Proces Pirackiej Zatoki opóźniony
30 sierpnia 2008 09:55 Daniel Cieślak
- .. » Biznes » Prawo » Prawo autorskie
- .. » Biznes » Prawo » Pozwy/procesy
- rozwiń
Przedstawiciele sądu tłumaczą, że przyczyn przesunięcia terminu rozpoczęcia procesu jest kilka - główną jest przedłużające się gromadzenie dowodów oraz szacowanie strat poniesionych przez właścicieli praw autorskich, których filmy, muzyka czy oprogramowanie były (i są nadal) udostępniane za pośrednictwem Pirackiej Zatoki.
Warto przypomnieć, że prokuratorzy zarzucają pozwanym ustawiczne łamanie praw autorskich oraz zachęcanie do tego procederu. Za takie przestępstwo grozi w Szwecji do dwóch lat więzienia oraz grzywna. Dodatkowo kilka organizacji antypirackich (m.in. amerykańskie stowarzyszenie filmowe MPAA, Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego IFPI oraz szwedzki Antipiratbyrån) skierowało przeciwko Szwedom z Pirackiej Zatoki pozwy cywilne, w których domagają się odszkodowań - w sumie ok. 20 mln USD.
Przedstawiciele Pirackiej Zatoki na razie nie tracą rezonu - twierdzą, że działalność ich serwisu nie narusza prawa (ponieważ nie udostępnia on żadnych plików, a jedynie odnośniki do nich). Szwedzi zapowiedzieli też, że nawet w przypadku wyroków skazujących nie zamierzają wyłączać czy w jakikolwiek sposób modyfikować swojej witryny.
- swiftgeek
- 2008-08-30 10:16:14
...lol oni przeca nic nie udostępniają :/
- ~gość
- 2008-08-30 10:34:59
Musieli zarobić niezłą kase na tym portalu skoro 20M ich nie wzrusza... @swiftgeek A czy twoim zdaniem paserstwo jest przestępstwem? Paser nie kradnie jedyne co robi to pomoaga odnaleźć kradziony towar potencjalnemu klientowi... To tak jakby udostępniał "linki" do kradzionych rowerów, telefonów, samochodów etc.
- ~gość
- 2008-08-30 11:19:08
na swiecie jest tysiace takich strona warezowych, torrentowych etc etc wiec slabo im to idzie, jak beda 1 serwis przez 5 lat procesowac
- qwerty
- 2008-08-30 11:25:48
Oni jedyni udostępniają pliki torrent, nie dane. Dane udostępniają użytkownicy. Co zrobisz z torrentem - Twoja sprawa, nie jest objęty prawem autorskim.
- ~gość
- 2008-08-30 11:34:55
@~Gość: Nie mozna porownywac kradziezy multimediow z kradzieza rowerow. Skradziony rower znika i ktos traci cos fizycznego, skradziony film to tylko jego cyfrowa kopia.
- Soll
- 2008-08-30 12:04:40
I tu kontynuując porównanie z rowerem to dodatkowo można by stwierdzić, że rower został skopiowany na podstawie wyglądu oryginalnego roweru i to często wykonany w dużo gorszej jakości )) (a to już nie jest TEN SAM ROWER!!! - chińczycy robią takie podróbki cały czas i nikt ich nie skarży) Pytanie tylko czy w przypadku mediów cyfrowych jakość określa dzieło (film, muzykę itp.) czy raczej nie? Wychodzi na to, że nie. Po takim stwierdzeniu należało by się posunąć dalej i dojść do wniosku, że nagranie filmu w telewizji (np. płatnej) i podarowanie go sąsiadowi, który nie ma żadnej innej możliwości obejrzenia go też jest przestępstwem )) (to samo tyczy się muzyki z radia). Z tego co pamiętam to już rząd Włoch się nad tym problemem zastanawiał i stwierdził, że udostępnienie mediów w gorszej jakości nie jest przestępstwem (ale nie wiem czy jest to prawo obowiązujące i jak je interpretują).
