Microsoft: "Z czasem usuniemy wszystkie luki"
28 sierpnia 2007 13:42 Daniel Cieślak
Rick Rashid: Czymś, co będzie miało - a właściwie już ma - znaczący wpływ na rozwój technologii, będzie koszt przechowywania danych. W ostatnich latach nastąpiła w tej kwestii dogłębna zmiana - niegdyś martwiliśmy się, jak ograniczać ilość niezbędnych danych, teraz bez problemu możemy przechować je wszystkie. Dotarliśmy do punktu, w którym można zmagazynować całe ludzkie życie. Terabajt przestrzeni dyskowej wystarczy, by zachować w postaci cyfrowej wszystkie rozmowy, jakie kiedykolwiek odbędziesz czy przechować fotografie rejestrowane w każdej minucie twojego życia.
Rashid w 1977 r. ukończył informatykę na University of Rochester - tam też trzy lata później się doktoryzował. Wcześniej - w 1974 r. - z wyróżnieniem ukończył matematykę i literaturę komparatywną na Stanford University. Obecnie Rick Rashid jest członkiem jednego z komitetów doradczych amerykańskiej National Science Foundation, należy też do National Academy of Engineering. W przeszłości należał także do komitetu wykonawczego organizacji DARPA UNIX.
Gwoli ciekawostki warto dodać, że Rashid jest współautorem jednej z pierwszych sieciowych gier komputerowych - "Alto Trek" (stworzonej w połowie lat 70.). Microsoft przygotował później jej zmodernizowaną wersję o nazwie "Allegiance".
Co to oznacza dla firm?
To naprawę zmieniło sposób, w jaki rozwiązuje się najróżniejsze problemy - tę tendencję widać w wielu sektorach informatyki. Przykładem niech będą technologie związane z uczeniem się maszyn - dawniej ich rozwój był hamowany przez ograniczenia wynikające z ilości danych, które można było dostarczyć i zmagazynować. Teraz nastąpił wyraźny zwrot - te technologie zaczęły się szybko rozwijać. W 1997 r. 1 terabajt z pewnością wystarczyłby do zmagazynowania całego Internetu. Teraz dyski o takiej pojemności coraz częściej montowane są w komputerach zwykłych użytkowników.
Jaki będzie następny duży projekt rodem z Microsoft Research?
Takie rzeczy zwykle są definiowane przez społeczność użytkowników. To oni kreują nowości, a naukowcy i inżynierowie są często zaskoczeni efektami. Ale jedną z rzeczy, których na pewno możemy się spodziewać, jest wyposażanie coraz większej liczby urządzeń w inteligentne funkcje.
Prowadzimy obecnie szeroko zakrojone prace nad czujnikami i sieciami czujników - chcemy zastosować te rozwiązania np. w centrach komputerowych, w celu obniżenia zużycia energii i zoptymalizowania kosztów chłodzenia. Pracujemy także nad nowymi rozwiązaniami z zakresu interfejsu użytkownika - niedawno prezentowaliśmy projekt Milan, czyli Microsoft Surface. A to i tak tylko wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o zakres naszych działań.
- tuxe-zią
- 2007-08-28 14:09:29
nawet nie czytałem... sądząc po tytule: za bardzo podniecacie się majkrosoftem
- Takaszi
- 2007-08-28 14:11:43
O rany co za p....... , aż się komentować nie chce.
- JerzyMarian
- 2007-08-28 14:17:36
To nie czytajcie i nie komentujcie. Nie korzystajcie. Zapomnijcie.
- max
- 2007-08-28 15:13:29
Ten sam człowiek mówi w jednym zdaniu to: "Wiemy jak usuwać luki wywołane przez błąd przepełnienia bufora i większość z nich już poprawiliśmy. Mam nadzieję, że z czasem usuniemy wszystkie." a w drugim to: "Takie komentarze są trochę jak cytaty z Greków - "Nauczyliśmy się już wszystkiego, czego kiedykolwiek mogliśmy się nauczyć. Nic więcej już nie zostało do zrobienia"." Zadanie: określić wiarygodność i umiejętność logicznego myślenia tego pana.
- mons
- 2007-08-28 15:15:08
Dobre, ale im się to nie uda. M$ porzuci wkrótce XP i zajmie się Vistą w której całkowicie nowe dziuro zrobili nie łatając starych a tylko ograniczając ich użycie przez inne programy również dziurawe... Dlatego OpenSource jest bezpieczniejszy bo nie jedna firma go łata ale wszystkie które się nim zajmują i nowe mogą do nich dołączyć. Są ciągle rozwijane programy a i innowacje się pojawiają. ClosedSource można spuścić w klozecie....
- ff
- 2007-08-28 15:25:16
Boże jaki on hamerykański! Jest cool i będzie jeszcze lepiej. Wszystko rozwiążemy, wszystko naprawimy. To czemu nadal jest tyle luk, skoro tylu ludzi od tylu lat pracuje nad tym systemem? Moim zdaniem to wszystko jest zwykły marketing. Jak ktoś chce wierzyć w reklamowe bujdy na kołach to niech sobie wierzy.
- mario
- 2007-08-28 15:29:39
Było by to możliwe gdyby MS nic nowego nie dopisywał, tylko by poprawiał bugi ... w momencie gdy już powiedzą, że wszystko jest załatane i tak nie będzie 100% pewności, że to prawda. Oczywiście nowy kod zawiera nowe błędy, a gdyby MS zrezygnował z rozwoju to stracił by rynek. Tylko Open Source gwarantuje szybkie i skuteczne znajdowanie oraz usuwanie błędów.
