tylko zobaczyłem na konsoli informację, że program się uruchamia, postanowiłem poczekać. Za pół godziny wróciłem do komputera (poszedłem sobie coś zjeść) a program dalej się nie uruchomił. Wnioski: * Linux - czasem coś działa, czasem nie. A jeśli już działa, to nie do końca tak, jak powinno. * KDE 4.x - ludzie mówią, że Linux jest bardzo stabilny, ale na pewno nie z tym środowiskiem. * Producenci dystrybucji dodają tylko najnowsze wersje programów, ale nikt nic nie robi w tym kierunku, żeby programy można było uruchamiać drogą kilku kliknięć - tak jak w Windowsach i Macach. Repozytoria? A czy ktoś pomyślał o tym, że nie zawsze ma się dostęp do internetu? Dlaczego nie można sobie po prostu w cywilizowany sposób skopiować instalkę programu od kolegi, albo z płyty? Chciałbym mieć na kompie jakiegoś Uniksa, albo produkt uniksopodobny. Wychodzi na to, że najlepszym systemem operacyjnym i zarazem niedoścignionym wzorem jest Max OS X. Trzeba odżałować trochę kasy i kupić jakiegoś Maca. Na Macu wszystko działa "z palca".
- gogo
- 2009-03-11 13:15:30
@omajgat "KDE 4.x - ludzie mówią, że Linux jest bardzo stabilny, ale na pewno nie z tym środowiskiem." w 100% się zgadzam i dla tego przesiadłem się na gnome :D "Producenci dystrybucji dodają tylko najnowsze wersje programów..." tu sie nie zgadzam, wersje nie są najnowsze i jak ktoś chce to może zainstalować jeszcze starszą niż standardowa. Programy jak najbardziej można zainstalować kilkoma kliknięciami, czy to z netu, czy z płyty (a nie, sorki, trzeba jeszcze zazwyczaj hasło podać :)). "Na Macu wszystko działa "z palca"." jaaasne, a dostępność softu(tego typu co ja używam) jeszcze mniejsza niż pod linuksa :P
- david
- 2009-05-01 18:25:50
wielka kicha
Pobierz bezpłatnego e-booka 