- Atlas
- 2008-08-30 12:41:08
"Nie mozna porownywac kradziezy multimediow z kradzieza rowerow" ludzie, jak Wy sie uchowaliście we współczesnym świecie z taką ignorancją? W większości współczesnych systemów prawnych jest to dokładnie taka sama kradzież - pozbawienie autora należnego mu wynagrodzenia za pracę. Nie podoba Ci się, że za coś trzeba płacić? To nie korzystaj z tego. Muzyka, gra czy film to nie chleb, przeżyjesz bez nich. Nie chcesz kupować Windows? Pobierz Linuksa, jest już świetnie dopracowany i z powodzeniem zastąpi Okna. Ludzie kradną tylko dlatego, że mają to we krwi i na domiar złego na razie mogą robić to bezkarnie. Taka jest smutna prawda ;(
- Intervojager
- 2008-08-30 13:22:31
Zawartość serwisu The Pirate Bay morzna poruwnać do zawartości forum: jego zawartość kreowana jest przez jego użytkowników. Dlaczego nie pociąga się do odpowiedzialności karnej tych, co łamią prawa autorskie? Pozamykanie wszystkich tego typu serwisów i serwerów nic nie zmieni, co najwyżej utrudni ściganie łamiących prawa autorskie przez policje("...Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną...." w przeciwieństwie do włścicieli serwisu The Pirate Bay.
- ~gość
- 2008-08-30 13:56:36
@Gość "Nie mozna porownywac kradziezy multimediow z kradzieza rowerow. Skradziony rower znika i ktos traci cos fizycznego, skradziony film to tylko jego cyfrowa kopia." Jak miałem 8-10 lat to też tak myślałem. Butelka coca-coli była dla mnie więcej warta niż tajemnica jej produkcji. Butelka była moja, jeżeli ktoś by mi ją zabrał to by była kradzież. Gdyby ktoś wykradł technilogię jej produkcji to by nie była kradzież. To tylko pomysł... Podobnie kradzież żarówki też była gorsza niż kradzież wynalazku Edisona... przecież autor dalej ma ten sam pomysł. To że cały swiat go wykorzystuje za darmo nie powoduje wymazania pomysłu z głowy Edisona ;D Problem w tym ze minelo ponad 20 lat. W miedzyczasie poswiecilem czas na nauke. Placa mi dzis za pomysly - nie za skrecanie rowerów. Czy skoro nie pracuje fizycznie tylko jestem programista moja praca jest bezwartościowa?
- gmp
- 2008-08-30 16:23:17
tym, ktorzy twierdza, ze kopiowanie oprogramowania z internetu nie jest przestepstem, proponuje baaardzo proste roziwazanie: zamknac *yj, napisac swietny program, ktory bedzie sie niezle sprzedawal. a potem wejsc na strone z torrentami i zobaczyc, ze sciagaja go setki tysiecy ludzi wiecej niz sprzeedalo sie go w calym swiecie :)
- ~gość
- 2008-08-30 16:31:59
@Atlas a jak ukradniesz rower sąsiadowi, to też pozbawiasz w tedy firmę, która go wyprodukowała dochodów? dlaczego, przecież sąsiad im za to zapłacił! wbijcie sobie do głowy, że danych cyfrowych nie można ukraśc, można ukraśc nośnik z tymi danymi, ale nie dane! dane można skopiowac, ale wykonanie kopi nie jest kradzieżą! wracając do twojego przykłądu z rowerem: twój sąsiad ma jakiś rower, a ty kupujesz na bazarze taki sam, jak on ma, i co? według twojej teorii ukradłeś mu ten rower, więc jesteś złodziejem!
- ~gość
- 2008-08-30 16:56:45
a tak w ogóle, to po czym poznac, że ściągnięty program, gra, film, muzyka itp, są nielegalne? prawda jest taka, że tego nie można rozpoznac, bo na każdy przedstawiony argument można znaleźc kontrargument. każdy intuicyjnie zna tą różnicę, dzięki doświadczeniom zdobytym na codzień z rzeczywistymi przedmiotami, typu rower, samochód, zegarek... ale multimedia i prawa autorskie to co innego... jeżeli kupię i przeczytam gazetę i będę chciał się podzielic ze zdobytymi w ten sposób informacjami z kolegą, hm... mam prawo to zrobic? kolega zdobędzie w tedy kopię tej informacji (przechowa ją w swojej świadomości), ale nie będzie posiadał nośnika tej informacji (gazety), bo jej nienabył. kopia informacji, którą nabył jest nielegalna - zdobywając ją pozbawił wydawcy tej gazety i dziennikarzy dochodów. trzeba koledze wyciąc kawałek mózgu!