- popdruid
- 2007-08-28 16:06:31
Jasne... :-)) To wogóle złe podejście - chyba raczej chodzi o to, żeby szybko usuwać takie błedy - samych błedów nikt nigdy nie usunie... "Kiedy ja patrzę na system operacyjny, to widzę, że wciąż jeszcze można sporo z nim zrobić. " - i słusznie, jak chcą żeby ktoś kupował Windows to powinni jednak poprawiac i ulepszać bez końca, aż do pełnej satysfakcji... :-)) Z każdą wersję windows ma coraz więcej zapożyczeń z Linuxa (chociaż oczywiście win nie jest linuxem, tak jak ponglish nie jest angielskim - to łatwe i to działa ale to linux jest zbiorem "zasad ortograficznych" a nie odwrotnie) i działa coraz lepiej... Jeszcze kilka ulepszeń i buch - Linus oskarża Microsoft o użycie GPL-owych patentów... :-))
- Pushman
- 2007-08-28 17:04:40
"...Takie rzeczy zwykle są definiowane przez społeczność użytkowników. To oni kreują nowości, a naukowcy i inżynierowie są często zaskoczeni efektami..." Czy ktokolwiek słyszał o jakiejś społeczności Microsoftu, która pomaga mu w tworzeniu programów? Z moich doświadczeń wynika, że to takie rzeczy tylko w Open Source
- RAM
- 2007-08-28 17:30:15
Aaaa, to pewnie ta społeczność domagała się DRM... Fajnie.
- koleś
- 2007-08-28 17:56:41
Jak czytam te wasze komentarze to mam odczucie że co dopiero dostaliście komputery od rodziców. Linux super pracują nad nim miliony ludzi i co z tego jak wykorzystuje patenty innych firm np. microsoftu. Co do windowsa to zgodzę się że posiada dziury ale jaki system ich nie posiada. To że wszyscy twierdzą że ma miliard dziur to wina serwisów internetowych też np. idg.pl co miesiąc informuje wielkimi literami jak dla ślepych o kolejnych lukach i aktualizacjach. A o linuxie się nic nie mówi a ma tylew samo dziur o których nikt nie mówi. Co do centrów innowacyjnych to microsoft, google mają ich najwięcej i najwięcej na nie wydają, a to co tam wynajdą(odkryją/wymyśla) to patentują bo to ich osiągnięcie oni wydali miliony a taki sobie linux lub jakieś oprogramowanie Open Source wykorzystuje lub stara upodobnić swoje dzieła do produktów opatentowanych. Społeczność microsoftu to np. ludzie którzy dostają produkty do beta testów
- czaskins
- 2007-08-28 18:17:37
Przede wszystkim patenty wymyślili amerykanie i tylko w USA i Japoni obowiązują. A po drugie Microsoft jeszcze żadnego patentu nie udowodnił systemowi Linux czy programowi biurowemu OpenOffice. Linuksa w języku polskim możecie pobrać np. ze strony: www.fido.org.pl . Niech Microsoft pozwoli najpierw za darmo ściągnąć i pozwolić przetestować swoją Vistę pełną błędów i tylko wtedy ta firma zaczęłaby naprawdę błędy usuwać, w przeciwnym wypadku nikt takiego badziewia jak Vista by nie kupił. No ale jak nadal Linuksa będzie używać 1 procent użytkowników to firmie Microsoft plajta nie zagrozi nawet jak ich produkty będą jeszcze bardziej dziurawe.
- Takaszi
- 2007-08-28 18:37:12
Te koleś jak czytam ten twój komentarz to mnie......... „Linux super pracują nad nim miliony ludzi i co z tego jak wykorzystuje patenty innych firm np. microsoftu.” Pierdoły waść prawisz, wiesz jak to działa, ano w chorej chameryce nie liczy się czyj to pomysł (np. programisty linuksiarza z mozambiku), tylko, kto złoży wniosek patentowy w biurze i go zaklepie. A potem opowiada brednie, że to jego ciężka praca i genialna myśl. A właściwy autor o niczym nie wie. To tylko przykład. „Co do windowsa to zgodzę się, że posiada dziury ale jaki system ich nie posiada.” No to jak masz auto to sobie kup dziurawe opony, tak troszkę dziurawe. „To, że wszyscy twierdzą, że ma miliard dziur to wina serwisów internetowych też np. idg.pl co miesiąc informuje wielkimi literami jak dla ślepych o kolejnych lukach i aktualizacjach. A o linuxie się nic nie mówi a ma tyle samo dziur o których nikt nie mówi.” Mówi mówi tylko czytać się ni chce i tyle co koleś? „Co do centrów innowacyjnych to microsoft, google mają ich najwięcej i najwięcej na nie wydają, a to co tam wynajdą(odkryją/wymyśla) to patentują bo to ich osiągnięcie oni wydali miliony a taki sobie linux lub jakieś oprogramowanie Open Source wykorzystuje lub stara upodobnić swoje dzieła do produktów opatentowanych.” A słyszał ty o marketyingu i takim gostku od iPoda, jego dewizą jest , cytuję „ludzie nie wiedzą co chcą, my musimy im to powiedzieć i ich przekonać”, (czytaj jak im wciśniemy kit to łykną i potem będziemy ich doić do łez, ich łez oczywiście). Czyli potwierdza się dewiza, MILIONY much nie mogą się mylić, jedzmy gówno. Niestety tłum jest kreatywny tylko w momencie napadu dzikiego niszczenia. „Społeczność microsoftu to np. ludzie, którzy dostają produkty do beta testów” Tia a jak coś znajdą to chowają, żeby za wiele nie przeciekło, bo by się narobiło, no nie?
- Specu
- 2007-08-28 18:39:20
@koleś wszystko jest ok, puki nie ma monopolu. M$ taki monopol zdobył właśnie przez swoje patenty i pseudostandardy i gdyby nie one to dawno nie istniała by ta wielka korporacja z redmond. nacisk ze strony wolnego oprogramowania jest na tyle duży, że tylko patenty i standardy chronią M$ przed utratą rynku.
- JerzyMarian
- 2007-08-28 19:36:12
Jeszcze raz powtorze - nie kupujcie, nie uzywajcie. Microsoft jest bogaty bo ludzie kupuja jego produkty. Wy tego bledu nie popełniajcie. Nie kupujcie. Uzywajcie darmowych. Podobno sa swietne.
