Ubuntu 8.10 - Nieustraszony Koziorożec
22 lutego 2008 15:20, Grzegorz Kurzejamski

Dodatkowe informacje: "Nieustraszony koziorożec atakuje, czyli Ubuntu 8.10".
Jeszcze nie wiadomo na czym taka optymalizacja systemu będzie polegała. Drugą już poruszoną kwestią jest opracowanie technologii, która pozwoliłaby na stałe, bezprzewodowe połączenie internetowe niezależnie od zmiany lokalizacji komputera (i źródła połączenia sieciowego). Innowacja ta znalazłaby zastosowanie przede wszystkim w komputerach przenośnych.
Więcej informacji można uzyskać pod tym adresem.
- ggg
- 2008-02-22 20:01:36
Przecież nie wypuścili jeszcze 8.04
- Pawel
- 2008-02-22 23:45:04
Fajnie;) Mój pierwszy system spod znaku zodiaku;p
- piesekleszek
- 2008-02-23 09:25:23
czekam na to mniam
- piesekleszek
- 2008-02-23 15:25:55
to znowu ja dalej czekam hmmm
- Pingus
- 2008-02-24 16:26:48
To chyba koniec pingwin-a jak juz wydaja baranine.
- FFK
- 2008-02-25 15:12:40
O tak! Trzeba poprawic obsluge WiFi bo na GNU/Linuksie jest z tym problem (ale coraz mniejsze problemy sprawia WiFi). No i na dodatek ten pomysl ze nie zrywa polaczenia WiFi ze zmiana polozenia i AP (o ile dobrze zrozumialem...)
- Pelka
- 2008-02-26 19:15:37
Kolejny zalosny linux, instalujcie sobie ciekawe czy wam ruszy u mnie stare ubuntu zzeralo wiecej ramu niz Vista nic nie dzialalo a podobno na GeForce 8800GT wszystko chodzi odradzam to gowno juz lepiej miec starego windowsa 96
- Rmk
- 2008-02-27 22:26:22
Pelka: "...juz lepiej miec starego windowsa 96" ciekawe... chyba coś przespałem a w komputerach siedzę od 95 i DOSa. Ciekawe jak Kolega /Koleżanka poradziłaby sobie z driverami na wspomnianym przez siebie OS. Odnośnie uwag do Linuxa, trochę Was nie rozumiem, szczególnie tych którzy narzekają na ten OS, skoro się nie podoba to po co instalujecie i narzekacie udając mądrych? Ja instaluję i próbuję bo chcę się czegoś nauczyć, poznać. Używam Linuxy w różnych dystrybucjach i nawet jak mi coś nie chodzi, to traktuję jako naukę i pracuję dalej i nie narzekam. Nie tak jak "dzieci neostrady": "nie uruchamia mi sie coś to robię formata" lub zapłacę parę zet i dam komuś kompa do naprawy (czytaj: instalacji systemu lub driverów). Z tego samego powodu próbowałem i BeOS, i ReactOS, i WinLinux... długo by wyliczać, nie interesują mnie gry i bezsensowne ściąganie z netu tysięcy plików mp3 czy filmów po to by tylko posiadać więcej, wolę poznać coś nowego i znaleźć coś co mnie zainteresuje i nauczę się czegoś. PS: Na Mandriva 2008 64 bit nie mam problemów z WiFi (karta Bluetake na Zydas''ie net przez router Gericom).
- natalka
- 2008-02-28 20:28:46
heh, pelka , a jak pod tym co mówisz "windowsem" policzyć pi do trzeciej potęgi? Jakoś nie umiałam znaleźć żadnego poręcznego kalkulatora. Jak mi powiedzieli, że muszę taki program dokupić za 2600 pln, to zwątpiłam. Jednak linuks policzył mi to taniej. Aha, żeby nie było, 600 cyfr po przecinku potrzebowałam. A robi się tak: echo ''scale=600; (4*a(1))^3'' | bc -l Jak lubisz klikać, to jest w linuksach klawiatura ekranowa. Twoja /ale dopiero jak policzysz to windowsem/ Natalka.
- TotalnEcho
- 2008-09-15 10:30:49
Tego tam człowieka, co się z takim zaangażowaniem rozpisuje o "starym Ubuntu": Starczy zainstalować "nowe Ubuntu" to primo, a secundo - narzędzie winno być determinowane potrzebą, a nie potrzeba narzędziem. Jak się całe życie rąbie w FPP (FPS) z grafiką z kosmosu, to rzeczywiscie Linux to nie rozwiązanie. Chociaż mnie się udaje uruchomić giery pod Wine. Niemniej - wydajnościowo Ubuntu bije Vistę na łeb, a tu mam (niestety) ogromne doświadczenie. Gdyby się Pan/Pani zagłębił/a w literaturę przedmiotu nie rąbałby/bałaby dyrdymałami o zużyciu RAM. Ludzie piszący to rozwiązanie juz dawno wynaleźli funkcję wstępnego ładowania do pamięci. Po co? Bo RAM to najszybszy magazyn w komputerze i stąd wypływa wniosek, że szybciej wczytasz bibliotekę z RAMu niż z dysku. Na Linuksie zużycie RAM nie jest żadnym miernikiem - monitoruje się SWAPa. Ja mam 1 GB RAM w laptoku ze współdzieloną grafiką i rzadko oglądam, aby mi sie w ogóle coś na SWAPIe pojawiło więcej niż 20 MB, i to przeważnei przy amatorskiej obróbce filmów. Jeśli ci sie sprzęt muli, to musi byc naprawdę słaby, bo pierwszego Ubuntu odpaliłem na pamiątce 256MB, grafice RIVA z 32MB, i Duronie 1050 MHz. Jakoś to chodziło, a jak się bajery powyłączało, to nawet chodziło całkiem fajnie. Sam system był dość ociężały, ale za to aplikacje niejednokrotnie biły XP na łeb. Zwłaszcza te do obróbki multimediów. To był początek końca mojej przygody z XP. Niestety, po drodze dorobiłem się w domu Lenovo 3000 n100 z Vistą. Po roku walki z tym czymś powiem ci jedno - vista przyniosła sporo wad Linuksów (!) większosć wad Windowsa, i kilka zalet - ładny interfejsik (za to niestabilny zupełnie), i okienko wyszukiwania w rogu okna explorera. Jest eszcze parę fajnych wynalazków, ale jakoś mi one nie rekompensują wad tego systemu. Z największych zalet - wyszukiwanie w Menu Start. Ale żadna to nowość. Pozdrawiam tych, co nie idą na wojnę, a na panel dyskusyjny. Po to człowiek wynalazł mowę:) PS. Dla tych, co się rzucą rozszarpywać - mam kilka komputerów, każdy pod innym OS, a w całym domu jest ich 7. 3 stoją na Linuksach, reszta to windki różnej prowieniencji.4 Laptopy i 3 stacjonarne, w wieku różnym (najmłodszy sprzęt ma 45 dni słownie, najstarszy 4 lata) służbowe i prywatne i naprawdę MAM ogląd jak to działa.
- xxx
- 2008-10-25 08:25:33
Widać, że to system dla mnie :-D Nieustraszony Koziorożec ;-)
- rasta
- 2009-02-17 12:35:38
Ta ja jakoś swoją przygode zaczełem gdy micro$oft wypuścił na rynek viste. Mój pierwszy linux to był ubuntu 7.10. i jakoś nie miałem większego zurzycia ramu niż 320mb a mam 1gb. aktualnie ściągam 8.10.
Telefon NOKIA 6700 Classic
Pobierz bezpłatnego e-booka 



