Indyjskie szkoły zakazują Windows
10 marca 2008 15:58 Grzegorz Kurzejamski
Sytuacja w Kerali od dłuższego czasu wskazywała już, iż komunistyczny rząd tamtych terenów nie jest przychylnie nastawiony do monopolu takich korporacji, jak Microsoft (patrz art. "Komuniści wypędzają Microsoft"). Mimo to, ostatnia decyzja wzbudza wielkie kontrowersje. Jeżeli przyjrzymy się debatom rządowym na temat technologii wykorzystywanych w administracji i szkolnictwie Kerali to nie da się ukryć, iż również w tym przypadku większe znaczenie miał budżet, niż ideologia open source. O ile przejście z Windows i MS Office na Linuksa i OpenOffice.org w agendach rządowych wiąże się z bardzo dużymi kosztami, które mogą się zwracać latami, to tego typu restrukturyzacja w szkołach bardzo szybko przynosi zyski.
Naszym zdaniem zmuszanie studentów do korzystania wyłącznie z wolnego oprogramowania nie przysporzy open source dobrej opinii.
- N0lte
- 2008-03-10 17:06:17
I zjedli Hindusi owoc z drzewa GPLem skażonego i poznali co złe a co dobre. A na to przyszedł Balmer Wszechmogący i poznał że zakaz przez niego ustanowiony złamali albowiem o napisach do filmów w cp1250 pisanych dyskutowali i narzekali że w MPlayerze krzaki nieczytelne zamiast tekstu dostają. I rzekła na to Balmer: Czyż nie pozwoliłem wam z wszystkiego co tylko logiem MS opatrzone korzystać za drobną opłatą? Czyż nie daje wam nowych wersji za drobną opłatą? Czyż nie strzegę pilnie tajemnic kodu dla waszego bezpieczeństwa i nie użyczam go do wglądu za drobną opłatą? O Hindustanie niewierny, czeka cię sroga kara. Są jeszcze kraje gdzie rynek softwarowy GPLem zepsuty nie jest. Zabiorę swój outsorcing do Lechistanu i tam zbawiać ludzkość dalej będę a ty Hindusie męcz się z montowaniem CDromów i wklepywaniem tajemnych zaklęć w konsolę a do MS-Suportu więcej nie dzwoń albowiem połączenie nie będzie zrealizowane. To rzekłszy Balmer wystartował w kolejnym przetargu MSW na oprogramowanie.
- Mily
- 2008-03-10 17:18:40
Do autora: nikt studentow nie zmusza, maja kase to moga sobie widoze kupic. A jesli chodzi o panstwowe pieniadze, to nalezy je wydawac z glowa. Na programach open-source naucza sie tak samo dobrze jesli nawet nie lepiej niz na komercyjnych odpowiednikach i to z ogromna korzyscia dla podatnikow. Myslec trzeba, myslec!!! (4 za glupi komentarz autora, normalnie dalbym 5)
- Bzyk4
- 2008-03-10 17:21:58
@N0lte - dobre, che che ...
- JD
- 2008-03-10 17:26:45
Autor chyba nie wie, co pisze. Najpierw "nie da się ukryć, iż również w tym przypadku większe znaczenie miał budżet, niż ideologia open source" (wydźwięk negatywny), a potem "tego typu restrukturyzacja w szkołach bardzo szybko przynosi zyski" (pozytywne). Ciśnie się na usta pytanie: o sso ch..chodzzi?
- szym
- 2008-03-10 17:34:34
A ostrzegali Bill ze Steve-em " Wspierając Open Source wspierasz komunistów". Żeby uświadomić sobie jak niedorzeczna jest sytuacja gdy w szkole uczy sie Windowsa wyobraźmy sobie ,że w szkołach stoją Mac-i i uczy sie posługiwania OS-Xem. Mnie uczono męczyć Windę chociaż tego nie chciałem. Podobnie jak nie chciałem uczyć się Rosyjskiego.
- OrkanSpec
- 2008-03-10 17:49:19
W Polsce zmusza się dzieci do kupowania oprogramowania MS i innych firm. W artykule omawia się przypadek, że wykorzystywane będzie oprogramowanie na licencji GPL, które przeważnie jest za darmo. To chyba dobrze?