- luk
- 2007-08-28 20:52:23
jak czytam takie komentarze jak napisał JerzyMarian to mi sie śmiać chce. Nie masz kasy - instaluj sobie Linuxa- koniec. Mi nie szkoda kilkuset pln na Viste bo po jego zainstalowaniu nie mam problemów typu "jak uruchomic to czy tamto" "nowa gra nie chodzi"chociaz nie gram no ale wiele osób zapewne tak. pozdrawiam tych co są w stanie zrozumieć to, że większości ludzi produkty Microsoftu odpowiadają
- ZipoKing
- 2007-08-28 20:57:54
"Wiemy jak usuwać luki wywołane przez błąd przepełnienia bufora i większość z nich już poprawiliśmy." - rzeczywiście, wielki przełom w nauce programowania :-P A co do zdania, iż MS nie może kontrolować, jak pisane są wszystkie aplikacje pisane pod Windowsa posłużę się Linuksem - istnieje tam coś takiego jak libsafe, stack-guard wbudowany w GCC i inne tego typu bajery, które powodują, że jak nawet program miałby być celowo podatny na tego typu ataki, uniemożliwiałyby skutecznie wykorzystanie tej luki...
- Łowca Pingwinów
- 2007-08-28 21:06:10
Sądząc po tym co na różnych forach wypisują linuksiarze sytuacja z tym systemem przypomina sytuację w której ktoś rozdaje za darmo Mercedesy a ciemna hołota woli dalej jeździć maluchami i jeszcze za nie płacić. Linuksowi fanatycy potrafią ten bzdurny z punktu widzenia ekonomii i zdrowego rozsądku przypadek wyjaśnić jedynie "praniem mózgu" przez wielki, zły i wszechpotężny Microsoft (oh pardon, pisze się "Micro$oft)
- ziąąąą
- 2007-08-28 21:14:30
łowca pingwinów chyba zapomniał dodać, że pracuje dla majkro$oftó;P
- Łowca Pingwinów
- 2007-08-28 21:45:55
@łowca pingwinów chyba zapomniał dodać, że pracuje dla majkro$oftó;P To tak jak 99% posiadaczy komputerów w Polsce, no bo w końcu trzeba być mocno nienormalnym żeby płacić cztery stówy za jakieś badziewie skoro pod ręką ma się cudownego Linuksa z kupą przydatnych programów np. dwudziestoma odtwarzaczami video różniącymi się głównie nazwą. No bo po co komu cała masa programów komercyjnych które nie mają żadnego Linuksowego odpowiednika, jakieś AutoCADy czy inne Fotoszopy, nie mówiąc o setkach specjalistycznych programów używanych w rozmaitych dziedzinach. O "gierkach" nie będę wspominał bo zaraz mi tu jakiś linuksiarz napisze że od gierek to są konsole a tak w ogóle to u niego wszystkie gierki działają pod Wine i to 2 razy szybciej. Pamiętajcie dzieci, wartości systemu nie mierzy się ilością oprogramowania, wartość systemu mierzy się płonącymi okienkami i słodkim poczuciem "elitarności" wynikającym z używania systemu którego popularność na komputerach domowych mieści się w granicach błędu statystycznego.
- Romanujan
- 2007-08-28 22:27:04
@Łowca Pingwinów "To tak jak 99% posiadaczy komputerów w Polsce, no bo w końcu trzeba być mocno nienormalnym żeby płacić cztery stówy za jakieś badziewie" - problem w tym, że tylko nieliczni płacą cztery stówy. 99% płaci 30 złotych (czy ile tam teraz płytka na bazarze kosztuje). Albo tylko złotówkę za czystą płytkę - bo Windowsa przegra kolega. "No bo po co komu cała masa programów komercyjnych" - ja biedny jestem, nie stać mnie na zakup całej masy programów komercyjnych... Do prostej obróbki zdjęć GIMP czy Picasa mi wystarczą - na pewno nie kupię sobie do domu Photoshopa za trzy kafle. Nie widzę też potrzeby kupowania PowerDVD, skoro bez potrzeby mogę odtwarzać płyty MPlayerem, Nero też mi nie potrzebny, skoro mam K3B, bez MS Office''a też się obejdę, OpenOffice.org w zupełności mi wystarcza (nie chce mi się liczyć, ile kasy zaoszczędziłem). A teraz w drugą stronę - gdzie znajdę dla Windowsa odpowiednik Amaroka? Jak zrobić, żeby Gadu-Gadu podświetlało błędy ortograficzne? Skąd wziąć dla Windowsa porządny program do tworzenia wirtualnych pulpitów (przycisk "przypnij", żadnego mieszania zawartości paska zadań przy przełączaniu pulpitów, itp.)? A pracę magisterską i tak musiałem pisać w LaTeX''u - taki cudowny MS Office na przykład w ogóle nie obsługiwał wzorów matematycznych osadzonych w tekście (może Office 2007 już się tego dorobił - nie sprawdzałem). Co do pracy - moim najważniejszym narzędziem i tak jest GCC (Visual C++ jest dla nas zbyt ograniczony - tak, tak, panie windziarzu...). Nie wiem, jak naprawdę jest z tym brakiem specjalistycznych aplikacji dla Linuksa - kumpel pracował przez wiele lat przy projektowaniu całkiem skomplikowanych scalaków - i wszystko robili na, bodajże, Solarisach, jak musieli coś napisać koniecznie w Wordzie, to logowali się zdalnie na maszynę z Win2K. "O gierkach nie będę wspominał bo zaraz mi tu jakiś linuksiarz napisze że od gierek to są konsole a tak w ogóle to u niego wszystkie gierki działają pod Wine i to 2 razy szybciej". Tylko tu masz rację - z grami pod Linuksa sytuacja jest tragiczna, a Wine ma przed sobą jeszcze dłuuuuugą drogę. jedynie stare gierki DOSowe łatwiej pod Linuksem uruchomić - DosEmu zapewnia znacznie lepszą kompatybilność niż tryb DOS z Windows. Gry to jedyny powód, dla którego trzymam jeszcze w domu Windowsa... XP oczywiście.
