30 mln internautów nabranych na fałszywe alerty wirusowe
17 października 2008 14:35 Ludwik Krakowiak
Część osób, zwłaszcza mniej obytych z nowymi technoloiami, daje się jednak nabierać na okienka pop-up, "ostrzegające", że komputer jest rzekomo zainfekowany złośliwym oprogramowaniem i namawiające do zainstalowania narzędzia, które "usunie" wirusy. Spotykane są także okienka sugerujące konieczność uruchomienia skanera online, który sprawdzi, czy na maszynie nie ma wirusów.
Największe oszustwo polega jednak na tym, że użytkownikom oferuje się kupno antywirusa - około 3% spośród wspomnianych 30 mln. osób pada ofiarą takich oszustw. Aby sfinalizować transakcję, użytkownik podaje swoje poufne dane oraz przelewa odpowiednią sumę na podany numer konta, po czym... nie otrzymuje produktu, za który płaci. Średnio cena takiej "aplikacji" to 49,95 euro. PandaLabs szacuje, że cyber-oszuści zyskują na tym procederze ok. 10 mln euro miesięcznie, a trzeba dodać, że suma ta nie uwzględnia strat wynikających z obrotu danymi personalnymi oszukanych internautów lub wykorzystywania ich w inny sposób.
Zobacz także: Uwaga na fałszywego antywirusa dla Mac OS X
Komentarze (5)
- pogromca głupoty
- 2008-10-17 15:56:30
Trzeba być naprawdę ćmokiem by ufać w reklamy i inne pierdołki wyskakujące od tak sobie na ekranie kompa.
- ~gość
- 2008-10-17 16:55:54
# IP: 83.22.151.46 @ Trochę kultury... Co do tych fałszywych informacji to jest naprawdę tego sporo. Sam się natknąłem na to parę razy. Najgorsze są strony z okienkami które jak klikniesz zamknij pojawiają się w nieskończoność ponownie. Trzeba zamknąć proces przeglądarki zęby się tego pozbyć. Niedoświadczeni internauci mogą mieć z tym problem i kliknąć to ok z irytacji...
- Apage
- 2008-10-17 17:58:28
założe się, że 98,5% upolowanych jeleni używa internet explorera ;D
- Marek
- 2008-10-17 18:05:56
Co do pierwszego komentarza - ma rację. Ludzie są nieświadomi zagrożeń i klikają we wszystkie wyskakujące okienka. Windows to dżungla - bez przeszkolenia się zarazisz jakimś ścierwem ;)
- Jaramba
- 2008-10-26 18:35:17
Wszystko zaczyna się od antywirusa. Jeśli AV wpuści takie g... do komputera to później można się z tym bawić, a jak nie to nie. Ja tam od kilku miesięcy jeżdżę na nod32 i praktycznie nie mam żadnych kłopotów, od założenia miałem jeden alarm (zresztą przez własną głupotę), a co miesiąc skanuje komp przez różne aplikacje on-line i jak dotąd (odpukać) komp mam czysty.
Smartfon SONY ERICSSON Xperia neo V
Perspi Block, kapsułki, 30szt.
Pobierz bezpłatnego e-booka 