- PTR
- 2008-03-10 17:58:53
Chyba nie chodzi o to, że przechodzą na Open Source ale o to, że mają zamiar studentów zapoznawać li tylko z narzędziami dystrybuowanymi na otwartych licencjach. Ja również uważam, że nie przysłuży się to studentom ograniczając ich wiedzę. Facet od IT ma mi w firmie wybrać najlepszą technologię służącą specyfice mojej firmy. Jeśli uzasadnia to rachunek ekonomiczny niech będzie to i MS.... Żeby nie było - piszę to Linuxa, na uczelni też jedziemy na Open i Free Software :-)
- tad
- 2008-03-10 18:06:37
To dobry pomysł jak na komunistów. W przysłości ci uczniowie (niektórzy) za pomocą softu na GPL będą robić w nie za dużo wymagających projektach dla których zatrudni się chmary takich stosunkowo niskopłatnych ludzików mających dużo czasu na pracę - a urzędowy klient i tak będzie musiał być w zasadzie zadowolony z całkowitej jakości i realiów terminów na ścieżkach krytycznych bo klient jest poddanym tej samej komunistycznej partii i nie będzie podskakiwał pomysłom jej przywódców. No chyba, że za linuksowe pół roku system deweloperskie i towarzyszące im rozwiania infrastrukturalne (oraz specjaliści i kierownicy ich) będą o niebo lepsze niż w tych czasach. :)
- popdruid
- 2008-03-10 18:47:26
No to sobie nie pobimbają uczniowie w bombaju...
- mario
- 2008-03-10 19:12:54
POPIERAM tę decyzję!!! Szkolnictwo jak na razie zmusza nas do zakupu drogiego oprogramowania monopolisty i nasze dzieci uzależnia od niego. Uczniowie szkół potrafią obsługiwać jedynie Windows - niby dlaczego jakaś prywatna firma z USA ma mieć darmową reklamę i naukę na nasz koszt? Szkoła powinna w miarę możliwości nauczać darmowych i ogólnie dostępnych systemów i programów, a nie na własnościowych rozwiązaniach prywatnych firm. Dlaczego szkoły mają wspierać monopol jednej firmy? To może uczmy w szkołach tylko na książkach jednego autora, albo jednego wydawnictwa? Albo niech na j. polskim będzie tylko Mickiewicz, bo dlaczego niby na informatyce ma być tylko Microsoft?
- fffatman
- 2008-03-10 19:50:36
szkoly powinny pracowac na przestrzegajacych standartow sieciowych linuksach/opensource''ach ino nauczac tez i innych systemow powinny.
- Autor
- 2008-03-10 20:11:57
open source w szkolnictwie - to już dawno powinno być standardem. Egzaminy z informatyki skupiające się jedynie na wolnym oprogramowaniu i prawdopodobnie nie uznające żadnej technologii wspieranej przez koncerny monopolowe - tutaj już ja bym nie był tak entuzjastycznie nastawiony. Sam chciałbym, aby w szkołach był Linux zamiast Windows, ale w tej sytuacji czuje, że ideologia wolnego oprogramowania nie miała tu dużo do gadania. Swoją drogą open source, jako ośrodek rynku usług, a nie produktów jeszcze długo nie będzie w stanie sprostać potrzebom największych korporacji - informatyk powinien znać zarówno darmowe, jak i komercyjne rozwiązania.
- m.e.
- 2008-03-10 20:13:57
W pełni popieram decyzję władz tego indyjskiego stanu. Jak Microsoft chce, to niech za własne pieniądze (a właściwie pieniądze swoich klientów, ale to już ich problem) organizuje kursy obsługi swojego oprogramowania.
- xyz
- 2008-03-10 20:23:28
Do autora: Czyli jeśli jakieś państwo w szkolnictwie zamierza oprzeć się wyłącznie na wolnym oprogramowaniu, to źle? Oczywiście, powinien być dostęp do nauczania o technologiach alternatywnych, ale wydaje mi się, że to dopiero w szkolnictwie wyższym, po co dzieciakom w podstawówce Windows + MSO (naturalnie wersja z Accessem - nawet jak na polskie warunki bardzo droga)? Zwłaszcza, że akcja zdaje się być naprawdę przyzwoicie przygotowana - będą podręczniki. Czy gdyby w Polsce szkolnictwo podstawowe i średnie przeszło wyłącznie na wolne i otwarte rozwiązania, zrobilibyście protest, wyszli na ulice i zamknęli stronę na tydzień?