- Romanujan
- 2007-08-28 22:32:45
Jeszcze małe uzupełnienie, bo zaraz znowu ktoś wyskoczy z Microsoft Equation - niestety (przynajmniej w Office 2003), nie obsługuje on wzorów osadzonych. To, co Microsoft nazywa wzorami osadzonymi matematycy nazywają wzorami eksponowanymi. Na pewno istnieje wiele zastosowań, w których Windows jest lepszy (chociażby gry) - ale dla moich potrzeb lepszy jest akurat Linux. Przykro mi, jeśli Łowca Pingwinów nie będzie mógł przez to spać.
- mario
- 2007-08-28 23:00:35
@Łowca Pingwinów: Używam Linuksa od dłuższego czasu zawodowo, sprawdza się bardzo dobrze. Nie potrzebuje do tego płonących okienek, bo uważam to za zbędny bajer ... ale jak ktoś chce to czemu mu tego zabraniać? Aplikacji na Linuksa jest o wiele mniej, co niewątpliwie jest prawdą, ale nie jest ich mniej dlatego, że Linux jest gorszy - bo nie jest! Aplikacji na Windows jest najwięcej, bo Microsoft w odpowiednim czasie wykonał kilka kroków, dzięki którym ich system operacyjny zdobył popularność i zmonopolizował rynek, przez to producentom oprogramowania przestało się opłacać wydawanie wersji na inne platformy. Linux aktualnie w niewielu rzeczach ustępuje systemowi Windows, ale za to w wielu kwestiach przewyższa ten system. Linux jest gorszy od Windows: - standardowy format pakietów do zainstalowania w każdej dystrybucji - niejednolity interfejs użytkownika (GTK. Qt ....), mnie osobiście to nie przeszkadza Linux jest lepszy od Windows: - elastyczność, można dostosować system dokładnie do swoich potrzeb i maszyny. System z graficznym pulpitem może zjadać 40MB kosztem funkcjonalności (np. stosując fluxboxa) lub ok 80MB zapewniając wygodę jakiej w Windowsie trudno uświadczyć (np. stosując KDE) - jest zgodny z otwartymi i uznanymi standardami (UNIX, POSIX, X Window) - wraz z większością dystrybucji jest dostarczana masa przydatnego oprogramowania, przez co po instalacji nie tracę czasu na ściąganie i instalowanie softu, jak w Windows (to jest zależne od dystrybucji) - elastyczność kodu, można samemu modyfikować fragmenty kodu, kompilować pod własne potrzeby - tak aby system działał na Twojej maszynie możliwie najoptymalniej - raczej dla zaawansowanych - architektura UNIX została stworzona pod kątem bezpieczeństwa, dlatego Linux jest bezpieczniejszy od Windows, który niesie ze sobą balast przeszłości po architekturze win9x, która z bezpieczeństwem wiele wspólnego nie miała. - przemyślane rozwiązania do pracy sieciowej, np. serwer X Window pozwala mi na wyświetlenie okna aplikacji uruchomionej zdanie na moim pulpicie, nawet aplikacji używających akceleracji sprzętowej 3D. Dla porównania po włączeniu usług terminalowych w Windowsach serwerowych połowa aplikacji nie chce działać (w tym część aplikacji z pakietu MS Office) - niewątpliwie społeczność Open Source bardzo przyczynia się do szukania i poprawiania błędów w oprogramowaniu co również czyni Linuksa bezpieczniejszym. Produkty MS są zamknięte i nie pozwalają na żadne modyfikacji, tym bardziej nie ułatwiają wyszukiwania błędów, przez co to oprogramowanie pozostaje dziurawe dłużej. - obsługuje więcej formatów partycji, włączając w to partycje Windowsowe oraz OSX i innych *nixów. - posiada szeroki wybór managerów okien, jedni wolą KDE inni GNOMEa, a jeszcze inni IceWM, Fluxbox, BlackBOX, WindowMakera - każdy znajdzie to co jemu pasuje. Windows w tej kwestii narzuca domyślnego i jednak tępego eksplorera. - dystrybucje są uniwersalne, mogą służyć jako serwer/router lub desktop - wszystko zależy od konfiguracji i wiedzy usera. System nikogo nie ogranicza. Ja znam Windows bardzo dobrze, bo pracowałem na nim długie lata. Poznałem też Linuksa i po kilku miesiącach nauki i przyzwyczajania się poznałem ten system na tyle, że nie chcę wracać do Windows. Dla mnie jako dla programisty Linux jest wygodnym narzędziem pozwalającym efektywniej pracować.
- Specu
- 2007-08-28 23:13:31
@Łowca Pingwinów widzisz.... dominacja M$ nie wzieła sie z powietrza tylko z monopolistycznych zapędów niektórych ludzi. jeśli szybko opatentujesz swoje odkrycia to masz na nie monopol. tak było choby ze zintegrowanych i ustandaryzowanym środowiskiem DX. właśnie to - środowisko DirectX, formantki ActiveX, system sterowników opierających sie na bibliotekach dynamicznych. wszystko to stało sie motorem napędowym, dzięki czemu po 1996 roku nastąpił wysyp programów i gier pod GUI windows, a nie dos. dodaj do tego problemy natury licencyjnej z OS2 i unuxami to masz rozwiązanie problemu. M$ wykożystał sytuacje rynkową w okolicach 1994-1996 roku i opanował rynek poprzez patenty i standardy chronione kolejnymi patentami. linux jest otwarty, dzięki temu nie ogranicza go nic. potencjalnych programistów/debuggerów/developerów jest więc potencajalnie o wiele więcej niż w przypadku windy. progres systemów linux jest kilkadziesiąt razy większy niż ma to miejsce w przypadku windowsa, gdzie ciągle jest poprawiany kod windowsa 95 (XP ma ~92% kodu identycznego z win95). tylko to że pod linuxa nie ma profesjonalnych programów (głównie CAD i do grafiki rastrowej, wektorowej i 3d) i ograniczenia wynikające z zamkniętego środowiska DX ogranicza popularnośc tego systemu. tak na marginesie to możesz sobie kupic pudełkową wersje popularnej dystrybucji linuxa (w granicach 200zł + 3 miechy pełnego supportu techniczngo, czego od M$ nie otrzymasz)
- tad
- 2007-08-28 23:40:55
@specu, @mario Ależ właśnie dlatego, MS Windows zwycięża. Dla was Linuksy są ok, ba, są lepsze w waszej ocenie jako znających się na linuksach, ich niektóre zaszłości historyczne lub nieciekawe własciwości wam nie przeszkadzają bo widzicie zalety lub co najmniej alternatywne obejścia. Otwartość rozwiązań i szybka wielokierunkowa ewolucja wg was jest wielką zaletą. Jednak, dla wielu (znakomitej większości) w/w są wadami dyskwalifikującymi. Dla deweloperów, chcących głównie zarabiać pieniądze (a nie być głównie zakonnikami systemu operacyjnego) to też wady. MS sprzedaje nowe MS Windows z pecetem i MS Office za poniżej 200zł (każde) bez limitu na wsparcie i dodatki. a środowska deweloperskie VS+SQL itp są darmo z dodatkami.
