Robak i rootkit - niespodziewani goście Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

securitystandard.pl 28 sierpnia 2008 11:56, Daniel Cieślak
Złośliwe oprogramowanie po raz kolejny zdołało opuścić planetę Ziemia i zainfekowało komputer poza naszym globem. Przedstawiciele amerykańskiej agencji kosmicznej NASA przyznali, że robak - na szczęście niezbyt groźny - zainfekował niedawno dwa komputery wykorzystywane na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Rzeczniczka NASA nie podała nazwy owego szkodnika - przedstawicielka agencji ograniczyła się jedynie do oświadczenia, że do infekcji rzeczywiście doszło i że wykryto ją 25 lipca tego roku. Z informacji zdobytych przez serwis SpaceRef.com wynika, że chodzi o robaka o nazwie W32.Gammima.AG, czyli program wyspecjalizowany w wykradaniu loginów i haseł dostępu do gier online popularnych w Chinach.

Pierwsze - na początku nieoficjalne - doniesienia o tym, że na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS (International Space Station) pojawiły się złośliwe programy pochodzą z 11 sierpnia. Wtedy też w jednym z biuletynów wydawanych przez NASA pojawiła się informacja o wykryciu w komputerze przenośnym RSS-2 Sergieja Wolkowa, aktualnego dowódcy ISS, robaka. "Szkodnik" znaleziony został na wymiennej karcie pamięci - wykrył go skaner wirusowy firmy Symantec (oprogramowanie tego producenta wykorzystywane jest do zabezpieczania komputerów na ISS). Tydzień później ten sam szkodnik został znaleziony na kolejnym komputerze należącym do rosyjskiego członka załogi stacji.

Następnego dnia do centrum kontroli lotów przesłano raporty programu antywirusowego i zarządzono kompleksowe skanowanie zasobów informatycznych stacji. Znaleziony w komputerach robak - W32.Gammima.AG - służy do wykradania danych niezbędnych do zalogowania się do popularnych (szczególnie w Chinach) gier online, m.in. ZhengTu, HuangYi Online oraz Rohan. Ten aspekt jego działania nie jest szczególnie groźny dla ISS - wątpliwie jest bowiem, by członkowie załogi mieli czas na gry MMORPG. Bardziej niepokojący jest jednak fakt, że W32.Gammima.AG instaluje w systemie Windows również rootkit, którego zadaniem jest umożliwienie zdalnemu użytkownikowi uzyskania nieautoryzowanego dostępu do systemu Windows.

Z analiz przeprowadzonych przez NASA wynika, że robak trafił na ISS prawdopodobnie na karcie pamięci flash do cyfrowego aparatu fotograficznego. Od czasu jego wykrycia i usunięcia (z dwóch maszyn) nie odnotowano już żadnych podobnych incydentów. Przedstawiciele NASA przyznają, że nie był to pierwszy przypadek przedostania się "ziemskiego" złośliwego oprogramowania na Międzynarodową Stację Kosmiczną - w jej blisko dziesięcioletniej historii odnotowano już kilka takich incydentów, jednak żaden nie był szczególnie groźny.

"Dobrą wiadomością jest to, że skoro oprogramowanie to zaprojektowane jest głównie do wykradania haseł, to raczej nie powinno zagrozić astronautom na orbicie. W końcu ktoś, kto ma taki widok z okna, raczej nie marnuje czasu na granie w gry online" - komentuje Graham Cluley, konsultant z firmy Sophos.


Komentarze (8)

  • edek
  • 2008-08-28 12:54:37

przy antywirusie Symenteca to pewnie mają jeszcze sporo innych bakcyli o których nie wiedzą :D

  • dzikus
  • 2008-08-28 13:45:41

Nie prościej używać systemów operacyjnych, na które wszystkie wirusy można policzyć na palcach 1 ręki (czytaj: Linux+SELinux conajmniej targeted)?

  • Maxioo
  • 2008-08-28 13:52:50

Widocznie nie. Jak by było łatwiej, to by tak zrobili. Dzikusie

  • root4u
  • 2008-08-28 14:23:42

Dziwne że tylko ruskie mieli te wirusy =,= podejrzana sprawa ;>

  • bbb
  • 2008-08-28 14:39:03

a co stacja dziala na windowsie ze jakies zagrozenie z wira z lapka moglo byc czy jak?no nie róbmy sobie jaj

  • aber_hallo
  • 2008-08-28 14:57:18

Symantec to najgorszy robak ze wszystkich. Kupcie nowego laptopa i spróbujcie go usunąć, to się sami przekonacie... hahaha!

  • ff
  • 2008-09-02 11:19:54

haha kupujecie windowsa i co po podłączeniu do sieci i wirusy, kupujecie program antywirusowy który jest drogi po to by zabezpieczyć dziurawy system, a antywirusy nie gwaratują 100% ohrony i tak wirus się wam dostaje do komputerów, poco kupować dziurawego windowsa?

  • Rob
  • 2008-11-27 15:03:28

Trochę ironiczna nazwa "Windows", czyli okna, które zwykle można SZEROKO otworzyć. Odnośnie 100% szczelnego systemu operacyjnego: BRAK, nie ma różnicy windows, unix, macos, czy symbian prędzej czy później znajdzie się ktoś z zbyt dużą ilością wolnego czasu odmiennym tematem jest ilość i zagrożenie odkrytych/exploitowanych luk

reklama

Popularne produkty

Nokaut

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

  Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

  Rekomendacje

reklama
reklama
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin
Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Serwisy IDG - Reklama -
© Copyright 2011 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00   fax(+4822)321-78-88
Archiwum wiadomości: 2011 2010 2009 2008 2007 2006 2005 2004 2003 2002 2001