- maciek42
- 2008-03-10 20:48:02
Aż się ciśnie pytanie na usta, czy jak zmuszają do nauki obsługi Windows i oprogramowania MS to dobrze ? Bo autor twierdzi, że jak do oprogramowania open source zmuszają to bardzo źle. Zawsze będzie źle (bo kogoś do czegoś będzie trzeba zmusić), a lepiej zmuszać do darmowego niż do płatnego oprogramowania, bo student musi za nie jeszcze zapłacić.
- Autor
- 2008-03-10 22:11:40
Proszę, nie przekręcajcie tego co mówię:) Jeszcze raz powtarzam, ze jestem ZA takimi zmianami, ale nie jestem zwolenniekiem tworzenia egzaminów z wiedzy IT przez zadne organizacje, które do tego celu nie zostały stworzone. Gdyby tak nagle microsoft pomagał nam pisać podręczniki, to też byście byli zadowoleni? Tutaj mamy przykład przechodzenia na open source na siłę. Tutaj RZĄD kazał zlikwidować Windows ze szkół, a nie realne potrzeby szkolnictwa i uczniów. Jeżeli Windows jest potrzebny informatykom, a póki co jest, to windows musi byc w szkołach. Inną sprawą jest, iż nie może istnieć jego monopol (szkało jest w stanie uświadamiać ucznioów w obu kierunkach, chociaz najpierw trzeba by uświadomić samych nauczycieli, szczególnie w szkołach nie ponadlicealnych), ale żeby odrazu zakazać używac go w szkolnictwie to jest...aż odważę się użyc takiego słowa...niemorlane. Jestem przeciwnikiem monopolizacji rynku IT i raz po raz powtarzam, że open source może nam dać wieeeele dobrego. Pragnę też patrzeć na tą sprawę obiektywnie. Open source chwali się, ze daje ludziom WYBÓR! ....a tutaj został on ograniczony. Dlatego napisałem, że może to nie przysporzyć sławy wolnemu oprogramowaniu.
- phe
- 2008-03-11 00:02:05
N0lte !!!!! Napisz więcej takiego tekstu, a kupię Twoją książkę! :p
- snf
- 2008-03-11 08:34:38
nie trzeba tęgich umysłów by wyobrazić sobie ile publicznych funduszy w Polsce można by przeznaczyć na inne cele niż wspieranie imperium gatesa i balmera
- rumimoss
- 2008-03-11 09:41:46
@ AUTOR - przesadzasz i kombinujesz na sile. To nie Open Source daje ludziom WYBOR, ale RYNEK. Jesli istnieje oprogramowanie komercyjne, lepsze od darmowego i od jakegokolwiek innego, to stanie sie ono oprogramowaniem dominujacym. I zadna nauka, ani stusia tego nie zmienia. Wspieranie na sile jakiegokolwiek innego (oprocze tego dostepnego za darmo) oprogramowania jest niemoralne i szkodliwe, bo to wlasnie ono ogranicza ow WYBOR, przyzwyczajajac nas do tego, za co musimy potem placic. A jesli w przyszlosci bedziesz zmuszony do kozystania z innego (niz tego, ktorego sie nauczyles) oprogramowania, to sie go nauczysz obslugiwac, bo nakaze Ci to wolny RYNEK. Inna sprawa jest to, ze po opanowaniu rozwiazan Open Source nie bedziesz mial problemow z przejsciem na inne, komercyjne rozwiazania. Jeszcze inna sprawa jest to (juz poruszane w komentarzach), ze nie ma przeciwskazan ku temu, zeby McSoft sam uczyl studentow jak kozystac z jego oprogramowania, zwlaszcza, ze kaze sobie za nie slono placic!