- mario
- 2007-08-29 00:58:31
@tad: zarabiam na pisaniu programów, moje aplikacje działają np. u operatorów GSM, powstają właśnie pod Linuksem (Netbeans/Eclipse). "MS sprzedaje nowe MS Windows z pecetem i MS Office za poniżej 200zł (każde) bez limitu na wsparcie i dodatki. a środowska deweloperskie VS+SQL itp są darmo z dodatkami." MS Windows XP OEM Home, o bardzo restrykcyjnej i ograniczonej licencji kosztuje ponad 300zł, Office z prawem do użytkowania w domu kosztuje 199zł, wersja dla firm 2000zł. Visual Studio 2005 Standard 1400zł, za darmo jest wersja Express o której profesjonaliści mają swoje zdanie.... Firmy piszące soft mogą dostać edycje deweloperskie tylko do użytku na maszynach laboratoryjnych (na których powstaje soft dla klienta). Koszta zakupu samego serwera SQL ponosi klient i są one nie małe. Dolicz sobie do tego cenę osobnego Helpa, bo środowisko programistyczne od MS dostajesz bez helpa, a za MSDN płacisz 1000zł ekstra. http://www.xnet.pl/microsoft/index.html?podgrupa=Visual_Studio Dla porównania Linux + Eclipse/Netbeans + KDE + Java + GCC + Ruby/Python/PHP + Apache + Tomcat + PostgreSQL to doskonałe środowisko programistyczne i nie dość, że za darmo to jeszcze masz dostępne źródła. W dodatku bez żadnych opłat możesz to zainstalować u klienta komercyjnego i świadczyć mu support.
- mario
- 2007-08-29 01:02:36
@tad: jeszcze jedno... moja siostra blondynka-polonistka, która o kompach nie ma bladego pojęcia, też używa Linuksa i nie ma z nim problemów... nie to co przy win98se, którego co ok 3 miesiące musiałem reinstalować.
- Bugatti
- 2007-08-29 02:19:51
@Specu @mario @lowca pingwinów ciekawe czy w którym kolwiek Windows Pomoc jest za darmo nie ciekawe ile jest wersji Windows pare a w Linuksie 365! albo i wiecej .ciekawe w którym windows będzie tyle aplikacji co w linuksie w żadnym i ciekawe które windows jest za darmo żadne.Dla tego szkoda mi was i waszych debilnych wychwalających Windows wypowiedzi. A ta ciota z Redmond co tak gada że luki pousuwaliśmy i z czasem wszystko usuniemy to tymi obietnicami niech se dupe podetrze.A Bil Gates to nastepna bezrozumna ciota z Redmond i sral pies Microsoft bo to samo lajno nie nadające się do urzytku nie wspominając juz nic o Viście która jest kompletną porażką Microsoftu.Osobiście używam windowsa owszem ale jest to system bez bezpieczeństwa czensto sie wieszajacy i potfornie awaryjny.
- wicehrabia
- 2007-08-29 02:40:29
Przez tyle lat nie usunęli wszystkich błędów z windowsa 95 i wszystkich, które były po nim. Mam wierzyć, że usuną błędy z vista? A jak wtedy CIA będze grzebać w naszych komputerach? Nie łudźcie się, że błędy są robione przypadkowo. Przynajmniej spora ich część została znakomicie udokumentowana. MIcrosoft nie mógł się nie ugiąć przed naciskiem agencji wywiadowczych i rządu i na pewno nawiązał patriotyczną współpracę. Oczywiście umieszczenie w kodzie zwyczajnego trojana zupełnie by ich skompromitowało. Łatwiej i bezpieczniej wmówić ludziom, że błędy są rzeczą naturalną i nie można ich uniknąć. Jak już większa część błędów zostanie załatana, to wypuszcza sę service packi albo nową "lepszą" wersję.
- kaczor
- 2007-08-29 03:13:29
Windows?, Windows? hmmm zaraz słyszałem gdzieś tą nazwę ... aaa już wiem to taka parodia systemu operacyjnego .... w którym producent a nie użytkownik decyduje co można a czego nie można zrobić na komputerze ...
- mario
- 2007-08-29 06:57:11
@Bugatti: "Dla tego szkoda mi was i waszych debilnych wychwalających Windows wypowiedzi." 1. to co pisałem w cudzysłowu to cytat, pierwszy cytat zazwyczaj poprzedzam @nazwa_osoby_którą_cytuję. 2. naucz się czytać ze zrozumieniem, nigdzie nie wychwalałem Windowsa. 3. Stosuj przecinki, kropki i wielkie litery na początku zdania - to naprawdę ułatwia czytanie, bo to co napisałeś jest w połowie niezrozumiałe.