- gmp
- 2008-08-30 17:49:48
krew mnie zaleje.. jak poznac ze cos jest nielegalne? wchodzisz na oficjalna strone produktu, ktory jest do sciagniecia z torrentow. jesli w dziale download nie ma pelnej wersji, badz informacji ze mozna ja legalnie za darmo skadstam sciagnac, ta na torrentach JEST NIELEGALNA. drugim sposobem na poznanie, czy dana zecz jest nielegalna, jest POSIADANIE MOZGU i ukonczenie przedszkola. takie teksty z gazetami to naprawde mozesz sobie darowac, bo ja tez moge wymyslic ciekawy przyklad. przychodze do ciebie do domu i ide z twoja zona do luzka. bedziesz na mnie zly? przeciez nadal masz zone! ja jej nie ukradlem tylko skopiowalem twoje wieczorne igraszki..
- ~gość
- 2008-08-30 19:03:24
@gmp Masz całkowita racje. Piractwo to taka sama kradzież jak kazda inna. Dzieciaki nazywaja po prostu ja inaczej poniewaz sa wychowane na filmach przygodowych o dzielnych piratach i w ten sposob wybielaja swoje dzialania. Jedyna roznica pomiedzy piractwem a kradzieza pieniedzy z banku jest wieksze poczucie bezkarnosci. Choc tak samo jak w przypadku kradzieży softu nikt nic pozornie nie traci. Mozna ukrasc wiele milionów bankowi a salda kont jego uzytkowników sie nie zmniejszaja. Czy to powod by napady na bank zalegalizowac i nazwać piractwem? Gdyby nie piractwo młodzi ludzie z pomysłami zakładaliby w polsce dziesiatki innowacyjnych firm. Niestety ryzyko zwiazane z produkcja softu na rynek masowy w naszym kraju jest zbyt duze. Pozostaje wiec zatrudnic sie w duzej fimie robiacej soft i majacej setki prawników. Taka praca jednak nie jest tak tworcza na jaka zasluguja mlodzi kreatywni ludzie. Na piractwie zyskuja tylko monopolisci tacy jak Microsoft, Adobe, Autodesk etc... Kiedys tworca GG opowiadal jak probowal 15 lat temu sprzedawac wlasnego menagera plikow Foltyn Commander za 10 zl. Ludzie go nie kupowali woleli Norton Commander w cenie blisko 200zl poniewaz w obiegu pirackim byl za darmo. Gdyby nie piractwo Norton Commander musialby kosztowac max 20zl. Podobnie 10x spadlaby cena pozostalego softu ''firmowego'' pod naciskiem zdrowej studenckiej konkurencji...
- cZepiacz
- 2008-08-30 21:03:34
gmp ma całkowitą rację. To że skopiowałeś nie znaczy, że nie ukradłeś. Bo jakbyś nie mógł skopiować to byś (być może) kupił. A skoro masz a nie zapłaciłeś to znaczy że ukradłeś. Ale gdybyś nie kupił nawet gdybyś nie mógł skopiować to też się liczy jako kradzież? Po części. Bo być może ten program Ci się do czegoś przyda co normalnie zrobiłbyś w programie tańszym/darmowym. Niestety mamy tu typową karuzelę. Nie kupuję bo za drogie. Za drogie bo nie kupują. Choć swoją drogą wydaje mi się, że to korporacje dysponujące grubymi milionami powinny pierwsze rozerwać to koło (ale to znowu nie leży w ich interesie).
