Znak rozpoznawczy komputerów Amiga Jednak Jay Miner miał własne plany co do tego projektu. Przewidywał, że rynek ów szybko się załamie i wraz z zespołem techników rozpoczął pracę nad nowym komputerem. Przez ponad rok utrzymywał prace w tajemnicy przed resztą wspólników. Nie wiadomo, jak skończyłaby się jego samowola, gdyby nie to, że - zgodnie z jego przewidywaniami - rynek gier telewizyjnych załamał się z dnia na dzień i jedyną szansą dla firmy stało się stworzenie prawdziwego, wielozadaniowego komputera. Premiera pierwszego prototypu Amigi miała miejsce w roku 1984 na targach Consumer Electronics Show. Sprzęt nie był jeszcze dopracowany, ale został entuzjastycznie przyjęty przez fachowców z branży. Mimo tego sukcesu, zadłużona firma stała przed widmem bankructwa finansowego, a jedynym wyjściem stało się jej sprzedanie. Najbardziej atrakcyjną ofertę przedstawiła firma Atari, jednak jej warunki nie zadowalały twórców Amigi. Nieoczekiwanie do gry włączyła się firma Commodore i już po krótkim czasie istnienie Commodore Amiga Inc. stało się faktem.
Amiga 500 pod kontrolą AmigaOS 1.3
|
reklama
|
KOMENTARZERedakcja IDG.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
ładna historia, ale czy amiga ma jakąś przyszłość? uważam, że nie. te nowe wersje amigi, o których mowa pod koniec artykułu - to tylko zabawki dla fanów
polecam jedyna gazete piszaca o amidze - http://www.ppa.pl/totalamiga/
Taaak, pamiętam mój pierwszy komputer - Amiga 600, to było coś :D
Ja miałem 500 z dodaną pamięcią, chodziło mi większość gier z 1200 :D
AmigaOS mógłby mieć przyszłość, gdyby był tworzony na jakiś bardziej dostępny sprzęt - np. Sony PlayStation 3 albo PC (nawet, gdyby wspierał ograniczoną liczbę chipsetów). Dopóki twórcy systemu i społeczność amigowa będą upierać sie przy drogim, niedostępnym i nieprzydatnym do innych systemów sprzęcie (bo dla Linuksa można o wiele taniej zdobyć szybszy i lepiej wspierany sprzęt), dopóty sytuacja będzie coraz gorsza, a marka Amiga będzie coraz słabiej rozpoznawalna. Niestety, prawie amigowcom i morphosowcom obecna sytuacja z jakichś masochistycznych przyczyn bardzo odpowiada, a inicjatywy typu Amithlon (rodzaj bardzo szybkiego emulatora pozwalającego odpalić OS 3.9 na PC) czy AROS (klon AmigaOS na x86) nie spotykają się z dużym zainteresowaniem...
Czas Amigi już trochę przeminął, ale kto wie.
@ luck W wymaganiach amigowych gier podje sie nie konkretne modele gdyz te mozna bylo rozbudowywac tylko chipset ocs/ecs aga badz gfx do tego ilosc ramu itd. Reasumujac zadna ilosc ramu w a500 nie robila z niej a1200;)
Dawno, dawno temu ktoś zapytał mnie, czy jest FreeBSD na Pegasosa. Odpowiedziałem, że chyba jest jakaś wczesna wersja NetBSD, obiecałem nawet, że poszukam. Podczas kolejnego spotkania ten przemiły człowiek przywiózł najprawdziwszego Pegasosa i pokazał nam MorphOS-a. Z tej prezentacji zapamiętałem tylko jedną rzecz: MorphOS nie miał stosu TCP/IP. Tj. owszem, można sobie zainstalować wersję shareware (30-dniową), ale w systemie jej nie było.
to były czasy...
polubilem goscia !
|