- poniewaz
- 2007-08-29 07:58:03
dzieci, wam sie nie znudziło jeszcze cały czas o tym samym gadać? od lat, pod każdym tekstem... gratuluje samozaparcia :)
- AdamK
- 2007-08-29 08:27:43
Tytuł newsa wprowadza w błąd. Arytkuł mówi o błędach przepełnienia bufora, a nie o ''wszystkich'' błędach w ogóle. Błędy przepełnienia bufora można dziś w miarę łatwo wykrywać automatycznie dzięki specjalnym narzędziom, ale i tak nie da się w ten sposób wykryć wszystkich. Ponadto rozwój oprogramowania nieuchronnie wprowadza nowe błędy wraz z nowym kodem. Tak więc twierdzenie że załatane zostaną wszystkie błędy (nawet jeśli chodzi tylko o błędy przepełnienia bufora) jest ciężkie do udowodnienia, chyba że zostanie przeprowadzony dokładny audyt każdej linijki kodu, a na to stać tylko nielicznych (np. NASA i to też tylko w krytycznych projektach)
- tad
- 2007-08-29 08:59:27
@mario, ależ jaki sens ma w dużych projektach rozprawianie o koszcie zakupu narzędzi czy usług deweloperskich - z założenia przeznaczanych dla wielu projektów. Raczej już bym uwypuklał koszty całkowite, łatwość/sprawność/przewidywalność utworzenia prototypów nakierowanych na potrzeby zarządu u klienta, odpluskwiania systemu, łatwość rozwoju lub modyfikacji przeprowadzanych wielokrotnie na powstającym systemie (w wyniku zmian pomysłów głównego użytkownika lub sponsora pojektu lub realiów prawnych) i w kolejnych latach po jego oddaniu. Jeżeli koszty narzędzi i usług deweloperskich są istotne wobec małej skali, to również dlaczego nie korzystać w tak małych rozwiązaniach z narzędzi MS darmowych mając na względzie łątwość zastosowania dużych narzędzi w przyszłości i niski koszt rozwoju (czas, błedy przy zmianie skali itd)?
- ff
- 2007-08-29 09:14:21
RAM: dobra uwaga: "społeczność domagała się DRM" he he he. Chyba zaraz specjaliści z MS będą chcieli nam wmówić, że społeczność również wymyśliła restrykcyjne licencje na oprogramowanie (te wszystkie OEM-y), brak kodu źródłowego (dla dobra użytkownika oczywiście, bo mógłby przecież coś zepsuć), konieczność aktywacji systemu po jego instalacji itp. itd. Po prostu Microsoft jest dobrodziejem ludzkości, a niewdzięczni użytkownicy obrzucają go błotem i jeszcze - o z grozo - instalują inne systemy operacyjne. No po co, skoro Windows jest już prawie doskonały? Szczerze mówiąc rozczarował mnie pan Rick Rashid. Wywiad z nim nie zawiera niczego nowego poza kilkoma banałami, nic nie znaczącymi ogólnikami oraz reklamowymi przechwałkami.
- iPhoo
- 2007-08-29 10:14:07
Windziarscy fanboye! Przy kupnie dowolnego software Microsoftu miejcie na uwadze, że: "piractwo wpływa na zwiększenie cen dla uczciwych użytkowników, niższy poziom wsparcia i opóźnienia w powstawaniu nowych produktów, co wpływa na obniżenie ogólnego wyboru i jakości oprogramowania." Płacicie więc za gorsze oprogramowanie, za "piraty" i za wsparcie na niższym poziomie. 99% much jednak się nie myli (a ile z nich to piraci?), bo ich złe wybory mieszczą się "w granicach błędu statystycznego".
- piszczel
- 2007-08-29 10:52:14
Zaistnienie na świecie produktu jak MS nie jest czymś tragicznym i ostatecznym. MS odegrał w rozwoju ludzkości swoją rolę. Żyły kiedyś na na świecie także duże giganty - DINOZAURY. Co po nich zostało? Dzisiaj są synonimem czegoś co dawno minęło, czegoś mocno archaicznego! Sądzę że w obliczu nowych idei i świadomych potrzeb(!) powstaną nowe firmy i ich produkty. Jeżeli będą dobre na pewno zaistnieją na dłużej. To co jest niedopasowane, niekompatybilne do świata, środowiska, potrzeb, umrze. Dobre rozwiązania jak żłówie, będą żyły setki a może tysiące lat i zawsze w kolejnych, nowych wcieleniach produktów będzie w nich coś z tych najlepszych. Reasumując: Nie zatrzymuj się nad gównem jeżeli nie jest dla ciebie smaczne. Zostaw je GNOJARZOM... :)
- Piszczel
- 2007-08-29 11:03:40
Tak swoją drogą to co zrobić jeżeli mam pomysł na ciekawą alternatywę dla obecnych OSów? Szczerze obawiam się, że jak coś ujawnię korporacje mnie zatłuką, żeby chronić swoje interesy. Co robić? Jeżeli jesteś zainteresowany załóż gdziekolwiek na zasobach free stronkę kontaktową z nazwą BI-OS. Znajdę ją i Ciebie to pogadamy <alter ego>
- slone pałeczki
- 2007-08-29 11:05:08
piszczel święte słowa pozdro all. miałem cos skrobnąć lotnego inaczej , ale niechce mi się rozwodzić nad tym co i jak i dlaczego bo ile oczu tyle spojrzeń. :)
- bambino
- 2007-08-29 11:43:36
Tak więc drodzy "linuksowcy". Ktoś wcześniej napisał o poprawianiu w linux w komunikatorze błędów ortograficznych... No właśnie widzę... Aż oczy bolą jak niektóŻy piRZą... Sami pokazujecie swój poziom wylewając swoje żale. Ostatnio używałem najnowszej wersji Ubuntu... walczyłem z nią 3 dni w nadziei, że zrozumiem o co tam chodzi i będzie wszystko działać... Bzdura! Nie potrafiłem zainstalować prawie żadnej aplikacji a do głupich osób nie należę... Co prawda pojawiły się głosy, że ostatnia wersja jest kiepska... ale cóż... przejechałem się. Teraz drodzy "unixowcy" przedstawcie mi wersję linuxa który zastąpi mi windowsa w wykorzystaniu desktopowym... Czytałem mądry artykuł kiedyś o walce windowsa z linuxem... i było podsumowane, że tych systemów nie można porównywać bo mają inne zastosowanie! Nie ukryję, że linux jest nie do pobicia na "scenie" serwerowej ale jako system desktop - lezy na glebie i piszczy. Elastyczny kod? Dla informatyka... wybaczcie ale gdy ja zainstaluje ten "bardzo zły system" to mi wszystko działa i nie muszę się wkurzać - jak na linux''ie... Ja do windowsa nie mam większych zastrzeżeń... Instaluje wiele darmowych aplikacji opensource bądź trialów i nie martwię się o bezpieczeństwo... Linux ma równie wiele luk które pokazują aktualizację jego... Jak dla mnie linux nie ma żadnego zastosowania... A używać go nie będę bo tak sądzą "znawcy". Będę potrzebował - zainstaluje a wasze żale wołają o pomstę do nieba. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich tych którzy zrozumieli przesłąnie tej wiadomości :)
- max
- 2007-08-29 11:58:49
bambino napisał: "a do głupich osób nie należę..." Ależ właśnie 3 dniową walką z systemem pokazałeś, gdzie należysz:) Czy jeśli pojedziesz do obcego kraju i tam zobaczysz bidet (a dajmy na to, że jeszcze go w życiu nie widziałeś) to próbujesz do niego narobić? Bo taki do kibla podobny? Przyzwyczajenia windowsiane to nie atut. To obciążenie.