- aix
- 2008-03-11 10:21:08
Bardzo dobrze postąpili. 1. Open source jest znacznie tańsze 2. Mając źródła znacznie więcej się nauczą 3. Łatwiej znaleźć błąd i poprawić w oprogramowaniu 4. Będą mogli sobie wszystko zlokalizować 5. Będą mogli rozwijać programy na własne potrzeby 6. Powstanie wiele tysięcy, może milionów informatyków znających open source i do tego tanich 7. Firmy (takie jak IBM, Nowell, Google, Red Hat) będą w nich inwestować i zatrudniać. Tak oto odchodzi windows do historii. Zaczęło się od Della. Ile będzie to trwało? według mnie 15 - 20 lat.
- vlad
- 2008-03-11 10:22:14
@Autor "... nie jestem zwolenniekiem tworzenia egzaminów z wiedzy IT przez zadne organizacje, które do tego celu nie zostały stworzone." Czyli w Indiach egzamin z IT będą robić pielęgniarki? "Tutaj mamy przykład przechodzenia na open source na siłę. Tutaj RZĄD kazał zlikwidować Windows ze szkół, a nie realne potrzeby szkolnictwa i uczniów." Kto jak kto ale to właśnie Rząd odpowiada za szkolnictwo i może decydować o kształcie oferty programowej. "Jeżeli Windows jest potrzebny informatykom, a póki co jest, to windows musi byc w szkołach" W szkołach to nadal uczą różnych rzeczy tylko dla tego że nauczyciele nic innego nie potrafią a jak się chce mieć administrację na Linuksie to trzeba sobie kadrę wyedukować. Generalnie lepiej jest nauczyć ludzi korzystać z otwartych programów bo nowo nabytą wiedzę będą mogli bezpłatnie stosować gdzie tylko będą mieli okazje zamiast skazywać na ofertę jednej firmy, zwłaszcza w Indiach gdzie się nie przelewa.
- tad
- 2008-03-11 10:56:30
@rumimoss - ależ jeżeli ktoś daje ci coś za darmo, to wcale nie znaczy, że warto to wspierać, promować, dopuszczać. Za darmo mozna dostać: telefon komorkowy, pierwsze działki narkotyków, linuksa; tyle, że trzeba płacić za usługi aby to stosować lub poświęcać znacząco więcej czasu na zrobienie tego samego systemu przemysłowego, co przy wyższych zarobkach informatyków i poważniejszych projektach staje się nieopłacalne.
- tad
- 2008-03-11 11:00:16
Forumowicze drodzy, czy wy popieracie każdego kto zmusza do linuksa czy popieracie informatykę? Chyba lepiej aby przy poważnychprojektach były one tworzone efektywniej i bardziej przewidywalnie. Do niezby poważnych projektów (mały, amatorski SIWZ, otwarty budżet, terminy do przekraczania, jakośc do poprawiania) tworzonych przez źle opłacanych informatyków często wystarczą rozwiązania na linuksach.
- asfanter
- 2008-03-11 11:09:52
To praktycznie kompromitacja Linuksa, świadoma czy nie, ale kompromitacja. Od dzisiaj normalni ludzie mają Windows, a komunisci Linuksa !!!!!!!!!!!!!!!!!!
- vlad
- 2008-03-11 12:34:02
@ tad "...otwarty budżet, terminy do przekraczania, jakośc do poprawiania..." To o Viscie ? Komercyjność nie jest gwarantem ani terminowości ani jakości. Decyzja Rządu Kerala zamyka przyszłym informatykom jedne drzwi a otwiera inne. Skoro administracja państwowa chce przejść na Linuksa to wiedza z Windowsa w urzędzie będzie mało użyteczna.
- xyz
- 2008-03-11 21:00:58
"Komercyjność nie jest gwarantem ani terminowości ani jakości." Komercyjność w wydaniu MS. Jeśli kupuję (nietani) support Novella czy RedHata, mogę wymagać sprawnego i bezproblemowego działania systemu bo płacę za sam support, który ma działać. W przypadku MS płacę za produkt, a support jest tak ot sobie (a i tak nie we wszystkich wersjach). Oczywiście, to kosztuje, ale w zamian mam sprawne i elastyczne działania, których mogę być pewien (są otwarte). "To praktycznie kompromitacja Linuksa, świadoma czy nie, ale kompromitacja" A wiesz, że na Białorusi używa się Windows? Wszyscy normalni ludzie używają Linuksa, a komuniści Windows...
MĘŻCZYŹNI WOLĄ KRĄGŁOŚCI
Pobierz bezpłatnego e-booka 