- ~gość
- 2008-08-30 21:25:56
@gmp "czy dana zecz jest nielegalna", "jest POSIADANIE MOZGU i ukonczenie przedszkola" I kto to mówi? Najpierw sam ukończ przedszkole
- ~gość
- 2008-08-30 21:47:07
Skoro należy traktować kradzież rzeczy istniejącej fizycznie tak samo, jak filmu czy programu, to dlaczego nie istnieje prawo do zwrotu pieniędzy, jeśli film to totalne dno? Jeśli kupię buty i są uszkodzone, to mogę żądać zwrotu pieniędzy. Więc skoro kupuję pomysł, który jest zły to powinni zwracać pieniądze.
- ~gość
- 2008-08-30 23:08:50
@94.42.0.71 "Więc skoro kupuję pomysł, który jest zły to powinni zwracać pieniądze" Ojej... to az boli czytac. Jeden pomysł mogę ci dać za darmo w promocji: ''Zamiast grać całymi dniami w gry skończ szkołe, studia... Zamiast pracować fizycznie bedziesz mogl sprzedawac pomysły innym - wtedy docenisz wartość nauki''
- nick
- 2008-08-31 01:18:55
@ gmp jeśli program by się b.dobrze sprzedawał to pewnie twórca by na nim zarobił , a pozostali co by go ściągneli z netu przyzwyczajaliby się do niego a nie do innego, tak jak ludzie przyzwyczajają się do pirackich Windowsów, a nie do darmowych Linuxów....tak się tworzy monopol...?
- ~gość
- 2008-08-31 09:04:40
@nick Zupełnie nie rozumiesz problemu. Młodzi ludzie z pomyslami nie maja dzisiaj szans na zalozenie wlasnej firmy IT. Jeżeli zrobia rewelacyjny program i zainwestuja w to powiedzmy 200tys zl to musza sprzedac przynajmniej 4000tys licencji po 50zl. Problem w tym ze jak sprzedaja 200-300 licencji to ludzie zauwaza ze program jest super, 2 tyg pozniej pojawi sie crack i pozostale 10tys kopii bedzie pirackich. Nawet jeżeli uda sie malej firmie sprzedac jesze 300licencji to i tak zostana z kredytem na 150tys do splacenia. Piractwo zabija innowacyjne pomysly... Mlodzi ludzie z pomyslami zamiast zakladac firmy ida wiec pracowac do wielkich korporacji i pracuja razem z szarym tlumem. Gdyby nie piractwo Adobe Photoshop kosztowalby 50-100zl nie 2tys poniewaz kilkanascie młdych firm by z nim konkurowalo cenowo. No ale nikogo chyba jednak nie przekonam. Sciagajcie dalej gry z netu, najlepiej polskie typu Wiedzmin - wtedy dowalicie bezposrednio polskim mlodym programistom ktorych tak nienawidzicie ;D
- ~gość
- 2008-08-31 14:28:30
Piractwo powoduje spadek, nie wzrost cen programów, gdyż powoduje presję cenową na producencie określonego programu. Wskutek tego producent musi obniżyć cenę, aby przyciągnąć klientów. Gdyby nie było piractwa Adobe Photoshop kosztowałby ok. 4 tys zł, bowiem nie istniałaby alternatywna metoda jego zdobycia, a mniejsza dostępność zawsze powoduje wzrost cen. Adobe Photoshop nie kosztowałby 50 - 100 zł, gdyż jest to bardzo zaawansowany edytor graficzny, o możliwościach przekraczających potrzeby przeciętnego użytkownika (w związku z tym nie wiem, dlaczego tak często jest crackowany - darmowe programy w większości przypadków wystarczą). Początkujące firmy nie muszą obawiać się piractwa, ponieważ dotyczy ono wyłącznie programów, które zdobyły już dużą popularność. Nikt nie będzie tworzył cracka dla programu, który ma kilkuset użytkowników. Np. polskie programy antywirusowe (ArcaVir, MksVir) rzadko podlegają piractwie, a amerykański Norton - często.