- OrkanSpec
- 2007-08-29 13:31:44
@bambino Przejście z jednego systemu na drugi jest zawsze wyzwaniem. Przejście z Windowsa na Linuksa jest trudne, a według mnie przejście z Linuksa na Windowsa jest jeszcze trudniejsze. Przykładowo instalacja programów w Linuksie jest znacznie łatwiejsza, niż w Windows. O ile oczywiście wiemy, jaki program chcemy zainstalować. Znam wiele osób, którym zainstalowałem Linuksa, wszystkie te osoby zostały przy tym systemie. A były to głównie osoby niezbyt zaznajomione z komputerami, chociaż byli też fachowcy. Dodam, że mój czteroletni dzieciak dobrze posługuje się tym systemem, uruchamia wiele gier, programów użytkowych, a ja mam pewność, że nawet jakby się postarał, to nic tam nie uszkodzi. > przedstawcie mi wersję linuxa który zastąpi mi windowsa w wykorzystaniu desktopowym Np. Ubuntu czy Kubuntu. Dobrze jest mieć znajomego, który co najmniej parę miesięcy korzysta z tej dystrybucji, a który odpowie na parę podstawowych pytań. Migracja jest możliwa, jeżeli: -) w Linuksie wykonasz potrzebne rzeczy - przykładowo do chodzenia po internecie Linux jest znacznie lepszy od Windows, ale jeżeli musisz korzystać z AutoCADa, to zostań przy Windows, -) Linux obsłuży Twój sprzęt - z tym bywają problemy; przed zakupem komputera czy części warto sprawdzić, czy nie będzie z tym problemów w przyszłości, -) poświęcisz jednak trochę czasu na naukę podstaw obsługi systemu - Windowsów uczyłeś się pewnie wiele lat, a tu w ciągu 3 dni chcesz opanować administrację nowego systemu... Na koniec dodam, że Windowsy obsługuję od kilkunastu lat (zaczynając od 3.11, akutalnie XP), a Linuksa od trzech lat. Aktualnie obsługa Linuksa jest dla mnie o wiele prostsza i intuicyjna, niż Windows. Irytuję się, jak wiele rzeczy jest "niedorobionych" w Windows XP - "niedorobionych", bo normalnie w Linuksie jest to zrobione o wiele lepiej.
- slone paleczki
- 2007-08-29 13:33:16
:) heheheh to sie usmiałem maxiu. Ubuntu to janprostrze chyba wydanie rodem Linux. Tam nawet nic sie nie robi bonawet instalacja kobeków samo sie robii nie wliczając innych innosci :) Tylko trzeba czytac ze zrozumieniem maxiu a swiat stanie sie prosty. I uprzedze twoje pytania wewnentrzne -tak mam i MS i L :) ale uruchomione na VM-ie
- słone paluszki
- 2007-08-29 13:39:02
maxiu sorrka :) żesz kurka wodna z tego smiechu pomylilem nicka :D:D:D nalezy napisac to tak :) heheheh to sie usmiałem bambino. Ubuntu to janprostrze chyba wydanie rodem Linux. Tam nawet nic sie nie robi bonawet instalacja kodeków samo sie robii nie wliczając innych innosci :) Tylko trzeba czytac ze zrozumieniem bambi a swiat stanie sie prosty. I uprzedze twoje pytania wewnentrzne -tak mam i MS i L :) ale uruchomione na VM-ie
- ~gość
- 2007-08-29 14:36:26
Zagorzali Linuksowcy, ile byście się nie wyginali w rzucaniu błotem po oknach i wychwalaniu pingwinów to prawda jest taka, że istnieje cos takiego jak gospodarka rynkowa, która jest sprawiedliwym sędzia. Jeśli linuks będzie lepszy w zastosowaniach, do których wykorzystywany jest najczęściej windows to wszyscy zaczną używać tego pierwszego. Co do samych systemów optowałbym raczej za powiedzeniem ze nie ma systemów bezpiecznych są tylko dobrze lub źle skonfigurowane. Linuksy są fajne, ale nie widzę dla nich miejsca w żadnej większej firmie, nie powiedziane że się to kiedyś nie zmieni, ale jak na razie nic tego nie zapowiada. Osobiście tez używam linuksa, sprawuje się dobrze jako serwer proxy lub maszyna do pisania, ale obecnie nie widzę niestety dla niego żadnego innego zastosowania. Nie widzą go też osoby odpowiedzialne za informatykę w większych firmach, może się mylą, możliwe też, że mylą się ci, którzy ich zatrudniają i plącą im po 40 do 60 tys. euro rocznie. Jeśli uważacie ze to wy macie racje, spróbujcie, może to was tam zatrudnią.
- w591
- 2007-08-29 16:35:54
Witam! I wszystko jasne: "... Dzięki temu nasze rozwiązania do audytu kodu mogą zweryfikować, czy ta specyfikacja jest zgodna z kodem, do którego jest przypisana ..." Najpierw pisze się kod i w zależności jak działa pisze się do tego specyfikację? Tu jest ten cały pies pogrzebany... 1. Chyba wystarczająco to wyjaśnia dlaczego Microsoft ma kłopoty z własnymi "standardami". Ludzie od specyfikacji nie nadążają za koderami. 2. Normalnie to chyba powinna być dokładna specyfikacja, a później na jej podstawie powstaje kod. Mylę się? Pozdrawiam!
- ja
- 2007-08-29 19:46:52
Największą wadą Linuksa są linuksiarze, wystarczy jakikolwiek artykuł ze słowem "Microsoft" albo "Windows" w tytule i już się zlatują jak muchy do g*wna i zaczynają marudzić. Nawet na stronach z programami do windowsa np. dobreprogramy.pl jest pełno tej hołoty, ciekawe czego na niej szukają- przecież swoje badziewiaste programiki mają w repozytorium. Widać podniecają ich wojenki z użytkownikami Windowsa.
- max
- 2007-08-29 20:39:05
największą wadą internetu jest chamstwo internautów, kolego "ja"
- Czarek
- 2007-08-29 20:49:34
@anonim ponizej: gospodarka rynkowa nie znaczy, ze zwycieza lepszy. Wiedzial to juz Kopernik. A zastosowanie jako maszyna do pisania to 80% rynku informatycznego (zapomniales jeszcze o serwerach bazodanowych). A to, ze Linux nie jest najlepszy do takich czy innych zastosowan nie znaczy, ze jest nieodpowiedni do wielu innych.
- fffatman
- 2007-08-29 22:37:22
@luk: "pozdrawiam tych co są w stanie zrozumieć to, że większości ludzi produkty Microsoftu odpowiadają". Większości ludzi produkty Microsoftu odpowiadają dopoki se nie kupia kompa do domu za wlasna forse. Padaka "systemu dla ludzi" po 2ch mcach (teoretycznie) leczy. Teoretycznie - zawsze znajdzie sie dobry kolega z piratem. Porada dla usera? Mac.
- fffatman
- 2007-08-29 23:18:55
@Łowca Pingwinów: "... i słodkim poczuciem "elitarności" wynikającym z używania systemu którego popularność na komputerach domowych mieści się w granicach błędu statystycznego." Pamietaj dziecie, ze ten blad statystyczny to takze serwery sieciowe kontrolujace "serwery" MSoftu.
- Alathea
- 2007-08-30 11:18:24
Linux jest chyba dobry tylko dla studentów informatyki. Normalny człowiek się w tym nie połapie. Masa dystrybucji, samemu trzeba wszystko konfigurować - nie wiadomo w co ręce włożyć i kiedy znaleźć na to czas. Poza tym nie wszystko co ms to złe - pakiet office wciąż nie ma sobie równych.
- OrkanSpec
- 2007-08-30 12:45:41
@Alathea: jak popatrzysz na dowolny system inny niż MS Windows, to trudno tak od razu się w tym połapać. Podobnie, jak użytkownik Linuksa z np. Gnome popatrzy na Vistę, to powie: "Ale tu bałagan! Nic tu nie można zrobić!" Do przejścia na Linuksa, czy może lepiej sprawdzenia jakiegoś Linuksa, najlepszy jest znajomy, który ma taką dystrybucję i poradzi, co zrobić. Zamiast znajomego może być też dobra strona w internecie. A sama obsługa systemu jest prostsza, niż Windowsa. Konfiguracja? Dla mnie jest prostsza... Przykładowo obsługa DivX'ów: w Windows musimy szukać kodeków w internecie, coś tam znajdziemy i zainstalujemy, a obok kodeków coś nam zacznie łazić po komputerze. A w Linuksie? Przykładowo w Kubuntu instaluję jedną udostępnioną paczkę i mam obsługę formatu DivX i wielu innych.
- Stawik
- 2007-08-30 18:17:52
Hmm, a czemu uzytkownicy Linuxa nie moga pojac ze korzystanie z produktow MS jest bardzo wygodne i efektowne. Cigle tyko czytam jak to im sie dobrze pracuje na linuxie. ok niech tak bedzie, w kozdu kazdy moze lubic cos innego. ale jak ktos napisze ze mu sie dobrze na windows pracuje to zaraz slyszy ze jakis heretyk. A mi sie bardzo dobrze pracuje na windows Vista (na XP juz jakos dziwnie mi sie pracuje, taki przestarzaly), jak dla mnie bardzo udany system. do tego MS office 2007 i wszystko co potrzebuje robie. oczywiscie wszystko w AD (w robocie bo w domu to wiadomo bez AD) wiec i zarzadzac latwo. jak dla mnie bajka. Wszystkie programy mi dzialaja.
- max
- 2007-08-31 09:53:35
re Stawik: nie przejmuj się. Jedni lubią Mozarta, inni jak im buty śmierdzą. A że nie każdy jest audiofilem... ;)
- Stawik
- 2007-08-31 14:17:41
I wlasnie o takich troli jak MAX mi chodzi. Czlowiek jest tak ograniczony i okrojony w swoich pogladach ze az szok. A potem sie linuxiarze dziwia ze ich inni od oszolomow i fanatykow wyzywaja.
- max
- 2007-08-31 17:01:40
a ty wszędzie widzisz atak, spisek, szarą sieć i taśmy rydzyka. weź odpuść, to będzie ci się lepiej żyło. HOWGH
- kornik__
- 2007-09-04 21:45:07
@Stawik "korzystanie z produktow MS jest bardzo wygodne i efektowne" moze i wygodne, efektowne czasem gdy masz wiecej RAMu w zapasie, a co najwazniejsze _EFEKTYWNE_... no coz szkoda gadac. taka mala dygresja dla uzytkownikow znienawidzonej neostrady.... usluga dostepowa Neostrada xxxx dziala najlepiej gdy (najlepsze rozwiazania na koncu): 1. posiadasz wlasny _POZADNY_ modem 2. komputer, do ktorego podpiety jest modem nie pracuje pod kontrola windowsa visty 3. komputer, do ktorego podpiety jest modem nie pracuje pod kontrola windowsa 4. uzywasz routera (najlepiej belkina)
Sukienka z efektem wody Nife S15
Pobierz bezpłatnego e-booka 