- zra
- 2008-08-31 17:43:50
Mam pytanie: Jeżeli piractwo to kradzież, jak mogę NIE UKRAŚĆ Office 97 ? Czy MS mi go sprzeda? Czy może będzie wciskać chłam zwany Office 2k7, ale nowszego komputera niż to moje 486DX4-100 mi nie kupi? Czy to nie jest ograniczanie wolności konsumentów przypadkiem?
- ~gość
- 2008-08-31 19:29:37
Moim zdaniem, piractwo to jak jeżdżenie bez biletu. Korzystamy z tego, że autobus jedzie, ale za podróż nie płacimy.
- ~gość
- 2008-08-31 20:15:14
@Gość "Moim zdaniem, piractwo to jak jeżdżenie bez biletu. Korzystamy z tego, że autobus jedzie, ale za podróż nie płacimy" Dzięki czemu PKP wyglada tak jak wygląda. Moze gdy kiedyś to sie zmieni to kolej bedzie wygladała jak we francji, niemczech czy japonii. No ale wczesniej musi przeminac pokolenie wychowane w PRL''u ktore mysli ze wszystko nalezy sie za darmo kazdemu.
- |x|
- 2008-09-01 09:07:17
Piractwo powoduje tylko obniżenie cen. PC - gigantyczne piractwo - gry 10-150PLZ PS3 - ZEROWE piractwo - gry 150-300PLZ Ponadto ktoś wcześniej dobrze zauważył, skoro multimedia to taki sam towar to dlaczego nie przysługuje mi prawo zwrotu gównianego filmu czy muzyki? Pieniędzy za beznadziejny film który na trailerach wyglądał super?
- ja
- 2008-09-01 10:43:14
problemem branzy medialnej jest to, ze nie traktuje sprzedazy artykulow jak sieci hipermarketow. sieci te ida na ilosc. sprzedaja miliony ton towarow po niskich cenach. i niezle na tym zarabiaja. dlaczego koncerny medialne na rynkach takich jak chinski potrafia sprzedawaz muzyke za dolara, a ten sam album w europie kosztuje juz 10, a w polsce 20? tylko chciwosc koncernow powoduje, ze piractwo istnieje. przeznaczajac 100 zl miesiecznie na zakup oryginalow jestem w stanie w polsce kupic 2,5 plyty cd. najsmutniejsze jednak jest to, ze bez wzgledu na to ile zaplace to artysta i tak dostanie kilkadziesiat centow od pojedynczego egzemplarza. reszte zzera chciwa bestia.
- Sinobrody
- 2008-11-07 06:05:16
Najbardziej agresywnymi obrońcami praw autorskich są firmy fonograficzne, Hollywood i kontrolowane przez nich organizacje. Powód? To oni zarabiają najwięcej. Nie sami twórcy. Kiedyś sprzedawało się płyty po to, by więcej ludzi chodziło na koncerty i pozwoliło muzykowi zarobić. Teraz organizuje się tournee by sprzedać więcej płyt. Cała tworzona muzyka pop i rock nie jest warta pieniędzy, które się za nią żąda i zarabia. Owszem - lubię ją, ale moi pradziadowie też lubili kapele podwórkowe i weselne. Zresztą... Czy Strauss stracił na tym, że inni brzdąkali jego walce, nie płacąc mu za to tantiem za każdym razem?. A ściślej: czy straciła na tym jego muzyka? Prawa autorskie i patentowe coraz częściej stają się hamulcem rozwoju i narzędziem w rękach wielkich korporacji.
- On
- 2008-12-05 11:36:08
Jakbym się już nachapał zysków ze sprzedaży, bardzo by mnie to ucieszyło, że program jest popularny i ludzie sciągają go nawet za darmo) Po prostu potraktowałbym to jako reklamę samego siebie, ew. motywację do stworzenia czegoś nowego, na czym znowu zarobię (bo w końculudzie będą pamiętać, że tamten poprzedni prog. jest mojego autorstwa, to następny pewnie też jest dobry) Część ludzi kupi, część ściąnie piraty. Do ew. uzytku komercyjnego i tak część z nich będzie musiała kupić legalnie.
Sukienka z efektem wody Nife S15
Pobierz bezpłatnego e-booka 


